Dźwięk Słowa Kwartalnik Niewidomych Województwa Śląskiego nr 1 (35) 2009 r



Pobieranie 152.19 Kb.
Strona1/3
Data07.05.2016
Rozmiar152.19 Kb.
  1   2   3
Dźwięk Słowa

Kwartalnik Niewidomych Województwa Śląskiego

NR 1 (35) 2009 r.
Wydawca:

Zarząd Okręgu Śląskie­go Polskiego Związ­ku Niewidomych

41-500 Cho­rzów ul. Katowicka 77, tel. 32. 241 37 37, 771 09 22, faks 32. 771 09 23


Redaktor Naczelny

Ryszard Rzebko
Kolegium redakcyjne

Marian Marek Ciszak

(sekretarz redakcji),

Jerzy Janas

(konsultant merytoryczny),

Jolanta Kołacz,

Iwona Ku­char­ska,

Dariusz Opioła,

Ilona Raczyńska,

Ryszard Rzeb­ko

(redaktor naczelny)
Adres re­dak­cji:

Agencja „Nasze Sprawy”

ul. Korfantego 191/E,

40-153 Ka­to­wi­ce,

tel. 032.253-05-41,

tel./fax 032.730-29-28,

tel. kom. 0601. 41-44-60

e-mail: re­dak­cja@na­sze­spra­wy.com.pl

www.naszesprawy.com.pl

www.nie­pel­no­spraw­ni.in­fo.pl



Redakcja techniczna

i przy­go­to­wa­nie

poligraficzne:

Agencja ina-press Katowice



Redakcja zastrzega sobie pra­wo skrótów i zmian w nad­sy­ła­nych materiałach oraz nie bie­rze

odpowiedzialności za treść ogłoszeń
Wydano przy wsparciu fi­nan­so­wym PFRON i ROPS w Katowicach ze środków Województwa Śląskiego


W numerze:

  • Zamiast spisu treści

  • Uwierzyć w siebie

  • Honory za zasługi

  • Galeria przez dotyk

  • Braille wczoraj i dziś

  • W 200. rocznicę urodzin Louisa Braille’a

  • Aktualność pisma Ludwika Braille’a część 1

  • Słuchanie filmu

  • Koło PZN w Jaworznie

  • Najlepsi sportowcy z niepełnosprawościami w 2008 roku

  • Wysokie odznaczenia dla sportowców

  • Wsparice EFS

  • O samodzielność niewidomych

  • Solidarna pomoc dla Sandry

  • Pieniądze dla telepracownika

  • Elementarz telepracy

  • W Płocku testują mapę

  • Radiostacje Załęskiego Przedmieścia „...sto tysięcy z papugami katarynek”

  • Widzący niewidomy

  • Nić Ariadny

  • Wędrówka jako sposób na życie


Uwierzyć w siebie
W Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach już po raz siódmy – z inicjatywy posła Marka Plury – 9 marca odbyła się uroczystość wręczenia wyróżnienia „Lady D.” z jego udziałem oraz wicemarszałek Senatu RP Krystyny Bochenek, przewodniczącej kapituły Lady D., prezydenta Katowic, marszałka województwa, przedstawicieli najwyższych urzędów, firm, organizacji i instytucji Śląska oraz mediów i licznie obecnej publiczności.

Tytuł jest skrótem angielskiego wyrażenia Lady Disabled – Dama Niepełnosprawna. Obdarzane nim kobiety wnoszą istotny wkład w życie społeczne.

– Z uporem, ale i z gracją radzą sobie z własną niepełnosprawnością, ale także – a może przede wszystkim – pomagają radzić sobie w życiu wielu innym. Robią to realizując swoje marzenia i swoje powołanie – powiedział na wstępie Marek
Plura
. – Myślę, że wszyscy wiedzą – dodał – iż nie są to wybory miss ani w żadnym razie casting czy jakakolwiek rywalizacja. Wyróżnione panie są wspaniałym przykładem, by inni uwierzyli w swoje marzenia i w to, że warto je realizować.

– Te osoby udowadniają nam codziennie, że powinniśmy mieć więcej pokory wobec życia. Wszystkim „narzekaczom” proponuję przyjrzeć się dzisiejszym laureatkom – dodała przewodnicząca Kapituły wyróżnienia, Krystyna Bochenek.


Przyznano następujące wyróżnienia „Lady D.”:

Kategoria: sport– Katarzyna Pawlik – pływaczka.

Multimedalistka Paraolimpiady w Pekinie. Zdobyła jeden złoty medal, dwa srebrne i jeden brązowy – najwięcej spośród polskich uczestników igrzysk w Pekinie.

Kategoria: aktywność społeczna – Hanna Pasterny.

Niewidoma konsultantka ds. osób niepełnosprawnych, romanistka przygotowująca się do pracy logopedy, znawca i konsultant projektów urządzeń ułatwiających życie osobom niewidomym nagrodzonych na światowych targach innowacji w Brukseli.

Kategoria: kultura i sztuka – głuchoniewidoma śpiewaczka Karolina Szulga.

Ma już w swoim dorobku nagrane trzy płyty i jest laureatką wielu konkursów. – To duże wyróżnienie – powiedziała. – To, że śpiewam, wpływa na mnie pozytywnie, po prostu czuję, że jestem wartościowa.

Kategoria: aktywność zawodowa – Helena Breczko.

Pełnomocnik prezydenta Zabrza ds. osób niepełnosprawnych, założycielka Stowarzyszenia Amazonek w Zabrzu, zaangażowana w integrację organizacji pozarządowych, pracuje jako wolontariuszka.

W kategorii „dobry start” wyróżniono 14-letnią poetkę Jagodę Wójcik, a „wyróżnieniem specjalnym” nagrodzono Alinę Wojtowicz-Pomierny, zastępcę dyrektora Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych za zaangażowanie w wydanie pierwszego w Polsce poradnika „Savoir vivre wobec osób niepełnosprawnych”.

Krystyna Bochenek podziękowała wszystkim paniom wyróżnionym tytułem „Lady D”. i tym, którzy na co dzień z nimi współpracują. – To dzięki Wam ten świat jest piękniejszy – podsumowała.
Iwona Kucharska
Zamiast spisu treści
W pierwszym tegorocznym numerze „Dźwięku Słowa” wiele uwagi poświęcamy obchodom Roku Ludwika Braille`a, ustanowionego w 200-lecie urodzin twórcy niezbędnego dla osób niewidomych alfabetu.

Relacjonujemy przebieg konferencji, która zainaugurowała obchody jeszcze w grudniu 2008 roku, przedstawiamy planowane przedsięwzięcia jubileuszowe,


m. in. wernisaże, konkursy, wizyty i wystawy. Jedną z nich zatytułowaną „Otworzył niewidomym bramy wiedzy” zorganizowała w lutym br. Biblioteka Śląska w Katowicach. Publikujemy też tekst dr. Stanisława Jakubowskiego, w którym przybliża on początki alfabetu i pisma brajlowskiego oraz kreśli jego perspektywy.

Miniony rok był też rokiem paraolimpijskim, a jego zwieńczeniem była grudniowa, sportowa gala w warszawskim hotelu Marriott, na której uhonorowano dziesięcioro najlepszych paraolimpijczyków, w tym medalistów z dysfunkcjami wzroku. Otrzymali oni również wysokie odznaczenia państwowe.

Z wydarzeń lokalnych przedstawiamy panie, które zostały wyróżnione tytułem Lady D., zróżnicowaną i ciekawą działalność prowadzoną przez Koło PZN
w Jaworznie, akcję pomocy zorganizowaną przez SOSW w Dąbrowie Górniczej na rzecz pomocy poszkodowanej w wypadku uczennicy, zaś Henryk Szczepański prezentuje radiostacje załęskiego przedmieścia. Na zakończenie numeru przedstawiamy bogatą działalność prowadzoną na niwie sportu i turystyki przez Stowarzyszenie „Smrek” z Bielska-Białej, które w lutym tego roku obchodziło 15 lat swego istnienia.

Życzę ciekawej lektury.



Redaktor
Honory za zasługi

27 lutego w Urzędzie Miasta Warszawy wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski w imieniu prezydenta RP udekorował odznaczeniami państwowymi zasłużonych pracowników i działaczy Polskiego Związku Niewidomych. Uhonorowani zostali:



Jan Sideł – przewodniczący Głównej Komisji Rewizyjnej PZN – Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski;

Jan Kwiecień – wieloletni członek Zarządu Głównego PZN, aktualnie dyrektor i sekretarz Zarządu Okręgu Śląskiego – Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski;

Anna Woźniak-Szymańska – prezes Zarządu Głównego PZN – Złoty Krzyż Zasługi;

Małgorzata Pacholec – dyrektor PZN – Złoty Krzyż Zasługi;

Zenon Bryja – wiceprezes Zarządu Głównego PZN kadencji 2004-2008, aktualnie członek Zarządu Głównego PZN – Złoty Krzyż Zasługi;

Elżbieta Cieślak – wiceprezes Zarządu Głównego PZN XIV kadencji 2004-2008, aktualnie członek Zarządu Głównego PZN i Zdzisława Krupa – wieloletnia główna księgowa PZN otrzymały Brązowy Krzyż Zasługi.

W uroczystości wzięli udział: Alina Wojtowicz-Pomierna, wicedyrektor Biura Pełnomocnika reprezentująca równocześnie Jarosława Dudę, pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych, Andrzej Sochaj, wiceprezes zarządu PFRON i Bogdan Jaskołd, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Stołecznego.



Jumar
Galeria przez dotyk

Muzeum Regionalne w Stalowej Woli postanowiło mieć swój wkład w przeciwdziałaniu dyskryminacji osób niepełnosprawnych i poszerzyć im możliwości udziału w odbiorze sztuki. Zespół muzeum zaczął od dostosowania budynku tak, aby niepełnosprawni mogli poruszać się po nim bez ograniczeń: zlikwidowali progi, zamontowali schodołaz, rozwiesili oznakowania oraz zamontowali składaną samojezdną platformę.

Tak powstało „Dostępne Muzeum”, w którym stworzono specjalną „galerię przez dotyk” z myślą o osobach niewidomych i niedowidzących. W galerii znajdują się eksponaty takie jak naczynia ceramiczne czy rzeźby, a ich autorami są artyści z Polski i Ukrainy.

Zwiedzający mogą, a nawet powinni dotykać rzeźby, aby je poznać. Galeria zaaranżowana jest w taki sposób, żeby podkreślić swobodę zwiedzających, by czuli się mile widziani. Goście nie muszą nosić kapci muzealnych ani stosować się do licznych znaków mówiących „nie dotykać” czy „zachować ciszę”.

Dopełnieniem ekspozycji są materiały informacyjne dostępne w języku polskim, ukraińskim, angielskim, w alfabecie Braille’a oraz w pliku mp3 do odsłuchania
w odtwarzaczu.

Muzeum w swojej ofercie proponuje również liczne warsztaty plastyczne i artystyczne dla osób niepełnosprawnych.

W tym roku placówka w Stalowej Woli obchodzi dziesięciolecie istnienia. Jest to dobry czas, aby podsumować dotychczasową działalność. Z tej okazji zorganizowano wystawę 40 najciekawszych plakatów z ekspozycji prezentowanych w ciągu 10 lat.

ACh
Braille wczoraj i dziś
Obchody Roku Ludwika Braille’a w Polsce nie trzymają się zbytnio kalendarza. Jeśli spojrzeć na program uroczystości, to ten szczególny rok będzie miał 13 miesięcy. Już 3 grudnia 2008 roku została uruchomiona strona internetowa
www. brajl.pzn.org.pl służąca wielostronnej informacji. Tego samego dnia nastąpiła oficjalna inauguracja jubileuszu twórcy pisma dla niewidomych –
w Bibliotece Narodowej w Warszawie odbyła się konferencja naukowa pod hasłem „Teraźniejszość i przyszłość pisma brajla”, zorganizowana przez Bibliotekę Centralną Polskiego Związku Niewidomych. W części oficjalnej wystąpiły Anna Woźniak-Szymańska, prezes ZG PZN, Małgorzata Pacholec, dyrektor ZG PZN i Teresa Dederko, dyrektor Biblioteki Centralnej PZN. Część naukowa o charakterze panelu dyskusyjnego zawierała referaty przedstawiające nie tylko twórcę pisma, ale także percepcję i przewidywalną przyszłość wynalazku sprzed dwustu lat. Dr Małgorzata Czerwińska z Uniwersytetu Zielonogórskiego mówiła o „Historii pisma brajla”, dr Małgorzata Paplińska z Akademii Pedagogiki Specjalnej – „Nauczanie
i użytkowe zastosowanie pisma brajla
”, dr Stanisław Jakubowski z Akademii Podlaskiej zaprezentował „Elektroniczne zastosowanie pisma brajla”, red. Zofia Krzemkowska przedstawiła „Ludwika Braille’a i jego dzieło”.

– Jeżeli macie na uwadze podniesienie standardu i jakości życia osób niewidomych, potraktujcie brajla priorytetowo; jego promocję, produkcję tekstów oraz nauczanie. Brajl jest potężnym kluczem do uwolnienia osób niewidomych od niewiedzy, do przekazywania informacji o świecie – powiedział kiedyś Colin Low, prezydent Europejskiej Unii Niewidomych.


Zdanie ważkie, bo w czasach błyskawicznie rozwijających się nowych technologii, zwłaszcza informatycznych, pojawiły się głosy, że pismo Braille’a stało się przeżytkiem. Fetyszem i receptą na wszystko stał się komputer z jego pozornie nieograniczonymi możliwościami. Umiejętność korzystania z tego urządzenia przez niewidomych, mówiące programy skonstruowane z myślą o nich i parę innych wynalazków nie tylko postronnemu obserwatorowi mogą sugerować zbędność pisma wynalezionego w innej epoce. Tymczasem trzeba pamiętać o podstawowej prawdzie: brajl jest używany przez osoby niewidome w sposób identyczny jak zwykłe pismo stosowane przez osoby widzące.
Nieznajomość brajla to przecież rodzaj analfabetyzmu. Jak można inaczej samodzielnie czytać czy notować? Nie bez znaczenia jest fakt, że korzystanie z pisma punktowego jest dla niewidzących jedyną szansą opanowania zasad poprawnej pisowni. Ortografia, gramatyka, stylistyka sprawiają sporo kłopotów wielu osobom z dysfunkcjami nie tylko wzroku; co najmniej kilka rodzajów niepełnosprawności (np. brak słuchu) utrudnia poprawne pisanie. W przypadku niewidzących chyba nie ma wątpliwości, że rezygnacja z brajla szybko i całkowicie pogorszyłaby stan ich umiejętności.

Niezbicie dowodzi tego dr Stanisław Jakubowski w tekście „Aktualność pisma Braille’a”, którego pierwszy odcinek publikujemy w tym numerze „Dźwięku Słowa”.


Konferencja, a właściwiej prezentujący swe referaty naukowcy dowiedli na szczęście tezy przeciwnej do poglądów głoszonych przez zwolenników komputera i tylko komputera. Bez wyjątku nie mieli wątpliwości, że pismo brajla nie tylko wciąż ma sens i jest użyteczne, ale też z całą pewnością ma przed sobą niezagrożoną przyszłość. Podczas wystąpień mocno podkreślali, że najnowsze techniki komputerowe nie eliminują pisma brajla, ale się z nim uzupełniają, więc przeciwstawianie nowoczesnych technologii pismu punktowemu jest fałszywym założeniem.

W dalszej części konferencji zaprezentowana została nowa strona internetowa dotycząca brajla, wręczono nagrody konkursu na „Człowieka roku PZN” (został nim znany w środowisku mecenas Władysław Gołąb), rozstrzygnięty został konkurs czytelniczy „Czy pismo brajla ma przyszłość”, na który wpłynęło nadspodziewanie wiele prac, szczególnie ludzi młodych, uczniów, w tym także widzących. Pierwszą nagrodą główną wyróżniono Joannę Dolecką, drugą Annę Kowalską, trzecią Rafała Lewandowskiego. Kilkanaście osób, w tym widzące, otrzymało wyróżnienia za oryginalne podejście do tematu i osobiste zaangażowanie.

Obchody 200-lecia urodzin Ludwika Braille’a trwają. 5 stycznia Polski Związek Niewidomych zaprosił na konferencję prasową i wernisaż wystawy Dzieło Ludwika Braille’a w 200. rocznicę urodzin”, które odbyły się w Muzeum Tyflologicznym w Warszawie. Na wystawie można było zobaczyć m. in.: zabytkowe brajlowskie maszyny, drukarki, pomoce dydaktyczne do nauki brajla, rysunki dla niewidomych (tyflografika), książki dotykowe dla dzieci, mapy, plany i XIX-wieczne brajlowskie zapisy nutowe.

 Także w styczniu przedstawiciele PZN uczestniczyli w konferencji w Paryżu z okazji 200. rocznicy urodzin Braille’a, w lutym ogłoszono konkurs „Czytanie brajlem”, na lipiec przewidywany jest wyjazd do Francji „Śladami Louisa Braille’a”.

Planowane jest wydanie okolicznościowego kalendarza w brajlu i czarnym druku, okolicznościowych znaczków i kopert, we wrześniu trzydniowa konferencja naukowa „Niewidomi w świecie książek i bibliotek” połączona z promocją specjalnie wydanej książki pod tym samym tytułem, wreszcie 3 grudnia (Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych) odbędzie się konferencja podsumowująca Rok Braille’a i rozstrzygnięcie konkursu „Czytanie brajlem”.
W całej Polsce, w 16 oddziałach regionalnych i 360 kołach terenowych przez cały rok będzie promowane i popularyzowane pismo brajla poprzez konkursy, wystawy, konferencje, wydawanie książek i podręczników w zapisie Braille’a.

Marek Ciszak
W 200. rocznicę urodzin Louisa Braille’a
Otworzył niewidomym bramy wiedzy” – wystawę pod taką nazwą przygotowała Biblioteka Śląska w Katowicach, a konkretniej jej Dział Integracyjno-Biblioterapeutyczny. Wernisaż odbył się 20 marca, a wystawa będzie czynna do końca roku.
Film

Wernisażowi towarzyszyła prezentacja książek „Jak z białą laską zdobywałam Belgię” – wspomnienia z czteromiesięcznego wolontariatu Hanny Pasterny i „Świat w moich dłoniach” Petera Heppa, głuchoniewidomego, z pewnością pierwszego, a być może jedynego w Niemczech niepełnosprawnego diakona. Największe wrażenie na uczestnikach wernisażu wywarł zapewne film o nim – „Gdy zabraknie słuchu i wzroku”.


W kilkudziesięciominutowym dokumencie aż roi się od wzruszających momentów – choć są one przecież zwykłymi chwilami z codziennego życia państwa Heppów. Maita, żona Petera Heppa opowiada, jak się poznali, jak czasami trudno radzić sobie z codziennością. Film pokazuje spacery i zabawy z małym synem, zakupy całą rodziną, także upór Petera w osiągnięciu wymarzonego celu – zostania diakonem.
Przełożony księdza mówi o tym, że osoby niepełnosprawne nie mogły wcześniej pracować w kościele, panował pogląd, że tylko człowiek doskonały, także cieleśnie, może reprezentować Jezusa Chrystusa. Teraz można wyświęcać osobę niepełnosprawną, także dotkniętą podwójnym kalectwem. Żona Petera siłą rzeczy towarzyszy mu prawie wszędzie – widzów łapie za serce fragment mszy z jego kazaniem. Maita stoi obok męża, on lormuje tekst kazania, który ona głosi wiernym. Scena komunikowania – szukanie dłońmi przyjmującego komunię…

Wydawało mi się, że wierni na mszy Petera Heppa byli skupieni jeszcze bardziej niż zwykle. Nie odrywali oczu od swojego księdza, nie rozmawiali. Byli skoncentrowani równie mocno jak on; może inaczej, głębiej, przeżywali eucharystię. Na koniec filmu widzimy, jak mały brzdąc siedzi z tatą na parkowej ławce i coś pisze paluszkami na dłoni swojej i tatusia. Ogromne brawa zakończyły projekcję…


Eksponaty

Wystawa w Dziale Integracyjno-Biblioterapeutycznym Biblioteki Śląskiej właściwie nie jest poświęcona tylko Louisowi Braille’owi. Jej autorzy przygotowali bardzo różnorodne eksponaty, prezentując chyba wszystko, co może pomóc niewidomym, ułatwić im funkcjonowanie. Od portretu Braille’a, jego życiorysu, zdjęcia grobowca, przez przedstawienie historii pisma dla niewidomych ( zapisu sześciopunktowego i alfabetu Braille’a), do pomocy dydaktycznych używanych w nauczaniu przez tyflopedagogów.



Książki

Biblioteka Śląska posiada 1041 tytułów wydanych w systemie Braille’a. Na wystawie pochwaliła się najstarszym egzemplarzem – wydaniem „Konrada Wallenroda” Adama Mickiewicza z 1951 roku, a obok niego najnowszym nabytkiem – ubiegłorocznym wydaniem w brajlu Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Zainteresowani mogą tu znaleźć wszystkie ważne adresy Europejskiej Unii Niewidomych, informacje na temat bibliotek województwa śląskiego dysponujących zbiorami dla osób niepełnosprawnych, wykaz organizacji i instytucji działających na rzecz osób niewidomych.

W kolejnej gablocie wystawiono czasopisma i magazyny związane z zagadnieniem niepełnosprawności, wśród nich również „Dźwięk Słowa”.
Gadżety

Wielkie zainteresowanie, nawet chyba większe wśród osób widzących, wzbudziła część wystawy nazwana „Pomoce dydaktyczne wykorzystywane przez tyflopedagogów w procesie edukacji, rewalidacji i rehabilitacji” lub, jak rzucił ktoś ze zwiedzających, „gadżety dla niewidomych”. Lupa to banał, ale już ubrajlowione przybory geometryczne, domino dla osób niewidomych, dotykowa mapa Polski, kości i karty do gry wzbudzały ciekawość i zdziwienie. Oczywiście nie zabrakło też maszyny brajlowskiej. Podobały się przedmioty codziennego użytku, pozwalające na sprawne poruszanie się osób niepełnosprawnych – nie tylko biała laska, ale już laska sygnalizacyjna, termometr z lupą, mówiący zegarek, ubrajlowiona taśma miernicza czy takież napisy na opakowaniach leków.


Biblioteka

Wystawa została zorganizowana nieprzypadkowo w tym właśnie miejscu. Dział Integracyjno-Biblioterapeutyczny Biblioteki Śląskiej oprócz ponad tysiąca książek wydanych w systemie Braille’a dysponuje również 1203 tytułami książek mówionych nagranych na kasetach magnetofonowych, nośnikach cyfrowych do czytaka oraz płytach CD. W czytelni można korzystać z auto-lektora, czytaka, stanowisk do odsłuchiwania książki mówionej, stanowiska komputerowego podłączonego do Internetu i wyposażonego w program mówiący. Niewidomi czytelnicy mogą korzystać z syntezatora mowy.



Ilona Raczyńska
NIE DO LAMUSA ANI MUZEUM
Aktualność pisma Ludwika Braille’a, część 1
1. Początki wynalazku

4 stycznia br. minęła dwusetna rocznica urodzin Ludwika Braille’a, Francuza, który wynalazł pismo dla osób niewidomych. Pierwszy projekt tego pisma Ludwik opracował mając niespełna 16 lat. Był wtedy uczniem założonego przez Walentyna Haüy w roku 1784 w Paryżu Instytutu dla Młodych Niewidomych. W swym wynalazku wykorzystał pomysł „nocnego pisma”, jaki nieco wcześniej przedstawił Charles Barbier de la Serre. Pismo to, czytane za pomocą dotyku, miało zapewnić poufne przekazywanie nocą zaszyfrowanych wiadomości pomiędzy jednostkami wojskowymi. Niewątpliwą zasługą Ludwika Braille’a jest prostota systemu, to, iż swe pismo oparł na zasadzie sześciu punktów, uszeregowanych


w dwie pionowe kolumny. W ramach jednego sześciopunktu możliwe jest utworzenie 63 różnych symboli. Zarówno przejrzystość samego systemu, jak i odpowiedni rozmiar punktów umożliwiły niewidomym w miarę szybkie czytanie i samodzielne pisanie. Kolejną zaletą pisma Ludwika Braille’a było to, że nie wyobrażało ono dźwięków mowy i niektórych sylab, jak w pomyśle Barbiera, lecz odwzorowywało wszystkie litery alfabetu, znaki interpunkcyjne i podstawowe symbole matematyczne. Braille zaprojektował także wygodne narzędzia do samodzielnego pisania – rysik i tabliczkę. Nierzadki to przypadek, że genialny wynalazca ulepsza nie w pełni trafne koncepcje swych poprzedników.

Mimo wymienionych zalet nowe pismo w pierwszych latach swego istnienia rozpowszechniało się powoli. Udoskonalanie go i wprowadzenie do szkolnej praktyki zabrało jego twórcy niemal całe życie. Ten nowy sposób pisania i czytania nie odpowiadał ówczesnym autorytetom szkolnictwa specjalnego, którymi byli głównie widzący pedagodzy. Dla nich znaki tworzone przez rozmaite kombinacje wypukłych punktów jawiły się jako tajemnicze symbole, w niczym nieprzypominające zwykłych liter. Fakt ten był głównym zarzutem wysuwanym przez pedagogów przeciw Braille’owi. Obawiali się oni, co nie było pozbawione pewnej słuszności, że nowe pismo, tak odmienne od drukowanych liter, spowoduje informacyjną izolację niewidomych. W tamtych czasach bowiem niewidomych uczono czytania zwykłych liter, których powiększone kształty wytłaczano na


papierze. Książki takie były drukowane jednostronnie, a na kartce można było wytłoczyć nie więcej niż 50 słów. Nic zatem dziwnego, że pozycje tak wydawane osiągały bardzo duże rozmiary, a koszt ich wytworzenia był bardzo wysoki.

Starania Ludwika Braille’a o wprowadzenie nowego pisma w macierzystym instytucie wsparli sami niewidomi, którzy, osiągając wysoką sprawność w pisaniu i czytaniu nowym systemem, udowodnili jego wyższość nad innymi metodami i bezsporną przydatność w edukacji.

Życie twórcy tego alfabetu było heroiczne, począwszy od niefortunnego wypadku w rymarskim warsztacie ojca, gdy liczył zaledwie 3 lata, a skończywszy na przedwczesnym zgonie wskutek przepracowania i egzystencji w ubóstwie. W chwili śmierci wynalazcy mało kto zdawał sobie sprawę z jego wielkości. Bogata Francja zdobyła się zaledwie na urządzenie mu skromnego pogrzebu w rodzinnej wiosce Coupvray. Dopiero triumfalne rozpowszechnianie się systemu Braille’a w szkolnictwie niewidomych na całym świecie i zastosowanie tego wynalazku niemal we wszystkich krajach uświadomiło ludzkości, kim był naprawdę ten niezwykle skromny niewidomy nauczyciel.

W setną rocznicę urodzin Braille’a zawstydzona krótkowzrocznością ojczyzna przeniosła szczątki swego wielkiego Syna z prowincjonalnego miasteczka do Panteonu.

W naszym kraju sylwetka Ludwika Braille’a jest mało znana. Wiele osób, nawet niektórzy pedagodzy, nazywa jego pismo językiem brajla, myląc to pojęcie z językiem migowym, którego używają osoby niesłyszące. Próżno też szukać w bibliotekach publicznych lub uniwersyteckich polskojęzycznych publikacji na temat życia i działalności twórcy pisma punktowego. Nawet w Bibliotece Centralnej Polskiego Związku Niewidomych jest tylko kilka brajlowskich egzemplarzy wydanej w latach 50. książki Joan Roblin pt. „Czytające palce”. Niewielką pociechę dla chcących poznać życiorys Ludwika Braille’a stanowią dwa jednokasetowe nagrania – słuchowisko pt. „Sześć punktów, które rozwiązały problem” oraz broszurka autorstwa Włodzimierza Dolańskiego „Alfabet Braille’a, jego poprzednicy i krewniacy”.

Dwusetna rocznica urodzin wynalazcy wypukłego pisma stała się okazją do ogłoszenia przez UNESCO bieżącego roku Rokiem Ludwika Braille’a. Obchody te zapoczątkowała zorganizowana w styczniu br. w Instytucie im. Walentyna Haüy, gdzie przed laty uczył się i pracował Braille, międzynarodowa, uroczysta konferencja. Uczestnicy tej konferencji mogli nabyć wydaną w języku angielskim i francuskim książkę Michaela Mellora „A Touch of Genius” („Dotyk geniuszu”). Jest to napisana na nowo biografia Ludwika Braille’a. Autor wykorzystał w swej publikacji mało znane materiały źródłowe, m.in. listy Ludwika do rodziny i przyjaciół, dyktowane osobom widzącym, a niektóre pisane przez niego własnoręcznie. Czy znajdzie się w naszym kraju organizacja lub instytucja, która zrealizuje wydanie publikacji w języku polskim w celu upowszechnienia sylwetki Ludwika Braille’a nie tylko w środowisku osób niewidomych, ale także w całym społeczeństwie?


2. Alternatywne środki dostępu do informacji

Przez okres ponad stu lat pismo brajla stanowiło dla niewidomych jedyny sposób utrwalania informacji tekstowej, a jego znaczenie w oświacie było tak duże, iż posługiwała się nim również znaczna liczba osób słabowidzących, dla których wtedy jeszcze nie istniały odpowiednie pomoce optyczne.

Ostatnie dziesięciolecia charakteryzują się m.in. radykalnym poszerzeniem możliwości dostępu osób niewidomych do informacji. Pojawiły się bowiem alternatywne wobec pisma brajla środki techniczne ułatwiające niewidomym pokonywanie ograniczeń w dostępie do słowa drukowanego. Warto wymienić przynajmniej najważniejsze z nich:

– rozpowszechnienie się przenośnych magnetofonów kasetowych, które spowodowało rozwój nowej formy wydawnictw, zwanej książką mówioną;

– rozwój pomocy optycznych, a zwłaszcza pojawienie się powiększalników telewizyjnych, które służą osobom słabowidzącym do czytania wszelkich materiałów pisanych oraz oglądania rysunków i zdjęć;

– opracowanie mowy syntetycznej dla wielu języków oraz programów czytających ekran (ang. Screen Reader), co umożliwia niewidomym pracę z komputerem;

– istotny postęp w szybkości działania skanerów i dokładności optycznego rozpoznawania pisma.

Wynalazkiem, jaki w okresie ostatnich kilkunastu lat podbił dosłownie cały świat, jest niewątpliwie telefon komórkowy. Dla niewidomych stał się on w pełni przydatny dopiero po ukazaniu się programów odczytu wyświetlacza oraz specjalnych wersji syntezatorów mowy, dostosowanych do tego typu urządzeń. Popularna komórka szybko przekształca się w wielofunkcyjne urządzenie, przydatne w pozyskiwaniu rozmaitych informacji. Służy już nie tylko jako przenośny telefon i narzędzie do wymiany SMS-ów, ale także jako zegarek, kalendarz, terminarz, przenośny łącznik z internetem, magnetofon, odtwarzacz plików dźwiękowych, w tym książek mówionych utrwalonych na miniaturowych nośnikach. Użyteczność telefonu komórkowego dla osób niewidomych stale wzrasta w miarę wzbogacania go o nowe funkcje. Jedną z takich nowości są programy WayFinder i LoadStone, wykorzystujące dane z odbiornika sygnału satelitarnego GPS do zapamiętywania miejsc według dokładnej szerokości i długości geograficznej i wyznaczania najkrótszych tras. Powstają też rozwiązania, których celem jest przetwarzanie danych utrwalonych przez aparat fotograficzny telefonu komórkowego na informację głosową. I tak telefony komórkowe można wyposażyć w program rozpoznający kolor sfotografowanego przedmiotu. Jednakże istotny przełom w dostępie osób niewidomych do informacji zapowiada pojawienie się programu o nazwie KNFBReader Mobile, zmieniającego komórkę w przenośny czytnik. Na razie program współpracuje jedynie z dwoma telefonami firmy Nokia, które posiadają wbudowany aparat fotograficzny o rozdzielczości 5 megapikseli, automatyczną regulację obiektywu i ksenonową lampę błyskową. Wystarczy wykonać zdjęcie danego przedmiotu (płaskiego opakowania, czeku bankowego lub stronicy książki), aby po krótkiej chwili komórka głośno odczytała znajdujący się na nim tekst. Precyzyjne naprowadzenie aparatu na fotografowany napis ułatwia mówiący system lokacyjny, informujący o kącie odchylenia aparatu od linii pisma, widocznych krawędziach tekstu i rejestrowanym obszarze. Dokładniejsze dane o omawianej innowacji znaleźć można na witrynie pod adresem www.knfb-reader.pl.

Trudno przecenić znaczenie zastosowania telefonu komórkowego jako przenośnego czytnika. Pokonana została dotychczasowa bariera samodzielnego i szybkiego dostępu niewidomych do informacji pisanej. Fakt ten wytrąca wielu urzędom argument o zależności niewidomych od pomocy osób widzących przy pełnieniu wszelkich czynności prawnych i podejmowaniu decyzji finansowych.
3. Spadek znajomości pisma brajla wśród osób niewidomych

Obok wymienionych wyżej czynników natury technicznej istnieją także medyczne i demograficzne przesłanki ograniczające rozpowszechnianie się pisma brajla w środowisku osób z dysfunkcją wzroku:

– wskutek postępu medycyny zmniejsza się ilość osób z całkowitą utratą wzroku na rzecz ludzi, którym okulistyka uratowała resztki widzenia. Zmalała zatem potencjalna liczba użytkowników pisma brajla, gdyż osoby posiadające tzw. użyteczne resztki widzenia skłaniają się bardziej do posługiwania się pomocami optycznymi niż do korzystania z pisma czytanego dotykiem;

– ponad 60 proc. populacji osób z poważną wadą wzroku stanowią ludzie, którzy nabyli tę niepełnosprawność w wyniku cukrzycy lub innych chorób wieku zaawansowanego. Są oni określani mianem osób nowo ociemniałych. Nauczanie takich osób czytania pisma brajla przynosi najczęściej niezbyt zadowalające rezultaty. Niełatwą dla nich do pokonania barierę fizjologiczną stanowi niedostatecznie wykształcony bądź uszkodzony zmysł dotyku, którego doskonalenie w wieku dojrzałym jest o wiele trudniejsze niż w okresie młodości.

Można by zatem przypuszczać, że użytkownikami pisma brajla powinny być osoby niewidome od urodzenia lub od dzieciństwa, to znaczy absolwenci szkół specjalnych. Jednakże nawet wśród tej grupy osób obserwujemy zjawisko zaniedbywania pisma brajla, a nawet wtórnego analfabetyzmu. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest brak brajlowskiej prasy codziennej, periodyków oraz literatury fachowej publikowanej w dostatecznym zakresie. Dla większości niewidomych nie istnieją zatem naturalne bodźce, które podtrzymywałyby nawyk czytania. W naszym kraju liczba członków Polskiego Związku Niewidomych przekracza 80 tys., tymczasem organ Zarządu Głównego PZN, będący najpoczytniejszym periodykiem, ukazuje się w wersji brajlowskiej w nakładzie zaledwie 500 egzemplarzy. Mimo braku oficjalnych danych statystycznych można zakładać, że liczba osób posługujących się aktywnie pismem brajla nie przekracza 5 tys. Grupa ta, choć nieliczna, jest dla środowiska niewidomych znacząca, gdyż obejmuje głównie osoby z zupełną dysfunkcją wzroku, w tym pracowników umysłowych, uczniów
i studentów.

dr Stanisław Jakubowski

(Akademia Podlaska w Siedlcach)



ciąg dalszy w następnym numerze DS


Słuchanie... filmu
Pokazy filmów z audiodeskrypcją są w naszym kraju na tyle rzadkie, że odnotowujemy niemal każdy z nich. Ostatnio 25 lutego miała miejsce taka niecodzienna projekcja w poznańskim kinie Muza. Stowarzyszenie Przyjaciół Niewidomych i Słabowidzących postarało się o prezentację filmu Krzysztofa Zanussiego „Serce na dłoni”.

Audiodeskrypcja to technika narracyjna, która za pomocą werbalnych opisów udostępnia osobom niewidzącym odbiór treści wizualnych. Stosowana jest nie tylko w kinie, ale także w muzeach, teatrach czy TV.

Polska historia audiodeskrypcji nie jest długa. 27 listopada 2006 roku w białostockim kinie Pokój odbył się pierwszy w Polsce oficjalny seans pełnometrażowego filmu z audiodeskrypcją – „Statyści”. 14 czerwca 2007 roku miała miejsce emisja pierwszego telewizyjnego serialu – „Ranczo”. 14 listopada tego samego roku doszło do prezentacji pierwszego spektaklu teatralnego – Białostocki Teatr Lalek wystawił „Jest królik na księżycu”. 21 lutego 2008 r. ukazał się na płycie DVD pierwszy w Polsce pełnometrażowy film z audiodeskrypcją dla niewidomych i napisami dla niesłyszących. Był to „Katyń”.

Od początku zaistnienia w kraju audiodeskrypcji najważniejszą rolę odgrywały w zasadzie trzy osoby. Barbara Szymańska, niewidoma, jako pierwsza wprowadziła to pojęcie do teorii i praktyki w Polsce, m.in. lobbując za stworzeniem audiodeskrypcji do spektaklu „Jest królik na księżycu”. Dariusz Jakubaszek, aktor współpracujący z teatrem „Baj Pomorski” w Toruniu, Olsztyńskim Teatrem Lalek i z Teatrem Zusno. Autor i wykonawca tekstów audiodeskrypcji. Wielokrotnie nagradzany za swoje kreacje aktorskie na Festiwalach Sztuki Lalkarskiej. Tomasz Strzymiński, osoba niewidoma. Jego celem i pasją jest wprowadzenie audiodeskrypcji na stałe do polskiej kinematografii i TV. Pomysłodawca i współorganizator pierwszych w Polsce seansów filmowych z narracją słowną.

Tymczasem audiodeskrypcja może być dodatkową ścieżką dźwiękową, ale może też być czytanym na żywo, przygotowanym wcześniej tekstem. Bycie audiodeskryberem to niełatwe zajęcie. W krótkich przerwach między dialogami trzeba zawrzeć maksimum informacji, istotną rzeczą jest wybór tego, co najważniejsze dla rozumienia całego wątku fabularnego, opisywanie powinno być obiektywne. Różne są oczekiwania odbiorców z różnymi dysfunkcjami wzroku, każdy z nich może mieć inne.
Sztuka polega na znalezieniu złotego środka.



Pobieranie 152.19 Kb.

  1   2   3




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna