EaFCd e adaE a Dym jałowcaDhga (A7) Ref. D fisgadhga przeogromna ziemioaCd e ref. F e F e łaniaCGafg c


Strumień Idę w góry w marzeniach, dalej i dalej, CaFG



Pobieranie 1.08 Mb.
Strona14/14
Data02.05.2016
Rozmiar1.08 Mb.
1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   14

Strumień
Idę w góry w marzeniach, dalej i dalej, CaFG

Znajdę to, co mi dane jeszcze odnaleźć. CaFG

Widzę ślady ogniska, drewno szałasu,

Zapach zupy-śmietnika z resztek zapasów.


Strumień cicho szumi w dole i z drzewami gada. FGCa

Żeby czar tych dni powrócił, czy jest na to rada? FGaC

Twarze już się rozpływają, jak na deszczu szyby, FGCa

Zima ziemią zawładnęła – zakuła ją w dyby. Fga


Czy ty pamiętasz jeszcze ogniska płomień?

Czy wraca w twej pamięci dotyk mych dłoni?

Bo gdy wiatr gitary struny trąci leciutko,

Wraca wspomnienie lata, ale na krótko.


Dobrze, dobrze się stało, że zima biała

wspomnień nie zamroziła, bo nie umiała.

Bo gdy w twym życiu ciężkie chwile nastaną,

Wszystko diabli gdzieś wezmą – one zostaną.




Umbriaga
Kiedy jacht nie wraca znów aD7

w główkach portów ciągle go brak, H7e

przejmujesz się i serce ci drży, a7

a może już pozostanie tak... a7H7


A Umbriaga wciąż gna, e

silnych wiatrów nie boi się, a7

w szuflady wali raz po raz, D7

bo przebrany ma bras. GH7


Więc nie przejmuj się,

oni wrócą tu,

bo oprócz wiatrów i burz

musisz być i już.


Ty jesteś wróżką mą,

o której myślę przez cały czas

i chociaż żużel jest, piękna pogoda trwa,

twą piękną postać i twarz przed oczyma mam



Bieszczadzki rajd
Zebrało się tutaj wielu takich jak ty, CadGa7dG

siadaj z nami, przyjacielu, a zaśpiewamy ci:CC7FfCGCG


Rajd, rajd, bieszczadzki rajd, CadG

czy to w słońce, czy to w deszcz, CadG

idziesz z nami, przyjacielu, CC7Ff

bo sam chcesz. CGC


Każdy harcerz przeżyć chce ten bieszczadzki rajd,

aby wzmocnić swoje siły, jemy dużo pajd.


Czasem chleba nam brakuje, ale fajno jest,

ktoś nas wtedy poratuje, to braterski gest.


Może kiedyś tu za rok wszyscy się spotkamy,

obsiądziemy ogień wkoło i tak zaśpiewamy:



. Bukowina II
Dość wytyczyli bań próżnych przed domy kalecy, CdFC

Żyją, jak żyli – bezwolni, głusi i ślepi. CdFC

Nie współczuj – szkoda łez i żalu. dGe

Bezbarwni są, bo chcą być szarzy, dGCea

Ty wyżej, wyżej bądź i dalej eF FisGC

Niż ci, co się wyzbyli marzeń. dGC


Niechaj zalśni Bukowina w barwie malin, CFG

Niechaj zabrzmi Bukowina w wiatru szumie. CFG

Dzień minął, dzień minął – nadszedł wieczór CdC

Świece gwiazd zapalił, FG

Siadł przy ogniu, pieśń posłyszał i umilkł. CdFC
Po dniach zgiełkliwych, po nocach wyłożonych brukiem,

W zastygłym szkliwie gwiazd neonowych próżno szukać

Tego, co tylko zielonością na palcach zaplecionych drzemie.

Rozewrzyj dłonie mocniej, mocniej.

Za kark chwyć słońce, sięgnij w niebo.
Odnaleźć musisz – gdzie góry chmurom dłoń podają,

Gdzie deszcz i susze, gdzie lipce, październik, maje

Stają się rokiem, węzłem życia,

Twój dom bukowy, zawieszony

U nieba pnia, kropla żywicy błękitny, złoty i zielony.

. Dom w górach
W jesienną głogów czerwień aC

W złotawą młodość brzozy dE

Wiatr z głowy czapkę zerwie aC

Pod stopy góry położy. dE


I zbudujemy dom dG

Bez strychów i bez piwnic Ca

Zapłonie lampą klon dG

Zapachem lasów grzybnych. Ca

Nie trzeba stawiać pieców da

Nie musisz okien szklić da

Więc zbudujemy dom - da

- Bo taki dom musi być. Ea


I niebu się pokłonisz

I wyżej wciąż bez słowa

Na wyciągnięcie dłoni

Będziemy dom budować.


I zbudujemy dom

Na wszystkie świata strony

Zapłonie lampą klon

Wędrowcom snem znużonym

Nie trzeba stawiać pieców

Nie musisz okien szklić

Więc zbudujemy dom –

- Bo taki dom musi być.



. Makatka z aniołem
na twarzy twej rumieńce GC

jakbyś był uduchowiony DG

przez gruźlicę płuc C

a dobroć twą nieziemską GDD7

zamykasz na niebieski klucz eD

zamykasz na niebieski klucz CDG


najczęściej można spotkać cię CD

nad przepaścią lukrowaną eC

gdy przez dziurawą kładkę GC

przeprowadzasz dwoje dzieci Ba7G


nocą może chciałbyś

oderwać się od ściany

ale jedno skrzydło

gwóźdź ci przedziurawił

więc zostajesz z nami

na wieki wieków amen



Dopóki tylko nogi
Ideałów twych małą kolekcję AA

Codzienności platyna już kryje h

I ambicja z wolna usypia E

Mrucząc "ale tyjesz". AE

I choć głowę odwracasz od drogi AA

W miękkich kapciach nogi swe chowasz h

Wiatr wesołą melodię ci nuci E

A z melodią słowa: DA


Dopóki tylko nogi, nogi dwie będą nosić mnie, hEA

Dopóki z mej gitary będzie płynął śpiew, hEAA

Dopóki tylko góry i jeziora będą witać nas, DEA

To zawsze na wędrówkę, zawsze będzie czas. hEA


Spakuj więc odkurzone marzenia

Codzienności porcję niemałą,

Potem nogą do plecaka upchnij

Choćby wejść nie chciało.

My spotkamy się na starych szlakach,

My będziemy zawsze ci sami.

Stare miejsca odszukaj na mapach

I zaśpiewaj z nami:



Wschód słońca w stadninie koni
Słońce nad stadniną w końską grzywę chowa twarz dA

Wstęgą nad łąkami jeszcze się unosi mgła A7d

Stoją napięte jak strzała gdy drży Bad

Nim cięciwy świst znów do lotu je poderwie EG


Konie dumne konie zasłuchane w szumy traw dA

Lekkie i swobodne jak na czystym niebie ptak A7d

Kiedy tak patrzę do biegu się rwą Bad

Chciałabym uciec stąd, E

Chciałabym gnać za swą tęsknotą EG
Tam gdzie lśni horyzont, drga niebieska linia dada

Wprost w otwarte wrota chmur, siwych chmur FcdA

Tam gdzie w kuźni słońca, dzień powstaje nowy dada

Gdzie wytycza drogi rytm, serca rytm FcdA


Konie dumne konie w blasku wstającego dnia

Czułe i szalone, czemu was uwielbiam tak

Nieraz poniosą, poniosą jak wiatr

Czasem bywa tak jak z dziewczyną,

Jak z dziewczyną.


Gonić marzenia
Na włóczęgę już wyruszyć przyszła pora dg

Las nas woła śpiewem ptaków, szumem drzew. AA7d

I wołają nas już pola i jeziora dg

Zeszłoroczny nasz wesoły pomnąc śpiew. AA7d


Ludzie mają swoje prace, ludzie lubą się bogacić D7g

Pełne brzuchy mają, chcąc mieć pełny trzos. CF

A ja gonię, a ja gonię swe marzenia, dg

Szczęścia szukam gdzie kaczeńce i gdzie wrzos. AA7d


Tym, co iść nie lubią, mówię: „do widzenia”

Za dni kilka może znów powrócę tu.

Idę w świat, by tam dogonić swe marzenia,

Aby spełnić kilka moich złotych snów.


Więc z dziewczyną swą pod rękę, i z gitarą, i z piosenką.

Precz mi smutki, precz przykrości – słońce świeć.

Idę gonić, idę gonić swe marzenia,

I spokoju szukać pośród starych drzew.


Tak to proste, że i gadać szkoda czasu

Tylko plecak wziąć i iść przed siebie wprost

Szukać wiatru i zapachu szukać lasu

Byle dalej od tych zadymionych miast.


Zrozum bracie, to tak trzeba – łóżkiem trawa, dachem

drzewa,


Z wiatrem biegać i z ptakami śpiewać w głos.

Trzeba gonić, trzeba gonić swe marzenia,

A nie czekać, ile trosk przyniesie los.

Znów wędrujemy ciepłym krajem
Znów wędrujemy ciepłym krajem. eD

Malachitowa łąką morza. CD

Ptaki powrotne umierają. eh

Wśród pomarańczy na rozdrożach. CC7


Na fioletowo-szarych łąkach. aD

Niebo rozpina płynność arkad. GC7

Pejzaż w powieki miękko wsiąka. aeD

Zakrzepła sól na nagich wargach. CDe


A wieczorami w prądach zatok.

Noc liże morza słodką grzywą.

Jak miękkie gruszki brzmieje lato.

Wiatrem sparzone jak pokrzywą.


Nad fontannami perłowymi.

Noc winogrona gwiazd rozdaje.

Znów wędrujemy ciepłą ziemią.

Znów wędrujemy ciepłym krajem.



A ja nie
Po pierwszym śniadaniu biegniecie za metrem C e
Powrotny autobus zabiera was z pracy aC
Potem szybkie "dobranoc" i parę słów szeptem dA
Bez nadziei, że będzie inaczej dC
Codzienne gazety, wieczorne dzienniki
Te same zajęcia w tych samych godzinach
Połykane co wieczór nasenne pastylki
Bardzo rzadkie wycieczki do kina.

A ja nie. Po prostu - nie. aF


Mnie się to - mnie to się nie podoba
Niech się dzieje
Niech dzieje się co chce
Ja pożyczam, a świat mi nie odda.
Ja to znam, po prostu znam
Ale będę -tak, będę następny
Który szuka, szuka, choć wie
Że labirynt jest wszędzie zamknięty.

Codziennie bez zmiany i wczoraj i jutro


Żyjecie dokładnie tak samo, jak dziś
Nastawiacie, jak zawsze, budziki na siódmą
Bo musicie co rano gdzieś iść.
Idziecie przed siebie ze strachem o przyszłość
A czas nie pozwala przystanąć od lat
Zostawiacie przyjaciół, mówicie - tak wyszło
Odchodzicie, bo taki jest świat.

Teraz śnię, po prostu śnię W zmęczonej wyobraźni


W ogrodzie wewnątrz mnie Skulony w moim śnie
Tylko to mi się zdarza naprawdę. Gdyby tak móc jeszcze raz,
To zrobiłbym to samo Odejdź już, nie budź mnie
Ja szukam w moim śnie Gęstych traw, kołyszących o zmierzchu.
Ogrodów pełnych kwiatów Pełnych kwiatów
Po deszczu...

. Gdzieś za rufą
Gdzieś za rufą zniknął D

Miasteczkowy gwar A

I pozostał mój lądowy duch GAD
Na długie miesiące

Morze i szum fal

W drodze będzie towarzyszyć mi.
A na razie wietrze hA

Gnaj do przodu nas D

Przez tysiące sztormowych dni. GDA

Mocne nerwy nie zawiodą nas hAD

A więc gnaj nam wietrze, gnaj! GAD
Nim ucichnie gra

Rozszalały tłum

Trzeba gorycz trudy spić do dna
I w piekielnym słońcu

Kąpać się co dnia

By odetchnąć potem w cieniu skał
Dopłyniemy wkrótce

Do krainy snów

I będziemy z drzew owoce rwać
Usiądziemy pośród

Egzotycznych palm

Pozostanie w porcie statek nasz


Znowu zasnąć dziś nie mogę...
Znowu zasnąć dziś nie mogę ani rusz G D e

Do poduszki ktoś kamieni mi nasypał C D G

I pod okno znów podjechał Wielki Wóz G D e

- czy pojadę nim, a skądże tam do lich. C D G


Tak by chciało się pogadać ale z kim?

Z samą sobą też dogadać się tak trudno.

A człowieka, który obok mnie tu śpi,

Nie obudzę – musi w pracy być na siódmą.


Nocny dyżur mój o siódmej się zaczyna GCD

Już zostanie tylko krótkie popołudnie GCD

By być razem, by się kochać, napić wina, CDG

To za mało, to za trudne. CD


Chyba zbiera się na pełnię w taką noc

Gdy twój oddech wciąż miarowy jest i cichy.

Może jutro rano wreszcie powiem: dość,

Ale przytul się, bo znowu śpisz odkryty.


A tym czasem w okno znów zagląda świt GCD

I zdążyłam już wygładzić kształt kamieni GCD

W tej poduszce, którą dzielisz ze mną ty, CDG

W noc bezsenną – tu na ziemi. CD


Znam te drogę przez układy planetarne.

Chmury, bzdury i marzenia w nieskończoność.

Trzeba znaleźć tu na ziemi swoją prawdę

- nawet gorzką, nawet słoną.


A tym czasem...


Aborygen

A ja nie


Alleluja

Antylitania na czasy przejścio

A piosnka wciąż płynie

Arka Noego

Bajka o głupim Jasiu

Bal


Ballada o dziewczynie pijącej

Ballada o krzyżowcu

Ballada o spalonej synagodze

Ballada rajdowa

Bardzo smutna piosenka retro

Bawitko


Beskid

Bez słów


Bieszczady

Bieszczadzka kołysanka

Bieszczadzki rajd

Bieszczadzkie anioły

Bieszczadzkie reggae

Bieszczadzki trakt

Bolero

Bosanowa


Bukowina II

Chcę


Chory na wyobraźnię

Chyba już czas wracać

Chyba już można iść spać

Ciągle mało

Ciebie brak (więzień)

Cień w dolinie mgieł

Coś się w nas wypaliło

Czaple


Czarny blues o 4 nad ranem

Czołg


Deszcz

Do gór


Dom wschodzącego słońca

Dom w górach

Dom zachodzącego słońca

Dopóki tylko nogi

Drzewo genealogiczne

Dym z jałowca

Easy rider

Encore


Epitafium dla W. Wysockieg

Fala


Francois Villon

Gawedziarze

Gdy mnie kochać przestaniesz

Gdy szedłem raz od Warty

Gdzieś za rufą

Gdzie ta keja

Gonić marzenia

Góry


Góry czekają

Graj jesiennie

Graj nam graj

Grosza nie mam

Hej przyjaciele

Hiszpańskie dziewczyny

Hymn Szarych Szeregów

Ile jabłek na jabłoni

Imperatyw

Impreza


Ja (moja miłość)

Jahwe


Jajecznica

Jajko


Jak

Jaka jesteś

Jaki był ten dzień

Jałta


Jan Rebec

Ja, poeta

Jasiu Wędrowniczek

Jaworzyna

Jeden

jesienna zaduma



Jesień idzie

Jestem taki samotny

Jest już za późno

Już rozpaliło się ognisko

Kalifornia

Kochaj mnie i dotykaj

Kołysanka dla misiaków

Komunia


Koncert

Konfesjonał

Koniec

Krajka


Krajobraz po uczcie

Kwiatek


Lato z komarami

Lato z ptakami odchodzi

Litania

Madame


Majka

Majster bieda

Makatka z aniołem

Mały obóz

Marchewkowe pole

Marco Polo

Mariachi (Desperado)

Marsz, Polonia

Marzenie

Mazurski rejs

Mewy

Minęło wiele miesięcy



Mleko

Modlitwa


Modlitwa harcerska

Modlitwa o wschodzie słońca

Modlitwa wędrownego grajka

Mój świat

Mufka

Mury


My, Cyganie

Myślę sobie, że...

Na błękicie jest polana

Na kolejowym szlaku

Narcyz

Nasza klasa



Nasza klasa ‘92

Nasza wędrówka

Nasze razem przez telefon

Nic się nie dzieje do końca

Nie brookliński most

Nie rozdziobia nas kruki

Niezapominajka

Noc czerwcowa

Nocna piosenka o mieście

Nutka z Ponidzia

Obława I

Obława II

Obława III (Potrzask)

Obława IV

Obozowe tango

Oczekiwanie na śniadanie

Oczy szeroko zamknięte

Odezwij się

Ogień

Ona sobie tego nie życzy



Opadły mgły

O spince


Pałacyk Michla

Pan Kmicic

Pan Podbipieta

Pan Wołodyjowski

Pechowy dzień

Pejzarze Harasymowiczow

Pieśń odchodzących

Pieśń pożegnalna

Piosenka dla Grażki

Piosenka dla juniora i jego gi

Piosenka dla Wojtka Bellona

Piosenka naszych druhen

Piosenka wiosenna

Płonie ognisko i szumią knieje

Poczekalnia

Pocztówka z Beskidu

Pompeja

Pod żaglami „Zawiszy”



Poranek życia

Powiedz


Powroty

Pożegnalny ton

Pożegnanie

Pożegnanie Liverpoolu

Przechyły

Przedszkole

Przeżyj to sam

Przyjdzie rozstań czas

Ptakom na drzewach

Puk, puk do nieba bram

Pytania do księzyca

Ramię pręż

Rastaman

Reggae syrena

Rota

Rozbite oddziały



Rzeka

Rzeko


Staruszek Jacht

Sen Katarzyny II

Sielanka o domu

Siódma wieczór

Strumień

Szafa


Szara lilijka

Szare szeregi

Szczęście

Śmiały harpunnik

Tam, gdzie byłem

Tam w Bieszczadach

Tękskniacz

The Combajn Bizon

Tolerancja

Tradycja


Ukraina

Umbriaga


Watra

Ważne sa tylko te dni

Wciąż płynie czas

We wtorek w schronisku

Wędrowanie

Wędrowcy błędnych łodzi

Wędrowiec

Wędrówką jest życie człowie

W góry

Whisky


Wieczorem

Wieczorne krajobrazy

Więc

Wigwam


W kinie, w Lublinie

W lesie tym

Włosy

Wschód słońca w stadninie ko



W strugach deszczu

W zakątku cmentarza

Za celem

Zaułki


Zawieja w Michigan

Zawsze mało

Zawsze tam, gdzie ty

Zbroja


Zegar

Zegarmistrz światła

Zgubione marzenia

Zielona miłość

Zielony mundur

Zimowa nadzieja

Z miejsca na miejsce

Z nim bedziesz szczęśliwsza

Znowu zasnąć dziś nie mogę

Znów Bieszczdów stoki

Znów wędrujemy ciepłym kraj

Z wielu pieców się jadło chleb

Żałuję

Żegluj


Żegnaj Ameryko

Źródło





















Pobieranie 1.08 Mb.

1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   14




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna