Kara śmierci w piśmie śWIĘtym stary Testament



Pobieranie 59.02 Kb.
Data06.05.2016
Rozmiar59.02 Kb.
KARA ŚMIERCI W PIŚMIE ŚWIĘTYM

Stary Testament
Podstawową prawdą biblijną dotyczącą człowieka jest prawda o jego stworzeniu na obraz i podobieństwo Boże (Rdz 1, 27). Wskutek interwencji samego Boga człowiek otrzymał od Niego tchnienie życia, dzięki czemu stał się istotą żywą (Rdz 2, 7). Człowiek przewyższa swą godnością wszystkie inne stworzenia, ponieważ tylko on uczestniczy w Boskiej naturze oraz tylko o jego istnienie i szczęście Bóg osobiście się troszczy1.

Jednak człowiek od samego początku nie potrafił poprawnie korzystać z udzielonego mu daru życia. Kierując się własnymi upodobaniami i pożądaniami okazał się nieposłuszny Bogu, co spowodowało odebranie pierwszym ludziom możliwości dostępu do drzewa życia (Rdz 3, 22). Odwrócili się oni od Źródła swego istnienia, dlatego też nie mogą już żyć wiecznie, chociaż raz udzielony dar życiodajnego tchnienia nie został im odebrany2.

Na skutek grzechu pierwszych rodziców (Rdz 3, 17-19) i zawiści diabła (Rdz 3, 1. 4-5) w pełną i doskonałą egzystencję człowieka wkradło się doświadczenie śmierci, które wkrótce objawiło się również w postaci przemocy. Tragiczna historia Kaina i Abla opisuje pierwsze zabójstwo, które pokazuje, że ludzie żyjący w nieprzyjaźni z Bogiem stają się zagrożeniem dla życia swych braci, a wzrastając w pysze usiłują przywłaszczyć sobie władzę nad życiem i śmiercią3. Bóg reagując na ten czyn Kaina zawołał do niego: Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku mnie z Ziemi! (Rdz 4, 10). Kain, pozbawiając życia swego brata Abla, zabrał to, co należy tylko do Boga i dokonał tym samym świętokradztwa, głęboko obrażając Stwórcę4.

Od tego pierwszego w historii ludzkości morderstwa gwałt i niekończące się zabójstwa zaczęły się rozprzestrzeniać w całym świecie naruszając pokój życia społecznego opartego na sprawiedliwości. W wyniku tego bezładu i rozkładu ogarniającego całą ludzkość gniew Boży przejawił się w zesłaniu na ziemię wielkiego potopu, oczyszczającego świat z nieprawości. Następnie Bóg wycofał swe zagniewanie i okazał na nowo swe miłosierdzie udzielając Noemu i jego synom błogosławieństwa, wskazując nienaruszalne prawa, jakie mogą gwarantować rodzajowi ludzkiemu przetrwanie w rzeczywistości po grzechu. Bóg oznajmił te normy słowami: Upomnę się o waszą krew przez wzgląd na wasze życie - upomnę się o nią u każdego jestestwa. Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego - o życie brata. [Jeśli] kto przeleje krew ludzką, przez ludzi będzie przelana krew jego, bo człowiek został stworzony na obraz Boga (Rdz 9, 5-6). W ten sposób Bóg ustanowił władzę społeczną, mającą na celu zagwarantowanie respektu dla tego fundamentalnego prawa, jakim jest życie ludzkie, na wypadek zagrożenia ze strony złego serca ludzkiego5. Słowa te zostały wypowiedziane przez Boga w czasie zawierania przymierza, stąd nabierają one charakteru silnie zobowiązującego6.

Kolejnym potwierdzeniem świętości i nienaruszalności życia ludzkiego jest Dekalog, otrzymany przez naród wybrany na Synaju, a dokładnie piąte przykazanie nie zabijaj. Całe Prawo Mojżeszowe jest wyraźnym znakiem ewolucji i humanizacji dotychczasowych poglądów, ponieważ dokonało ono regulacji prawnej klanowego lub prywatnego odwetu, polegającego na uśmiercaniu winowajcy na podstawie zasady zemsty krwi (por. Wj 21, 23-25; Kpł 24, 19-20; Pwt 19, 21). W jej miejsce pojawia się zasada talionu, która likwiduje samowolę, oddając prawo wymierzania kary przestępcom bezstronnemu sędziemu, działającemu w imieniu władzy publicznej7.

Dekalog wyraża zakaz zabójstwa poprzez apodyktyczne przykazanie - nie zabijaj, zamieszczone w Wj 20, 13 i paralelnym tekście Pwt 5, 17. Hebrajskie sformułowanie lo’ tircah składa się z dwóch członów: przeczenia lo’ oraz wyrażenia określającego przedmiot zakazu - tircah. Przeczenie lo’ jest bardzo mocne i oznacza, że zakaz ten zachowuje swoją ważność i zobowiązanie do stałego jego przestrzegania bez względu na czas i okoliczności, bez jakiegokolwiek wyjątku. Natomiast czasownik racah, od którego pochodzi jego forma tircah, ma bardzo wąskie znaczenie i określa czynność mordowania, mordercę, mord. Czasownik ten występuje w Starym Testamencie 46 razy i zawsze oznacza zabójstwo dokonane świadomie, z premedytacją, podbudowane wcześniej żywioną nieprzyjaźnią lub nienawiścią do drugiego człowieka. Wyrażenie to wskazuje również na przelanie niewinnej krwi, bezbronność ofiary i bezpodstawność postępowania mordercy8.

Te wszystkie uściślenia wskazują, że bardziej adekwatnym odpowiednikiem hebrajskiego racah byłoby w języku polskim słowo mordować, a nie zabijać9. Tym bardziej, że kontekst tego czasownika zawsze podkreśla znamię grzeszności i moralnego zła tego czynu, natomiast treść zawarta w tym słowie nigdy nie odnosi się do zabijania zwierząt, wyroków na wojnie, wydawania i wykonywania sprawiedliwych wyroków dla dobra publicznego lub w odniesieniu do Boga-Sędziego jako sprawcy śmierci. W tych wypadkach w Biblii używa się zawsze innych wyrażeń10.

Sam Dekalog nie motywuje zakazu morderstwa żadną sankcją, czynią to jednak inne teksty Starego Testamentu. Konsekwencją morderstwa, a więc przekroczenia piątego przykazania Bożego, była kara śmierci: Jeśli kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego (Rdz 9, 6); Ktokolwiek zabije człowieka, będzie ukarany śmiercią (Kpł 24, 17. 21b); Nie ma innego zadośćuczynienia za krew przelaną, jak tylko krew tego, który ją przelał (Lb 35, 33)11.

W Izraelu czasów Mojżesza śmiercią karano również za inne ciężkie przestępstwa. Były to wykroczenia przeciwko czci prawdziwego Boga, np. idolatria (Kpł 20, 2; Wj 22, 19), bluźnierstwo i przekleństwo (Kpł 24, 15-16), magia i czary (Kpł 20, 27), pogwałcenie wypoczynku szabatowego (Wj 31, 14-15). Do przestępstw obwarowanych sankcją kary śmierci należały też czyny skierowane przeciwko rodzinie: uderzenie rodziców (Wj 21, 15) lub złorzeczenie im (Wj 21, 17), a także wykroczenia przeciwko czystości: cudzołóstwo (Kpł 20, 10), homoseksualizm (Kpł 20, 13) oraz kazirodztwo (Kpł 20, 11)12.

Jak widać w obrębie Prawa Mojżeszowego, którego trzon stanowi Dekalog zakazujący absolutnie zabójstwa z premedytacją, kara śmierci funkcjonuje jako sankcja wymierzana za wiele różnych przestępstw. Pismo Święte określa jednak szczegółowo te nakazy wyraźnym zastrzeżeniem: Nie wydasz wyroku śmierci na niewinnego i sprawiedliwego (Wj 23, 7). Ponadto obowiązywała również zasada orzekania wyroków na podstawie zeznań co najmniej dwóch lub trzech świadków oraz karalność fałszywych zeznań, co w tym okresie było czymś wyjątkowym13.




Nowy Testament

W całym Starym Testamencie kara śmierci funkcjonowała w kodeksie karnym Izraela jako sankcja za różnego rodzaju przestępstwa i uznawana była bez wątpliwości za moralnie dopuszczalną. W późnym judaizmie, choć nakazy karne nie zostały uchylone, pojawiły się wezwania do przebaczenia winowajcom, a samą karę śmierci stosowano z większą powściągliwością. Jednakże dopiero od czasów Chrystusa starotestamentalna doktryna moralna uległa głębokiej transformacji, a moralność ewangeliczna podkreśliła ideały miłości bliźniego, przebaczenia i cierpliwego znoszenia zła14.

Ideały ewangeliczne wychodzą znacznie dalej niż moralność i prawa Starego Przymierza, jednakże Chrystus nie uznawał tego Prawa za anachroniczne i nie wiążące. Nie przyszedł znieść prawa lecz je wypełnić ( Mt 5, 17). Najpełniejszym wyrazem stosunku Jezusa do tych norm jest Kazanie na Górze (Mt 5-7), które zawiera deklarację o ich trwałości oraz napiętnowanie niektórych zwyczajów tradycji żydowskiej i błędnych interpretacji Prawa. Pomijając odrzucone przepisy jako szkodliwe wymysły ludzkie prawo pozostaje niezmienne i powinno być wypełnione co do joty, aż do najmniejszego pouczenia (por. Mt 5, 18)15.

Swoją aktualność i ponadczasowość w szczególny sposób zachowuje Dekalog, jednak Jezus dokonuje pewnej Jego reinterpretacji, która obejmuje również przykazanie nie zabijaj (por. Mt 5, 21-22). Sakralna wartość starotestamentalnego nakazu pozostaje niezmienna, musi być ona jednak rozważana w perspektywie wspólnoty chrześcijańskiej, żyjącej w relacjach braterskich. Należy zwrócić uwagę bardziej na to, co się dzieje w sercu brata, ponieważ z niego rodzi się wszelkie zło16. Chrystus poszerzył zasięg zakazu zawartego w dekalogowym lo’ tircah przez zwrócenie uwagi na wewnętrzne dziedziny życia, takich jak gniew czy nienawiść, które są często przyczyną morderstwa17. Św. Jan streścił naukę Jezusa na temat piątego przykazania jednym zdaniem: Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego (1 J 3, 15)18.

W tekstach Ewangelii nie ma żadnych fragmentów, w których Pan Jezus odniósłby się bezpośrednio do problemu moralnej godziwości kary śmierci. Można natomiast wskazać wiele wypowiedzi ubocznie odnoszących się do tej kwestii. Chrystus karci swoich uczniów za pragnienie sprowadzenia ognia z nieba na Samarytan za okazaną przez nich niegościnność (Łk 9, 55); w Getsemani napomina Apostołów, aby nie stawiali oporu przy Jego aresztowaniu (Mt 26, 52); przypowieść o chwaście odczytywana jest często jako życzenie Jezusa, aby złych ludzi nie usuwać z tego świata zbyt pochopnie (Mt 13, 30). Najczęściej przytaczanym fragmentem jest scena spotkania Jezusa z cudzołożnicą, podczas którego Chrystus uczynił wszystko, aby kobieta ta nie została ukamienowana, co jej wtedy formalnie groziło - Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień (J 8, 7)19.

Podobnych wypowiedzi jest więcej, i choć Jezus miał ku temu wiele okazji, nie stanowią one wyraźnego odrzucenia i potępienia tak istotnej, bo dotyczącej życia ludzkiego moralnej kwestii, jaką jest godziwość instytucji kary śmierci. W scenie z cudzołożnicą trudno dopatrzeć się negatywnego nastawienia Jezusa do kary śmierci jako takiej, natomiast znacznie łatwiej zauważyć Jego wyraźną dezaprobatę tej kary jako nieproporcjonalnej sankcji do winy oskarżonej kobiety20. Wszystkie te fragmenty Ewangelii zawierają raczej szereg różnych wypowiedzi doceniających życie, a nie przemoc i śmierć. Ponadto ogólnym wnioskiem wydaje się być, wynikająca z tych tekstów prawda, że kara ostateczna nie jest odpowiednim środkiem karnym w Kościele21.

W przepowiadaniu Chrystusowym nie mieści się również wyraźna aprobata pozbawienia życia przestępcy w ramach kary za zbrodnię, jednak w żadnym też miejscu Jezus nie odmawia państwu prawa do ostatecznego usunięcia zbrodniarzy ze społeczeństwa. Co wiecej, można odnaleźć kilka fragmentów, w których mieści się raczej pozytywne odniesienie do tej najsurowszej sankcji. W rozmowie z faryzeuszami Chrystus zacytował z aprobatą surowe: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie (Mt 15, 4). Kiedy Piłat zwrócił uwagę, że ma prawo do ukrzyżowania Jezusa, Ten mu na to odpowiedział: Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry (J 19, 11), przez co potwierdził pochodzenie władzy z Bożego ustanowienia, i jak się wydaje, pośrednio również jej uprawnienie do wymierzania kary śmierci. Zbawiciel pochwalił też dobrego łotra, który przyznał, że otrzymuje sprawiedliwą karę za swoje czyny i nawracając się w tej dramatycznej chwili swego życia, otrzymał od Chrystusa zapewnienie o zbawieniu (Łk 23, 39-43)22. Wreszcie sam Jezus przyjął świadomie karę śmierci, która stała się okazją do zbawczego czynu Mesjasza, a przez to, z punktu widzenia teologicznego, weszła jakby w obręb koncepcji chrystologicznej i trynitarnej23.

Chrześcijanie pierwszych wieków wyraźnie nie mieli nic przeciwko karze śmierci. Autor Listu do Hebrajczyków omawiając problem wierności nowemu Objawieniu argumentował: Kto przekracza Prawo Mojżeszowe, ponosi śmierć bez miłosierdzia na podstawie [zeznania] dwóch albo trzech świadków. Pomyślcie, o ileż surowszej kary stanie się winien ten, ktoby podeptał Syna Bożego i zbeszcześcił krew Przymierza, przez którą został uświęcony i obelżywie zachował się wobec Ducha łaski (Hbr 10, 28-29). Apostołowie aprobują też śmierć sprowadzoną przez Boga na Ananiasza i Safirę jako karę za ich nieuczciwe postępowanie (Dz 5, 1-11). Św. Paweł poleca chrześcijanom z Koryntu, aby wydali grzesznika szatanowi na zatracenia ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha (1 Kor 5, 5). Podobnie postąpił Paweł w wypadku Hymenajosa i Aleksandra (1 Tm 1, 20)24.

Św. Piotr potwierdził uprawnienie władzy państwowej do wymierzania kar przestępcom: Bądźcie poddani każdej ludzkiej zwierzchności ze względu na Pana: czy to królowi jako mającemu władzę, czy to namiestnikom jako przez niego posłanym celem karania złoczyńców, udzielania zaś pochwały tym, którzy dobrze czynią (1 P 2, 13-14). Jeszcze wyraźniej nauczał św. Paweł: Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga. Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się porządkowi Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia. Albowiem rządzący nie są postrachem dla uczynku dobrego, ale dla złego. A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a otrzymasz od niej pochwałę. Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga, [prowadzącym] ku dobremu. Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz. Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzania sprawiedliwej kary temu, który czyni źle (Rz 13, 1-4)25 [wszystkie podkreślenia autora].

Pomimo tak wyraźnego potwierdzenia słuszności stosowania kary śmierci przez władzę państwową, będącej narzędziem Boga do wymierzania sprawiedliwości już tu na ziemi, wielu autorów uznaje, że nie można ostatecznie stwierdzić, że w Nowym Testamencie znajdują się teksty, które bezpośrednio i wyraźnie wskazywałyby na aprobatę lub potępienie kary śmierci26. Pismo Święte jest fundamentem, na którym rozwijała się Tradycja pod kierunkiem Magisterium Kościoła, zobaczmy więc jak ustosunkowywano się w Kościele do tej kwestii na przestrzeni wieków.



1 F. Mickiewicz, Bóg – Panem życia, Communio, nr 1 (1997), s. 3-4.

2 Tamże, s. 5.

3 Tamże.

4 J. M. Lustiger, Bóg, Sprawca życia, jedynym Panem życia ludzkiego, Communio, nr 1 (1997), s. 129.

5 J. Ratzinger, Życie - fundamentalną wartością i nienaruszalnym prawem człowieka, Ethos, nr 5 (1989), s. 17-18

6 F. Mickiewicz, Bóg - Panem życia, art. cyt., s. 8.

7 W. Bojarski, Kara śmierci w prawach państw antycznych, [w:] Kara śmierci w starożytnym Rzymie, Lublin 1996, s. 9-10; E. Janiak, Teologia moralna wobec kary śmierci, Chrześcijanin w Świecie, nr 10 (1993), s. 104

8 J. Łach, Lo’ tircah znaczy „nie będziesz zabijał”, Communio, nr 1 (1997), s. 10-11.

9 P. Morciniec, Zakres normy stojącej na straży życia ludzkiego, [w:] Czas - ewolucja - duch, Opole 1997, s. 349.

10 M. Filipiak, „Nie zabijaj” (Wj 20, 13; Pwt 5, 17). Studium egzegetyczno-teologiczne, Roczniki Teologiczno-Kanoniczne, t. XXX, z. 1, s. 5-6.

11 Tamże, s. 8-9.

12 W. Bołoz, Życie w ludzkich rękach. Podstawowe zagadnienia bioetyczne, Warszawa 1997, s. 206; K. Kaczmarczyk, Wokół kary śmierci. Aspekt moralny, [w:] Chronić i wspomagać ludzkie życie, Kraków 2000, s. 106-107.

13 K. Kaczmarczyk, Wokół kary śmierci, art. cyt., s. 107.

14 Tamże, s. 108; E. Janiak, Teologia moralna wobec kary śmierci, art. cyt., s. 104; T. Ślipko, Kara śmierci z teologicznego ..., dz. cyt., s. 17.

15 S. Olejnik, Dar - Wezwanie - Odpowiedź. Teologia moralna, cz. III, Warszawa 1988, s. 12.

16 R. Fisichella, Jezus a piąte przykazanie, Communio, nr 1 (1997), s. 21.

17 J. Łach, Lo’ tircah ..., art. cyt., s. 13.

18 J. M. Lustiger, Bóg, Sprawca życia ..., art. cyt., s. 131.

19 W. Bołoz, Życie w ludzkich rękach, dz. cyt., s. 207; K. Kaczmarczyk, Wokół kary śmierci, art. cyt., s. 109; R. Otowicz, Kara śmierci - problem wciąż aktualny, Przegląd Powszechny, nr 1 (1988), s. 40.

20 Por. R. Otowicz, Kara śmierci - problem ..., art. cyt., s. 40.

21 T. Pawluk, Stosunek Kościoła pierwszych wieków do kary śmierci, Prawo Kanoniczne, nr 3-4 (1977), s. 210.

22 A. Dulles, Katolicyzm i kara śmierci, Azymut. Dodatek Religijno-Społeczny do Gościa Niedzielnego, nr 11 (2001), s. 1.

23 J. Chmiel, Kara śmierci w aspekcie biblijnym, [w:] Evangelium vitae. Dobra nowina o życiu ludzkim, Kraków 1995, s. 111.

24 A. Dulles, Katolicyzm i kara śmierci, art. cyt., s. 4; K. Kaczmarczyk, Wokół kary śmierci, art. cyt., s. 110-111. Św. Beda Wielebny widział w tych dwóch ostatnich tekstach (Dz 5, 1-11 i 1 Kor 5, 5) wyraz ewolucji umiejętności stosowania kary, która wypływać ma z miłości bliźniego i mieć na względzie zbawienie grzesznika, który żyjąc dalej mógłby jedynie swoje grzechy mnożyć. Pragnienie sprowadzenia ognia z nieba dla zgładzenia tych, którzy nie udzielili uczniom Chrystusa gościny wynikało z nieświadomości i nieumiejetności stosowania kary. Pan zarzucił im, że pragną zemsty z nienawiści, zamiast poprawy z miłości. Gdy zaś Chrystus pouczył swoich uczniów, co znaczy miłować bliźniego jak siebie samego i gdy wlał w nich Ducha Świętego, wówczas znalazły zastosowanie takie kary, aczkolwiek daleko rzadziej, niż w Starym Testamencie - A. Bober, Studia i teksty patrystyczne, Kraków 1967, s. 121-122. Biblia Tysiąclecia podaje, że teksty te są przykładem starochrześcijańskiej ekskomuniki; Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, Poznań-Warszawa 19903, s. 1295; zob. też: K. Kaczmarczyk, Wokół kary śmierci, art. cyt., s. 110-111.

25 Tekst ten, przez wieki uważany za bezpośrednie nawiązanie do kary śmierci, w ostatnich czasach jest coraz bardziej relatywizowany i interpretowany jako symbol ogólnie rozumianego wymiaru sprawiedliwości, a miecz rozumiany jest jedynie metaforycznie i wiązany generalnie z władzą karania, a nie konkrtetnie z uznaniem prawa państwowego do stosowania kary śmierci: W. Bołoz, Życie w ludzkich rękach, dz. cyt., s. 207; J. Trigo, Kara śmierci (spojrzenie teologiczne), art. cyt., s. 68-69; zob. K. Glombik, Kara śmierci ..., dz. cyt., s. 253-256. Wydaje się, że wszystkie wątpliwości w tym względzie rozwiewa ks. Ślipko, który przeprowadził szczegółową analizę tego fragmentu Pawłowego listu. Wnioskiem tego studium jest stwierdzenie, że św. Paweł nie ograniczył się jedynie do stwierdzenia faktu funkcjonowania kary śmierci w ówczesnym prawie rzymskim, ale uważał ją za instytucję prawa Bożego, a tym samym wolną od moralnej niegodziwości. Powiedzenia nie na próżno nosi miecz nie można rozumieć inaczej jak tylko dosłownie, a stwierdzenie groźno brzmiące i jakby nie pasujące do ewangelicznych ideałów, podyktowane jest jednak wymogami sprawiedliwości, dostosowanymi do wielkości ludzkiego zła. Sprawiedliwość nie może zostać osłabiona w imię miłosierdzia i łaskawości Bożej, bo byłoby to głębokim naruszeniem ustanowionego przez Boga porządku; T. Ślipko, Kara śmierci z teologicznego ..., dz. cyt., s. 18-25.

26 Np. E. Janiak, Teologia moralna wobec kary śmierci, art. cyt., s. 105-106; R. Otowicz, Kara śmierci - problem ..., art. cyt., s. 39-40.

: zalacznik towary
zalacznik towary -> Joseph Jackson o swoim dwudziestoletnim synu w
zalacznik towary -> Rozdział I zagrożenie życia embrionów ludzkich w niektórych praktykach klinicznych
zalacznik towary -> 1. Jasnowidzenie w książce pt. Moje widzenie
zalacznik towary -> 1. Marian Wolicki Prawdziwość "ja" a jakość relacji osobowych The real “me” and the quality of personal relations
zalacznik towary -> GŁÓwne idee biblijne: zbawienie, stworzenie, przymierze, mesjanizm, eschatologia
zalacznik towary -> Mesjasz to znaczy namaszczony
zalacznik towary -> Rycerze-rabusie na tle ethosu rycerskiego
zalacznik towary -> Zupełnie inaczej natomiast ma się sprawa z usuwaniem ze społeczeństwa zbrodniarzy
zalacznik towary -> Pojęcie rodziny, właściwe jej cechy oraz rola przez nią pełniona została najpełniej przedstawione w




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna