Gdzie w Piśmie Świętym można znależć wzmiankę na temat podziału grzechów na lekkie i ciężkie? Przeczytałem całe ( może za mało uważnie) i nie znalazłem nic takiego



Pobieranie 2.54 Mb.
Strona9/51
Data29.04.2016
Rozmiar2.54 Mb.
1   ...   5   6   7   8   9   10   11   12   ...   51

01.05.2003 Chcę oficjalnie wystąpić z Kościoła Katolickiego. Jak tego dokonać? Czy jest jakaś obowiązująca procedura? Formularz, itp? Jak to niedawno napisaliśmy, aby oficjalnie odejść z Kościoła katolickiego wystarczy o swojej decyzji powiadaomić proboszcza swojej parafii. Najlepiej zrobić to w kancelarii parafialnej w godzinach urzędowania. Warto jednak przed podjęciem takiej decyzji dobrze się zastanowić i nie kierować się chwilowym impulsem... J.

01.05.2003 Chciałabym dowiedzieć się gdzie mogę znależć informacje na temat przedstawień w sztuce błogosławionej Salomei, albo jakiekolwiek inne bardziej szczegółowe niż w encyklopedii. Na temat błogosławionej Salomei informację znajdziesz na stronie: http://www.kerygma.pl/modlitwa/saint/bless.htm#saNa stronie: http://www.pustkow.host.sk/swieci.php?m=11podano, że Salomea przestawiana jest z gwiazdą uchodzącą z jej ust w chwili śmierci. J.

01.05.2003 Czy moglibyscie podac wykazwszystkich rytów (obrzadków) w kosciele katolickim (prosze nie podawac maila na stronie, odp prosze przeslac takze mailem) Można je znaleźć w artykule zamieszczonym na stronie: http://www.misin.pl/biblioteka/unici.htm J

01.05.2003 Jestem chrześcijanką, która sumiennie przestrzega nakazów kościoła. Spotykam sie z pewnym chłopakaiem i zastanawia mnie jak daleko możemy posunąć się przed ślubem??Naszą wspólną decyzją jest, że ze stosunkiem chcemy czekać do ślubu. Kościół uczy, że przed ślubem niedozwolone jest wszystko, co wywołuje podniecenie seksualne. Jeśli jest ono wywołane przypadkowo, niechcący, to grzechu nie ma, ale oczywiście nie można tego stanu rzeczy zaakceptować... Celowe wywoływanie podniecenia i pożądanie (oczywiście przed ślubem) są więc przez Kościół katolicki uważane za grzech... Wszystko inne jest dozwolone... red.

01.05.2003 Co jest masturbacją u kobiet? To samo co u mężczyzn. Definicję podaje choćby "Słownik wyrazów obcych" Kopalińskiego. J.

01.05.2003 a czy można odejść od KK bez powiadomienia o tym proboszcza ? A niby jakie sankcje miałyby grozić za niepowiadomienie proboszcza? Ekskomuniki w takiej sytuacji nikt nie musi ogłaszać, bo zgodnie z prawem za taki czyn zaciąga się tę karę automatycznie. Czegoś tu nie rozumiemy: ktoś chce odejść z Kościoła katolickiego i ukryć ten fakt? Po co? J.

01.05.2003 Czy tzreba się spowiadac z nieczystych myśli? Czy jesli tego nie robiłem, moje poprzednie spowiedzi były nieważne? Jeśli myśli te były chciane lub dobrowolnie podtrzymywane, to tak. Ważność spowiedzi zależy od tego, czy nie zatailiśmy grzechu. Jeśli ktoś zapomina o jakimś grzechu, to spowiedź jest ważna. Jeśli ktoś nie wiedział, że coś jest grzechem, to sprawa jest bardziej skomplikowana. Trzeba bowiem ustalić, czy ów ktoś powinien o tym wiedzieć, czy też mógł być jeszcze na tyle niedoświadczony, że wiedzieć nie musiał. Innymi słowy trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy jego ignorancja była zawiniona czy też nie. Nie znając Cię, nie wiedząc ile masz lat nie możemy na to pytanie odpowiedzieć. Najlepiej więc całą sprawę przedstawić w spowiedzi.... J.

01.05.2003 skad wiedziec, czy mam powolanie do malzenstwa? chialabym sie tez dowiedziec, czy jesli bardziej lubie kolege, to powinnam mu to powiedziec. czy moge proponowac spotkanie, pomoc, czy lepiej czekac, az sam zaproponuje. Powołanie do małżeństwa odkrywa się jak każde inne. Najlepiej zapytać samego siebie, co mnie pociąga, czego pragnę. Jeśli chcesz mieć męża, chcesz wychowywać dzieci, to zapewne takie jest Twoje powołanie. W tak delikatnych sprawach jak budząca się miłość nie chcielibyśmy radzić. Każdy musi chyba sam poszukać odpowiedzi. W tej konkretnej sprawie też. Możemy tylko podpowiedzieć, że nie zawsze wszystko musi odbywać się według ustalonego szablonu, konwenansu... J.

01.05.2003 Gdzie mogę szukać informacji na temat Kościoła pierwotnego, zwykła wyszukiwarka sobie nie radzi, a praca na religię musi być :o) Za wszelkie informacje serdecznie dziękuję. Póki co chyba nikomu nie chce się w sieci umieszczać całych obszernych książek. Lepiej byłoby więc odwiedzić bibliotekę. Ciekawą bibliografię znależć można na stronie: http://www3.uj.edu.pl/Relig/polski/historia_chrzescijanstwa1.htmJeśli to zbyt duży kłopot, to proponujemy wejść na stronę: http://mar-mat.fm.interia.pl/6.htmi ściągnąć odpowiedni skrypt :) Powodzenia w pracy :) J.

01.05.2003 Pytanie jest krótkie... czy da się przestać bać samotności? Przestać uciekać? Stanąć z sobą twarzą w twarz i zapomnieć upodlenie, które się z tym wiązało? Tak po prostu odrzucić blokady i nie zwariować? Nie bardzo wiemy co takiego się stało, więc nie jesteśmy pewni co poradzić... Wydaje nam się, że chrześcijanin nigdy nie jest do końca samotny. Zawsze może liczyć na Boga. On człowieka nigdy nie opuszcza. Nawet wtedy, gdy wydaje się nam, że o nas zapomniał... Zawsze jest też Kościół – wspólnota ludu Bożego. Wiemy, że nie jest on idealny. Nie obiecujemy, że każdy spotka w nim ludzi, którzy pomogą przezwyciężyć poczucie samotności. Ale na pewno może pomóc przetrwać te najgorsze chwile. Jak wiele nieraz znaczy zwyczajny znak pokoju i życzliwy uśmiech uczestniczących w Eucharystii... J.

30.04.2003 Dlaczego w nauce kościoła naszego (katolickiego) jest tyle awersji do seksu. I przed małżeńskiego i po ślubie też. Kalendarzyk małżeński 30 lat temu to był niewypał - ale wciskano mi kit jaki to dobry.Dzisiaj mamy nowe naturalne metody(ponoC w 100% skuteczne) tyle że warunkowe.(odpowiednia dieta, stres, odZywianie i inne uwarunkowania) Ale to przez wieki wymyślili ludzie. Ale gdzie boskie przykazania: nie kradnij, nie będziesz miał bogów....,pamiętaj aby dzień święty sęcił. Sponsorzy naszego kościoła nie zawsze idą drogą ewangeliczną. Ale nasz ksiądz proboszcz ich lubi - dają kasę.Więc po co ta hipokryzja?Może pomożecie mi w piśmie świętym znależc słowa Chrystusa które to wyjaśnia.Odnośnie dekalogu nie ma problemu, ale chodzi mi o naukę Kościoła i wszystkie inne towarzyszące. Na wiele tematów w Piśmie Świętym nie ma wogóle słowa. Skąd się to wzięło? 1. Piszącemu te słowa nie wydaje się, aby Kościół katolicki żywił awersję do współżycia seksualnego. Jego (Kościoła) nauka w tym względzie jest wyrazem troski o godność małżeństwa i czyste, pełne szacunku spojrzenie na drugiego człowieka; o to, by osoby nie sprowadzić do roli przedmiotu służącego zaspokajaniu potrzeb seksualnych. W kwestiach związanych z 6 przykazaniem bardzo łatwą tę granicę przekroczyć... 2. Naturalne metody regulacji poczęć są – według ich znawców – bardzo skuteczne. A swoją drogą to czy nie jest coś nieludzkiego w tym, że niektórzy pragną dziś współżycia seksualnego tylko dla przyjemności, bez gotowości przyjęcia mogącego się począć życia, czyli bez odpowiedzialności za jego skutki? W metodach naturalnych trzeba zadać sobie trochę trudu, by żyć zgodnie z prawami stworzonej przez Boga natury. Stosowanie antykoncepcji sprzyja egoistycznemu podejściu do tych spraw, bo nie wymaga niczego poza połknięciem środka (lub zastosowaniem go w inny sposób)... 3. Kościół nie uczy tylko o sprawach związanych z płciowością człowieka. Wszystkie przykazania są ciągle aktualne i o wszystkich się mówi. O szóstym najwięcej, gdyż to sprawia ludziom najwięcej kłopotów. Widać to choćby w ilości pytań dotyczących problematyki płciowości w naszym serwisie... 4. Odpowiadający niechętnie rzuca kamieniami w innych, bo wie, że także i jemu zdarza się nie iść drogą Ewangelii... Ale przypomina sobie, że gdy jawnogrzesznica wylała na nogi Jezusa drogocenny olejek ten jej nie odtrącił. Mimo zgorszenia niektórych świadków wydarzenia. Czasami w wielkim grzeszniku jest większa chęć czynienia dobra, niż w pobożnych, koncentrujących się tylko na unikaniu zła. Może warto to dobro w drugim dostrzec... Dlaczego proboszczowie, mający nieraz na głowie poważne problemy związane z koniecznością utrzymania parafii, mieliby z tej oferty nie korzystać? A może dla niektórych jest to początek – jak u bogatego Zacheusza - prawdziwego nawrócenia? Dlaczego zaraz przypisywać księżom chciwość? 5. Nie bardzo wiemy co odpowiedzieć na zarzut „na wiele tematów w Piśmie Świętym nie ma w ogóle słowa”. Sprawę stosunku do grzeszników już chyba dostatecznie biblijnie umotywowaliśmy. Prosilibyśmy o ukonkretnienie pytania... J.

30.04.2003 Od dłuższego czasu nurtuje mnie pytanie, jak to właściwie jest z wniebowstąpieniem Pana Jezusa. Wisząc na krzyżu powiedział do złoczyńcy że dzis jeszcze znajdą się razem w niebie. W modlitwie jest zaś "zstąpił do piekieł trzeciego dnia zmartwychwstał , wstąpił na niebiosa." Czy nie ma tu sprzeczności? Chyba że jako Syn Boży mógł być jednocześnie w niebie i w piekle? Tłumaczenie podane przez Ciebie jest oczywiście możliwe. Ale wydaje się, że można sprawę wyjaśnić inaczej. Po kolei... Wierzymy, że Pan Jezus po swojej śmierci zstąpił do piekieł. Zaznaczamy, że nie chodzi o piekło, tylko piekła, otchłań, szeol. To miejsce (stan) przebywania wszystkich zmarłych do czasu śmierci i zmartwychwstania Jezusa: dobrych złych. Sensem prawdy wiary o zstąpieniu Jezusa o piekieł jest przekonanie, że zbawił On także tych, którzy umarli przed Jego zmartwychwstaniem. Bez Jego zbawczej śmierci i zmartwychwstania owi zmarli nie mogliby oglądać Boga. Najprawdopodobniej jednak los dobrych i złych w owym szeolu, (otchłani, piekłach) nie był taki sam. Ilustruje nam to przypowieść o bogaczy i Łazarzu (Łk 16, 22-26). Jedni byli szczęśliwi, inni nie. Wszystko zależy więc od tego jak rozumiemy słowo „raj” w wypowiedzi Jezusa „dziś ze Mną będziesz w raju”. Niekoniecznie należy je rozumieć jako „niebo”, miejsce przebywania Boga. Może chodzi raczej o „szczęście” w szeolu, a dopiero potem (po kilu dniach) możliwość oglądania Boga twarzą w twarz... Możesz też odwiedzić strony: http://www.teologia.pl/m_k/zag04-08.htm#aaoraz http://www.opoka.org.pl/biblioteka/K/warto/warto_24.htmlJ.

30.04.2003 Chciałabym się zapytać w jaki sposób mogłabym znaleźć kierownika duchowego? Bardzo się denerwuję kiedy muszę iść za każdym razem do innego księdza do spowiedzi.Leczę się na nerwicę lękową i depresję. Często moje lęki dotyczą tego że boję się piekła. Wydaje mi się że mam ciężki grzech. Bardzo zależało by mi znaleźć kierownika duchowego. W jaki sposób mogłabym Go znaleźć? Wydaje nam się, że najlepiej skorzystać ze spowiedzi we własnej lub sąsiedniej parafii. Trzeba tylko ustalić kiedy, poza Mszami, odbywa się tam spowiedź. W tych godzinach zazwyczaj przychodzą do konfesjonałów wszyscy kapłani. Pozostaje zawsze starać się chodzić do tego samego... Można też udać się do któregoś z miejsc, w których jest tzw. "stały konfesjonał". O tych samych godzinach w tym samym dniu tygodnia, dyżury mają zazwyczaj ci sami księża. Spis wszystkich takich miejsc znaleźć mozna pod adresem: http://www.salwatorianie.pl/spowiedz/konfes.htmJ.

30.04.2003 NA wakacjach jadę na kolonię, będzie to taka praktyka przed uzyskaniem tytułu animatora. Chciałabym pokazac się z jak najlepszej strony, dlatego szukam różnych materiałów na pogodne wieczory (quizy, konkursy) gdzie mogę coś takiego znaleść? z góry dziękuję za każdą maleńką wskazówkę. Proponujemy wybrać którąś z książek ze strony: http://www.kmt.pl/szkola/?GM=1103&kstr=1. J.

30.04.2003 Zwracam sie z uprzejmą prośbą o informację na temat targów mających się odbyć w Kielcach w czerwcu br. (na targach mają wystawiać się producenci farb do obiektów sakralnych). Z poważaniem Jacek Pieczonka Proponujemy odwiedzić stroną: http://www.ctk.com.pl/setsacro.htmlred.

30.04.2003 Czy należy dziękować? Wiem, że pytanie jest pozornie idiotyczne, ale jednak tylko pozornie. Bo kultura wymaga, żeby to proste słówko wychodziło od nas jak najczęściej, ale z drugiej strony, czy nie odbieramy tym samym drugiej stronie nagrody w niebie? (przecież Jezus mówił "Ci odebrali już swoją nagrodę" A może należy dziękować za rzeczy błahe, takie codzienne, a te duże przyjmować i odwdzięczać się modlitwą? A może w ogóle nie dziękować? Przecież to w drugiej osobie może rodzić pychę, że jest taka wspaniała i cudowna. Czy ja gadam straszne głupoty? Pozdrawiam Dziękowanie wynika z czasem dziś zapominanej cnoty wdzięczności. Wydaje nam się, że jest ono konieczne do budowania miłych i serdecznych stosunków międzyludzkich. Byłoby wręcz źle, gdybyśmy przyjmowali dobro bez odwzajemnienia tym prostym słowem... Wydaje się, że w podziękowaniu trudno dopatrywać się „odebrania nagrody” na ziemi. Nie przesadzajmy. Ostatecznie oprócz dobrego samopoczucia nic więcej takiej osobie nie dajemy. O tym odczuciu wiedział Pan Jezus, kiedy mówił: „Więcej radości jest w dawaniu, niźli w braniu”. Bóg na pewno nie zapomni o tych, którzy czynią dobro... Liczą się intencje. Odebrali na ziemi nagrodę za dobre czyny ci, którzy robią je tylko po to, by ludzie ich widzieli i chwalili. Jeśli komuś pomagam z dobrego serca (a nie chęci usłyszenia pochwały), to nawet jeśli spodziewam się, że ten ktoś mi podziękuje, nadal nie tracę nagrody u Boga. Bo czysta była moja intencja... Przede wszystkim zaś sprawę ewentualnego rodzenia się w drugim człowieku pychy zostawmy jemu samemu. To on musi nauczyć się realnie patrzeć na swoje życie i postępowanie. Można przewrotnie zauważyć, że brak podziękowania może niektórych wbić w jeszcze większą pychę. Będą przekonani o swojej wielkości właśnie dlatego, że czynią dobro mimo, iż nic w zamian nie otrzymują. Nawet podziękowań :))) Trzeba chyba na koniec dodać, że przez moje „dziękuję” człowiek zagubiony, zakompleksiony, może uwierzyć we własne siły; w to, że nie jest zupełnie do niczego. Chyba więc warto dziękować :))) J.

30.04.2003 w jaki sposób przeprowadzić dobry rachunek sumienia? Najlepiej najpierw poprosić o pomoc Ducha Świętego. Jego pomoc jest bardzo potrzebna. Potem można posłużyć się jakimś gotowym wzorem rachunku sumienia (np. którymś zawartym na stronie: http://www.salwatorianie.pl/spowiedz/rach1.htm) Na koniec warto spróbować przypomnieć sobie jak wyglądały sprawy związane z grzechami, które do tej pory popełniałem najczęściej i czy jeszcze jakiegoś grzechu sobie nie przypominam. Może się bowiem zdarzyć, że w natłoku różnych pytań, często dość ogólnych, moich grzechów nie zauważyłem... Warto też zawsze starać się nazwać grzech po imieniu, a nie próbować podciągać go pod jakieś bardziej ogólne sformułowanie (np. paliłem papierosy, a nie szkodziłem sobie na zdrowiu).... J.

30.04.2003 Czy będąc męzatką prowadzę rozmowę za pośrednictwem Gadu-Gadu z nieznajomym mężczyzną żonatym jest czymś nagannym? Prowadzenie rozmów... Powiedzmy ogólnie, że ewentualne zło takich rozmów tkwi w możliwości doprowadzenia do zdrady małżeńskiej. Ważne jest więc też o czym się mówi, jak się mówi. Najprawdopodobniej niebezpieczeństwo zdrady jest minimalne, być może mniejsze niż w przypadku rozmowy z kolegą w pracy. Trudno więc mówić o naganności tego rodzaju kontaktu. Może to jednak budzić zazdrość (uzasadnioną albo nie) małżonka. To też trzeba wziąć pod uwagę... W każdym razie trzeba się kontrolować, aby sprawy nie zaszły za daleko... J.

29.04.2003 Gdzieś przeczytałem, że za odprawienie Mszy Świętej bez święceń grozi ekskomunika zdejmowana przez Papieża, a gdzieś indziej, że interedykt zdejmowany przez biskupa. Któreś jest dobre a drugie złe. Puyściłem to niestety w ruch - w obieg pomiędzy ludzi. Czy mam teraz każdemu tłumaczyć po kolei, że to był błąd? Niektórych już nie pamiętam. Jeśli ktoś popełni samobujstwo, bo przestraszy się? Sprawę reguluje kanon 1378 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Paragraf drugi tego kanonu stanowi, że kto nie mając święceń kapłańskich usiłuje sprawować Mszę podlega karze interdyktu. Dla świeckiego oznacza to w praktyce zakaz przyjmowania sakramentów. Trzeci paragraf tego kanonu stanowi, że można, w zależności od ciężkości przestępstwa dołożyć także inne kary, nie wyłączając kary ekskomuniki. Nie jest to jednak kara zarezerwowana Stolicy Apostolskiej... Hmm... W sprawie podania informacji o karach za usiłowanie sprawowania Eucharystii przez osoby nieposiadające święceń... Oczywiście można sprawę sprostować. Chyba dobrze, że taka informacja w ogóle została podana. Świętościami nie należy się bawić. Wydaje się jednak, że ewentualnym samobójstwem kogokolwiek nie trzeba się zbytnio przejmować. Każdemu sprawcy takiego czynu sprawę może wyjaśnić np. spowiednik czy katecheta... Zalecamy także pytającemu taką rozmowę ze spowiednikiem czy katechetą. Jakoś nie mieści nam się w głowie, by ktoś rzeczywiście, ot tak sobie, próbował odprawiać Mszę... J.

29.04.2003 czy mozecie mi powiedzieć, czy w internecie znajduje się spis gazetek parafialnych - interesuje mnie dekanat kielecki.Próbowałam już wszedzie szukać ale prawie nic nie znalazłam Spis taki, zapewne mocno niekompletny, znaleźć można pod adresem: http://www.republika.pl/sacrichard/ramka.htm. Na temat Kielc nic tam nie znaleźliśmy... Może lepiej podzwonić po parafiach i zapytać? Takie dane można znaleźć pod adresem: http://www.kielce.opoka.org.pl/dekanaty/dekanaty.htmlred.

29.04.2003 14 kwietnia LEA pytała Was czy badanie nasienia mężczyzny jest grzechem (chodzi o przypadek gdy małżeństwo dłuższy czas nie ma potomstwa). Podaliście linki do stron, w których raczej ciężko znaleźć odpowiedź na to pytanie. Tak więc pytam - czy to jest grzech? Na samym początku informacji zawartej pod pierwszym linkiem napisano: Masturbacja, która jest główną metodą uzyskiwania nasienia, jest w każdych okolicznościach czynem niewłaściwym i w końcu nie usprawiedliwia celu. Technika diagnozy płodności, w której wykorzystuje się masturbację, nie powinna być nigdy stosowana. . Poniżej jeszcze raz publikujemy tamtą odpowiedź w całości. Najlepiej w tej kwestii zajrzeć na stronę: http://www.duszp.sl.zdrowia.katowice.opoka.org.pl/Etyka/12.htmlW ocenie masturbacji jako sposobu pobrania nasienia do badania pomocne mogą być także materiały zawarte na stronach: http://andrzej.kai.pl/ekai/bib.php/dokumenty/donum_vitae/donum_vitae.htmloraz http://www.bialystok.opoka.org.pl/sawdar/czytelnia/doktorat/art2.htmJ.

29.04.2003 mam jeszcze pytanie. czy jeśli proboszcz odnotuje w moich aktach, że przechodze do KEA to czy bede objęty ekskomuniką z wszystkimi jej prawami, bo jak np. bede chciał zostać chrzestnym dziecka mojej siostry, to będzie problem, bo ekskomunika przewiduje zakaz wchodzenia do Kościoła, zakaz uczestnictwa w sakramencie ołtarza, przynajmniej tak slyszalem. jak to bedzie wygladalo ?. przepraszam za nieporozumienie ze slowem apostazja, bo traktowałem je tylko jako odejście od wiary - katolicyzmu. chciałem też państwa prosic tez zapytać jeżeli to nie problem. moj proboszcz zna mnie dość dobrze, i by zareagowal furią, że chce odejść . jak mam mu to powiedzieć, aby moj proboszcz uszanował moją decyzje. z góry przepraszam za klopoty jakie państwu stwarzam. Członek innego niż katolicki Kościoła nie może być rodzicem chrzestnym katolickiego dziecka. Wynika to z istoty tej funkcji: chrzestny ma w razie potrzeby pomagać w chrześcijańskim (dodajmy: katolickim) wychowaniu dziecka. Prawo kościelne przewiduje, że członek innego Kościoła może najwyżej być świadkiem chrztu... Ekskomunika nie ma tu większego znaczenia. I tak więc nie będziesz mógł pełnić funkcji ojca chrzestnego... Odejście od Kościoła powoduje ekskomunikę. To prawda. Ale dla osoby odchodzącej nie ma to znaczenia (przynajmniej nie powinno mieć), bo i tak nie chce być członkiem tego Kościoła.... Tego rodzaju oświadczenie można wysłać pocztą... Lepiej jednak z proboszczem porozmawiać. Znając życie wiemy, że ludzi często reagują inaczej niż się spodziewamy.... Zwłaszcza w tego rodzaju sytuacjach... J.

28.04.2003 Czy można 2 razy w ciągu dnia przystąpic do Komunii Sw.? Można. Jest jednak wymagane, aby ten drugi raz był związany z uczestnictwem w całej Mszy... J.

28.04.2003 W komentarzach do sondy ( data chrztu) na wiara.pl ludzie zachwycają się tym, że ktoś ich ochrzcił. Dlaczego? Czy oni to odczuwaja jakoś ? Czy można odróżnić ochrzczonego od nie ochrzczonego? Czy ochrzczeni są np. lepsi, mądrzejsi, zdrowsi i bardziej szczęśliwi? Bardzo trudno na to pytanie odpowiedzieć. Bo oczywiście chrzest nie zmienia w człowieku nic, co można by zmierzyć, zważyć albo zbadać w jakiś inny obiektywny sposób. Byłoby dobrze, gdyby ochrzczonego można było poznać po dobrym życiu. Ale wiemy, że nie zawsze tak jest... Na dodatek wielu ludzi wcale nie cieszy się z faktu, że zostali ochrzczeni. Dlaczego niektórzy się cieszą? Odpowiem za siebie... Zacząłem świadomie przeżywać swoją wiarę gdzieś na przełomie szkoły podstawowej i liceum. Odkryłem wtedy, że Bóg jest Bogiem mi bliskim, jest moim przyjacielem. Odkryłem, że jeśli On jest ze mną, to nic naprawdę złego nie może mnie spotkać. I odkryłem, że chce dać mi kiedyś wieczne szczęście w niebie. To nieskończenie więcej niż oferuje świat. Bo na tym świecie wszystko przemija... Dlatego cieszę się, że kiedyś, bez żadnej mojej zasługi, Bóg dał mi tę wielką łaskę, że przez chrzest uczynił mnie swoim dzieckiem. Cieszę się, że mogę żyć otoczony Jego opieką jak bezbronne pisklę pod skrzydłami swej mamy. Bardzo Mu za to dziękuję.... Trochę Go znam i wiem, że On kocha nas wszystkich, nie tylko wierzących w Niego. I chce wszystkich kiedyś wziąć do siebie. Bo On nie ma względu na osoby, a miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie (Dz 10, 34-35). Dlatego uważam, że nie ma na świecie ważniejszej sprawy, niż opowiadanie o Jego miłości; nie ma ważniejszej sprawy niż głoszenie, że największy wróg człowieka – śmierć - została przez Jezusa Chrystus pokonana... Trzeba ludziom zapatrzonym w ziemię przywracać radość z światła gwiazd.... J.

28.04.2003 mam na religi prace do napisania i chcial bym sie zapytac : refleksje na temat wiary? :) Katecheta, który zadał Ci to zadanie bardzo chciał, abyś napisał sam. Zysk z tego taki, że musisz pomyśleć nad wiarą i swoją wobec Boga postawą. Jeśli my napiszemy za Ciebie, Ty nic nie zyskasz. A przecież bez takiej refleksji wszelkie dorastanie nie jest możliwe... Nie chcemy, byś do tak ważnej sprawy podchodził mając w zanadrzu tylko cudze refleksje... J.

28.04.2003 Gdzie można dostać pracę po ukończeniu teologii oprócz tego, że można być katechetą, pracować w mediach? Zawsze można jeszcze pracować naukowo na uczelni... A tak na serio to wydaje nam się, że studiowanie teologii warto potraktować jako pasję, a nie przygotowanie do wykonywania zawodu. Teologia pomaga odpowiedzieć na najważniejsze pytania człowieka: skąd przychodzi, kim jest i dokąd zmierza; pomaga zobaczyć prawdziwego Boga (nie Jego karykaturalnie uproszczone wyobrażenie), pomaga znaleźć sens życia. Pomaga wierzyć bardziej świadomie (choć nie wszyscy potrafią teologiczną wiedzę przełożyć na konkret własnej wiary, zwłaszcza ci, którzy szukają tylko prostych odpowiedzi i boją się wypłynąć ma głębię). Tą swoją wiedzą można potem służyć innym. Niekoniecznie zresztą pracując w katechezie czy mediach. Wielu absolwentów teologii zajmuje się sprawami zupełnie z teologią niezwiązanymi: prowadzą własne firmy, pracują w administracji, handlu, ubezpieczeniach... Widocznie nie straszne im żadne wyzwanie :) J.

28.04.2003 Czy jest możliwe, aby w Polsce kapłan odprawił mszę św. w rycie mozarabskim albo ambrozjańskim? Na sprawowanie liturgii w innym rycie trzeba mieć pozwolenie swojego biskupa. Ten zapewne zapytałby po co odprawiać Mszę w rycie obcym miejscowej tradycji... red.

28.04.2003 Szczęść Boże! To w zasadzie nie jest pytanie, chcialam Wam podziękować :) Przeczytałam ponad 1,5 tysiaca pytań i staliście się dla mnie autorytetem... co jest dla mnie o tyle ważne, że nie przywykłam ich mieć, przez lata nie było ich wcale, potem powoli, ostrożnie...:) papież, kilku księży...:) Dziekuję za jasny i wyważony ton wypowiedzi, nie potrafię słuchać "argumentów" napchanych emocjami, za tolerację, za ilość wiedzy:) Jeszcze trochę, a "przerobię" cały szkolny program religii (z własnych nic nie pamiętam:)) Dziekuję za odpowiedzi na pytania, na które nigdy nie umiałam odpowiadać, np dlaczego wierzyć w Boga, definicję zła, podejście do samobójców, interpretację Rdz 1-11, czy Ks Wyjscia i np plag egipskich, mój olbrzymi problem:) prześliczną historię o dwóch jeżach w chłodna noc:))) i oczywiście mase innych (to nie spis treści:)). Pozdrowienia dla wszystkich:) Bardzo dziękujemy :)))

: elementy
elementy -> Dna składa się z czterech prostszych jednostek, zwanych nukleotydami, a każda z nich zbudowana jest z odpowiedniej zasady azotowej
elementy -> 23 maja 2002) Czy w Nowym Testamencie występowało pierwotnie(1i2 wiek n e.) imię Boże jhwh, pisane z języka hebrajskiego jako tetragram?
elementy -> Jednostki pokojowe
elementy -> Pytanie z dnia: 2006-06-30 15: 03: 45 Pytanie
elementy -> Pytanie z dnia: 2006-12-31 20: 42: 30 Pytanie
elementy -> Pytanie z dnia: 2007-08-31 23: 48: 42 Pytanie: Jak długo trwało stworzenie Świata? Odpowiedz
elementy -> Kbo uł, Elementy teorii decyzji
elementy -> Pytanie z dnia: 2005-01-31 23: 10: 32 Pytanie
elementy -> Elementy dzieła muzycznego – agogika Cele lekcji
elementy -> Usłyszałam w pewnym filmie a mianowicie w siódme niebo ze w któryms z odcinków było powiedziane takie cos ze chrześcijanie nie wierza w piekło jak to jest do końca


1   ...   5   6   7   8   9   10   11   12   ...   51


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna