Konferencja „Wojna z Terroryzmem a Prawa Człowieka”, 14 grudnia 2009 Adam Bodnar, adiunkt w Zakładzie Praw Człowieka wpia uw, Helsińska Fundacja Praw Człowieka



Pobieranie 421.66 Kb.
Strona5/10
Data29.04.2016
Rozmiar421.66 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10

Roman Wieruszewski: Chciałbym krótko powiedzieć, że ja sam zetknąłem się z działalnością MKCK w trakcie naszej misji w Jugosławii. Był to moment, kiedy MKCK, a zwłaszcza jej szeregowi członkowie naruszali te zasady, bo wiedzieli, że muszą. Informowali, powiedzieli nam, że gdyby tego nie zrobili, to mogłoby dojść do dramatycznych konsekwencji dla osób zatrzymywanych. Ale od zasad zawsze są pewne wyjątki, które wynikają z potrzeb bieżących sytuacji.

Maciej Bernatt, Helsińska Fundacja Praw Człowieka: Ja mam uwagę do wystąpienia Pana dra Kamińskiego. To znaczy, tak jak ja te sprawy węgierskie analizowałem, to jednak to, co jest ważne moim zdaniem, co należy podkreślić to jest to, że Trybunał nie wywiódł tam prawa dostępu do informacji z tej części right to receive the information. Ja tych wyroków nie postrzegałem jako aż tak ważnych. Tam Trybunał powiedział, że w związku z tym, że organizacje pozarządowe pełnią taką funkcję jak media, to tak naprawdę z wolności słowa, z takiego zakazu cenzury, należy wywodzić ich prawo dostępu do tego typu informacji. To nie zmienia faktu tego, że w tej chwili NGO’sy mogą o takie informacje występować, ale jednak różnica jest inna. To nie jest takie ogólne prawo dostępu do informacji publicznej, jak gwarantowane przez polską konstytucję i przez polską ustawę o dostępie do informacji publicznej. Także tutaj mi się wydaje, że jednak cały czas ten system strasburski daje mniejsze możliwości niż to, co jest dopuszczone chociażby na gruncie naszej konstytucji.

Mathias Vermeulen: I have some comments but I will leave those for the night. But I have just one specific clear question to doctor Mikos-Skuza. And I thought that it was a very interesting presentation. But I was missing one thing and that was the issue of timing when ICRC actually gets access to detainees and zones of armed conflict. And I do not know if you are aware, but in this August Obama changes his policy of giving access to the ICRC. Now it has been two weeks. That is the ICRC gets access to detainees and background. Ok. I can agree with the Poles. That is fine.

Dorota Pudzianowska: Ja mam pytanie do Pani dr Mikos–Skuzy. Interesuje mnie, jaka była reakcja Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża na ujawnienie tego raportu dotyczącego traktowania osób przesłuchiwanych przez CIA? Czy to w jakiś negatywny sposób odbiło się na wiarygodności organizacji?

Adam Bodnar: Ja mam jedno pytanie do Pani dr Mikos-Skuzy i komentarz do wystąpienia Pana Niemczyka i od tego drugiego zacznę. Zabrzmiała w tym wystąpieniu taka teza, że gdyby służby specjalne przestrzegały praw człowieka, to mogłyby one – że tak powiem – ulec, od razu się zlikwidować, bo stałyby się…

Roman Wieruszewski: Nie, nie, tak nie powiedział…

Adam Bodnar: Tak to zabrzmiało.

Piotr Niemczyk: Broń Boże, nic takiego nie miałem na myśli!

Roman Wieruszewski: Nie, nie, tak nie było, tak nie było…

Adam Bodnar: Pan poświęcił w swojej wypowiedzi sporo czasu na temat odkrywania tajnych obiektów, zlokalizowania tych tajnych więzień. I oczywiście wydaje mi się, że trzeba sobie zdawać sprawę, że nikomu nie chodzi o to, żeby zidentyfikować ten czy inny budynek, bo pewnie wygląda on już całkowicie inaczej, pewnie już nie jest przystosowany do tych potrzeb, do jakich był; tylko chodzi o wyjaśnienie tego, czy takie praktyki miały miejsce i kto był w nie zaangażowany, jaka była w tym rola służb. Także tu nie chodzi o jakieś fizyczne szukanie obiektów, tylko raczej o zbadanie, czy taka praktyka… Natomiast jeżeli chodzi o drugą rzecz – liczbę podsłuchów, to też tutaj nie chodzi o samą liczbę. Myślę, że nikomu nie zależy na tym i niewiele pewnie można wyciągnąć informacji z tego, że tych podsłuchów jest 10 tys. czy 15, czy 35 tys. Ale chodzi o kwestię zbadania, ile jest podsłuchów, ile jest zgód ze strony sądów, ile jest zniszczeń materiałów po podsłuchach, czyli te wszystkie rzeczy, wszystkie informacje, które się składają na stosowanie podsłuchów w kontroli operacyjnej. I tutaj taka bardzo dobra wiadomość, być może głos Fundacji Helsińskiej był bardzo odosobniony, ale ostatnio nawet Prokurator Generalny się zgadza z naszym wnioskiem i deklaruje zmiany w tym zakresie.

Natomiast jeżeli chodzi o wystąpienie Pani dr Mikos-Skuzy, to w poprzednim panelu rozmawialiśmy na temat kwestii odpowiedzialności za nadużycie prawa na podstawie Kodeksu Karnego i kwestii ewentualnej odpowiedzialności funkcjonariuszy za zaniedbania czy niestaranność w przeciwdziałaniu przypadkom stosowania tortur na terytorium Polski oraz w jakim kierunku powinno podążać postępowanie przygotowawcze prowadzone przez prokuraturę. I tutaj jest jeden fakt, bardzo znaczący, a mianowicie raport Czerwonego Krzyża, który został opublikowany przez „New York Review of Books”, w którym znajdują się te bardzo konkretne informacje, zeznania udzielone przedstawicielowi Czerwonego Krzyża przez Chalida Szejka Muhammada. I chciałbym poznać, zdaniem Pani doktor, na ile prokuratura nasza powinna wziąć poważnie pod uwagę ten raport?



Roman Wieruszewski: Panie doktorze, nie możemy stawiać sprawy w ten sposób, że obrona praw człowieka wymaga pełnej jawności służb specjalnych. To, co mówił kolega Niemczyk opiera się na tym, że specyfika działań służb specjalnych polega na tym, że muszą być tajne. A my twierdzimy, że mogą być tajne i mogą być skuteczne przy zachowaniu praw człowieka. I to też mówił Pan doktor, ja nie widzę jakiejś sprzeczności. Gdybyśmy chcieli twierdzić inaczej, to przegralibyśmy: nikt się nie zgodzi na to, żebyśmy się ubezwłasnowolnili wojnie, czy walce, przeciwdziałaniu… Nie udawajmy, że terroryzm jest jakimś wydumanym zagrożeniem, bo on nie jest wydumany. Źle by się stało, gdybyśmy w obronie praw człowieka twierdzili, że możemy lekceważyć zagrożenie terroryzmem..

Ireneusz Kamiński: Ja sądzę, że jednak jest to zmiana, ponieważ Trybunał we wcześniejszym orzecznictwie dotyczącym mediów, prasy, mimo iż była ta kontrolna funkcja public watch dog łączona z prasą, oznajmiał, że nie ma czegoś takiego jak dostęp dziennikarzy do informacji. Natomiast w sprawach węgierskich przeniósł, już to się stało tak na dobrą sprawę w 2003 r., natomiast tutaj bardzo ładnie, zgrabnie wykorzystał to pojęcie public watch dog w kontekście organizacji pozarządowej, czyli przeniósł z dziennikarskiego kontekstu na NGO’s. Uznał, że prawo do uzyskania informacji ze względu na profil, pewną tematykę podejmowaną przez organizację istnieje. Aby wykonywać swoje funkcje, organizacja winna mieć dostęp do informacji w interesie publicznym, informacja miała publiczne znaczenie. Ja sądzę, że te orzeczenia węgierskie są początkiem drogi ku – moim zdaniem – ciekawej koncepcji prawa do uzyskania informacji. Natomiast Trybunał oczywiście wydał orzeczenie w konkretnym przypadku konkretnego NGO’su, nie wypowiadał tez ogólnych, natomiast to jest początek – moim zdaniem – pewnej interesującej drogi i nowego strasburskiego rozdziału.

Elżbieta Mikos-Skuza: Dziękuję bardzo za te pytania, dziękuję za ich ilość: to świadczy o tym, że rzeczywiście to spotkanie jest wartościowe. Może od końca… Prokurator zawsze ma prawo wystąpić, inna sprawa, co zrobi z tym MKCK. To nie jest powiedziane, że MKCK z całą pewnością odmówi. Prokurator ma pewne informacje, to będzie jego decyzja, na ile one są istotne, wiarygodne itd., żeby wystąpić do MKCK o dalsze wyjaśnienia. Zasadą jest, że MKCK nie ujawnia, ale jeżeli z jakichś powodów uzna, że to nie szkodzi jego działalności operacyjnej, to może takich informacji udzielić. Na przykład w Międzynarodowym Trybunale Karnym wspomniałam o uznaniu szczególnej roli MKCK i prawa do nieskładania zeznań przez jego delegatów… To jest sformułowane w regułach procesowych dowodowych w ten sposób, że jeżeli uzna to za celowe, że jeżeli MKCK uzna za celowe, żeby nie zeznawać, to ma takie prawo. I to jest ta zasada uznana międzynarodowo.

Przede wszystkim żal takiej reakcji ze strony MKCK, bo to w tym momencie podważa całą tę zasadę poufności. I oczywiście z jednej strony MKCK nie czuje się za to odpowiedzialny, bo to nie on ujawnił, więc tutaj jego procedury nie zawiodły; ale faktem jest, że gdzieś ten mechanizm nie zadziałał. I tutaj chciałabym na sekundę znowu wrócić do ostatniej kropki, ale do tego co jest po plusie, czyli implikacje dla całej działalności MKCK. Bo tutaj już się mleko wylało, prawda? To znaczy w tym sensie, że jedni powiedzą – i bardzo dobrze, bo dzięki temu wiemy dokładnie, co się działo, ale z punktu widzenia MKCK – i to już było widać, bo potem była Sri Lanka, potem były kolejne fazy rozwoju konfliktu w Sudanie, itd.- kiedy MKCK miał gigantyczne problemy z dostępem… A wcześniej na Sri Lance było różnie, ale w Sudanie już sobie pewne mechanizmy, pewne drogi wydeptał, wypracował i zaczęły się pojawiać kolejne szlabany. Niestety, świat to jest system naczyń połączonych i świadomość, że jednak – nie winiąc instytucji – ale że jednak gdzieś te informacje się pojawiły sprawia, że w innym końcu świata ci, którzy mają zdecydować o dopuszczeniu tej instytucji, pomyślą 5 razy albo 10 razy zanim wyrażą zgodę. A wcześniej już myśleli raz i dawali tę zgodę, prawda? Także przede wszystkim powiedziałabym – żal.



As for the timing of course this is not specified in any document. Everything depends on circumstances. As you already pointed out and this is somewhere on the screen but in Polish. This is exactly the example that after long negotiations finally the new American administration decided to accord this two weeks notice, fourteen days, as for the information about process detained. While the former administration was not, let me say, eager to provide ICRC with this information. Sometimes it takes months. And then you have to be really very patient. Sometimes it takes few hours. There is the whole unit within the ICRC we just called human right diplomacy. And actually two weeks ago we had statutory sessions of the movement in Nairobi, in Kenya where we discussed the question of humanitarian diplomacy including(…)If I am an example of few hours reaction, positive reaction… would be sorry for this but this is the fact. Yesterday there was the 20th anniversary of introduction of martial law in Poland. And today is the 28th anniversary of the institution of the ICRC delegation in Poland. It was not an armed conflict. The situation constitutionally was very ambiguous. But still the ICRC asked on the very 13th of December the Polish authorities to be admitted and it immediately received the reply. And I was a witness of this because at the time I was the age of our students and as the voluntary the Polish Red Cross I was at Mokotowska Street just because of the development of the situation. So I was the one, you know, the junior one, but receiving the first ICRC delegates in Poland twenty eight years ago. So sometimes It’s a question of hours. You don’t have strict rules on this, o.k.?

Roman Wieruszewski: On a footnote that Tadeusz Różyński told me that he was interned during the Martial Law. The base of the Martial Law delegation of the Red Cross came to visit but they were not allowed to see the prisoners . The only madly officials of the interncamp. So the prisoner was extremely angry. And he mentioned some delegates you should not have come there. So you came and you really frustrated us. So that was also the white side of this.

Darian Pavli: I have a couple of comments on the after discussions. I think abuses of the Red Cross are well known. I do not know why actually leave the last report and I do not know if there was someone inside the Red Cross or inside the government. Probably not. I think that it is one of the insiders who think that there has been too much secrecy on Guantanamo and the conditions there. And then some compelling me for more information. Let me speak for a while about the question of accountability of the secret services…. I think there is the case we made that they need some secrecy to operate. And I think they have a stronger case of secrecy now. The total secrecy effort, that reasonable amount. Of course as long as they stay within the law. When they start going outside the law with both feet and engaging completely illegal operations over domestic and international law, they have very little if not zero case to make a secrecy. It is enough to be there in a first place. And I think this is a complex issue and that is why we are here. Is it possible at all to monitor that? I would say it must be in the demands. Of course it is possible that the traditions, the history of the established democracy had showed that it is possible. Just find an example. Thirty years ago or so the CIA had the authority to, as they say the Bond vivid license to kill, they could kill someone like that, as a part of their mandate. And there was a lot of abuse of that. There is one pretty managed in Latin America. And there was a congressional investigation of the policy and practices. And they decided that, you know, to be too much abuse and that situation should not continue and the license of the CIA to kill was taken away. And I believe to these days it needs a presidential authorization directly for any American… Am I talking outside the belts? I am talking about the ground attack, launching a missile at someone in the middle of Afghanistan? And for that it still needs a presidential authorization.

Piotr Niemczyk: Właściwie ja nie miałem żadnych pytań, mogę tylko skomentować to, co mówił Pan dr Bodnar, też jakby odpowiadając na te uwagi mojego przedmówcy. Ja nie powiedziałem, że służby specjalne mają być poza kontrolą i myślę, że nikt tego tak nie zrozumiał. Uważam tylko, że jeżeli chcemy zastosować mechanizmy ustawy o dostępie do informacji publicznej, bo taki jest temat tej naszej dyskusji, to moim zdaniem się to nie da zrobić. W przypadku polskim służby są kontrolowane po pierwsze przez sądy, w incydentalnych przypadkach, w konkretnych przypadkach bardziej niż incydentalnych – w drodze zgodności z prawem takich czy innych postępowań w ramach kontroli operacyjnych są kontrolowane przez Kolegium ds. Służb Specjalnych, są kontrolowane przez sejmową Komisję ds. Służb Specjalnych. I muszę Państwu powiedzieć: jestem kilkanaście lat ekspertem tej komisji i muszę powiedzieć, że jeżeli komisja na początku swojego istnienia w połowie lat 90. miała problemy z uzyskaniem pewnych informacji, to bardziej dlatego, że posłowie nie bardzo wiedzieli jak i o co pytać. W tej chwili moim zdaniem nie ma sprawy, której Komisja ds. Służb Specjalnych nie mogłaby wyjaśnić i ma do tego dwa narzędzia: po pierwsze, normalne procedury działania, czyli bada kierunki prac i rozlicza z nich służby, a także w przypadku, kiedy jakakolwiek afera zostaje ujawniona, podejrzenie nawet nieprawidłowości, to wyjaśnia to tak szczegółowo, jak to jest możliwe. I powiem szczerze, nie widzę żadnych problemów z uzyskaniem dostępu do tych informacji. Ja powiem Państwu szczerze, prywatnie, gdyby to ode mnie zależało, a nie zależy, ja bym poprosił organizacje praw człowieka, żeby przeszły procedurę, wybrani ludzie, wiarygodni dla tych organizacji, przeszli procedurę dopuszczenia do informacji ściśle tajnej i być może w takiej czy innej formie powinni być dopuszczeni do kontrolowania pewnych wniosków kolegium ds. służb specjalnych czy komisji ds. służb specjalnych.

Ja powiem coś dla uspokojenia Państwa obaw, skomentuję jedną rzecz. Oczywiście jeżeli czegoś mógłbym się za Polskę wstydzić, to rzeczywiście tego, w jaki sposób są w Polsce traktowani cudzoziemcy, a w szczególności uchodźcy. Rzeczywiście tu się z Panem zgadzam. To co Pan powiedział świadczy o tym, że jednak jest jakaś kontrola nad tym, na szczęście. Jednak obawiam się, że to nie jest do końca wina służb. Ja myślę, że to jest niestety trochę bardziej efekt pewnej hipokryzji, którą w Polsce uprawiamy, bo z jednej strony deklarujemy otwartość dla uchodźców, a z drugiej strony tak naprawdę nie mamy na to pieniędzy i nie jesteśmy w stanie na to przeznaczyć pieniędzy. Ja bym tutaj bardziej doszukiwał się przyczyn niż w tym, że rzeczywiście podejrzewamy określone osoby o to, że są dla Polski niebezpieczne. Bo te, które są niebezpieczne, pewnie się trafiają takie pojedyncze osoby, ale to oczywiście można zweryfikować w dużo bardziej wiarygodny sposób niż twierdzić, że im się nie podobają warunki w tym ośrodku dla uchodźców. Tyle mogę skomentować, wydaje mi się, że nie wymaga to odpowiedzi…



Roman Wieruszewski: Rzeczywiście jest w naszym kraju tak, że nie stać kraju na…

Piotr Niemczyk: Nie powiedziałem, że nie stać, powiedziałem, że nie chcemy przeznaczać…

Roman Wieruszewski: … na kupienie ochrony 2-3 tys. uchodźców, których mamy…

Piotr Niemczyk: Nie powiedziałem, że nas nie stać. Powiedziałem, że nie chcemy przeznaczyć środków. Bo ja się zgadzam…

Roman Wieruszewski: O, właśnie.

Piotr Niemczyk: Bo ja uważam, że nas stać, tylko nie wiem, czemu.

Adam Bodnar: Szanowni Państwo, rozpoczynamy trzeci panel naszej konferencji. Chciałbym przywitać Pana Wawrzyńca Smoczyńskiego, który zgodził się przyjąć nasze zaproszenie i być moderatorem panelu. Pan Wawrzyniec Smoczyński od lat pracuje w tygodniku „Polityka”, gdzie zajmuje się zagadnieniami z zakresu stosunków międzynarodowych, w tym także kwestią wyjaśnienia, czy w Polsce istniały więzienia CIA, w jakim zakresie Polska uczestniczyła w tym programie, a także tym, co się obecnie dzieje w Stanach Zjednoczonych w tym zakresie. Oddam może głos Panu Smoczyńskiemu…

III PANEL

Wojna z terroryzmem – naruszenia praw człowieka i odpowiedzialność

Wawrzyniec Smoczyński, zastępca kierownika działu zagranicznego tygodnika „Polityka”: So I want to say hello. My name is Smoczyński. As I was presented I am joined with Polityka and News Magazine here in Poland. I am delighted to welcome you to the third panel discussion, on the war on terror and violations of human rights and responsibility. It is a special moment for that discussion. Just to remind you we had three important events abroad regarding or touching upon the subject that we are to discuss today. There was a judgement on CIA operatives. Actually a court verdict fell in Italy. There is a prosecution of the mastermind of 9.11. which would start in a civilian court probably at the beginning of the next year. And in Britain, Great Britain we have the ongoing chillout commission in the British Parliament , which among other things is trying to find out what might be the reasons for going into rock by the British Government. But also the legal conditions surrounding that decision. A war, and that is widely credited with several human rights violations.

To discuss the matter of the war on terror, the Helsinki Human Rights Foundation has asked three participants to come to the floor. Draginja Nadazdin on the further spot on the left side, who is the director for the Amnesty International In Poland. Then Vesselina Vandova from INTERIGHTS who coordinates the program Security and Rule of Law in that organization. And finally Mathias Vermeulen who is an assistant to Martin Scheinin, the Rapporteur Special of the United Nations for the promotion and protection of human rights while fighting terror. The order of discussion will be the following. We’ll have here three statements for about fifteen to twenty minutes from each of them – panelists. And then we’ll hopefully have an informed and vivid discussion with your participation. So who wants to start? Perhaps Mathias Vermeulen since he has a presentation.

Mathias Vermeulen: So as asked, it will be the twenty minutes presentation, I will be talking about the orginal name, I think: CIA rendition program, human rights violations and accountability. And that’s the lot to say about it so I decided to focus on one particular aspect , namely what efforts has the Obama administration done in order to make the CIA accountable for renditions and secret detentions. Now there are different types of accountability and we’ve already mentioned this in the previous discussions. All of them have more or less the primary proof is of avoiding the abuse of power. One can be held accountable to the executive, the judiciary arguments, independent bodies and the wider public in general. But for reasons of gravity I will only focus on three types of accountability.

Now the first type of accountability is the accountability to the executive. Intelligence agencies need to be held accountable by the body they are working for, namely the government. The executive has the power to control an intelligence agency, meaning it has the power to direct agency in general, or even in specific operations. Without such a control mechanism you have to prone that you can create actually the state within the state, like we have seen in some countries in the world like Pakistan or even Turkey maybe. In the report of my boss, the United Nations Special Rapporteur on the Protection of Human Rights While Countering Terrorism, which we presented last February to the Human Rights Council. We said the following, as you can read on the slides. Basically that the executive must effectively supervise and direct the actions of the Intelligence Agency in order to prevent so called plausible deniability so that the government cannot say that it didn’t know about which human rights violations actually occurred. And actually in order to hold the latter accountable for potential abuses. Now the most crucial sentence is the last one. That is the Special Rapporteur stresses in this context that the authorization for covert actions must be consistent with human rights obligations of states. And of course it is in this last sentence that have quite a problem.

Because that is we know and that’s we have been discussing until now as well. The entire CIA Rendition and Detention Program which pointedly violated so many human rights norms. My colleagues will talk a little more about this. And started actually already six days after 9.11. when president Bush sent a memorandum to the director of the CIA, giving the Agency basically the green light to detained terrorist suspects into creating detention facilities outside the US. And between brackets, and this refers a bit to the earlier session that we had today, the only reason that we know about the existence of this memorandum was actually through freedom of information, laws that ACRU initiated. And we do not know exactly what are Bush’s orders or steps within CIA in this memorandum because that information is still classified. But we know from this memorandum and others that the CIA was not acting at all alone. All those actions were meticulously prepared by the executive. Now shortly thereafter there were couple of legal memos, which authorized the CIA to use so called enhanced interrogation techniques and also, like we discussed already, these memos seem to find torture in a way that violated not only US domestic law but also international law.

Last but not least in July 2007 president Bush signed an executive order 13440 which stated basically that all members of Al-Qaida, the Taliban and associated forces or unlawful enemy combatants were not entitled to the protections of the Third Geneva Convention. And he also specified that this order specifically applied to the CIA’s Detention and Interrogation Program of gathering the Al-Qaida terrorists. In this case it is very obvious that the CIA did actually it what was told to do by the executive. This is also one of the many reasons why CIA offers first right now an argument that shouldn’t be prosecuted for things that the executive has actually ordered them to do. On the second day in an office president Obama delivered the change where he was elected for. He promised to close Guantanamo Bay, reinstated the humanitarian treatment of all detainees and he ordered to review that detention policies. Of particular relevance for us now is the executive order called insuring lawful interrogations. Barack Obama stated that the CIA had to close all the secret detention facilities and it was prohibited from operating any such facilities in the future. All interrogations were to be performed within the limits of the army field manual, and so no more enhanced interrogation techniques. The executive order also revoked all previous orders which were inconsistent with this order, including the ones I just mentioned before. Everybody within the CIA was acting outside the limits. Opposed with this order would be found accountable in the future.

But I have to stress I am not speaking on behalf of the UN or Special Rapporteur, that we have just entered a new era now. The executive order makes it clear, that one element of the practice which seems to be known as Extraordinarily Rendition, namely transferring people to secret CIA run prisons in order to use enhanced interrogation techniques, was now banned. However there are still some worrying things which remind me a little bit of the practices of the Bush era. The first thing is that the executive order I was just talking about does not extend to those facilities where the CIA detains individuals on a shorter transitory basis. Whatever that may mean. Because nobody knows exactly what is meant with this specific provision. But what it does mean is that keeping somebody detained or locked up for two weeks in a military base or private house in let’s say Mogadishu or Thailand would still be allowed.

The second thing is that at the same time the CIA’s Director has stated that this confirmation, here in February of this year, that the CIA is, and I quote: ’likely to continue to transfer detainees to third countries and would rely on diplomatic insurances of good treatments to do so’. Then coupled with the last two defenses, what we heard this summer by New York Reports and the New York Times, basically saying that the importance of the military base in Bagram, Afganistan as a holding site for terrorism suspects captured outside the Afghanistan and Iraq, as prison under the Obama administration. And then last but not least. A couple of months ago the Obama administration argued in a new case which I think is likely to reach the Supreme Court by the end of this year… No. By the end of 2010 that the right of habeas corpus does not apply no non Afghan nationals which are detained in Bagram. Now I could make a very sensational conclusion to this. But I will just leave the conclusions of these four things to the audience. But I think it is not difficult to say that we have quite a problem in here if you put all these four things together. And basically it means that the CIA right now would not be held accountable for such short term detentions and transfers. The president has also very clearly indicated that he is not interested in prosecuting CIA agents who acted upon orders and those who gave the CIA direct orders.

And this brings me to the next form of accountability. Judicial accountability. During the Bush administration and refers some of the cases in the previous, back and again…But several rendition cases came up in the US courts in which victims of extraordinary renditions sought remedy. In order to ban the continuation of these sues the Bush administration always invoked the principle of state secrecy. Now as a candidate Obama runs on a platform announcing the reform of the state secrecy principle. And the question is has he delivered. The answer is yes and no. Yes, Obama has partially lived up to his promise of more openness, for instance by releasing the torture memos or by releasing slightly reduced version of the CIA’s Inspector General report which you see on a slide. However when it comes to the use of the state secrecy principle in order to prevent rendition laws since moving forward little changes can be seen between the litigation tactics of the new administration and those of the whole administration.

The first one, and I will briefly go through this, because it was also mentioned before in the previous panel. The first case is Binyam Mohamed versus the Secretary of State of the United Kingdom. This is the British case where the court have reducted seven paragraphs in it’s judgement on a treatment of Binyam Mohamed, while he was being questioned and tortured in Pakistan and Marocco. The reason for reducing was that the Obama administration had informed the UK Foreign Office, that the disclosure of these seven paragraphs would be, and a quote: ‘likely to result in serious damage to US national security include all existing intelligence information sharing between our two governments’. The second one is Mohamed versus Jefferson, where again the state secrecy principle was applied to avoid accountability for Binyam Mohamed rendition. The same thing more or less happened in that third case called Arrar versus Ashcraft. To be honest admittedly the Obama administration did not find of any of the merits briefed in this case, where it would have been a very bold and true illustration of the change when it would not have invoked the state secrecy principal. We are talking here about more or less the poster boy of the extraordinary rendition program. Somebody indicated the Canadian prime minister himself as person, who offered these excuses for its treatments. But Obama did not do this. The last case I want to briefly reflect on is Abu Omar case in Italy, where 24 CIA agents were sentenced for the first time ever for their participation in an extraordinary rendition. Now here again the main government to blame is actually Italy, which has refused first to transmit to the US and now after the verdict has refused to ask the extradition of the CIA agents. Despite the fact that there were the extradition treaty between the US and Italy. So it is highly symbolic that the current administration chose to remain silent and make sure that these agents were not held accountability, accountable for their renditions. This sadly confirms again what president Obama said this April, naming that CIA officers who were acting of the justice department’s legal advice approving the use of certain interrogation techniques would not be prosecuted. But he left open the possibility that anyone who acted without legal authorization, could face criminal penalties.

Now this brings me to my third form of accountability, which is accountability to independence bodies. In many cases the internal control of the security services is the first and primary guarantee against the abuse of power. In many countries, especially Common World countries, the government has created such offices as Inspector General, Rendition Commissioners or Auditors. And these officers operate most of the time within their ring of secrecy. Their primary function is to strengthen the accountability to the executive. However, when the executive has given orders which are such already violating international human rights, these officers are actually little of use. In the US again you have an Inspector General who has looked into abuses of the CIA, specifically on its interrogation and detention policies. Inspector General investigated abuses during the interrogations of several detainees in a secret detention facility in Thailand called (…) between 2001 and 2003. But he only checked those actions within the limits, which fell outside the limits of the infamous torture memos, that redefined torture in a way that violated international and domestic law. So basically what happened was that the careful executive were water boarding and noticed when agents went too far. When it was said that somebody could be water boarded for ninety times then when you water boarded on the ninety first time, then it was a violation which was written down it this report. And practice is that were nott allowed by the torture memos such as (…) mock executions or intimidating detainee with a half gun were also investigated. And to its credit the CIA itself sent these allegations of abuse to the Department of Justice for potential prosecution. And basically it shows that mechanism such as the Inspector General can be a useful mechanism, but it is definitely not enough.

What has happened as a result of the report of the General Inspector is that Obama immediately after the release of these reports has appointed to the Special Prosecutor John Durham, who examined abuse of prisoners held by the CIA. John Durham is also, by the way, the person who is currently investigating the destruction of the CIA videotapes of detainees who were doing water boarding. But let us be clear about what John Durham actually is doing now. He has amended to do a preliminary review into the federal laws that were violated in connection with the interrogation of specific detainees at oversees locations. Now when the answer to this question it will be yes, the next step would be the commencement of a full investigation. And even that is what may not lead to final criminal prosecutions for charges. We know very little about the ongoing investigation. Just that it’s done almost entirely in secrets and that it only deals with the handful of cases, such as for instance the death of (…) who died in 2003 in CIA custody at a Abu Ghraib prison. We also know that at this time right now there are no efforts at all to prosecute anybody who committed the actual, original sin, naming authorizing the CIA to use those torture tactics in the first place.

Now let me come to a conclusion. There is much to see about all of this. But to conclude I would say that in the US Obama administration has taken some significant steps, with you are still far away of achieving true accountability for the CIA rendition and detention program. Prosecution of those who acted within the limits of the so called torture memos are only likely to happen outside the United States. Just like prosecution of those who authorized the treatment of the prisoners is only going to happen outside the US, as well on a basis of universal jurisdiction laws. And then even when we can have verdicts of foreign courts sentencing CIA agents who were five year jail for instance like what has happened in the Abu Omar case, the effectively wounded (…)because they will not be extradited. In other words the, I’m sorry to intone negative note, when it comes to achieving accountability for past human rights violations for the CIA within the US, things are not looking very good. Thank you.





1   2   3   4   5   6   7   8   9   10


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna