Dziennikarka I



Pobieranie 33.74 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar33.74 Kb.
Scenariusz opracowała : Maria Poprawa

nauczycielka SP nr 118 w Warszawie

SCENARIUSZ UROCZYSTOŚCI Z OKAZJI UCHWALENIA KONSTYTUCJI 3 MAJA – „Konferencja prasowa z królem Stasiem”

Dziennikarka I:

3 Maja – cóż to za data? Dla setek młodych ludzi to jedna z wielu nic nie znaczących uroczystości. Dziś, w nowym tysiącleciu, żyjąc w zawrotnym tempie, negujemy wszelkie wartości, odrzucamy jakiekolwiek formy czczenia przeszłości, wysuwając na plan pierwszy życie teraźniejszością. Trudno jest więc przekonać młodych do pamiętania i świętowania. Buntujemy się bowiem przeciwko pompatycznym i górnolotnym słowom. Nudzą nas wiece, uroczystości, apele, rocznice, święta. Ale czy tak musi być? Przecież naród, który nie zna swojej przeszłości, umiera i nie buduje przyszłości. Zatrzymamy się więc na chwilę, aby rozważyć te trzy ważne w historii Polski słowa, pojawiające się często jak hasła narodowe Polaków. Brzmią one:

BÓG, HONOR, OJCZYZNA.

Cóż znaczą one dla współczesnego młodego pokolenia... Czy możemy je zlekceważyć, wymazać z naszej świadomości?



Przenieśmy się teraz w okres panowania ostatniego króla Polski. Na konferencję prasową zaprosiliśmy Stanisława Augusta Poniatowskiego. ( na sali gimnastycznej zawieszona jest dekoracja przypominająca apartament królewski, w dużym wazonie stoją biało-czerwone kwiaty, stół przykryty suknem, z boku ustawione są krzesła dla dziennikarzy)
Dz. I: Wasza Wysokość, dziękujemy pięknie za przyjęcie naszego zaproszenia. (król Staś ubrany w strój koronacyjny, w dłoni trzyma atrybuty królewskie: jabłko, berło)

Dz. II: Jak to się stało, że Wasza Królewska Mość został monarchą?
K.: W Polsce, jeszcze w okresie panowania królów saskich, zaczęto odczuwać potrzebę reform, mających na celu wzmocnienie państwa. Doprowadziło to do powstania dwóch wrogich sobie obozów, z których jeden dążył do zachowania „ złotej wolności”, natomiast drugi, bardziej światły, chciał uporządkować sprawy państwowe poprzez zniesienie liberum veto, zwiększenie liczby wojska i dochodów państwowych. Na czele stronnictwa reformatorskiego stanęła rodzina Czartoryskich, która po śmierci Augusta III Sasa poparła mnie. Co prawda, moją kandydaturę wysunęła caryca Katarzyna II. Gdybym jednak wiedział wówczas, jakie plany ma władczyni Rosji...
Dz. III: Wróćmy do czasu elekcji 1764 r. Ile wtedy Wasza Wysokość miał lat?
K.: Byłem młodym, 32-letnim człowiekiem. Niewiele wiedziałem o rządzeniu państwem.
Dz. I: Wiek XVIII, to wiek który tylko rozum uznawał i rozumem się szczycił. Kiedy w Europie powstawały nowoczesne monarchie absolutne, w Rzeczypospolitej szlacheckiej postępował rozkład państwowości, słabła twoja pozycja Panie, zaś wzrastało znaczenie magnaterii. Hasło „Polska nierządem stoi” było wówczas popularne.
K.: Podjąłem próby zreformowania Polski. Jednym z pierwszych moich posunięć było powołanie do życia Szkoły Rycerskiej, zwanej Korpusem Kadetów. Była ona pierwszą uczelnią świecką, wojskową w naszym kraju. Mogła się poszczycić wieloma wychowankami, wśród nich należy wymienić Tadeusza Kościuszkę, Jana Ursyna Niemcewicza oraz Jakuba Jasińskiego. Ignacy Krasicki napisał pieśń dla kadetów („Hymn do miłości ojczyzny”).
Recytator 1:

Święta miłości kochanej ojczyzny


Czują cię tylko umysły poczciwe!

Dla ciebie zjadłe smakują trucizny,

Dla ciebie więzy, pęta nie zelżywe.

Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny,

Gnieździsz w umyśle rozkoszy prawdziwe.

Byle cię można wspomóc, byle wspierać,

Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.
K.: Jednak moja działalność nie spodobała się państwom sąsiednim oraz znacznej części szlachty. Prusy i Rosja, chcąc zapewnić sobie możliwość interwencji w naszym kraju, zażądały równouprawnienia różnowierców. Wywołało to oczywiście sprzeciw nietolerancyjnej naszej szlachty katolickiej. Wynikiem tego było zawiązanie w 1768 r. w Barze na Podolu konfederacji w obronie wiary i przywilejów szlacheckich. Bronili dawnego ustroju, ale trzeba im przyznać, iż pokazali Polakom, że konieczny jest sprzeciw wobec ingerencji obcych państw w sprawy naszego kraju. Podejmowałem bezskuteczne próby porozumienia się z konfederatami. Konfederaci barscy, wśród nich Kazimierz Pułaski, walczyli 4 lata. Przyczynili się jednak do pierwszego rozbioru Polski. Nasi sąsiedzi: Rosja, Prusy i Austria podpisali konwencję w 1772 r., a rok później rozbiorcy wymusili na naszym sejmie zawarcie z każdym z nich odrębnego traktatu o ustąpienie ziem.
Dz.II: Dzieła naprawy państwa podejmują się, oprócz Waszej Królewskiej Mości, poeci, pisarze, publicyści. Stawiają sobie za cel wychowanie człowieka i obywatela. Szczególnie tępiono kosmopolityzm i ślepe naśladownictwo cudzioziemskiej mody.
K.: Starania zwolenników postępu i moje doprowadziły do znacznej poprawy szkolnictwa, zaniedbanego w ostatnich dziesięcioleciach. Oprócz Szkoły Rycerskiej przyczyniłem się do utworzenia w 1773 r. Komisji Edukacji Narodowej, pierwszego ministerstwa oświaty w Polsce, a zarazem jednego z pierwszych na świecie. Sprawami programów nauczania i podręczników zajęło się Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych.( fragm. F. Karpiński: „O wymowie w prozie...”).
R.: Do W Wichmość Panów

Towarzystwa Ksiąg Elementarnych
Ćwiczenie przyzwoite młodzieży jako między inszymi znakomitą jest chwałą panowania najjaśniejszego Stanisława Augusta, tak mężowie w narodzie najpierwsi, którzy

się dobrowolnie do tej pożytecznej pracy zaprzęlgi, tak chwalebne do układania ksiąg elementarnych WWMPanów Towarzystwo do tejże chwały należeć będzie. Wiek nasz doniesie to potomnym, z jak wielą przesądami walczyć potrzeba było, jak wiele zacieśnionych dróg rozprzestrzenić, niżeli wyszliśmy na koniec na owe jasne pola, gdzie bez bojaźni błąkania się torem równym do nauk prawdziwie pożytecznych dążymy.
Dz.III: O ile się orientuję, to wówczas zaczęto też wydawać pierwsze czasopisma, np. „Monitora”, „Gazetę Narodową i Obcą”.
K.: Tak, ale bardzo popularne i dostępne dla szerszej grupy czytelników były kalendarze polityczne Grölla, które podawały różne wiadomości ( fragm. Kalendarza politycznego Grölla „Wielkość mil....”).
R.: 1 wielka polska mila zawiera 160 sznurów, czyli 12000 łokci warszawskich: 15 ¼ takich mil czynią 1 gradus.

1 mała polska mila zawiera 120 sznurów, czyli 8900 łokci warszawskich, 21 – czynią 1 gradus.

1 wielka litewska mila zawiera 150 sznurów, czyli 12000 łokci wileńskich, 14 ¾ - czynią 1 gradus.
Dz.I: Wasza Wysokość, byłeś Panie znanym mecenasem sztuki. Swą opieką otaczałeś rodzimych literatów, uczonych, malarzy, architektów. Wielu z nich mogło się kształcić za granicą i tam poznawać nowe poglądy na świat.
K.: Zawsze otaczałem się zdolnymi ludźmi, zapraszałem ich na obiady czwartkowe w zamku lub najczęściej w Łazienkach.
Dz. I: Kto na nich bywał?
K.: Franciszek Bohomolec- redaktor, Adam Naruszewicz- historyk, malarze: Marcello Bacciarelli i Canaletto oraz nadworny mój archtekt- Dominik Merlini. Wśród poetów to: Franciszek Zabłocki, Karpiński, Kniaźnin i Stanislaw Trembecki. Nie mógłbym pominąć księcia biskupa warmińskiego, Ignacego Krasickiego, który szczerze zabawiał nas i całe społeczeństwo swymi pouczającymi bajkami (I. Krasicki: „Wół minister”, „Lew pokorny”, „Wilk i owce”).

R.:

Kiedy wól był ministrem i rządził rozsądnie,


Szły, prawda, rzeczy z wolna, ale szły porządnie.

Jednostajność na koniec monarchę znudziła;

Dał miejsce woła małpie lew, bo go bawiła.

Dwór był kontent, kontenci poddani- z początku;

Ustała wkrótce radość- nie było porządku.

Pan się śmiał, śmiał minister, płakał lud ubogi.

Kiedy więc coraz większe nastawały trwogi,

Zrzucono z miejsca małpę. Żeby złemu radził,

Wzięto lisa: ten pana i poddanych zdradził.

Nie osiedział się zdrajca i ten, który bawił:

Znowu wól był ministrem i wszystko naprawił.

R.:
Źle zmyślać, źle i prawdę mówić w pańskim dworze.

Lew, chcąc wszystkich przeświadczyć o swojej pokorze,

Kazał się jawnie ganić. Rzekł lis: „Jesteś winny,

Boś zbyt dobry, zbyt łaskaw, zbytnie dobroczynny”.

Owca widząc, że kontent, gdy liszka ganiła,

Rzekła: „Okrutnyś, żarłok, tyran”. – Już nie żyła.

R.:

Choć przykro, trzeba cierpieć; choć boli, wybaczyć,

Skoro tylko kto umie rzecz dobrze tłumaczyć.

Wszedł wilk w traktat z owcami. O co? O ich skórę;

Szło o rzecz. Widząc owce dobrą koniunkturę

Tak go dobrze ujęły, tak go opisały,

Iż się już odtąd więcej o siebie nie bały.

W kilka dni ten, co owczej skóry zawżdy pragnie,

Widocznie, wśród południa, zjadł na polu jagnię.

Owce krzyk! A wilk na to: „Po cóż narzekacie

Wszak nie masz o jagniętach i wzmianki w traktacie”.

Udusił potem owcę: krzyk na wilka znowu;

Wilk rzecze; „Ona sama przyszła do połowu”.

Niezabawem krzyk znowu i skargi na wilka.

Wprzód jedną, teraz razem zabił owiec kilka.

Drudzy rwali- wilk rzecze- jam tylko pomagał”.



I tak, kiedy się coraz większy hałas wzmagał,

Czyli szedł wstępnym bojem, czy się cicho skradał,

Zawżdy się wytłumaczył- a owce pozjadał.

K.: W czasie mego panowania narodził się teatr narodowy, kierowany przez aktora i dramatopisarza Wojciecha Bogusławskiego. Planowałem założyć akademię sztuk pięknych, nauki i literatury oraz muzeum narodowe. Niestety tych projektów nie zdążyłem zrealizować.
Dz. II: Wróćmy do sytuacji politycznej w kraju.
K.: W 1775 r. powołano z inicjatywy Rosji Radę Nieustającą, która hamowała moje reformatorskie zapędy. W tych trudnych dla Polski czasach w latach 1788 – 1792 obradował w stolicy Sejm Czteroletni. Parlament powiększył liczbę wojska, zadecydował o reformie skarbowości. Jednak szczytowym osiągnięciem Sejmu Wielkiego było ogłoszenie Konstytucji 3 Maja 1791 r.
Dz.III: A jej twórcy?
K.: Stanisław Małachowski- marszałek sejmu, Ignacy i Stanisław Potoccy, Hugo Kołłątaj, Józef Wybicki, Stanisław Staszic oraz moja skromna osoba. (F. Karpiński: „Na dzień 3 maja 1791, szczęśliwie doszłej Konstytucji Krajowej”- wiersz fragm.)

R.:

Rzucajmy kwiat po drodze,

Tędy przechodzić mają

Szczęścia narodu wodze,

Co nowy rząd składają.
Weźmy weselne szaty,

Dzień to kraju święcony;

Jakże ten król nasz bogaty!...

Skarb jego serc miliony.
Dz.III: Ten pełen entuzjazmu i nadziei wiersz napisano po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja w 1791 roku.

Pieśń „Trzeci Maj”, słowa R. Suchodolski.



K.:Konstytucja znosiła liberum veto i wolną elekcję, ustanowiła tron dziedziczny .Utworzono nowy rząd o szerokich uprawnieniach, zwany Strażą Praw, nastąpił trójpodział władzy. Górne warstwy mieszczaństwa zostały zbliżone prawnie do szlachty poprzez nabywanie dóbr ziemskich. Państwo wzięło pod swą opiekę chłopów. (polonez w wykonaniu pięciu par )
Dz.I: Jednak dalsze losy naszego kraju potoczyły się nie po naszej myśli. Doszło do konfederacji targowickiej, wojny polsko- rosyjskiej, drugiego i trzeciego rozbioru. Rok 1795 to koniec krótkiego okresu wolności i nadziei. Dzieło Sejmu Czteroletniego ocalało jako symbol odrodzenia i wybicia się na niepodległość. Daliśmy dowód patriotyzmu i myślenia kategoriami państwa. Jednak tak znaczny rozwój kultury, sztuki oraz innych dziedzin życia pozwolił przetrwać narodowi w Polsce porozbiorowej.

A słowa BÓG, HONOR, OJCZYZNA nabrały dla Polaków jeszcze większego znaczenia.

Dziękujemy pięknie Waszej Wysokości za możliwość porozmawiania. Wywiad zostanie przedstawiony w najbliższym numerze „Monitora”. ( Król opuszcza salę).
Dz. II: Spytacie się teraz zapewne, co się stało z ostatnim monarchą Polski?

Po klęsce powstania kościuszkowskiego, na rozkaz Katarzyny II wyjechał do Grodna. 25 listopada 1795 r. został zmuszony do abdykacji. Ostatni rok życia spędził w Petersburgu, będąc na wpół gościem, na wpół więźniem Pawła I (następcy carycy). Załamany i schorowany zmarł w 1798 r. w Petersburgu, tam został pochowany; w 1938 r. jego prochy zostały przewiezione do rodzinnego Wołynia na Polesiu.


Dz.III: Wielkie wydarzenia z doby stanisławowskiej pozostały w sercach Polaków.

Rozpłynęła się już pieśń radosna



głośnym echem po ojczystym kraju.

  • Witaj, witaj, Majowa rocznico,

pamiętny Trzeci Maju ”.

Zakończenie: polonez M.K. Ogińskiego „Pożegnanie ojczyzny” (końcowy fragment)
Bibliografia:
Kalendarz Grölla: Kalendarz polityczny

F. Karpiński: Na dzień 3 Maja 1791...

F. Karpiński: O wymowie w prozie...

I. Krasicki: Hymn do miłości ojczyzny

I.Krasicki: Lew pokorny

I.Krasicki: Wilk i owce

I.Krasicki: Wół minister

[W:] Materiały do ćwiczeń. Teksty. Oświecenie. Uniwersytet Warszawski Wydział

Polonistyki, Warszawa 1995

Śpiewnik 1914-1939. O mój rozmarynie, Warszawa 1988








Pobieranie 33.74 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna