Gdzie w Piśmie Świętym można znależć wzmiankę na temat podziału grzechów na lekkie i ciężkie? Przeczytałem całe ( może za mało uważnie) i nie znalazłem nic takiego



Pobieranie 2.54 Mb.
Strona44/51
Data29.04.2016
Rozmiar2.54 Mb.
1   ...   40   41   42   43   44   45   46   47   ...   51

13.01.2003 Czy gdy mówimy "Chwala Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu..." to mamy czynić wtedy znak krzyża? Nie ma takiej potrzeby. Np. podczas różańca modlitwa "Chwała Ojcu..." odmawiana jest sześć razy. Nie ma sensu tyle razy żegnać się w środku modlitwy. Przy znaku krzyża wymawiamy podobne słowa: "W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego". Pięknie jest zaczynać i kończyć w ten sposób każdą modlitwę i każde inne dzieło. To bardzo dobrze, kiedy pracę zaczynamy w Imię Boże... M.

13.01.2003 czy zakochac sie w ksiedzu to grzech? „Serce nie sługa”. Może się tak zdarzyć. Trzeba jednak zrobić wszystko, aby rozum wziął górę nad uczuciami. Trzeba po prostu uwzględnić fakt, że ta osoba jest księdzem. I jeśli nie potrafisz dziś inaczej, to musisz postarać się pokochać go takim, jaki jest, z wszystkimi jego zobowiązaniami, z całą jego służbą. Szukaj jego dobra, szczęścia, radości powodzenia; pamiętaj o potrzebujących go ludziach w konfesjonale, uczniach w szkole i chorych parafianach. Im poświęca swój czas, swoje zdrowie, swoje siły Pamiętaj, że miłość polega na pragnieniu dobra osoby kochanej, a nie swego własnego. W miłości trzeba być bezinteresownym... Wielu myli dziś miłość do drugiego człowieka z miłością własną, z zakochaniem się. Często kochamy ten stan dziwnego uniesienia, który towarzyszy zakochaniu, owe szybsze bicie serca, niecierpliwe oczekiwanie na spotkanie z ukochaną osobę, a nie tę właśnie osobę. Kochać to przecież znaczy chcieć dobrze dla tego, którego kocham. Zupełnie bezinteresownie. I odpowiedzialnie. To pragnąć jego szczęścia, jego powodzenia, jego radości, jego zadowolenia z życia. Kochać kogoś to znaczy przyjmować go takim, jaki jest. Jeśli kochasz go naprawdę, to nie ma w tym grzechu. Nawet jeśli kiedyś to zauważy, albo gdy mu to w żartach powiesz, będzie mu w lżej. Zawsze bowiem jest łatwiej żyć, gdy się wie, że ktoś nas kocha... Zapewne jednak zakochałaś się i marzysz skrycie, by był tylko dla ciebie.... Nie martw się. Taka miłość też nie jest grzeszna. Ale będziesz musiała podjąć trud przepracowania tej miłości zaborczej w miłość bezinteresowną.... Ewentualny grzech miałby miejsce dopiero wówczas, gdybyś starając się o jego względy złamała któreś z Bożych przykazań, gdybyś próbowała odciągać go od powołania. Bo jeśli otrzymał sakrament kapłaństwa, to na pewno jest przez Boga do kapłaństwa powołany... J.

13.01.2003 Niedlugo walentynki i chcialam sie spytac czy mozna wyslac swojemu ksiedzu walentynke? Jesli tak to jaki wiersz moge mu napisac zeby go nie urazic (kiedys bylam w nim zakochana i ksiadz o tym wiedzial) Chyba nic nie stoi na przeszkodzie, byś to zrobiła. Nie znamy jednak ani poczucia humoru tego księdza, ani Ciebie i tego, jak mu tę miłość okazywałaś (może miał Cię serdecznie dosyć). Dlatego nie chcielibyśmy radzić w tak delikatnej materii. Jeśli jednak chcesz taką walentynkę wysłać, to chyba możesz. Zwłaszcza, że – jak piszesz – to już przeszłość. Proponujemy, by wierszyk nie mówił o miłości. Wybierz raczej jakiś radosny, pogodny. Po co księdza wprawiać w zakłopotanie... J.

13.01.2003 dzięki za info w/s ks.siewierskiego. a moze biskup krak. był lennikiem krola polskiego z ks. siewierskiego? drążę ten temat bo na wszystkich mapach akurat to ksiestwo jest zazanaczane w granicach korony. i nie sa to mapy z konca XVIII w. oczywiscie ksiestw koscielnych było znacznie wiecej na mapie polski.... Nie, nie było to lenno, ale jego sytuacja prawna była dość skomplikowana. Biskup krakowski był bowiem nie tylko poddanym króla polskiego, ale także jednym z najwyższych dostojników Korony Królestwa Polskiego, a później Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Nie mógł w swym księstwie siewierskim prowadzić polityki niezgodnej z interesami Polski bo walczyłby sam z sobą. Już kiedy bp Zbigniew Oleśnicki kupował w 1443 roku Ziemię Siewierską od księcia cieszyńskiego Wacława I sytuacja była szczególna. Jeszcze kilka lat wcześniej Oleśnicki był bowiem interrexem, czyli sprawował władzę królewską w imieniu małoletniego króla Władysława, zwanego później Warneńczykiem. W praktyce oczywiście biskupi nie prowadzili w imieniu Księstwa żadnej polityki zagranicznej. W tym znaczeniu samodzielność Księstwa była czysto formalna. W Atlasie Historycznym Polski wydanym przez PWN rozwiązano to w ten sposób, że granica Korony obejmuje Siewierz, ale Księstwo zaznaczone jest innym kolorem, nie takim jednak, jak zaznaczane są lenna. Autorzy chcieli w ten sposób zaznaczyć, że Księstwo było przez Polskę kontrolowane, ale nie na zasadzie lenna. Biskupi krakowscy nie składali królom hołdów lennych. Sytuację prawną Księstwa Siewierskiego można porównać do Starostwa Spiskiego, które w latach 1412-1769 były prywatną własnością królów Polski. Również Księstwo Opolskie i Księstwo Raciborskie w latach 1645-1660 były prywatnymi posiadłościami Wazów. Nie były to lenna bo król nie mógł być lennikiem samego siebie. Pozycja biskupów krakowskich też była w państwie polskim wyjątkowa. Podejrzewam, że gdyby Księstwo Siewierskie nie zostało w 1790 r. inkorporowane do Korony, dziś na mapach nie zaznaczano by go w ten sposób. A tak, autor mapy sygnalizuje: już wtedy odzyskaliśmy tę ziemię w rzeczywistości, a formalnie w 1790. Księstwo Siewierskie różni się trochę od innych księstw kościelnych. Nie zostało bowiem nadane przez króla Polski, tylko kupione przez biskupów od niezależnego od Polski władcy. Dlatego "przyłączanie" go na mapach do Korony jest dość kontrowersyjne. Rozumiem jednak, że tak się robi, bo przecież de facto nie stanowiło niezależnego podmiotu prawa międzynarodowego. I na zakończenie jeszcze ciekawostka. W 1807 r. Napoleon zdobył Siewierz i reaktywował księstwo, nadając je jednemu ze swoich marszałków: Lannesowi. Po upadku Napoleona Rosjanie ostatecznie zlikwidowali Księstwo. LS

13.01.2003 Witam! Czy jeżeli zjadłem w piątek u kolegi na imieninach danie mięsne to popełniłem grzech? (jeżeli tak to jaki?). Czy post w piątek jest obowiązkowy? Rozróżniamy dwie sprawy: post (obowiązujący w środę popielcową i Wieli Piątek) oraz wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych (oprócz wymienionych dni wszystkie piątki w ciągu roku, w które nie wypada jakaś uroczystość oraz – na terenie Polski – w Wigilię Bożego Narodzenia)... Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych w piątki obowiązuje wszystkich, którzy ukończyli czternasty rok życia. Jednak na mocy dyspensy z 30 listopada 1966 roku udzielonej przez Prymasa Polski na mocy szczególnych uprawnień przyznanych mu przez Stolicę Apostolską nie obowiązuje ona (wstrzemięźliwość) tych, którzy: a) stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, w których nie są przestrzegane kościelne przepisy postne (np. stołówkach) b) nie mają możliwości wyboru, a muszą jeść to, co jest dostępne. Można też było się zwrócić o dyspensę od piątkowej wstrzemięźliwości u miejscowego proboszcza. Złamanie piątkowej wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych uważa się zasadniczo za grzech lekki. J.

12.01.2003 Jakie jest znaczenie świąt: św. Szczepana, Bożej Rodzicielki, św Rodziny, Objawienia Pańskiego i Chrztu Pańskiego? Świętego Szczepana. Obchodzimy je w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Był on pierwszym męczennikiem. Bóg urodził się dla nas jako człowiek, Szczepan jest pierwszym rodzącym się dla nieba... Świętej Bożej Rodzicielki (1 stycznia). Chwalimy Boga, który „nie pogardził Panny łonem”. Wspominając tę, która powiła Boże Dziecię uzmysławiamy sobie, że jako chrześcijanie też mamy dawać dzisiejszemu światu Boga... Świętej Rodziny (1 niedziela po Bożym Narodzeniu). Przypominamy sobie, że powinniśmy nasze rodziny przemieniać na wzór Świętej Rodziny z Nazaretu. Ta rodzina prowadziła normalne życie. Czerpiąc z niej wzór uświadamiamy sobie, że nie trzeba wielkich rzeczy, ale zwyczajnego, czasem radosnego, a czasem żmudnego spełniania swoich codziennych obowiązków... Objawienia Pańskiego (Trzech Króli). Uświadamiamy sobie, że Jezus przeszedł zbawić wszystkich ludzi. Także tych, którzy są – jak się nam wydaje – daleko od Niego. W tym dniu powinniśmy szczególnie pamiętać o misjach... Niedziela Chrztu Pańskiego (Niedziela po święcie Objawienia Pańskiego). Początek okresu zwykłego (po okresie Bożego Narodzenia). Przypominamy sobie początek publicznej działalności Jezusa i objawienie się Trójcy Świętej nad wodami Jordanu. Głos z Nieba przypomina nam, że mamy słuchać Syna... W tym też dniu wspominamy nasz chrzest, początek naszej drogi chrześcijańskiej (warto pamiętać, że chrzest łączy się przede wszystkim z Misterium Paschalnym, czyli śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa – zob. Rz 6; dlatego o chrzcie przypomina nam szczególnie liturgia Wielkiej Soboty)... J.

12.01.2003 musze napisac prace na temat "jak ewangelia wpływa na współczesny świat" potrzebuje pomocy, bo nic na ten temat nie mogę znaleść A po co chcesz znajdować cokolwiek poza tym, co jest w Twej własnej głowie? Jeśli znasz Ewangelię i widzisz współczesny świat, to dopatrzysz się, gdzie Ewangelia ma wpływ na ludzkie postawy, a gdzie tego wpływu nie ma. Zagadnienie jest nieprawdopodobnie szerokie. Nie sądzimy więc, byś musiała napisać o wszelkich przejawach tego wpływu. Możesz na przykład posłużyć się tekstem ośmiu błogosławieństw (Mt 5, 3-11) i przeanalizować, czy i jak realizowane są w dzisiejszym świecie. Możesz oczywiście posłużyć się także innymi tekstami. Dalszy ciąg piątego rozdziału Ewangelii Mateusza porusza cały szereg interesujących problemów: rozumienie piątego, szóstego, ósmego przykazania, zagadnienie zemsty i prawo miłości nieprzyjaciół. A w następnych rozdziałach sprawa jałmużny, modlitwy i postu (tak dzisiaj świat postu nie lubi); zapatrywanie na dobra materialne, troski doczesne i sądzenie bliźnich itd. itp. A jeśli zajrzysz do 18 rozdziału tejże Ewangelii znajdziesz wezwanie do pokory, unikania zgorszenia oraz kwestie związane z przebaczaniem winowajcom. A w następnym rozdziale sprawę nierozerwalności małżeństwa (tak tak), bezżenności dla królestwa Bożego oraz niebezpieczeństwa bogactw... A w 22 rozdziale tej Ewangelii znajdziesz stwierdzenie Jezusa, że największym przykazaniem jest prawo miłości Boga i bliźniego. Czy rzeczywiście trzeba jakichś innych materiałów? J.

12.01.2003 Czy Homeopatia jest zabroniona przez Kościół? Czy jest to pewna forma magii? Nie ma oficjalnego dokumentu Kościoła, który zakazywałby używania leków homeopatycznych. Niektórzy twierdzą, że homeopatia ma związki z magią. Nam wydaje się, że to przesada. Specyfiki te produkowane są przez firmy farmaceutyczne. Trudno przypuszczać, by zatrudniały one wiedźmy, które stoją nocą nad liniami produkcyjnymi mamrocząc swe zaklęcia... Nam wydaje się, że szatańskiego działania należy raczej dopatrywać się w sprzedawaniu ludziom specyfików, które pomóc nie mogą, gdyż ilość substancji działającej leczniczo jest w nich stanowczo zbyt mała. Cóż, lekarzom od lat zwany jest tzw. efekt placebo. Jeśli chory uwierzy, że przyjmowany przez niego lek jest skuteczny, to pomaga mu on nawet wtedy, gdy jest w rzeczywistości zupełnie obojętną dla zdrowia substancją (np. masą tabletkową)... Warto w tym względzie przeczytać zamieszczony w Wiedzy i Życiu artykuł Wiara czyni cuda . J.

12.01.2003 Co mam zrobić? W naszej parafii w kartotekach mamy pozakładane konta wpłat na cele kultu religijnego. Stan moich wpłat w wykazie, który dostałam podczas koledy znacząco nie zgadza sie z moimi wpłatami na rzecz koscioła, które mam udokumentowane rachunkami bankowymi oraz z mniejszymi dobrowolnymi ofiarami, które nie były wpłacane na konto parafii. Jest to dla mnie ważne jaki mam stan konta, gdyz w przeszłości na tej podstawie wysokości wpłat Parafianie otrzymywali zaproszenia na spotkanie z Ojcem świętym. Znam doskonale Ewangelię o "wdowim groszu" a także " o otrzymaniu nagrody"ale takie jest życie! Proszę mi powiedzieć ,czy wypada wyjaśnić sprawę u proboszcza i w jaki sposób to zrobić? Bardzo proszę o pomoc . Wydaje się, że najlepiej będzie tę sprawę u proboszcza wyjaśnić. Po to chyba daje owe wykazy podczas kolędy, by można się było zorientować, czy gdzieś nie popełniono jakiegoś błędu. Być może jest to tylko błąd w sporządzeniu zestawienia... J.

12.01.2003 Czy redakcja nie ma lepszych wskazówek na LEPSZE Życie? proszę podać zasady ABC Krucjaty Wyzwolenia Człowieka -TO trzeba promować !!!!!!!!!!!! Niechże ta strona nie bedzie śmietniskiem ! proszę o to gorąco. Zwracamy uwagę, że te wskazówki znalazły się w dziale "Uśmiechnij się", w ktorym zamieszczamy rzeczy, do których mamy duży dystans ;-)

12.01.2003 Jeszcze na stronie Hogi odpowiadajacy tak pieknie napisał o sympatyzowaniu z dziewczyna, o całowaniu i czystosci tak by zawsze mozna było aż do dnia slubu zmienić swoje powołanie. Nie potrafię znaleźć tej odpowiedzi, a chciałam pokazać zainteresowanemy problemem ,Proszę jeszcze raz napisać ,a może jeszcze piękniej? Nie jesteśmy pewni o jaki tekst chodzi. Dlatego publikujemy ten, który wydaje nam się najbardziej wyczerpujący Chłopak poznaje dziewczynę. Lubią się, spotykają ze sobą. Młodzi mówią, że z sobą chodzą. Powoli zaczyna dojrzewać w nich decyzja o tym, aby pójść razem, wspólną drogą przez całe życie, czyli decyzja o małżeństwie. Tak stają się narzeczonymi. Początek narzeczeństwa nie rozpoczyna się jakimś oficjalnym obrzędem. Często jednak jest to ofiarowanie ukochanej pierścionka zaręczynowego. Może się jednak zdarzyć, że trudno powiedzieć o jakiejś konkretnej dacie, kiedy młodzi stali się narzeczonymi. Po prostu chcą się pobrać i już. Obrączki jednak założą sobie dopiero w dzień ślubu (choć coraz częściej się zdarza, że na znak narzeczeństwa noszą obrączki ze srebra). Co się wtedy robi? Chodzi o to, by lepiej poznać partnera i w razie wystąpienia jakichś poważnych wątpliwości jednak nie wiązać się z nim na całe życie (np. dziewczyna nadużywa alkoholu). Wtedy też należałoby samemu lepiej przygotować się o małżeństwa: popracować jeszcze nad swoim charakterem, nauczyć się większej odpowiedzialności za swoje czyny, pozbyć się egoizmu itp. Oczywiście pracować nad tymi sprawami mamy przez całe życie, ale okres narzeczeństwa powinien nas szczególnie do tej pracy zdopingować. Trzeba też przygotować się do ślubu i wspólnego zamieszkania: pójść załatwić formalności w kancelarii parafialnej, uczęszczać na odpowiednie nauki, poszukać mieszkania, pracy (jeśli się ich nie ma)itp. Seks przed ślubem jest grzechem. Dla wierzącego najważniejszym powodem uznania takiej odpowiedzi będzie uświadomienie sobie, że tak uczy Kościół. Ale istnieją ku temu (uznaniu współżycia przed ślubem za grzech) także inne powody, które Kościół wziął pod uwagę ucząc tak a nie inaczej. Trzeba sobie uświadomić, że innym imieniem miłości jest odpowiedzialność. Jeśli kocham chcę szczęścia osoby kochanej i czuję się za nią odpowiedzialny. A jak wygląda moja odpowiedzialność wobec tej osoby, jeśli narażam ją na różnego rodzaju nieprzyjemności? Jeśli z tego zbliżenia pocznie się dziecko, będzie to od obojga rodziców wymagało zmiany życiowych planów: przyspieszenia decyzji o ślubie, przerwania nauki, pospiesznego poszukiwania pracy, mieszkania itp. Chłopak może od tej decyzji uciec, dziewczyna raczej nie... Jestem za tę osobę odpowiedzialny, więc zależy mi na tym, by nie narażać jej na przeróżne nieprzyjemności. A jak to będzie, kiedy się rozstaniecie? Co ona powie swojemu kolejnemu ukochanemu? Dla niego, tak jak dla Ciebie, będzie ważne, czy jest jej pierwszym chłopakiem czy nie... Może dlatego, że mężczyzna podświadomie wyczuwa, iż kobieta ten pierwszy raz długo pamięta. I boi się, że kiedyś (może w chwili złości) zakomunikuje mu: tamten to robił znacznie lepiej. Chyba dobrze wiesz, że wbrew pozorom mężczyźni nie są tacy twardzi i w tej kwestii bardzo łatwo ich zranić. Dziś myślisz, że jesteście swojej miłości pewni. Dziś mówisz „nie będziemy mieli do siebie o to żalu”. Wypada zacytować słowa E. Stachury: „Skończyło się, miało wiecznie trwać...” Porzuceni obojga płci przeżywają straszne chwile. Jeśli nie zabrała Ci wszystkiego łatwiej sobie poradzisz... A jeśli będzie potem innym opowiadała o tym (choćby i zmyślała), jaki byłeś marny... Jeszcze jedno w kwestii odpowiedzialności. Co zrobisz, kiedy poczniecie dziecko, a potem dojrzejesz do decyzji, że to jednak nie ta? Zostawisz ją czy będziesz się z nią męczył przez całe życie? A jeśli ja zostawisz, to czy zastanowiłeś się, co będzie przeżywało dziecko, które do nikogo nie będzie się mogło zwrócić „tato”? A jeśli jednak się pobierzecie, to pomyślałeś, co będzie czuło dziecko mające zgorzkniałego ojca, który nie kocha jego mamy? Nie boisz się sytuacji, kiedy w chwili kłótni z żoną dziecko, świadome, że poczęło się przed ślubem pomyśli sobie, że to ono jest powodem tej kłótni, bo gdyby nie ono nigdy byście się nie pobrali? Dla dobra tego dzieciaczka nie powinniście rozpoczynać współżycia przed ślubem. Wszystkie wyżej wymienione problemy raczej nie istnieją po ślubie, więc dlatego seks po ślubie jest dozwolony. Co więcej, jest czymś dobrym, pomagającym pielęgnować i rozwijać miłość. W sprawie dopasowania. Osoba nie jest rzeczą. To niby oczywiste, ale ludzie nie są skłonni tego zauważać. Wypróbować można kupowane ciuchy, odtwarzacz kompaktowy albo nowy samochód. Osoba zasługuje, by traktować ją inaczej... Obawiamy się, że to nie z powodu seksu rozpadło się niejedno małżeństwo. Raczej chodziło o egoizm któregoś ze współmałżonków. Jak można powiedzieć: „Kocham Cię pod warunkiem, że jesteś dobry w łóżku”? Miłość nie stawia warunków. Miłość daje całego siebie (nie chodzi w tym wypadku o seks). Jeden z alpinistów zwykł mawiać: „Partnera nie zostawia się nawet wtedy, gdy już jest tylko zmarzniętą bryłą lodu”. Zresztą zginął szukając w Alpach takiej „zmarzniętej bryły lodu”... Można się z nim nie zgodzić, ale czy (żywego) małżonka nie powinno się traktować tak samo? Na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, szczęściu i nieszczęściu... Przecież jest moim partnerem, „dopóki śmierć nas nie rozłączy”... Czy mogę porzucić tego, z kim łączy mnie wspaniała przyjaźń, piękne wspomnienia, a któremu obiecałem miłość do końca życia? Warto pamiętać, że ludzkie gusta się zmieniają. Dziś możecie sobie pod względem seksualnym odpowiadać. Ale za dziesięć lat? Jeśli jej temperament się zwiększy, a Twój osłabnie, ( a tak zazwyczaj bywa) to się rozstaniecie? Czy rzeczywiście na tym polega miłość? Bo nam bardziej kojarzy się to z egoizmem: to mnie ma być dobrze, to mnie ma być przyjemnie. A jeśli partnerka przestaje mi odpowiadać, to zmieniam ją jak podarte skarpety... Warto dodać, że w małżeństwie trzeba pielęgnować miłość. Niektórym wydaje się, że ślub to kres drogi. Nic bardziej błędnego. To dopiero początek. Będziecie musieli ze swoja miłością postępować jak ogrodnik postępuje z najpiękniejszym kwiatem... Proponujemy jeszcze odwiedzenie kilku stron: http://www.teologia.pl/m_k/zag06-7a.htm#4 http://www.oaza.org.pl/polski/czasopisma/wieczernik/dlaciebie/7.html http://www.mateusz.pl/rodzina/mw-tpw.htm http://www.isr.org.pl/slownik/wspol.html http://mateusz.logon.bydgoszcz.pl/pow/011115.htm http://www.kuria.gliwice.pl/czytelnia/jezuszyje/index.php?numer=03&art=16 red.

11.01.2003 Czy wydawnictwo Betezda jest wydawnictwem katolickim? Jeśli nie, to jakim?Otrzymałem w prezencie ksążkę tego wydawnictwa "Sekrety Biblii" Alfred J.Palla i mam wątpliwości. Wydawnictwo Betezda na pewno nie jest wydawnictwem katolickim. Sądząc po autorach książek i stronach internetowych przez nich polecanych jest ono związane z Adwentystami... M.

11.01.2003 Ludzie proszą Boga i proszą - co On robi z tymi prośbami? Od czego zależy spełnienie ? Najlepiej zajrzeć to opracowań tych, którzy już kiedyś pięknie na ten temat napisali. Proponujemy lekturę tekstu Proszę prosić o. Jacka Salija oraz Czy Pan Bóg słucha jeszcze naszych modlitw Gabrieli i Piotra Pindurów. J.

11.01.2003 jak zmienia się obraz Boga w Nowym Testamencie?(w por. z Jego obrazem w ST).to temat lekcji j.polskiego,którą mam poprowadzić.nie wiem,które frag NT wybrać do analizy...błagam o szybką odpowiedź!!! Odpowiadający ma pewien problem. Otóż nie jest przekonany do tezy, jakoby obraz Boga w Starym Testamencie różnił się zasadniczo od obrazu Boga w Nowym Testamencie. Przeświadczenie, że Bóg Starego Testamentu jest Surowym Sędzią a Nowego Dobrym Ojcem opiera się chyba na nieznajomości lub niezrozumieniu Starego Testamentu. Głównym problemem w odczytaniu prawdziwego obrazu Boga w Starym Testamencie wydaje się być to, jak rozumiemy teksty o Bożej karze i Bożym gniewie. Wielu odbiera je za bardzo po ludzku. My, ludzie, karząc często jesteśmy na winowajcę wściekli. Nie odróżniamy wtedy naszego pragnienia zemsty od sprawiedliwości. Bóg karząc nie przestaje kochać. A dla niego nawet śmierć nie jest karą ostateczną (jest nią piekło). Wydaje się więc, że na wiele tekstów Starego Testamentu trzeba nam spojrzeć raczej z perspektywy Bożej sprawiedliwości niż Bożego pragnienia zemsty. Niech pomocą w takim odbiorze starotestamentalnego obrazu Boga będzie lektura księgi proroka Ozeasza (dość krótka) czy też Izajasza (znacznie dłuższa; polecamy zwłaszcza pierwszy rozdział). Na pewno warto też zapoznać się z księgą Jonasza. Jakże piękny jest w niej dialog obrażonego Jonasza i wyjaśnienie Boga, że wobec pokuty mieszkańców Niniwy nie mógł przejść obojętnie... Jeśli chodzi o obraz Boga w Nowym Testamencie to na pewno warto polecić cały piętnasty rozdział Ewangelii Łukasza, gdzie znajdują się przypowieści o zaginionej owcy, zagubionej drachmie i marnotrawnym synu (ta ostatnia nazywana coraz częściej przypowieścią o miłosiernym Ojcu). Można też posłużyć się fragmentem Ewangelii Mateusza 6, 25-34, gdzie mowa jest o Ojcu troszczącym się o swoje stworzenie. Pamiętając zaś o tym, że w Jezusie Chrystusie, Synu Bożym, Bóg Ojciec objawia się w całej pełni, można posłużyć się tekstami, w których jest mowa o postawie Jezusa wobec różnych ludzi. Polecamy opowiadanie o cudzołożnej kobiecie (J 8, 1-11), celniku Zacheuszu (Łk 19, 1-10) i nawróconym łotrze (Łk 23, 39-43). J.

11.01.2003 Czy pragnienie swojej śmierci i żal do Boga za "dar" życia jest grzechem? Hiob kiedyś powiedział: „Niech przepadnie dzień mego urodzenia i noc, gdy powiedziano: Poczęty mężczyzna. Niech dzień ten zamieni się w ciemność, niech nie dba o niego Bóg w górze. Niechaj nie świeci mu światło, niechaj pochłoną go mrok i ciemności. Niechaj się chmurą zasępi, niech targnie się nań nawałnica. Niech noc tę praciemność ogarnie i niech ją z dni roku wymażą, niech do miesięcy nie wchodzi! O, niech ta noc bezpłodną się stanie i niechaj nie zazna wesela! Niech ją przeklną złorzeczący dniowi, którzy są zdolni obudzić Lewiatana. Niech zgasną jej gwiazdy wieczorne, by próżno czekała jutrzenki, źrenic nowego dnia nie ujrzała: bo nie zamknęła mi drzwi życia, by zasłonić przede mną mękę. Dlaczego nie umarłem po wyjściu z łona, nie wyszedłem z wnętrzności, by skonać? Po cóż mnie przyjęły kolana a piersi podały mi pokarm? Nie żyłbym jak płód poroniony, jak dziecię, co światła nie znało. Teraz bym spał, wypoczywał, odetchnąłbym w śnie pogrążony z królami, ziemskimi władcami, co sobie stawiali grobowce, wśród wodzów w złoto zasobnych, których domy pełne są srebra. Tam niegodziwcy nie krzyczą, spokojni, zużyli już siły. Tam wszyscy więźniowie bez lęku, nie słyszą już głosu strażnika; tam razem i mały, i wielki, tam sługa jest wolny od pana. Po co się daje życie strapionym, istnienie złamanym na duchu, co śmierci czekają na próżno, szukają jej bardziej niż skarbu w roli; cieszą się, skaczą z radości, weselą się, że doszli do grobu. Człowiek swej drogi jest nieświadomy, Bóg sam ją przed nim zamyka. Płacz stał mi się pożywieniem, jęki moje płyną jak woda, bo spotkało mnie, czegom się lękał, bałem się, a jednak to przyszło. Nie znam spokoju ni ciszy, nim spocznę, już wrzawa przychodzi. (Hi 3, 3-26). Te słowa czytamy w Piśmie Świętym. Jeśli znalazły się w natchnionym przez Boga tekście, to możemy mieć nadzieję, że nie były bardzo złe. Co więcej, możemy mieć nadzieję, że Bóg rozumie żal cierpiącego człowieka. Nie wiemy oczywiście jak jest w Twoim przypadku, ale tak jak to opisałeś - „pragnienie swojej śmierci i żal do Boga” - nie wydają nam się grzechem. Chyba, że żal wyrażałby się przez bluźnierstwo... Cierpienie sprawia, że nie potrafimy racjonalnie myśleć. I tak bardzo chcielibyśmy się tego cierpienia pozbyć, że nieistnienie albo śmierć wydają się nam jedyną możliwością wyjścia z sytuacji. Stąd pretensje do Boga. Wydaje się jednak, że nie trzeba w tej sytuacji mówić o grzechu. Kiedy człowiek do Boga kieruje swą skargę znaczy, że Go szanuje. I choć zarzuca Mu okrucieństwo, to jednak widać, że liczy się z Nim. Bóg raczej nie ma pretensji do tych, którzy się skarżą. U Izajasza czytamy: „Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie” (Iz 1, 18). Bóg sam zachęca, by w podobnych chwilach zwracać się do Niego. A grzechem są nie tyle pretensje, ile odwrócenie się od Niego... Chyba, że – jak wspomniano - owe pretensje zamieniają się w bluźnierstwo... Bóg potrafi leczyć rany. Potrafi także nadać sens naszemu – z pozoru – bezsensownemu życiu. Wielce znamienny pod tym względem jest tekst o uzdrowieniu opętanego z Gerazy (Mk 5, 1-20). Ów opętany mieszkał w grobowcach, chodził nagi (lub prawie nagi), bił się kamieniami i krzyczał wniebogłosy. Jezus nie proszony przez nikogo wypędził demony z tego człowieka. Dla cierpiących jest to wielką pociechą. Bo daje nadzieję, że na przeklęty brzeg ich życia też kiedyś przybędzie Jezus. By ich uzdrowić... J.

: elementy
elementy -> Dna składa się z czterech prostszych jednostek, zwanych nukleotydami, a każda z nich zbudowana jest z odpowiedniej zasady azotowej
elementy -> 23 maja 2002) Czy w Nowym Testamencie występowało pierwotnie(1i2 wiek n e.) imię Boże jhwh, pisane z języka hebrajskiego jako tetragram?
elementy -> Jednostki pokojowe
elementy -> Pytanie z dnia: 2006-06-30 15: 03: 45 Pytanie
elementy -> Pytanie z dnia: 2006-12-31 20: 42: 30 Pytanie
elementy -> Pytanie z dnia: 2007-08-31 23: 48: 42 Pytanie: Jak długo trwało stworzenie Świata? Odpowiedz
elementy -> Kbo uł, Elementy teorii decyzji
elementy -> Pytanie z dnia: 2005-01-31 23: 10: 32 Pytanie
elementy -> Elementy dzieła muzycznego – agogika Cele lekcji
elementy -> Usłyszałam w pewnym filmie a mianowicie w siódme niebo ze w któryms z odcinków było powiedziane takie cos ze chrześcijanie nie wierza w piekło jak to jest do końca

Pobieranie 2.54 Mb.

1   ...   40   41   42   43   44   45   46   47   ...   51




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna