I. częŚĆ obrad XXXIX sesji rady miasta włOCŁawek 05 września 2005 rok protokoł nr XXXIX / 05 z sesji rady miasta włOCŁawek odbytej w dniach


Pani Dorota Dzięgelewska – Zastępca Prezydenta Miasta



Pobieranie 0.62 Mb.
Strona2/14
Data29.04.2016
Rozmiar0.62 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14

Pani Dorota Dzięgelewska – Zastępca Prezydenta Miasta:

„Chcielibyśmy Państwu przedstawić koncepcję przebudowy stadionu sportowego i budowy boisk treningowych. Ja może przypomnę, że nasz stadion piłkarski został zbudowany w latach 1925 – 1928. Pewne prace modernizacyjne przez ten okres czasu zostały wykonane. Jednak w tej chwili ten stadion nie spełnia wymogów, jakie są stawiane dla obiektów, na których mają być rozgrywane mecze pierwszoligowe, czy też drugoligowe.


Etap „zerowy” obejmuje rok 2005. W tym roku będzie wykonana budowa boiska treningowego z nawierzchnią sztuczną. Koszt tego boiska jest oszacowany wg kosztów wykonawczych na kwotę 2.160.000 zł.
Pierwszy etap będzie realizowany w 2006 roku. W pierwszym etapie będzie realizowane nowoczesne oświetlenie stadionu Ośrodka Sportu i Rekreacji. Będą tam umiejscowione 4 maszty. Maszty te będą doskonale oświetlały boisko sportowe. Będzie to stwarzało możliwość transmisji meczy przez telewizję publiczną. Oprócz oświetlenia ma być wykonana budowa boiska treningowego drugiego z nawierzchnią naturalną a także oświetlenie tych boisk treningowych. Będą również wybudowane drogi dojazdowe.
Trybuna główna będzie wykonana w roku 2007. Jest to trzeci etap realizacji tegoż przedsięwzięcia. Trybuna główna to jest ta trybuna od strony ulicy Chopina. Tam będzie mogło mieścić się 4.255 kibiców. Trybuna ta będzie zadaszona.
Są to trzy etapy. Na twe trzy etapy posiadamy dokumentację. Posiadamy przy tym pozwolenie na budowę. Ponadto jesteśmy w posiadaniu dofinansowania z Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu w wysokości 2.212.000 zł. w rozbiciu na trzy lata. W tym roku mamy otrzymać 312.000 zł. Na drugi etap mamy otrzymać 600.000 zł., na trzeci zaś 1.300.000 zł. Możemy występować i będziemy występować o zwiększenie dotacji MEN, bowiem może on dofinansować taką inwestycje do 30%. Niestety, pieniądze te pochodzą z gier liczbowych i dzieli je Urząd Marszałkowski. W tej chwili dostaliśmy na to przedsięwzięcie dofinansowanie w wysokości tylko 10% całej inwestycji. Ale tak, jak już podkreślałam, będziemy czynić starania w latach kolejnych na zwiększenie dofinansowania.
Pragnę jeszcze podkreślić, że aby ten stadion wyglądał tak, jak w tej chwili na prezentacji, dobudowy wymagają także trybuny boczne a także trybuna od strony Leśnej. To jest czwarty etap tej inwestycji. Nie mamy jeszcze na nią dokumentacji. Jednak istnieje możliwość, żeby nasz stadion tak pięknie i nowocześnie się prezentował.
Chce jeszcze podkreślić, że istnieje możliwość realizacji tych etapów, każdy oddzielnie bez jakiejś konieczności realizacji następnych. Można skończyć na pierwszym etapie, na drugim. Jednak najkorzystniejsza byłaby realizacja całego tego przedsięwzięcia.

Chciałabym powiedzieć właśnie, że cały ten stadion przy realizacji wszystkich etapów pomieściłby 10.500 kibiców. Oświetlenie zainstalowane byłoby o mocy o mocy do 1500 luksów. Ponadto w obiekcie byłoby usytuowane pomieszczenia treningowe dla klubów, stowarzyszeń, pokoje dla trenerów, masażystów, szatnie dla zawodników z pełnym wyposażeniem sanitarnym. Ponadto wyodrębnione zostały by pomieszczenia dla prasy ze salą konferencyjną a także pomieszczenia magazynowe i techniczne. Cały ten obiekt jest w swoim projekcie ale także przy wykonawstwie, przystosowany dla osób niepełnosprawnych. Po planowanej przebudowie obiekt ten będzie spełniał wymogi Polskiego Związku Piłki Nożnej a także FIFA, w tym również wymogi bezpieczeństwa podczas meczy.”


Pan Jarosław Pudliński – Kierownik Referatu Pracowni Urbanistycznej w Wydziale Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta:

„Panie Przewodniczący, Wysoka Rado.”

Wnioskiem z dnia 17 września 2003 r. firma ECO-ABC bis Sp. z o.o. o wystąpiła o ustalenie warunków zabudowy na zmianę sposobu użytkowania budynku pralni na cele unieszkodliwiania – sterylizacji odpadów medycznych i weterynaryjnych: - montaż autoklawu z instalacją technologiczną o mocy przerobowej 24 Mg odpadów/dobę,- wykonanie kotłowni olejowej i komina oraz budowa wewnętrznego placu manewrowego przy ul. Przemysłowej 6 a, dz. nr 9/9 KM 117, dz. nr 5/30 KM 118/1 we Włocławku. Do wniosku dołączono raport oddziaływania inwestycji na środowisko.

W toku prowadzonego postępowania dane dotyczące wniosku zostały zamieszczone w publicznie dostępnym wykazie, a także podano do publicznej wiadomości informację o możliwości składania w Urzędzie Miasta Włocławek uwag i wniosków. W terminie 21 dni od daty podania informacji do publicznej wiadomości, nie wniesiono uwag i wniosków dotyczących prowadzonego postępowania oraz zamiaru realizacji zgłoszonego przez Inwestora przedsięwzięcia. O uzgodnienie przedmiotowej inwestycji wystąpiono do Wojewody Kujawsko-Pomorskiego i Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Bydgoszczy. Wnioskowane zamierzenie inwestycyjne zostało pozytywnie uzgodnione przez powyższe organy. W dniu 7 listopada 2003 r. została wydana decyzja o warunkach zabudowy. Informacja o wydanej decyzji została podana do publicznej wiadomości poprzez zamieszczenie na stronie internetowej Urzędu Miasta Włocławek w Biuletynie Informacji Publicznej, w publicznie dostępnym wykazie danych oraz w pobliżu terenu inwestycji.

Wnioskiem z dnia 25 maja 2004 r. firma ECO-ABC bis Sp. z o.o. wystąpiła o zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na zmianę sposobu użytkowania budynku pralni na cele unieszkodliwiania – sterylizacji odpadów medycznych i weterynaryjnych: montaż autoklawu z instalacją technologiczną o mocy przerobowej 24 Mg odpadów/dobę, wykonanie kotłowni, komina oraz budowę wewnętrznego placu manewrowego przy ulicy Przemysłowej 6a dz.nr 9/9 KM 117 i dz.nr 5/30 KM 118/1 we Włocławku.

Do wniosku dołączono 4 egz. projektu budowlanego, oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, ostateczną decyzję o warunkach zabudowy z dnia 07 listopada 2003r. znak UA.73340-WZ-162/2003, uzgodnienia wynikające z przepisów szczególnych oraz raport oddziaływania na środowisko. Raport i projekt budowlany zostały uzgodnione z Państwowym Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym oraz z Wojewodą Kujawsko- Pomorskim. Dane dotyczące wniosku w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę zostały zamieszczone w publicznie dostępnym wykazie, a także podano do publicznej wiadomości informację o możliwości składania w Urzędzie Miasta Włocławek uwag i wniosków. W terminie 21 dni od daty podania informacji do publicznej wiadomości , nie wniesiono uwag i wniosków dotyczących prowadzonego postępowania oraz zamiaru realizacji zgłoszonego przez Inwestora przedsięwzięcia. Decyzją z dnia 28 czerwca 2004r. nr 239/04 znak UA.73511/236/04 został zatwierdzony projekt budowlany i udzielono pozwolenia na zmianę sposobu użytkowania pralni na cele unieszkodliwiania – sterylizacji odpadów medycznych i weterynaryjnych: montaż autoklawu z instalacją technologiczną o mocy przerobowej 24 Mg odpadów/dobę, wykonanie kotłowni, komina oraz budowę wewnętrznego placu manewrowego przy ulicy Przemysłowej 6a dz. nr 9/9 KM 117 i dz. nr 5/30 KM 118/1 we Włocławku. Informacja o wydanej decyzji została podana do publicznej wiadomości poprzez zamieszczenie na stronie internetowej Urzędu Miasta Włocławek w Biuletynie Informacji Publicznej, w publicznie dostępnym wykazie danych oraz w pobliżu terenu inwestycji.”


Debata:
Pani Mariola Gawłowska – Radna Rady Miasta;

„Szanowni Państwo.

Rozpoczął się rok szkolny, mam możliwość spotykania wielu rodziców. Matki w obawie swoich dzieci zadają mi takie pytanie: Czy rzeczywiście taki zakład jest potrzebny na terenie naszego miasta? – to jest pytanie, które wielokrotnie słyszę. W zasadzie słyszę różne słowa dyskusji i dlatego może to ujmę w kilku punktach:

Po pierwsze – na granicy Włocławsko – Gostynińskiego Parku Krajobrazowego znajduje się ten zakład i wydaje się to jakimś zagrożeniem.

Kolejna sprawa – jest pytanie: Czy właściwie jest tam zrobiona kanalizacja deszczowa, do której mogą być spłukiwane chociaż częściowo jakieś resztki z tych odpadów, które później mogłyby trafić do Wisły?

Kolejne pytanie: Czy zgodne jest to z ustawą o gospodarce z odpadami a szczególnie odpadami niebezpiecznymi? – wiadomo, że mówi się o tym teraz bardzo głośno, że sprawy takie, mogą być niebezpieczne dla zdrowia.

Kolejna sprawa. Co z tymi odpadami dzieje się dalej? Czy są one utylizowane we Włocławku? Co się z nimi dzieje dalej? Gdzie są wywożone? Co się z nimi dzieje dalej? Gdzie one trafiają?

Kolejne pytanie. Czy nie lepiej likwidować odpady w miejscu ich powstawania a nie ciągnąć je przez całą Polskę, przewozić je samochodami i tutaj utylizować?

Niewątpliwie ważny jest tutaj problem aprobaty społecznej. Ja pojechałam zobaczyć te tereny. Przepiękne tereny, w pobliżu ogródki działkowe, pięknie rozwijające się budownictwo. Wydawałoby się, ze będzie to kolejne, bardzo piękne, które zostanie zabudowane i rzeczywiście mieszkańcy mają takie pragnienie i takie marzenie, żeby tak było. Szanowni Państwo.

Mieszkańcy czują się zagrożeni dlatego, że wiedza, którą na tę chwilę posiadamy wskazuje na to, ze rzeczywiście bardzo poważnie trzeba zająć się tą sprawą i o to bardzo proszę.”


Pani Olga Krut – Horonziak – Radna Rady Miasta:

„Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo.

Chciałabym na tle tej sprawy poruszyć szczególnie to wszystko, co dzieje się pomiędzy Prezydentem, Radnymi i Mieszkańcami. Sprawa tej spalarni i utylizacji odpadów medycznych bardzo dobrze pokazuje: Czy prawdą jest, to co głosi bardzo szeroko Pan Prezydent, że wszystko i w Urzędzie i w mieście jest jasne, przejrzyste i etyczne, ze mieszkańcy są o wszystkim powiadamiani.

Usłyszeliśmy kilkakrotnie tutaj fragment, iż wszelkiego rodzaju etapy postępowania przy podejmowaniu różnego rodzaju decyzji, były bardzo jasne, jeśli chodzi o rozpowszechnianie do wiadomości publicznej. Ja państwu udowodnię, ze tak nie było a wręcz przeciwnie. Owszem, postępowanie miało swój rygor związany z Kodeksem Postępowania Administracyjnego ale zrobiono dużo, żeby jak najmniej osób wiedziało o tym a już szczególnie radni, którzy się w odpowiednim momencie dopytywali, kiedy ta decyzja jeszcze mogła być cofnięta.

Proszę państwa.

Zacytuje tutaj tą informację, którą Pan Prezydent nam dzisiaj przekazał, ze decyzja o warunkach zabudowy została wydana 7 listopada 2003r. W grudniu mieszkańcy i okoliczni działkowicze złożyli protest. Dnia 22 stycznia była decyzja odmawiająca przez Prezydenta Miasta odmawiająca uznania tego protestu. Następnie 10 maja 2004r. stała się to decyzja ostateczna w dniu 01 czerwca. A teraz, co zdarzyło się pomiędzy – otóż Rada Miasta w tym czasie przystępowała do omawiania i debaty na temat planu zagospodarowania przestrzennego między innymi terenu „Ursus”. W dniu 25 sierpnia 2004r. Komisja Budżetu, jako ta Komisja ostateczna, która zebrała wnioski, omawiała plan zagospodarowania przestrzennego. Zacytuję państwu teraz wypowiedź, która chciała dotknąć tematu, ponieważ w mieście wśród mieszkańców takie informacje zbierałam, natomiast ze strony Urzędu Miasta nie mogłam otrzymać informacji w związku z tym publicznie na Komisji Budżetu – powtarzam 25 sierpień 2004 r. - pytam się, czy w tym przygotowywanym planie zagospodarowania przestrzennego dotyczącego obiektów po Ursusie są uwzględnione protesty mieszkańców i przewijający się również w mediach, projektowaną funkcję spalarni odpadów dla Polski Północnej. Odpowiada mi Naczelnik Wydziału Architektury i Urbanistyki, ze ta funkcja była wcześniej ustalona, ze jest już decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu itd., że wszystko już jest zamknięte i nie ma o czym mówić. Temat drążymy dalej. Pan Radny Wojciech Kwiatkowski prosi o przybliżenie osoby inwestora. Ja również się o to pytałam. Proszę posłuchać co odpowiada Prezydent – ja pamiętam doskonale, jaki był zresztą ton odpowiedzi, jeżeli chodzi o moją osobę, to niemalże zawsze - nie zgodził się z wypowiedzią Pani radnej – to jest protokół – wskazał, że podpisał list intencyjny o dochowaniu tajemnicy przy rozmowach z inwestorem, dotyczącym budowy spalarni. Na tym tle pomiędzy nami wywiązała się również dyskusja, ponieważ Pan radny Maciej Miciński stwierdził, że to rzeczywiście jest tajemnica handlowa. Na to ja odpowiadam, że staranie się o decyzje o warunkach zabudowy jest postępowaniem jawnym tym bardziej, że prowadzi to samorząd, Prezydent Miasta Włocławka i jest wręcz obowiązkiem na zasadzie współpracy pomiędzy Prezydentem i radnymi informowanie ich, jacy inwestorzy i z jaką inwestycją chcą wejść do miasta. Myślę, ze na tym tle, to co powiedziałam najlepiej powinno Państwo zobrazować, jaki był obiektywizm Pana Prezydenta przy całej procedurze prowadzenia tego postępowania administracyjnego, żeby przychylić niemalże nieba inwestorowi i jak najmniej informacji nawet dla dociekliwych radnych, którzy się pytali a wtedy plan zagospodarowania przestrzennego, który stanął na sesji Rady został również przyjęty bez żadnej dyskusji na temat Ursusa a był to czas, kiedy na bazie decyzji o warunkach można było absolutnie wszystko jeszcze cofnąć, uwzględnić i nie wpuszczać tego zagrożenia do miasta.”


Pani Wanda Muszalik – Radna Rady Miasta:

„Panie Przewodniczący, Wysoka Rado.

Jeśli chodzi o problem Zakładu, to przyznam, że popieram tutaj głos mojej przedmówczyni Pani Olgi. Ja również chciałabym się zapytać: Czy to wszystko zostało załatwione zgodnie z prawem?

Jednak mam jeszcze mam dwa pytania, związane z wystąpieniem Pana Prezydenta:

W swojej informacji Pan Prezydent poinformował, ze rozmawiał z przedstawicielami spółdzielni mieszkaniowych, odnośnie organizowania na terenie miasta Włocławka kolejnych ogródków jordanowskich. Ja składałam taki postulat, żeby w części od tego odstąpić a doposażyć nasze przedszkola i udostępnić place zabaw dla wszystkich mieszkańców w danym osiedlu. Wydaje mi się, ze byłoby to taniej, łatwiej byłoby to utrzymać i większe bezpieczeństwo by było, bo są to z reguły place zamknięte.

Trzecia sprawa. Chodzi mnie o ochronę zdrowia. Też w swoim wystąpieniu Pan Prezydent powiedział, że jeżeli chodzi o pielęgniarki i higienistki, to pozostało to na tym samym poziomie. Myśmy również sugerowali, żeby udało się to jakoś troszeczkę zwiększyć, bo jest za mało tej opieki zdrowotnej w placówkach. Chodzi mi o gabinety stomatologiczne. Był przez Komisję Zdrowia, przez Komisję Edukacji kilkakrotnie taki postulat do prezydenta kierowany. Czy w tym zakresie jakieś prace i rozmowy były prowadzone?”


Pan Maciej Miciński – Radny Rady Miasta;

„Panie Przewodniczący, Wysoka Rado.

Przepraszam Państwa – ja pozwolę sobie mówić z trybuny, ponieważ lubię mówić ludziom w twarz i lubię zauważyć, jak ludzie reagują.

Proszę Państwa.

Pierwszą sprawę, którą chciałbym poruszyć – kwestię ad vocem w stosunku do wystąpienia Pani radnej Krut – Horonziak. Chciałem wyraźnie powiedzieć, ze myliłem się – myliłem się i sprawa w tym przypadku kwestii samorządowej - kwestia społeczna jest nadrzędna nad kwestią ekonomiczną. I tu przepraszam bardzo.
Teraz do meritum sprawy. Sprawa jest dość ważna i poważna. Tak sądzę. Mam tę przyjemność, ze jestem jednym z nielicznych radnych, którzy uczestniczą w spotkaniach społecznego Komitetu, którego nie jestem entuzjastą – broń Boże. Natomiast uczestniczę w tych spotkaniach, ponieważ jestem przeciwnego zdania. Uważam, ze tam, gdzie jest zdanie przeciwne, tam powinienem się znaleźć, jako radny. Jedyna Pani Chęsy ze mną uczestniczyła w tych spotkaniach.

Chciałbym zwrócić uwagę Państwa na takie dwie zasadnicze sprawy:

Proponuję rozważenie tej kwestii w dwóch kategoriach; W kategorii formalno - prawnej i w kategorii etyczno – moralnej. Jeśli Państwo pozwolą, to w tej pierwszej kategorii się wypowiem. Jeżeli prawo zostało zachowane i wszystkie strony postępowały zgodnie z obowiązującymi przepisami – takie jest zdanie Pana Prezydenta i Jego Urzędników – oczywiście my możemy to poddać pod wątpliwość – ale, aby poddać to pod wątpliwość i zarzucić i udowodnić błędy , to muszą być do tego odpowiednie osoby kompetentne, którym my, jako radni zaufamy. Ja Proszę Państwa nie czuję się kompetentny. Ja jestem chemikiem z wykształcenia i ja się nie znam na tym. Ja nie mogę zajmować stanowiska. Natomiast ja mam obowiązek wysłuchać stron.

Jeżeli okaże się, że wszystkie warunki formalno – prawne zostały zachowane zgodnie z prawem, to niestety Proszę Państwa, Platforma Obywatelska jest partią legalistyczną . będziemy za tym, żeby tę inwestycję utrzymać, bo alternatywą są ogromne odszkodowania. Teraz, kto weźmie odpowiedzialność za to odpowiedzialność ekonomiczną? – Prezydent bierze odpowiedzialność polityczną. Czy my radni, możemy wziąć tę odpowiedzialność w swoje ręce? – ze wszyscy mieszkańcy tego miasta zapłacą za poprawienie komfortu kilkunastu, czy kilkudziesięciu ludzi? Ale to jest kwestia ekonomiczna.

Teraz powrócę do tego drugiego wątku, który chciałbym Państwu zaproponować w swoich rozważaniach - przejdźmy może do ciekawszej dla Państwa i bardziej zjadliwej formy etyczno – politycznej. Oczywiście, jeśli popełnił błąd Pan Prezydent, to odpowie za to, to odpowie politycznie – przed Państwem, przed wyborcami.

W tej kategorii powinniśmy rozważyć kwestię plusów i minusów. Tutaj w tym przypadku podzielam Państwa opinię, gdyż w bilansie plusów i minusów tej całej inwestycji jest zdecydowanie więcej minusów niż plusów, gdyż po stronie korzyści mamy zaledwie zwiększenie miejsc pracy – o 30, 50 – nie wiem – może o 100. Jest to po prostu jakaś ilość miejsc pracy – jednak nie są to setki i nie są to tysiące. Gdybyśmy mówili, że jest to kilka tysięcy miejsc pracy, to sprawa byłaby zupełnie inna. Natomiast po stronie tych minusów to mamy: po pierwsze – niezadowolenie znacznej grupy społeczeństwa i po drugie w przekonaniu ekonomisty jest sprawa chyba ważniejsza. Tereny, które są własnością również i miasta w znacznej części i Państwa i prywatne, po prostu tracą na wartości, gdyż poszła atmosfera taka, ze tam jest jakaś spalarnia śmieci i tam są jakieś niebezpieczeństwa mniej lub bardziej uzasadnione.

Proszę Państwa.

Czy my się na to zgadzamy, czy nie – mówię teraz do zwolenników tej inwestycji – mówię do Pani Mecenas, która reprezentuje firmę – czy my się zgadzamy, czy nie zgadzamy, że tam może być coś trującego, coś szkodliwego – nie ważne – społeczeństwo tak to odebrało – i to jest ten aspekt społeczny. My Proszę Państwa tego nie zwalczymy. Po prostu spadną ceny nieruchomości - to jest kolejny minus sprawy. Ja proponowałbym Proszę Państwa rozważać tę kwestię w kategoriach takich, jakie zaproponowałem; formalno – prawnych i etycznych. Proszę Państwa.

Uważam, że wiecowanie, aprobata, czy dezaprobata, brawa dla naszych wypowiedzi, to nam naprawdę przeszkadza dlatego, ze my chcemy podjąć obiektywną decyzję. My powinniśmy mówić to, co nam rozum i dobra wola podpowiada a nie to, co Państwo chcą usłyszeć.”
Pan Piotr Tyrjan – Radny Rady Miasta;

„Panie Przewodniczący, Wysoka Rado, Szanowni Goście.

Ja pozwolę sobie, bo tutaj radna Pani Krut – Horonziak mówiła, że w sierpniu występowała w tej sprawie. Ja występowałem na początku września 2004 roku do pana Prezydenta w tej sprawie. Mnie interesowały te sprawy z racji wykonywanej mojej profesji i działalności w tym zakresie. W moim pytaniu chciałem się dowiedzieć: Co to za inwestycja? Co to za technologia? Czy to będzie zagrażać środowisku i ludziom? Zaraz odczytam Państwu tę odpowiedź oraz coś na temat tej metody. Tutaj konsultowałem się z fachowcem w tej dziedzinie przed zadaniem tych pytań i wysłaniem pisma, który powiedział mi, że wcale to nie jest najnowocześniejsza technologia. To jest technologia termiczna. Jest to poddawanie odpadów medycznych i weterynaryjnych wysokiej temperaturze a następnie prasowanie. Problem tego odpadu jest taki, że albo się go składuje na wysypisku – wiadomo, że odpady medyczne plastikowe, to są plastiki, które rozkładają się ponad 100 lat. Druga metoda polega na tym, że unieszkodliwi się te odpady w formie spalania. Ten problem jest do dnia dzisiejszego przez inwestora nie przedstawiony w sposób szczegółowy. Wiadomo, że poddawanie wysokiej temperaturze i prasowanie i składowanie tego rodzaju odpadów z terenu całego kraju na terenie naszego wysypiska w krótkim czasie spowodowałoby zapewne wyczerpanie się możliwości tego Zakładu.

Pozwolę sobie przeczytać Państwu odpowiedź, jaką otrzymałem w tej sprawie:


W odpowiedzi na zgłoszona przez Pana interpelację na sesji Rady w dniu 30.08. dotyczącego składowania odpadów na wysypisku w Machnaczu uprzejmie informuje, że inwestycja firmy Eko ABC – bis jest inwestycją prywatną i Urząd Miasta nie jest w posiadaniu informacji szczegółowej dotyczącej czasu rozpoczęcia tego przedsięwzięcia. Z informacji pozyskanych od PGK Saniko wiadomo, ze firma ta w dniu 04.02.2003r. zawarła przedwstępna umowę na przyjmowanie odpadów o kodzie 19.001 do regionalnego zakładu Utylizacji Odpadów w Machnaczu. Umowa powyższa nie została zrealizowana ze względu na niedopełnienie obowiązków w treści umowy. Firma została poinformowana o fakcie wygaśnięcia przedmiotowej umowy. W świetle powyższych informacji pragnę podkreślić, ze nieznany jest mi plan prywatnego inwestora co do terminu rozpoczęcia działalności inwestora.
Taką to otrzymałem odpowiedź. Teraz mam w związku z tym pytanie. Może Pan Prezydent, nie dzisiaj, ale w najbliższym czasie powinien wyjaśnić, jaka jest rola Sanico w całym to przedsięwzięciu, bo data luty 2003 r. to data sprzed dwóch lat i tutaj jednak pewne sprawy, jak gdyby działy się zakulisowo, także zarówno poza wiadomością Prezydenta Miasta, jak i radnych. Prosiłbym o wyjaśnienie tej sprawy.”
Pan Woźnicki – mieszkaniec miasta Włocławka:

„Proszę Państwa.

„Wisenka” i „Rybnica” liczy ponad 1000 działkowiczów – razy trzy przyjeżdżają na weekendy razy trzy, to trzy tysiące. Pan – nie wiem który w tej chwili - ten w tym jasnym garniturze wyszedł i powiedział, że będzie na tym 10 czy 20 miejsc pracy. A ile umrze ludzi? Nie odpowiedział nam tego a my tam przychodzimy i odpoczywamy. 25 lat temu dostaliśmy działki. Sami Państwo wiecie, z jakich to rąk było. Wszyscy mówią, ze od komuchów! Ale dostaliśmy to od ludzi i mamy te działki przez 25 lat. Obchodziliśmy teraz 25 – lecie. I czy teraz chcecie nam zafundować taki prezent? To weźcie od razu zabierzcie nam te działki i spalcie nas jak w Oświęcimiu.”
Pan Kuciak – mieszkaniec miasta Włocławka:

„Ponieważ w dalszej części będą bardziej konkretne sprawy podawane przez nas, jeśli chodzi o sprawy prawne, ale ja tak z własnego punktu widzenia, ponieważ mieszkam w sąsiedztwie i z podwórka swojego widzę, co tam się dzieje, więc tylko tak k`woli takiego naszkicowania tej działalności firmy, która się tam dotychczas odbywała.

Ponieważ przez jakiś dość długi czas – byłoby to od początku maja, ja już tego dokładnie nie pamiętam – firma zaczęła próby, gdzie my żeśmy protestowali, ponieważ wiedzieliśmy, ze nie ma zezwolenia nawet na wykonywanie tych prób – to znaczy nie ma tego zintegrowanego zezwolenia. Dostaliśmy nawet pismo z Wydziału Ochrony Środowiska. Następna sprawa. Warunki, jakie tam panowały przy rozładunku, przy wszystkim – więc to naprawdę zakrawało na skandal. Na własne oczy widziałem, jak to było rozładowywane. Sprawa polegała na tym – sprawę znamy z mediów, z gazety, ze te worki były tam wyrzucane itd. Ale co ciekawe? Ciekawe jest to, że część tych odpadów wypadła pomiędzy samochód a ściany budynku. Myśmy tam akurat byli. Fakt, że to było z zaskoczenia i szkoda żeśmy nie mięli aparatu ani nic. Oczywiście rozgorzała tam jakaś kłótnia. Pan Ogrodowski straszył nas Policją itd. Następnie zasłonił to siatką. Raz dwa sprzątnięto to łopatą a resztę spłukano wodą do studzienki kanalizacyjnej deszczowej, która jest tam obok. Proszę Państwa. Ja to widziałem na własne oczy. Idąc dalej – była poruszona sprawa, gdzie to dalej trafia? Mówiło się tutaj o jakimś prasowaniu. Nie prawda. To jest ładowane jakąś łychą na samochód – luźno. Gdzie to dalej idzie? Ja jechałem za jednym takim samochodem i wiem, gdzie ten samochód się zatrzymał. Ten samochód wjechał na prywatną posesję. Myśmy tam byli o godzinie 21 i samochód tam stał. Należy to wyjaśnić, dokąd to poszło?

Mówi się tutaj jeszcze o bezwonności tego. To ja bardzo proszę, jak będą te próby robione, czy cokolwiek, niech radny, Pan Prezydent przyjadą i niech sobie powąchają to. To drzwi nie można otworzyć, balkonu nie można otworzyć.”




1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna