Heed Audio canalot/dactil 2 + q-psu



Pobieranie 27.35 Kb.
Data28.04.2016
Rozmiar27.35 Kb.
Wzmacniacz słuchawkowy/DAC + zasilacz
Heed Audio

CANALOT/DACTIL 1.2 + Q-PSU
Cena (w Polsce):

Canalot - 2 190 zł ǀ Canalot +Q-PSU - 3 390 zł ǀ Canalot +Q-PSU+Dactil 1.2 - 4 390 zł

Producent: Heed Audio Kft http://www.heedaudio.hu
Kontakt:

PO Box: 45ǀ H-1676 Budapest ǀ Hungary

tel./fax: +36 1 294 7401
e-mail: info@heedaudio.hu
Strona producenta: www.heedaudio.hu

Strona polskojęzyczna: heedaudio.pl


Kraj pochodzenia: Węgry
Produkt do testu dostarczyła firma: Eter Audio http://www.eteraudio.pl
Tekst: Wojciech Pacuła ǀ Zdjęcia: Wojciech Pacuła
Historia firmy Heed Audio jest w pewien sposób typowa – oto dystrybutor znanych marek (Audiolab, Arcam, Celestion, Creek, Epos, Exposure, Ion Systems, NAD, Rega, Roksan, Spendor itd.), firma Zsolt Audio dochodzi do wniosku, że potrafi zrobić coś, co się z ta ofertą będzie komponowało. W tym przypadku były to, zaprezentowane w 1991 roku, kolumny standART, które zdobyły zaskakująco dużą grupę zwolenników – sprzedano aż 1000 par!

Dzięki temu ruchowi pan Zsolt Huszti, właściciel firmy, poznał się z innym projektantem, panem Richardem Hayem, pracującym w firmie Nytech, a potem Ion Systems. Spotkanie to zaowocowało opracowaniem strategii rozwoju nowej firmy Heed Audio. Jednym z nowych kierunków była elektronika, a konkretnie niewielki wzmacniacz, bazujący na wcześniejszej konstrukcji Richarda Haya, któremu nadano nazwę Obelisk. Wkrótce dołączyły do niego kolejne produkty, przede wszystkim zasilacze dla gramofonów Regi, przedwzmacniacze gramofonowe i wreszcie wzmacniacze słuchawkowe.


Dzisiaj Heed Audio to całkiem spora firma, z dość rozbudowaną linią produktów. Ta dzieli się na dwie serie – Obelisk oraz Modular. Osobny dział stanowią kolumny. Testowany wzmacniacz słuchawkowy Canalot należy do serii Modular.

Jak czytamy w materiałach firmowych, nazwa jest zestawieniem dwóch sów: ‘can’ oraz ‘a lot’, w wolnym tłumaczeniu: „potrafi wiele”. Bo miał to być wzmacniacz deklasujący inne urządzenia tego typu, w tym własną konstrukcję Węgrów, model Canamp (teraz w wersji ‘II’).

Canalot to jednak zupełnie nowa konstrukcja, a nie rozwinięcie tańszego modelu. To wzmacniacz słuchawkowy pracujący w klasie A o dużej mocy, zdolny napędzić nawet bardzo wymagające słuchawki. Wydzielono z niego zasilacz – trzeba do niego dokupić model Q-PSU. Można też zamontować w nim opcjonalną płytkę przetwornika cyfrowo-analogowego Dactil 1.2. Będziemy mogli wówczas doprowadzić sygnał do jednego z dwóch wejść: cyfrowego S/PDIF lub analogowego RCA. Można się więc pokusić o zestawienie systemu „firmowego”, z napędem Obelisk DT.
ODSŁUCH
Płyty wykorzystane w odsłuchu (wybór):
∙ Audiofeels, *Uncovered**, Penguin Records, 5865033, CD (2009).

∙ Beverly Kenney, *Beverly Kenney sings for Johnny Smith**, Roost Records/EMI Music Japan, TOCJ-9731, CD (1956/2012).

∙ Dead Can Dance, *Within The Realm Of A Dying Sun**, 4AD/Warner Music Japan, WPCB-10073, Mobile Fidelity Audiophile Edition, SACD/CD; recenzja TUTAJ http://www.highfidelity.pl/artykuly/muzyka/0808/dcd.html .

∙ Dire Straits, *Brothers in Arms**, Vertigo/Universal Music Ltd., Hong Kong, 5483572, XRCD2 (1985/2000); czytaj TUTAJ http://www.highfidelity.pl/artykuly/0602/brothers.html .

∙ Exodus, *The Most Beautiful Day**, Polskie Nagrania/Metal Mind Productions, MMP CD DG 0406, CD (1980/2006).

∙ J.S. Bach, *Cello Suites**, wyk. Richard Tunnicliffe, Linn Records, CKD 396, 2 x SACD/HDCD (2012).

∙ Jorgos Skolias & Bogdan Hołownia, *…tales**, 8Merch, NSA-V001, Limited Edition 0001/2000, CD (2004/2012).

∙ McCoy Tyner, *Nights of Ballads & Blues**, Impulse!, IMP 12212, 20-bit Super Mapping, CD (1963/1997).

∙ Me Myself And I, *Do Not Cover**, Creative Music, 005, CD (2012).

∙ Norah Jones, *The Fall**, Blue Note/EMI, 6992862, CD (2009); recenzja TUTAJ http://www.highfidelity.pl/@muzyka-259&lang= .

∙ Pat Metheny Group, *Offramp**, ECM, ECM1216, CD (1982).

∙ Suzanne Vega, *Close-Up, Vol 1. Love Songs**, Amanuensis Productions/Cooking Vinyl, COOKCD521, CD (2010).

∙ Ultravox, *BRiLL!ANT**, Eden Recordings/EMI, 6239752, CD (2012).

∙ Władysław Komendarek, *Przestrzenie przeszłości**, Metal Mind Productions, MMP CD 0697 DGD, 2 x CD (2011).


Japońskie wersje płyt dostępne na CD Japan http://www.cdjapan.co.jp/aff/click.cgi/8U21aEwn3lw/387/A513756
W przypadku Canalota mają państwo jak na dłoni prymarną rolę magazynu audio – rolę doradczą. Oto bowiem musiałem przekopać wiele kabli sieciowych, sporo słuchawek, żeby dobrać zestaw, w którym usłyszałem to, czym ten wzmacniacz czaruje, o co – jak zakładam – chodziło jego konstruktorowi. Bo to nie jest wzmacniacz uniwersalny, wcale nie zagra od „kopa” ze wszystkim, co mamy pod ręką. Jest wrażliwy na wszelkie zmiany. A to dlatego, że im gorzej go zestawimy, tj. im mniej dopasowane będą słuchawki i kable, tym mocniej wyjdzie pewna właściwość jego dźwięku, która znika z dochodzeniem do właściwej konfiguracji.
A mowa o mocnej wyższej średnicy. To element, który przy pierwszym przesłuchaniu, ze słuchawkami Sennheiser HD800 i kablem sieciowym Air Cable AIR-PC (Extreme) http://www.highfidelity.pl/@main-1297&lang= wyszedł momentalnie przed szereg i który to zestawienie zdyskwalifikował.

Kolejne kable sieciowe pokazały, w którym kierunku trzeba iść – w coś cieplejszego i gładszego, niekoniecznie tak selektywnego. Dlatego najlepsze wydały mi się kable: Supra, Oyaide i Harmonix. Niekoniecznie w tej kolejności, ale u mnie cenowo tak to wyglądało – od najtańszego do najdroższego.

Dłuższą chwilę zabawiłem też przy wyborze słuchawek. Jak już państwo wiecie HD800 odpadają. Dźwięk był z nimi fantastycznie rozdzielczy i selektywny, szczególnie w górnym zakresie pasma, co dobrze pokazało jedną z cech tego wzmacniacza. Zabrakło jednak wypełnienia dołu i niższego środka, a we wszystkich nagraniach dominował zakres 1-3 kHz.

Kolejną konstrukcją, którą sprawdziłem były słuchawki AKG K701 http://www.highfidelity.pl/artykuly/0612/akg1.html . Było lepiej, było cieplej, nie miałem już problemów z wysłuchaniem całej płyty. Wydawało mi się jednak, że wyższy środek, przez to, że mocny, brzmiał w trochę plastikowy sposób, był lekko przesterowany, przez co słuchawki go uśredniały. Odwołując się do innej dziedziny, było tak, jakbyśmy dość mocno podnieśli kontrast zdjęcia – białe elementy tracą wówczas fakturę, wszystko się w nich zlewa. I mimo że obraz wydaje się bardziej „dynamiczny”, wyraźniejszy, to tak naprawdę jest miejscami prześwietlony i mniej naturalny.

I tak doszedłem do słuchawek HiFiMAN HE-500 i HE-6 (czytaj TUTAJ http://www.highfidelity.pl/@main-1186&lang= ) oraz Beyerdynamic DT-990 Pro (Vintage) http://www.highfidelity.pl/artykuly/0406/beyer.html . Tak, to było to, na co czekałem, przede wszystkim z HE-500 i DT-990 Pro (Vintage). Zanim jednak przejdę do omówienia dźwięku, bazując na tych dwóch modelach, tak przecież różnych, słowo o modelu HE-6. To drugi, po wzmacniaczu HiFiMAN-a EF-5 http://www.highfidelity.pl/@main-745&lang= wzmacniacz słuchawkowy, który poradził sobie, i to z łatwością, z bardzo trudnym obciążeniem, jakie stanowią te magnetostatyczne, niskoomowe konstrukcje. Mogłem zagrać naprawdę głośno, bez cienia „stresu”, to jest bez przesterowania – Canalot jest mocną elektrownią i prądu mu nie zabraknie. Mimo to, po kilku dniach, wróciłem do modelu HE-500, który może jest nieco mniej wyrafinowany niż HE-6, ale który dał w tym połączeniu coś, o co chodziło od samego początku: wypełnienie basu.
W takim zestawieniu, tj. ze słuchawkami HE-500 lub DT990 Pro (Vintage) dźwięk Canalota był bardzo dobry. Wciąż były w nim elementy, których wolałbym nie słyszeć, jeszcze do nich wrócę, ale już nie one determinowały odbiór dźwięku, nie one go kształtowały.

A był to pełny, dynamiczny i bardzo czysty dźwięk. Czarne tło, które w tańszych wzmacniaczach jest tylko sugerowane, tutaj było zaraz na początku. Nie trzeba się było wsłuchiwać w nagrania, żeby słyszeć ten aspekt brzmienia – dźwięki wyskakiwały z czegoś poza nim, pojawiały się na solidnej podstawie, z wyraźnymi brzegami, gładkimi i płynnymi. Chodzi o takie ukazywanie elementów w przestrzeni między słuchawkami, które sugeruje ich trójwymiarowość.

Brzmienie jest pełne i dynamiczne. I czyste. O tym ostatnim już mówiłem przy okazji Sennheiserów. HiFiMAN-y pokazały to chyba jeszcze lepiej, bo wypełniły górę bez jej rozświetlania i podkreślania. Blachy były więc ciężkie i fizyczne. A góra bardzo ładnie łączyła się ze środkiem. Z wypiekami na twarzach, po raz pierwszy w życiu wysłuchałem płyty *The Most Beautiful Day** grupy Exodus (o „polskiej szkole remasteringu” pisałem we wstępniaku do tego wydania „High Fidelity” TUTAJ http://www.highfidelity.pl/@numer--48&lang= ). Było mięcho, bez zawoalowanej góry, rozdzielczość, ale bez szczególarstwa.

To, co najbardziej w tym dźwięku pociągało, to połączenie dynamiki i pełni. Ta pierwsza z nagraniami w rodzaju *Money For Nothing** Dire Straits, szczególnie z gitarami, była wybitna. Ale taka prezentacja sprawdzała się też i w spokojnym materiale, jak z płyty *Nights of Ballads & Blues** McCoy Tynera, z którym dźwięk był intymny i podawany bardzo blisko ucha, że tak powiem.

Wzmacniacz rysuje duże źródła pozorne i dużą przestrzeń, oczywiście na miarę słuchawek. Buduje coś w rodzaju „bąbla” wokół naszej głowy. Słuchawki nie znikają – wprost przeciwnie: ukazywane są jako solidne, mocne źródło dźwięku.
Jak pisałem we wstępie, wzmacniacz możemy zakupić albo w wersji analogowej, ze stereofonicznym wejściem RCA, albo z dodatkową kartą przetwornika cyfrowo-analogowego. Możemy wówczas podać do wzmacniacza sygnał cyfrowy z dowolnego napędu. Nie będzie chyba zaskoczeniem, jeśli powiem, ze wzmacniacz pozwala pokazać znacznie więcej niż jest w stanie zdekodować karta, prawda? Canalot to, po zapewnieniu mu odpowiedniego otoczenia, high-endowy wzmacniacz słuchawkowy, podczas kiedy karta, choć naprawdę udana, to tylko dobre hi-fi. Myślę, że swobodnie może zastąpić odtwarzacz CD za jakieś 3000-4000 zł. Ale już taki Ayon CD-07s zagra lepiej, znacznie lepiej. Dopełni środek pasma, wydobędzie faktury, trochę przez kartę uśredniane. Jestem surowy, może nawet zbyt surowy, ale chciałbym, żeby zobaczyć to urządzenie we właściwym świetle: karta DAC-a jest dodatkiem, opcją, z której możemy skorzystać jeśli chcemy wzmacniać równolegle wysokiej klasy źródło analogowe i do tego jakieś źródło cyfrowe.
Metodologia testu

Canalot porównywany był do wzmacniacza odniesienia, tj. do wzmacniacza Leben CS-300 XS [Custom Version], do wzmacniacza White Bird Amplification Virtus-01 http://www.highfidelity.pl/@main-1320&lang= , wzmacniacza Heed Audio Canalot, a także do sekcji słuchawkowej przetwornika D/A Cambridge Audio DacMagic Plus. Przy odsłuchu wbudowanego DAC-a użyłem napęd Philips CD-Pro2 w moim Lektorze oraz odtwarzacz plików Popcorn Hour A300 http://www.highfidelity.pl/@main-1222&lang= .

Test miał charakter porównania AB ze znanymi A i B. Próbki muzyczne miały długość 2 min. Odsłuchiwane były też całe płyty. Do podłączenia wzmacniacza z odtwarzaczem użyłem interkonektu analogowego SAEC SL-4000 http://www.highfidelity.pl/@main-1296&lang= (łącze analogowe) oraz interkonektu cyfrowego Oyaide DR-510. Wzmacniacz i zasilacz stały na drewnianej półce stolika Base IV [Custom Version].
BUDOWA
Canalot to wzmacniacz słuchawkowy węgierskiej firmy Heed Audio. Do pracy wymaga zewnętrznego zasilania – przychodzi do nas „goły”, tj. bez zasilacza. Zasilić go możemy z zewnętrznego zasilacza Q-PSU. Canalot to zupełnie nowa konstrukcja, pomimo że należy do serii Modular, podobnie jak wcześniejszy Canamp.

Jego wygląd zewnętrzny jest charakterystyczny dla tej serii – mały front i dość duża głębokość. Zasilacz ma niemal identyczną obudowę. Z przodu wzmacniacza mamy srebrną gałkę siły głosu, pośrodku przycisk, dwie niebieskie diody i wreszcie dwa, połączone równolegle gniazda słuchawkowe typu „duży jack” fi 6,3 mm.

Przyciskiem zmieniamy wejście – wybieramy albo stereofoniczne wejście liniowe, albo wejście cyfrowe S/PDIF. Gniazdo wejścia cyfrowego jest znacznie wyższej jakości niż gniazda wejścia analogowego. Widać to z tyłu, gdzie jest również wyjście stereo, przelotkę z wejścia liniowego. No i jest gniazdo dla zewnętrznego zasilacza – solidne, czteropinowe, z zakręcanym wtykiem.
Układ wewnątrz zmontowano na jednej płytce drukowanej, do której pionowo, na złoconych pinach, można wpiąć DAC Dactil 1.2. Sygnał z wejścia trafia do scalonego przekaźnika Takamisawy, a potem do umieszczonego z przodu dużego potencjometru Alpsa. Stamtąd – do układu. Na jego wejściu widać układy scalone, po jednym NE5532 na kanał. Potem mamy już tylko tranzystory, przypominające to, co widać w dużych wzmacniaczach, wszystkie pracujące w klasie A, w układzie single-ended. Na samym końcu widać tranzystory BD249C, razem z tranzystorami sterującymi przykręcone do sporego radiatora. BD249C to tranzystory bipolarne NPN dużej mocy. W układzie widać precyzyjne oporniki i niewielkie kondensatory polipropylenowe. Gniazda jackowe są niezłocone. Co ciekawe, na płytce widnieje informacja, że to „Canamp 3.0” – najwyraźniej początkowo urządzenie miało się właśnie tak nazywać.

Wpinana pionowo płytka „daka” oparta jest o przetwornik cyfrowo-analogowy Wolfson Microelectronics WM8727. To układ typu sigma-delta 24/192 ze zintegrowanym układem interpolacyjnym i filtrami dolnoprzepustowymi. Na wyjściu mamy napięcie, nie są więc potrzebne osobne układy I/U. We wzmocnieniu i buforze wyjściowym pracują tranzystory bipolarne BC546, po jednym na kanał. DAC ma wyjście niesymetryczne, więc tak sygnał jest dalej prowadzony. Ścieżka sygnału jest bardzo krótka, a na płytce zamontowano dodatkowe układy stabilizujące i filtrujące napięcie.


Zasilacz Q-PSU ma bardzo podobną obudowę, co Canalot. Front to czarna, akrylowa płytka, z niebieską diodą. Obudowa jest z blachy stalowej. Układ wewnątrz to duży transformator toroidalny z dwoma uzwojeniami wtórnymi i czterema kondensatorami filtrującymi. Na zewnątrz wysyłane są dwa napięcia +30 V. Obydwa urządzenia stoją na małych, gumowych nóżkach.
Dystrybucja w Polsce:

Eter Audio http://www.eteraudio.pl
30-646 Kraków, ul. Malborska 24, Polska

tel./fax: 12 655 75 43


e-mail: info@eteraudio.pl
Strona internetowa: www.eteraudio.pl




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna