Katecheza dla klas szkoły średniej – opracował: Andrzej Kobiałka Temat



Pobieranie 90.82 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar90.82 Kb.
Katecheza dla klas szkoły średniej – opracował: Andrzej Kobiałka

Temat: CHRZEST JAKO POWOŁANIE DO ŻYCIA W ŚWIĘTOŚCI, DAWANIE ŚWIADECTWA WIARY

Wiodące cele katechetyczne:

  • Uznanie prawdy, że chrzest powołuje nas do życia w świętości

  • Dawanie świadectwa wiary zawartego w tajemnicy sakramentu chrztu świętego


Szczegółowe cele katechetyczne:

Wiedza


Uczeń:

  • Rozumie, że sakrament chrztu jest powołaniem do życia w świętości i dawania świadectwa wiary w życiu codziennym

  • Widzi sens i znaczenie przyjęcia chrztu, jako sakramentu wiary

  • Zna życiorysy świętych: Cyryla i Metodego, Wojciecha i Stanisława bpa



Umiejętności


Uczeń:

  • Potrafi okazać wdzięczność za dar chrztu

  • Potrafi wyjaśnić znaczenie chrztu w życiu chrześcijanina

  • Potrafi przeprowadzić analizę i dokonać syntezy tekstów biblijnych i dokumentów Kościoła wyjaśniając ich treść



Postawy


Uczeń:

  • Wykazuje postawę świętości w życiu codziennym

  • Wyraża radości z bycia świadkiem Chrystusa

  • Utożsamia się z postawą znanych postaci świętych


Metody i formy pracy: praca z tekstem biblijnym i z dokumentami Kościoła, praca w grupach, rozmowa kierowana
Środki dydaktyczne: Pismo Święte, KKK, teksty do pracy w grupach, wizerunki świętych lub komputery z dostępem do internetu


WPROWADZENIE


Katecheta wita się z uczniami, a następnie, w rozmowie kierowanej, pyta:


  • Kogo nazywamy chrześcijaninem?

  • Kiedy człowiek staje się chrześcijaninem?

  • Co jest celem życia chrześcijańskiego?


K. prosi jednego z uczniów o odnalezienie i odczytanie w formie modlitwy fragmentu biblijnego – J 3, 1-7.
PODANIE PRAWDY

Następnie dzieli klasę na trzy grupy i rozdaje teksty z KKK do analizy (załączniki). Po chwili pracy (około 4 min.) prosi przedstawicieli grup o odczytanie fragmentów.

Na podstawie pracy z tekstami K. pyta uczniów o sakrament chrztu świętego, to co wiedzą i pamiętają z poprzednich lat nauki (jaka jest istota tego sakramentu, do czego prowadzi jego przyjęcie, itp.).
I gr.

1213 Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia w Duchu (vitae spiritualis ianua) i bramą otwierającą dostęp do innych sakramentów. Przez chrzest zostajemy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako synowie Boży, stajemy się członkami Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania: "Chrzest jest sakramentem odrodzenia przez wodę i w słowie".
1215 Sakrament ten jest także nazywany "obmyciem odradzającym i odnawiającym w Duchu Świętym" (Tt 3, 5), ponieważ oznacza i urzeczywistnia narodzenie z wody i z Ducha, bez którego nikt "nie może wejść do Królestwa Bożego" (J 3, 5).
- Czym jest chrzest?

- Co daje nam chrzest?


II gr.

1266 Najświętsza Trójca daje ochrzczonemu łaskę uświęcającą, łaskę usprawiedliwienia, która:

- uzdalnia go do wiary w Boga, do pokładania w Nim nadziei i miłowania Go przez cnoty teologalne;

- daje mu zdolność życia i działania pod natchnieniem Ducha Świętego pośrednictwem Jego darów;

- pozwala mu wzrastać w dobru przez cnoty moralne.

W ten sposób cały organizm życia nadprzyrodzonego chrześcijanina zakorzenia się w chrzcie świętym.
1268 Ochrzczeni stali się "żywymi kamieniami", "budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo" (1 P 2, 5). Przez chrzest uczestniczą oni w kapłaństwie Chrystusa, w Jego misji prorockiej i królewskiej; są plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym", aby ogłaszać "dzieła potęgi Tego, który (ich) wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła" (1 P 2, 9). Chrzest daje udział w kapłaństwie wspólnym wiernych.

- Co daje nam chrzest?

- Kim stają się ochrzczeni?

- W czym uczestniczą ochrzczeni poprzez chrzest?


III gr.

1269 Stając się członkiem Kościoła, ochrzczony "nie należy już do samego siebie" (1 Kor 6,19), ale do Tego, który za nas umarł i zmartwychwstał. Od tej chwili jest powołany, by poddał się innym i służył im we wspólnocie Kościoła, by był "posłuszny i uległy" (Hbr 13,17) przełożonym w Kościele, by ich uznawał z szacunkiem i miłością. Z chrztu wynikają odpowiedzialność i obowiązki. Ochrzczony posiada równocześnie prawa w Kościele; ma prawo do przyjmowania sakramentów, do karmienia się słowem Bożym i korzystania z innych pomocy duchowych Kościoła.
1270 Ochrzczeni, "odrodzeni (przez chrzest) jako synowie Boży, zobowiązani są do wyznawania przed ludźmi wiary, którą otrzymali od Boga za pośrednictwem Kościoła", i uczestniczenia w apostolskiej i misyjnej działalności Ludu Bożego.

- Do czego jest powołany ochrzczony?

- Jakie prawa ma ochrzczony?

- Do czego zobowiązany jest człowiek ochrzczony?


K. podsumowując mówi: Życie chrześcijańskie zatem rozpoczyna się w momencie przyjęcia sakramentu chrztu świętego i dąży do świętości oraz dawania świadectwa wiary.

POGŁĘBIENIE

K. kontynuując mówi: Co roku spotykamy się w Wiślicy, w miejscu, gdzie mamy najstarszy na ziemiach polskich ślad chrześcijaństwa - przyjęcie chrztu przez Wiślan, by odnowić przyrzeczenia chrzcielne, a tym samym dać świadectwo swojej wiary. K. umieszcza na tablicy napis: Chrzest jest sakramentem wiary”. K. przypomina istotę spotkań wiślickich i zaprasza na tegoroczne święto młodych chrześcijan, które w bieżącym roku odbędzie się 16 czerwca (patrz: www.parwislica.kielce.opoka.org.pl).


K. rozdaje teksty do analizy (załączniki). Jeżeli istnieje możliwość skorzystania z pracowni komputerowej z dostępem do Internetu, uczniowie sami wyszukują w przeglądarce internetowej wiadomości na temat świętych: Cyryla i Metodego, Wojciech i Stanisława bpa. Każda grupa w krótkim zarysie przedstawia swoją pracę na forum ogólnym, charakteryzując poszczególne postacie świętych, jako świadków wiary.
ZASTOSOWANIE

K. podsumowując mówi do uczniów:

Dzisiaj to my musimy być świadkami Chrystusa. Chcemy być odważni wiarą, która swoje źródło ma w sakramencie chrztu świętego. Dajemy naszym kolegom i koleżankom świadectwo żywej wiary przez odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych, wspólną modlitwę, czynny udział w Eucharystii, styl naszego życia. Możemy tego doświadczyć i wypełnić w trakcie spotkań wiślickich.
ZAKOŃCZENIE

Uczniowie zapisują do zeszytu: temat i tekst:

Chrzest jest sakramentem wiary” KKK 1253

K. kończy zajęcia modlitwą dziękczynną za dar chrztu świętego:
K: Dziękujemy Ci Boże za dar chrztu

U: Dziękujemy Ci Boże

K: Dziękujemy Ci za naszych rodziców …, itp.

Bibliografia:
Pismo Święte, Biblia Tysiąclecia, wyd. IV

Katechizm Kościoła Katolickiego



Teksty źródłowe: http://pl.wikipedia.org.pl

Załączniki
Załącznik nr 1
I gr.

1213 Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia w Duchu (vitae spiritualis ianua) i bramą otwierającą dostęp do innych sakramentów. Przez chrzest zostajemy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako synowie Boży, stajemy się członkami Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania: "Chrzest jest sakramentem odrodzenia przez wodę i w słowie".
1215 Sakrament ten jest także nazywany "obmyciem odradzającym i odnawiającym w Duchu Świętym" (Tt 3, 5), ponieważ oznacza i urzeczywistnia narodzenie z wody i z Ducha, bez którego nikt "nie może wejść do Królestwa Bożego" (J 3, 5).
- Czym jest chrzest?

- Co daje nam chrzest?


II gr.

1266 Najświętsza Trójca daje ochrzczonemu łaskę uświęcającą, łaskę usprawiedliwienia, która:

- uzdalnia go do wiary w Boga, do pokładania w Nim nadziei i miłowania Go przez cnoty teologalne;

- daje mu zdolność życia i działania pod natchnieniem Ducha Świętego pośrednictwem Jego darów;

- pozwala mu wzrastać w dobru przez cnoty moralne.

W ten sposób cały organizm życia nadprzyrodzonego chrześcijanina zakorzenia się w chrzcie świętym.
1268 Ochrzczeni stali się "żywymi kamieniami", "budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo" (1 P 2, 5). Przez chrzest uczestniczą oni w kapłaństwie Chrystusa, w Jego misji prorockiej i królewskiej; są plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym", aby ogłaszać "dzieła potęgi Tego, który (ich) wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła" (1 P 2, 9). Chrzest daje udział w kapłaństwie wspólnym wiernych.

- Co daje nam chrzest?

- Kim stają się ochrzczeni?

- W czym uczestniczą ochrzczeni poprzez chrzest?


III gr.

1269 Stając się członkiem Kościoła, ochrzczony "nie należy już do samego siebie" (1 Kor 6,19), ale do Tego, który za nas umarł i zmartwychwstał. Od tej chwili jest powołany, by poddał się innym i służył im we wspólnocie Kościoła, by był "posłuszny i uległy" (Hbr 13,17) przełożonym w Kościele, by ich uznawał z szacunkiem i miłością. Z chrztu wynikają odpowiedzialność i obowiązki. Ochrzczony posiada równocześnie prawa w Kościele; ma prawo do przyjmowania sakramentów, do karmienia się słowem Bożym i korzystania z innych pomocy duchowych Kościoła.
1270 Ochrzczeni, "odrodzeni (przez chrzest) jako synowie Boży, zobowiązani są do wyznawania przed ludźmi wiary, którą otrzymali od Boga za pośrednictwem Kościoła", i uczestniczenia w apostolskiej i misyjnej działalności Ludu Bożego.

- Do czego jest powołany ochrzczony?

- Jakie prawa ma ochrzczony?

- Do czego zobowiązany jest człowiek ochrzczony?


Załącznik nr 2

Cyryl i Metody


Św. Cyryl i św. Metody wg Jana Matejki


Bracia sołuńscy z alfabetem cyrylickim na ikonie bułgarskiej


Święty Cyryl (właściwie Konstantyn) (około 826 - 14 lutego 869) i Święty Metody (właściwie Michał) (około 825 - 6 kwietnia 885) byli braćmi, którzy pochodzili z Salonik (po słowiańsku Sołuń, stąd "bracia sołuńscy"). Ci greccy misjonarze, prowadzili w IX wieku misje chrystianizacyjne na ziemiach zamieszkałych przez Słowian.

Początkowo bracia prowadzili misje wśród Chazarów na Krymie oraz w Bułgarii. Na prośbę księcia wielkomorawskiego Rościsława cesarz bizantyjski Michał wysłał kaznodziei Cyryla (Cyryl to imię zakonne Konstantyna) i Metodego z tą misją, ponieważ znali język Słowian. Rościsław nie chciał misjonarzy niemieckich, nieznających języka.

Konstantyn-Cyryl studiował w Konstantynopolu pod kierunkiem Focjusza i Leona Matematyka w Akademii Konstantynopolitańskiej i następnie tam wykładał. Przygotowując się do działalności wśród Słowian stworzył, wraz ze swym bratem, 40-literowy alfabet oddający dźwięki występujące w języku staro-cerkiewno-słowiańskim, który nazywamy głagolicą. Rozpoczął również (wraz z bratem i uczniami) przekład Pisma Świętego i pism liturgicznych na ten język.

W roku 862 Konstantyn i Metody opuścili Bizancjum udając się jako misjonarze na Morawy. Wskutek trudności stawianych ich działalności przez zależny od Kościoła zachodniego kler frankoński, prowadzący także działalność misyjną na Morawach, obaj bracia udali się w roku 868 do Rzymu. Uzyskali oni poparcie papieża dla swej działalności i uznanie słowiańskiej liturgii, ale Konstantyn nie zniósłszy trudów dalekiej podróży pozostał w Rzymie i tam umarł w roku 869 w jednym z klasztorów, w którym nosił zakonne imię Cyryla.

Po śmierci Cyryla jego dzieło kontynuował brat - Metody, który był arcybiskupem Moraw. Ponownie jego działalność spotykała się ze sprzeciwem hierarchii kościelnej (niemieckiej), ponieważ obawiała się utraty swych wpływów. Z tego względu Metody był oskarżony o herezję i więziony przez duchowieństwo niemieckie. Metody zmarł w roku 885 prawdopodobnie w Welehradzie niedaleko dzisiejszej Bratysławy.

Rzeźba z wizerunkiem św. Cyryla i Metodego


Działalność świętych okazała się niezwykle ważna dla kultury Słowian, zapoczątkowując rozwój języka i piśmiennictwa.

Cyryl i Metody prowadzili swoje misje w Księstwie Wielkomorawskim i na Rusi Kijowskiej.

Misja chrystianizacyjna św. Cyryla i Metodego na Morawach spotkała sie z dużym oporem ze strony neopogańskiego ludu pod wodzą Księcia Pepa, który to nie zgodził się na chrześcijański porządek.

Relikwie świętych spoczywają w kościele Św. Klemensa w Rzymie. Cyryl i Metody zostawili po sobie uczniów (między innymi Kliment Ochrydzki lub Oslaw) którzy kontynuowali ich dzieło. Znaleźli oni schronienie w Bułgarii. Jeden, lub kilku z uczniów Cyryla i Metodego opracowali uproszczony alfabet nazwany od imienia prekursora cyrylicą.



UNESCO w roku 1969 na całym świecie obchodziło 1100 rocznicę śmierci Cyryla, a papież Jan Paweł II uznał Cyryla i Metodego za patronów Europy.
Załącznik nr 3

Święty Wojciech



Święty Wojciech (czes. Vojtěch, drugie imię Adalbert) - (ur. ok. 956, zm. 23 kwietnia 997) czeski biskup Pragi, szósty syn Sławnika, pana na Libicach (z rodu Sławnikowiców) i Strzeżysławy być może z rodu Przemyślidów, jeden z katolickich świętych patronujących w Polsce, męczennik.

Życiorys św. Wojciecha


Wojciech urodził się ok. roku 956 w Libicach, które wówczas rywalizowały z Pragą w budowie ponadplemiennego scentralizowanego państwa czeskiego. Początkowo ojciec nie przeznaczał go do stanu duchownego. Jednak gdy ciężko zachorował w młodości, wierząc, że do zdrowia przywróciło syna położenie na ołtarzu w kościele - przekazał go na wychowanie kościelne.

Imię Adalbert (pod którym jest znany w krajach zachodnich) przybrał podczas bierzmowania na cześć swego mentora, arcybiskupa Magdeburga, Adalberta, pod którego opiekę został oddany w 972. W 981 przyjął święcenia kapłańskie. W Magdeburgu, wraz z towarzyszem Radłą i młodszym bratem Radzimem, pobierał nauki w szkole Otryka, jednej z najlepszych w ówczesnych Niemczech. Poznał łacinę, niemiecki, a w Magdeburgu nauczył się także języka Lutyków (Wieleci).

W 981, po śmierci swego mentora, wrócił do Czech jako subdiakon, a po śmierci praskiego biskupa Dytmara od 3 kwietnia 983 stał na czele diecezji praskiej mimo nieosiągnięcia wieku episkopalnego (30 lat). Wobec wywołanych swą bezkompromisowością konfliktów z wiernymi ok. 989 wyjechał do Rzymu, gdzie zrzekł się urzędu biskupa Pragi. Początkowo chciał udać się na pielgrzymkę do Jerozolimy, jednak po krótkim pobycie w klasztorze na Monte Cassino za namową greckiego pustelnika Nila wstąpił do klasztoru benedyktyńskiego św. Bonifacego i Aleksego na rzymskim Awentynie. Od 992 po śmierci swego następcy biskupa Falkolda ponownie skierowany do Pragi przez arcybiskupa Moguncji Willigisa. Rozpoczął także działania misyjne na podbitej przez Węgry Słowacji, co doprowadziło do kontaktów z wciąż pogańskim dworem Arpadów. Według pewnych źródeł to właśnie św. Wojciech udzielił chrztu św. Stefanowi, królowi Węgier.

Głośny był jego spór w obronie chrześcijańskich niewolników wysyłanych do krajów muzułmańskich i ich wykupywanie (Słowiańszczyzna była wówczas ważnym źródłem niewolników). W 994, gdy na jego oczach ludzie jednego z wielmożów z rodu Wrszowców zamordowali wywleczoną z kościoła św. Jerzego niewierną żonę swego pana, która ukryta tam przez świętego szukała azylu w świątyni - rzucił klątwę na poddanych i wyjechał do Rzymu. Wkrótce doszło do otwartego konfliktu jego rodu Sławnikowiców z rządzącym księciem Bolesławem II z Przemyślidów - co skończyło się rzezią większości braci.

Decyzją synodu spowodowaną naciskami jego przełożonego, arcybiskupa Moguncji, pod rygorem klątwy miał powrócić do swej diecezji, jednak dzięki łasce papieża Grzegorza V, spokrewnionego z Ottonem III (z którym Wojciech zdążył się zaprzyjaźnić) mógł wybrać między pracą misyjną a powrotem, jeśli Czesi nie wyrażą chęci przyjęcia go. W międzyczasie pielgrzymował do sanktuariów św. Marcina z Tours, św. Benedykta z Fleury oraz św. Dionizego w Saint-Denis. Potem nie chcąc wracać do swej diecezji znalazł się na dworze Ottona, skąd wyruszył do kraju cesarskiego sojusznika Bolesława I Chrobrego, u którego przebywał ocalały z rzezi jego najstarszy brat Sobiebor. W Polsce celem miało być chrystianizowanie Prusów lub Wieletów, których język Wojciech znał. Jednak temu przeszkadzała wojna cesarstwa z Połabianami.

Potem poprzez Gdańsk, gdzie przeprowadził masowy chrzest i rozkazał wycięcie świętego dębu, łodzią, osłaniani przez 30 wojów Chrobrego, Wojciech razem przyrodnim bratem Radzimem oraz prezbitrem Boguszą-Benedyktem dotarli do ziemi Prusów, najprawdopodobniej w okolicach Truso koło dzisiejszego Elbląga (dawniejsza historiografia wskazywała na tereny Sambii).

Ich działalność misyjna nie spotkała się z przychylnym przyjęciem. Misjonarze nie znali nawet języka Prusów. W czasie pobytu na jednej z wysp nadbrzeżnych doszło do spotkania z pruskimi rybakami, którzy próbowali się z nimi porozumieć. Gdy obcy nie potrafili powiedzieć nic zrozumiałego jeden z Prusów uderzył Wojciecha wiosłem w plecy. Wkrótce z pomocą jednego z pruskich możnych dostali się na teren osady. Jako goście podlegali ochronie swego gospodarza i dzięki jego pozycji 17 kwietnia stanęli przed pruskim wiecem, na którym Wojciech z pomocą tłumacza przemawiał, objaśniając zasady chrześcijaństwa.

Z pochodzenia jestem Słowianinem. Nazywam się Adalbert, z powołania zakonnik; niegdyś wyświęcony na biskupa, teraz z obowiązku jestem waszym apostołem. Przyczyną naszej [tu] podróży jest wasze zbawienie, abyście - porzuciwszy głuche i nieme bałwany - uznali Stwórcę naszego, który jest jedynym Bogiem i poza którym nie ma innego boga; abyście, wierząc w imię Jego, mieli życie i zasłużyli na zażywanie w nagrodę niebiańskich rozkoszy w wiecznych przybytkach.

Napięta sytuacja pogranicza, walki między Słowianami a Prusami, a także być może napięcia między rodzącą się warstwą możnowładczą a dawniejszą formą władzy wiecowej spowodowały, że zgromadzenie nakazało im opuszczenie ziem Prusów.



Nas i cały ten kraj na którego krańcach my mieszkamy, obowiązuje wspólne prawo i jeden sposób życia; wy zaś, którzy rządzicie się innym i nieznanym prawem, jeśli tej nocy nie pójdziecie, jutro zostaniecie ścięci - z kroniki Vita I Jana Kanapariusza.

Jednak po 5 dniach w okolicy pruskiego grodu granicznego Chollin (na południowych brzegach jeziora Drużno) - 23 kwietnia 997 odpoczywających po mszy odprawionej w świętym gaju (pole romowe) zaskoczyło 7 strażników prowadzonych przez kapłana. Wojciech - jako przywódca - uderzony toporem lub włócznią w serce został zabity przez Prusa imieniem Sicco, który - wg żywotów - miał wcześniej stracić w walkach z Polakami brata. Ciału odcięto głowę i nabito na pal wyrazem hańby. Jego towarzyszy oszczędzono i odesłano do Polski. Bogusza-Benedykt (według mocno późniejszych podań) osiadł w Ciechanowie (gdzie na kilkanaście dni przed swoją śmiercią nauczał św. Wojciech) i założył tu pierwszy kościół.

Przypuszczalne miejsce śmierci św. Wojciecha tu

Głowę z pala zdjął potajemnie i przewiózł do Gniezna nieznany Pomorzanin. Wkrótce potem Chrobry wykupił resztę ciała Wojciecha na wagę złota i rozkazał pochować w Gnieznie. Do jego grobu w 1000 roku pielgrzymował Otton III (patrz: zjazd gnieźnieński). W czasie jego wizyty w Gnieźnie założono metropolię arcybiskupią, której Wojciech został patronem, a jego brat Radzim Gaudenty stanął na czele.


Relikwie


Relikwie św. Wojciecha oraz jego brata Radzima złożone w katedrze gnieźnieńskiej zostały wywiezione do Czech przez księcia Brzetysława I, który w 1038 najechał Polskę. Do dziś znajdują się w katedrze św. Wita.

Cesarz Otto III wyruszył w 1000 roku z pielgrzymką do grobu św. Wojciecha najprawdopodobniej w celu uzyskania ciała św. Wojciecha i przewiezienia go do Akwizgranu. Jednak od Bolesława Chrobrego uzyskał jedynie relikwiarz z ramieniem Wojciecha, które potem częściowo złożono w Akwizgranie, a część w Rzymie w kościele ufundowanym pod jego wezwaniem na wyspie na Tybrze. W 1928 roku rzymskie relikwie przekazano Polsce na prośbę prymasa Augusta kardynała Hlonda (przechowywane w skarbcu gnieźnieńskim).

W 1923 skradziono z gnieźnieńskiej katedry relikwiarz z rzekomo odnalezioną w 1127 roku (według Roczników Polskich) głową świętego.

W nocy z 19 na 20 marca 1986 r. z Archikatedry Gnieźnieńskiej zniknął wykonany przez holenderskiego złotnika Petera von der Renena w roku 1662 srebrny relikwiarz św. Wojciecha. Został on przetopiony. Sprawcy tego incydentu zostali ukarani.

W roku 1999 staraniem ks. kan. Zbigniewa Łuczaka z kapituły łęczyckiej jedna z gnieźnieńskich relikwi trafiła do kolegiaty w Tumie koło Łęczycy, stojącej w miejscu, gdzie według późnej tradycji, która nie ma pokrycia w źródłach historycznych miano za sprawą św. Wojciecha i Bolesława Chrobrego ustanowić pierwsze w Polsce opactwo benedyktynów.

Znaczenie polityczne


Chrobry maksymalnie wykorzystał sytuację, jaka powstała po śmierci Wojciecha. Wcześniej jedynie cesarstwo prowadziło działania misyjne. Śmierć Wojciecha w czasie misji zorganizowanej przez Bolesława przydawała polskiemu księciu ogromnego prestiżu w oczach zachodnich chrzescijan.

Pogrzebane w Gnieźnie relikwie biskupa stały się fundamentem założonej w roku 1000 przez jego przyjaciela, cesarza Ottona III, archidiecezji. Gniezno - w przeciwieństwie do podległej Moguncji Pragi - stało się niezależną archidiecezją, z czym długo nie mogły się pogodzić metropolie niemieckie, które do tamtej pory posiadały zwierzchnictwo nad wszystkimi powstającymi na terenach słowiańskich biskupstwami obrządku zachodniego.

O wadze związanego z relikwiami kultu tak ważnego świętego - pierwszego męczennika i świętego słowiańskiego, którego relikwie złożono w Akwizgranie - stolicy cesarstwa i Rzymie - stolicy zach. chrześcijaństwa w poświęconych mu klasztorach niech świadczy wywiezienie tychże relikwii do Pragi przez księcia Brzetysława I (pochodzącego przecież z wrogiej rodowi Sławnikowiców dynastii Przemyślidów), który splądrował Gniezno ponad 40 lat po śmierci misjonarza, po tzw. reakcji pogańskiej.

Zdjęcie relikwiarza w Gnieźnie




Załącznik nr 4

Stanisław ze Szczepanowa




Stanisław ze Szczepanowa (zm. 11 kwietnia 1079 w Krakowie) — polski duchowny katolicki, biskup krakowski, męczennik, święty, patron Polski.

  • Atrybuty: Przedstawiany w szatach biskupich. U nóg postać wskrzeszonego rycerza Piotra z Piotrawina.

Pochodzenie i data urodzin Stanisława nie są znane. Według tradycji wyznaje się, że urodził się 26 lipca 1030 w Szczepanowie.

Ówczesny biskup krakowski Lambert wyznaczył go na swego następcę. W 1072 za zgodą księcia Bolesława Śmiałego został konsekrowany na biskupa krakowskiego.


Spór między Bolesławem Śmiałym a św. Stanisławem


Nie są znane dokładne przyczyny sporu, jaki powstał pomiędzy nim a królem. Gall Anonim, piszący swą Kronikę trzydzieści kilka lat po śmierci biskupa Stanisława, doskonale znał przyczyny konfliktu, lecz w swoim dziele świadomie pominął ów wątek. Relacja Galla Anonima pozostaje do dziś jedynym ówczesnym źródłem pisanym. Od Galla dowiadujemy się, że biskup popełnił zdradę, za którą król wydał go na śmierć przez obcięcie członków.



"Zabójstwo św. Stanisława", Jan Matejko

Autorem żywota św. Stanisława znanego w 2 wersjach, krótszej Vita minor i dłuższej Vita maior jest Wincenty z Kielc.

Pierwsza wersja: Wersja pozostawiona przez Wincentego Kadłubka mówi, że stanął w obronie niewiernych żon rycerzy walczących na wyprawie kijowskiej, które król rozkazał okrutnie ukarać, mimo iż ich mężowie im przebaczyli. Król rozkazał swoim sługom zabicie biskupa w kościele na Skałce w czasie odprawiania przez niego mszy świętej, a gdy ci nie chcieli sam własnoręcznie zamordował świętego.

Druga wersja: Profesor Tadeusz Wojciechowski w swojej pracy z 1904 r. Szkice historyczne jedenastego wieku wysuwa tezę, iż św. Stanisław został skazany za zdradę narodu. Twierdzenie to opiera na Kronice Galla Anonima, gdzie sam autor nazywa go traditor episcopus - zdrajca. Słowo "traditor" jest wieloznaczne. Sam Gall używał go w kilku znaczeniach. W Kronice zastosował je w sumie 13 razy, ale tylko trzykrotnie na określenie zdrady polegającej na konszachtach z nieprzyjacielem zewnętrznym. W średniowiecznej łacinie zdrajców określano częściej słowem "proditor". Według tej tezy przedmiotem sporu pomiędzy Bolesławem Śmiałym a św. Stanisławem były nie "niewierne żony", lecz władza w młodym państwie polskim. Wojciechowski stwierdził, że Stanisław reprezentował inną frakcję polityczną - przeciwną królowi, a pochlebną interesom wielkich feudałów oraz cesarzowi niemieckiemu Henrykowi IV i królowi czeskiemu Wratysławowi. Spisek został odkryty, a Stanisław, na mocy sądu arcybiskupiego, został za zdradę króla skazany na śmierć przez poćwiartowanie członków.



św. Stanisław ze Szczepanowa jako patron Królestwa Polskiego


Kult św. Stanisława


Kult świętego Stanisława rozpoczął się z chwilą przeniesienia jego zwłok, dokonanego w 10 lat po jego śmierci - jeszcze za życia Władysława Hermana, brata królewskiego. Powstała później legenda o rozbiciu dzielnicowym Polski, jako karze za ten czyn świętokradczy (za taki uważano właśnie zamordowanie biskupa); Polska rozpadła się tak jak członki ćwiartowanego biskupa. Oczekiwano jednak cudu za wstawiennictwem Stanisława, jako patrona zjednoczenia. Ślady kultu świętego Stanisława na Śląsku pochodzą jeszcze sprzed roku 1163 (płaskorzeźba w kościele świętego Wincentego na Olbinie pod Wrocławiem przedstawiająca męczeństwo świętego Stanisława). Z terenów poza Polską można wskazać na dwunastowieczną chrzcielnicę w Tryde pod Lundem w Szwecji (sceny z procesu o wieś Piotrowin i męczeństwo biskupa.) Starania mające na celu rozpoczęcie procesu kanonizacyjnego rozpoczęto pod wpływem analogicznej historii w Anglii (Thomas Becket). 17 września 1253 r. w bazylice świętego Franciszka w Asyżu Stanisław został kanonizowany przez papieża Innocentego IV. Został wpisany do Martyrologium rzymskiego na dzień 8 maja. W Polsce od II połowy XII wieku rozwinął się kult Świętego Stanisława, a katedra wawelska w Krakowie jest pod jego wezwaniem. Również w Krakowie znajduje się jego sanktuarium w kościele Paulinów na Skałce. W I niedzielę po święcie św. Stanisława - przypadającym 8 maja - odbywa się procesja z relikwiami świętego z Katedry Wawelskiej do Kościoła św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa na Skałce w której bierze udział Episkopat Polski, przedstawiciele duchowieństwa, zakonów i laikatu. W 1765 król Stanisław August Poniatowski ustanowił Order Świętego Stanisława. W roku 1963 papież Jan XXIII ustanowił świętego Stanisława wraz ze Świętym Wojciechem i NMP Królową Polski pierwszorzędnym Patronem Polski. Nie ma pewności, że relikwie przechowywane w katedrze na Wawelu są relikwiami św. Stanisława.








©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna