Kumoterstwo, kolesiostwo I nepotyzm. Od szeregu dni cały kraj żyje jednym tematem – taśmy psl. Ujawniły one totalne bagno w „obrotowej”



Pobieranie 7.89 Kb.
Data09.05.2016
Rozmiar7.89 Kb.
Kumoterstwo, kolesiostwo i nepotyzm.
Od szeregu dni cały kraj żyje jednym tematem – taśmy PSL. Ujawniły one totalne bagno w „obrotowej” partii, układy koleżeńskie, sobiepaństwo działaczy i interesowność w postaci dbania o członków swoich rodzin i kolesiów. Jak gdzieś mi się obiło o uszy to chyba jeden z działaczy PSL, w nawiązaniu do krytyki ze strony „jedynie uczciwych” działaczy PO stwierdził dosadnie, że PSL dba o swoje rodziny, a PO o członków partii – czyli działaczy którym czymś należy podziękować, a konkretnie przydziałem stanowisk. Czyni tak zresztą po 1989 r każde ugrupowanie polityczne, będące u władzy. Biorą wszystko dla siebie. I na tym właśnie polega demokracja o którą z takim zacięciem walczyli robotnicy zrzeszeni w Solidarności. Co ciekawe to w okresie PRL, gdy u władzy była PZPR, to też funkcjonariusze partyjni brali „prawie wszystko” ale robotnikowi / czytaj obywatelowi/ zawsze coś skapnęło. Dzisiaj już nie. Rządzący biorą wszystko. Dla normalnych ludzi /nie będących członkami PO czy PSL/ nie ma już nic. Ciekawostką w tej sprawie jest fakt, że nie ściga się faktycznych sprawców chamskiego i nieetycznego wykorzystywania stanowisk lecz osobę, która ujawniła nagranie. Ciekawe co ? Chronić przestępców – karać tych, co dążą do ujawnienia przestępstw. Jaki kraj – takie prawo. Dążenia strony rządowej w kierunku zwalczania nepotyzmu i kumoterstwa powaliły ludzi na kolana. Bo jak inaczej nazwać polecenie obecnego Premiera, by wszystkie osoby zajmujące stanowiska rządowe zwolniły członków swoich rodzin czy kolesiów. Sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa – zwolnić i po sprawie.

Bo jak inaczej można zrobić. Koalicjanta nie można utracić, a całą sprawę najlepiej zamieść pod dywan. Inspirator nagrania, nijaki Pan Serafin, publicznie robi z siebie ofiarę / czego ?/ pomimo tego, że każdy użytkownik TVP widział na własne oczy jak Pan Serafin odsłania kamerę by jakość nagrania była jak najlepsza. A może chodzi tutaj o rozgrywki partyjne ? Jesienią br. ma odbyć się Kongres PSL, gdzie głównym przeciwnikiem Pawlaka na stanowisko szefa PSL miał być były Minister Rolnictwa Pan Sawicki. Może w tej całej sprawie chodziło o utrącenie Sawickiego, by nie startował w partyjnych wyborach ? W ostatnich dniach podsumował to wszystko Pan Pawlak stwierdzając krótko, że problem taśm nie jest problemem PSL – u. I ma rację. Problem taśm jest problemem PO, a w szczególności Premiera. Bo jak zachowa się Premier ? Wszyscy przekonali się naocznie jakim bagnem jest koalicja PO – PSL ,a obecnie obowiązuje jeden schemat. Pracę, pieniądze, stanowiska i poparcie mają jedynie członkowie rodzin, kolesie partyjni i ewentualnie Ci, którzy mają coś na kogoś, tzn. na tego kto ma władzę. Obserwując ranking dochodów obywatela możemy stwierdzić, że zarabiamy 7 razy mniej niż Szwajcarzy i 6 razy mniej niż Norwegowie. Więcej od nas zarabiają nawet Węgrzy i Estończycy. W zestawieniu OECED dotyczącym zarobków zajmujemy ostatnie miejsce / za Rzeczpospolitą/. Ranking obejmuje 29 z 34 krajów członkowskich. Nie uwzględniam jedynie Meksyku i Turcji. Przykładowo w 2011 r nasze średnie wynagrodzenie wyniosło 13,8 tys. dolarów. Więcej dostawali Węgrzy /14,2 tys./, Estończycy 15 tys./, Szwajcarzy 93,2 tys./, Norwegowie /81,5 tys./. Ale co tam nasze zarobki. Kancelaria Sejmu wydała 1,5 mln zł na zakup 500 tabletów dla posłów. Oglądają sobie nagie babki lub korzystają z Facebooka /nareszcie nie będą spali/. Ale kochani, tablety potrzebują profesjonalnego zarządcy bo mogą się zawiesić. Co robi Kancelaria Sejmu ? Ano w przetargu wyłania firmę, która zadba o tablety za jedyne 12.275,40 zł miesięcznie. Proste !!! Ale Słońce Peru i jego przyboczny szaman od rachunków twierdza, ze jest dobrze, a nawet bardzo dobrze i kwita. I o jakiej aferze taśmowej mówimy ! Nic nie było ! Jest dobrze bo PSL ruszyła dalej z kopyta pewna bezkarności. W ostatnich dniach NIK przesłuchał kilkunastu rolników z regionu świętokrzyskiego w sprawie tzw. afery ogórkowej. Rolnicy zarzucają Agencji Rynku Rolnego, że nie poinformowała ich o odszkodowaniach UE za straty, jakie ponieśli w wyniku epidemii E – coli w 2011 r /za PAP/. Rolnicy w związku z afera gruntową zwracali się do kilkudziesięciu polskich instytucji Zdaniem pełnomocnik NIK jest pierwszą, która formalnie zareagowała na pisma. Dyrekcja Generalna ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich Komisji Europejskiej przyjęła od rolników 2700 skarg ws. ARR. Uprawiali oni głównie ogórki i pomidory. Większość z nich sądziła, że o odszkodowania mogą zwracać się jedynie rolnicy uprawiający warzywa w szklarniach i tunelach foliowych. Kilka dni przed ostatecznym terminem składania wniosków dowiedzieli się, że odszkodowania mogą dostać także uprawiający warzywa gruntowe. Zwykłe chamstwo. Fachowcy z PSL załatwili rolników – własnych wyborców. Ale afery nie było !

Ryszard Leparowski
Pobieranie 7.89 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna