I patrzę przed siebie mrużąc oczy by dostrzec przyszłość” I czekać trzeba cierpliwie. A teresa z Avilla powie: „Cierpliwość w końcu wszystko osiąga”



Pobieranie 314.49 Kb.
Strona1/9
Data06.05.2016
Rozmiar314.49 Kb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9








Im bardziej zbliżasz się do Boga tym bardziej odczuwasz swoją nicość.



,, I patrzę przed siebie

mrużąc oczy

by dostrzec przyszłość”
I czekać trzeba cierpliwie. A Teresa z Avilla powie:
Cierpliwość w końcu wszystko osiąga”.
Warto przypomnieć pełne brzmienie jej słów ujętych w formie poezji:
Niczym się nie trwóż

Niczym nie przejmuj

Wszystko przemija

Bóg się nie zmienia

Cierpliwość w końcu wszystko osiąga


Temu kto z Bogiem

Nie brak niczego

Sam Bóg wystarcza”.


I następne strofy już współczesne:
I myślę, że warto było się rozstać by znów cieszyć się radością spotkania już na innych”.
Ale tamte strofy też współczesne. Dla słów odnoszących się do Prawdy, do Nieskończoności nie ma przeszłości czy współczesności.

Są aktualne zawsze.


* * *
Czy jest możliwe aby nieprawda trwała przez wieki i była przekazywana z pokolenia na pokolenie?

Jest możliwe.

Istnieją legendy o postaciach, które nie istniały, o wydarzeniach, które się zdarzyły.

Np. w naszej historii mamy Popiela, Wandę i wiele innych postaci, czy zdarzeń.

I te przekazy trwają. Ale nikt za nich życia nie odda.

Służą czemu innemu.

Prawda Ewangelii służy jednemu.

Pokazać człowiekowi wszystkich czasów, wszystkich miejsc że jest ważny dla Stwórcy, że życie jego ma sens, że powstał po to, po to się narodził aby kiedy czas się wypełni mógł ujrzeć Stwórcę, podziękować Mu za życie jakiekolwiek ono by było i trwać wiecznie przy Bogu dostając od Niego wszystko.


* * *
Często, kiedy wracamy do przeszłości, do chwil dawno przebrzmiałych uświadamiamy sobie że czas tamten niby minął ale jakoś trwa nadal. Czym jest przeszłość? To nie tylko coś co było. Przeszłość to tajemnica. Bo nie chodzi o znajomość dat czy rekonstrukcję zdarzeń. Chodzi o coś więcej. Jeżeli na zdjęciu, gdzie w końcu zatrzymana jest chwila, zatrzymany jest czas, trwa człowiek i ma tam 20 lat, mimo iż dawno go nie ma, ani tamtych miejsc nie ma, to jest to tajemnica. Chodzi tu o coś więcej.

O co?


Będziemy szukać.

Ale nie tylko śladów przeszłości. Nie o to nam chodzi. O zatrzymany czas?

Nie.

Chodzi o coś nie wyrażalnego. Same tylko płótna.


I wrócił do siebie dziwiąc się temu co się stało”.
* * *
Pascal miał wizję Boga. Był pewien że to Pan. W jego książce ,,Myśli” znajdujemy następującą modlitwę:

Nie proszę ani o zdrowie, ani o chorobę, ani o życie, ani o śmierć, lecz o to, żebyś Ty decydował ku swojej chwal i ku mojemu zbawieniu zarówno o moim zdrowiu, jak i o mojej chorobie, o moim życiu, jak i o mojej śmierci. Ty jedynie wiesz co jest dla mnie dobre. Ty jesteś nieograniczonym Panem. Czyń, co się Tobie podoba. Daj mi lub zabieraj mi, Panie, ale jedno wiem: na dobre mi wychodzi gdy naśladuję Ciebie, a na złe, gdy Ciebie obrażam. Ja nie wiem co korzystniejsze dla mnie: zdrowie czy choroba, bogactwo czy ubóstwo.



Podobnie jest ze wszystkimi rzeczami tego świata”.
* * *
,, Skoro dzień nastał, zebrała się starszyzna ludu, arcykapłani i uczeni w piśmie i kazali przyprowadzić go przed swoją radę.”

To Łukasz opowiada o tym.

Wyobrażasz sobie te dostojne ruchy te wystudiowane gesty, to poczucie władzy i mocy.

I On który się mieni Synem Bożym.

Więc to Ty jesteś Synem Bożym?”

Odpowiedział im „Tak, Jestem Nim.”

Ale oni wiedzą lepiej. „Mędrcy i uczeni wszystkich czasów, zawsze wiedzą lepiej.

Tych nie przekonasz.

Nam to powiedz. My uwierzymy.
* * *
Jeśli ktoś z was mniema że jest mądry na tym świecie,

niech się stanie głupim, by posiąść mądrość”.

(1 Kor 3, 18 – 19)


No jak to, a setki przeczytanych książek, a setki obejrzanych filmów, a podróż prawie dookoła świata to co? To nic.

Nic.


A cierpienie? Tu nie ma mądrych. Cierpienie – to doświadczenie, które ma nam pomóc w dojrzewaniu.
Błogosławieni, którzy płaczą albowiem oni będą pocieszeni”.
* * *
Dlatego prosimy, oświeć nas słowem, spraw, abyśmy brali je na serio… I nie ma nic raz na zawsze. Ciągle od nowa, budować trzeba mozolnie przyjaźń, dom, nie ten dom z cegły, ale ten Dom, który potem tkwi w pamięci przez lata opisywany, wspominany. A jak przyjdzie czas na to: „Ogarnij mnie, ogarnij mnie w zły czas...” to z „Pasji wg św. Mateusza” J.S. Bacha. Tylko możemy jak ci z XV wieku czy XII czy z jakiegokolwiek innego czasu szukać, błądzić, zachwycać się , upadać. Za mało czasu by wszystko poznać.

Tylko po co wszystko poznawać?

Wystarczy jedno słowo.
* * *

Muszę zrozumieć, że Bóg objawia się we wszystkim –

We wszystkim, co mnie otacza,

We wszystkim, co mnie spotyka;

Że Bóg objawia się we mnie –

W moim życiu i w mojej śmierci,

W moich utrapieniach i cierpieniach;

One nie są na moje udręczenie,

Ale, aby się objawiło we mnie Jego dobro;

Cokolwiek bowiem daje mi Bóg, daje dla mego dobra.


Bóg chociaż dopuszcza cierpienia,

Nie jest Bogiem cierpienia, ale pociechy.


Jeśli ktoś nie wierzy w to szczęście,

Niech usiłuje wprowadzić w życie Błogosławieństwa,

A przekona się, że Bóg jest naprawdę Bogiem pociechy.
Każdy ma taką indywidualną przygodę. Niby są całe biblioteki gdzie zapisane jest życie, wiedza i doświadczenia tysięcy, setek tysięcy osób. Jest tam tysiące ostrzeżeń przed złem, złym postępowaniem ale nic to. Każdy musi sam indywidualnie przeżyć, doświadczy zła i dobra. A potem bierze za pióro, pędzel, aparat, kamerę i chce zostawić ślad i ostrzeżenie. Wierzy że ktoś go posłucha, zrozumie, że wpłynie na kogoś.

Byłem tu krzyczy Juliusz Słowacki.

Byłem tu krzyczy Jan Sebastian Bach.

Byłem tu krzyczy Rembrandt.

Cokolwiek bym pisał, malował, komponował wszystko świadczy o Nim

Wszystko.


* * *
Wie Ojciec, że tego wszystkiego potrzebujecie”.
Ojej, lista jest ogromna. Potem oczywiście z roku na rok skreślamy niektóre punkty ale i tak potrzeba dużo. A tu:

Nie można zbytnio zabiegać o swe życie, o jutro, o… wiele, wiele rzeczy. Wystarczy zwyczajna troska wielkie zaufanie dobremu Bogu. Kiedyś gdzieś tam w wielkiej sali pięknego zamku, położonego wśród lasów i jezior (to taki schemat ale nieźle brzmi) wielki książę planował wyprawę aby byś jeszcze większym księciem, potem zadbał o sam zamek aby najlepszy architekt go zbudował, zadbał o wyposażenie, obrazy, dzieła sztuki. W ogóle wszystko planował a potem konsekwentnie realizował. Teraz zamek nie istnieje. Właściwie zostały tylko malownicze, fotogeniczne ruiny.

I nie chodzi o to że wszystko przemija i że nie warto nic. Otóż warto. Chodzi tylko o hierarchię ważności i wartości. I gdziekolwiek spojrzymy w jakikolwiek punkt to idąc krok po kroku gdzieś dojdziemy. Dojdziemy do Źródła wszystkiego. Chwycimy ten kamień wydłubany z ruin naszego zamku opisanego wcześniej i opowie nam historię początku

i końca.

Kiedyś przywieziono mnie na budowę. Były jeszcze nie wykarczowane drzewa. A potem wznoszono mury zamku i wprowadził się książę.

No.


Dalej już znacie.

Aha. A w tej komnacie na drugim piętrze córka księcia do późna w nocy czytała księgi. Taka jakaś była romantyczna. Pewnie zmarła młodo.


* * *
A Piotr szedł z daleka”.
Za chwilę się zaprze Jezusa. To zdanie „A Piotr szedł z daleka” jest u Łukasza 22, 54.

Piotr letni. Waha się.

Widział Jezusa na Górze Przemienienia i nie wierzy. Oddalił się od Jezusa i już jest źle. Przede wszystkim z nim jest źle.

Przybliż się Piotrze.

Nie odchodź za daleko.
* * *
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię”.
Bądź cicho zdaje się mówić drzewo w lesie. A – mówi drzewo – mam już 150 lat a ty krzyczysz że wiesz wszystko. Albo takie góry. Stoją majestatycznie i czekają. Cisi posiądą ziemię. W ciszy i spokoju drzewo, las, trawa naprawią co ty zniszczyłeś głośny człowieku. Cichy człowiek kiedy leży pod aparaturą i walczy o parę minut więcej życia. Gdzie wtedy moc krzykacza. Cichy leży i za chwilę na własność posiądzie ziemię.
* * *
Nie zawsze rozumie Boga, ale zawsze idzie za jego rozkazami. Bóg ze swej strony błogosławi mu. Tak postępował Abraham i wielu innych. W tej drodze przychodzi zwątpienie, zniechęcenie i znużenie. Jaśku, chodź z nami w drogę inną, nie drogę z Juliuszem. Rozpoczynamy niwą przygodę. Zostały same tylko płótna więc szukać będziemy osoby, która była owinięta w te płótna. Kto szuka ten znajdzie. I będziemy przeżywać zniechęcenie, bo nie zawsze z ochotą iść będziemy. I będziemy przeżywać zwątpienie ale iść musimy. Już wiemy że tylko tą Drogą iść warto.

Inne drogi nie warte by iść.

Szkoda czasu, życia.
* * *
W każdym wydarzeniu można dostrzec ścieżkę, która prowadzi do Boga. Jaśku ty będziesz szukał takich punktów, które będą dla nas wskazówkami. Będziesz wertował księgi, wspomnienia, pamiętniki, będziesz oglądał zdjęcia, filmy i przynosił nam będziesz różne perły. Sól nam przyniesiesz. Promyk.
* * *
Co znalazłeś?

List do Brata Alberta. Cała księga – jedno zdanie:

„być dobrym jak chleb” – wystarczy aby żyć i owocować. Tak. To Kraków. Brat Albert idzie stukając drewnianą nogą. Idzie i daje chleb. Ci w ciepłych, dostatnich domach wiedzą lepiej co trzeba robić. Jak żyć. Czują się lepsi od tych do których idzie Brat Albert. Uważaj mogą rzucić kamieniem bo czują się bez grzechu.
* * *
Panie, gdybyś tu był. Ale ciebie nie było. Gdzie byłeś?

I umarł Łazarz. Wszystko przemija.

Na bagnach niedostępnych

głos kaczek się niesie w przestrzeni.

Nad olchę, nad modrzew ścięty

Wzlatują płochliwe cienie”.
Ten świat odchodzi. W tym świecie łatwo było znaleźć coś nieuchwytnego, to piękno jedyne. Ale spróbuj znaleźć to samo na ruchliwej ulicy. Wejdź do domu. Tam w pokoiku umiera starszy człowiek, nikt o nim nie pamięta. Już on niepotrzebny. Ale on wiele lat temu też wszedł do pewnego pokoiku, tam ujrzał odchodzącego człowieka, spojrzał i wyszedł. Nie uwierzył że i on też będzie tak odchodził. Nikt nie wierzy.
* * *
Dziękujcie zawsze za wszystko.

Ale on nie widzi.

Ale on nie słyszy.

Ale on nie chodzi.

To tajemnica, przejdźmy dalej i nie mędrkujmy.
Jam nikt! A ty ktoś, bracie jest?

Możeś ty nikim też? Aż dwoje nas, więc cicho bądź,

Bo nas wygonią stąd…”
* * *
Muszę poznać dwie lub trzy gąsienice jeśli chcę zawrzeć znajomość z motylem”.
A.S. Exupery

Musimy być na tyle cisi, na tyle prości, na tyle pokorni, żeby Jemu pozwolić wytyczać kurs i wykorzystywać każdą nadarzającą się okazję udzielania nam pouczeń. Setki lat temu też ktoś to przeżywał. Nauczył się wiele, uwierzył, starał się przekazać innym co wie i co się okazuje.

Znów trzeba od nowa wszystko.

A więc każde życie to osobny świat, wszechświat nawet.

Można go poznawać szybko, pobieżnie. Można też kontemplować jeden szczegół.

A w tym szczególe On.


* * *
Popatrz taki wiersz znalazłem i
Bogu –

istnienie



  1   2   3   4   5   6   7   8   9


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna