Deszcz, burze, porywisty wiatr i niezbyt wysokie temperatury pogoda zarówno w sobotę jak i w niedzielę raczej nie będzie nam sprzyjać. Opady w niektórych regionach kraju mogą być bardzo intensywne



Pobieranie 22.94 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar22.94 Kb.


Deszcz, burze, porywisty wiatr i niezbyt wysokie temperatury - pogoda zarówno w sobotę jak i w niedzielę raczej nie będzie nam sprzyjać. Opady w niektórych regionach kraju mogą być bardzo intensywne, a towarzyszący burzom wiatr może osiągać w porywach nawet 70 km/h. Prognozy synoptyków nie są optymistyczne. Najbliższe cztery dni, zwłaszcza na wschodzie kraju, upłyną pod znakiem ulew.

Najbardziej intensywne opady deszczu spodziewane są na Podlasiu, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. Od soboty do wtorku spadnie tam od 100 do nawet 130 litrów wody na metr kwadratowy. Niestety, meteorolodzy nie wykluczają wzrostu zagrożenia powodziowego.

Pod znakiem deszczu i burz upłynie nie tylko sobota i cała niedziela, ale i początek nadchodzącego tygodnia. Lato przywitamy więc z ulewami i niskimi jak na czerwiec temperaturami.

Skandynawia, Europa centralna i kraje basenu Morza Śródziemnego znajdują się w zasięgu rozległego niżu z układem frontów atmosferycznych, pozostałe obszary kontynentu są pod wpływem wyżów.



Szczegółowa prognoza na 19 i 20 czerwca

W Polsce pogodę kształtuje niż z ośrodkiem nad Litwą, z północnego zachodu napływa nieco chłodniejsza polarno-morska masa powietrza. Ciśnienie w Warszawie w południe wyniesie 993 hPa.

W sobotę na zachodzie kraju początkowo zachmurzenie duże i miejscami przelotne opady deszczu, później postępujące od zachodu większe przejaśnienia i zanik opadów. Na wschodzie kraju zachmurzenie duże i opady deszczu, które okresami mogą być o natężeniu umiarkowanym, miejscami możliwe są burze. Temperatura maksymalna od 16 stopni Celsjusza na Wybrzeżu do 22 stopni Celsjusza na południowym wschodzie. Wiatr słaby, zmienny, jedynie na Wybrzeżu umiarkowany, z kierunków zachodnich. W czasie burz porywisty, w porywach do 70 km/h.

W nocy zachmurzenie małe lub umiarkowane, tylko na północnym wschodzie początkowo duże z przelotnymi opadami deszczu, potem stopniowy zanik opadów i przejaśnienia. Nad ranem na krańcach południowo-wschodnich wzrost zachmurzenia do dużego i możliwe opady deszczu. Miejscami wystąpią zamglenia i mgły. Temperatura minimalna od 6 stopni Celsjusza na Żuławach do 13 stopni Celsjusza na południowym wschodzie. Wiatr słaby, zmienny.



Niedziela upłynie pod znakiem burz i deszczu

W niedzielę na zachodzie kraju zachmurzenie małe lub umiarkowane, na pozostałym obszarze zachmurzenie duże z opadami deszczu. Na krańcach południowo-wschodnich po południu możliwe burze. Temperatura maksymalna od 17 stopni Celsjusza miejscami na Śląsku i krańcach południowo zachodnich do 23 stopni Celsjusza na Pomorzu. Wiatr słaby i umiarkowany, w czasie burz dość silny i porywisty, w porywach do 60 km/h, z kierunków wschodnich.

W Warszawie w sobotę zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Przelotne opady deszczu, możliwa burza. Temperatura maksymalna 19 stopni Celsjusza. Wiatr słaby, w czasie burzy porywisty, w porywach do 80 km/h, zmienny.

W nocy zachmurzenie umiarkowane. Temperatura minimalna 10 stopni Celsjusza. Wiatr słaby, zmienny. W niedzielę zachmurzenie duże z opadami deszczu, które okresami mogą być o natężeniu umiarkowanym. Temperatura maksymalna 20 stopni Celsjusza. Wiatr umiarkowany, północno-wschodni.



Kamienny obelisk ku czci adwokatów broniących oskarżonych poznaniaków o udział w strajku w czerwcu 1956 roku i innych procesach politycznych, odsłonięto w sobotę w Poznaniu.

Pomnik powstał z inicjatywy Okręgowej Izby Adwokackiej w Poznaniu i ma być hołdem dla wszystkich adwokatów broniących w procesach politycznych. Napis na obelisku brzmi: "Adwokatom, niezłomnym obrońcom w procesach czerwca 1956 i procesach politycznych"

- Ten pomnik powinien powstać i powstał. W tamtych czasach adwokaci poznańscy, jako pierwsi odważyli się bronić oskarżonych o sprawy polityczne. Nie dopuścili, by ze strajkujących zrobić chuliganów. Wielu z nich zostało przez to pozbawionych praw do wykonywania swojego zawodu, inni byli prześladowani - powiedział mecenas Andrzej Reichelt, Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu i pomysłodawca przedsięwzięcia.

Obelisk, tak jak budynek prokuratury, koło którego stanął, został zaprojektowany przez poznańskiego architekta Andrzeja Kurzawskiego. Uroczystego odsłonięcia dokonali prezydent Poznania Ryszard Grobelny, Zofia Gutowska - córka Michała Grzegorzewicza, adwokata, który wraz ze Stanisławem Hejmowskim był nieformalnym przywódcą ławy obrończej procesów robotników po 1956 roku.

- Czerwiec 1956 roku dla Poznania jest ważny nie tylko jako data, ale i ciąg historii. Zaczęło się symbolicznie, a w jakiś sposób to wszystko trwa do dziś, przede wszystkim pamięć. Widzimy w Poznaniu coraz więcej symboliki Czerwca '56. Bardzo mnie to cieszy - powiedział na uroczystości prezydent Poznania Ryszard Grobelny.

Odsłonięcie pomnika było elementem obchodów 54. rocznicy Powstania Poznańskiego Czerwca 1956 roku. 28 czerwca 1956 r. poznańscy robotnicy Zakładów im. Stalina (tak wówczas nazywały się Zakłady Cegielskiego) podjęli pod hasłami "chleba i wolności!" strajk generalny i zorganizowali masową demonstrację uliczną. Następstwem robotniczego wystąpienia stały się dwudniowe starcia na ulicach miasta.

Według badań IPN, zginęło w nich co najmniej 58 osób (w tym kilku żołnierzy i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa), a kilkaset osób zostało rannych (wśród nich pacyfikujący demonstracje i ranni w wyniku ostrzału budynków służby bezpieczeństwa przez robotników). Około 746 osób aresztowano.

Poznański Czerwiec 1956 r. był pierwszym w Polsce masowym wystąpieniem robotniczym przeciwko komunistycznym władzom.



W najbliższy piątek kończy się rok szkolny i zaczyna czas wakacyjnych wyjazdów. Jak co roku rodzice wyjeżdżających dzieci mogą zwrócić się o skontrolowanie stanu trzeźwości kierowcy i stanu technicznego autokaru, którym będą podróżować - poinformował stołeczny ratusz.

Na parkingu przy ul. Łazienkowskiej (obok hali Torwaru) kontrole będą przeprowadzać policjanci Wydziału Ruchu Drogowego KSP, od poniedziałku do piątku w godzinach 5.30-9.30 lub do czasu zakończenia kontroli ostatniego pojazdu.

Na kontrolę można umówić się także w miejscu odjazdu dzieci. W tym celu należy zadzwonić po numer 22 603 77 18; działa on w weekendy w godzinach 9.30-5.30, a w dni robocze - między 8 a 16. Całą dobę czynny jest też numer 22 603 77 55. Przyjmowane są pod nim zgłoszenia, gdy nie jest wystawiony posterunek przy Torwarze oraz gdy nieczynny jest poprzedni numer telefonu.

Stałe punkty kontroli autobusów

Kontrole będzie przeprowadzać także Inspekcja Transportu Drogowego. Stałe punkty kontroli autobusów będą działać w wakacje przy Torwarze i przy Sali Kongresowej.

W piątek 25 czerwca punkt przy Torwarze będzie działać w godzinach 14-21, a przy Sali Kongresowej w godzinach 14-20. W sobotę 26 czerwca kontrole przy Torwarze będą odbywać się między 5.30 a 22, a przy Sali Kongresowej - między 5.30 a 12.30. Dzień później w godzinach 5.30-19 będzie funkcjonować punkt przy Torwarze.

Zginęło 928 osób, 11382 zostały ranne

W każdy wtorek i czwartek podczas wakacji kontrole na parkingu przy Torwarze inspektorzy ITD będą prowadzić w godzinach 6.30-9.30 lub do ostatniego autokaru.

Według statystyk KGP, w lipcu i sierpniu 2009 r. na terenie Polski doszło do 8557 wypadków drogowych, 928 osób poniosło śmierć, a 11382 osoby doznały obrażeń ciała.

Szczegółowe informacje na temat kontroli można znaleźć na stronach internetowych warszawskiej drogówki: http://wrd.policja.waw.pl oraz mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego: www.mazowsze.witd.gov.pl.

. . .

Na łamach komunistycznego włoskiego dziennika "Liberazione" ukazał się w sobotę list robotników z fabryki Fiata w Tychach do kolegów z zakładu pod Neapolem z apelem o "sabotaż" umowy z koncernem w sprawie przeniesienia produkcji pandy z Polski.

W liście, który - jak wyjaśniono - napisała 13 czerwca grupa robotników z fabryki Fiat Auto Poland w związku z zapowiedzianym na wtorek referendum wśród załogi zakładu w Pomigliano d'Arco na temat planów przeniesienia tam produkcji pandy, znajdują się następujące słowa: "Fiat prowadzi bardzo brudną grę z pracownikami".

"Kiedy przeniosą produkcję, tu w Polsce powiedzą nam, że gdybyśmy ciężko pracowali i przekroczyli wszelkie limity produkcji, zachowalibyśmy nasze miejsca pracy i utworzono by następne" - czytamy w liście.

"Oni myślą, że ludzie nie będą walczyć z powodu obawy o utratę pracy. Ale my jesteśmy wściekli" - napisali polscy robotnicy.

Podkreślili, że odkąd ogłoszono plany przeniesienia produkcji pandy do Włoch, "na Tychy padł strach".

"Fiat myśli, że może z nami robić, co chce" - stwierdzili.

"Teraz proszą włoskich robotników, by zaakceptowali gorsze warunki, jak robią to za każdym razem. Temu, kto dla nich pracuje, uświadamiają, że jeśli nie zgodzą się pracować jak niewolnicy, ktoś inny gotów jest robić to na ich miejscu" - głosi list niepodpisanych pracowników z Fiat Auto Poland.

"Nie możemy rywalizować dalej między sobą o miejsca pracy. Musimy zjednoczyć się i walczyć na forum międzynarodowym o nasze interesy. Nam w Tychach nie pozostaje nic innego, jak przestać padać na kolana i zacząć walczyć. Prosimy naszych kolegów o stawienie oporu i sabotowanie firmy, która wysysała przez lata z nas krew, a teraz nas opluwa" - napisali autorzy apelu kończąc go słowami: Robotnicy, nadeszła pora zmian".

Przeciwko porozumieniu z Fiatem - na tle sporu o prawa pracownicze i organizację pracy w Pomigliano d'Arco - opowiada się jedynie lewicowy włoski związek metalowców Fiom.



Tomasz Gollob wygrał historyczne Grand Prix Polski w Toruniu. Pierwszy raz zmagania odbywały się na toruńskiej Motoarenie, pierwszy raz w historii w turnieju SGP wzięło udział aż sześciu Polaków, pierwszy raz całe podium padło łupem Biało-Czerwonych!

Po trzech seriach na prowadzeniu z dziewięcioma punktami znajdował się Tomasz Gollob. "Profesor Speedwaya" po fascynującym pojedynku w 10. biegu pokonał Rune Holtę i Jarosława Hampela. Wszyscy reprezentanci Polski przed tym startem mieli komplet punktów na swoim koncie. Hampel, który prowadził niemal przez cały wyścig "o błysk szprychy" został wyprzedzony przez popularnego "Ryśka".

Gollob również w kolejnych seriach zanotował zwycięstwa i z kompletem punktów zakończył fazę zasadniczą. Świetnie jeździli także Holta (pokonał w bezpośrednim pojedynku Jasona Crumpa w powtórzonym czternastym biegu) i Hampel.

Nieco gorzej wypadli inni Biało-Czerwoni. Żegnający się z cyklem Grand Prix Piotr Protasiewicz zwyciężył dopiero w ostatnim biegu - notując ogółem pięć punktów w pięciu startach. Adrian Miedziński zawody zakończył z kontem zwiększonym o "oczko" w stosunku do popularnego "PePe". Dzięki dobremu układowi punktowemu i wycofaniu się z zawodów Chrisa Holdera - Miedziński awansował do półfinału.

Szansę debiutu dostał szósty polski zawodnik w tych zawodach (rekord dotychczasowych zmagań SGP), Artur Mroczka. Zawodnik w ostatnim biegu zastąpił kontuzjowanego Chrisa Holdera, ale nie będzie tego wyścigu wspominał najlepiej. Mroczka stracił kontrolę nad motorem po najechaniu na koleinę i wpadł w Magnusa Zetterstroema. Obu zawodnikom potrzebna była pomoc medyczna, a Polak został wykluczony z powtórki.



Zapis relacji "bieg po biegu" z Speedway Grand Prix Polski w Toruniu

Tuż za Gollobem po fazie zasadniczej znalazł się mistrz świata Jason Crump (13 pkt.), który powraca do wielkiej formy. Sporo punktów stracił natomiast wicelider klasyfikacji generalnej Grand Prix - Kenneth Bjerre - który z dorobkiem czterech "oczek" nie wystąpił w półfinale.

W pierwszym półfinale świetnie pojechał polski duet Gollob - Hampel, który nie zostawił żadnych nadziei Nicki Pedersonowi i Woffindenowi.

Drugi półfinał to wielki popis Rune Holty, który po doskonałej akcji tuż przy płocie "przefrunął" obok rywali (na czele z Jasonem Crumpem) i jako pierwszy minął linię mety. Oprócz trzech Polaków stawkę finału uzupełnił Jason Crump. Adrian Miedziński nie był w stanie nawiązać walki z rywalami.



Klasyfikacja generalna Speedway Grand Prix

Wielki finał to popis "Profesora Speedwaya" Tomasza Golloba, który był bezkonkurencyjny w Toruniu! Próbował walczyć z nim Rune Holta, ale musiał zadowolić się drugim miejscem. Na dystansie Jarosław Hampel wyprzedził Jasona Crumpa i całe podium padło łupem Biało-Czerwonych!

Piękny wieczór w Toruniu, zakończony "Mazurkiem Dąbrowskiego". Gollob i Hampel znaleźli się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej SGP!

Takiej serii w cyklu GP Polacy jeszcze nie mieli. Wygrali trzeci turniej z rzędu - przed dwoma tygodniami w Kopenhadze najlepszy był Hampel przed Gollobem, a wcześniej w Pradze triumfował Gollob. Jeśli utrzymają formę do końca sezonu, to między sobą powinni rozstrzygnąć walkę o mistrzostwo świata. Do tej pory jedynym polskim złotym medalistą pozostaje Jerzy Szczakiel, który w 1973 roku wygrał jednodniowy finał w Chorzowie. . Do końca cyklu GP pozostało sześć eliminacji. Następny turniej 10 lipca w Cardiff, ostatnie zawody odbędą się w październiku w Bydgoszczy.

Finał:

1. Tomasz Gollob (Polska) - 6



2. Rune Holta (Polska) - 4

3. Jarosław Hampel (Polska) - 2



4. Jason Crump (Australia) - 0

Pobieranie 22.94 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna