Kształtowanie się Polski niepodległej, wielkie zwycięstwa i osiągnięcia Polski



Pobieranie 104.46 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar104.46 Kb.

Materiały do I etapu konkursu historycznego „Wypędzenia, wywózki, martyrologia i zwycięstwa Polaków. Kształtowanie się Polski niepodległej, wielkie zwycięstwa i osiągnięcia Polski

dr Danuta Wróbel

Kardynał August Hlond – wielki Prymas Polski, syn Ziemi Śląskiej
Kardynał August Hlond postać nietuzinkowa i bardzo zasłużona dla Śląska, ale aby mówić o jego dokonaniach warto się przyjrzeć początkom jego życia. Rodowity Ślązak - pochodzący z Brzęczkowic (obecnej dzielnicy Mysłowic1). Urodził się 5 lipca 1881 roku w rodzinie Jana i Marii z Imielów. Warunki materialne były tam bardziej niż skromne. Ojciec, pracując na kolei, zarabiał niewiele, a matka zajmowała się wychowywaniem potomstwa. Rodzice wychowywali swoje dzieci (razem dwanaścioro) w atmosferze głębokiej religijności i w szczerze polskim duchu, praca przeplatała się z modlitwą, poważnie traktowano wszystkie obowiązki. Po ukończeniu pięcioklasowej szkoły podstawowej w Mysłowicach, tylko przez kilka miesięcy był uczniem mysłowickiego gimnazjum, po czym wyjechał wraz z bratem Ignacym do Włoch2. Po ukończeniu nauki w gimnazjach salezjańskich w Valasalice i Lombarisko koło Turynu, wstąpił do zgromadzenia. W latach 1897 - 1900 studiował na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, gdzie uzyskał tytuł doktora filozofii.

Jeszcze w czasie studiów w Rzymie pracował dodatkowo z młodzieżą w oratorium świątecznym, realizując tym samym charyzmat zgromadzenia salezjańskiego. Dość często pełnił tam także obowiązki sekretarza prokuratora generalnego zgromadzenia, który polecał mu nie tylko prowadzenie korespondencji, ale czasami załatwianie pewnych spraw w dykasteriach rzymskich3. Niewątpliwie ta ostatnia „praktyka” była bardzo pomocna, kiedy przyszło mu organizować Administrację Apostolską i Diecezję Katowicką.

Po powrocie do Polski (1900r) pracował w Oświęcimiu jako wychowawca, nauczyciel i redaktor „Wiadomości Salezjańskich”. Ponadto pomagał w wydawaniu różnych broszur dotyczących zgromadzenia4.

Dnia 23 września 1905 otrzymał w Krakowie święcenia kapłańskie. Został kapelanem schroniska dla młodzieży i jednocześnie studiował humanistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 1907-09 jako dyrektor nowo otwartego Salezjańskiego Zakładu Wychowawczego w Przemyślu, kontynuował studia filologiczne we Lwowie.

Charyzmat Zgromadzenia Salezjańskiego, do którego wstąpił i praca wśród młodzieży, były bez wątpliwości przyczynkiem do jego późniejszej troski o sprawy młodych ludzi na terenie Administracji Apostolskiej i Diecezji Śląskiej.

Od 1909 w Wiedniu zajmował się budową domu i gimnazjum, ożywiając działalność zgromadzenia. W latach 1919 - 22 pełnił urząd inspektora w nowo erygowanej prowincji austriacko - niemiecko - węgierskiej z  siedzibą w Wiedniu, Trzydziestoośmioletni zakonnik reorganizował istniejące zakłady swego zgromadzenia i otwierał nowe. Działał tam także wśród Polonii5. Spotykał się z wybitnymi postaciami ze sfer towarzyskich i  politycznych. W Wiedniu poznał go też Achilles Ratti, nuncjusz apostolski w Polsce, a późniejszy papież Pius XI6. To spotkanie miało niewątpliwie wpływ na późniejsze losy, (tzn. na nominację) księdza Augusta Hlonda na Administratora Apostolskiego. Trudno jednak dokładnie określić tę zależność. Być może miał w tym swój udział mons. Giovanni Genocchi, który będąc mianowany wizytatorem apostolskim Ukrainy, przez dłuższy okres czasu (zwłaszcza podczas wojny polsko - bolszewickiej) przebywał w zakładzie salezjańskim w Wiedniu.


Ks. August Hlond – pierwszy administrator i biskup katowicki

Tyle w wielkim skrócie o początkach życia pierwszego biskupa katowickiego. Kolejny jego etap będzie dotyczył działalności Ks. Augusta Hlonda jako Administratora Apostolskiego i pierwszego Biskupa Katowickiego, zanim jednak przejdziemy bezpośrednio do tej działalności spróbujmy przyjrzeć się sytuacji, która wytworzyła się na Górnym Śląsku po odzyskaniu niepodległości przez Polskę.

W dniu 15 lipca 1920 roku na mocy ustawy konstytucyjnej ustanowiono województwo śląskie. Wtedy, mimo iż jeszcze nie została ostatecznie ustalona przynależność państwowa tego terytorium, postanowiono, że z terenów Śląska, które zostaną włączone do Polski będzie utworzone odrębne województwo, mające status autonomiczny (art. 1 Statutu Organicznego Województwa Śląskiego). Decyzja ta miała nie tylko charakter administracyjny, ale może przede wszystkim polityczny7. Ustawę tę można było wprowadzić w życie dopiero po trzech zbrojnych powstaniach śląskich (1919, 1920, 1921) i wojnie z Czechami (1919). Formalne warunki do realizacji tych postanowień zaistniały w połowie 1922 roku8. Wtedy też rozpoczęto akcję przejmowania terenu, która zakończyła się 9 lipca9. Utworzone województwo śląskie, było najmniejszą jednostką administracyjną drugiej Rzeczypospolitej, obejmowało zaledwie 1,1% powierzchni Polski10, jednak było zamieszkiwane przez 4,4% ludności kraju, co dawało najgęstsze zaludnienie. Na jednym kilometrze kwadratowym zamieszkiwało ponad 300 osób, podczas gdy w pozostałych częściach Polski wskaźnik ten wynosił 80 osób11.

Pierwszym i zasadniczym problemem był fakt, że na jej terytorium złożyły się dwie niejednolite i historycznie ukształtowane części. Jedna z nich to dawny obszar Wikariatu Cieszyńskiego, który do końca pierwszej wojny światowej był pod zaborem austriackim, druga część - górnośląska wchodziła w skład zaboru pruskiego 12.


Regiony te dzieliło wiele spraw, wynikających chociażby z faktu, że Prusy i Austria były państwami stojącymi na różnym poziomie rozwoju społecznego i gospodarczego, posiadały odmienne ustawodawstwo, (co najłatwiej zauważyć w kwestii ustaw oświatowych) różną politykę w sprawie narodowościowej, kulturalnej i w wielu innych dziedzinach. Konsekwencją tego stanu rzeczy była nieprzystawalność rzeczywistości społeczno-politycznej i prawnej obu części województwa śląskiego: cieszyńskiej i górnośląskiej13.

Mimo, że w drugiej połowie XIX wieku Śląsk Cieszyński był obszarem dysponującym silnym i wszechstronnie rozwiniętym przemysłem, to jednak dominującą dziedziną produkcji nadal pozostało rolnictwo14.

Część górnośląska, włączona do nowoutworzonego województwa była trzykrotnie większa pod względem obszaru i prawie siedmiokrotnie pod względem zaludnienia od części cieszyńskiej15. Wschodnia część Śląska była w okresie międzywojennym najbardziej uprzemysłowionym obszarem Polski. Przeważał tu przemysł górniczy i hutniczy16.

Nie można zapominać, że region ten był zamieszkiwany przez ludność pochodzenia polskiego i etniczne grupy niemieckie. Z każdym też rokiem przybywała na Śląsk coraz większa liczba ludzi z innych dzielnic Polski 17.

Po ustanowieniu granicy między Polską a Niemcami teren Górnego Śląska opuściło około 70 tysięcy Niemców18. W drugiej połowie lat dwudziestych zmniejszyła się wprawdzie, choć nadal trwała, fala migracji ludności śląskiej. Duża część Ślązaków narodowości niemieckiej przeniosła się do Rzeszy Niemieckiej, natomiast na jej miejsce zaczęła przybywać ludność polska z terenów pozostających w granicach Niemiec, jak również z innych dzielnic Polski – głównie byli to mieszkańcy Małopolski19.

Ślązacy byli przekonani o własnej wyższości cywilizacyjnej i gospodarczej. Przekonania swoje umocnili poprzez obserwacje, które udało im się poczynić w czasie I wojny światowej, kiedy to walczyli w szeregach armii pruskiej lub austriackiej20. Zdawali sobie jednak sprawę z tego, że są przede wszystkim społeczeństwem robotników i chłopów. Praca, zwłaszcza fizyczna, była wartością, którą się chlubili. Sumienność w jej wykonywaniu, miała być „posagiem”, jaki Ślązacy ofiarują Rzeczpospolitej. Kolejną cechą wyróżniającą mieszkańców tego regionu była praworządność, poszanowanie cudzej oraz społecznej własności. Stan przestępczości na Śląsku należał do najniższych w Rzeczpospolitej. Przy czym te cechy bardziej uwidaczniały się na terenie Górnego Śląska, niż Śląska Cieszyńskiego21.

Przeważająca większość przybyszów nie znała historii Śląska i nie rozumiała jego tradycji oraz realiów określających takie, a nie inne zachowanie Ślązaków. Przybyła tutaj inteligencja nie spełniała oczekiwań miejscowej ludności, a braki i niedomagania nowoprzybyłych były niejednokrotnie powodem zgorszenia22.

Procesy migracyjne spowodowały zwielokrotnienie gęstości zaludnienia, wymieszanie zwyczajów, wartości i odmiennych mentalności przeniesionych przez ludność napływową. Efektem tych procesów był rodzący się podział na „swoich” i „obcych”23.

W takich warunkach należało się zatroszczyć o ducha nie tylko rodowitych Ślązaków, ale całej ludności mieszkającej w tym rejonie. Działalność duszpasterska w tak zróżnicowanym środowisku nie należała do łatwych. Przy czym należy wziąć jeszcze pod uwagę, że przyznany i objęty przez Polskę teren Górnego i Cieszyńskiego Śląska, należał według administracji kościelnej do diecezji wrocławskiej, która w większej swej części pozostawała w granicach Rzeszy Niemieckiej. I mimo iż kardynał Adolf Bertram (1859 1945)24 nie należał do zwolenników przyznania Polsce wspomnianego wyżej terenu, to jednak granica państwa dzieląca "jego" diecezję stała się faktem 25.

Po ustaleniu granicy należało uporządkować sprawy administracji kościelnej. W dniu 7 listopada 1922 roku, a więc w pięć miesięcy po objęciu Śląska przez Polskę, na mocy dekretu „Sanctissimus Dominus noster” została powołana Administracja Apostolska Śląska Polskiego. Administracja Apostolska podlegała bezpośrednio jurysdykcji Stolicy Apostolskiej.

Na stanowisko Administratora został powołany ks. August Hlond. Oprócz wspominanego i zdobytego wcześniej doświadczenia wydaje się, że na przyjęcie tego a nie innego kandydata na stanowisko Administratora Apostolskiego, miały również wpływ względy natury kościelnej i politycznej26. Ksiądz Hlond nie był bezpośrednio zaangażowany w działalność plebiscytową, posiadał obywatelstwo austriackie, był przełożonym inspektorii austriacko – węgiersko - niemieckiej, a przede wszystkim był Polakiem27.

Ks. A. Hlond przystąpił do organizacji administracji kościelnej na terenie mu powierzonym. Powołał wikariusza generalnego, dwóch notariuszy, a także sześciu konsultorów diecezjalnych (Kolegium konsultorów, łac. Collegio consutorum) – w Kościele katolickim organ struktur diecezji będący częścią Rady Kapłańskiej, do którego należy wykonywanie zadań doradczych powierzonych przez biskupa diecezjalnego, oraz posiadający szczególne uprawnienia w okresie wakatu stolicy biskupiej28) i dziesięciu konsultorów proboszczów. Rada administracyjna w liczbie czterech członków doradzała w sprawach gospodarczych i finansowych. Ponadto powstał sąd pierwszej instancji. Egzaminatorzy prosynodalni, cenzorzy książek, Komisja Biskupa do egzaminowania katechetów, a wizytatorzy religii zamykają skład urzędów.29

Jego działalność jednak nie ograniczała się tylko do załatwiania spraw administracyjnych, ale jak dobry duszpasterz, przede wszystkim zajmował się wiernymi powierzonymi jego pieczy. W swoim pierwszym liście pasterskim zawarł program swojego pasterzowania.

Pragnę się z wami jak najprędzej zapoznać i dlatego odwiedzać was będę w waszych parafiach, po miastach i wioskach. Chcę was powitać przy pracy, czy to w przemyśle, czy na roli. Chcę się z wami pomodlić w waszych pięknych kościołach, udzielić wam Ducha św. przez sakrament bierzmowania, pobłogosławić waszą dziatwę w szkołach, odwiedzić waszych chorych po szpitalach i zżyć się z wami zupełnie.



Przychodzę do was z jasnym i ustalonym programem. Pracowałem! dotąd w Zgromadzeniu Salezjańskim pod hasłem: Daj mi duszę, resztę zabierz, i z tymże hasłem, z wyraźnego polecenia Ojca świętego, przybywam do dusz waszych, które odtąd są powierzone mej pieczy i za które odtąd przed Bogiem odpowiadam. A więc zadaniem moim będzie prowadzić was drogą wiary i cnoty do Boga, do nieba, utwierdzając, krzepiąc, oświecając, podnosząc, ratując. Wszyscy mają prawo do mej miłości, do mej pracy i opieki i wszystkim chcę służyć, wszystkimi się zająć, aby wszystkich Chrystusowi pozyskać.”30

Aby dotrzeć do wszystkich wiernych Administracji Apostolskiej, księdzu administratorowi była potrzebna grupa kapłanów, która prowadziłaby działalność duszpasterską w poszczególnych parafiach. Oczywiście na tym terenie pozostali kapłani, pracujący tutaj przed utworzeniem nowej organizacji Kościelnej, jednak zwiększająca się liczba ludności wymagała zwiększenia liczby duszpasterzy. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości klerycy pochodzący z Górnego Śląska pragnęli uczyć się w polskim ośrodku akademickim a nie w niemieckim Wrocławiu. Początkowo z Wrocławia do Krakowa wyjechała grupa pięciu studentów, aby tam właśnie kontynuować swoje przygotowania do kapłaństwa, później dołączyli do nich następni. Oni to najpierw na własną rękę, a później z pomocą księży z powstałej Administracji Apostolskiej rozpoczęli studia teologiczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, a zamieszkali w domu przy ulicy Grabarskiej 13. Na drzwiach swojego mieszkania napisali kredą „Śląskie Seminarium Duchowne31.

Po ustanowieniu Administracji Apostolskiej Śląska Polskiego ks. August Hlond zajął się sprawą śląskich teologów studiujących w Krakowie. Zaoferowaną pomoc Administratora Apostolskiego miał koordynować ks. Wawrzyniec Pucher. 28 grudnia 1922 roku ks. A. Hlond otrzymał informację, że ojcowie Jezuici wyrazili zgodę na pobyt kleryków w konwikcie, a 8 stycznia 1923 studenci teologii przeprowadzili się do nich32. W 1925 roku ks. Stanisław Maśliński rozpoczął prace nad wybudowaniem gmachu Seminarium Śląskiego. Przeprowadzka do nowego budynku w Krakowie przy ul. Mickiewicza 3 nastąpiła w dniu 14 października 1927 roku33, a jego poświęcenie odbyło się 28 listopada 1929 r.34. Jednak w tym czasie już biskupem katowickim był Arkadiusz Lisiecki.

Wypływająca z ducha salezjańskiego troska o młodzież, znalazła swoje odzwierciedlenie w działalności Augusta Hlonda jako Administratora Apostolskiego. Tym między innymi można uzasadnić fakt, że jednym z  pierwszych rozporządzeń nowego administratora apostolskiego była sprawa uregulowania nauki religii w szkołach powszechnych35. Troszczył się również o gromadzenie młodzieży w różnych grupach i stowarzyszeniach. Wśród grup młodzieżowych na czoło wysuwały się Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej. W lutym 1919 roku na Ogólnopolskim Zjeździe Społecznym w Warszawie, postanowiono mu nadać charakter oficjalnej organizacji młodzieżowej w Polsce. W myśl powziętych postanowień, jeszcze tego samego roku, zorganizowano ogólnopolski związek pod nazwą Zjednoczenie Młodzieży Polskiej w Poznaniu36. Pierwsze próby jednoczenia Stowarzyszeń Młodzieży Polskiej na Śląsku, w myśl zasad przyjętych na zjeździe w Warszawie, podjęto już w 1919 roku. Znaczny rozwój organizacyjny Stowarzyszeń został odnotowany z chwilą utworzenia Administracji Apostolskiej37. Ks. A. Hlond chciał skorzystać z doświadczeń poznańskich i w marcu 1923 roku skierował prośbę do Wikariatu Generalnego w Poznaniu o oddelegowanie ks. Leopolda Biłki na Górny Śląsk, aby ten pomógł w organizacji Związku Młodzieży Polskiej na terenie Administracji Apostolskiej38.

Jednoczenie i gromadzenie młodzieży wokół Kościoła oraz przekazywanie im wartości chrześcijańskich, to jeden z celów realizowanych przez duszpasterzy. W sposób szczególny uwidaczniało się to w „Święto Młodzieży” ustanowione przez ks. A. Hlonda w 1923 roku. Administrator Apostolski wybrał na patrona tegoż święta św. Stanisława Kostkę. Chciał, aby jego przykład zachęcał młodzież do aktywności na rzecz zmiany sytuacji moralnej, a także do pracy na rzecz rozwoju gospodarczego, który jednak powinien być zgodny z nauką Chrystusa39. Pragnął, aby młodzież w sposób zasadniczy dystansowała się od propagandy komunistycznej i socjalistycznej oraz by broniła swojej wiary40. Co roku z okazji „Święta Młodzieży”, ks. August Hlond jako administrator apostolski, a później jako biskup katowicki kierował do młodzieży specjalne orędzie. W ten sposób po raz kolejny (po zaangażowaniu w sprawy szkolnictwa) bp. A. Hlond dał dowód swojego zaangażowania w sprawy wychowania i kształtowania postaw wśród młodzieży. Zdawał sobie sprawę, że właśnie ten wiek ma duże znaczenie dla dalszego życia i właśnie wtedy najłatwiej pozyskać albo utracić młodego człowieka dla Kościoła.

Długoletni wychowawca młodzieży i sam pełen werwy młodzieńczej, zwrócił się do młodzieży z gorącym apelem, w nawiązaniu do II Śląskiego Zjazdu Katolickiego, w którym młodzież poprzez swój liczny udział wprawiła go w zachwyt. O niej mówił: „Z oczu biła wam młodzieńcza pewność siebie a w obradach i postanowieniach wyrażała się uroczyście i niedwuznacznie wasza nieugięta wola: wnosicie w strupieszały organizm społeczeństwa ożywcze tchnienie Chrystusowe. I wtedy stanęła jasno przed oczyma mego ducha cała potęga młodzieży śląskiej, zrzeszonej pod Krzyżem. Widziałem jej niezliczone szeregi zdrowe, dziarskie, ciągle wzrastające. Szli pod osłoną szumiących sztandarów rośli młodzieńcy, szły panny w malowanych strojach i wieńcach mirtowych, szła młodzież o twardych do pracy dłoniach, szły w barwnych rogatywkach szkoły. O rozpromienionych twarzach, karni, zgodni, szli boskim ogniem w sercu ratować drogie plemię śląskie, które ich jako zbawców radośnie witało i obrzucało kwiatami. Postanowiłem urzeczywistnić tę wizję, która się w duszy mej zrodziła z zachwytu nad wami. Postanowiłem stworzyć na Śląsku młodzieńcze wojsko Chrystusowe i oto dziś zwracam się do was z arcypasterskim wezwaniem: w szeregi … podnoszę głos swój arcypasterski i wołam: wstępujcie w szeregi katolickie. Jako takie wskazuję wam Stowarzyszenie Młodzieży Katolickiej i Kongregacje Mariańskie. Wstępujcie do nich gromadnie!”

Podobnie jak do młodzieży, z gorącą prośbą zwrócił się do mężczyzn, by wstępowali do Ligi Katolickiej, powołanej na II Śląskim Zjeździe Katolickim w Królewskiej Hucie (Chorzów) we wrześniu 1923 r. Od nich to pragnął, by zebrali się w szeregi świadomych swej katolickości mężczyzn, by byli współodpowiedzialni za tworzenie i przywracanie katolickiego oblicza Śląskiej ziemi. Oni to mieli stanowić sprężystą grupę, u której będzie mógł zasięgnąć rady, poprosić o współpracę i pomoc. Wierzył, że mąż i ojciec głęboko religijny będzie dobrym stróżem wiary w swej rodzinie. Nadzieje takie nie były bezzasadne, bowiem mężczyźni na Śląsku mieli swoiste poczucie własnego honoru i ukochania Kościoła. W słowach przemówienia dał również wyraz chlubnego świadectwa o ich pobożności i dlatego, doceniając ich wielką wartość, chciał, by zaangażowali się w działanie w ramach Ligi Katolickiej. Przez swoje działanie ks. August Hlond był pionierem Akcji Katolickiej41.

Rok 1924 był czasem kryzysu gospodarczego i szerzącej się biedy. Dotychczasowa działalność charytatywna była prowadzona przez różne organizacje parafialne, zakonne, a nawet świeckie. Władze kościelne dostrzegały, że rozproszenie aktywności dobroczynnej i brak koordynacji działań w tym zakresie, na skalę szerszą niż parafia, szkodzi tej ważnej dziedzinie posłannictwa Kościoła. Do takich samych wniosków dochodzili również działacze organizacji świeckich. Tak na przykład w dniu 22 marca 1924 roku członkowie Klubu Obywatelskiego w Katowicach skierowali do wszystkich organizacji dobroczynnych rezolucję, w której wzywali do skupienia całej działalności w jedno towarzystwo, aby tym skuteczniej pomagać potrzebującym42.

Przewodniczący Klubu Obywatelskiego zwrócił się również w tej sprawie do administratora apostolskiego. Ponieważ już od początku istnienia Administracji Apostolskiej Śląska Polskiego ks. A. Hlond nosił się z zamiarem uporządkowania akcji charytatywnej w podległym sobie Kościele lokalnym, dlatego też poparł tę inicjatywę43.

Ks. A. Hlond latem 1924 roku powołał do życia Diecezjalny Sekretariat Dobroczynności, na czele którego stanął ksiądz Maksymilian Wojtas44. Celem sekretariatu było organizowanie akcji dobroczynności w parafiach i zespolenie w jedno istniejących już instytucji i towarzystw dobroczynnych45. Sekretariat miał być również otwarty na inicjatywy charytatywne innych wyznań46. Administrator apostolski w dniu 27 lipca 1924 roku, na łamach „Rozporządzeń Administracji Apostolskiej Śląska Polskiego”, wezwał do tworzenia tanich kuchni ludowych, zaopiekowania się inwalidami i żebrakami, popierania działalności zmierzającej do złagodzenia bezrobocia, zaś w sposób szczególny do zajęcia się dziećmi, dbając o ich potrzeby materialne, ale może przede wszystkim duchowe47.

Doświadczenie w pracy redakcyjnej w sposób pełniejszy pomogło księdzu A Hlondowi docenić znaczenie prasy katolickiej. W okresie jego rządów jeszcze jako Administratora Apostolskiego doprowadził do założenia tygodnika „Gość Niedzielny” i „Sonntagsbote” oraz troszczył się o ich rozwój48.

To tylko niektóre przykłady duszpasterskiej i społecznej działalności Administratora Apostolskiego ks. Augusta Hlonda.

28 października1925 roku, papież Pius XI wydał bullę „Vixdum Poloniae unitas”, w której powołał nowe diecezje w tym także katowicką.49 Zaś w dniu 14 grudnia 1925 roku mianował biskupem katowickim dotychczasowego Administratora Apostolskiego księdza A. Hlonda. Został on konsekrowany na biskupa przez kardynała metropolitę warszawskiego Aleksandra Kakowskiego, biskupa pomocniczego z Poznania Stanisława Łukomskiego i z Krakowa Anatola Nowaka w dniu 3 stycznia 1926 roku50. Jednak tylko sześć miesięcy „władał” diecezją.
Biskup August Hlond – Prymas Polski

Po śmierci kardynała Edmunda Dalbora powstał vacat na stolicy prymasowskiej. Różne były pogłoski o kandydatach na ten urząd, jednak w ostateczności w dniu 24 czerwca 1926 roku arcybiskupem gnieźnieńsko - poznańskim i prymasem Polski został biskup August Hlond51. Pierwszy biskup śląski rządy w archidiecezji gnieźnieńskiej objął w dniu 2 października 1926 roku52.

Śląsk cieszył się, że to właśnie jemu przypadła najwyższa godność w polskiej hierarchii kościelnej. Gdy odjeżdżał z Katowic, górnicy i hutnicy stanęli wzdłuż torów, żegnając go owacyjnie53 Uroczyście i owacyjnie witano go również w Poznaniu, jednak duchowieństwo Wielkopolski w pierwszych tygodniach było zawiedzione i rozczarowane. Istniało przyzwyczajenie, które przeszło nawet w tradycję, że na stolicy prymasowskiej najczęściej zasiadali kapłani z Wielkopolski. Istniało przeświadczenie, że ten region ma wielu kapłanów, godnych pasterskiej posługi arcybiskupa poznańskiego i gnieźnieńskiego. Tymczasem przychodzi biskup z innej diecezji, najmłodszej w Polsce i w dodatku przybywa do Wielkopolski zakonnik. Zakonników traktowano tutaj jako księży niższego stopnia. Ponadto w przemówieniach abpa Augusta Hlonda poznaniaków raziły słowa i akcent śląski. Krytykowali je, twierdząc, że przemówienia przypominają słowa wiejskiego proboszcza. Koła ziemiańskie i arystokracja pragnęła mieć arcybiskupa legitymującego się herbem rodowym. Pragnąc nawiązać bezpośredni kontakt z duchowieństwem, w pierwszych tygodniach złożył osobiście wizyty niektórym proboszczom i tym gestem, jak na owe czasy bardzo demokratycznym, zjednał sobie przychylność wśród duchowieństwa. Księża początkowo uprzedzeni do nowego ordynariusza dość szybko zmieniali swoje nastawienie, wiedząc i doświadczając, że spotykają się z wybitną indywidualnością w osobie ks. abpa Augusta Hlonda. 54.

W listopadzie odbył się w Poznaniu doroczny VII Zjazd Katolicki. Z tej okazji nowy prymas wygłosił swoje pierwsze przemówienie, które zakończył „nakazami dla narodu”:

1/ wyzwolenia się z pęt laicyzmu i uzdrowienia życia prywatnego i publicznego duchem Chrystusowym;

2/ jedności i zgody na gruncie kościelnym, na którym jedynie może się okazać zespolenie społeczeństwa bez względu na przynależność partyjną, na poglądy i zapatrywania;

3/ wiary w przyszłość narodu, jeżeli Chrystus królować będzie;

4/ ufnej i zgodnej pracy dla Boga i Ojczyzny55

W niedługim czasie specjalny kurier papieski hr. Carlo Canale z Rzymu przybył z radosną wiadomością o nominacji kardynalskiej dla arcybiskupa Augusta Hlonda Prymasa Polski. Wiadomość tę przyjęto z powszechnym aplauzem. Spodziewano się jej zaraz po objęciu stolicy prymasowskiej, i dlatego z niecierpliwością wyczekiwano najbliższego Konsystorza. I tak się stało. Pius XI na tajnym konsystorzu 20 czerwca 1927r. ogłosił nominację 6 nowych kardynałów, wśród nich znalazł się ks. abp A. Hlond jako najmłodszy z całego Kolegium Kardynalskiego. Nominacja ta pociągnęła cały szereg zewnętrznych uroczystości. W 9 dni później tj. 29 VI 1927 r. na Zamku Warszawskim prezydent Ignacy Mościcki nałożył biret kardynalski na głowę Prymasa. Ceremonia ta była nawiązaniem do dawnej tradycji przedrozbiorowej, kiedy to królowie polscy z upoważnienia papieskiego nakładali birety polskim kardynałom. Niewola narodowa przerwała tę tradycję, ale po odzyskaniu niepodległości Pius XI przywrócił dawny przywilej, na mocy którego prezydent, jako głowa państwa, miał odtąd prawo nakładania nominatowi biretu kardynalskiego. Ceremonia odbyła się w Kaplicy Saskiej na Zamku Królewskim przy udziale Episkopatu, przedstawicieli rządu, Sejmu i Senatu, wojewodów, kapituły gnieźnieńskiej, poznańskiej i warszawskiej oraz rodziny Prymasa. Uroczystość rozpoczęła się od Mszy św. odprawianej przez abpa Stanisława Galla, po której delegat Stolicy Apostolskiej Callori di Vignale odczytał bullę papieską i wręczył ją nominatowi. Następnie delegat zbliżył się do fotela i wręczył biret prezydentowi. Z kolei ten nałożył biret na głowę ks. Augusta Hlonda. Po zewnętrznych uroczystościach odśpiewano “Te Deum”, odmówiono modlitwy za Ojca św. i za Polskę. Uroczystość zakończyła się śpiewem hymnu “Boże coś Polskę”.56 Kardynał Hlond przyjął tę godność nie jako podstawę do wywyższania się i dumy ale jak pisał w liście do matki jako zwiększony obowiązek pracy i poświęcenia57

August Hlond jako prymas wiele wysiłku włożył w organizację Akcji Katolickiej powstałej w 1930. Był jej „filarem”, dla niej ułożył statut oraz ustanowił jej urzędowy organ - „Ruch Katolicki”. Erygował naczelny Instytut Akcji Katolickiej w Poznaniu. Powołał do istnienia tzw. Studia Katolickie, by popularyzować zasady doktryny katolickiej wśród intelektualistów. Jako inicjator i organizator licznych kongresów oraz sympozjów położył wielką zasługę w rozwoju eklezjalnej świadomości ludzi świeckich. W 1927 r. pod patronatem Hlonda miał miejsce w Poznaniu Międzynarodowy Kongres Misyjny. W 1930 r. zorganizował I Krajowy Kongres Eucharystyczny, następnie II Kongres Tomistyczny, a także III Międzynarodowy Kongres Chrystusa Króla. Brał również udział w licznych międzynarodowych kongresach eucharystycznych58.

Bieda i bezrobocie, zwłaszcza wtedy, gdy utrzymuje się przez długi okres czasu, mogą doprowadzić w życiu człowieka do wielu sytuacji destrukcyjnych. Oprócz braku środków utrzymania dla siebie i własnej rodziny niebezpieczeństwem jest także utrata sensu życia. Człowiek na początku tak trudnej sytuacji stara się jeszcze znaleźć sposoby na zmianę swojego położenia. Później jednak, widząc swoją bezsilność, może „uciekać” w alkoholizm lub podjąć się działań, które w normalnych warunkach były dla niego nie do przyjęcia np.: podatność na wpływy destrukcyjnych ideologii jak komunizm, hitleryzm, zabijanie postawy uczciwości (uleganie elementom przestępczym), czy stopniowa utrata wiary i więzi z Kościołem. Emigracja zarobkowa z całą pewnością była jednym z powodów dla których kardynał Hlond wraz z ks. Ignacym Posadzym w 1932 utworzył Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej59.

W życiu politycznym kardynał Hlond odcinał się zarówno od skrajnej prawicy, jak i lewicy. Nie był jednak bierny w tej dziedzinie o czym świadczy chociażby fakt, że w 1932 roku został odznaczony Orderem Orła Białego „za wybitne zasługi położone w pracy dla Państwa”. Sprzeciwiał się planom przyjęcia prawa małżeńskiego, które wprowadzało świeckie małżeństwa cywilne i  rozwody w całej Polsce (istniały one tylko w zaborze pruskim). W  efekcie projekt zarzucono, a małżeństwa cywilne i rozwody wprowadzono dopiero w 194760.

W latach 1929 – 1933 Polska i inne kraje przeżywały kryzys gospodarczy. Kardynał August Hlond, który jak już wspominano od najmłodszych lat znał smak biedy, a w Katowicach przyczynił się do powstania diecezjalnej „Caritas” również w Poznaniu włączył się w działalność charytatywną prowadzoną przez Kościół. Nie musiał tworzyć „Caritasu” od samego początku, dlatego, że jego poprzednik dokonał tego dzieła. Już w roku 1917 Prymas Polski Ks. kardynał Edmund Dalbor założył w Poznaniu Związek Towarzystw Dobroczynnych „Caritas”61. Kardynał osobiście włączał się w  pomoc konkretnym osobom. O czym pisze pani Romana Brzezińska w książce „Ku zwycięstwu”, wspominając przykład jednego z doktorantów. „Gdy napisałem pracę doktorską w Gregorianum, należało ją w całości drukować. To był warunek dopuszczenia do obrony pracy i otrzymania tytułu doktora. Koszty druku przekraczały moje możliwości finansowe. Zwróciłem się więc do Kurii Metropolitalnej w Poznaniu z prośbą o pokrycie kosztów druku. Otrzymałem odpowiedź odmowną. Ksiądz Stanisław Janasik poszedł z moim listem do kardynała Hlonda i wkrótce otrzymałem kwotę, na którą sam się nie mogłem zdobyć”62. Prymas nie ograniczał się jednak tylko do załatwiania pojedynczych problemów, ale zwracał się do wiernych, aby włączali się w systematyczną działalność charytatywną prowadzoną przez różne stowarzyszenia działające w Kościele63 Angażując się w tę działalność, inaugurował posiedzenia, wygłaszał przemówienia, zachęcając do przyjścia z pomocą najbiedniejszym. Dla przykładu, nawołując w grudniu 1937 r. do zimowej pomocy bezrobotnym, przestrzegał przed oswajaniem się z klęską bezrobocia. Przypominał, iż „nie możemy przyzwyczaić się do zjawiska, że na obwodach miast i we wsiach przeludnionych powstaje w poniżeniu nowy typ człowieka, człowieka niemal bezimiennego, wyłączonego od kształtowania życia, odciętego od horyzontów przyszłości, skazanego na zanik ideałów, utrwalającego się w psychologii proletariatu. …”. Do tego zbiorowego wysiłku zachęcał każdego roku, wydając odezwy na “Tydzień Miłosierdzia”. Datek złożony na rzecz najbiedniejszych świadczy o sposobie życia, jaki się prowadzi. Docenia i zauważa wszystkich tych, którzy często dają “wdowi grosz”, świadcząc tym samym o wielkiej wartości zasad chrześcijańskich w życiu człowieka. Przestrzegał przed zbytkiem i dogadzaniem tylko swoim pragnieniom, wtedy gdy  równocześnie nie widzimy brata obok64.

Działalności społecznej ks. Prymas August Hlond poświęcił wiele energii. W swej elastyczności nie obawiał się nowoczesności, ani przemian społecznych pod warunkiem, że będą uszanowane zasady moralności chrześcijańskiej. Przejęty troską o spopularyzowanie społecznej nauki Kościoła powołuje do istnienia w 1933 r. „Radę Społeczną przy Prymasie Polski”, która będzie go wspomagać w rozstrzyganiu bardzo trudnych i skomplikowanych zagadnień społecznych. W skład tej Rady wchodzili m.in.: ks. Jan Piwowarczyk, bp Teodor Kubina, ks. prof. Stefan Wyszyński, prof. Czesław Strzeszewski, prof. Leopold Caro. W 1936 r. Rada zorganizowała konferencję naukową w sprawie wsi, nakreśliła plan demokratycznego ustroju korporacyjnego. W wydanej deklaracji “O uwłaszczeniu wsi” zalecała parcelację, jako środek zaradczy, w zamian za odszkodowania. Propozycja taka spotkała się z szeroką krytyką ziemiaństwa. Prymas ks. August Hlond przekonany głęboko o słuszności tego poglądu, w czasie rekolekcji dla księży zorganizowanych w Częstochowie, zalecał parcelację dóbr kościelnych.

Aby przygotować świeckich do prowadzenia katolickiej działalności oświatowej, otworzył “Katolicką Szkołę Społeczną”, którą w późniejszych latach podniesiono do poziomu szkoły wyższej pod nazwą “Katolickie Wyższe Studium Społeczne”. Ks. kard. Bolesław Kominek świadczy o społecznym nastawieniu słowami: “Ks. kard. Hlond wypracował swoją postawą i swoim działaniem wszechstronnym dla polskiego katolicyzmu, wybitnie społeczne oblicze”.65

Podczas II wojny światowej przebywał w Rzymie, Lourdes i w Hautacombe. 20 lipca 1945 wrócił do Poznania. 4 marca 1946 z jego inspiracji papież Pius XII rozwiązał istniejącą od 1821 unię personalną metropolii poznańsko-gnieźnieńskiej i utworzył nową warszawsko-gnieźnieńską, stawiając go na jej czele. Kardynał naznaczył swe urzędowanie odbudową kościołów Warszawy, powołując w tym celu radę prymasowską. 8 września 1946 w Częstochowie poświęcił naród polski Niepokalanemu Sercu Maryi Panny. Na mocy nadzwyczajnych uprawnień udzielonych mu przez Stolicę Apostolską zajął się organizowaniem administracji Kościelnej na Ziemiach Zachodnich66. W 1948 KUL przyznał mu tytuł doctora honoris causa.

Zmarł w dniu 22 października 1948 roku w Warszawie67.


1 J. Myszor. Historia diecezji katowickiej, s. 69

2 S. Kosiński, Przedmowa, s. 10,w: Daj mi duszę,

3 S.Wilk: Rys biograficzny kardynała Augusta Hlonda. w: Prymas Polski August Kardynał
Hlond, s.13.

A. Steuer. A. Hlond. w: O duszę polską, red. Niesyto Aleksandra, s. 57.



4 J. Mandziuk: Hlond August [w]: Słownik biograficzny katolickiego duchowieństwa śląskiego.

red. Pater Mieczysław. s.134

B. Kołodziej. Zagadnienia duszpasterskie w nauczaniu Kard. Augusta Hlonda, Prymasa
Polski. w: Ksiądz kardynał August Hlond. Działalność duszpasterska i społeczna. s.22


5 S. Kosiński: Hlond August. Encyklopedia Katolicka. t.6, k.1088.

R. Brzezińska: Ku zwycięstwu. Rzecz o kardynale Auguście Hlondzie s. 40.



6 R. Rak: Charakterystyczne rysy duszpasterstwa biskupów katowickich 1922 - 1992,

w: Metropolia Katowicka – Górnośląska, s. 31-32.



7 J. Ciągwa. Autonomia Śląska (1922 – 1939), s.9.

M. Wanatowicz. Województwo śląskie na tle Drugiej Rzeczypospolitej,


[w]: Województwo śląskie 1922-1939. red. Serafin Franciszek Katowice 1996, s.15-19.

M. Ujdak. Samorząd. w: Województwo śląskie 1922-1939. Red. Serafin Franciszek.


Katowice 1996, s.51.

8 F. Serafin. Wstęp. w: Województwo śląskie 1922-1939. Red. Serafin Franciszek. s.11.

9 Z. Hojka. Administracja rządowa. w: Województwo śląskie 1922-1939. Red. Serafin Franciszek. s.30

10 F. Serafin F. Rolnictwo i leśnictwo. w: Województwo śląskie 1922-1939. Red. Serafin Franciszek. s. 296

11 M. Wanatowicz. Województwo śląskie … , s. 16.

12 J. Myszor, Historia …. s. 83.

13 M. Wanatowicz. Województwo śląskie .., s.15-29.

14 bez autora. Historia Śląska Cieszyńskiego [online]. [dostęp 25 lutego 2005]. Dostępny: http/ www.

ksiestwocieszynskie.republika.



15 M. Wanatowicz. Województwo śląskie …, s.17.

16 Tamże, s.18.

17 E. Kopeć. My i oni na Górnym Śląsku (1918 - 1939), s. 9,

J. Wycisło. Religijne inspiracje działalności społeczno-gospodarczej w tradycji

górnośląskiej, w: Metropolia dz. cyt. s. 81.


18 J.Pawlik . Architekt nowej diecezji – Ks. Kardynał August Hlond, [w]: Prymas Polski – August Hlond.

s.23-29.


19 F. Serafin . Stosunki demograficzne i społeczne, [w]: Województwo śląskie 1922-1939. red. Serafin Franciszeks. 78-100.s. 80.

M. Czapliński. Dzieje Śląska od 1806 do 1945. [w]: Historia Śląska. red. Czapliński Marek. Wrocław 2002, s.250 - 425., s.297.



20 E. Kopeć. My i oni na polskim Śląsku. s. 24.

21 Tamże, s. 41-44.

22 S. Adamski. Z zagadnień i trudności duszpasterskich diecezji śląskiej. ,s. 9.

23 J. Wycisło. Religijne inspiracje działalności społeczno- gospodarczej

w tradycji górnośląskiej. [w]: Metropolia katowicka- górnośląska. red. Świątkiewicz Wojciech, Wycisło Janusz. Katowice 1994. s. 80 - 96., s.81-95.



24 W. Urban , Adolf Bertram, EK t. 2. k. 325.

25 F. Maroń, Historia diecezji katowickiej. s. 11.

26 J. Myszor. Ks. August Hlond i okoliczności powstania diecezji katowickiej. w: Ksiądz kardynał
August Hlond. Działalność duszpasterska i społeczna. Katowice 2000. s.16.

27 S. Wilk. Rys biograficzny kardynała Augusta Hlond. W: Prymas Polski August kardynał Hlond, s. 16.

28 http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolegium_konsultor%C3%B3w dostęp 30.09.2011

29J. Myszor Historia…dz.cyt. s. 91.

30 A. Hlond. Pierwszy list pasterski. Katowice, dnia 17 grudnia 1922.

Listy Pasterskie. Poznań 1936 s. 3-5; Zaślubiny ze Śląskiem. W: Na straży sumienia narodu. s. 3-5


31 M. Klakus, Geneza i rozwój Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie. [w]: Wyższe Śląskie Seminarium Duchowne 1924-2004, s. 18.

32 Tamże. s.20-21.

33 J. Kiedos, A. Brzytwa, Świadectwo śląskiego kapłana. s. 26;

J. Myszor, Historia diecezji…dz. cyt. s.118.



34 Archiwum Archidiecezji Gnieźnieńskiej, 131a – Akta Prymasa Polski. Diecezja Katowicka 1919-1934, Lisiecki Arkadiusz: Zaproszenie na poświęcenie seminarium skierowane do Prymasa Augusta Hlonda z dn. 21.11.1929. n.110

35 A. Hlond, W sprawie nauki religii w szkołach powszechnych. Rozporządzenia Administracji Apostolskiej Śląska Polskiego(RAAŚP), 1(1923), nr 1, s.13.

36 J. Kiedos, Zanim powstała Akcja Katolicka. Zarys dziejów młodzieżowych organizacji katolickich na Górnym Śląsku do 1933 roku..s. 22.;

I. Mierzwa, Kulturotwórcza rola polskich towarzystw religijnych…dz. cyt. s. 111.



37 J. Kiedos, Zanim powstała…dz. cyt. s.29.

38 AAG, 131a – Akta Prymasa Polski, Diecezja katowicka 1919 – 1934. Pismo ks. A. Hlonda
do Wikariatu Generalnego Arcybiskupstwa w Poznaniu z dn. 10.03.1923. n.24.

39 A. Hlond, Odezwa do młodzieży katolickiej na Śląsku. GN, 1(1923), nr 7(21.10.), s.4-5.

40 A. Hlond, Odezwa administratora apostolskiego do młodzieży śląskiej. GN, 2(1924), nr 42(22.10.),
s. 14.

41 J. Konieczny. August Kardynał Hlond http://www.tchr.org/hlond/?page_id=51 dostęp dnia 13.11.2011

42 Archiwum Archidiecezji Katowickiej (AAK), Akta Rzeczowe (ARz) – 412 – Caritas 1923-1934. Pismo do Administratora Apostolskiego dr Hlond. nlb.

43 J Myszor, Historia diecezji …dz. cyt. s.218.

44 AAK, ARz – 413 - Caritas 1934-1936. List biskupa S. Adamskiego do ks. Wojtasa z 1.08.1935. nlb.

45 bez autora, Sekretariat Dobroczynności. RAAŚP, 3(1924) nr 18, s. 87.; J. Myszor, Akcja charytatywna w diecezji… dz. cyt. s. 410. ;

L. Krzyżanowski, Kościół katolicki i inne związki wyznaniowe [w]: Województwo śląskie (1922-1939). red. Serafin Franciszek, s. 101-130.s.112.



46 J. Myszor, Historia diecezji…dz. cyt. s.218.

47 bez autora, Sekretariat Dobroczynności. RAAŚP 3(1924), nr 18, s.87, poz. 281.

J. Myszor: Akcja Charytatywna w diecezji katowickiej w latach 1925-1939. Cele i zasady działania. ŚSHT 35/2. 2002. s.406- 416.. s.410.



48 B. Kołodziej, Zagadnienia duszpasterskie w nauczaniu Kard. Augusta Hlonda, Prymasa Polski. [w]: Ksiądz kardynał August Hlond – działalność duszpasterska i społeczna. red. Śliwok Józef. s. 21-32. s.24;

Rocznik Diecezji Śląskiej (katowickiej) 1936, , s. 54;

Z. Zieliński, Bibliografia katolickich czasopism religijnych w Polsce 1918-1944, s.119, 265.


49 J. Kłoczowski, L. Mullerowa, J. Skarbek, Zarys dziejów Kościoła katolickiego w Polsce, s.309

D. Wróbel, Praca magisterska, Polityczne uwarunkowania pracy duszpasterskiej ks. Konrada Szwedy 1939-1980, s. 20

M. Czaplicki, Dzieje Śląska od 1806 do 1945 roku. [w]: Historia Śląska. red. Czapliński Marek. s.250 - 425. podano niepełną nazwę bulli ( Vixdum Poloniae)


50 bez autora, Triumfalny wjazd J. E. Biskupa Hlonda do Katowic. GN, 3(1926), nr2(10.01.), s.2-10.

51 S. Koniński, Przedmowa. [w]: Daj mi duszę, Łódź 1979, s. 11.

52 T. Bromboszcz, Odezwa. WD, 2(1926), nr 12, s. 73.

53 R. Brzezińska. Ku zwycięstwu, s.54

54 J. Konieczny. August Kardynał Hlond, http://www.tchr.org/hlond/?page_id=57 dostęp 16.11.2011

55 R. Brzezińska, Ku zwycięstwu, s.59

56 Ks. Jan Konieczny SChr. August Kardynał Hlond - http://www.tchr.org/hlond/?page_id=61 dostęp 16.11.2011

57 A. Hlond. List do matki Marii Hlond, [w] Ku zwycięstwu, s.107

58 E. Sakowicz, Kardynał August Hlond jako promotor laikatu, www.seminare.pl/18/sakow.doc dostęp 17.11.2011

http://www.encyklo.pl/index.php5?title=Hlond_August dostęp 19.11.2011

59 A. Hlond. Przemówienie do Nowicjuszów Towarzystwa Chrystusowego w Potulicach 22.10.1932, [w] Daj mi duszę, s.134-135

60 August Hlond http://pl.wikipedia.org/wiki/August_Hlond dostęp 14.11.2011

61 bez autora, List do J. E .ks. bp. Hlonda. W sprawie kursów Związku Towarzystw Dobroczynności

„Caritas”. WD, 1 (1926), nr 10, s. 67.



62 R. Brzezińska, Ku zwycięstwu, s.61.

63 A. Hlond. Przemówienie radiowe na rozpoczęcie tygodnia miłosierdzia – Poznań 9.X.1937, [w] Daj mi duszę, s.102-104

64 Ks. Jan Konieczny SChr, August Kardynał Hlond, http://www.tchr.org/hlond/?page_id=66. dostęp 17.11.2011

65 Ks. Jan Konieczny SChr. August Kardynał Hlond. http://www.tchr.org/hlond/?page_id=65 dostęp 16.11.2011

66 F. Serafin, Kardynał August Hlond – prymas Polski i mąż stanu. [w]: Prymas Polski August

kardynał Hlond, Katowice 1992, s. 39-41; S. Wilk, dz. cyt. s. 19.



67 S. Koniński, Przedmowa... dz. cyt. s.11;

S. Wilk, dz. cyt. s. 19.








©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna