Gdzie w Piśmie Świętym można znależć wzmiankę na temat podziału grzechów na lekkie i ciężkie? Przeczytałem całe ( może za mało uważnie) i nie znalazłem nic takiego



Pobieranie 2.54 Mb.
Strona28/51
Data29.04.2016
Rozmiar2.54 Mb.
1   ...   24   25   26   27   28   29   30   31   ...   51

23.02.2003 Gdzię mogę dostać list, który czytany był w ubiegłą niedzielę w archidiecezji łódzkiej? (mówiący o szafarzach) Proszę zajrzeć pod adres: http://www.archidiecezja.lodz.pl/. Pod datą 14 II 2003 znajduje się słowo Arcybiskupa w tej sprawie... J.

22.02.2003 Moje pytanie jest rozbudowane, dlatego też proszę o szerszą odpowiedź. Jak Kościół odnosi się do osób samotnych (mam na myśli tzw. "stare panny" i "starych kawalerów")? Czy można taką drogę życia traktować na równi z innymi rodzajami powołania (małżeństwem i kapłaństwem), czy też należy to traktować w kategoriach "niespełnienia się"? Jeśli prawdą jest to pierwsze, to dlaczego Bóg podniósł zarówno małżeństwo jak i kapłaństwo do rangi sakramentu, a niejako "zdegradował" drogę życia samotnego? Jak ma szczęśliwie przeżyć życie osoba, która bardzo chce założyć rodzinę, ale jej się to nie udaje? Czy można uznać, że Wolą Bożą jest, aby ta osoba pozostała samotna, czy też ta osoba jest sama temu winna? Droga życia w samotności jest dla Kościoła tak samo wartościowa jak droga kapłaństwa czy małżeństwa. Wszystko zależy od tego, co się ze swoim życiem zrobi. W każdym stanie może być ono służbą Bogu i ludziom. Proszę zwrócić uwagę, że bracia zakonni i zakonnice także nie przyjmują żadnego z wymienionych przez Panią sakramentów, a jednak ich powołanie jest dla Kościoła niezwykle cenne. Służą Bogu i ludziom zgodnie z charyzmatem swojego zgromadzenia. Ostatnio w Kościele odradza się instytucja wdów konsekrowanych, które także podejmują różne rodzaje posługiwania. Te osoby niejako formalizują swój stan bezżenny. Ale nie trzeba tego robić. Wystarczy żyć tak, aby nasze życie mogło podobać się Bogu. Tyle ludzi wokół nas potrzebuje naszej modlitwy i miłości, że na pewno dla nikogo nie zabraknie tego rodzaju „pracy”. W wielu przypadkach samotne życie pozwala w pełni zaangażować się w sprawy, które wymagają poświęcenia ogromnej ilości czasu i serca. Np. praca nauczyciela, wychowawcy, pielęgniarki, kuratora itp. Pomysłowość osób samotnych jest w tym względzie ogromna. Znajdują sens swojego życia wykonując nieraz najtrudniejsze i najbardziej niewdzięczne zadania... Obarczeni rodzinami czy innymi obowiązkami nie mają możliwości dać potrzebującym tyle, ile może dać osoba samotna. Życie w samotności chyba nie zostało przez Chrystusa „zdegradowane”. Można zawsze złożyć publiczne śluby czystości, posłuszeństwa i ubóstwa (to oczywiście nie sakrament). Jednak bezżenni którzy nie składają ślubów ciągle pozostają otwarci na wiele różnych możliwości. To bogactwo możliwości jest chyba piękne, choć na pewno trudne... Przyjęcie sakramentu wyznacza już na stałe życiową drogę. Jeśli ktoś bardzo chce założyć rodzinę, a mu się to nie udaje, to widocznie wolą Bożą jest, aby tej rodziny, przynajmniej na razie, nie zakładał. Nie wiedząc ile Pani (Pan) ma lat nie chcielibyśmy karmić fałszywymi nadziejami, ale dziś sporo ludzi pobiera się w wieku... hmm... bardziej dojrzałym... Chyba trzeba w tym względzie zaufać Bogu. I proszę się o nic nie obwiniać. Jeśli Bóg chce, by ktoś znalazł swojego życiowego partnera, to na pewno do tego doprowadzi. On wie, co robi. Może tylko trzeba Mu pomóc przez wyrzucenie z serca ewentualnego zgorzknienia. I zaakceptować życie takim, jakie jest. Choć nie zawsze jest to łatwe... Nie znamy recepty na szczęście. Ale mamy nadzieję, że to, co napisaliśmy pomoże Pani (Panu) je odnaleźć... J.

22.02.2003 Szczęść Boże! Mam dzisiaj imieniny:) dostałam takie życzenia i nie wiem co one znaczą . Bardzo proszę o przetłumaczenie" Gutta Fortunae Prae Dolio Sapientiea O" Poprawnie powinno być "Gutta fortunae pro dolio sapientiae" i to znaczy "Kropla szczęścia znaczy więcej od beczki mądrości" A.

22.02.2003 Proszę napisać coś o Błogosławionej Sancji. Słyszałam, że można sie do Niej modlić w sprawach młodzieży; uchronienie od złego towarzystwa, o dobra nauke.Czy można się do Błogosławionej Sancji modlić słowami Ojcze Nasz i Zdrowas Mario. Na temat siostry Sancji napisano już bardzo dużo. Proponujemy odwiedzić strony: http://www.diecezja.krakow.pl/wdr/materialy/pomoce_d/siostra_szymkowiak.htmlhttp://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/swieci/b_sancja_szymkowiak.htmlhttp://www.tygodnik.com.pl/pielgrzymka%20I/przychodniak.htmlhttp://nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/numery/102002/07.htmlhttp://www.nowagazetapraska.zigzag.pl/str/tekst482.htmlNic nie stoi na przeszkodzie, aby prosić bł. Sancję Szymkowiak o uchronienie od złego towarzystwa czy dobre wyniki w nauce. Według naszych informacji sporo młodych osób tak robi, widząc w niej orędowniczkę w sprawach ludzi młodych. Proszę jednak nie prosić jej słowami modlitwy „Ojcze nasz” czy „Zdrowaś Maryjo”. To przecież modlitwy do Boga Ojca i do Maryi. Nie można ich traktować jako magicznego zaklęcia... J.

22.02.2003 Dlaczego napisaliście e w czasie bierzmowania Katolicy niczego nie slubuja Bogu- czyżby? Młodziez katolicka podczas uroczystości Bierzmowania składa przyrzeczenie,ślubuje wierność Krzyzowi ,Ewangelii, Wierze i Kościołowi ! Panie J. czyz nie tak? Obrzędy sakramentu bierzmowania nie przewidują takiego przyrzeczenia czy ślubowania. Jest w nich za to coś znacznie bardziej ważnego. Otóż ponawia się podczas nich przyrzeczenia (no tak, przyrzeczenia) złożone na chrzcie świętym. Najpierw prowadzący uroczystość zadaje pytanie (takie, lub podobne): "Pytam każdego z was: czy wyrzekasz się grzechu, aby żyć w wolności dzieci Bożych? Czy wyrzekasz się wszystkiego, co prowadzi do zła, aby cię grzech nie opanował? Czy wyrzekasz się szatana, który jest głównym sprawcą grzechu?" Potem kandydat do bierzmowania składa wyznanie wiary: "Czy wierzysz w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi? Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa, Jego Syna jedynego, a naszego Pana, narodzonego z Maryi Dziewicy, umęczonego i pogrzebanego, który powstał z martwych i zasiada po prawicy Ojca? Czy wierzysz w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny. obcowanie Świętych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała i życie wieczne? Wyrzeczenie się zła i Złego oraz wyznanie wiary w Trójjedynego Boga nie są przyrzeczeniem, ślubowaniem, ale wyznaniem wiary. Piszącemu te słowa wydaje się, że to coś znacznie bardziej podstawowego. Nie jest pytaniem o przyszłość, której przecież nie możemy przewidzieć, ale deklaracją, że tu i teraz wierzymy w Boga. Z tej wiary ma oczywiście wypływać nasze przyszłe postępowanie, ale nie będzie ono "wymuszone" złożonym przyrzeczeniem, ale inspirowane wiarą i miłością do Tego, który jest naszym Ojcem, Zbawicielem i Uświęcicielem oraz nadzieją, że w tej wierze i miłości wytrwamy przez całe życie... Warto może jeszcze wspomnieć, że obrzędy sakramentu bierzmowania przewidują także na samym początku dialog biskupa z proboszczem, przedstawiającym kandydatów do bierzmowania. W pewnym jego momencie biskup zwraca się wprost do kandydatów: "(...) jakich łask oczekujecie od Boga w tym sakramencie? Odpowiedź, przewidziana w obrzędach brzmi: "Pragniemy, aby Duch Święty, którego otrzymamy, umocnił nas do mężnego wyznawania wiary i do postępowania według jej zasad". Nie jest to przyrzeczenie, ale czyż takie wyznanie dla tego, któremu rzeczywiście zależy na przyjęciu sakramentu bierzmowania, nie jest dużo bardziej autentyczne? Być może w niektórych diecezjach pojawiają się przyrzeczenia. Takie, o jakich wspomnieliśmy w poprzedniej odpowiedzi i takie, o których piszesz. Nie zaszkodzą. Odpowiadającemu wydaje się, że wyznanie wiary, które proponuje liturgia to coś naprawdę pięknego... J.

22.02.2003 Może to głupie, ale: Dlaczego nie ma zakonów "koedukacyjnych"? Roztropność wskazuje Kościołowi, że takie rozwiązanie nie byłoby szczęśliwe. Przede wszystkim dawałoby wiele okazji do złamania ślubu czystości. Ludzie nie są z kamienia. Ważniejszym jednak wydaje się to, co o takich zakonach pomyśleliby inni, także nieprzychylni Kościołowi. Zwłaszcza, jeśli rzeczywiście dochodziłoby w nich do nadużyć. Lepiej unikać możliwości zgorszenia... J.

22.02.2003 czy samogwałt jest grzechem ciężkim, a jeśli tak, to dlaczego? Kościół katolicki uważa masturbację za grzech. Nie trzeba tragizować, ale na pewno nie należy sprawy bagatelizować. Na pewno chciałbyś, aby Twoje złe przyzwyczajenie wpłynęło kiedyś negatywnie na Twoje małżeństwo.... Więcej na ten temat przeczytać możesz pod adresami: http://www.katecheta.pl/1998/09/V_04.htmhttp://www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_35.htm. http://www.oaza.org.pl/polski/czasopisma/wieczernik/dlaciebie/5.htmlhttp://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TM/samogwalt.htmlred.

22.02.2003 Jeżeli wyobrażam sobie moją noc poślubną, to czy jest to grzechem? Ogólnie rzecz biorąc tzw. nieczyste myśli są uważane za grzech ciężki. Nie jest jednak grzechem, jeśli mąż czy żona myśli o współżyciu ze swoim partnerem. Tu pojawia się pewien problem związany z mało precyzyjnie zadanym pytaniem. Otóż narzeczonym wolno myśleć i pragnąć współżycia seksualnego. Owe pragnienia i myśli nie mogą jednak powodować niebezpieczeństwa aktualnego podniecenia seksualnego (nie ma tu sprzeczności, sprawa wymaga umiejętności opanowywania własnych pragnień). W innych przypadkach (kiedy nie chodzi o narzeczonych) myślenie o nocy poślubnej należy chyba traktować raczej jako wybieg mający uspokoić sumienie. Trudno w sposób czysty myśleć o nocy poślubnej, gdy ślubu się nie planuje... J.

22.02.2003 czy jest grzechem bycie zakochanym w księdzu Kliknij TUTAJ

22.02.2003 Dlaczego nie ma odpowiedzi na pytanie: czy narkoman powinien przyjmować komunie św. (przy wcześniejszym wyspowiadaniu się)? Czy w ogóle ma sens, taka postawa uzależnionego człowiwka? Kliknij TUTAJ red.

21.02.2003 Niedługo Wielki Post. Gdzie można dostać teksty rozważań na drodze krzyżowej (chodzi o prowadzenie drogi krzyżowej). Teksty bardziej dla młodzieży. Proszę również o odp. na maila Najlepiej zajrzeć na stronę: http://www.pomoce.plock.opoka.org.pl/modlitwy/droga_krzyz_lista.htm. J.

21.02.2003 Od którego stopnia pokrewieństwa Kościól Katolicki dopuszcza wstępowanie w związek małżeński? I dalej, jaka jest metoda obliczania stopnia pokrewieństwa? Kodeks Prawa Kanonicznego tak to w kanonie 1091 formułuje: § 1. W linii prostej pokrewieństwa nieważne jest małżeństwo między wszystkimi wstępnymi i zstępnymi, zarówno prawego pochodzenia, jak i naturalnymi. § 2. W linii bocznej nieważne jest aż do czwartego stopnia włącznie. (...) § 4. Nigdy nie zezwala się na małżeństwo, jeśli istnieje wątpliwość, czy strony są spokrewnione w jakimś stopniu linii prostej lub w drugim stopniu linii bocznej. Wyjaśnijmy: z linią prostą mamy do czynienia wtedy, gdy występuje pokrewieństwo córka – matka – babcia – prababcia itp. Z linią boczną wtedy, gdy chodzi o kuzynów, ciotki itp. Tak to formułuje KPK, kanon 108: § 1. Pokrewieństwo oblicza się poprzez linie i stopnie. § 2. W linii prostej tyle jest stopni, ile zrodzeń, czyli osób, nie licząc przodka. § 3. W linii bocznej jest tyle stopni, ile jest osób w obydwu razem liniach, nie licząc przodka. Ujmując rzecz prościej liczy się liczbę zrodzeń dzielących danych krewnych. Np. dziadek i wnuczka to drugi stopień linii prostej, brat i siostra to drugi stopień linii bocznej. A najbliżsi kuzyni, to czwarty stopień linii bocznej. Do tego stopnia pokrewieństwa istnieje przeszkoda w zawarciu małżeństwa. Dodajmy jeszcze, że oprócz pokrewieństwa istnieje także powinowactwo i pokrewieństwo spowodowane przez adopcję. Istnieje także przeszkoda w zawarciu małżeństwa związana z konkubinatem. Te sprawy tak ujmuje KPK: Kan. 1092 - Powinowactwo w linii prostej powoduje nieważność małżeństwa we wszystkich stopniach. Kan. 1093 - Przeszkoda przyzwoitości publicznej powstaje z nieważnego małżeństwa po rozpoczęciu życia wspólnego albo z notorycznego lub publicznego konkubinatu. Powoduje zaś nieważność małżeństwa w pierwszym stopniu linii prostej między mężczyzną i krewnymi kobiety i odwrotnie. Kan. 1094 - Nie mogą ważnie zawrzeć małżeństwa ze sobą ci, którzy są związani pokrewieństwem prawnym powstałym z adopcji, w linii prostej lub w drugim stopniu linii bocznej. J.

21.02.2003 Witam Wszystkich bardzo serdecznie! Mam pytanie,które mnie bardzo nurtuje...Otóż jakie jest zapatrywanie Kościoła katolickiego na wiarę w sny?Czy jest to praktyka potępiana podobnie jak horoskopy?Czy mogę uznac za prawdę tłumaczenia zamieszczone w sennikach? Pięknie na ten temat napisał o. Jacek Salij. Kliknij TUTAJ J.

21.02.2003 Dlaczego świat nie może istnieć od zawsze? Jeżeli założymy że nauka się myli odnośnie tego że świat miał swój początkek w czasie to w jaki sposób obalić pogląd jakoby świat czyli materia istniała od zawsze. 2 tygodnie temu w programie TV PULS był program pt: "Bóg istnieje" zostało tam powiedziane że świat nie może istnieć od zawsze ze względu na to że "od zawsze" odnosi się do czasu jego trwania. Co to znaczy czasu jego trwania? Zostało to wytłumaczone w następujący sposób: jeżeli film trwa półtorej godziny to reżyser potrzebny jest na półtorej godziny, jeżeli film trwa wiecznie to reżyser musi trwać wiecznie. Ale może być tak że materia trwa wiecznie i to ona jest wieczna. Prawdopodobnie się myle lecz chciałbym się w tym wszystkim połapać. dziękuje za odpowiedż. Istnienie odwiecznego świata jest jedną z dwóch możliwości, jakie może przyjąć rozum ludzki pytając o początki istnienia. Chyba nie da się jej ze stuprocentową pewnością obalić. Powiedzmy szczerze: istnienia Boga też nie da się udowodnić. Można przedstawić argumenty świadczące o Jego istnieniu. Ale tego, kto nie chce uwierzyć i tak one nie przekonają. Jedną z głównych zasad, jakimi kieruje się nasz umysł jest przekonanie, że każdy skutek ma swoją przyczynę. Pytając dlaczego coś istnieje, skoro równie dobrze mogło by nie istnieć napotykamy wyjątek od tej reguły. Istnieje świat, to fakt niezaprzeczalny. Nie potrafimy jednak odpowiedzieć na pytanie co jest przyczyną jego istnienia. Jedni w tym miejscu się zatrzymują i twierdzą, że w takim razie świat nie ma swojej przyczyny, jest wieczny. Wierzący w Boga odpowiadają, że owszem, ma swoją przyczynę, a jest nim istniejący w sposób konieczny (czyli istniejący wiecznie) Bóg. Ta druga odpowiedź piszącemu te słowa wydaje się dużo sensowniejsza. Patrząc bowiem na świat nie dostrzega w nim cech, które miałyby świadczyć o konieczności jego istnienia, a więc także jego wieczności. Wszystko tu jest zmienne, wszystko w ruchu: od narodzin Kosmosu, aż po jego śmierć. Boga wprawdzie nie widać, ale Jego konieczne, wieczne istnienie daje się dużo lepiej uzasadnić. Patrząc na obraz możemy się dużo dowiedzieć o malarzu. Podobnie patrząc na obraz, jakim jest świat, możemy wiele powiedzieć o jego Stwórcy. W świecie ruchu i zmienności istnieje dziwny ład i porządek. Nie rozumiemy dlaczego stosuję się on do prawideł matematyki, którą przecież sami wymyśliliśmy. Dlaczego możemy obliczyć nośność mostu, albo jak sonda kosmiczna ma trafić na poruszającą się po ogromnej orbicie maleńką planetę. Stosowanie się materii do prawideł myślowych zdaje się wskazywać na to, że ten świat stworzyła jakaś istota myśląca, Bóg. Istnienie Boga jawi się więc nam jako dużo bardziej prawdopodobne, niż wieczne istnienie świata... Czy warto tutaj dodawać, że ten Bóg „popisał się” wobec nas najwspanialszym cudem, jakim było zmartwychwstanie? Tego przecież natura nie zna... Co do dalszej części Twojego pytania... Nie oglądaliśmy tego programu. Trudno nam się więc wypowiadać. Stwierdzenie „od zawsze” w stosunku do świata znaczy – według najnowszych badań – 14-15 miliardów lat. To dużo, ale to nie jest wieczność... Dlatego wydaje się, że powinien istnieć ktoś, kto był przed powstaniem świata... Niektórzy twierdzą, ze przed tym światem mógł istnieć inny, z innymi prawami fizyki. Można się tak cofać bardzo daleko, do setek poprzednich światów, ale czy można w nieskończoność? Istnienie wiecznego świata – jak to już uzasadniano wcześniej – nie jest dobrym rozwiązaniem paradoksu istnienia. Dlatego piszący te słowa wierzy (a swoją wiarę popiera mocnymi dla niego argumentami), że istnieje Bóg... PS. Sprawy z reżyserem nie bardzo rozumiemy, więc nie chcielibyśmy się do tego ustosunkowywać... J.

21.02.2003 Nazwiazujac do pytania z dnia 16.02.03 od osoby poslugujacej sie pseudonimem Piekna. Gdyby ta dziewczyna zaczela odmawiac ta koronke codziennie do konca ......... To czy musi jeszcze porozmawiac o tym z kaplanem podczas spowiedzi ? Nie. :)))

21.02.2003 Czy jezeli ktos nie byl bierzmowany i od jakiego wieku moze zostac chrzesnym? Sprawę tę reguluje kanon 874 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego: „Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto: 1° jest wyznaczony przez przyjmującego chrzest albo przez jego rodziców, albo przez tego, kto ich zastępuje, a gdy tych nie ma, przez proboszcza lub szafarza chrztu, i posiada wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia tego zadania; 2° ukończył szesnaście lat, chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz jest zdania, że słuszna przyczyna zaleca dopuszczenie wyjątku; 3° jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić; 4° jest wolny od jakiejkolwiek kary kanonicznej, zgodnie z prawem wymierzonej lub deklarowanej; 5° nie jest ojcem lub matką przyjmującego chrzest."

21.02.2003 Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus!! Czy istnieje sw.Monika? Jesli tak to czy moglibyscie cos o niej napisac?? Z gory dziekuje i pozdrawiam Wejdź na stronę: http://biblia.linia.pl/monika.htmlJ.

21.02.2003 Dziekuje za odpowiedź. Wskazaną strone znałm. Ulepienie człowieka zgliny nigdy nie rozumialam doslownie. Poszukuje odpowiedzi na pytanie czy w samej możliwości polączeniu sie komórek, męskiej i żeńskiej, zawarty jest już dar życia czlowieka ( istoty o duszy duchowej) nie zależnie od tego jaką drogą dojdzie do połaczenia tych komórek? Naturalną czy sztuczną? Czy od momentu pojawienia się czlowieka, dar życia istoty o duszy duchowej jest zlożony w rece rodziców często bardzo nieodpowiedzialnych? Kościół wierząc, iż człowiek powstaje w momencie poczęcia wierzy też, że w tym samym momencie zostaje obdarowany przez Boga nieśmiertelną duszą. Inaczej nie mówiono by o człowieku, ale istocie przedludzkiej. To samo odnosi się do sytuacji sztucznego zapłodnienia. Nie ma znaczenia, czy do poczęcia doszło w sposób naturalny, czy sztuczny... Jak widać Bóg traktuje nas bardziej serio, niż my sami siebie.... Więcej na temat ludzkiej duszy znajdziesz pod adresem: http://www.teologia.pl/m_k/zag03-03.htm#1J.

20.02.2003 Czy jest grzechem ciężkim, gdy: 1) Narzeczona doprowadzi narzeczonego do wytrysku? 2) Narzeczony doprowadzi narzeczoną do orgazmu poprzez dotykanie miejsc intymnych? W obu wypadkach mamy do czynienia z grzechem. Działania seksualne poza małżeństwem zawsze są w Kościele uważane za zło. Podobne działania także w małżeństwie byłyby grzechem, o ile oczywiście byłyby działaniami zamierzonymi... J.

20.02.2003 Czy medytacje ze szkoły Słowa Bożego są gdzieś dostępne? Czy można je gdzieś nabyć? Do tej pory ukazało się osiem zeszytów Szkoły Słowa Bożego. Oto ich tytuły: Zeszyty "szkoły Słowa Bożego", red. A. Tronina, J. Kochel: Przyczyny zdumienia. Oblicze Boże w przypowieściach, Laski 4 (1995); Pojednanie i pokuta. Refleksja nad Psalmem "Miserere". Szkoła Słowa Bożego 1996/97, Laski 1996; Postępujcie według Ducha. Owoce Ducha Świętego w życiu chrześcijańskim. Szkoła Słowa Bożego 1997/98, Gliwice 1997; Abba, Ojcze! Rozważania o Modlitwie Pańskiej. Szkoła Słowa Bożego 1998/99, Gliwice1998; Nowe Jeruzalem. Szkoła Słowa Bożego 1999/00, Gliwice 1999; Piękno ocali świat. Szkoła Słowa Bożego 2000/01, Gliwice 2000; Pokaż nam Ojca. Szkoła Słowa Bożego 2001/02, Katowice 2001; Świadkowie Miłości. Szkoła Słowa Bożego 2002/03, Gliwice 2002. Pojedyńcze egzemplarze są jeszcze do nabycia (zamówienia drogą internetową). Wszystkie medytacje są dostępne na Internecie na stronie http://www.wiara.pl/tematcaly.php?idenart=1043257920, a pięć ostatnich wydano w formieksiążkowej: ks. Jan Kochel, W szkole Słowa Bożego. Medytacje w rytmielectio divina, Opole 2001. J.K.

20.02.2003 Proszę cos napisać o wsi Jankowice koło Rybnika w tym miejscu czci sie Boże Ciało Proszę zajrzeć na strony: http://www.nasza-arka.pl/2002/rozdzial.php?numer=6&rozdzial=16oraz http://www.gornyslask.pl/slask/woj_slaskie/p_ryb_swierklany/jankowice.htmlM.

20.02.2003 Pierwszy raz odwiedzam wasza strone dowiedzialam sie o niej z gazety. Chcialam zadac pytanie dotyczace roznego rodzaju uzywek poniewaz glupio mi sie o to zapytac kogos tak wprost. A wiec moje pytanie jest takie czy jezeli ktos zapali sobie papierosa aby sprobowac jak to smakuje albo pali bardzo bardzo rzadko (oczywiscie jest pelnoletni) to czy jest to grzechem? Nastepnie kiedy ktos zapali sobie marichuane tez aby sprobowac albo bardzo rzadko zazywa ten narkotyk to czy jest to grzechem? I kiedy picie alkoholu gdy sie jest pelnoletnim jest grzechem czy w momencie kiedy pod wplywem alkocholu kreci sie nam w glowie i mamy t.zw. fajny humor. Bardzo bym sie chciala dowiedziec kiedy i czy w takich wypadkach nalezy sie spowiadac? 1. Palenie jest grzechem w taki stopniu, w jakim szkodzi (lub przeszkadza) nam lub naszym bliźnim. Można więc przyjąć, że wypalenie przez dorosłą osobę np. trzech papierosów na tydzień grzechem nie jest. 2. Używanie alkoholu z umiarem grzechem nie jest. Trudno jednak wyznaczyć ostrą granicę między używaniem a nadużyciem. Wydaje się, że grzech pojawia się wtedy, gdy pod wpływem alkoholu zaczynamy tracić kontrolę nad swoim postępowaniem, gdy puszczają hamulce (proszę nie mylić tego z sytuacją zaniku orientacji w dziejących się wokół wydarzeniach). Według fachowców zaburzenia zmysłu równowagi występują przy zawartości alkoholu we krwi powyżej 1, 5 promilla. Brak krytycyzmu pojawia się już wcześniej. Tak więc doprowadzenie się do stanu, w którym kręci nam się w głowie chyba jest już grzechem. Choć oczywiście trudno ocenić, czy ciężkim. Nic nie zaszkodzi wyznać ten grzech w konfesjonale. Inne niebezpieczeństwo pojawiające się przy spożywaniu alkoholu to możliwość uzależnienia. Sprzyja mu regularne picie. Granica znów jest nieostra, ale na pewno osoba często spożywająca alkohol musi możliwość uzależnienia brać pod uwagę... Dodamy, że osoby nadużywające alkoholu zazwyczaj nie dostrzegają w swoim postępowaniu niczego nagannego; nie potrafią obiektywnie ocenić swojej sytuacji. Warto posłuchać wtedy, co mówią na ten temat inni... 3. Narkotyki dość szybko uzależniają. W świetle doświadczeń społecznych w tym względzie nawet marihuana jest bardzo niebezpieczna. Używanie jej można porównać do zabawy granatem... Niektórzy twierdzą, że niebezpieczne jest tylko uzależnienie fizyczne. Tymczasem właściwie tym tylko się różnią, że uzależnionego fizycznie trzeba najpierw odesłać na detoks. A dalej leczy się już dokładnie tak samo... Można więc z całą pewnością uznać, że narażanie się na uzależnienie jest grzechem. Dodać też należy, że zło zażywania narkotyków leży, podobnie jak nadużywanie alkoholu, także na płaszczyźnie zmian w osobowości (a może raczej – znów jak w przypadku alkoholu – braku hamulców), do jakich prowadzi ich użycie... J.

20.02.2003 chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej na temat osiągnięcia tytułu święty jak wyglądaja poszczególne kroki Kongragacji do Spraw Kanonizacji Proponujemy lekturę artykułów na stronach: http://www.opoka.org.pl/slownik/kanonizacja.htmlhttp://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/swieci/zywoty_swietych_poprawione.html. Można tez zapoznać się problemem czytając o konkretnym procesie beatyfikacyjnym: http://ktk.uwb.edu.pl/inf/ciereszk.htmJ.

20.02.2003 W imię jakich wartości ludzie odrzucają imie Jezusa Chrystusa ?????? Są ludzie, którzy ponad Boga stawiają drugiego człowieka i (źle rozumianą) miłość do niego. Wielu stawia ponad Jezusa pieniądze i władzę. Niektórzy także swoje zdrowie. Są ludzie, którzy ponad Boga stawiają wiarę w postęp naukowy, siłę nauki. Jeszcze inni bożkiem czynią w swoim życiu źle pojętą wolność czy tolerancję... Wszystko to sprowadzić można do jednego: wielu ponad Jezusa stawia samego siebie... red.

: elementy
elementy -> Dna składa się z czterech prostszych jednostek, zwanych nukleotydami, a każda z nich zbudowana jest z odpowiedniej zasady azotowej
elementy -> 23 maja 2002) Czy w Nowym Testamencie występowało pierwotnie(1i2 wiek n e.) imię Boże jhwh, pisane z języka hebrajskiego jako tetragram?
elementy -> Jednostki pokojowe
elementy -> Pytanie z dnia: 2006-06-30 15: 03: 45 Pytanie
elementy -> Pytanie z dnia: 2006-12-31 20: 42: 30 Pytanie
elementy -> Pytanie z dnia: 2007-08-31 23: 48: 42 Pytanie: Jak długo trwało stworzenie Świata? Odpowiedz
elementy -> Kbo uł, Elementy teorii decyzji
elementy -> Pytanie z dnia: 2005-01-31 23: 10: 32 Pytanie
elementy -> Elementy dzieła muzycznego – agogika Cele lekcji
elementy -> Usłyszałam w pewnym filmie a mianowicie w siódme niebo ze w któryms z odcinków było powiedziane takie cos ze chrześcijanie nie wierza w piekło jak to jest do końca


1   ...   24   25   26   27   28   29   30   31   ...   51


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna