Gdzie w Piśmie Świętym można znależć wzmiankę na temat podziału grzechów na lekkie i ciężkie? Przeczytałem całe ( może za mało uważnie) i nie znalazłem nic takiego



Pobieranie 2.54 Mb.
Strona39/51
Data29.04.2016
Rozmiar2.54 Mb.
1   ...   35   36   37   38   39   40   41   42   ...   51

27.01.2003 W Credo wyznajemy, iż Jezus "zstąpił do piekieł, trzeciego dnie zmartwychwstał..."; natomiast u ewangelisty czytamy, że Jezus powiedział łotrowi współukrzyżyrzowanemu: "Zaprawdę powiadam Ci, dziś ze mną będziesz w raju". CZy Jezus zsątpił do otchłani, czy raczej wstąpił do nieba??? Czy faktycznie był dla Ojca naszym grzechem a więc odrzuconym; czy wstąpił do Ojca i przyjął łotra w niebie??? Obietnica dana łotrowi, że dziś będzie z Jezusem w raju i prawda (także biblijna – np. Ef 4, 9-10, 1 P 3, 18-19) o zstąpieniu Jezusa do piekieł wzajemnie się nie wykluczają. Katechizm tak uczy o owej otchłani (szeolu, piekłach): Krainę zmarłych, do której zstąpił Chrystus po śmierci, Pismo święte nazywa piekłem, Szeolem lub Hadesem, ponieważ ci, którzy tam się znajdują, są pozbawieni oglądania Boga. Taki jest los wszystkich zmarłych, zarówno złych, jak i sprawiedliwych, oczekujących na Odkupiciela, co nie oznacza, że ich los miałby być identyczny, jak pokazuje Jezus w przypowieści o ubogim Łazarzu, który został przyjęty "na łono Abrahama". "Jezus Chrystus, zstępując do piekieł, wyzwolił dusze sprawiedliwych, które oczekiwały swego Wyzwoliciela na łonie Abrahama". Jezus nie zstąpił do piekieł, by wyzwolić potępionych, ani żeby zniszczyć piekło potępionych, ale by wyzwolić sprawiedliwych, którzy Go poprzedzili. (KKK 633) Jezus obiecuje łotrowi raj. Niekoniecznie jednak Jezus tak niebo, które w tym momencie jest jeszcze zamknięte. Raczej chodzi o miejsce, gdzie przebywają sprawiedliwi. Jednak zstępując do piekieł Jezus otwiera sprawiedliwym niebo... W gruncie rzeczy więc rozważanie jak długo ów łotr był w „raju sprawiedliwych” i kiedy znalazł się w niebie nie mają większego znaczenia... J.

27.01.2003 Jezus umarł za wszystkich ludzi, tak? CZy zbawienia dostepuja także ci którzy żyli przed Nim, którym było powiedziane że zbawienie jest tylko z uczynków? Umarł więc także za niewierzacych? Czy ma to dla nich jakiekolwiek znaczenie (w oczach Boga) jeśli i tak nie wierzą? Jestem wdzięczna za takie miejsce w którym można zadawać pytania.. Kościół wierzy w możliwość zbawienia tych, którzy żyli przed Chrystusem. Mówi nam o tym prawda o zstąpieniu Jezusa do piekieł (nie piekła, zob. Katechizm Kościoła katolickiego 633). Oni nie mieli żadnej szansy, by w Jezusa uwierzyć. Dlatego Bóg nie będzie wobec nich stosował takich kryteriów, jak wobec nas. Nam więcej dano... Dodajmy jednak, że zgodnie z nauką Kościoła katolickiego zbawienie tych osób i tak dokonuje się przez Chrystusa. Czyli gdyby Jezus nas nie zbawił, ich zbawienie też byłoby niemożliwe. Podobnie Kościół dziś uczy o tych, którzy bez własnej winy nie przyjęli Chrystusa. Proszę jednak pamiętać, że nie znaczy to, iż jest wszystko jedno w co wierzymy. Jako chrześcijanie mamy głosić Ewangelię i chrzcić (Mt 28, 19-20). Czy konkretny człowiek ponosi winę za nieprzyjęcie Jezusa pozostawmy Bożemu sądowi. Szerzej przeczytasz na ten temat w artykule o. Jacka Salija Poza Kościołem nie ma zbawienia . Polecamy także odpowiedni artykuł na stronie ks. Michała Kaszowskiego http://www.teologia.pl/m_k/zag05-03.htm J.

27.01.2003 Dlaczego w KK tak rzadko używa się kadzidła, jak to wygłąda w innych Kościołach chrześcijańskich??? W Kościołach wschodnich używa się kadzidła znacznie częściej. Kościoły protestanckie, o ile nam wiadomo, wcale go ni używają. Rzadko i często są rzeczą względną. Rzeczywiście, w czasie Mszy kadzidło jest stosowane tylko podczas celebracji bardziej uroczystych. Jednak używa się go na każdym nabożeństwie, gdzie przewidziane jest wystawienie Najświętszego Sakramentu... M.

27.01.2003 Dlaczego Kościół Katolicki po Vaticanum II tak drastycznie odciął się od Mszy Św. trydenckiej??? Czy gdyby nie arcybiskub Lefebvre i jego schizma w kościele to prowdopodobnie na łonie kościoła nie powstałoby Bractwo św. Piotra, które za zezwoleniem BISKUPA może sprawować tamtą liturgię. CZy Msza św. trydencka była zła ???? Czy nie pochodziła również z natchnienia Ducha Św. ??? A jeżeli tak, to czy gdzieś nie został odrzucony przez KK jakiś dar Ducha Św. ??? Czy nie można by od czasu do czasu sprawować również Mszy św. trydenckiej ??? 2. Dlaczego KK odrzucił również z Mszy łacinę. Przecież był to język wielu pokoleń chrześcijan (katolików) ???? Czy nie pozbawił się jakieś kontynuacji... jakiegoś dziedzictwa.... "części jakgdyby siebie" ... swojej "struktury" (historii)??? 3. Dlaczego coraz częściej w KK odchodzi się od sacrum na rzecz profanum... Ludziom potrzebne jest misterium, lecz cóż to za misterium, kiedy to co jest najświętsze zaczyna sprawować nie kapłan lecz świecki. Otóż coraz częściej zdarza się, że np. komunię zamista kapłana rozdaje świecki. Czyżby było w naszym kraju za mało kapłanów?? A jeżeli tak to dlaczego nie powołać diakonatu stałego??? Zdarza się nawet, że w czasie przeistoczenia, to jakaś tam osoba świecka stoi z kapłanem w prezbiterium i z nim podnosi Hostię i Kielich??? Czemuż więc dziwią się wszyscy, że młodzi odchodzą od KK, przecież ludziom potrzeba tajemnicy ??? 1. Sobór Watykański II wprowadził reformę liturgii, a nie odciął się od czegokolwiek. Kiedy porównuje się oba sposoby odprawiania Mszy różnice nie są wcale tak wielkie. Najważniejszą wydaje się kwestia ustawienia ołtarza i języka, w którym sprawuje się liturgię. Sobór wprowadzając reformy, a następnie papież zatwierdzając nowy mszał, chcieli zaakcentować słabo widoczny w starej liturgii element wspólnotowy sprawowania Eucharystii. Bo Msza to dzieło ludu (liturgia), a nie dzieło tylko kapłana i obserwującego go tłumu... Sugerowanie, jakoby reforma było odrzuceniem tradycji jest niezgodne z prawdą. To raczej odkurzenie tradycji, wskazanie na pierwotne znaczenie Eucharystii. Przecież w czasie Ostatniej Wieczerzy wszyscy siedzieli za stołem, a nie patrzyli z daleka, co Pan Jezus robi... Dziś gromadzimy się wokół ołtarza, co chyba lepiej oddaje istotę Łamania Chleba... A przy okazji dwie sprawy: dlaczego niektórzy uznają, że Msza Trydencka była z natchnienia Ducha, a odmawiają tego natchnienia Mszy po reformie? Bądźmy konsekwentni. Jeśli Duch Święty działa w Kościele, to działał i 500 lat temu i teraz. Zarówno Sobór Trydencki, jak i Watykański były z tej samej inspiracji. Ale inna problemy miał w obu epokach Kościół. Stąd różne podejście Ojców Soborowych. Bo Duch Święty nie jest Duchem skostnienia, ale Ty, który ożywia... Po drugie: pamiętajmy, że ryt rzymski nie jest jedynym ważnym sposobem sprawowania Eucharystii. W samym Kościele katolickim mamy kilka innych rytów (np. ambrozjański, mozarabski – o których nie tak dawno pisaliśmy). Ważnie także sprawuje się liturgię w Kościele prawosławnym (też mamy tam kilka liturgii). Dlaczego ze sposobu sprawowania Eucharystii robić miernik wierności Duchowi Świętemu? 2. Właściwie można było ten temat poruszyć w pierwszej odpowiedzi, ale chcieliśmy trzymać się Pana pytań... Pytanie: zna Pan łacinę na tyle dobrze, by rozumieć co się podczas sprawowania liturgii w tym języku mówi? Czy ogół ludzi zna dziś łacinę? To po co sprawować w tym języku liturgię? Żeby słowa „Hoc est enim corpus Meum” zamienili na hokus pokus? Chyba z całych sił powinniśmy bronić naszej liturgii przed traktowaniem jej jak niezrozumiałych obrzędów magicznych. Piszący te słowa uczył się prawd wiary na lekcjach religii i studiach teologicznych. Ale proszę wierzyć, że znał je dzięki modlitwie Kościoła, dzięki częstemu uczestnictwu w Eucharystii. Kiedy człowiek słucha tekstów Mszy są one najpiękniejszą katechezą, najpiękniejszym kazaniem... Może szkoda, że jest niewiele parafii, w których odprawia się dziś Mszę po łacinie. Ale nie róbmy z tego tragedii... 3. Sacrum... profanum... To chyba nie tak. To my dziś skłonni jesteśmy tak dzielić. Ale to nie jest biblijna wizja świata. Ani chrześcijańska. Bo cały świat jest dziełem Boga. „Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli żyjemy, żyjemy dla Pana, jeśli umieramy, umieramy dla Pana”. Całe nasze życie ma być pieśnią ku chwale Boga, a nie działaniem na zasadzie Bogu świeczkę, diabłu ogarek... Wierzący świecki jest dzieckiem Bożym tak samo jak kapłan. Tak samo jak on jest świątynią Ducha Świętego. Sakrament kapłaństwa daje tylko (aż) możliwość sprawowania Eucharystii i odpuszczania grzechów (i udzielania niektórych innych sakramentów). Piszący te słowa nie jest zwolennikiem tezy, jakoby świeccy musieli w kwestiach związanych z liturgią wyręczać kapłanów. Dość mamy swoich zadań, z których dobre wychowywanie swoich dzieci wydaje się najważniejsze. Ale nie róbmy z tego tragedii. Jeśli Kościół zezwolił świeckiemu rozdawać komunię, to widocznie jest taka potrzeba. Zwróćmy też uwagę, że Episkopat Polski chce wprowadzić w Polsce stały diakonat, podjął już odpowiednią uchwałę, ale póki co sprawa jest w toku... (Uwaga: jeśli ktoś za kapłanem podnosi Hostię, to jest to nadużycie...).. Eucharystia jest tajemnicą niezależnie od sposobu jej sprawowania. Chleb staje się Ciałem Jezusa, wino Jego krwią. Czy to nie jest przeogromną tajemnicą? Czy trzeba sztucznie wytwarzać wokół liturgii taką atmosferę? Nie jesteśmy też przekonani, że dzisiejszy człowiek poszukuje tajemnicy. Jakoś cerkwie, w których sporą część liturgii sprawuje się za Carskimi Wrotami nie pękają w szwach... A może trzeba bardziej poznania Boga, umiłowania Go, a nie tylko nastroju? J.

26.01.2003 Poszukuję informacji na temat stanowiska Watykanu wobec wydarzeń w Libanie w 1982r. - chodzi mi o stanowisko Watykanu wobec działań Falangi (obozy Sabra i Szatila) Potrzebuje tych informacji do pracy dyplomowej. Kazda podpowiedz będzie dobra. Dziękuję. Aha i gdzie moge takich informcji szukac? Odpowiedzi na to pytanie trzeba chyba szukać w prasie katolickiej z tamtych lat. Szczególnie zwracamy uwagę na L’Osservatore Romano... W języku włoskim wychodzi ono jako dziennik. Po polsku jest miesięcznikiem... W 1984 roku ukazał się list papieża w sprawie Libanu. Ale konkretnej wypowiedzi papieża ustosunkowującej się do takich czy innych działań libańskiej falangi nie znamy... List znaleźć można w sieci pod adresem: http://www.papa.com.pl/papalisty/71.htmJuż w latach dziewiećdziesiątych odbył się synod biskupów w sprawie Libanu ((26 XI-14 XII 1995). Wydano po nim adhortację Une espérance nouvelle pour le Liban (Nowa nadzieja dla Libanu) J.

26.01.2003 Czy była Święta Amelia? (chciałabym wziąć takie imie na sakramencie Bierzmowania).Gdzie znajdę spis wszystkich imion Świętych?Proszę o odpowiedź,to dla mnie ważne! O ile wiemy nie było świętej ani błogosławionej o tym imieniu... Spisy różnych świętych znaleźć można pod adresami: http://www.mikolaj-bydgoszcz.home.pl/spis05.htmhttp://katedra.rzeszow.opoka.org.pl/imiona/ http://www.dominikanie.pl/zakon/swieci.htmlhttp://biblia.linia.pl/patroni.htmlM.

26.01.2003 Czy jeśli nie wiedziałem że grzeszę przeciwko Duchowi Świętemu, ten grzech nie zostanie mi wybaczony ? Czy np. gdy się ściąga na kalsówkach, lub zwala zadania domowe z internetu, wiedząc że jest to złe i Bóg nam to wybaczy, jest grzechem niewybaczlanym. Czy po popełnieniu takich niewybaczalnych grzechów można trafić do nieba ? Mam ołtarzyk w domu, jak mi tam piłeczka niechcąco wpadnie, to zgrzeszyłem; jeśli ta jak ten grzech nazwać ? Gdyby człowiek nie miał świadomości popełnianego złą nie byłoby grzechu. Grzech przeciwko Duchowi Świętemu to radykalne odcinanie się od nawrócenia, a nie drobiazgi. Poza tym człowiek jeśli człowiek szczerze za grzechy żałuje, to zawsze może liczyć na Boże miłosierdzie... Gorąco polecamy uważną lekturę artykułu o. Jacka Salija Grzechy przeciw Duchowi Świętemu . Jeśli niechcący piłeczka wpadnie na domowy ołtarzyk, to nie ma żadnego grzechu. W razie innych wątpliwości jak dany grzech nazwać najlepiej grzechu nie nazywać, kwalifikować, ale po prostu powiedzieć co się zrobiło. Np. zamiast „dręczyłem zwierzęta” lepiej powiedzieć, co się zrobiło, czyli np., „ciągnąłem kota za ogon tak mocno, że aż piszczał” J.

26.01.2003 Jaka róznica występuje pomiędzy MNICHEM a ZAKONNIKIEM? Mały słownik języka polskiego używa tych pojęć zamiennie. Natomiast w sensie ścisłym mnich to członek wspólnoty zakonnej żyjącej według jednej z dawnych reguł monastycznych, którego obowiązuje stałość miejsca (np. benedyktyni, cystersi, trapiści). Zakony powstałe w późniejszych czasach, np. dominikanie, franciszkanie, karmelici, nie są zakonami mniszymi. Analogicznie do powyższego mniszkami nazywa się zakonnice w zakonach kontemplacyjnych, w których obowiązuje klauzura ścisła i stabilitas loci (stałość miejsca) np. benedyktynki, klaryski, karmelitanki bose, wizytki i inne... red.

26.01.2003 witam! chcialabym sie dowiedziec jakie ustawy reguluja sakrament malzenstwa zawartego pomiedzy katoliczka oraz prawoslawnym? w 2000 roku zawarlismy zwiazek malzenski w kosciele prawoslawnym w Grecji. pragne jednak aby nasze malzenstwo bylo rowniez odnotowane w aktach kosciola katolickiego. w oczekiwaniu na wyczerpujaca odpowiedz pozdrawiam serdecznie! W sprawie małżeństw mieszanych obowiązują zasady, o których możesz dowiedzieć się czytając informacje zawarte na stronie: http://www.diecezja.szczecin.opoka.org.pl/czytelni/0001/02f.htmMałżeństwo jednak już zostało zawarte, bez wcześniejszego powiadamiania duszpasterza strony katolickiej. Trochę to dziwne, bo znaczy, że ktoś zgodził się na wasze małżeństwo nie zainteresowawszy się, czy strona katolicka rzeczywiście została ochrzczona i czy jest stanu wolnego... Kościół katolicki uznaje ważność sakramentów udzielanych w Kościele prawosławnym. W taki wypadku należy zgłosić ten fakt w kancelarii parafialnej miejsca zamieszkania i tam dopełnić potrzebnych formalności... Jeśli nadal jest Pani w Grecji (jak może sugerować adres mailowy) to należy poszukać miejscowej parafii katolickiej. Może to być trudne, dlatego proponujemy przesłać odpowiednie dokumenty do Polski, do parafii chrztu... J.

26.01.2003 Jak zrozumieć słowa prawosławny ateista? Nie mamy pojęcia w jakim kontekście ktoś użył takiego sformułowania. Być może chodziło mu o osobę, która porzuciła wiarę, a wcześniej była wyznania rawosławnego... M.

26.01.2003 Ciekawym pomysłem jest czat z ksiedzem, ale nie wiem do jakiej grupy wiekowej jest on adresowany, bo jak się zorientowalam po wypowiedziach to uczestniczy w rozmowach sama młodzież. Czat adresowany jest do wszystkich, którzy chcą w nim wziąć udział. Jedni od drugich (starsi od młodszych i odwrotnie) mogą się wiele nauczyć. Na naszym czacie bywa sporo osób, które młodzieżą na pewno już nie są... (chyba, że ktoś użyje określenia „młodzież wcześniej urodzona). Zapraszamy... J.

26.01.2003 Mam pytanie: jak rozróżnić materie popełnionego grzechu, kiedy materia grzechu jest wielka? Zgodnie z Katechizmem Kościoła katolickiego (1858) Materię ciężką uściśla dziesięć przykazań zgodnie z odpowiedzią, jakiej Jezus udzielił bogatemu młodzieńcowi: "Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę" (Mk 10, 19). Ciężar grzechów jest większy lub mniejszy: zabójstwo jest czymś poważniejszym niż kradzież. Należy uwzględnić także pozycję osób poszkodowanych: czymś poważniejszym jest przemoc wobec rodziców aniżeli wobec kogoś obcego. Aby zapoznać się bardziej szczegółowo z oceną moralną Kościoła trzeba by przeczytać odpowiednie fragmenty Katechizmu Kościoła katolickiego (1877-2557). Bardziej szczegółowo zagadnienie omawiają podręczniki teologii moralnej. Jednak i one nie dają zawsze gotowych rozwiązań, bo trudno ogólnie, bez znajomości okoliczności (pomijając nawet kwestię świadomości i dobrowolności) ocenić dany czy. Dlatego bardzo ważne jest odpowiednie ukształtowanie sumienia, aby umiało ocenić zło konkretnego czynu, konkretnej postawy. Materia ciężka to poważna krzywda wyrządzona Bogu, bliźniemu lub sobie samemu. Jeśli w jakiejś sytuacji masz wątpliwości, to najlepiej pójść do spowiedzi. Najwyżej ksiądz powie, że w tym przypadku nie był to grzech ciężki... Zwracamy też uwagę na potrzebę unikania każdego zła, nie tylko tego najpoważniejszego... J.

26.01.2003 Czytając artukuł o życiu w Kościele osób, które się rozwiodły i żyją w drugim związku lecz nie posiadają rozwodu kościelnego natknalem sie na sformuowanie " bracia odlączeni " - proszę o wyjasnienie jakich ludzi w kościele określa się tym mianem. Braćmi odłączonymi katolicy nazywają członków innych niż katolicki Kościołów chrześcijańskich. Określenie to ma swoich zwolenników, ale i przeciwników. Ci ostatni dzielą się na dwie grupy. Jedni nie chcą członków tych Kościołów nazywać braćmi (woleliby użyć jakiegoś pejoratywnego określenia), innym nie podoba się słowo „odłączeni”, bo sugeruje, kto od prawdziwej wiary odszedł... J.

26.01.2003 czy w Waszym serwisie można zamówić cytat z Biblii przysyłany np. codziennie sms-em ?? Byłoby to bardzo ciekawe - dostać codziennie rano coś do przemyślenia, proszę się zastanowić może uda się uruchomić taką usługę .? Póki co nie przewidujemy uruchomienia takiej usługi... red.

26.01.2003 Czy jeśli nie posłuchało się głosu Boga, który mi wyrażnie mówił, że robię źle, i zbagatelizowałam to, nie posłuchałam i nawet ludzi, którzy mnie przestrzegali, co wtedy ? A teraz wiem, że źle zrobiłam i chciałabym aby się wszystko odwróciło i modlę się -ale tak jakby Pan Bóg milczy - Co mam zrobić, czy pomoże mi? Czasu cofnąć nie można. To, co się stało, już się nie „odstanie”. Nie wiemy czego dotyczy Twój problem. Mniemamy jednak, iż można sprawę jakoś naprawić. Jeśli np. ktoś wbrew sumieniu i opinii innych używał narkotyków popadając w nałóg, to nie pozostaje mu nic innego jak podjąć terapię. Jeśli dziewczyna wyszła za mąż za człowieka złego i nieodpowiedzialnego, to pozostaje pracować nad tym, by – z Bożą pomocą - stał się lepszym człowiekiem... Jeśli dziś prosisz Boga o pomoc, to na pewno Twoje prośby słyszy i Ci pomoże. Niekoniecznie jednak w taki sposób, jaki dziś wydaje Ci się najlepszy. On ma swoje plany... J.

26.01.2003 1.Dlaczego w kościele katolickim podaje się wiernym komunię świętą tylko pod jedną postacią, skoro w Piśmie Świętym pisze: "Pijcie z niego wszyscy ... " - Mt. 26.27 ? Kiedyś wierni dostawali obie postacie komuni świętej. 2. Dlaczego 10 przykazań naszej wiary różni się od tych podyktowanych na górze Synaj? Chodzi mi o brak 1-ego przykazania i podział na 2 części 10-tego przykazania. 1 Kościół wierzy, że także pod jedną postacią obecny jest cały Jezus Chrystus. O udzielaniu komunii pod jedną postacią zadecydowały względy praktyczne. Świadom jednak, że nasz Pan mówił zarówno o Swoim Ciele, jak i Swojej Krwi Kościół coraz częściej wprowadza możliwość przyjęcia komunii pod dwiema postaciami. Ze szczegółami można się zapoznać pod adresem: http://www.kuria.lublin.pl/kuria/akl/komunia_pod_dwiema_postaciami.htmlWięcej na temat komunii pod jedną czy dwiema postaciami w historii Kościoła dowiesz się z artykułu o. Jacka Salija Komunia Święta pod dwiema postaciami 2. Na ten temat wypisano już morze papieru. Wyjaśnijmy raz jeszcze: Nikt żadnego przykazania z Pisma Świętego nie usunął. Proszę sprawdzić. W każdym katolickim (prawosławnym i protestanckim też) wydaniu Pisma Świętego to, co nazywasz pierwszym (a co jest przez niektórych nazywane drugim – pierwsze jest przecież to samo) przykazaniem jest umieszczone (Wj 20, 1-17 i Pwt 5, 6-21). Według katolików jednak nie jest to drugie przykazanie, ale komentarz do pierwszego i dlatego w skróconej, katechizmowej wersji, tych słów się nie wypowiada (jak zresztą jeszcze wielu innych komentarzy do przykazań, zawartych w wyżej wymienionych tekstach). Dla wygody czytelnika umieścimy tu jeden z tekstów: Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań. Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy. Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. Nie będziesz zabijał. Nie będziesz cudzołożył. Nie będziesz kradł. Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego”. Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Wiemy, że Bóg dał Mojżeszowi „Dziesięć słów” - stąd z grecka dekalog. Nie wiemy natomiast jak to, co w obu tekstach zostało napisane, podzielić na dziesięć części. Istnieją trzy tradycje podziału przykazań. Pierwsza, o której mówi autor pytania, a która zakaz czynienia rzeźb i obrazów traktuje jako osobne, drugie przykazanie. Druga, która dopatrując się w tym zakazie komentarzu do pierwszego przykazania, dzieli przykazanie ostatnie (nie pożądaj). Trzecia (talmudyczna) upatruje pierwszego przykazania w słowach „Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli”, a następnie dzieli już bez problemu. Słowa o rzeźbach i obrazach też traktuje jako komentarz do pierwszego przykazania. I słusznie, bo - proszę zwrócić uwagę - po tym zakazie powtórzone jest jeszcze raz, że nie wolno oddawać tym wyobrażeniom czci, a więc sens pierwszego przykazania - nie oddawanie czci bożkom. Podział katolicki nie jest więc niezgodny z tekstem Pozostaje problem (o którym autor pytania zapewne myślał, ale jakoś go nie wspomniał) dlaczego chrześcijanie jednak malują obrazy i - jak się wydaje - otaczają je czcią. Trzeba pamiętać, że dla chrześcijan najważniejszym autorytetem jest Jezus Chrystus. On na temat tego zakazu się nie wypowiedział. Być może dlatego, że w Nim niewidzialny Bóg przyjął ludzką postać. Przedstawianie Go w malarstwie i rzeźbie przestało być niedorzeczne, skoro sam przyszedł na świat w postaci dla człowieka dostrzegalnej. Ludzie zobaczyli Boga. Warto tu zauważyć, że Jezus wielu prawom żydowskim nadał nowy sens, np. na każdym kroku podkreślał, że mimo istnienia przykazania o odpoczynku szabatowym wolno podjąć wtedy pracę, jeśli wymaga tego dobro bliźniego (np. Mk 3, 1-5), bo przykazanie miłości Boga i bliźniego jest najważniejszym z przykazań, inne tylko w nim się streszczają (Mt 22, 34-40). Dla chrześcijan przedstawianie Jezusa i świętych ma podobny walor: to jest dla dobra człowieka. Ten obraz przypomina, a nieraz uczy o Bogu. Zwłaszcza w czasach, kiedy umiejętność czytania posiadło niewielu. Obraz pełnił wtedy funkcję przekaziciela nauki Jezusa. Jeszcze jedno: niedorzecznością jest sądzić, że chrześcijanie czczą obrazy. Chrześcijanie czczą tych, których te obrazy przedstawiają! Pełnią one funkcję znaku: przypominają o Bogu, o zbawczej śmierci Jezusa, o tych, którzy w swoim życiu naśladowali Mistrza. To są znaki! Nikt nie zatrzymuje się przy znaku drogowym informującym o stacji benzynowej i nie próbuje tam tankować, ale szuka stacji, którą znak oznacza. Podobnie przy znaku informującym o restauracji nikt nie próbuje zamówić obiadu. Tak i chrześcijanie potrafią rozróżnić znak od tego, na którego znak wskazuje... J.

25.01.2003 Skąd się wzięli i w co wierzą zielonoświątkowcy? Czy to jest sekta? Zielonoświątkowcy nie są uważani przez Kościół katolicki za sektę. Z sektami nie prowadzi się dialogu ekumenicznego... Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego dialogu, to kliknij tutaj W kwestii poznania kim są zielonoświątkowcy proponujemy zapoznać się z krótką notatką encyklopedyczną: http://wiem.onet.pl/wiem/00b025.htmlWięcej o swoim wyznaniu mówią oni sami: http://www.kz.pl/czytelnia/kimsaJ.

: elementy
elementy -> Dna składa się z czterech prostszych jednostek, zwanych nukleotydami, a każda z nich zbudowana jest z odpowiedniej zasady azotowej
elementy -> 23 maja 2002) Czy w Nowym Testamencie występowało pierwotnie(1i2 wiek n e.) imię Boże jhwh, pisane z języka hebrajskiego jako tetragram?
elementy -> Jednostki pokojowe
elementy -> Pytanie z dnia: 2006-06-30 15: 03: 45 Pytanie
elementy -> Pytanie z dnia: 2006-12-31 20: 42: 30 Pytanie
elementy -> Pytanie z dnia: 2007-08-31 23: 48: 42 Pytanie: Jak długo trwało stworzenie Świata? Odpowiedz
elementy -> Kbo uł, Elementy teorii decyzji
elementy -> Pytanie z dnia: 2005-01-31 23: 10: 32 Pytanie
elementy -> Elementy dzieła muzycznego – agogika Cele lekcji
elementy -> Usłyszałam w pewnym filmie a mianowicie w siódme niebo ze w któryms z odcinków było powiedziane takie cos ze chrześcijanie nie wierza w piekło jak to jest do końca


1   ...   35   36   37   38   39   40   41   42   ...   51


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna