Maciej Węgrzyn Cybernetyka nowego życia



Pobieranie 167.74 Kb.
Strona1/4
Data04.05.2016
Rozmiar167.74 Kb.
  1   2   3   4

Maciej Węgrzyn



Cybernetyka nowego życia

Podróż po nowe życie (z feromonami na początku)




Częstochowa, październik 2015

Nota wydawcy

Dzięki mojej Żonie napisałem co wiem

© Copywright by Maciej Węgrzyn


ISBN 978-83-943423-4-0

Hej!


1. Jak to się zaczęło!

Jeżeli uważasz się za pechowca, któremu/której nic się w życiu nie udaje, przypomnij sobie jako to się zaczęło :

Jest ciemno i wilgotno, biegniesz w tłumie 10 milionów zawodników a nagroda jest tylko jedna! Nie ustajesz w biegu, wymijasz konkurentów dopadasz świętej bramy i uderzasz z całej siły głową. – Udało się! brama się uchyla tylko dla Ciebie i natychmiast zamyka za tobą. Przyjmują cię z otwartymi ramionami a ty rozpuszczasz się i jednoczysz tworząc nową całość, jedyną i niepowtarzalną. Ty! Zwycięski Plemnik. Jeszcze tylko formalność= wybór płci....zależy tylko od Ciebie- panującego miłościwie Jajeczka.

Twój wybór jest trafny! I niezmienny!
2. Kim jesteś?
A co sądzi cybernetyka o twoim wyborze? Jesteś systemem autonomicznym. Budowę i oznaczenia podsystemów oraz oddziaływań sterowniczych pokazano na rysunku poniżej, z uwzględnieniem wszystkich podsystemów i ich oddziaływań. (Rys. 1).

Jesteś równym pośród równych, masz te same prawa i te same dążenia do podobnych celów. Ale i droga do korzystania ze swoich praw i droga do osiągania celów są już różne, zależą i od twoich szczególnych zdolności i od otoczenia przychylnego lub nieprzychylnego współpracującego lub opornego a Ty te opory przezwyciężysz odwagą i sprytem

Zasady cybernetyczne brzmią!

Równe traktowanie nierównych jest niesprawiedliwe!

Nierówne traktowanie równych jest również niesprawiedliwe!

Skoro mówimy że mężczyźni i kobiety są jednak różni, to powiedzmy sobie otwarcie i szczerze w czym jesteśmy równi, a w czym jesteśmy nierówni.

I wykorzystajmy te drobne różnice zgodnie z przeznaczeniem!

Vive ces douces petites differences! jak mówią Fracuzi. ( niech żyją te słodkie małe różnice)

To w czym jesteśmy równi?

Rys.1. Wzorzec systemu autonomicznego. Źródło: M. Węgrzyn, „Cybernetyka sukcesu Częstochowa 2015. s. 67.


I ty od poczęcia jesteś taki, a różnice są tylko ilościowe....

3. Jak powstaje decyzja o ciąży?

Według Mazura łańcuch zdarzeń potrzebnych do podjęcia decyzji jest następujący:

Bodziec wywołuje wrażenie bodźca, co w korelatorze daje wyobrażenie o sytuacji aktualnej zmieniając rozkład przewodności i rozpływ energii korelacyjnej, przez co powstaje emocja, która w homeostacie jest porównywana ze stanem akumulatora dając refleksję, która buduje wyobrażenia o decyzjach w postaci nowego rozpływu mocy korelacyjnej na drogach zależnych od poprzednio podjętych decyzji, zaś po przekroczeniu potencjału decyzyjnego daje dopływ informacji do efektora i jego zadziałanie, które obserwujemy jako przejaw ostatecznego podjęcia decyzji, czyli reakcję. Jak widać behawioryści szukający związków pomiędzy bodźcem a reakcją za bardzo upraszczali sprawę. Jeżeli wrażenie wywołuje wysoki przyrost potencjału receptorowego, może dojść do decyzji odruchowej, bez emocji i refleksji, lecz poprzedzającej wyraźnie emocję i refleksję.


Rys.2 Budowa korelatora. Źródło: M. Węgrzyn, „Cybernetyka sukcesu” Częstochowa 2015. s.74
Ale przecież zapłodnienie powstaje nie wewnątrz organizmu, ale poza nim w przyjaznym do tego procesu otoczeniu. Najpierw trzeba wyprodukować jajeczko, potem plemniki, a potem sprawić, żeby się połączyły. I ta decyzja nie jest przypadkowa, o czym będzie w następnych rozdziałach. Dla cybernetyka jest to oddziaływanie informacyjne i energetyczne na otocznie- w komórce jest tyle informacji, że wystarczy na zbudowanie całego organizmu a energia żółtka wystarczy na parę dni dopóki zarodek nie zagnieździ się w super przyjaznym otoczeniu zwanym endometrium. Wydatek energetyczny na zasilanie zarodka jest atrakcją i dlatego pierwsze tygodnie ciąży oznaczają wspaniałe możliwości rozwoju osobistego dla kobiet.

Ale czy zawsze tak jest?


Nie zawsze!


1.Przy niezgodności genetycznej zarodka z endometrium proces nidacji, czyli

zagnieżdżania się zarodka w macicy nie uda się i jest to przyczyną bezpłodności- do niedawna takie sytuacje były rzadkie a wskutek otaczającej nas wszechobecnej chemii utrudniającej rozpoznanie genetyczne są coraz częstsze.

2.Jeżeli endometrium jest zatrute rtęcią ze szczepionek np. przeciw grypie lub przeciw rakowi szyjki macicy to zarodek się nie zagnieździ. Rtęć zablokuje telomery chromosomów i podział jajeczka będzie niemożliwy.

3.Dlaczego mówimy że kiedyś bezpłodność byłą rzadka? przecież Królowa Jadwiga poroniła aż 6 razy? -Bo się odchudzała, głupi spowiednik kazał jej pościć no i z braku zasilania- poronienie.

Te trzy przyczyny- niezgodność genetyczna, brak zasilania i zatrucie endomietrium aa podstawowymi przyczynami bezpłodności według badań prof. Rudolfa Klimka z kliniki św. Łukasza w Częstochowie.
4. Strażnicy genetyczni –feromony!
Zmysł feromonowy – czasem identyfikowany z węchem jest u kobiet nastawiony na wykrywanie innych sygnałów niż u mężczyzn. Jeżeli feromony partnerów nie są „zgodne” to osoby te się prostu nie lubią. To jest pierwszy strażnik prawidłowego doboru naturalnego.

Tekst ten pisałem w formie listu na zamówienie nieśmiałego kolegi, który uwidział sobie że z pomocą feromonów uda mu się nawiązać kontakt z piękną koleżanką.

Czy pomogło? Nie wiem.

„Pytanie o działanie feromonów jest bardzo szerokie i nie wiem, jakie parainformacje na temat feromonów Pan już posiada, a jakich się Pan spodziewa. Wspólne parainformacje czyli po prostu w miarę jednakowe wiadomości są podstawą zrozumiałości wywodu.

Może ustalmy, że w Internecie są strony p.t. Feromony (np. www.mocneferomony )

oraz strony Aromaty (np. www.naturalne_aromaty ), skąd będziemy czerpać wspólne wiadomości... No i strony www.autonom.edu.pl , skąd będziemy czerpać wiadomości o systemach autonomicznych. Domniemywam, że schemat działania systemu autonomicznego jest Panu znany i nie muszę go objaśniać.

Domniemywam także, że otrzymał Pan mój artykuł o zmienności nastrojów u kobiet wraz z wykresem zmian.

A teraz moje domysły odnośnie Pańskiego pytania - jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to może chodzić o pieniądze (ale Pan chyba nie chce handlować feromonami? Jeżeli tak, to na tych stronach są kontakty) albo o kobiety:-)

Myślę, że właśnie o kobiety (i ich względy) Panu chodzi :-)

W takim razie, czy chodzi Panu o jedną, szczególną osobę, o której względy Pan

zabiega, czy też chce Pan ogólnie wznieść swoją atrakcyjność na poziom opiewany w ulotkach reklamowych?

Jeżeli chodzi Panu o jedna Wybraną Osobę, to stanowczo odradzam

eksperymentowania z dostępnymi preparatami - działają w 64% w czasie i tylko w 1/16 przypadków pozytywnie (o tym później), natomiast negatywnie też w 1/16, a niezrozumiale w 3/16, no i antydopingujaco w 3/16, a na korzyść kogo innego człowieka niż należało w pozostałych przypadkach.

Pierwsze eksperymenty opisane w internecie 15 lat temu były zniechęcające - po rozpyleniu w sali wykładowej feromonu tzw. męskiego doszło po chwili do bijatyki - pobili się 4 chłopcy o jedną dziewczynę i 3 dziewczyny o jednego chłopaka, zaś mała i zezowata studentka zaciągnęła wykładowcę na zaplecze, ściągnęła z niego portki i, że tak się wyrażę, przyjęła jego nasienie, zachodząc w ciążę. W rezultacie 4 osoby odniosły obrażenia, 3 osoby skazano sądownie, wykładowca rozszedł się z żoną i płaci alimenty tej małej... :-) Zresztą chłopczyk chowa się zdrowo i wykładowca podaje go jak dowód skuteczności działania preparatu.

Od tego czasu eksperymenty publiczne są zakazane i nie radzę ponawiać, grozi

nieoczekiwanymi powikłaniami...

Wyprodukowanie skutecznie działającego preparatu kosztuje jakieś 7.500$ za porcję - za te pieniądze wyprawi Pan w Polsce wesele na 100 osób i pojedzie w podróż poślubną na miodowy miesiąc na Słowację, gdzie dopasujecie Państwo nie tylko feromony ale i hormony, czego daj Wam Panie Boże.

Jeżeli zaś chodzi o podniesienie statusu Pana, to nie widzę powodu aby się Pan miał niepokoić sobą, Pańska młodość i zapał naukowy wystarcza aby olśnić jakieś 3/4 panienek w Polsce, tylko musi Pan się trochę lepiej sam oceniać - chodzić wyprostowany, nie garbić się, no i dużo mówić - kobiety lubią słuchać, zwłaszcza komplementów...

Proszę tego nie brać do siebie – wszyscy młodzi ludzie mają te same problemy, ja też kiedy słyszałem przechwałki kolegów o ich "burdelowych przewagach" czułem się głupio, aż jednego złapałem na ewidentnym kłamstwie i przestałem w te przechwałki wierzyć, a uwierzyłem w siebie.

Tyle wstępu, przejdziemy do rzeczy właściwej:



4.1. Wytwarzanie feromonów.

Feromony są wytwarzane na powierzchni skóry, głównie w gruczołach potowych, ale nie tylko (i tu jest problem poznawczy z zakresu fizjologii, którego nie potrafię dobrze rozwiązać z braku współpracy z fizjologami, ogólnie można powiedzieć, że feromony są wytwarzane w miejscach zakrytych majtkami a czasami biustnikiem).

Z punktu widzenia chemicznego są to głównie wielopierścieniowe związki

aromatyczne z grupy polibenzenowej (ta grupa ma kilka nazw), zawierające znaczne ilości energii chemicznej. Do szufladki z etykietką „Feromony” wrzucono kilkanaście różnych typów substancji biorąc pod uwagę raczej miejsce ich wytwarzania, czyli powierzchnię organizmu, a nie budowę chemiczną.

Na stronach

http://znik.wbc.lublin.pl/Chemfan/Publikacje/feromony.html

umieszczono historię odkrycia i szczegóły budowy chemicznej tych ciekawych substancji.

Wiązanie energii chemicznej polega na łączeniu pierścieni w łańcuch, a uwalnianie na "łamaniu łańcuchów" i uwalnianiu porcji energii.

Z punktu widzenia cybernetyki jest więc to proces pozbywania się nadwyżek energii z organizmu. Aby ta energia związana w cząsteczki chemiczne nie została zaabsorbowana na powrót - cząsteczki te są „oznakowane informacyjnie” i nie są przyjmowane przez alimentator jako zasilanie.



4.2. Działanie energetyczne.

Wydzielanie feromonów daje dla akumulatora spadek poziomu energii, przez co

działanie na homeostat spada (odciążenie), a homeostat zwiększa oddziaływanie na korelator (refleksja wprowadzona do korelatora jest aprobatą).

Po prostu - lubimy się wypocić... w dodatku z feromonami wydzielamy związki

kancerogenne (tolueny itp.), przez co jesteśmy zdrowsi... :-)

Reakcja wytwarzania feromonów zachodzi odruchowo i nie da się nią sterować tzw. siłą woli, czyli działaniem korelatora.

Celem energetycznym jest pozbycie się nadwyżek energii z organizmu, aby uniknąć przegrzania - jesteśmy bardzo czuli na zmiany ciepłoty i mamy kilka sposobów regulacji temperatury, wśród nich właśnie wytwarzanie wysokoenergetycznych związków organicznych. Czy to jest zrozumiałe?

4.3. Informacje zawarte w feromonach.

Wysyłanie feromonów odbywa się pod względem informacyjnym - na zasadzie

odruchu, bez udziału świadomości, emocji i refleksji.

Wartość informacyjna samych feromonów jest więc niewielka i polega głównie na tym, aby tak oznakować te cząstki energomaterii, aby nie trafiły z powrotem do miejsca wysłania.

Dla odbierającego jest to jednak sygnał, że ktoś pozbywa się właśnie nadwyżek

energii, a więc je posiada w dużej ilości, czyli jest atrakcyjnym partnerem, np. seksualnym...W każdym razie wzmacnia moc socjologiczną partnera.

Jednakże budowa chemiczna feromonów jest podobna do wszystkich związków

zapachowych i oparta na cyklicznych węglowodorach aromatycznych z tzw. Grupy Kekulego (to taki chemik z Finlandii). W związku z tym odbiór tych grup związków jest zawsze skojarzony z zapachami i to w sposób zależny zarówno od otoczenia jak i od osobnika.

Dlatego informacje zawarte w feromonach mogą być odbierane myląco (stąd wyjaśnienie, dlaczego nie zrobiły kariery w rozwiązywaniu wszystkich problemów światowych).

4.4.Sposoby odbierania feromonów.

Najpierw powiedzmy sobie jak są odbierane zapachy:

Receptory zapachowe są nastawione na kształty geometryczne cząstek zapachowych i tym różnią się w sposób istotny od innych receptorów. Najbardziej zaawansowane badania na ten temat robili oczywiście Francuzi - mistrzowie perfum... Nie wszystkie dane opublikowano, żeby nie wzbogacać informacyjnie konkurencji no bo i po co?

Z tych, które do mnie trafiły wynika, że cząsteczki zapachowe są nośnikami energii w postaci ładunku dwu par /+2/ elektronów, która uwalnia się przez rozłączenie jednego z łańcuchów cyklicznych przy napięciu ok. 1 Volta. Rozłączone części blokują jednak receptor i na ich usunięcie potrzeba energii 4 (lub 6) razy większej, zaś czas odblokowania jest dosyć długi - nie mniej jak 1/4 sekundy (takie jest opóźnienie w recepcji nowych zapachów). Bodźce zapachowe powodują wrażenia zwykle skojarzone z innymi wrażeniami (bo same są dosyć słabym sygnałem i nie wszystkie wywołują odruchy). Dopiero skojarzenie z bodźcem dajmy na to smakowym daje odruchy np. apetytu. Skojarzenie z dźwiękiem daje wrażenie spokoju lub niepokoju itd., ale nie o skojarzeniach mowa, tylko o zasadzie odbioru bodźców.

W odróżnieniu od cząsteczek zapachowych feromony są o wiele większe i sygnały przez nie przenoszone są o wiele silniejsze - mają 3 lub 4 pary elektronów do oddania przy napięciu 2 Volty. Tak silny sygnał wystarcza do uruchomienia reakcji odruchowych.

Receptorami feromonów są gruczoły potowe i błona śluzówkowa na całej powierzchni skóry. Ponieważ te receptory są rozmieszczone dość rzadko, trudno za pomocą odbioru feromonów rozeznać się w sytuacji, np. wyróżnić kierunek bodźca - pozostaje ogólne wrażenie czegoś niepokojącego skłaniającego do poszukiwania wyjścia z sytuacji. Oprócz tego w przegrodzie nosowej jest kanalik, będący receptorem feromonów i ten receptor ma bezpośrednie połączenia z ośrodkiem mózgowym, a wiec przez fizjologów jest uważany za jedyne źródło doznań związanych z feromonami tzw. płciowymi i byłoby fajnie,

gdyby nie to że zakatarzeni ludzie też odbierają bodźce związane z feromonami. A to dlatego że cudze feromony mogą albo zablokować wydzielanie własnych (np. męskie u mężczyzn) albo wręcz przeciwnie przyśpieszyć (np. damskie u mężczyzn). Piszę specjalnie damskie, a nie kobiece, nie zawsze kobiety wydzielają te feromony...☺.

Brak jest danych (dostępnych dla mnie) na temat czasu absorpcji bodźca i czasu

reakcji - ze względu na to, że każdy człowiek ma inny mechanizm regulacji termicznej.

Francuzi uważają, że bodźce zapachowe są wytwarzane i odbierane w 4 grupach, w zależności od grupy krwi i pod tym kątem robili badania zapachów, zbieżność była ponad 75% więc uznali to za udowodnione. Ze względu na możliwości drobnych różnic w budowie feromonów, o ile wiem nie badano tej sprawy. W Polsce mały grant na ten temat miał kiedyś prof. dr Jan Dziuban z Politechniki Wrocławskiej na zlecenie Francuzów, ale danych nie publikował, bo tak zażądali zleceniodawcy. Nie udało mi się go zapytać o szczegóły. :-(

Według danych amerykańskich można wyróżnić (a właściwie udało się

zsyntetyzować) trzy rodzaje feromonów tzw. ludzkich - męski, damski i feromon strachu (a powinno być co najmniej cztery, bo w chwili radości też wydzielamy feromon działający jak lekki narkotyk, ale o tym później).

Z tym feromonem strachu były wielkie nadzieje, no bo można by wzbudzić panikę w szeregach wroga - niby, że świetna broń.... Tyle że ten akurat feromon działa zawsze w koincydencji z innymi bodźcami i zamiast paniki może wywołać wściekłość. Przerażony żołnierz strzela do wszystkiego co się rusza, do swoich- też! A feromony przenikają przez skórę, wystarczy niewielki kawałek odsłoniętej skóry i zaczyna się cyrk wściekłości nie do opanowania...

Nie wiem, czy ktoś badał np. różnice w feromonach w zależności od grupy krwi, a wydaje się to konieczne jeżeli chcemy mieć coś działającego wybiórczo...



4.5. Energetyczne warunki działania feromonów.

Jak już wspomniałem wytwarzanie feromonów jest spowodowane koniecznością zmniejszenia ciepłoty ciała, i to trzeba sobie zapamiętać, i porównać z wykresem ciepłoty ciała u kobiet i zmianami w ich nastrojach!!!

Żeby zaczęły być wytwarzane potrzebna jest ciepłoty ponad 36,9 stopnia Celsjusza na powierzchni skóry. Poniżej tej temperatury ani nie będą naturalnie wytwarzane, ani nie będą odbierane, zaś wskutek rozpadu (bo są nietrwałe) dadzą nieprzyjemne zapachy... :-(

Użyte w nieodpowiednich warunkach dadzą co najwyżej uczulenie i katar sienny. Jak z wykresu widać przez 36% czasu w miesiącu1 kobieta nie jest wrażliwa na feromony. Właściwie tylko w okresie owulacji da się skutecznie sterować zachowaniem kobiety w ten podobno chytry sposób, ale jeżeli ma się takie dane to po co jeszcze feromony? Mężczyźni rozgrzewają się wskutek wysiłku, stąd były próby feromonowego dopingu dla sportowców, ale dopingowano też konkurencję...



4.6. Informacyjne oddziaływanie feromonów.

Zaskoczeniem dla badaczy było to, że feromony powodują zmiany w zachowaniu się ludzi w sposób dla nich nieuświadomiony - ludzie zmieniają swoje nastawienie bez odczuwalnego powodu. Brak jest przepływu pomiędzy potencjałem perturbacyjnym a potencjałem homeostatycznym, patrz rysunek

To że sygnał jest nieodczuwalny, to nie znaczy, że nie jest wyczuwalny.

Przypuszczenie, że w takim razie feromony działają na podświadomość jest błędem zwanym tworzeniem bytów ponad potrzebę (do wytłumaczenia nie potrzeba postulatu istnienia podświadomości).

Wysoka zawartość energetyczna sygnału jakim jest cząsteczka feromonu powoduje, że wrażenie bodźca jest bardzo silne, a rozpływ energii korelacyjnej przebiega od potencjału wejściowego do potencjału wyjściowego, czyli daje ODRUCH i nie ma to nic wspólnego ze świadomością, bo nie ma refleksji i emocji. Refleksje pojawiają się opóźnione i związane są ze wzrostem energii w akumulatorze dodaje dezaprobatę i spóźnione emocje.

W porównani z bodźcem zapachowym wartości 2 eV feromon przyswojony daje 8 eV (lub 6eV, to te inne, mało zbadane feromony radości). Dla porównania siatkówka oka jest czuła na dwa fotony co daje energię rzędu 2 eV, ale przyswaja je w ciągu 1/50 sekundy. Moc sygnału i jego gęstość na jednostkę powierzchni jest o wiele, wiele większa. Udało mi się kiedyś dowieść, że wszystkie sygnały w systemach autonomicznych maja wielkość dwu

ziaren energomaterii, ale to nie jest dzisiejszy temat2.

W każdym razie powstające odruchy są różnego rodzaju i zależą od poprzednich

zachowań systemu autonomicznego, a także od wrodzonych talentów, bo na drodze talentów przewodność jest największa. Z braku danych o osobniku nie sposób dokładnie przewidzieć jego reakcji. Zachowania seksualne są jednak związane z ośrodkami nerwowymi, a więc mają charakter talentu, dlatego wzrost przewodności następuje szybko i te zachowania prawdopodobnie pojawiają się jako pierwsze, a potem dominują, jeżeli zostaną utrwalone. Ze względu jednak na dużą bezwładność receptorów zawsze zachodzi koincydencja z innymi bodźcami, najczęściej zapachowymi i słuchowymi, gdyż bodźce wzrokowe są silniejsze i mogą w ogóle przytłumić odruchy.

Amerykanie chcieli zrobić z feromonu strachu broń uniwersalną ale okazało się, że akurat ten feromon daje oddziaływanie skorelowane z bodźcami czuciowymi - w sytuacji: walcz lub uciekaj!- (sprowokowanej tym feromonem) wystarczyło, że ktoś trzymał w ręce jakiś przedmiot i ten przedmiot stawał się bronią a facet walczył jak samuraj.

Według moich wiadomości na dzień dzisiejszy, działanie feromonów męskich na kobiety musi byś skorelowane w bodźcami słuchowymi - trzeba ładnie i miło zagadywać.

Działanie feromonów damskich z kolei musi być skorelowane z bodźcami wzrokowymi -trzeba ciekawie wyglądać.

Nie wiem jak Pan odbiera opis przebiegu rozpływu energii po drogach korelacyjnych? To jest ważne dla wniosków praktycznych! Ale o tym później.
4.7. Wnioski praktyczne.

Nic bardziej praktycznego, jak dobra teoria mawiał Mistrz Mazur i miał 110% racji.

Jak więc praktycznie wykorzystać feromony i wiadomości o nich dla osiągnięcia celu?

Po pierwsze zależy to do celu.... :-)

Jeżeli celem naszym jest sex bez zahamowań, polecam usługi agencji towarzyskich, są tańsze i podobno jakościowo dobre (nie wiem, sam nie próbowałem), a przy Pańskich walorach trzeci raz będzie Pan miał za darmo.= )

Jeżeli zaś chodzi o to, aby wzmóc i ponieść na wyższy poziom uczucia konkretnej osoby, to wystarczy wiadomość, że feromony wytwarzają się same w chwili, gdy organizmowi potrzeba pozbycia się nadwyżek energii. Poza tym muszą być skorelowane z innymi pozytywnie działającymi bodźcami. Przykładowym, wspaniałym połączenie tego jest wspólna z upatrzoną osoba wycieczka turystyczna na wiosnę! :-)

Na przykład Góry Świętokrzyskie z pełną wiosennych zapachów Puszczą

Jodłową (a zapach jodły wprowadza w rozmarzony nastrój...). Przejście pieszo ze Św. Katarzyny przez Łysicę na Św. Krzyż rozgrzewa nawet wytrenowanego turystę i trwa dostatecznie długo, aby pogadać z miłą osobą i zawrócić jej w głowie. Trzeba tylko zmieniać się na prowadzeniu, bo feromony unoszone są z wiatrem. Dobrze byłoby wiedzieć w jakiej fazie cyklu jest owa Osoba (nazwijmy ja Ewa). Nawet jeżeli Ewa ma chłodniejsze dni, to wysiłek przy podchodzeniu ją rozgrzeje. Jeżeli jest w fazie IV to jest niebezpieczeństwo, że

będzie bez przerwy gadała, no ale trudno, to trzeba brać pod uwagę i uważnie słuchać, a w przerwach, kiedy zaczerpnie oddechu - chwalić za dzielność i wspaniałą postawę. No i jeśli jest to pod koniec fazy IV - może się okazać, że panna Ewa przegoni Pana, ale wystarczy wtedy poprosić w wyjęcie muszki z oka, żeby odsapnąć. Myślę, że dla Pana wybór tras wycieczkowych nie stanowi problemu....


5. Proces wyboru partnera
5.1. Budowanie wrażeń.
Budowanie wrażeń odbywa się w rejonie wzgórza tuż przy podwzgórzu oraz spoidła wielkiego. U kobiet te rejony są szersze o 50% niż u mężczyzn, stąd kobiety łatwiej kojarzą bodźce. Dziewczynki szybciej uczą się chodzić i mówić. Ponadto w tych rejonach odbywa się redukcja liczby informacji – oko przyjmuje 4 mln bitów co 1/25 sek., a do kory mózgowej dochodzi 1000, tyle samo, co z wrażeń słuchu i błędnika. Wrażenia dotykowe są blokowane przez wychowanie – nie zważa się na to, co odczuwają stopy, chociaż niewygodne obuwie zakłóca sprawność myślenia. To samo z komfortem cieplnym, czy przeciągami – powodują wyraźne zmiany w myśleniu. Z teorii Mazura wynika, że musimy się nawzajem informować o wrażeniach, bo w każdym przypadku są indywidualne. Tymczasem blokada kulturowa jest tak ogromna, że wiele tematów pozostaje tabu, z edukacją seksualna na czele. Pewna znana aktorka (Marilyn Monroe) zapytana, co sądzi o seksie, odparła: – To chwilowa niedogodność…( i wylądowała w psychiatryku)

Dla kobiet ważna jest koordynacja bodźców- miłe słowa plus pieszczoty, plus miły zapach, plus ciepło, plus wrażenie bezpieczeństwa- zamknięte drzwi- plus muzyka bez dysonansów wprowadzają je w komfort sytuacyjny i wtedy łatwiej jest o finałowy kontakt. Wystarczy jednak dysonans poznawczy- choćby drzazga w bucie i już nastrój pryska. Panowie, dbacie o szczegóły!

Dla mężczyzn świadomość bliskości wystarczy do podjęcia akcji zwanej stosunkiem płciowym a skrócie- seksem. Jesteśmy tutaj „jednodźwigniowi”, jak mawiała pewna skandalistka a odpływ krwi z mózgu do innej części ciała powoduje, że nie zwracamy uwagi na niedogodności sytuacyjne, co bywa powodem różnych „wpadek” czasem śmiesznych, a czasem tragicznych.
5.2. Wyobrażenia o sytuacji i emocje.
Wyobrażenia o sytuacji zależą od całej historii korelatora i od aktualnego rozpływu mocy korelacyjnej. Są ściśle związane z emocjami i sygnałami od mięśni przechodzącymi przez móżdżek do kresomózgowia. Szare komórki rozdzielają sygnały do centrów koordynacyjnych i z powrotem do podwzgórza. Mechanizm ten naśladują sztuczne sieci neuronowe, które podobnie jak kora mózgowa potrafią się „uczyć” rozpoznawać sytuacje przez dzielenie sygnałów wejściowych za pomocą „wag”, a u Mazura – za pomocą różnicy w przewodności. Ze względu na nieco inną budowę podwzgórza, oraz nieco inne wrażenia, emocje u kobiet są trochę inne niż u mężczyzn.

Rozpoznawanie zagrożeń jest inne. W czasie pierwszej wojny w zatoce stwierdzono, że kobiety rozpoznają zagrożenia o wiele (z punktu widzenia działań na polu walki) dłużej niż mężczyźni: kobiety w 11 sekund, a mężczyźni w 4 sekundy...dlatego są tak podatne na agresję...

Wyobrażenia zmieniają się z każdym aktualnym bodźcem, a zapominanie czyli derejestracja jest głównym wrogiem tak zwanej wiecznej miłości.

Rys. 3. Identyczny rejestrat (Gt) spowodowany przez a) bodziec dawny, lecz silny, b) bodziec wielokrotnie powtarzany, c) bodziec słaby, lecz świeży , źródło- Maciej Węgrzyn „Cybernetyka sukcesu” Częstochowa 2015 s.85


Ten sam stan pamięci osiągamy przy myśleniu o bodźcach silnych, powtarzalnych świeżych. Panowie, uaktualniajcie pozytywne bodźce!
5.3. Refleksje.
Homeostat otrzymuje sygnały o emocjach i o obciążeniu w akumulatorze, wysyła refleksje w postaci sygnałów zarówno dochodzących do włókien nerwowych przez substancje zwane neurotransmiterami, jak i sygnały hormonalne, powodując uwalnianie hormonów – począwszy od adrenaliny i enzymów wspomagających, na hormonach płciowych skończywszy. Refleksje są więc z natury rzeczy trochę inne u kobiet. Nie dość, że reakcje trwają dłużej, to podobny bodziec w różnych fazach cyklu miesięcznego powoduje różne skojarzenia i różne emocje, stąd refleksje i decyzje na ich podstawie podejmowane bywają zaskakująco inne.(Jak śpiewają chłopcy z krakowskiego „ Co się stało naszej Ewce, wczoraj chciała dzisiaj nie chce”)
5.6. Alimentatory i akumulator.
Alimentatory są u obu płci takie same – inaczej nie moglibyśmy jeść ze wspólnej misy. Krew jako akumulator podobnie, inaczej nie można by robić transfuzji. Różnice występują w pracy płuc – mężczyźni oddychają przeponą (czyli brzuchem) kobiety zaś szczytową częścią płuc („klatką z piersiami”). Jednakże zapotrzebowanie na energię jest już inne – na wytworzenie jajeczka potrzeba nadwyżki 700 kcal dziennie, na wytworzenie porcji nasienia wystarczy 70 kcal. Dlatego kobiety mają szerszy charakter, są bardziej tolerancyjne, łatwiej się męczą i nie wytrzymują tak długiego obciążenia psychicznego, jak mężczyźni – bo by im się podwzgórze przegrzało. Różnice są w pracy płuc: kobiety oddychają „klatkę z piersiami” i wolą prace siedzące, mężczyźni oddychają przeponą i wolą stać przy pracy. Dlatego zdjęcie ciasnego stanika jest dla kobiety atrakcją. Bo może więcej energii spalać nabierając więcej powietrza do płuc. A dla mężczyzny to olbrzymia porcja dotąd uwięzionych feromonów...
5.7. Efektor.
Największe różnice na niekorzyść kobiet występują w masie mięśni i maksymalnej sile działania. Kobiety są po prostu słabsze i muszą w zatłoczonym mężczyznami świecie przyjmować strategię słabszego partnera i taktykę unikania agresji. Podnoszą w tym celu swoją moc socjologiczną, posługując się mężczyznami, mającymi większe nadwyżki mocy fizycznej. Ideałem mężczyzny według Mazura jest endostatyk – spolegliwy opiekun, którego przymioty podał Kotarbiński, opiewał Kipling w wierszu – „If” – „Jeżeli”. Wszystkie dotychczasowe modne teorie pomijały fakt najważniejszy – na pracę efektora największy wpływ mają wyobrażenia – o sytuacji i o decyzjach, bo wyobrażenia występują aż dwukrotnie w obiegu decyzyjnym. Czyli całe wychowanie indywidualne i społeczne określa kto jest kobietą, jakie ma powinności i jakie prawa. Te cywilizacje, w których kobietom zapewniono przywileje macierzyństwa – przetrwały, tam gdzie kobiety były zdane na swoje siły przy porodzie i wychowywaniu potomstwa – cywilizacja upadała.

Czy o ma wpływ na decyzję o ciąży- ależ oczywiście! Przemęczona kobieta nie zajdzie w ciążę z brak zasilania endometrium albo poroni w wyniku np. przetrenowania co niedawno się przydarzyło pewnej znanej sportsmence3.

Oczywiście ćwiczenia gimnastyczne i udział w lekkich pracach fizycznych zwiększają wytrenowanie mięśni co bardzo pomaga później w noszeniu dziecka. Natomiast wyka prac wzbronionych kobietom został opracowany właśnie dlatego aby zachować ich zdolność do donoszenia ciąży. Obecnie zresztą kobieta w ciąży jest w zakładzie pracy uważna za zawadę i każdy lekarz mężczyzna bez wahania wypisze zwolnienie z pracy. Niestety, zagubią się wtedy pewne szczególne predyspozycje które akurat wtedy kobiety posiadają a o których opowiemy później.
6. Kobiecy punkt widzenia.
Żeby poznać kobiecy punkt widzenia, trzeba się po prostu zapytać kobiety – A Ty, jak Ty to widzisz? I trzeba być przygotowanym na niespodzianki. Z teorii Mazura wynika, że różnice w receptorach już wywołują zmiany w punkcie widzenia. Najwięcej badań wykonano w zakresie upodobań seksualnych, gdyż od razu wiadomo było o różnicach w „drugorzędnych cechach płciowych”, czyli strefach erogennych (erogenicznych), zaś doznania seksualne wpływają bardzo mocno na zachowanie się człowieka. Szczęśliwi ludzie są zaś wydajniejsi w pracy. Kiedy siłą roboczą stały się kobiety, sprawa stała się jeszcze ważniejsza. Aby wykorzystać maksymalnie zdolności produkcyjne społeczeństwa prowadzi się dalsze badania, aczkolwiek więcej środków przeznacza się na badania marketingowe. Człowiek kupujący jest teraz celem analiz, gdyż siły roboczej jest pod dostatkiem, występuje zaś nadprodukcja niektórych dóbr. Według badań amerykańskich ekonomistów kobiety dysponują tam 85% kapitału i dokonują 75% zakupów, więc jest powód by się do nich wdzięczyć. Wiadomo już o tym, że kobiety widzą szerzej i dostrzegają więcej szczegółów, mają jednak zmienne gusta kulinarnie i węchowe. Kampanie reklamowe wykorzystują te właściwości receptorów kobiecych – telewizory np. zrobiły się podługowate, proszki do prania zabijają naturalne zapachy, zaś smakołyki dobrać można na każdy dzień…

Moim zdaniem jednak, gdyby Pan Bóg stworzył kobietę do ciężkiej pracy, miałaby z przodu drugą parę rąk – jak mrówka…..




Rys.5. Fazy pozornego dynamizmu. Źródło: M. Węgrzyn, „Cybernetyka- Gender” Częstochowa 2015 s.27


7.Jak zdobyć przychylność kobiety?
Przechodzimy teraz do najbardziej praktycznego zastosowania tej teorii, pozwalającego żyć długo szczęśliwie kosztem małych nakładów- trzeba kupić termometr, notesik i ołówek i notować obserwacje aby wychwycić fazy zmian nastrojów. Ta inwestycja wypłaci się już w pierwszych dniach stosowania zapisu notatek dotyczących temperatury ciała kobiety i związanych z tym zmian nastrojów. Można uniknąć zaskoczenia niespodziewanymi dotąd zmianami o których nawet sama kobieta czasem nie wie.

Rady dla panów:
Faza I, pozorny endostatyzm - obsypać prezentami, takimi, jakich by sobie odmówiła (np. kwiatki) pozwalającymi jednak błyszczeć (bo faktyczny dynamizm to egzostatyzm) - chusteczki, itd. kolorowe i praktyczne.

Być do dyspozycji w zakresie wspólnych przedsięwzięć.

Dać sobą kierować, pytać o zdanie i uważnie wysłuchiwać. W tym czasie kobiety mają duże zdolności organizacyjne!

Planować wspólne przyjemności.

Dużo mówić o tych wspólnych przyjemnościach.
Faza II, rzeczywisty egzostatyzm i pozorny egzodynamizm - zafundować wspólną rozrywkę, nawet szaloną, w warunkach w których partnerka może błyszczeć - dyskoteka, dansing itd., w zależności do wyobrażeń o decyzjach i od poziomu intelektualnego.

Bić brawo i wykazywać entuzjazm do najbardziej szalonych przedsięwzięć, nie zrażać przewidywanymi trudnościami, chociaż się przed nimi zabezpieczać (wracać taksówką).


Faza III, rzeczywisty egzostatyzm i pozorny statyzm - dać pole do popisu dla talentów gospodarskich, można kazać zadbać o siebie, o dom itp. Chwalić za osiągnięcia i za całokształt.
Faza IV, pozorny endodynamizm - zapewnić komfortowe schronienie i nie dopuścić do przemęczenia. Snuć plany na przyszłość, bardziej odległe.

Chwalić za przezorność. Dostarczać środków dających moc socjologiczną począwszy od pieniędzy przez wiadomości o korzyściach do uzyskania. Ostrzegać przed niebezpieczeństwami.





Pobieranie 167.74 Kb.

  1   2   3   4




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna