Gdzie w Piśmie Świętym można znależć wzmiankę na temat podziału grzechów na lekkie i ciężkie? Przeczytałem całe ( może za mało uważnie) i nie znalazłem nic takiego



Pobieranie 2.54 Mb.
Strona48/51
Data29.04.2016
Rozmiar2.54 Mb.
1   ...   43   44   45   46   47   48   49   50   51

29.12.2002 Bardzo proszę o podanie papieskich intencji misyjnych i intencji ogólnych na rok 2003 Można je znaleźć na stronie http://www.misin.pl/intencje2003.htm. J.

29.12.2002 czy moge wziac slub koscielny z moja kuzynka?jej dziadek i moja babcia to rodzenstwo!! Prawo kościelne zabrania małżeństwa do czwartego stopnia linii boczne włącznie (np. wspólny dziadek). Opisany przez Ciebie przypadek to szósty stopień linii bocznej.. Nie ma więc przeszkody, by zawrzeć małżeństwo... red.

28.12.2002 Pytanie to zadawalem dzis na Hoga.pl ale poniewaz jest zmiana adresu wiec nie wim czy dotarlo...a wiec powtorze.. jaka jest roznica miedzy rytem rzymskim a ambrozjanskim, domiinikanskim, toledanskim czy mozarabskim a rytem Pawła VI?Czy mozna gdzies zobaczyc liturgie w tych rytach oczywiscie poza powszechnie odprawianym rytem Pawl VI/ czy moze przeszla ona juz do historii?czy mozna gdziesznalezdz strony przedstawiajace dokladnie liturgie wedlug tych rytow? Maciek 1. Jaka jest różnica miedzy rytem rzymskim a ambrozjańskim, dominikańskim, toledańskim czy mozarabskim a rytem Pawła VI? Najpierw trzeba pewne sprawy uściślić. Otóż ryt albo obrządek rzymski a ryt Pawła VI to to samo, Chyba, że chodzi o przedsoborowy ryt rzymski, czyli ryt Piusa V. Ryt toledański i mozarabski to także prawie ta sama liturgia. Różnice między poszczególnymi obrządkami są dość znaczne. Dotyczą one tak tekstów modlitw, jak i układu niektórych części liturgii Mszy, sakramentów i Liturgii Godzin. Na ten temat mamy sporo opracowań. Krótko pewne sprawy omawia ks. B. Nadolski w podręczniku "Liturgika fundamentalna", t. 1, Poznań 1989. 2. Czy można gdzieś zobaczyć liturgie w tych rytach oczywiście poza powszechnie odprawianym rytem Pawla VI, czy może przeszły one już do historii? W niektórych kościołach za zgodą biskupa odprawia się liturgię w rycie Piusa V. Obrządek ambrozjański stosowany był przez wieki w Mediolanie i całej tamtejszej prowincji kościelnej. Odnowione księgi mają wiele podobieństwa do obrządku rzymskiego, ale zachowały szereg odrębności. Obrządek starohiszpański zwany także mozarabskim albo toledanskim, przez szereg wieków stosowany tylko w Toledo obecnie może być stosowany w całej Hiszpanii. W 1988 r. Stolica Apostolska zatwierdziła dla całej Hiszpanii "Missale Hispano-Mozarabicum". Nie wiemy jak aktualnie przedstawia sie obrzęd dominikanski. 3. Czy można gdzieś znaleźć strony przedstawiające dokładnie liturgie według tych rytów? Są strony internetowe w językach obcych, które przedstawiają liturgie wspomnianych obrządków, np: dawny obrządek rzymski: http://www-2.cs.cmu.edu/People/spok/mass-parallel.txtobrządek ambrozjański: http://www.newadvent.org/cathen/01394a.htmobrządek mozarabski: http://www.newadvent.org/cathen/10611a.htm. red.

28.12.2002 Mam jeszcze jedno pytanie. Spotkalem sie z tym argumentem podczas dyskusji ze Swiadkiem Jehowy. Sprawa dotyczy tzw. Braci Pańskich. Znana jest mi oczywiście argumentacja Kościoła Katolickiego który powiada,że chodzi tu o bliskich krewnych Jezusa lub Prawosławnego - że chodzi tu o synów Józefa z pierwszehgo młżeństwa - i że związane jest to z brakiem własciwego słowa w językach hebrajskim i aramejskim. Śwuadek Jehowy odpowiedzial na to że Ewangelie pisane były w jezyku greckim tzw koine /zadna nowośc dla mnie swoja drogą/ a w tym jezyku jak i w klasycznej grece istnieją oczywiscie odrębne slowa oznaczające zarówno brata rodzonego jak i przyrodniego jak i bliskiego krewnego Skad innad wiem, że tzw. zrodło "Q" czyli Logia spisane sa podobnie jak Ew. Św. Mateusza po aramejsku własnie. Jednak Logia zawierały tylko mowy Jezusa bez opisu zdarzeń, zas najstarsza Ewangelia - Marka - napisana jest własnie w koine. Jak odpowiedzieć na to zagadnienie nie odwpłując sie wyłącznie do Tradycji?? MAciek Istnieje znacznie prostsze wytłumaczenie trudności, dlaczego św. Marek nie użył greckiego słowa na oznaczenie kuzyna, niż odwoływanie się do źródła Q. Marek był Żydem i myślał jak Żyd, choć pisał po grecku. Jak pisze W. J. Harrington w Kluczu do Biblii w tekście tej Ewangelii aż roi się od arameizmów (semityzmów)... Podobnie pisze w swoim komentarzu do Ewangelii Marka o. H. Langkammer... J.

28.12.2002 Wiem, że Kościól naucza iż czystość należy zachować do ślubu, chcemy tak zrobić, ale tak naprawdę na ile para może sobie pozwolić? Czy całowanie też jest grzechem jeśli człowiekowi jest "za dobrze" z tą drugą osobą? Wtedy nawet przytulanie się można uznać za grzech. Jak to selekcjonować przecież niemożliwym jest żyć bez bliskości drugiej osobyi nie chodzi mi o seks. Gdzie jest ta granica? Granicą jest podniecenie seksualne. Tego stanu nie należy świadomie w sobie i partnerze wywoływać. Jeśli powstanie ono wbrew woli, przypadkiem, to trzeba umieć się od siebie odsunąć... Odpowiedź taka może wydawać się zupełnie nieżyciowa, ale... W gruncie rzeczy nie każde bycie razem chłopaka i dziewczyny ma zabarwienie erotyczne. Im dłużej się znacie, tym bardziej wiecie, że tak jest. Zresztą sama o tym wspominasz. Piszący te słowa też jest zdania, że czym innym jest pragnienie bliskości drugiej osoby, a czym innym seksualne podniecenie... Mądrzy ludzie piszą, że w narzeczeństwie trzeba nauczyć się odróżniać czułość od pożądania... Proponujemy lekturę odpowiedniego akapitu tekstu zamieszczonego pod adresem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/ID/0003V_05.htmlJ.

28.12.2002 Bardzo prosę o szybką odpowiedz Akcja Katolicka w Parafii ma mieć spotkanie opłatkowe ,Jak powinno się świętowąć? Czy trzeba przed dzieleniem się opłatkiem odczytac feragment Pisma ś Mówiący o Narodzeniu pana Jezusa tak jak w domach na wigilii? czy tylko wystarczy cos tam powiedzieć o Bożym Narodzeniu i złożyc okolicznościowe życzenia? Czy wypada przeczytac fragment Pisma św , pomodlic sie i złożyc okolicznościowe życzenia zbiorczo a potem podzielić sie opłatkiem kazdy z każdym - ja jestem tego zdania ,ale tylko jedna tak myślę w naszej AK , Proszę o odpowiedz najchętniej księdza, Naszym zdaniem opłatek katolickiego stowarzyszenia powinien mieć uroczystą i godną oprawę. Wydaje nam się dziwne, gdyby zabrakło w czasie takiego spotkania lektury Pisma Świętego i wspólnej modlitwy. Wypada również, by przed indywidulanymi życzeniami szef grupy złożył wszystkim oficjalne życzenia, podsumowjąc przy okazji mijający rok pracy. Opłatek jest raz do roku i naprawdę powinien być ważnym, integrującym przeżyciem. Ksiądz dyżurny serwisu www.wiara.pl

28.12.2002 1 . ostatnio rozmawiam ze śJ na różne tematy i chce ich nawrócić. czy redakcja mogla mi wskazać jakieś strony ( np. historyczne) mówiące o karach stosowanych przeż rzymian. chodzi mi głónie o wykonywaniu kary pala i krzyża. 2. w listach pawła istnieje taki fragment mówiący, że nauka fałszywa bedze zakazywała małożeństwa i spożywania pokarmów. czy to nie jest mowa przestroga przed praktykami jak w KK i jak ten fragment uzasadnic. Sprawę ukrzyżowania Jezusa obszernie omawiają artykuły pod adresem: http://watchtower.org.pl/iszbin/brooklyn1.htm. Możesz też zajrzeć do artykułu o. Jacka Salija „Czy Pan Jezus umarł na krzyżu”. W kwestii zakazu spożywania pokarmów i małżeństw... Tekst, na który się tu powołano, to 1 Tm 4,3. Przytoczmy jednak szerszy fragment 1Tm 4,1-4: „Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane. Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę. Ponieważ wszystko, co Bóg stworzył, jest dobre, i niczego, co jest spożywane z dziękczynieniem, nie należy odrzucać. Staje się bowiem poświęcone przez słowo Boże i przez modlitwę” Wyjaśnijmy: cały spór dotyczący pokarmów w Nowym Testamencie nie dotyczy zakazu jedzenia mięsa w piątek, ale spożywania mięsa kupionego na przyświątynnych (pogańskich) jatkach oraz konieczności zachowywania żydowskich (lub pogańskich) przepisów postnych. Proszę sprawdzić to w ósmym rozdziale 1 listu do Koryntian i czternastym Listu do Rzymian... W tym ostatnim napisano również, że sprawa pokarmów nie może być miernikiem prawowierności... Dodajmy też: Kościół nie zakazuje spożywania jakichś pokarmów. Kościół wzywa do tego, by od czasu do czasu pościć. A to coś zupełnie innego. Post ma się wyrażać przynajmniej dwa razy w roku w poście ilościowym (Wielki Piątek, środa popielcowa) a w każdy piątek we wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych. Jest chyba różnica między wezwaniem do postu, a zakazem spożywania pewnych pokarmów. Proszę zresztą zauważyć, że nakaz ten nie obowiązuje absolutnie: nie dotyczy małych dzieci, osób, które nie mają możliwości wybierania pokarmów (stołówki) itp. Mało tego, w niektórych krajach zamieniono go na inne praktyki pokutne. Nikt też nie wyklucza z Kościoła kogoś, kto tego przepisu nie przestrzega. Sprawa piątkowej wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych jest w Kościele katolickim problemem znacznie mniejszym, niż to Świadkowie Jehowy wmawiają... A przy okazji: czyżby Świadkowie Jehowy uważali, że post nie ma żadnej wartości? Ciekawe jak się to ma do biblijnych wzmianek o praktykowaniu postu przez Jezusa (np. Mt 4,2) i Jego uczniów (Dz 13,3; Dz 14, 23; 2Kor 6,5). Ciekawe też dlaczego do siebie nie odnoszą tych samych słów św. Pawła, skoro sami zakazują spożywania krwi... Odnośnie do zakazu małżeństwa trzeba znów powiedzieć: Kościół nie zakazuje małżeństw! Wymaga od kapłanów celibatu, poświęcenia całego życia, ale przecież uważa instytucję małżeństwa za dobrą i świętą! Warto też dodać, że wymóg celibatu – podobnie jak post – nie jest absolutny. Np. w Kościele grekokatolickim katolickim na Ukrainie nie obowiązuje... W interpretacji przez niektórych 1 Tm 4,3 znów kłania się nieznajomość realiów czasów, w których pisał św. Paweł... A jego słowa dotyczyły grup. które w ogóle zakazywały małżeństwa potępiając samą instytucję małżeństwa... Na temat wartości celibatu warto przeczytać artykuł o. Jacka Salija Celibat . Szkoda, że niektórzy tak wybiórczo czytają Pismo Święte...

28.12.2002 Czy można wiedzieć kto odpowiada na te wszystkie pytania? Czy pan(i) zna dobrze treść Biblii? Cóż znaczy dobra znajomość Biblii? Chyba jednak na tyle dobrze, by nie mieć większych kłopotów z rzetelną odpowiedzią na tematy związane z biblijnym przesłaniem... Jeśli owa wątpliwość nasunęła się po jakiejś konkretnej odpowiedzi to bardzo prosimy o konkretne pytanie... J.

27.12.2002 Jak przekonać niewierzącego kolege że Bóg istnieje Nie istnieje jakiś uniwersalny sposób przekonania ludzi, by uwierzyli w Boga. Gdyby tak było już dawno wszyscy byliby wierzącymi. Tymczasem ciągle sporo wśród nas odrzucających istnienie Boga, albo tworzących sobie własne wyobrażenia na Jego temat. Rozmawiając z kimś na temat wiary i niewiary powinniśmy do problemu podchodzić indywidualnie. Warto przede wszystkim zwrócić uwagę na powody niewiary konkretnego człowieka. Innych argumentów dostarczyć trzeba człowiekowi, który nigdy nie wierzył, innych komuś, kto stracił wiarę wskutek życiowych doświadczeń, a jeszcze innych komuś, kto oddalił się od Boga, by móc bez wyrzutów sumienia popełniać grzechy... I nigdy nie możemy być pewni czy ktoś, kogo – wydawałoby się – już przekonaliśmy, rzeczywiście stanie się człowiekiem wierzącym. Najczęściej bowiem człowiek wierzy dlatego, że chce wierzyć, a argumenty rozumu tylko wzmacniają jego postanowienie. Podobnie jest z niewiarą: ludzie nie wierzą nie dlatego, że brak im argumentów, ale dlatego, że nie chcą wierzyć. Wtedy nawet najbardziej przekonujące argumenty nic nie dają... Przekonany w dyskusji mnoży trudności, a o argumentach szybko zapomina... Nigdy nie możemy zapominać, że wiara jest łaską. „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli go nie pociągnie Ojciec”. Przede wszystkim więc powinniśmy się modlić o dar wiary dla naszych bliskich. Warto też w ten intencji ofiarować jakiś post, wyrzeczenie... J.

27.12.2002 Kiedy będzie koniec świata? Bo ja tak czytam Biblię, Apokalipsę Św.Jana i mi się wydaje, że już powoli nadchodzi....Jak, według was, będzie wyglądał antikristus(demon), co będzie robił? Nikt z ludzi nie zna dnia ani godziny powtórnego przyjścia Jezusa na ziemię. Wszelkie spekulacje na ten temat pozostają tylko przypuszczeniami. Na pewno ów dzień jest dziś bliżej nas, niż wiele lat temu. Ale trudno powiedzieć, czy znaki, których sporo w dzisiejszym świecie są rzeczywiście znakami końca czasów. Ludziom różnych wieków też już się tak wydawało. Wydaje się, że ważniejszym jest, by być stale przygotowanym na ów dzień. Tym bardziej, że każdy z nas może w każdej chwili sam przeżyć „mały koniec świata”, czyli własną śmierć. To dlatego Jezus wzywa nas: „czuwajcie”. Opis Antychrysta jest na tyle ogólny, że trudno mówić o jakichś konkretach... J.

27.12.2002 Jak to jest ? Często u kobiet które z miłością oczekują dziecka nie moga go donosić. Następuje poronienie i poród martwego płodu. Więc dlaczego tego ciała nie wydaje się rodzicom,nie prowadzi się pochówku chrześcijańskiego, nie chrzci takich dzieci. Wszakże to człowiek,mający duzę od samego początku tylko schowany w łonie matki. Po przeczytaniu artykułu http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/przedslubem/ojcostwodniacodziennego.html mam dziwne uczucia co do prawidłowego zarządzenia Kościoła w tej sprawie. Sakramenty to znaki ustanowione przez Chrystusa, które z Jego woli dają nam łaskę. Sakramenty są jednak dla żywych. Dotyczy to także sakramentu chrztu. Zmarłych możemy i powinniśmy polecać miłosierdziu Bożemu przez modlitwę... Oprócz „normalnego” chrztu, udzielanego przez kontakt z wodą (polanie, zanurzenie) i wezwanie Trójcy Świętej teologia katolicka zna jeszcze chrzest krwi i chrzest pragnienia. Z pierwszym mamy do czynienia, kiedy ktoś nieochrzczony poniósł śmierć męczeńską za wiarę. Z drugim wtedy, gdy ktoś pragnął chrzest przyjąć, ale z przyczyn od niego niezależnych przed swoją śmiercią nie mógł tego zrobić. My nie wiemy, czego pragnęło nienarodzone dziecko. Nie zamykamy przed nim możliwości wiecznego szczęścia w niebie. Polecamy je Bożemu miłosierdziu świadomi, że z woli Bożej (lub Bożego dopustu) nie dożyło ono dnia swojego przyjścia na świat... W artykule zamieszczonym pod podanym przez Ciebie adresem ojciec wspomniał o żalu, że jego nienarodzone dziecko nie zostawiło żadnego śladu na ziemi. Nawet nie zostało uwiecznione w parafialnych księgach. Piszący te słowa nie odniósł jednak wrażenia, jakoby był to zarzut postawiony Kościołowi. Przyznasz, że zapisywanie w księgach parafialnych tych, którzy zmarli w łonie matki trochę mija się z celem. Zmarłym nie będzie już potrzebna metryka chrztu... Co do chrześcijańskiego pogrzebu... Kościół każe nam zmarłych pochować. Ale forma pogrzebu jest już mniej istotna. Trzeba pamiętać, że wielu chrześcijan pogrzebano bez udziału księdza (ofiary wojen, zmarli podróżnicy itp.)... Pamiętajmy, że Kościół to nie tylko księża, ale my wszyscy. Jeśli pochówkowi towarzyszy modlitwa bliskich i zabezpieczenie ciała ludzkiego przed sprofanowaniem, to na pewno obowiązek pogrzebania ze czcią ciała ludzkiego już spełniliśmy. Zresztą czasami pozostaje tylko modlitwa, gdyż zwyczajny pochówek jest niemożliwy. (Proszę wybaczyć, nie podamy przykładu takiej sytuacji). Zmarłe dzieci zazwyczaj są chowane skromnie, bez rozgłosu. Rodzina sama organizuje pogrzeb. Chyba nic nie stoi na przeszkodzie, by podobnie postąpić w sytuacji, gdy dziecko urodziło się martwe. Jeśli chodzi o poronienie sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, gdyż... Proszę wybaczyć, tu też o szczegółach chyba nie powinniśmy pisać. Napiszmy tak: czasem trudno takie maleństwo zauważyć... Na pewno jednak szpitale w miarę możliwości powinny troszczyć się o to, by ludzkich szczątków nie profanowano... J.

25.12.2002 Chciałbym uzyskac adres pisarza Adama Schaffa -albo jakieś informacje o nim .Proszę mi pomóc Sporą informację na jego temat można uzyskać w piątym tomie Nowej encyklopedii powszechnej PWN. W sieci nie znaleźliśmy noty biograficznej. Sporo natomiast artykułów wspominających jego poglądy. Możesz zajrzeć pod adresy: http://free.polbox.pl/f/fantas/evschaff.htmhttp://czytanki.and.pl/schaff.html

25.12.2002 Mój przyjaciel, choć nie jest jeszcze Świadkiem Jehowy, to studiuje z nimi Biblię. Pragnę mu pomóc, ale moje argumenty zupełnie do niego nie przemawiają. Widzę jak popada w dziwne stany psychiczne od euforii po kompletne załamanie, niekiedy nie chce nawet ze mną rozmawiać, i wtedy do nich zwraca się o pomoc. Pomóżcie mi, proszę, chciałbym przedstawić mu jakieś informacje, które otworzyłyby jego oczy. Jak mu pomóc poprostu nie wiem. Najgorsze jest, to że niekiedy i ja zastanawiam się, która wiara-to ta prawdziwa? Czekam na możliwie szybką odpowiedź. Z góry ogromnie dziękuję. W opisanej przez Ciebie sytuacji zapewne najlepiej pomaga gorąca modlitwa lub nawet podjęcie postu w intencji siebie i kolegi. Należałoby także zadbać o rozwianie swoich wątpliwości..... Nauka Świadków Jehowy zawiera wiele błędów. Takiego zdania są wszyscy chrześcijanie (nie tylko katolicy). Przede wszystkim uderza niewiara w to, że Jezus jest Bogiem, wbrew oczywistym stwierdzeniom Pisma Świętego (np. J 1,1.18 Flp 2,6). Zaiste, bardzo wybiórczo podchodzą Świadkowie Jehowy do lektury Pisma Świętego. Na temat błędów ich nauki powstało sporo książek. Proponujemy wznowioną niedawno książkę „Pismo Święte przeczy nauce Świadków Jehowy”. Zachęcamy także do zajrzenia pod dwa adresy internetowe: http://watchtower.org.pl/iszbin/brooklyn1.htm http://watchtower.org.pl/ J.

24.12.2002 Gdy się nie chce kogoś martwić, albo gdy ktoś poczuł się lepeij można powiedzieć nieprawdę ? W jednej z ostatnich odpowiedzi napisano, że można okłamać osobę, która chce źle wykorzystać usłyszaną prawdę. Nie wydaje się, aby martwienie kogoś było tego rodzaju sytuacją... Trudno jednak o jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy wolno nie powiedzieć prawdy, by kogoś nie martwić albo by nie pogarszać jego złego stanu zdrowia. Pytanie jest zbyt ogólne, by można było udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Spróbujmy po kolei... Odpowiadającemu nie wydaje się, aby można było okłamywać rodziców, którzy pytają o nasze stopnie w szkole. Oni mają prawo znać prawdę. Oczywiście nie ma obowiązku chwalić się złymi ocenami, gdy rodzice o to nie pytają... Należy przy tym pamiętać, że kłamstwo ma krótkie nogi. Kiedy prawda wyjdzie na jaw, rodziców zaboli znacznie bardziej. Nie tylko bowiem okaże się, że dziecko ma kłopoty w szkole, ale dojdzie jeszcze ból związany z okłamaniem. Bułąt Okudżawa śpiewał kiedyś, że kłamstwo rani bardziej, niż wróg na wojnie... Na pewno też nie powinno okłamywać się chorych co do stanu ich zdrowia. Jest to niemoralne z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze powiedzenie prawdy daje im szansę na załatwienie tych spraw, które koniecznie chcieliby jeszcze przed śmiercią uregulować. W grę może wchodzić spowiedź, pojednanie się z rodziną, naprawienie krzywdy... Nie powinno się nikogo tej szansy pozbawiać. Po drugie trzeba pamiętać, że osoba okłamywana co do swojego stanu zdrowia zazwyczaj nie jest ślepa i widzi, że uśmiech i zapewnienia krewnych nie są szczere. Jest chyba najgorszą rzeczą na świecie samotnie mierzyć się ze swoimi obawami i lękami. Chory-umierający zamiast znaleźć wsparcie w swej rodzinie, znajduje obłudników. Nie ma z kim porozmawiać o swoim lęku przed śmiercią, nie ma do kogo zwrócić się o wsparcie, o zrozumienie. Wydaje się, że także gdy rokowania nie są jeszcze zbyt pewne, należy choremu powiedzieć prawdę. Ludzie tłumaczą się nieraz, że chcą wzbudzić w chorym nadzieję na wyzdrowienie. Tymczasem prawdziwa nadzieja może pojawić się tylko wtedy, gdy chory będzie znał prawdę o swoim stanie zdrowia. Tylko wtedy może znaleźć w sobie siły do walki z chorobą, albo tym goręcej może prosić Boga o cud. Inaczej jest to karmienie człowieka iluzją... Dodajmy jeszcze, że prawdę o złym stanie zdrowia należy przedstawić choremu delikatnie i z szacunkiem... Piszący te słowa nie może oprzeć się wrażeniu, że okłamywanie chorego co do jego stanu zdrowia bierze się u rodziny najczęściej nie z troski o stan ducha chorego, lecz z lęku przed zmierzeniem się z doświadczeniem, jakim trwanie przy kimś, kto wie, że jest skazany na rychłą śmierć. Rodzina boi się jego strachu, jego buntu, jego bólu... W imię miłości trzeba być wtedy z nim... Wydaje się, że można choremu nie powiedzieć prawdy, gdy jego stan jest ciężki, a trzeba by przekazać mu jakąś straszną dla niego wiadomość. Z taką informacją można chyba poczekać, aż chory poczuje się lepiej. Trzeba jednak wyczuć, czy przypadkiem niepokój o tą sprawę (np. życie współuczestników wypadku) nie jest dla niego gorszy niż prawda... Zostawmy to indywidualnemu wyczuciu sytuacji... Ósme przykazanie kategorycznie nakazuje nam nie oczerniać. W innych przypadkach zostawia nam pewne pole manewru. Pamiętając kto jest ojcem kłamstwa będziemy unikali wszelkich form szerzenia nieprawdy w swoim życiu. Nie możemy jednak zapominać, że najważniejszym przykazaniem jest miłość Boga i bliźniego. Ta zasada stoi przed wszystkimi innymi. Jeśli sumienie wskazuje nam, że w konkretnym przypadku powiedzenie prawdy nie będzie wyrazem miłości bliźniego, to postąpmy zgodnie z przykazaniem miłości... J.

23.12.2002 Mam stałą partnerkę starszą od siebie, lecz ona jest rozwiedziona a ja jestem kawalerem.Nie mieszkamy razem z sobą lecz nasz związek trwa już przeszło 3 lata,spotykamy się bardzo często i również z sobą współżyjemy,są jednak pewne przeszkody do zawarcia zwięążku małżeńskiego.Jak jest w tym przypadku z moją spowiedzią,komunią świętą,uczestniczeniem w mszy św. Związek z osobą rozwiedzioną traktowany jest przez Kościół katolicki jak grzech cudzołóstwa. Mniej istotne, czy jest to związane ze wspólnym zamieszkiwaniem czy nie. Ważniejsze jest – z punktu widzenia możliwości otrzymania rozgrzeszenia w spowiedzi – czy chce się ten związek kontynuować, czy pragnie się go zakończyć... Wyjaśnijmy: dla odpuszczenia grzechów w sakramencie pokuty potrzebny jest szczery żal za grzechy. Jeśli nie ma woli zakończenia grzesznego związku nie ma także żalu. Niemożliwe jest więc uzyskanie rozgrzeszenia, a co za tym idzie także przystępowanie do Komunii... Trwający w związku niesakramentalnym mogą uczestniczyć w Mszy. Nic nie stoi także na przeszkodzie, by uczestniczyli w innych nabożeństwach... Zadający pytanie zrobi jak zechce. Ale wydaje się, że najlepszym wyjściem byłoby zakończenie związku... J.

23.12.2002 Kiedy mialam 8 lat, przyrzeklam Panu Bogu, ze zostane zakonnica. Teraz jestem dorosla i wiem, ze tego nie chce. Czy moja obietnica w jakis sposob mnjie zobowiazuje? Czy ktos musi mnie z niej zwolnic? Czy moge sama porozmawiac o tym z Panem Bogiem (przeciez wiele z Nim rozmawiam o moim powolaniu) i spokojnie isc dalej? „Wierność przyrzeczeniom złożonym Bogu jest przejawem szacunku należnego Boskiemu Majestatowi i miłości wobec wiernego Boga” (KKK 2101). Wydaje się jednak, że tak poważne przyrzeczenie złożone przez ośmioletnią dziewczynkę raczej nie może mieć mocy wiążącej. Na pewno warto o tym z Bogiem porozmawiać. Można też przedstawić problem księdzu w konfesjonale. On może z takiego przyrzeczenia zwolnić (przypuszczamy, że nie było to publiczne przyrzeczenie). Idąc każdą drogę życia warto pamiętać, by zawsze starać się wszystko robić na chwałę Bożą... J.

23.12.2002 Gdzie można dostać książke Święta siostra Faustyna i Boże Miłosierdzie księdza Józefa Orchowskiego nie moge jej nigdzie znalesc prosze o pomoc Wesołych Świąt Proszę zajrzeć na stronę http://www.prodoks.pl/store/produkt.cgi?id=000339J.

22.12.2002 Co to jest za organizacja Chrześcijańskie Stowarzyszenie Studentów? Wszelkie niezbędne informacje Chrześcijańskim Stowarzyszeniu Akademickim można znaleźć pod adresem: www.chsa.pik-net.pl/onas.htm. Doświadczenie uczy, że grupy określające się jako chrześcijańskie zazwyczaj nie mają nic wspólnego z Kościołem katolickim. red.

22.12.2002 Czy po ostatnim przeredagowaniu przykazan koscielnych mozna organizowac i uczestniczyc w zabawach tanecznych w czasie adwetu? Pytalem paru kaplanow i dostawalem diametralnie rozne odpowiedzi. Bardzo bym prosil aby ktos rozwial moje watpliwosci... Treść nowych przykazań wraz z odpowiednim komentarzem znaleźć można m.i. na stronie http://www.diecezja.opole.pl/katecheza/?sekcja=polecamy. Piąte przykazanie kościelne uczy, by w czasach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach. Według Kodeksu Prawa Kanonicznego czasami pokuty w Kościele jest cały okres Wielkiego Postu oraz wszystkie piątki w ciągu roku. Jeśli prawo w tym kontekście nie wspomina o Adwencie, to wydaje się, że nie ma powodu, aby ten okres zaliczać do czasów, w których nie można organizować zabaw.... J.

: elementy
elementy -> Dna składa się z czterech prostszych jednostek, zwanych nukleotydami, a każda z nich zbudowana jest z odpowiedniej zasady azotowej
elementy -> 23 maja 2002) Czy w Nowym Testamencie występowało pierwotnie(1i2 wiek n e.) imię Boże jhwh, pisane z języka hebrajskiego jako tetragram?
elementy -> Jednostki pokojowe
elementy -> Pytanie z dnia: 2006-06-30 15: 03: 45 Pytanie
elementy -> Pytanie z dnia: 2006-12-31 20: 42: 30 Pytanie
elementy -> Pytanie z dnia: 2007-08-31 23: 48: 42 Pytanie: Jak długo trwało stworzenie Świata? Odpowiedz
elementy -> Kbo uł, Elementy teorii decyzji
elementy -> Pytanie z dnia: 2005-01-31 23: 10: 32 Pytanie
elementy -> Elementy dzieła muzycznego – agogika Cele lekcji
elementy -> Usłyszałam w pewnym filmie a mianowicie w siódme niebo ze w któryms z odcinków było powiedziane takie cos ze chrześcijanie nie wierza w piekło jak to jest do końca


1   ...   43   44   45   46   47   48   49   50   51


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna