EaFCd e adaE a Dym jałowcaDhga (A7) Ref. D fisgadhga przeogromna ziemioaCd e ref. F e F e łaniaCGafg c



Pobieranie 1.08 Mb.
Strona4/14
Data02.05.2016
Rozmiar1.08 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14

Majka


Gdy jestem sam C a

Myślami biegnę F G

Do mej najdroższej,

Jak rzeka wiernej.
Majka!

Nie jestem ciebie wart.

Majka!

Zmieniłbym dla ciebie cały świat.


Choć dni mijają,

A czas ucieka,

Ty jesteś wierna,

Wierna jak rzeka.


Majka…
Oddałbym wszystko,

Bo jesteś inna,

Za jeden uśmiech,

Jedno spojrzenie.


Majka…
Byłaś mą gwiazdą,

Byłaś mą wiosną,

Sennym marzeniem,

Wiosną radosną.


Majka…

Jaka jesteś.

Jesteś bitwą moją nieskończoną G a

W której ciągle o przyczółek walczę C D G

Jesteś drzwiami, które otworzyłem

A potem przycięły mi palce
Jesteś kartką z kalendarza

Zagubioną gdzieś pomiędzy szufladami

I ulicą, na której co dzień

Uciekałem między latarniami


Jesteś mgłą ogromną, niezmierzoną

Ciszą w huku i łoskotem w ciszy

Jesteś piórem i wyblakłą kartką

Którym i na której dzisiaj piszę


Jesteś kartką z kalendarza...
Przyszłaś do mnie, a ja nie spostrzegłem

Dzisiaj tylko mogę mówić - Byłaś

Nie wiem, czy na jawie wzięłaś mnie za rękę

Czy jak wszystko ty się tylko śniłaś


Że jesteś kartką z kalendarza...

Jajecznica

Znowu mnie wita twoje “dzień dobry,” G

Znowu twój ciepły głos od rana. h7 E7

Z kąta wyłazi ranek zaspany, a

Szary i mglisty od świtania. D
Czas ulatuje gdzieś w nieskończoność,

Dla niego postój ciągle nie w modzie.

Za ścianą cisza jak nigdy dotąd,

Chciałbym skraść ją, jak zwykły złodziej.


Trudno uwierzyć, że nie jest najlepiej, eC

W kieszeni ciągle pieniędzy za mało, GD

Już nie chcę myśleć, że z pracy wylecę, a7D

Na kredyt czwartą jajecznicę smażąc. a7DG


Późnym wieczorem, gdy siedzę zmęczony,

Miniony dzień jak zły film powraca.

W niepamięć idą wszelkie nadzieje,

Zabrakło im paru mądrych zasad.


I tylko czasem, jak w śnie głębokim,

Marzenie chcę zamienić w pewność,

Nie będę żyć w parterze ubogim,

Chciałabym wyżej choć o jedno piętro.



Mój świat

Kiedy w piątek słońce świeci, D e C d

Serce mi do góry wzlata, A7 D G7 C

Że w sobotę wezmę plecak

W podróż do mojego świata
Bo ja mam tylko jeden świat –

Słońce góry, pola wiatr.

I nic mnie więcej nie obchodzi,

Bom turystą się urodził.


Dla mnie w mieście jest za ciasno

Wśród pojazdów, kurzu, spalin.

Ja w zieloną jadę ciszę,

W ścieżki pełne słodkich malin.


Bo ja mam tylko jeden świat…
Myślę, leżąc pośród kwiatów

Lub w jęczmienia złotym łanie,

Czy przypadkiem, za pół wieku,

Coś z tym światem się nie stanie.


Bo ja mam tylko jeden świat…
Chciałbym, żeby ten mój świat

Przetrwał jeszcze tysiąc lat.

I żeby mogły nasze dzieci

Z tego świata też się cieszyć.


Bo ja mam tylko jeden świat…

Jesienna zaduma
Nic nie mam, e

Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem. Fe

Nawet nie wiem, e

Jak tam sprawy za lasem. Fe

Rano wstaję, poemat chwalę G fis h

Biorę się za słowo jak za chleb. eGDH7e


Rzeczywiście - tak jak Księżyc, eG

Ludzie znają mnie tylko z jednej ae

Jesiennej strony. Dae
Nic nie mam,

Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet.

Nie zważam

Na mody byle jakie.

Piszę wyłącznie, piszę wyłącznie

Uczuć starym drapakiem.


Rzeczywiście...

Jajko

Gdy noc zapadła już głucha C a

I ciemno było w kurniku, F G

Kura szepnęła: słuchaj,

Budząc koguta po cichu.
I głos zamierał jej w grdyce

I wszystko stało się bajką.

Jak dobrze mieć tajemnice.

Słuchaj, będziemy mieć jajko!


Gdy kura to powiedziała,

Kogut z radości aż zapiał.

Przytulił ją do siebie:

Miła, nie będę już chrapał.


I tak tę nockę spędzili

Razem na jednym patyku.

Jak to miło jest mieszkać

W takim przytulnym kurniku.



Pytania do księżyca
Nie wiem A

Co prawdą jest co złudzeniem A

Co dobrem jest jeszcze, a co już złem A h

W co jeszcze można wierzyć w co już nie? D A


Nie wiem A

Czy wszystko mieć czy nic nie mieć A

Czy ważne jest to co wiem, czy co mam A h

Czy jedno drugim się zastąpić da? D A


Sen nie chce do mnie dziś przyjść A h

Na słomiance u drzwi D

Księżyc przysiadł jak kot A

Świat taki łatwy za dnia A h

Zbyt zawiły się stał D

W tę bezsenną noc A


Nie wiem

Za mało chcę czy za wiele

Szeroki świat wcale nie nęci mnie

Do Tomaszowa wpadłabym na dzień


Nie wiem

Dla innych żyć czy dla siebie

Czy cudzych spraw bagaż brać wciąż na grzbiet

Czy własnym życiem wreszcie zająć się


Sen nie chce..
Nie wiem

Co prawdą jest co złudzeniem...



Whisky

Mówią o mnie w mieście – co z niego za typ? Gx Cx

Wciąż chodzi pijany, pewno nie wie co to wstyd! Gx Cx

Brudny, niedomytek, w stajni ciągle śpi. D a

Czego szuka w naszym mieście? C G a

Idź do diabła – mówią ludzie, C G a

Ludzie pełni cnót, ludzie pełni cnót. D Gx Cx

Chciałem kiedyś zmądrzeć, po ich stronie być.

Spać w czystej pościeli, świeże mleko pić.

Naprawdę chciałem zmądrzeć, po ich stronie być.

Pomyślałem więc o żonie,

Aby stać się jednym z nich,

Stać się jednym z nich, stać się jednym z nich.
Miałem na oku hacjendę – wspaniałą, mówię wam,

Lecz nie chciała w niej zamieszkać żadna z pięknych dam.

Wszystkie śmiały się wołając, wołając za mną wciąż:

Bardzo ładny frak masz Billy,

Ale kiepski byłby z ciebie,

Kiepski byłby mąż, kiepski byłby mąż.


Whisky, moja żono, jednak tyś najlepszą z dam.

Już mnie nie opuścisz, nie – nie będę sam!

Mówią whisky to nie wszystko, można bez niej żyć…

Lecz nie wiedzą o tym ludzie,

Że najgorsze w życiu to,

To samotnym być, to samotnym być.





Pobieranie 1.08 Mb.

1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna