Gdzie w Piśmie Świętym można znależć wzmiankę na temat podziału grzechów na lekkie i ciężkie? Przeczytałem całe ( może za mało uważnie) i nie znalazłem nic takiego



Pobieranie 2.54 Mb.
Strona32/51
Data29.04.2016
Rozmiar2.54 Mb.
1   ...   28   29   30   31   32   33   34   35   ...   51

10.02.2003 W tygodniku katolickim "Żródło" z dnia 9.II.br. na stronie 6 jest artykuł napisany według Katechizmu Kościoła Katolickiego. Jest w nim między innymi, że podczas sądu ostatecznego Bóg sądził będzie według wartości czynu i jego celu. Nie liczą się okoliczności. Także nie wolno czynić dobra jeśli podszyte jest złem i odwrotnie. Na katechezie ksiądz mówił mi, że jesli ukradnę chleb bo jestem głodny to mam grzech lekki (jeśli tamta osoba będzie miała co jeść). Grzech lekki według Kościoła katolickiego nie jest przeszkodą wejścia do nieba. Jeśli słucham muzyki mp3 ściągniętej z internetu z powodu braku własnych funduszy mam grzech lekki. Ale jeśli Bóg nie weźmie pod uwagę tej okoliczności na sądzie - co będzie! Z tych warunków wychodzi pewna sprzeczność logiczna. Ufam Kościołowi Katolickiemu, że nie kłamie. Być może ja nie potrafię czegoś zrozumieć. Jak jest w rzeczywistości? Wydaje się, że naukę Kościoła katolickiego lepiej wyjaśnił Ci katecheta. Tekst o którym mówisz rzeczywiście nieco sprawę gmatwa. Wcześniej informuje, że okoliczności są istotne ("Decydują o tym trzy czynniki: przedmiot czynu, cel wraz z intencją oraz okoliczności jego dokonania"), później okoliczności nie uwzględnia ("W szkole Chrystusa liczy się wartość czynu i jego cel"), a uważa je wręcz za nieistotne dla oceny czynu. Wydaje się, że w obu przypadkach słowo "okoliczności" zostało użyte w innym znaczeniu. W pierwszym chodziło raczej o świadomość i dobrowolność czynu, w drugim autor chciał wyraźnie odciąć się od etyki sytuacyjnej. Rzeczywiście, cel nigdy nie uświęca środków... J.

10.02.2003 czy "tałka"jest znakiem jakiejś wspólnoty? Jesli tak to jakiej? Nosze ja od jakiegos czasu i ludzie czasem "dziwnie"reaguja widząc ją... Tałka (tauka?) jest symbolem franciszkańskim, występującym już zresztą w Starym Testamencie. Więcej na ten temat przeczytasz pod adresem: http://www.fra.katowice.opoka.org.pl/cz_tau.html. J.

10.02.2003 jestem szesnastoletnią dziewczyną, chcę robić w życiu dobre rzeczy i żyć dobrze, kocham PANA BOGA i nie chcę robić nic złego...i w związku z tym mam pytanie: czy całowanie się z chłopakiem ( nie po to by się pokazać przed rówieśnikami, bo dla mnie "to" jest bardzo ważne w życiu... i nie można tego robić "z każdym"...)myślę że nie robię nic złego ale proszę o odpowiedź ...z góry DZIĘKUJĘ BÓG ZAPŁAĆ. Zajrzyj na stronę: http://www.katecheta.pl/1998/10/E_12.htm. J.

10.02.2003 Czy istnieje jakieś katolickie biuro matrymonialne? Nic nam nie wiadomo, aby oficjalnie funkcjonowało takie biuro.

10.02.2003 Gdzie mogę znaleźć internecie : "Shema Israel Adonai Elohenu Adonai Ehad" , bądź czy moglibyście podać cały tekst tak jak należy go fonetycznie wymawiać oraz czy można gdzieś znaleźć "szemone esre" - w tłumaczeniu na j. polski Najlepiej zapytać na stronie Pardes Lauder: http://www.pardes.pl/. J.

10.02.2003 Mam dwa pytania. Czy joga jest zła, czy uprawianie jogi jest grzechem, czy może być niebezpieczne? Oraz czy tzw. petting w małżeństwie jest zły? Dziękuje za rozpatrzenie problemu. 1. 1. Wydaje się, że w tej kwestii najlepiej przeczytać dokument Kongregacji Nauki Wiary: O niektórych aspektach medytacji chrześcijańskiej . Możesz też przeczytać artykuł zamieszczony pod adresem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/joga_chrzescijanska.html. 2. Na drugie pytanie odpowiadaliśmy 7 II tego roku. Przytaczamy tamtą wypowiedź. Z podręcznika teologii moralnej (A. Kokoszka, Moralność życia małżeńskiego) "Nie są zatem grzechem a) Wszystkie myśli o wspólnym życiu małżeńskim, pragnienia przeżyć seksualnych, wyobrażenia życia seksualnego małżeńskiego, o ile nie wywołują orgazmu b) Wzajemne pieszczoty, chociaż bardzo podniecające, dające dużą przyjemność seksualną, byle nie wywoływały orgazmu poza stosunkiem małżeńskim. Gdyby przypadkowo nastąpił orgazm niezamierzony – grzechu nie będzie. W przyszłości należy zachować większą ostrożność. c) Nawet zapoczątkowane zespolenie cielesne i zaniechane, o ile nie prowadziło do wywołania orgazmu u mężczyzny i kobiety nie jest grzechem". red.

09.02.2003 Jaki jest stosunek islamu i judaimu do kontroli urodzeń (aborcja i antykoncepcja), związków i skłonnośc homoseksualnych, a takze rozwodów.ania Judaizm i islam zdecydowanie opowiadają się przeciwko aborcji i antykoncepcji. Podobnie praktyki homoseksualne uważają za grzech. Obie dopuszczają rozwód jako ostateczność... red.

09.02.2003 Proszę odpowiedziec mi w nastepującej kwesti. Chciałbym uczyć religii.Wiem że muszę rozpocząć studiowanie teologii. Mam ukoniczone już studia wyższe nauczycielskie-magisrerskie z histori lecz nie mogę znaleźć pracy. Mam zapewnienie księdza proboszcza że gdybym rozpoczął teologię mógłbym liczyć na część etatu w nauczaniu religi. Studia wchodzą w rachube tylko zaoczne lub eksternistyczne. Mam 4 dzieci więc wazna jest dla mnie kwestia finansowa-ile za semestr.Druga rzecz to czy teologie musiałbym zaczynać od pierwszego roku czy od innego np. drugiego roku. Proszę o odpowiedź i pomoc w rozwiązaniu tej pilnej dla mnie sprawy. Serdecznie Was pozdrawiam. Szczęść Boże. Wydaje się, że w tych kwestiach najlepiej zapytać u samego źródła, czyli w Pana przypadku w sekretariacie Wydziału Teologicznego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Można to zrobić telefonicznie (numery telefonów można znaleźć pod adresem: http://www.kul.lublin.pl/wydzialy/wt/adres.html). Z informacji zawartej na tej stronie wynika, że wydział prowadzi także studia eksternistyczne... J.

09.02.2003 Mam 17 lat i w rozmowach z kolegami pojawia sie tematy stosunkow z dziewczynami. Dotychczas moje stanowisko bylo jasne: nie przed slubem. Ale pomału mnie przekonują, zaczynam się łamać... Dajcie jakies argumenty za czystością przedmałżeńską Kościół uważa, że seks przed ślubem jest grzechem. Istnieją oczywiście racjonalne powody takiego podejścia do sprawy, ale zwróćmy na początku uwagę, że dla wierzącego argument „tak uczy Kościół” powinien być rozstrzygający. Kiedy bowiem uświadomimy sobie czym Kościół jest, to jego autorytet w zupełności wystarcza... Przejdźmy do konkretnych argumentów. Trzeba sobie uświadomić, że innym imieniem miłości jest odpowiedzialność. Jeśli kocham, chcę szczęścia osoby kochanej i czuję się za nią odpowiedzialny. Jeśli ze zbliżenia pocznie się dziecko, będzie to od obojga rodziców wymagało zmiany życiowych planów: przyspieszenia decyzji o ślubie, przerwania nauki, pospiesznego poszukiwania pracy, mieszkania itp. Chłopak może od tej decyzji uciec, dziewczyna raczej nie. Nie jest miłością narażanie kochanej osoby na tego rodzaju trudności tylko dlatego, że pragnie się przyjemności czy rozładowania napięcia. To raczej wyraz egoizmu... Jak już napisano miłość to odpowiedzialność. Może się zdarzyć, że poczniecie dziecko (stuprocentowe zabezpieczenia nie istnieją). Dojdziecie jednak do wniosku, że do siebie nie pasujecie (gorzej, gdy dojdzie do takiego wniosku tylko chłopak). Opowiadanie przed ślubem o dozgonnej miłości niewiele jest warte. Łatwo się z takich deklaracji wycofać. Jak będzie wyglądało w takiej sytuacji wychowywanie waszego dzieciaczka? Czy nie ma ono prawa do bycia wychowywanym przez oboje rodziców? Co będzie czuło, jeśli do nikogo nie będzie mogło powiedzieć „tato”. A jeśli, dla jego dobra, jednak się pobierzecie, to jak będzie się to wasze życie układało? Czy dacie radę męczyć się przez całe życie? Czy dziecko będzie szczęśliwe, mając zgorzkniałych rodziców? A nawet jeśli podejmiecie decyzję o ślubie z radością, to kto zagwarantuje, że po kilku latach, w momencie jakiegoś małżeńskiego kryzysu, istnienie tego małego człowieka nie stanie się powodem wyrzutów wobec partnera? Warto dla chwili pospiesznej, jakby skradzionej przyjemności, narażać tego człowieczka na tego rodzaju przykrości? Innym imieniem miłości jest odpowiedzialność. Wydaje się, iż współżycie przed ślubem jest wyrazem jej braku, gdyż naraża partnera na przeróżne przykrości, nawet jeśli do poczęcia dziecka nie dojdzie. Będzie nią, w sytuacji rozstania się, konieczność tłumaczenia przez Twoją dziewczynę jej nowemu ukochanemu tego, dlaczego nie jest dziewicą. Dla mężczyzny, wbrew pozorom, to jest ważne. Może dlatego, że podświadomie nie chce być porównywany z poprzednikiem... Jeszcze gorzej, gdy któreś z was poczuje się porzucone. Dziś być może deklarujecie, że w razie czego nie będziecie mieli do siebie żalu. Ale jeśli decyzję o rozstaniu podejmuje tylko jedna strona, to drugą zawsze bardzo to boli. Łatwiej będzie to znieść ze świadomością, że nie daliście sobie wszystkiego... Być może twoi koledzy argumentują, że przed ślubem trzeba się „wypróbować”. Powiedzmy jasno: osoba nie jest rzeczą. To niby oczywiste, ale ludzie nie są skłonni tego zauważać. Wypróbować można kupowane ciuchy, odtwarzacz kompaktowy albo nowy samochód. Osoba zasługuje, by traktować ją inaczej... Obawiamy się, że to nie z powodu seksu rozpadło się niejedno małżeństwo. Raczej chodziło o egoizm któregoś ze współmałżonków. Jak można powiedzieć: „Kocham Cię pod warunkiem, że jesteś dobry w łóżku”? Miłość nie stawia warunków. Miłość daje całego siebie (nie chodzi w tym wypadku o seks). Będziecie ślubowali sobie na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, szczęściu i nieszczęściu... Przecież będziecie partnerami, „dopóki śmierć nas nie rozłączy”... Czy można porzucić kogoś, z kim łączy mnie wspaniała przyjaźń, piękne wspomnienia, a któremu obiecałem miłość do końca życia tylko dlatego, że nie jest dość dobry w łóżku? Czy do tego sprowadza się miłość? Warto też pamiętać, że ludzkie gusta się zmieniają. Dziś młodzi mogą sobie pod względem seksualnym odpowiadać. Ale za dziesięć lat? Jeśli jej temperament się zwiększy, a jego osłabnie, to mają się rozstać? Czy rzeczywiście na tym polega miłość? Bo nam bardziej kojarzy się to z egoizmem: to mnie ma być dobrze, to mnie ma być przyjemnie. A jeśli partner (partnerka) przestaje mi odpowiadać, to zmieniam go jak podarte skarpety... Warto dodać, że w małżeństwie trzeba pielęgnować miłość. Niektórym wydaje się, że ślub to kres drogi. Nic bardziej błędnego. To dopiero początek. Będziecie musieli ze swoja miłością postępować jak ogrodnik postępuje z najpiękniejszym kwiatem... Możesz wobec kolegów powtórzyć także argument, że skoro nie jesteście jeszcze w tej chwili gotowi się pobrać, to nie jesteście także gotowi odpowiedzialnie rozpocząć życie seksualne. Proponujemy jeszcze odwiedzenie kilku stron: http://www.teologia.pl/m_k/zag06-7a.htm#4http://www.oaza.org.pl/polski/czasopisma/wieczernik/dlaciebie/7.htmlhttp://mateusz.logon.bydgoszcz.pl/pow/011115.htmhttp://www.kuria.gliwice.pl/czytelnia/jezuszyje/index.php?numer=03&art=16red.

09.02.2003 Czy tesciowie ktorzy zaaceptowali kochanke mojego meza/ich syna/przyjmuja ja w domu i sami bywaja u niej maja grzech? Trudno nam na to pytanie odpowiedzieć. Nie wiemy bowiem, czy teściowie rzeczywiście pochwalają tę sytuację. Możliwe, że przyjęli ją jako zło konieczne i uważają, że odwrócenie się od syna byłoby złem jeszcze większym, a i tak niczego by nie zmieniło... J.

09.02.2003 co mówi Kościół na temat Rotary Club Nie ma oficjalnego dokumentu Kościoła na teramy Rotary. Nie ma jasności, czy organizacja ta nie jest powiązana z masonerią. Przynależność do masonerii związana jest z automatyczną ekskomuniką... red.

09.02.2003 Czy istnieje mozliwosc spowiedzi powszechnej? Jeśli pytający ma na myśli udzielanie rozgrzeszenia bez słuchania indywidualnej spowiedzi, to taka możliwość istnieje. Zdaniem Kościoła winna być jednak stosowana tylko w naprawdę wyjątkowych sytuacjach. Mówi o tym 1483 punkt Katechizmu Kościoła Katolickiego: W przypadku szczególnych okoliczności można zastosować wspólnotową celebrację pojednania z ogólną spowiedzią i ogólnym rozgrzeszeniem. Taka szczególna konieczność może zaistnieć, gdy zachodzi bliskie niebezpieczeństwo śmierci, a kapłan lub kapłani nie mieliby czasu wysłuchać spowiedzi każdego penitenta. Może ona zaistnieć również wtedy, gdy jest dużo penitentów, a mało spowiedników, tak że nie mieliby oni możliwości należytego wyspowiadania wszystkich w odpowiednim czasie i wielu penitentów bez własnej winy zostałoby pozbawionych przez dłuższy czas łaski sakramentalnej lub Komunii świętej. W takim przypadku wierni dla ważności rozgrzeszenia muszą postanowić wyspowiadać się indywidualnie ze swoich grzechów, gdy tylko będą mieli do tego okazję. Ocena, czy rzeczywiście istnieją warunki wymagane do ogólnego rozgrzeszenia, należy do biskupa diecezjalnego. Duży napływ wiernych z okazji wielkich świąt i pielgrzymek nie stanowi takiej szczególnej konieczności. J.

09.02.2003 Czy ktoś wie czy na jakiejs stronie jest Kazanie "O błogosławieństwach" Papieża Leona Wielkiego, ewentualnie może ktos to ma i mógłby mi przesłac mejlem.Gdzie tego tak w ogóle szukać???? Fragment tego kazania znaleźć można pod adresem: http://www.mateusz.pl/goscie/stronatadeusza/Perelki/ubodzy1.htmCałość można zapewne znaleźć w książce: „Św. Leon Wielki, Kazania wybrane”, red. J. Czuj, Poznań 1936. J.

09.02.2003 Co to dokładnie jest podniecenie. Czy jak mnie całuje albo przytula (albo ja to robię) ktoś w domu albo kolega lub koleżanka i jest to przyjemne to czy to jest podniecenie czyli grzech. Jak to odróżnić? Pytam bo nie rozumiem odpowiedzi Dominikowi. Przyjemnośc wynikająca z bliskości innej osoby niekoniecznie jest podniecenim seksualnym. Matka lubi trzymać na kolanach swoje dziecko, a przecież nie jest to związane z seksem... Nie jesteśmy jednak w stanie odpowiedziec na to pytanie za Ciebie. Chyba jednak musisz zrobić to sama. Pomocą może być rozmowa z kimś z Katolickiego Telefonu Zaufania: 0-prefix-32-25-30-500. J.

09.02.2003 Jak spowiadać się z masturbacji? W przypadku każdego grzechu należy po prostu mówić, jak się sprawy mają... J.

09.02.2003 Zwracam sie z prosba o wyjasnienie mi dwoch kwestii. Czy ludzie po rozwodzie cywilnym moga przystepowac co niedziela do Komunii Swietej, bedac w zwiazku z inna osoba zyjac bez Slubu. Czy rozwodnik moze byc czlonkiem Rady Parafialnej. 1. Osoby żyjące po rozwodzie w nowym związku cywilnym nie mogą przystępować do Komunii Świętej. „Kościół jednak w pewnych wypadkach, (...) dopuszcza do komunii św. małżonków będących po rozwodzie, a żyjących w nowym związku cywilnym, jeśli ich rozejście się jest moralnie niemożliwe; a mianowicie wtedy, gdy osoby te godzą się zaprzestać pożycia małżeńskiego (seksualnego) i decydują się żyć jak brat z siostrą. W tym wypadku Kościół może udzielić im rozgrzeszenia i dopuścić do Komunii św. W przypadku takim duszpasterz, zanim podejmie decyzję zezwalającą, musi być przekonany o spełnieniu przez zainteresowanych następujących warunków: a/ została naprawiona krzywda w stosunku do współmałżonka i małżeństwa sakramentalnego oraz dzieci zrodzonych w tym małżeństwie; b/ istnieje moralna pewność, że powstrzymanie się obydwu stron od współżycia seksualnego zostanie zachowane; c/ zostanie usunięta możliwość zgorszenia”. (J. Gręźlikowski, Wokół problemu związków niesakramentalnych, w: Homo Dei 1/2000; pełny tekst artykułu znajdziesz pod adresem: http://www.homodei.com.pl/hd1-2000/Grezlikowski.htm) Pana pytanie sugeruje, że nie została spełniona co najmniej ta trzecia okoliczność: nie usunięto możliwości zgorszenia... 2. Wydaje się, że pomysł powołania do Rady Parafialnej osoby żyjącej w związku niesakramentalnym nie jest zbyt szczęśliwy... Nie chcielibyśmy formułować kategorycznych ocen, gdyż nie znamy dokładnie sprawy... J.

09.02.2003 Kościół naucza, że Trójcę św. tworzą Bóg Ojciec, Jezus Chrystus i Duch św. Skoro wszystkie Trzy Osoby Boskie są sobie równe a Bóg jest Trójjedyny, to dlaczego Jezus powiedział uczniom, że nikt poza Ojcem nie wie kiedy nastąpi koniec świata. Czytając Pismo Święte nie powinniśmy przykładać do niego swoich wyobrażeń, a raczej przyjmować to, co jest w nim napisane. Nowy Testament tyle razy wyraźnie mówi, że Jezus jest Bogiem, że gdyby ten tekst rozumieć jako zaprzeczenie tej prawdy, to musielibyśmy przyjąć, że nauka Pisma Świętego jest wewnętrznie sprzeczna. Wydaje się, że cały problem leży właśnie w owym przykładaniu do Pisma Świętego naszych wyobrażeń. Zakładamy, że aby Jezus mógł być Bogiem musi być wszechwiedzący i wszechmocny. Z pozoru jest to prawda. Ale musimy pamiętać, że paradoks wcielenia Bożego Syna niesie ze sobą wiele trudno dla nas wytłumaczalnych sytuacji. Jezus przez wcielenie uniżył się tak bardzo, że przyjął na siebie wszelkie ludzkie słabości. Jest Bogiem, który uczył się chodzić, mówić itp. Jest Bogiem, który spał, odczuwał zmęczenie, a nawet ból. Wydaje się więc, że owa niewiedza Bożego Syna na temat godziny końca świata bierze się z dobrowolnego wyboru przyjęcia na siebie człowieczeństwa, z uniżenia się Jezusa, a nie z faktu Jego niedoskonałości. Więcej możliwości wyjaśnienia tego tekstu znajdziesz pod adresem http://www.agape.pl/biblioteka/teksty/12.html. Interpretacja podana przez odpowiadającego również została tam uwzględniona. Na temat Bóstwa Jezusa Chrystusa więcej możesz przeczytać pod adresem: http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_44.htm. Bardzo szeroko o tym problemie traktuje także niedawno wznowiona książka H.A. Szczepańskich i T. Kundy, Pismo Święte przeczy nauce Świadków Jehowy (Apostolicum, Ząbki 2002). Także w internecie na stronach podejmujących polemikę ze Świadkami Jehowy znaleźć wiele ciekawych materiałów na ten temat... J.

09.02.2003 Małe pytanie. Jak należy się zwracać do biskupa,gdy pisze się do niego e-mail? Do biskupa, jeśli nie jest kardynałem, zwracamy się Ekscelencjo. Do kardynała - Eminencjo... J.

09.02.2003 Chciałbym się dowiedzieć więcej o trzecim zakonie dominikańskim, gdzie i najakich warunkach można do niego wstąpić? O trzecim zakonie dominikańskim więcej dowiesz się pod adresem: http://www.dominikanie.com/3zakony.htmO jednej z takich wspólnot przeczytasz pod adresem: http://www.freta.op.opoka.org.pl/3order.html. Na tej stronie znajdują się też linki, dzięki którym znajdziesz adresy przynajmniej niektórych takich wspólnot. J.

09.02.2003 Proszę mi odpowidzieć, czy w innych krajach katolickich obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów miesnych. Jeżeli systematycznie i w miarę moich możliwości spełniam uczynki miłosierdzia względem ciała i duszy to czy obowiązuje mnie wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych? Jeśli pytam księdza, czy mogę poczęstować w piątek moich gości mięsem, a ksiądz odpowiada, że mogę to czy to jest dyspensa? Jeśli nie chcecie lub nie potraficie odpowiedzieć na WSZYSTKIE moje pytania, to napiszcie to, bo piszę już kolejny raz, ale wciąż otrzymuję tylko częściowe odpowiedzi. Pozdrawiam. 1. Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych w piątek jest regułą obowiązującą w wielu krajach. Zamiana wstrzemiężliwości na czyny miłosierdzia jest wyjątkiem. 2. Zamiany takiej nie może dokonać każdy pojedynczy katolik, ale tylko Konferencja Episkopatu danego kraju. Przypominamy, że w Polsce tego nie zrobiła. Tak więc spełnianie regularnie uczynków miłosierdzia nie zwalnia katolika-Polaka od obowiązku zachowania piątkowej wstrzemięźliwości. Dodajmy, także w Niemczech, na które się Pan często powołuje, chodzi o spełnienie tego czynu miłosierdzia konkretnie w ten dzień, a nie "systamatycznie i w miarę możliwości". 3. Dyspensy od spożywania pokarmów mięsnych w piatek może udzielić proboszcz miejsca, a nie dowolny inny ksiądz. Jeśli wspomniany przez Pana ksiądz jest proboszczem miejsca, to znaczy, że udzielił Panu dyspensy. 4. Nie znamy oczywiście odpowiedzi na wszystkie pytania. Ale abyśmy mogli na pytanie odpowiedzieć trzeba je zadać. Wydawało się nam do tej pory, że w naszych odpowiedziach dotyczących piątkowej wstrzemięźliwości nie ma niejasności. Pozdrawiamy. J.

09.02.2003 Jestem studentem 3 roku (ostatniego) ekonomii. Od pewnego czasu w zasadzie od dwóch lat bardzo często myślę o swoim życiu w zakonie. Mam w związku z tym pytanie. Jak rozpoznać powołanie do życia zakonnego. Czy już samo myślenie o pójściu do zakonu jest oznaką powołania czy jeszcze nie??? Proszę o jakąś podowiedź Samo myślenie o pójściu do zakonu nie jest jeszcze oznaką powołania. Ale jest sygnałem, że trzeba sprawę rozważyć. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy bycie w jakimś zakonie rzeczywiście by mnie pociągało; czy widziałbym w tym sposób na realizowanie przykazania miłości. Wydaje się, że w rozeznaniu sprawy mogłaby pomóc rozmowa z kimś odpowiedzialnym za nowe powołania w zakonie, do którego chciałbyś ewentualnie pójść. Zawsze też możesz spróbować. Choćby udać się na kilkudniowe rekolekcje dla osób myślących o wstąpieniu do zakonu. Ale możesz też po prostu poprosić o przyjęcie Cię. Skończysz niebawem studia. Masz zawód w ręku. Jeśli dojdziesz do wniosku, że życie zakonne jednak Ci nie odpowiada, to możesz odejść. Przecież ostateczną decyzję o pozostaniu w zakonie podejmuje się dopiero po kilku latach... J.

08.02.2003 Nigdy w swoim życiu nie zaznałam uczucia miłości ani przyjaźni. Teraz pojawiła się pewna osoba - skąd wiedzieć, czy to uczucie to przyjaźń, czy może miłość? Dodam, że kochać tej osoby raczej nie powinnam... Jest to miłość zakazana. Co jednak jeśli to jest właśnie miłość? Prawdziwa miłość to pragnienie dobra i szczęścia osoby kochanej. Zakochanie się w kimś ma nam tylko ułatwić start w tę prawdziwą miłość. Miłość nie szuka swego. Raczej gotowa jest nawet na ofiarę. Podobnie jak kochający rodzice gotowi są ponieść wielkie wyrzeczenia dla swojego dziecka... Zakochanie się od miłości dość łatwo odróżnić. Ale z miłością i przyjaźnią jest chyba gorzej. Zwłaszcza, jeśli mówimy o przyjaźni kobiety i mężczyzny. Wydaje się, że szczególnym rysem przyjaźni jest w tym wypadku bezinteresowność. Owszem, w miłości narzeczonych i małżeńskiej też wiele jej być powinno, ale jednak jest w niej większe oczekiwanie wzajemności. A przyjaźń na pewno nie oczekuje niczego w zamian. Raczej cieszy się przyjacielem, jego obecnością i pozwala mu być tym, kim jest... Piszącemu te słowa wydaje się jednak, że prawdziwa miłość między kobietą i mężczyzną jest też zawsze prawdziwą przyjaźnią. Dlatego nie wie, czy rozgraniczenie miłości i przyjaźni jest w ogóle możliwe... Piszesz o „zakazanej miłości”... Zapewne masz na myśli kogoś już związanego czy sakramentem kapłaństwa, ślubami zakonnymi czy węzłem małżeństwa... Niech Cię to Twoje zakochanie ubogaca i uskrzydla. Dzięki temu zakochaniu może łatwiej rozpoznasz kiedyś to samo w odniesieniu do innego mężczyzny. Ale pamiętaj o zupełnej bezinteresowności. Nawet gdyby on stracił głowę, Ty pomóż mu ją odnaleźć... A w przyszłości, doświadczona dzięki temu zakochaniu, będziesz też umiała być podobnie bezinteresowna w swojej dojrzałej miłości; będziesz wspaniałym partnerem dla swojego ukochanego... I bez żalu pomyślisz o Bezinteresownym Przechodniu, którego obdarzyłaś swą pierwszą przyjaźnią, miłością... J.

08.02.2003 Komunia św. zmazuje grzechy lekkie. Ale jak mam rozpoznać grzech lekki? Jak długo mogę przystępować do komunii? Czy mogę nawet parę miesięcy bez sakramentu pokuty? Grzech ciężki popełnia człowiek, który świadomie, dobrowolnie, w ważnej sprawie łamie przykazanie. „Materię ciężką uściśla dziesięć przykazań zgodnie z odpowiedzią, jakiej Jezus udzielił bogatemu młodzieńcowi: "Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę" (Mk 10, 19)”. Więcej na temat grzechów ciężkich i lekkich znajdziesz w Katechizmie Kościoła Katolickiego 1854-1864 Katechizm może też służyć do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy materia danego czynu była ciężka, czy nie. Sprawy te omówione zostały w drugim dziale trzeciej części Katechizmu Kościoła Katolickiego, dotyczącym przykazań Bożych. W praktyce, jeśli mamy wątpliwości, czy popełniliśmy wielkie zło, najlepiej zapytać spowiednika. Wielką pomocą w określeniu stopnia winy mogą też być wskazówki ks. dra Michała Kaszowskiego, zawarte na stronie http://www.teologia.pl/m_k/zag06-4g.htm#1. J.

08.02.2003 Co to jest mantolet? Zajrzyj pod adres: http://www.slownik-online.pl/kopalinski/87BB5AB590A345B9C12565D9004F16FF.phpKrótkie opisy innych strojów znajdziesz pod adresem: http://www.nsw.hoga.pl/religieswiata/ubiory.aspJ.

: elementy
elementy -> Dna składa się z czterech prostszych jednostek, zwanych nukleotydami, a każda z nich zbudowana jest z odpowiedniej zasady azotowej
elementy -> 23 maja 2002) Czy w Nowym Testamencie występowało pierwotnie(1i2 wiek n e.) imię Boże jhwh, pisane z języka hebrajskiego jako tetragram?
elementy -> Jednostki pokojowe
elementy -> Pytanie z dnia: 2006-06-30 15: 03: 45 Pytanie
elementy -> Pytanie z dnia: 2006-12-31 20: 42: 30 Pytanie
elementy -> Pytanie z dnia: 2007-08-31 23: 48: 42 Pytanie: Jak długo trwało stworzenie Świata? Odpowiedz
elementy -> Kbo uł, Elementy teorii decyzji
elementy -> Pytanie z dnia: 2005-01-31 23: 10: 32 Pytanie
elementy -> Elementy dzieła muzycznego – agogika Cele lekcji
elementy -> Usłyszałam w pewnym filmie a mianowicie w siódme niebo ze w któryms z odcinków było powiedziane takie cos ze chrześcijanie nie wierza w piekło jak to jest do końca


1   ...   28   29   30   31   32   33   34   35   ...   51


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna