Ks. Andrzej Gerard Dyl Buchcice 39, 33-170 Tuchów



Pobieranie 407.26 Kb.
Strona3/5
Data07.05.2016
Rozmiar407.26 Kb.
1   2   3   4   5

Ochotnicza Straż Pożarna w 1977 roku liczyła 31 druhów. W połowie lat 80-tych liczba ta wzrosła do 40 mężczyzn. Wówczas istniały także drużyny młodzieżowe: 10-cio osobowa żeńska i licząca 16 osób - męska. W latach 90-tych liczba druhów opłacających składki członkowskie wahała się od 25-ciu do 17-tu osób. Prezesami OSP w Buchcicach byli: Mieczysław K. Furman, Józef Noga /+ 1992 r./, Wojciech J. Nowak, Władysław W. Harańczyk i – obecnie - Tadeusz P. Sobyra. Funkcję komendanta /naczelnika/ jednostki pełnili: Jan Adwent, Emil Adwent, Alojzy Ciszek i - od szeregu już lat - Kazimierz Ciszek. Jednostka buchcickiej straży odkupiła w 1981 r. od ks. Wł. Janusia blaszany garaż w którym przechowuje sprzęt gaśniczy /dwie motopompy/. Plany budowy remizy strażackiej nie doczekały się realizacji, nie ma też wozu bojowego. Mimo tych braków strażacy buchciccy zapisali się chlubnie przy ratowaniu dobytku z płonących zagród. Pielęgnują także tradycje kulturalno-społeczne strażaków i miejscowego środowiska.


Skróceniem drogi do urzędu i miasta oraz wydarzeniem w życiu lokalnej wspólnoty było otwarcie linii autobusowej z Tuchowa do Buchcic w Święto Odrodzenia Polski /22 lipca/ 1988 r. Pierwszym autobusem przyjechali do Buchcic naczelnik gminy Tuchów Maksymilian Kras, sekretarz Komitetu Miejsko-Gminnego PZPR Jan Starzyk, radny Wojewódzkiej Rady Narodowej Mieczysław K. Furman i radny Miejsko-Gminnej Rady Narodowej Tadeusz P. Sobyra. Autobus zabierając osoby starsze  i dzieci podjechał pod dom Franciszka Bienia. Spotkanie przedstawicieli władz z mieszkańcami na miejscowej plebanii i poczęstunek wydany przez ks. Zdzisława Puściznę, zakończyły otwarcie linii.

Wiosną 1989 roku wieś wzbogaca się o jeden kilometr drogi o nawierzchni bitumicznej od sklepu pod Wojciecha Nawrockiego i na cmentarz. W tym też czasie, z inicjatywy przewodniczącego rady sołeckiej M. K. Furmana, radnego T. P. Sobyry i sołtysa M. P. Babicza, rozpoczęto budowę drogi Buchcice - Meszna Opacka. Inwestycja ta jednak nie doczekała się do 2003 roku pełnej realizacji, bowiem brakuje jeszcze na odcinku kilkuset metrów nawierzchni bitumicznej. Dalszy ciąg drogi przez wieś pokrywano nawierzchnią bitumiczną w kilku etapach: końcem września 1998 roku od W. Nawrockiego do R. Guta, w 1999 roku wydłużono pod dom J. Czerneckiego, w 2000 roku pod dom S. Wajdy, by wreszcie w pierwszej dekadzie czerwca 2001 roku dotrzeć do granicy z Rychwałdem i równocześnie zmodernizować całość starej nawierzchni.

Gazyfikacja wioski realizowana była w latach 1994 - 1995. Położono 14 tysięcy metrów sieci, a 111 przyłączy dało długość 7 tysięcy 340 metrów. Wartość inwestycji wyniosła 35 tysięcy 458 złotych. Sieć oddano do użytku na początku września 1995 roku. Na czele Społecznego Komitetu Gazyfikacji w końcowym etapie stali: Bogdan Bień, sołtys Wojciech W. Lisak i skarbnik M. K. Furman. Po zagazowaniu instalacji tylko pojedyncze domy korzystały z gazu ziemnego.

Specyficzny układ geologiczny powoduje, że w okresie suchych lat wiele gospodarstw miało kłopoty z odpowiednią ilością wody. Wodociąg rozwiązuje ten problem. Wodociągowanie wioski przebiegało w dwóch etapach. W latach 1994 - 1997 budowano sieć od Tuchowa przez Garbek i doprowadzono ją do 35 gospodarstw w dole wsi. Sprawą zajmował się ówczesny radny gminny Tadeusz Piotr Sobyra. Górna część wioski na położenie wodociągu musiała czekać roku 2000. Tym razem poprowadzono wodę od Mesznej Opackiej. Sieć dla górnej części wsi zaczęto budować od magistrali na Pleśną i w roku 2000 podprowadzono pod kościół. Dalsza część była budowana w roku 2001. W skład komitetu wodociągowania wchodzili: sołtys Wojciech W. Lisak - przewodniczący, Bogdan Bień - zastępca, Maria B. Mazur - skarbnik. W prace zaangażowany jest także radny gminny Mieczysław P. Babicz. Pojedyncze domy w Granicach zostały podłączone do sieci dopiero w roku 2003.

W okresie transformacji ustrojowej i odbudowy społeczeństwa obywatelskiego wiele mówią wybory dokonywane przez mieszkańców. Są bowiem świadectwem dojrzałości politycznej i wyrazem zaangażowania społecznego. W pierwszych wolnych wyborach do Sejmu kontraktowego i Senatu PRL, w dniu 4 czerwca 1989 roku frekwencja w Buchcicach wynosiła 75 % i zdecydowane poparcie uzyskali kandydaci proponowani na parlamentarzystów przez "Solidarność". W wyborach prezydenckich, jesienią 1990 roku, w dwóch turach zwyciężał Lech Wałęsa. Kontrkandydat Stanisław Tymiński otrzymał kikanaście głosów. W wyborach 19 września 1993 roku, mimo listu pasterskiego Episkopatu Polski i odezwy biskupa tarnowskiego oraz homilii proboszcza o zasadach, jakimi powinien kierować się katolik przy wyborach, frekwencja w lokalu wyborczym była zdecydowanie niższa. W wyborach wzięło udział tylko 240 osób, co stanowiło 48,3 % uprawnionych do głosowania. Do Sejmu RP najwięcej głosów uzyskał PSL - 108 /w tym Leon Leś z Tuchowa - 66, Władysław Żabiński - 25/, KPN - 39 /właściciel sklepu w Buchcicach Stanisław Skruch - 32/, Kat. Kom. Wyb. "Ojczyzna" - 23 /Mariusz Grabowski - 10/, NSZZ "Solidarność" - 12, BBWR - 11, SLD - 7, Unia Demokratyczna - 5 głosów. Do Senatu RP najwięcej głosów otrzymali: Ryszard Ochwat /PSL/ - 63, Piotr Ł.J.Andrzejewski /"Solidarność"/ - 46, Elżbieta Zięba /PChD/ - 44, Maria Lechowicz /ZChN/ - 38, Zdzisław Czarnobilski /"Piast"/ - 34, Kazimierz Zieliński /KPN/ - 30 głosów.

O małym zaangażowaniu polityczno-społecznym mieszkańców świadczy fakt, że na spotkanie z wiceministrem Centralnego Urzędu Planowania prof. Józefem Zegarem, w dniu 15 października 1995 roku, przyszło tylko 20 osób.

Wybory prezydenckie 1995 roku poprzedziła dość agresywna, choć w wydaniu niektórych kandydatów groteskowa, kampania. W dniu wyborów 5 listopada było śnieżnie i mroźnie. Starsi ludzie mogli mieć kłopot z dotarciem do lokalu wyborczego. Lech Wałęsa uzyskał 164 głosy /59,8 % głosujących/, Aleksander Kwaśniewski - 28 /10,2 %/, Waldemar Pawlak - 26 /9,4 %/, Jan Olszewski - 15 głosów, Jacek Kuroń - 8, Andrzej Lepper - 2 głosy. W wyborach wzięło udział 55,7 % uprawnionych mieszkańców Buchcic. W drugiej turze /19 listopada/ głosowało 66,7 % uprawnionych: Lech Wałęsa - 240 głosów /73 %/, Aleksander Kwaśniewski - 74 /22,7 %/.

Referendum w sprawie przyjęcia konstytucji RP, przygotowanej przez Komisję Konstytucyjną Parlamentu i uchwalonej większością lewicowej koalicji, przywiodło do urny wyborczej tylko 193 osoby, czyli 39,84 % uprawnionych. Frekwencja była zatem niższa niż w skali kraju /42,86 %/. Za przyjęciem konstytucji opowiedziało się 25 osób, przeciw było 167. Kiedy jednak Sejm RP, uchwałą z dnia 1 sierpnia 1997 r., usunął nauczanie religii z przedszkola i postanowił, że na świadectwach szkolnych nie będzie ocen z religii, buchciczanie zebrali 276 podpisów pod protestacyjną petycją i wręczyli ją obecnemu na odpuście senatorowi Ryszardowi Ochwatowi /PSL/. Kilka dni później Senat RP odrzucił oprotestowaną uchwałę sejmową.

W wyborach do parlamentu /21 września 1997 r./ startował z listy PSL rodak Tadeusz Piotr Sobyra. Tym razem frekwencja wyborcza była dokładnie taka sama jak w 1993 roku /48,3 %uprawnionych/. W wyborach do Sejmu, oddając głos na kandydata, głosowało się na partię lub blok wyborczy, natomiast do Senatu głosowało się na dwie osoby imiennie. Najwięcej głosów /99/ zebrała Akcja Wyborcza "Solidarność" /w tym Michał J. Wojtkiewicz - 33 głosy/, PSL - 86 głosów /T.P. Sobyra - 79, a w województwie - 1049/, SLD - 7 / Krzysztof Janik - 4/, Unia Pracy - 6, Unia Wolności - 3 głosy. Kandydaci na senatorów uzyskali: Andrzej J. Sikora /AWS/ - 106 głosów, Ryszard Ochwat /PSL/ - 84, Władysław Żabiński - 42, Stanisław Ablewicz - 38, Adam Glapiński /ROP/ - 37. Senatorami z województwa tarnowskiego zostali A. Sikora i A. Glapiński.

Wybory do rady gminy /11 października 1998 r./ podzieliły wieś na zwolenników i przeciwników kandydatów na radnych i wyzwoliły emocje znajdujące swój wyraz w trudnych do zaakceptowania formach. Z listy AWS startował Mieczysław Piotr Babicz i otrzymał 180 głosów, a radny wielu poprzednich kadencji, startujący z listy PSL, Tadeusz Piotr Sobyra uzyskał 107 głosów. W wyborach do rady powiatu sołtys wsi Wojciech Wincenty Lisak otrzymał 156 głosów i w skali gminy nie otrzymał mandatu radnego. Sporo emocji wzbudziły też, odbywające się w ślad za wyborami do rady gminy, wybory sołtysa i rady sołeckiej. Wojciech W. Lisak wolą mieszkańców wsi objął zarówno funkcję sołtysa jak i przewodniczącego rady sołeckiej. Do jej grona - oprócz sołtysa – weszli: Piotr Okaz /81 głosów/, Władysław W. Harańczyk /79/, Stanisław Mróz /70/, Bogdan Bień /68/, Wiesław K. Kras /67/ i Wojciech Nawrocki /65 głosów/. W drugiej połowie swej kadencji, sołtys zrezygnował z pełnionej funkcji i Urząd Gminy w Tuchowie inkasowanie podatków powierzył członkowi rady sołeckiej, Wiesławowi Kazimierzowi Krasowi z Głębuczki a fotel sołtysa pozostał pusty do nowych wyborów w marcu 2003 roku.

Wybory prezydenckie / 8 pażdziernika 2000 r./ zgromadziły przy urnie wyborczej 51,7 % uprawnionych. W Buchcicach wygrał je Marian Krzaklewski /72 głosy/, przed Aleksandrem Kwaśniewskim /68/. Dalsze miejsca zajęli: Jarosław Kalinowski /48/, Andrzej Olechowski /27/, Lech Wałęsa /16/ i Andrzej Lepper /13 głosów/.

W dniu wyborów do parlamentu RP /23 września 2001 roku/ tylko 42 % buchciczan pofatygowało się do lokalu wyborczego w budynku miejscowej szkoły. W wyborach do Sejmu RP głosy zdobyli znani kandydaci: właściciel miejscowego sklepu Stanisław Skruch /PiS/ – 32, Mariusz Krzysztof Grabowski /LPR/ - 26, Wiesław Woda /PSL/ - 23, Władysław Żabiński /PSL/ - 18, Aleksander Grad /Platforma Obywatelska/ - 10, Krzysztof Jan Janik /SLD - UP/ - 10, właściciel piekarni w Tuchowie Marian Starostka /Samoobrona/ - 7, Andrzej Jan Skrzyński /SLD - UP/ - 6, Wiesław Jezierski /SLD –UP/ - 5, Grzegorz Maciej Cygonik /Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy/ - 5. Na poszczególne listy oddano głosów: nr 1 /Sojusz Lewicy Demokratycznej – Unia Pracy/ - 25 głosów, nr 2 /Solidarność Prawicy/ - 8, lista nr 3 /Unia Wolności/ - 2 głosy, lista nr 4 /Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej/ - 13 głosów, lista nr 5 /Prawo i Sprawiedliwość/ - 37, nr 6 /PSL/ - 49 głosów, lista nr 7 /Platforma Obywatelska/ - 17, lista nr 8 /Alternatywa Ruch Społeczny/ nie otrzymała żadnego głosu, natomiast lista nr 10 /Liga Polskich Rodzin/ uzyskała 37 głosów wyborców. W wyborach do Senatu RP poszczególni kandydaci uzyskali następującą liczbę ważnych głosów: Józef Sztorc – 78, Michał Wojtkiewicz – 73, Marek Ciesielczyk – 45, Andrzej Sikora – 22, Mieczysław Mietła – 21, Ryszard Pagacz – 21, Stanisław Ablewicz – 17, Tadeusz Salwa – 15, Czesław Kwaśniak – 9, Stanisław Kracik – 8 i Renata Kazimiera Lechowicz – 7.

Wybory samorządowe w 2002 roku przebiegały pod znakiem wielkiej liczby plakatów wyborczych, umieszczanych wszędzie tam, gdzie było to możliwe i zrywanych skrycie przez przeciwników danego kandydata. Frekwencja w dniu wyborów, 27 października, wyniosła 51,4% .Mieszkańcy Buchcic i Łowczowa wybierali jednego wspólnego radnego. Zgłoszono pięciu kandydatów. Otrzymali oni następujące ilości głosów: Mieczysław P. Babicz startujący z listy wyborczej „Ziemia Tuchowska Razem” – 183 głosy, Bogdan Stefan /PSL/ - 41, Wojciech Lisak /Samoobrona RP/ - 28, Maciej Hudyka kandydujący z listy „Wspólnoty Samorządowej” – 5, zaś Zdzisław Cetera reprezentujący „Ziemię Łowczowską” – 4 głosy. Radnym rady miejskiej w Tuchowie został Mieczysław Babicz, który w sumie uzyskał 190 głosów i, po ukonstytuowaniu się rady, został przewodniczącym komisji oświaty, kultury i spraw społecznych. Do fotela burmistrza Tuchowa startowało pięciu kandydatów. W pierwszej turze wyborów największe poparcie /105 głosów/ uzyskał Kazimierz Szablowski z Karwodrzy. Na drugim miejscu /88 głosów/ uplasował się urzędujący burmistrz Mariusz Ryś. Pozostali kandydaci uzyskali głosów: Marek Surmacz - 34, Bronisław Piotrowski - 24 i Tadeusz Bajorek – 6 głosów. W drugiej turze wyborów burmistrza Tuchowa w Buchcicach zwyciężył Mariusz Ryś /158 głosów/. K. Szablowski otrzymał 94 głosy. Na zwycięstwo dotychczasowego burmistrza miały wpływ obietnice przedwyborcze, m.in. modernizacji dróg i utrzymania szkoły, mimo małej ilości dzieci. Mieszkaniec Buchcic, Tadeusz Piotr Sobyra, kandydował z listy PSL do rady powiatu tarnowskiego i w okręgu wyborczym Tuchów – Pleśna zdobył 211 głosów /w tym w Buchcicach – 69/.

Mieszkańcy Buchcic podeszli z zaangażowaniem do wyborów sołeckich w 2003 roku. Zebranie wiejskie w niedzielę, 19 stycznia, na którym zgłaszano kandydatów na sołtysa i do rady sołeckiej, zgromadziło znacznie większą niż zazwyczaj liczbę mieszkańców. Wolę ubiegania się o fotel sołtysa zgłosili: Wiesław Kazimierz Kras /lat 53/, Jerzy Samelzon /lat 32/ i Wilhelmina Stanisława Szczecina /lat 51/. Wybory odbyły się 16 marca 2003 roku. Wzięło w nich udział 200 mieszkańców wioski, co daje 37,6 % frekwencji. Sołtysem został wybrany Wiesław K. Kras, na którego głosowało 86 mieszkańców. Tylko trzy głosy mniej otrzymał Jerzy Samelzon, zaś trzecią kandydatkę obdarzyło zaufaniem tylko 31 wyborców. Do rady sołeckiej wybrani zostali: Marcin Węgrzyn /128 głosów/, Robert Kloch /122/, Piotr Okaz /111/, Piotr Starzyk /110/, Mariusz Broda /95/, Piotr Zięba /90/ i Józef Okaz /86/.

Obraz Buchcic nie byłby pełny bez zespołu piłkarskiego Huragan. W sierpniu 1992 r. z inicjatywy Tadeusza Piotra Sobyry powołano i zarejestrowano Ludowy Zespół Sportowy „Huragan Buchcice”. Inicjator chciał dać młodzieży męskiej możliwość ambitnej rywalizacji i okazję do wyżycia się fizycznego oraz przyzwyczajenia do współpracy z innymi. Od początku prezesem zespołu jest Tadeusz Piotr Sobyra, funkcję wiceprezesa pełnił dyrektor szkoły i nauczyciel wychowania fizycznego, który z uczniami wypracował wiele sukcesów w skali gminy i rejonu, Mieczysław Kazimierz Furman. Kierownikiem drużyny jest Józef Kulig z Piotrkowic. Zespół bazuje na zawodnikach z Buchcic, Mesznej Opackiej, Piotrkowic i Łowczowa i oprócz drużyny seniorów ma także drużynę juniorów, grającą w klasie rejonowej. Trenerami drużyny byli kolejno: Artur Kalemba, Piotr Okaz, Bronisław Bartkowski, Piotr Okaz i Adam Zając. Obecnie szkoleniem kieruje jeden z zawodników Wojciech Wójcik. Drużyna seniorów przez trzy lata/1992-1995/ grała w kl. B, w sezonie 1995/96 w klasie A, przez dwa następne sezony w lidze okręgowej, na jeden rok spadła do klasy A, by zdobyć jej mistrzostwo i w sezonie 1999/2000 znów grać w lidze okręgowej. Trudności kadrowe sprawiły, że od sezonu 2000/2001, Huragan znów gra w klasie A i zajmuje wysokie miejsce w tabeli. Zespół, prócz walorów wychowawczych dla młodzieży, dobrze przysłużył się sławie Buchcic w skali dawnego województwa tarnowskiego.

SZKOŁA
Szkoła w Buchcicach - jak podaje kronika parafii tuchowskiej – została powołana do istnienia w latach 80-tych XIX w. "Rozporządzeniem z dnia 18 czerwca 1888 r. Rada Szkolna Krajowa ustanowiła szkołę filialną w Buchcicach z Meszną Opacką tudzież dotyczące obszary dworskie Buchcic i Meszny Opackiej, aby w porozumieniu z księdzem proboszczem i obszarami dworskimi utworzył Radę Szkolną miejscową, która by zajęła się szkołą". Proboszczem tuchowskim, któremu zlecono to zadanie był ks. Jan Rybarski /+1893/ zaś wójtem Buchcic, był najprawdopodobniej Mikołaj Kukułka, którego podpis widnieje pod dokumentem konsekracji głównego ołtarza w kościele św. Jakuba w Tuchowie /1864 r./. Kroniki nie podają - niestety - dokładnej daty inauguracji działalności szkoły w Buchcicach. Jest jednak notatka, która mówi, jak wyglądała nauka przed powołaniem szkoły. W kronice parafii tuchowskiej zanotowano:"Zimą chodził stary dziadek nazwiskiem Sobyrniak. Zachodził do domu Adwenta, lub innego na drugim końcu wsi. Tam zbierały się dzieci, które uczył czytać i pisać, zadawał i po tygodniu szedł do Buchcic lub do innej wioski i znów wracał na dawne miejsce". Tylko światlejsi gospodarze posyłali swe dzieci do szkoły w Tuchowie. Nauka odbywała się w wynajętych na cele szkolne izbach w domach różnych gospodarzy. Około 1907 r. z Jadownik koło Brzeska sprowadzili się do Buchcic Katarzyna i Prokop Okazowie. Od Żydów kupili gospodarstwo wraz z obszernym domem w miejscu, gdzie obecnie mieszkają Halina i Stanisław Oleksowie. Dwa pomieszczenia w tym domu wynajęli na szkołę. Od strony południowo - zachodniej była izba lekcyjna z oknami na drogę. Po przeciwnej stronie sali szkolnej było mieszkanie nauczyciela. Właściciele zajmowali kuchnię od strony północno - wschodniej i pokój naprzeciw kuchni. Nauczycielem w Buchcicach był Jaroński, brat ks. Ludwika Jarońskiego, który również uczył w Buchcicach religii.



Szkoła buchcicka w statystykach oświatowych jest odnotowywana w latach 1890-1892 jako filia szkoły w Tuchowie. W latach 1893-1914 jest to szkoła jednoklasowa, czyli posiadająca jednego nauczyciela. Jeden zaś nauczyciel mógł uczyć najwyżej 80 uczniów. Obowiązek szkolny trwał od 6 do 12 roku życia. Po ukończeniu 12 roku życia młodzież powinna uczęszczać przez dwa następne lata na tzw. kursy nauki dopełniającej. Zalecenie to jednak nie było przestrzegane. Szkoła nie posiadała ani odpowiednich warunków bytowych, ani należytego wyposażenia. Toteż jej działalność była zawieszana i wykazywano ją wtedy jako niedziałającą. Nauka odbywała się tu ze wszystkimi dziećmi dwa razy dziennie, przed i po południu, a uczniowie byli dzieleni na trzy dwuletnie oddziały. Nauczanie każdej grupy uczniów dzielono na dwie równe części, z których pierwszą przeznaczano na naukę głośną, drugą zaś na cichą. W 1911 r. powołano w Buchcicach publiczną szkołę ludową, która według założeń władz miała podawać " wiadomości ludziom wszelkiego stanu najpotrzebniejsze... ażeby dzieci z nauki czerpały oświecenie o zasadach religijnych i moralnych i obowiązkach obywatelskich, tudzież o zasadach i warunkach zawodu, jakiemu się według okoliczności, miejsca i stanu prawdopodobnie poświęcą” /DzURK nr 29, art 1/. Program nauczania szkoły ludowej dzielił się na wiejski i miejski. Przyjęcie tego podziału ograniczało zakres wykształcenia dzieci ze szkoły wiejskiej. Szkoła ludowa wiejska "...nie powinna ... odwracać umysłów młodzieży od stosunków, wśród których młodzież ta wyrasta i budzić w niej żądzy wydobycia się z tych stosunków, żądzy sztucznej, dla ogółu do osiągnięcia niemożebnej, pozostawiającej po sobie najczęściej gorycz i niechęć do pracy, a szkodliwej dla społeczeństwa "/Rozp.R.Szk.Kr. z 7 III 1893 r./.

Wybuch I wojny światowej przerwał działalność wszystkich szkół. Najpierw Austriacy, a potem Rosjanie, zajęli pomieszczenia szkolne na kwatery dla wojska lub szpitale. Po wyparciu wojsk rosyjskich w 1915 r. zaczęto wznawiać naukę w szkołach. Zrobiono to także w Buchcicach w dniu 1 września 1915 roku. Istnienie szkoły jest potem potwierdzone także w 1918 roku. Po powrocie Prokopa Okaza ze Stanów Zjednoczonych, szkoła w Buchcicach musiała szukać sobie nowej siedziby. Znalazła ją u gospodarza Józefa Siwaka /nr 20/. Dom ten stał naprzeciwko obecnego obelisku, poniżej drogi, za stodołą. Jak relacjonuje Stanisław Różycki /ur. 1907 r. i w młodości mieszkający po sąsiedzku/: "Była to taka czwórka z czterema pomieszczeniami. Z jednej strony, od zachodu była izba lekcyjna, chyba bez podłogi, z takim małym piecykiem na drewno. W środku sień, a po drugiej stronie pokoik w którym mieszkała nauczycielka Schabówna i obok kuchnia, w której toczyło się życie gospodarzy, a właściwie to gospodyni, bo właściciel wyjechał do Stanów. Ta nauczycielka to była panna i bała się sama nocować, więc moja starsza siostra Julia, ta urodzona w 1905 r. i teraz już nieżyjąca chodziła do niej sypiać i do towarzystwa. Było to około roku 1920." Niestety dom mieszczący szkołę zniszczył pożar. Potwierdzają to kroniki, a świadek pożaru, wspomniany Stanisław Różycki, dodaje, że było to wieczorem i był wielki ogień, ale nie pamięta przyczyny spalenia się budynku. Spaliły się też wtedy wszystkie akta szkolne. Przez pewien czas nie było nauczania w Buchcicach, a dzieci pobierały naukę w Mesznej Opackiej. Tam również szkoła mieściła się w prywatnych domach. Najpierw w domu Wałka, a po pożarze od uderzenia pioruna /w 1917 r./ w domu Jana Cichowskiego. Uczył tam nauczyciel Michał Kopacz, a po nim nauczycielka o nazwisku Niewiadomska.

Wobec uciążliwości chodzenia do szkoły w sąsiedniej wiosce, staraniem gromady i rady szkolnej, wynajęto izbę lekcyjną i mieszkanie dla nauczyciela, z powrotem u Prokopa i Katarzyny Okazów. Mieszkał tam i uczył nauczyciel Jan Achatz, który zmienił sobie potem nazwisko na Bałut. Przez krótki okres czasu uczył on także w Karwodrzy, a następnie - jak podaje kronika parafii tuchowskiej - został przeniesiony do Tarnowa.

Kronika szkoły w Buchcicach, piórem nauczycielki Stanisławy Anieli Józefy Bankówny /po mężu Wojnarskiej/, podaje o latach 20-tych XX wieku: "Nareszcie zaczynają ludzie myśleć o budowie szkoły. Szło to ogromnie opornie, gdyż większość mieszkańców była przeciwna temu jako rzeczy zbytecznej, a niepotrzebnie obciążającej wieś. Jednak mądrzejsi i światlejsi gospodarze zwyciężyli. W roku 1924 wybudowano szkołę drewnianą, składającą się z jednej sali szkolnej, sieni i jednego pokoju dla siły nauczycielskiej. Obecnym wówczas wójtem we wsi był Węgrzyn Andrzej, on to w znacznej mierze przyczynił się do powstania tej szkoły. Budynek ten pozostawia wiele do życzenia. Przede wszystkiem nie był specjalnie budowany na szkołę, lecz jest to zwykły budynek gospodarski, tylko o nieco większych rozmiarach. Zakupiony został we wsi Kąśny, oddalonej o kilka mil od Meszny Szlacheckiej. Jak się wkrótce okazało materiał budowlany był zagrzybiały i takim go już przywieziono.- Pierwszym nauczycielem uczącym w nowo wybudowanej szkole był Mazur Stanisław. Uczył on przez dwa lata. Następnie ożenił się z nauczycielką z Meszny Opackiej i wówczas, za zgodą inspektoratu szkolnego, nastąpiła przemiana: pani Mazurowa Romualda uczyła w Mesznie Szlacheckiej, a mąż jej p. Mazur Stanisław w Mesznie Opackiej gdzie codziennie dochodził na naukę.- " Lichy materiał użyty do budowy sprawił, że budynek wymagał wkrótce wymiany podłóg, przyciesi, legarów, a także innych częstych remontów. Od września 1933 r. uczy w Buchcicach Stanisława Aniela Józefa Bankówna /Wojnarska/. W roku szkolnym 1935/36 liczba uczniów przekroczyła setkę, ale władze oświatowe, ze względów oszczędnościowych, zwlekały z przydzieleniem drugiego nauczyciela. Uczyniły to dopiero w roku szkolnym 1938/39, gdy liczba uczniów wzrosła do 148. Został nim mąż dotychczasowej nauczycielki Henryk Karol Wojnarski /ur. 13 XI 1893/. Ponieważ w budynku szkolnym była tylko jedna sala lekcyjna, wynajęto drugą w prywatnym domu Józefa Różyckiego.



Po wybuchu II wojny światowej władze szkolne wydały rozporządzenie nie rozpoczynania nauki szkolnej aż do odwołania. Dnia 22 września 1939 r. umiera na raka nauczyciel H. K. Wojnarski. Pogrzeb w Tuchowie zgromadził dzieci i tłumy ludzi. Miesiąc później /23 X/, na rozkaz władz niemieckich, rozpoczęto naukę. Na miejsce zmarłego nauczyciela przyszła Kazimiera Korzeniowska. W zimie praktycznie nie było lekcji, bowiem z racji silnych mrozów i zamieci śnieżnych przerywano naukę. W roku szkolnym 1940/41 nauka języka polskiego w kl. III i IV odbywała się z gazetek "Ster". Miesięcznik ten pozbawiony wszelkich wartości pedagogicznych i dydaktycznych, propagujący ideologię hitlerowską i posłuszeństwo Niemcom, był - jak notuje kronika szkoły - oczekiwany i chętnie czytany. W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabrało takie poprowadzenie zajęć, by uchronić dzieci od demoralizacji wojennej, a kulturę narodową od zagłady. Od 9 stycznia do 12 marca 1942 r., z racji niebezpieczeństwa wybuchu epidemii tyfusu plamistego, wstrzymano naukę w szkołach tarnowskiego powiatu. Liczba uczniów w roku szkolnym 1942/43 wzrosła do 157., a nauczycielka K. Korzeniowska zachorowała na płuca i poszła na urlop zdrowotny, więc nauka odbywała się co drugi dzień. Od kwietnia 1942 r. dzieci otrzymują comiesięczny przydział cukierków i innych słodyczy. Za to, na polecenie władz szkolnych, dzieci mają obowiązek zbierać zioła lecznicze /macierzankę, pokrzywy, krwawnik, bratki polne, liście malin, skrzyp, miętę, bez czarny, liście podbiału/. W jednym roku uzbierały 14 kilogramów, za co otrzymały zapłatę 14 zł.36 gr. Zbierały także złom żelazny, szmaty, papiery i szkło. Urlopowana nauczycielka K. Korzeniowska zmarła 17 marca 1943 r. Władze szkolne nie przydzieliły drugiej siły i nauka odbywała się co drugi dzień, do 1 listopada 1943 roku, kiedy to posadę nauczycielską objęła Józefa Sajdak / po zamążpójściu Malinowska/. Od 1 grudnia 1943 roku, wprowadzono w życie nowy program nauczania całkowicie pozbawiony wszelkich odniesień do polskości. Szczególnie niespokojny był rok szkolny 1944/45, kiedy to nauka rozpoczęła się 9 października i tylko w jednej sali w budynku szkolnym, w dodatku z dłuższą przerwą na przejście linii frontu w styczniu 1945 roku. Dopiero po wprawieniu szyb i doprowadzeniu sali szkolnej do stanu używalności, 8 lutego, wznowiono naukę według programu przedwojennego, z historią, geografią i gimnastyką włącznie. Całą zimę 1944/45 uczniowie uczyli się jednak w nieogrzewanej sali. Od maja 1945 roku szkoła w Buchcicach otrzymała trzecią siłę nauczycielską /Wanda Pazdur z Tuchowa/ i drugą izbę lekcyjną w budynku dworskim. Na trzecią salę lekcyjną trzeba było czekać aż do 1948 roku, kiedy to - staraniem przewodniczącego komitetu szkolnego - zaopatrzono w sprzęty, i dostosowano do nauki, drugie pomieszczenie w budynku dworskim. Od 12 lutego 1948 roku, gdy liczba uczniów wzrosła do 160-ciu, szkoła otrzymała czwartego nauczyciela w osobie nauczycielki Władysławy Gąsiorowskiej /po mężu Zięba/. Nauczyciele prowadzili także /od lutego 1949 roku/ kurs dla analfabetów, świetlicę szkolną dla młodzieży i bibliotekę dla starszych.

Powojenna indoktrynacja komunistyczna nie ominęła szkoły. Widać ją w zaniechaniu nabożeństw na rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego /od 1949 roku/, włączeniu szkoły do pochodu pierwszomajowego /1 maja 1949 r./ i kończeniu uroczystości szkolnych odśpiewaniem Miedzynarodówki /1września 1951 r./ oraz naciskiem na nauczycieli, by włączyli się w akcję wyborczą do sejmu /26 października 1952 r./ W przeddzień wyborów młodzież wraz z wychowawcami defilowała drogą przez wieś niosąc transparenty i wykrzykując okolicznościowe hasła. Dzieci zostały zobowiązane do wpływania na rodziców i sąsiadów, by udali się do wyborów. Na zakończenie roku szkolnego 1952/53 najlepsi uczniowie, po raz pierwszy po wojnie, otrzymali nagrody książkowe ufundowane przez komitet rodzicielski. W październiku 1953 roku nauczyciele otrzymali nowe zadanie. Po zakończeniu lekcji szkolnych musieli iść po domach we wsi i uświadamiać ludność w zakresie skupu zboża, ziemniaków, dostaw żywca, mleka oraz opłacania podatku.

W lipcu 1954 roku obchodzono uroczyście 10-lecie Polski Ludowej. Z tej okazji dokonywano podsumowań i zestawień. I tak: do roku 1944 we wsi było wykształconych tylko 3 osoby: jeden ksiądz /Stanisław Mirek TJ /, jeden teolog /chodzi pewnie o ojca Paschalisa Józefa Węgrzyna OFM/ i jeden ze średnim wykształceniem. W Polsce Ludowej zaś zostało wykształconych z Buchcic dwóch oficerów Ludowego Wojska Polskiego /Józef Noga i Jan Zając/, dwóch inżynierów i jeden wyższy urzędnik. Biblioteka szkolna do roku 1944 liczyła 25 książek, zaś na dziesięciolecie Polski Ludowej księgozbiór liczył 914 pozycji. Przed wojną nie było biblioteki gromadzkiej, zaś – jak zanotowano w kronice szkolnej - dzięki władzy ludowej jest w niej 148 książek. Od 7 listopada 1954 roku do ceremoniału szkolnego włączono uroczystą akademię z okazji rocznicy Rewolucji Październikowej. Po śmierci kierowniczki szkoły Stanisławy Wojnarskiej /18 października 1956 r./ obowiązki kierowania szkołą przejęła Aleksandra Dynarowicz i pełniła je aż do 1967 roku.

W roku szkolnym 1957/58 baza lokalowa szkoły poszerzyła się o trzecią salę lekcyjną w budynku podworskim, którą utworzono ze świetlicy dla młodzieży. W budynku tym zostało także wyremontowane mieszkanie dla jednego nauczyciela.



Od 1960 r. zaczęto myśleć o budowie nowej szkoły. Na zebraniu wiejskim został wybrany komitet budowy szkoły, którego przewodniczącym został Jan Piotrowski, sekretarz Gromadzkiej Rady Narodowej w Łowczowie. Na zebraniu tym podjęto uchwałę o opodatkowaniu się rolników po 400 zł. z hektara na rzecz budowy szkoły. Po zaniechaniu odkupienia parceli od Adama Łątki, postanowiono, że miejscem budowy będzie poszerzony teren starej szkoły. Z planów tych w tamtym czasie - z racji braku drogi i prądu - nic nie wynikło.

W latach 60-tych nauczyciele angażują się w pracę Kółka Przysposobienia Rolniczego oraz kursy kroju i szycia, przeprowadzanie spisu rolnego i zbiórki na rzecz Społecznego Funduszu Budowy Szkół. Piątego nauczyciela szkoła otrzymała dopiero od 1września 1963 r. Tym razem, by budowa mogła dojść do realizacji, rozpoczęto od poszerzania i utwardzania drogi. W pracach brała udział młodzież klasy szóstej i siódmej. Kiedy dowóz materiałów stał się możliwy, w październiku 1967 roku przystąpiono do budowy nowej szkoły. Generalnym wykonawcą było Tarnowskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego, a pomagali miejscowi murarze /zwłaszcza Adam Kamykowski, Józef Okaz, Julian Wajda, Kazimierz Próchnik, Alojzy Gierałt, Stanisław Ropski, Władysław Bałut/. Budową kierował początkowo Kazimierz Pyzik, później Jan Oćwieja. Bardzo łagodna zima 1967/68 nie przerwała prac i w styczniu wyciągnięto mury, a w maju budynek został przykryty stropodachem. Stary budynek szkolny - pod koniec maja 1968 roku - kupił na licytacji /za 14.000 zł./ Julian Płaczek i wybudował sobie dom mieszkalny, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży, przeznaczono na prace wykończeniowe. Rok szkolny 1967/68 to nie tylko rok budowy szkoły, ale także pierwszy rok klasy ósmej w szkole podstawowej i pracy nauczycieli w sześcioosobowym zespole pod kierownictwem Kazimierza Cygana. Naukę w nowym budynku szkolnym o powierzchni użytkowej 459 metrów kwadratowych, z sześcioma salami lekcyjnymi, pokojem nauczycielskim i gabinetem dyrektora, kuchnią, dwoma podręcznymi magazynami /w jednym urządzono bibliotekę/ oraz toaletami rozpoczęto 4 września 1968 r. Uroczyste otwarcie szkoły miało miejsce 10 listopada 1968 roku. Przybyli na nie: I sekretarz KP PZPR E. Michoń, wiceprzewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej W. Zydroń, przewodniczący Prezydium Powiatowej Rady Narodowej W. Krukiewicz, kierownik Wydziału Oświaty i Kultury KP PZPR A. Szymkiewicz, inspektor szkolny Fr. Łazarz, przewodniczący Prezydium Gminnej Rady Narodowej M. Jaworski i inni goście oraz mieszkańcy wioski. Po przemówieniu E. Michonia, uczennice obdarowały gości kwiatkiem i rozpoczęły się występy artystyczne. W nowym budynku rozpoczęło pracę już ośmiu nauczycieli /trzech uczących się, trzech po studium nauczycielskim i dwoje po dodatkowych kwalifikacjach/. Młodzież klasy ósmej wraz z nauczycielami - w listopadzie 1969 roku - zasadziła wokół ogrodzenia szkolnego 70 modrzewi, 15 topoli, 10 lip i kilka śliwek. Światło elektryczne zabłysło w szkole trzy miesiące później, niż w całej wiosce /30 listopada 1970 roku/, bowiem instalacja elektryczna, w oddanej dwa lata wcześniej szkole, miała usterki, których nie miał kto usunąć i dopiero po interwencji Wydziału Oświaty Powiatowej Rady Narodowej i Komitetu Powiatowego PZPR, Krakowskie Przedstawicielstwo Instytucji Budowlanych usunęło usterki. Wodę bieżącą doprowadzono do szkoły w pierwszych dniach listopada 1979 roku. Najpierw był to hydrofor, bowiem woda pod własnym ciśnieniem zostaje doprowadzona w 1985 roku. Nie była to woda najlepszej jakości. Z roku na rok - z powodu chemizacji rolnictwa - wzrastał w niej poziom szkodliwych substancji /typu azotany, fosforany/ i Sanepid coraz bardziej rygorystycznie podchodził do jej spożywania, aż w roku szkolnym 1999/2000 zabronił podawania jej uczniom /nawet po przegotowaniu/. Sytuację rozwiązało doprowadzenie w maju 2001 roku instalacji wodociągowej do szkoły i użytkowanie od 2001 roku wody miejskiej. Piece kaflowe zostały zburzone podczas remontu w wakacje 1985 roku. Zbiegło się to z trudnościami z zaopatrzeniem szkoły w opał i środki czystości. Palacze centralnego ogrzewania pracowali w szkole do lutego 1996 roku, kiedy to piece koksowo-węglowe zastąpiono piecami gazowymi.

Postępująca laicyzacja życia szkolnego dała o sobie znać w postaci nowych terminów ferii obowiązujących od roku szkolnego 1974/75: trzy dni w jesieni na prace środowiskowe, pięć dni na Boże Narodzenie, dwa tygodnie ferii na przełomie stycznia i lutego, a zakończenie roku szkolnego na początku czerwca. W zamiarach decydentów miało to osłabić rodzinne przeżywanie Bożego Narodzenia i utrudnić wizytę duszpasterską, a także - z racji wakacji - zmniejszyć udział dzieci w uroczystościach Bożego Ciała i oktawy eucharystycznej.

Rok szkolny 1975/76 przyniósł szkole buchcickiej nowego dyrektora, którym został mgr Mieczysław K. Furman i - w związku ze spadkiem liczby uczniów poniżej 120-tu - utworzeniem klas łączonych. Od tego też roku uczniowie buchciccy zaczynają w rywalizacji sportowej odnosić sukcesy nie tylko na szczeblu gminy, ale nawet nowego /utworzonego z dniem 1 VI 1975 r./ województwa tarnowskiego. Wtedy też we współzawodnictwie gminnym na najlepszy lokal wyborczy szkoła w Buchcicach zajmuje pierwsze miejsce. W tym okresie bardzo prężnie działa komitet rodzicielski, który rozmaitymi przedsięwzięciami /w tym zabawami/ zdobywa fundusze na imprezy, wycieczki, nagrody a także - w miarę pogarszania się aprowizacji – na paczki żywnościowe dla uczniów. Od 17 listopada 1980 roku działa w szkole buchcickiej nowy związek zawodowy nauczycieli "Solidarność", do którego zgłosiły akces cztery osoby, spośród ośmioosobowego grona pedagogicznego.

Po siedmiu latach, od 1981 roku powrócono do tradycyjnego w Polsce terminu rozpoczynania roku szkolnego, w dniu 1 września. Jest to także rok wdrażania Karty Nauczyciela. Nauka odbywa się przez pięć dni w tygodniu, a etat nauczycielski wynosi 22 godziny tygodniowo. Trzy lata później zostanie zmniejszony do 18-tu godzin. W związku z tym obsada nauczycielska zwiększa się do dziesięciu osób.

Ogłoszenie stanu wojennego /13 grudnia 1981 roku/ powoduje przerwę w prowadzeniu zajęć szkolnych, trwającą od 14 grudnia do 3 stycznia1982 roku i odbija się ujemnie na realizacji planów nauczania. W historii szkoły buchcickiej jest to trudny okres: zwiększa się liczba uczniów, którzy nie otrzymują promocji do klasy następnej /np. w 1986 roku było ich aż czternastu/, a inspektor Fr. Szeląg przeprowadza z nauczycielami indywidualne rozmowy weryfikujące. Jednym z powodów było wnioskowanie rady pedagogicznej /29 listopada 1984 roku/ o nadanie nauczycielce Irenie Sobyrze, Złotego Krzyża Zasługi. W roku szkolnym 1986/87, dotychczasowy dyrektor, M. K. Furman obejmuje stanowisko gminnego inspektora oświaty, a obowiązki dyrektora przejmuje /na jeden rok/ nauczyciel z Tuchowa mgr Piotr Mazurkiewicz.

Z okazji 50-tej rocznicy wybuchu II wojny światowej młodzież szkolna i nauczyciele wzięli udział w uroczystości religijno-patriotycznej pod obeliskiem ofiar II wojny. Inicjatorem i organizatorem tej uroczystości był ks. Zdzisław Puścizna i kombatanci A.K. Uroczystość ta zainicjowała starania o nadanie szkole imienia bohatera tej wsi, sierżanta Armii Krajowej, Józefa Siwaka, pseudonim "Waligóra". Komitet organizacyjny starań utworzyli: przewodniczący - dyrektor szkoły Mieczysław K. Furman, senator RP Andrzej Fenrych, prob. ks. kan. Zdzisław Puścizna, przewodnicząca M-G Rady Narodowej w Tuchowie Stanisława Burza, naczelnik Miasta i Gminy Tuchów Maksymilian Kras, sołtys wsi Mieczysław P. Babicz. Komitet zorganizował akcję zbierania podpisów w tej sprawie. Z Buchcic zebrano 196 podpisów, spoza Buchcic inicjatywę poparło 67 osób /w tym z rodzin pomordowanych w marcu 1944 roku/. Rada pedagogiczna szkoły podjęła uchwałę o nadaniu szkole imienia Józefa Siwaka "Waligóry" w dniu 7 marca 1990 roku. W ramach przygotowań do uroczystości - po wizycie delegacji u wojewody tarnowskiego - położono nawierzchnię bitumiczną na boisku szkolnym.

Uroczystości nadania szkole imienia w dniu 3 czerwca 1990 roku przewodniczył wikariusz generalny diecezji tarnowskiej bp Józef Gucwa. Od tej pory, w dniu 16 marca, uczniowie wraz z nauczycielami biorą udział w mszy świętej za pomordowanych, a w szkole odbywa się uroczysty poranek z udziałem rodziny patrona lub kombatantów Armii Krajowej.

Od września 1990 roku powróciły do szkoły lekcje religii, które dwukrotnie w okresie Polski Ludowej były usuwane ze szkoły. Najpierw w roku 1955/56. Kronika parafii tuchowskiej notuje: "Od 1 września do 1 listopada odbyła się szlachetna walka o naukę religii w wiejskich szkołach podstawowych". Rodzice nie posyłali dzieci do szkół. Wysyłane w tej sprawie delegacje do Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Tarnowie, do Wydziału Oświaty w Tarnowie, do województwa, a nawet do ministerstwa w Warszawie wracały z nadziejami. "U góry obiecywano religię przywrócić, w Tarnowie straszono karami, księżom przewodniczący rady Ciesielczyk odgrażał się aresztowaniem. Ludzi gnębiono przesłuchaniami, milicją, groźbami i obiecankami. brzmiała odpowiedź. Rodzice zwyciężyli, bo od 1 listopada przywrócono naukę religii w szkołach na wsi, a prawo nauczania dano ks. Mieczysławowi Pytce. Przywrócono również modlitwę przed nauką i zawieszono krzyże". Po raz drugi usunięto naukę religii ze szkół w lipcu 1961 roku. Tym razem zrobiono to centralnie, bo ustawą sejmową, zapowiadając w niej świecki charakter szkoły i całego szkolnego nauczania. Religii przez prawie trzydzieści lat uczono w punktach katechetycznych. Przez pierwsze dwa lata /1961-1963/ wynajmowano salę u Anny Ciszek w pobliżu szkoły. Nie było odpowiedniego wyposażenia. Zbiórką pieniężną na jego zakup zajmował się najpierw sołtys Jan Gawron /zebrał 180 zł/, a potem Jan Piotrowski /zbiórka dała 3.000 zł/.

W 1963 roku proboszcz tuchowski zawarł porozumienie z Franciszkiem Łabuzem /+2002/ na mocy której parafia zobowiązała się pomóc w wykończeniu izby na salę katechetyczną, a uczniowie mieli zagwarantowaną w niej naukę przez 15 lat. Od 1972 roku katechezy odbywały się w sali katechetycznej przy kaplicy, a po wybudowaniu plebanii - w sali parafialnej.

W latach 90-tych liczba uczniów w szkole systematycznie spadała, bo na przełomie tysiącleci wynosiła tylko 56-ciu.W związku z reformą systemu oświaty od roku szkolnego 1999/2000 stała się szkołą sześcioklasową z tym, że miała jeszcze klasę ósmą, natomiast od roku 2000/2001 tylko sześć klas z łączonymi zajęciami.

W roku szkolnym 2002/2003 zaczął niedomagać na zdrowiu dyrektor szkoły mgr Mieczysław Kazimierz Furman. Uskarżał się na bóle kręgosłupa. Podjęte leczenie nie przynosiło poprawy. Ostatnie lekcje przeprowadził w dniu 5 marca 2003 r. W nocy został przewieziony do szpitala w Tarnowie. Diagnoza lekarska nie dawała nadziei. Stan jego zdrowia pogarszał się z dnia na dzień. Wieczorem 17 marca przyjął sakrament namaszczenia chorych i wiatyk. Zmarł nad ranem 18 marca. Uczniowie byli wstrząśnięci tą śmiercią. Pogrzeb odbył się w Jodłowej, rodzinnej miejscowości dyrektora.

Obowiązki dyrektora szkoły przejęła Maria Barbara Mazur i pełniła je do końca istnienia Szkoły Podstawowej w Buchcicach, czyli do 31 sierpnia 2004 roku. Za czasów jej rządów szkołą powstała sala gimnastyczna, bowiem największą salę na parterze zaadoptowano i wyposażono w sprzęt gimnastyczny. Idąc z duchem czasu pani dyrektor wystąpiła z prośbą do Telekomunikacji Polskiej S.A., by kilka wycofywanych z użycia komputerów ofiarować buchcickiej szkole i – nie czekając na realizację petycji - zakupiła trzeci komputer z modemem i drukarką. W ten sposób – po zabezpieczeniu okien kratami – powstała sala komputerowa. Boisko szkolne zostało zabezpieczone przed zalewaniem wodą podczas wiosennych roztopów i ulewnych deszczy poprzez ułożenie betonowych korytek od strony północnej. Warunki do nauki zmieniły się zdecydowanie na lepsze.



Niestety, wobec spadku liczby dzieci we wsi i trudnej sytuacji finansowej w oświacie, rada miejska w Tuchowie przystąpiła do reorganizacji sieci szkolnej w gminie Tuchów. Na wiosnę 2003 roku opracowano plan restrukturyzacji. W jego ramach postanowiono m. in. o „wygaszaniu” Publicznego Gimnazjum nr 1 w Tuchowie, utworzeniu zespołu szkół w Karwodrzy /w związku z tym przyspieszono przebudowę dotychczasowego budynku/ likwidacji szkół podstawowych w Buchcicach, Mesznej Opackiej i Trzemesnej. Plan restrukturyzacji zaczęto ujawniać dopiero późną jesienią 2003 roku. Dnia 11 grudnia, w budynku szkoły odbyło się spotkanie mieszkańców Buchcic z burmistrzem gminy mgr Mariuszem Rysiem. Byli też autorzy planu restrukturyzacji /sekretarz gminy mgr Kazimierz Kurczab i radny Mieczysław Babicz/. Burmistrz przekonywał, że z racji małej liczby dzieci w Buchcicach i wysokich nakładów na wynagrodzenia dla nauczycieli, tutejsza szkoła /z klasami I – III/ stanie się filią Szkoły Podstawowej w Łowczowie. Starsi uczniowie będą dowożeni autokarem do Łowczowa. Alternatywą dla tego projektu jest utworzenie w Buchcicach szkoły społecznej prowadzonej przez osobę fizyczną lub prawną. Stanowisko gminy zostało przypomniane na zebraniu wiejskim w dniu 8 lutego 2004 r. Gmina uparcie trwała przy swoich planach, a zebrania wiejskie i spotkania z mieszkańcami były władzom samorządowym potrzebne jako tzw. „konsultacje społeczne”. Wzburzeni mieszkańcy wioski zaczęli się poważnie zastanawiać nad podjęciem kroków zmierzających do powołania szkoły społecznej. Decyzja taka zapadła na zebraniu rodziców w dniu 24 lutego 2004 r. Przybył na nie sekretarz gminy mgr Kazimierz Kurczab, który przedstawił projekt uchwały Rady Miejskiej w Tuchowie dotyczący zamiaru zmiany stopnia organizacyjnego szkoły buchcickiej do placówki oświatowej z klasami I – III. Na prośbę zgromadzonych wyjaśnił także zasady funkcjonowania i finansowania publicznej szkoły społecznej. Wobec powszechnej dezaprobaty zebranych dla propozycji zmiany stopnia organizacyjnego Szkoły Podstawowej w Buchcicach, zebrani – na wniosek inż. Bogdana Stefana – postanowili powołać stowarzyszenie, które na bazie lokalowej dotychczasowej szkoły, utworzy publiczną szkołę społeczną o klasach I – VI. On też zaproponował nazwę stowarzyszenia: „TOWARZYSTWO OŚWIATOWE w BUCHCICACH”. Wówczas to osoby zainteresowane powołaniem stowarzyszenia wpisały się na listę założycieli /31 osób/. Po złożeniu podpisów podjęto uchwałę o powołaniu do istnienia Towarzystwa Oświatowego w Buchcicach, „którego celem będzie tworzenie i prowadzenie placówek oświatowych, wyzwalanie i wspieranie inicjatyw społecznych, zmierzających do wzbogacenia możliwości edukacji dzieci i młodzieży oraz tworzenie warunków do ich pełnego rozwoju intelektualnego i fizycznego”. Prezesem Towarzystwa Oświatowego został inż. Bogdan Stefan, na którego barki spadły trudy dopełnienia formalności związanych z wpisem Towarzystwa do Krajowego Rejestru Sądowego. Nie obawiając się protestów społecznych, Rada Gminy Tuchów podjęła uchwałę o zamiarze likwidacji szkoły w Buchcicach i zmianie obwodów szkolnych /uczniowie starszych klas szkoły podstawowej do Łowczowa, a uczniowie gimnazjalni do Siedlisk/.

Święto patronalne szkoły, w 60. rocznicę bohaterskiej śmierci sierż. Armii Krajowej Józefa Siwaka „Waligóry” było obchodzone w dwóch etapach. Dnia 16. marca 2004 r. została odprawiona msza św. z udziałem uczniów, nauczycieli i – niestety – nielicznych mieszkańców Buchcic. W szkole miał miejsce uroczysty apel. Główne uroczystości miały miejsce przy obelisku na miejscu wydarzeń marcowych 1944 r. i odbyły się w niedzielę 6 czerwca 2004 r. Uroczystej mszy św. przewodniczył i wygłosił płomienne kazanie o czci Trójcy Przenajświętszej poprzez wierność obowiązkom, w tym miłości ojczyzny, ks. infułat dr Władysław Kostrzewa, oficjał Sądu Diecezjalnego w Tarnowie. Mszę koncelebrowali: diecezjalny kapelan kombatantów ks. prałat dr Piotr M. Gajda; dziekan tuchowski ks. mgr lic. Zbigniew Pietruszka; ks. prałat Władysław Gibała z Piotrkowic; ks. kan. Zdzisław Puścizna z Tarnowa – Krzyża. Pani dyrektor Maria B. Mazur powitała gości i wykonała pierwsze czytanie liturgii słowa. Drugie proklamował syn patrona szkoły p. Andrzej Siwak z Tuchowa, który także zatroszczył się o posiłek dla gości. Uroczystość uświetniły poczty sztandarowe kombatantów, strażaków i ludowców, orkiestra strażacka z Chojnika i zespół muzyczny p. Ewy Stanisławczyk. Byli obecni: radny p. Mieczysław Piotr Babicz i sołtys wioski p. Wiesław K. Kras oraz wierni z Buchcic i okolicy. Do Komunii św. przystąpiło 185 osób. Niestety, po mszy św. rozszalała się burza z ulewnym deszczem i program artystyczny oraz apel poległych odbyły się kilka dni później w Boże Ciało po zakończeniu procesji przy czwartym ołtarzu, który był usytuowany na miejscu niedzielnych uroczystości.

Po zakończeniu nauki w roku szkolnym 2003/2004 przystąpiono do realizacji uchwały Rady Miejskiej w Tuchowie o likwidacji Szkoły Podstawowej w Buchcicach. Kancelaria szkolna została spakowana i przygotowana do przekazania Gminnej Administracji Oświaty w Tuchowie. W bibliotece szkolnej zrobiono skontrum. Budynek został przygotowany do przekazania Towarzystwu Oświatowemu w Buchcicach.

Wraz z likwidacją dotychczasowej Szkoły Podstawowej i powołaniem nowej, noszącej nazwę: „Publiczna Szkoła Podstawowa im. sierż. AK Józefa Siwaka „Waligóry” w Buchcicach” nastąpiły duże zmiany kadrowe. Pełniąca obowiązki dyrektora Maria Barbara Mazur została przeniesiona do Szkoły Podstawowej w Siedliskach Tuchowskich; polonistka Maria Józefa Lisak zaczęła pracować w Szkole Podstawowej w Lubaszowej, nauczyciel języka niemieckiego Adam Trzciński wyjechał za granicę, a nauczycielka w-f Balbina Sajdak nie przedłużyła umowy o pracę. Nauczycielka nauczania początkowego mgr Anna Stanuch - po usilnych prośbach – została dyrektorem nowej szkoły. Zmiana nie nastąpiła tylko na stanowiskach nauczyciela oddziału przedszkolnego i katechety. W nowej szkole podjęli pracę: mgr Anna Mikos /polonistka/, mgr Maria Gładysz /przyroda/, mgr Janusz Poręba /wf/, mgr Małgorzata Mizera /język niemiecki/ i lic. Marcin Bąk /matematyka i informatyka/. Po kilku miesiącach - wskutek kłopotów zdrowotnych - pani dyrektor otrzymała długoterminowe zwolnienie lekarskie i wówczas obowiązki dyrektora przejęła p. Anna Mikos, a do pracy w klasach nauczania początkowego została przyjęta emerytowana nauczycielka z Dąbrówki Tuchowskiej p. Maria Sajdak /matka pracującej tutaj wcześniej Balbiny Sajdak/. W pierwszym roku funkcjonowania szkoły społecznej w Buchcicach uczyło się w niej 41 uczniów, a wyniki sprawdzianu klasy szóstej były na poziomie średniej wojewódzkiej i przewyższały wyniki innych szkół w gminie. W tym też roku szkoła otrzymała dziesięć komputerów, które zostały podpięte do neostrady. W każdą sobotę pracownia komputerowa została udostępniona mieszkańcom wioski. Z tej możliwości korzystali zazwyczaj uczniowie szkół średnich i studenci. Polepszyły się także materialne warunki do nauki. Wszystkie ławki szkolne otrzymały nowe estetyczne wierzchy, w sali oddziału przedszkolnego położono duży dywan, a czasie wakacji 2005 roku wyremontowano sanitariaty i zakonserwowano dach. Poczyniono także starania, by uczniowie mieli lepszy dostęp do szkoły, zakupując i układając betonowe płyty chodnikowe na ścieżce prowadzącej z Granic do szkoły.

W roku szkolnym 2005/2006 na stanowisko dyrektora została powołana p. mgr Elżbieta Fornal, dotychczasowa dyrektor Pałacu Młodzieży w Tarnowie. Z pracy w Buchcicach zrezygnowała p. Maria Gładysz, a nauczanie przyrody przejęła pani dyrektor. W tym też roku wszyscy uczniowie otrzymują w szkole drugie śniadanie /najczęściej kanapkę i połówkę drożdżówki/ oraz gorący napój /mleko, kakao lub herbatę/. Nie zjedzone resztki kanapek uczniowie nauczyli się składać w wyznaczonym miejscu. To także ma swój aspekt wychowawczy.

Może pojawić się pytanie o celowość dalszego funkcjonowania tak małej placówki oświatowej. Należy wtedy stwierdzić, że nauka w małych zespołach jest bardziej efektywna, a działanie wychowawcze znacznie skuteczniejsze. Świadczą o tym aspiracje uczniów, które zmieniają się na korzyść, bowiem każdego roku kilku z nich bierze udział w konkursach na szczeblu powiatu, a niektórzy zdobywali laury w konkursach wojewódzkich /Radosław Jan Bień z języka polskiego, Anna Małgorzata Samelzon z matematyki/. W międzypowiatowym konkursie literackim 2005, absolwentka tutejszej szkoły Angelika Maria Mazur zajęła pierwsze miejsce i - w nagrodę - jej praca została opublikowana na łamach Dziennika Polskiego. Coraz więcej uczniów /a w ostatnich latach zawsze ponad 60 %/ podejmuje naukę w szkołach maturalnych. Aktualnie /2007 r./ około dziesięciu absolwentów odbywa studia. Ostatnio ukończyli je: mgr inż. Tomasz Sylwester Sobyra, mgr inż. Grzegorz Adwent, mgr Radosław Jan Bień /kontynuuje studia doktoranckie/, mgr Aneta M. Adwent, mgr Anna Diana Mazur, mgr Jacek Banek i inż. Andrzej Wajda, który kontynuuje studia magisterskie. Wśród absolwentów szkoły, którzy zdobyli wyższe wykształcenie, wymienić należy: farmaceutę mgra Marka Kamykowskiego, mgra inż. Stanisława Piotrowskiego, mgra inż. Andrzeja Łątkę, mgra inż. Artura Babicza; nauczycieli: mgr Władysławę M. Nowak-Gacek i mgr Marię J. Lisak, oraz czterech kapłanów: Stanisław G. Pancerz CSsR /duszpasterz w Paczkowie/, Józef Mróz /dziekan dekanatu Mielec-Północ/, Maksymilian G. Żydowski OFM Bern. i Krzysztof A. Dynarowicz /kapelan szpitala w Mielcu/. Dyplom licencjata zdobyli: Katarzyna Romanek, Barbara Magdalena Wajda /kontynuuje studia magisterskie/, Zbigniew Okaz.

Opracował: ks. Andrzej Gerard Dyl katecheta i proboszcz w Buchcicach

PARAFIA


Wioska Buchcice od niepamiętnych czasów należała do parafii tuchowskiej. Kronika parafii św. Jakuba odnotowuje szereg razy aktywny udział buchciczan w życiu parafialnym. I tak np. tylko w czasach powojennych na złotym jubileuszu kapłaństwa prob. Aleksandra Rogoża /25 IV 1965 r./ w imieniu ojców przemawiał Jan Piotrowski. Po nawiedzeniu 139 rodzin przez kopię obrazu M.B. Częstochowskiej w dniach 25 VI - 12 XII 1967 r., Buchcice zakupiły - jako wotum za łaski nawiedzenia - złoty ornat i dalmatyki do kościoła w Tuchowie. Na dożynki w Tuchowie od lat przygotowywano wieniec i delegacja Buchcic udawała się do kościoła, by go pobłogosławić.

Z powodu dużej odległości od kościoła parafialnego, po II wojnie światowej, zaczęto myśleć o budowie kościoła w Buchcicach i odłączeniu się od parafii tuchowskiej. W 1947 roku powołano komitet budowy kościoła, którego przewodniczącym i równocześnie reprezentantem w tuchowskiej radzie parafialnej był Józef Kamykowski. Powstał projekt, by za cenę 15.000 zł kupić zabytkowy kościół z Siemiechowa. Po przychylnym ustosunkowaniu się do tego zamiaru bpa Jana Stepy, gromada - pismem z dnia 4 III 1952 r. - zwróciła się w tej sprawie do Wojewódzkiego Wydziału Kultury i Sztuki w Krakowie. W maju 1952 r. ks. Aleksander Rogóż odbył rozmowę z wojewódzkim konserwatorem zabytków dr Hanną Pieńkowską – Saita w czasie której ustalono, że dwóch delegatów z Buchcic celem dalszych pertraktacji ma udać się do Krakowa na rozmowy z dyrektorem Wydziału Wyznań mgrem Stefanem Pachołkiem. Niestety, nikt nie pojechał do Krakowa i sprawa upadła. W grudniu 1952 roku na plebanii w Tuchowie, z udziałem dziekana Ludwika Curyły, odbyło się posiedzenie komitetu z Buchcic. Proboszcz tuchowski odnotował: "Za sześć lat nic nie zrobili ani rachunków nie przedłożyli. Przyrzekli ks. dziekanowi przedłożyć rachunki z gospodarki 5 ha otrzymanymi z probostwa od ks. prob. Stanisława Kudeja, do końca bieżącego roku". W 1953 roku mieszkańcy Buchcic decydują się na budowę kościoła. W niedzielę, 6 września, Antonina Popielowa, w obecności geometry Młotkowskiego z Tuchowa i licznych świadków, złożyła oświadczenie, że oddaje proboszczowi tuchowskiemu "dwie parcele, jedną powyżej gościńca na kościół, drugą - niżej gościńca - na plebanię i budynki gospodarcze". Inż. Kulka z Tarnowa przybył na miejsce, zbadał teren i podjął się opracowania projektu kościoła i plebanii. Dwa tygodnie później, w niedzielę, 19 września, w obecności licznie zebranych mieszkańców poświęcono krzyż w miejscu, gdzie miał stanąć kościół. Komisja kościelna podczas wizji lokalnej w dniu 8 grudnia zatwierdziła usytuowanie kościoła: "ten plac jedynie nadaje się jako najwygodniejszy pod przyszły kościół parafialny dla obydwu gromad". W grudniu odbyły się "walne zebrania" w Buchcicach i Mesznej Opackiej.

W Buchcicach, z wyjątkiem kilku jednostek, spontanicznie opowiedziano się za budową kościoła i zadeklarowano pomoc. Ludność Mesznej Opackiej miała zastrzeżenia głównie w postaci braku odpowiedniej drogi łączącej obydwie miejscowości. Ale wybrano dwudziestoosobowy komitet budowy /po 10 osób z każdej wioski/ na czele którego stanął proboszcz Aleksander Rogóż. Z urzędu wojewódzkiego uzyskano pozwolenie na budowę kościoła. Komitet - na początku 1957 roku - przedstawił się biskupowi Janowi Stepie i uzyskał jego gorące poparcie. Postanowiono najpierw wybudować plebanię i kaplicę, a potem zabiegać o przydzielenie księdza, który by kierował budową kościoła. Buchciczanie poparli tę myśl i zadeklarowali na początek120 000 zł. Byli gotowi budować cegielnię powyżej placu pod kościół. Znawca technologii ceramiki budowlanej St. Przęczek z Tuchowa stwierdził, że w trzech miejscach ziemia nadaje się na cegłę.

Dnia 5 kwietnia1957 roku proboszcz zwrócił się do Kurii Diecezjalnej w Tarnowie z prośbą o erygowanie parafii w Buchcicach i "dołączył trzy egzemplarze planu sytuacyjnego". Kuria - pismem z dnia 24 maja 1957 roku - poleciła ks. Mieczysławowi Pytce zająć się tą budową. W czerwcu zaczęto gromadzić drewno, kamień i żwir. Zamiary spełzły na niczym, tylko wapno doczekało lat 70-tych i zostało wykorzystane przy budowie kaplicy. Inne materiały rozebrali mieszkańcy na budowę domów.

Początki odrębnego duszpasterstwa sięgają roku 1972, kiedy to ówczesny proboszcz i dziekan tuchowski, ks. Franciszek Kukla, zakupił w Buchcicach dom z budynkiem gospodarczym i działką ziemi z zamiarem przebudowy domu na kaplicę. O legalnej przebudowie w tamtych czasach nie mogło być mowy. Przygotowano zatem materiały i w dniu Święta Pracy, /1 maja/ 1973 roku, kiedy czujność władz komunistycznych była zmniejszona, przystąpiono do budowy kaplicy, w formie dobudówki do domu mieszkalnego. Kiedy nałożono konstrukcję dachową, władze administracyjne zamknęły i oplombowały budowę. Mieszkańcy jednak nie dali za wygraną i działali solidarnie: jedni stali na czatach i wypatrywali, czy od Tuchowa nie jedzie milicja, drudzy wykonywali prace wykończeniowe. Animatorem całej sprawy był ówczesny wikariusz parafii św. Jakuba w Tuchowie i katecheta w Buchcicach - ks. Bolesław Jewulski. Był za to szykanowany, pod pretekstem brawurowej jazdy odebrano mu pozwolenie na prowadzenie pojazdów mechanicznych. Proboszcz /ks. F. Kukla/ płacił kary nakładane przez kolegia, nękany był domiarami podatkowymi i wodzony na różne przesłuchania. Sołtys wsi - Alojzy Więcek - poniósł karne konsekwencje finansowe oraz stracił swój urząd. By załagodzić istniejące napięcia między władzą administracyjną a kościelną, ks. Bolesław Jewulski został ekskardynowany z diecezji tarnowskiej do diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Ale kaplica się ostała, miała 90 metrów kwadratowych powierzchni i zaczęto w niej odprawiać niedzielne nabożeństwa o godzinie 15-ej. Jej wygląd przedstawia poniższe zaproszenie na uroczystość poświęcenia sztandarów 17 sierpnia 1975 roku. Uroczystość patronalna kaplicy była wówczas obchodzona w niedzielę po liturgicznym wspomnieniu, wówczas jeszcze błogosławionego, Maksymiliana Marii Kolbego /14 sierpnia/.

Od wizytacji kanonicznej w 1975 roku w kaplicy odprawiano dwie niedzielne msze św. Szykany władz jednak nie ustały: na kaplicę nałożyły coroczny podatek lokalowy równowartości 20 ton cementu, nie chciano - by utrudnić dojazd do kaplicy i ukarać niesubordynowanych mieszkańców wioski - utwardzić drogi z Tuchowa do Buchcic. Opiekę duszpasterską nad Buchcicami, po wyjeździe ks. Bolesława Jewulskiego, objął ks. Władysław Januś, którego - w 1976 roku - biskup Jerzy Ablewicz mianował rektorem kaplicy. W kronice parafii zapisał on wówczas: "Nie ma tu komina, a więc ogrzewanie tylko elektryczne, żadnych instalacji sanitarnych - co sprawia duże kłopoty zwłaszcza w zimie. Gdy zabraknie prądu, co nie jest rzadkością, to chłodno i głodno, bo nie ma jak zrobić gorącej herbaty. Dzieci uczą się religii w kaplicy, w zimie - gdy sytuacja stała się nie do wytrzymania - u mnie w pokoju."

Dopiero w 1979 roku mieszkańcy Buchcic przystąpili do przebudowy budynku gospodarczego na plebanię. Znowu pojawiły się trudności, ponieważ brakowało rąk do pracy. "Przy tak małej ilości mieszkańców - pisze w kronice duszpasterz Buchcic - jakakolwiek praca idzie jak krew z nosa, ani funduszów, ani pomocy od ludzi". Wydział architektury zamykał budowę i brakowało możliwości zdobycia odpowiednich materiałów. Plebania jednak została zbudowana, chociaż wspomniane okoliczności dają dziś znać o sobie popękanymi ścianami, obwisłym sufitem nad salą parafialną, zawilgoconymi fundamentami i wodą stojącą w kotłowni i garażu.

Dnia 6 grudnia 1980 roku rektorat buchcicki zostaje przekształcony w parafię pod wezwaniem świętego Maksymiliana Marii Kolbego, a dotychczasowy rektor filii parafialnej otrzymuje nominację na pierwszego proboszcza Buchcic. W czerwcu 1981 roku, tuż przed kolejną wizytacją kanoniczną, ks. Władysław Januś przeprowadził się na nową plebanię. Podczas jego proboszczowania zostało zorganizowane duszpasterstwo parafialne obejmujące wiernych nie tylko Buchcic, ale i mieszkańców Mesznej Opackiej oraz części Łowczowa. Zbudowana w latach 70 -tych kaplica okazała się zbyt mała i nie dostosowana do licznych zgromadzeń liturgicznych /zbyt niski strop/. Zaistniała zatem potrzeba budowy kościoła z prawdziwego zdarzenia. Zadanie to spadło na barki drugiego z kolei proboszcza - ks. Zdzisława Puścizny, który w 1984 roku objął duszpasterstwo w Buchcicach. W skład komitetu budowy kościoła wchodzili: Tadeusz Sobyra, Mieczysław Adwent, Roman Banek, Ludwik Baran, Alojzy Ciszek, Bolesław Iwaniec, Edward Jasnosz, Tadeusz Węgrzyn z Buchcic; Ryszard Czenczek i Kazimierz Krogulski z Mesznej Opackiej oraz Jan Popek z Łowczowa. Rozpoczęto od gromadzenia drewnaz lasów okolicznych miejscowości. Przy jego pozyskiwaniu zaangażowało się wiele osób, a przy zwózce włożyli najwięcej trudu m. in.: Ryszard Bałut, Ryszard Czenczek, Stanisław Okaz, Kazimierz Próchnik, Wojciech Nawrocki, Tadeusz Sobyra. Miejscowa jednostka straży pożarnej postarała się o silos na cement. W maju 1985 roku obok wytyczonego miejsca budowy ustawiono krzyż, a dziekan tuchowski ks. F. Kukla poświęcił plac budowy. Teren pod budowę okazał się bardzo podmokły i ławice fundamentowe musiały zostać mocno zazbrojone. Przy pracach związanych z rozładunkiem materiałów pomagali mieszkańcy Mesznej Opackiej, a także młodzież miejscowej szkoły podstawowej. Położeniem stropu nad dolnym kościołem zakończono prace w 1985 roku. Wiosną następnego roku, mimo deszczowej aury, wykończono dolny kościół na tyle, że 22 czerwca mogły się w nim odbyć prymicje miejscowego rodaka - o. Maksymiliana Grzegorza Żydowskiego OFM.

W roku 1987 rozpoczęto prace przy wznoszeniu ścian górnego kościoła. Wykonują je miejscowi murarze: Andrzej Okaz, Józef Okaz, Tadeusz Węgrzyn z synami oraz fachowcy z Mesznej Opackiej. Za prace ciesielskie odpowiedzialny był Eugeniusz Piekarz, za zbrojarskie - Jan Lach, a koordynatorem wszystkich prac był Tadeusz P. Sobyra. W dniu 23 sierpnia 1987 roku abp Jerzy Ablewicz dokonał aktu wmurowania kamienia węgielnego w ściany wznoszonego kościoła. Rok 1988 to budowa wieży, wykonanie konstrukcji dachowej i wykończenie dolnego kościoła. Po jego poświęceniu przez biskupa Józefa Gucwę /14 maja 1989 roku/, wybudowana w latach 70-tych kaplica przestała pełnić funkcje kultowe i - za zgodą Kurii Diecezjalnej w Tarnowie - została rozebrana. Zaangażowanie parafian, talent organizatorski i przedsiębiorczość proboszcza ks. Zdzisława Puścizny, który w sposób godny podziwu zdobywał fundusze i animował do pracy, sprawiły, że 12 lipca 1992 roku biskup tarnowski Józef Mirosław Życiński dokonał konsekracji górnego, czyli właściwego kościoła.



W sierpniu 1992 roku nastąpiła zmiana proboszcza, bowiem ks. Zdzisław Puścizna został mianowany proboszczem w Tarnowie - Krzyżu. Trzecim proboszczem parafii buchcickiej został ks. Andrzej Gerard Dyl. Posiadając obszerne miejsce kultu należało skoncentrować się na pracach wykończeniowych i zadaniach duszpasterskich. Buchcice to parafia młoda, której brakuje wielu tradycji religijnych i wypróbowanych form pobożności. Mieszkańcy mieli do kościoła parafialnego w Tuchowie od trzech do dziesięciu kilometrów błotnistą lub zaśnieżoną drogą w zimie, a w lecie mokrymi od rosy ścieżkami. Do kościoła szło się więc wtedy, gdy było to nakazane przykazaniem. Trudno było wymagać obecności na roratach, nabożeństwach różańcowych, czy drodze krzyżowej. Brak tych tradycji widać do dziś. W dni powszednie niewiele osób przychodzi na mszę świętą, podczas deszczowej aury frekwencja na niedzielnej Eucharystii spada w sposób znaczny. Nie ma w zwyczaju, by przechodząc koło kościoła wstąpić na nawiedzenie Najświętszego Sakramentu. Wypracowanie tych form pobożności było przedmiotem troski parafialnej Rady Duszpasterskiej pierwszej /1992 -1997/, a także drugiej kadencji /1997 - 2002/. Opiekę nad ludźmi starszymi, chorymi, potrzebującymi pomocy sprawuje parafialny Oddział Caritas, liczący pięć osób. W 1998 roku powstał parafialny oddział Akcji Katolickiej, którego pierwszym prezesem została mianowana Beata Maria Stefan. Po upływie jej kadencji /w 2001 r./ Biskup Tarnowski ustanowił prezesem Bożenę Teresę Kloch. Członkowie oddziału z zapałem i gorliwością podejmują różne przedsięwzięcia o charakterze zarówno religijnym jak i społecznym. Podjęto nawet próbę wydania periodyku "Dwie korony". Mimo że w parafii nie ma zakładów produkcyjnych czy przedsiębiorców, którzy sponsorowaliby różnorodne inwestycje parafialne i cały ciężar utrzymania parafii spoczywa na mieszkańcach wioski, utworzono oddział Towarzystwa Przyjaciół Wyższego Seminarium w Tarnowie w liczbie 28 osób, który modlitwą i ofiarami wspiera serce diecezji.

Wielkim przeżyciem religijnym i ważnym wydarzeniem w historii parafii było nawiedzenie jej przez Maryję w kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Do tego dnia parafianie przygotowywali się przez nowennę tygodni, pieszą pielgrzymkę do sanktuarium Matki Bożej Tuchowskiej, okolicznościowe katechezy i spotkania grup parafialnych, a przede wszystkim przez parafialne misje, które poprowadził ks. mgr Stanisław Składzień, dziekan dekanatu Mielec – Południe. Pamiątką misji jest krzyż stojący przy schodach do kościoła z napisem: „Z Maryją wielbimy Boga” /na poziomej belce/ i „Misje 2000” /na belce pionowej/. Na czas nawiedzenia parafianie udekorowali swoje domy flagami i obrazami. Droga do kościoła została przyozdobiona stroikami na słupkach i girlandami. Członkowie Akcji Katolickiej zadbali o dekorację wnętrza kościoła. Podstawę pod obraz wykonał miejscowy stolarz Mieczysław Adwent. Uroczystość nawiedzenia rozpoczęła się 14 października 2000 roku o godz. 17,30. Po otwarciu drzwi samochodu – kaplicy zebrani wierni uklękli, proboszcz w ich imieniu złożył pocałunek na Obrazie i rozpoczęła się procesja do kościoła. Przy śpiewie pieśni obraz nieśli kolejno przedstawiciele ojców /Kazimierz Romanek, Marek Sobyra, Bogdan Szarkowicz i Stanisław P. Żydowski/, dziewcząt /Aneta M. Adwent, Anna D. Mazur, Agata Próchnik i Edyta W. Wojtanowska/, młodzieńców /Grzegorz Adwent, Zbigniew Rzońca, Artur Sobyra i Paweł Wajda/ i kobiet /w Dniu Edukacji Narodowej były to nauczycielki: Anna B. Furman, Maria J. Lisak, Maria B. Mazur i Ewa Wąsikowska/. W kościele strażacy ustawili Obraz na podium i rozpoczęło się powitanie. Po okadzeniu Obrazu, odczytaniu przez poprzedniego proboszcza ks. Zdzisława Puściznę ewangelii o nawiedzeniu Maryi i śpiewie Magnificat, odczytaniu przez dziekana tucholskiego ks. Jana Czaję telegramu Jana Pawła II i złożeniu kwiatów przez proboszcza parafii św. Jakuba w Tuchowie ks. Zbigniewa Pietruszkę, który przywiózł Obraz do Buchcic, powitali Maryję w Jasnogórskiej Ikonie: ks. Andrzej G. Dyl – proboszcz, Władysław W. Harańczyk /w imieniu rodziców/, Paulina S. Adwent /w imieniu młodzieży/ i dzieci: Angelika Mazur, Natalia Sobyra i Michał Popek /ministrant/. Koncelebrowanej mszy św. przewodniczył biskup Józef Gucwa, który w homilii ukazał Maryję jako oblubienicę Ducha Świętego i wzór dla rodzin oraz młodzieży. Sakrament bierzmowania przyjęło podczas tej mszy św. 14 uczniów ósmej klasy. Nocna procesja na cmentarz parafialny z modlitwami za zmarłych wyróżniała się liczną frekwencją wiernych i wywarła na uczestnikach mocne wrażenie. Mszę św. o północy w intencji powołań do służby w kościele koncelebrowali kapłani rodacy i byli duszpasterze. Homilię wygłosił ks. Józef Mróz, dziekan dekanatu Mielec – Północ. Uczestniczyły w niej siostry zakonne pochodzące z Buchcic: Krystyna /Genowefa/ Kawa ze Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy/, Honorata /Maria/ Albin z Zakonu Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej i Zbigniewa /Zofia/ Albin ze Zgromadzenia Służebniczek Dębickich. Nie mogła przybyć siostra Joanita /Adela/ Iwaniec ze Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej w Jaworznie. Podczas Apelu Jasnogórskiego i wotywy /o 9 –ej/ bardzo ciepło o czci Matki Bożej mówił ojciec Jan Bednarz OSPIE, towarzyszący Jasnogórskiej Ikonie w czasie peregrynacji. Nabożeństwo pożegnania zgromadziło wiernych nie tylko z Buchcic, ale również z Mesznej Opackiej. Wielu ze łzami w oczach wpatrywało się w oblicze Czarnej Madonny niesionej do samochodu – kaplicy. Oktawa nabożeństw dziękczynnych zakończyła uroczystość peregrynacji w Roku Jubileuszowym. Pamiątką nawiedzenia jest dziś całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu, którą parafia przeżywa corocznie w dniu 14 maja.

O autentyczności chrześcijańskiego życia w danym środowisku świadczą nowe powołania do służby w Kościele. Parafianie cieszą się młodzieńcem /Sławomir Jan Wojtanowski/, który w lecie 2000 roku rozpoczął nowicjat w zakonie Księży Werbistów i obecnie studiuje na Uniwersytecie Warmińsko – Mazurskim, przygotowując się do kapłaństwa. Ostatnie prymicje ks. mgra Krzysztofa Andrzeja Dynarowicza miały miejsce w maju 1994 roku. Żeńskie powołania zakonne są obecnie rzadkością. Parafia buchcicka modli się za swą rodaczkę/Joannę Łątka/, która w 2001 roku wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej i obecnie /2003 r./ odbywa nowicjat. W czerwcu 2001 roku dwóch spośród parafian /T. P. Sobyra i Wł. W. Harańczyk/ ukończyło kurs przygotowawczy nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej i otrzymali od Biskupa Tarnowskiego upoważnienia do wypełniania swej posługi.

Obraz parafii nie byłby pełny bez materialnych pomników religijności buchciczan, jakimi są kapliczki i figury przydrożne. W Buchcicach do naszych czasów ostały się tylko cztery. Najstarszą, bo z pierwszej połowy XIX wieku, jest kapliczka mszalna na skrzyżowaniu dróg do Łowczowa, Tuchowa i centrum wsi, na posesji Tadeusza P. Sobyry, syna Ludwika. Ufundowali ją właściciele dworu w Buchcicach po ocaleniu z rabacji /1846/. Jest to kwadratowa kaplica z kamienia, otynkowana, o dachu dzwonowatym, pokrytym gontem i wewnątrz sklepiona kolebkowo. Wejście zamknięte półkoliście, a w nim drzwi przeszklone o stolarce wielokwaterowej. Wewnątrz gipsowa figura Matki Bożej i żeliwny krzyż nagrobny, pochodzący ze zniesionego cmentarza cholerycznego. Kiedyś była w niej rzeźba Matki Boskiej z Dzieciątkiem o charakterze ludowego baroku, która obecnie służy jako feretron w kościele parafialnym. W kapliczce były od czasu do czasu odprawiane msze święte, aby - jak podaje kronika parafii tuchowskiej - "wierni mogli choć raz w życiu zakosztować dobrodziejstwa mszy św. w niedziele na miejscu". Tak było np. 18 maja 1958 roku i 20 sierpnia 1972 roku. Ta ostatnia msza była połączona z poświęceniem wieńców dożynkowych.

Druga kapliczka znajduje się przy drodze w Granicach między domami Lucyny i Marka Starzyków a Maryli i Józefa Gutów. Wzniesiona w 1903 roku z fundacji Tomasza Michalika. Jest ona murowana z cegły, prostokątna, otynkowana, z dachem dwuspadowym pokrytym cegłą, wewnątrz sklepiona zaostrzoną kolebką. Od frontu wejście zamknięte półkoliście, flankowane w narożach sterczynami zakończonymi krzyżami. W trójkątnym szczycie kolista wnęka. Wewnątrz ołtarzyk ujęty dwoma kolumienkami, a w nim oleodruk Matki Boskiej Nieustającej Pomocy oraz gipsowe figurki Serca Jezusa i Serca Najświętszej Maryi Panny. Na wiosnę 2003 roku – w stulecie wybudowania kapliczki – uroczystości jubileuszowe zgromadziły w Granicach wielu wiernych.

Obok domu nauczyciela /kiedyś dworu/, na parceli nr 1, jest kapliczka z przełomu XIX i XX wieku, fundacji właścicieli majątku. Na wysokim ceglanym czworokątnym postumencie znajduje się posąg Maryi Niepokalanej ze sztucznego kamienia. Przy figurze i wymienionych wcześniej kapliczkach w miesiącu maju gromadzą się mieszkańcy okolicznych domów i śpiewają litanię loretańską oraz pieśni maryjne.

Druga figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, ze sztucznego kamienia, znajduje się na posesji Heleny Kawalec /nr 43/. Wzniesiona na przełomie XIX i XX wieku przez nieustalonego fundatora, na kamiennym czworobocznym i ogzymsowanym postumencie. Figura Niepokalanej jest osłonięta blaszanym zadaszeniem, odnowionym w 2002 roku. Figura jest docelowym punktem procesji w jednym z dni krzyżowych.

Wspomnieć także należy o krzyżu na tzw. starym placu kościelnym. Został on postawiony w miejscu, gdzie w starej kaplicy znajdowało się tabernakulum. Krzyż został uroczyście poświęcony w krzyżową środę, 13 maja 1998 roku. Kiedyś obok kaplicy, w południowo - wschodnim rogu placu, stał drewniany krzyż wzniesiony z fundacji mieszkańców w 1973 roku, który po dwudziestu pięciu latach spróchniał i musiał być usunięty.

Bibliografia

1. Archiwum parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Buchcicach:

a/ Kronika parafii.

b/ Księgi metrykalne ochrzczonych, zaślubionych i zmarłych.

c/ Różne dokumenty: kościelne i świeckie.

2. Inne:

a/ Kronika Szkoły Podstawowej im. sierż. AK Józefa Siwaka "Waligóry".

b/ Jan Piotrowski: Mój pamiętnik.

3. Archiwum klasztoru oo. Redemptorystów w Tuchowie:

a/ Acta fundationis ecclesiae et prioratus ad Thaumaturgam Tuchoviensem Archicenobio Regali Tynecensis immediatae conscripta anno 1767.

b/ Album Confraternitatis Immaculatae Conceptionis Beatissimae Virginis Mariae, in quo nomina et cognomina Benefactorum, Protectorum, Promotorum, Fratrum et Sororum describuntur. A.D. 1699 die 1-ma Ianuarii.

4. Archiwum parafii św. Jakuba w Tuchowie:

a/ Album Archiconfraternitatis SS-mi Rosarii Beatissimae Virginis Mariae in Ecclesiae Preposit. Parochiali Tuchoviense OSB ad S. Iacobum Ap. Fundatae per Magnificum D. Paulum Śreniawa Anno Domini 1615, 14 Novembris.

b/ Historia kościoła parafialnego w Tuchowie, napisana przez Bolesława Miętusa w 1913 r.

c/ Kronika parafii św. Jakuba

d/ Metricae baptisatorum, copulatorum et mortuorum parochiae tuchoviensis ab anno 1764.

5. Archiwum Wojewódzkie w Krakowie, Oddział w Tarnowie - Dokumenty dotyczące sołectwa Buchcice.

6. Jan Długosz: Liber Beneficiorum, t. III, Kraków 1864.

7. Polski Słownik Biograficzny, Wrocław 1975.

8. Słownik Geograficzny, Warszawa 1892.

9. Starodawne prawa polskiego pomniki, t. IX, Kraków 1889.

10. Tarnów. Dzieje miasta i regionu, t. 1 - 3, Tarnów 1981.

11. Stanisław Derus: Tuchów i okolice, Tuchów 1992.

12. Tenże: Między Wisłoką a Dunajcem. Zarys historii I Batalionu 16 Pułku Piechoty AK "Barbara".

13. Jan Kozioł: Straceńców los, Tuchów 1998.

14. Ludwik Dębicki: Z dawnych wspomnień /1846-1848/, Kraków 1903.

15. Kazimierz Plebanek - Stanisław Madeja: Sanktuarium Matki Bożej Tuchowskiej. Przewodnik, Tuchów 1986.

16. TeMI: r. 1990, numery z 15 kwietnia /art. Kościół zbuduje i w kapeli zagra/ i 20 maja /W imię prawdy/.

D O D A T E K



: wp-content -> uploads -> 2013
2013 -> Rozwoju kultury
2013 -> Rozkład zajęĆ w semestrze IV rok akademicki 2013/2014 rok II grupa t1
2013 -> Okręgowego związku piłki nożnej wałbrzych ►Adres siedziby
2013 -> Pedagogika nauczycielska
2013 -> Ochrona środowiska – rok I semestr I (zimowy) rok akademicki 2015/2016 aktualizacja 10. 10. 2015r
2013 -> Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Tarnowie Zakład Filologii Polskiej Kierunek: filologia polska
2013 -> Terminy dyżURÓW nauczycieli akademickich rok akademicki 2015/2016 – semestr zimowy
2013 -> Terminy dyżurów w semestrze zimowym w roku akademickim 2014/2015
2013 -> Terminy dyżurów Wykładowców Zakładu Filologii Polskiej w semestrze zimowym w roku akad. 2014/2015
2013 -> Projekty systemowe. Formularz wniosku wstępnego ze wskazówkami


1   2   3   4   5


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna