Martyna Bogucka



Pobieranie 20.45 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar20.45 Kb.

Martyna Bogucka


Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II
Z BADAŃ NAD LUDOWĄ TRADYCJĄ OBRZĘDU POGRZEBOWEGO W POLSCE.
Badania nad ludowym obrzędem pogrzebowym na terenach Polski zapoczątkował Adam Fischer[5], w tym samym czasie publikował także Henryk Biegeleisen[2]. Wzmianki dotyczące tegoż obrzędu znaleźć można u Oskara Kolberga, który w obszernym dziele zatytułowanym «Lud»[8], omawia przy każdym z regionów, wybrane elementy kultury ludowej, w tym elementy obrzędu pogrzebowego danego regionu.

Zainteresowanie folklorem religijnym, którego nieodłącznymi elementami są obrzędy, rozwija się Polsce w latach 70-tych XX wieku. Rozkwit piśmiennictwa dotyczącego literatury funeralnej przypada na lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte XX wieku. Wiek XXI przynosi równie wiele publikacji dotyczących śmierci i obrzędów pogrzebowych w poszczególnych regionach Polski. Do najpopularniejszych autorów w dziedzinie obrzędowości funeralnej należą między innymi:

J. Kolbuszewski[9], K. Turek[16], A. Zadrożyńska[17], J. Żak- Bucholc[18], J. Perszon[14], Z. Kupisiński[10].

Obrzęd pogrzebowy na terenach Polski posiada dwa źródła, pierwsze- usystematyzowane, pochodzące z nauki i liturgii Kościoła Katolickiego i drugie, niesystematyczne, uzależnione od regionu i tradycji lokalnych, zmieniających się w zależności od oddziałujących czynników, pochodzących zarówno z zewnątrz (np.: zmiany ustrojowe, prawne), jak i tych zachodzących wewnątrz społeczności lokalnych. Nieuniknionym jednak stało się przenikanie tych dwóch źródeł i posiadanie na siebie wzajemnego wpływu, zarówno w czasach dawniejszych, jak i obecnych.

Okresem przełomowym dla liturgii, również tej pogrzebowej, stał się rok 1965, kiedy zakończył się Sobór Watykański II i rozpoczęto wprowadzanie zmian wewnątrz liturgii katolickiej[7]. Do tej pory liturgia prowadzona była w języku łacińskim, niezrozumiałym dla wiernych, którzy bardzo często w trakcie jej odprawiania odmawiali różaniec nie rozumiejąc, ani werbalnej strony mszy, ani jej licznych symboli. Brak liturgicznego dialogu i kontaktu wzrokowego (kapłan stał tyłem do wiernych), pomiędzy przewodniczącym liturgii, a wiernymi, budowało dystans religijny. Jednak lud przez lata przyzwyczaił się do mszy łacińskiej i przyswoił śpiewy gregoriańskie, czyli to, co dla niego było najbardziej interesujące i co pozwalałoby w jakikolwiek sposób wyrazić swoją wiarę. Do dzisiaj w trakcie badań terenowych, u starszych wiekiem informatorów, w ręcznie spisywanych zeszytach znaleźć można pieśni łacińskie zapisane fonetycznie. Przez setki lat jedyną formą pobożności, jaką lud potrafił wyrazić w świątyni- był śpiew.

Po Soborze Watykańskim II, pomimo wprowadzenia do liturgii języków narodowych, okazało się, że lud wtłoczył do elementów swojej pobożności pozakościelnej- śpiewy gregoriańskie, bo te wydawały się najbardziej pobożnymi i bez nich nie wyobrażano sobie, by jakikolwiek obrzęd był dokonany w pełni. Z biegiem lat, śpiewy zaczęto tłumaczyć na język polski, zachowując przy tym oryginalną, chorałową melodykę, powstawały też parafrazy tekstów pieśni liturgicznych i kościelnych, gdzie melodyka ze względu na zmianę tekstualną również ulegała zmianom. Do dzisiaj w śpiewach towarzyszących ludowemu obrzędowi pogrzebowemu funkcjonują już tylko elementy chorału gregoriańskiego, którego przejawy znaleźć można w budowie recytatywnej i psalmodycznej pieśni.

Obrzędy pogrzebowe dawniej i dziś, w formie i układzie niewiele różniły się od siebie. Natomiast znaczące zmiany zaszły wewnątrz samego obrzędu, zarówno w wierzeniach i w czynnościach pozakościelnych, jak i w czynnościach kościelnych i liturgicznych.

Pierwsze omówione zostaną zmiany w liturgii, ponieważ zostały one usystematyzowane odgórnie przez władze kościelne i posiadają określony porządek. Święta Kongregacja ds. Kultu Bożego ogłosiła dzień 1 czerwca 1970 roku, dniem wprowadzenia zmian do liturgii za zmarłych. Zmiany obejmowały[13]:




  1. Podkreślenie za pomocą tekstów psalmów, iż «śmierć jest udziałem w misterium paschalnym» [4].

  2. Zachowanie miejscowych tradycji w rzeczywistości pozaliturgicznej i ewentualne zmiany tekstów ludowych, niezgodnych z tematyką kościoła[11].

  3. Oddawanie należnej czci ciału zmarłego[3].

  4. Wprowadzenie trzech form pogrzebu[15].

Ponadto zmiany dotyczyły również ostatniego pożegnania, zastosowania psalmów i konieczności ich objaśnienia teologicznego, zastosowania innych formuł wypowiadanych przez kapłana i dostosowanie ich do posoborowej liturgii. Nastąpiła także zmiana koloru szat liturgicznych z koloru czarnego na kolor fioletowy. Dokonano również ograniczenia powtórzeń słownych w trakcie liturgii pogrzebowej, na przykład ilości słowa «dusza» z 78 do 5 razy.

Z mszy pogrzebowej zniknęła też sekwencja «Dies irae».

Ludowa forma obrzędu pogrzebowego zarówno dawniej, jak i dziś zbudowana była podobnie. Część obrzędu pogrzebowego rozpoczyna się już w trakcie konania, umierającemu podaje się krzyż do ucałowania i wkłada do rąk gromnicę. Po śmierci, zwłoki należy obmyć i postawić w trumnie (a jeżeli jeszcze jej nie ma, na stołkach na, których ułożone zostały deski). Następnie na stole, na podobieństwo małego ołtarza, stawia się dwie świece, krzyż i wodę święconą z kropidłem oraz kwiaty. Rodzina zmarłego, za pomocą obrazka z wizerunkiem świętego, który «puszczany» jest od domu, do domu informuje społeczność wiejską o zgonie, godzinie czuwania i dniu pogrzebu. Po południu, do domu zmarłego zaczyna schodzić się cała społeczność wiejska, tam też ma miejsce wieczorne czuwanie przy zwłokach. Odbywa się ono od dnia zgonu, aż do dnia pogrzebu włącznie. W dniu pogrzebu zwłoki zostają wyprowadzone przez kondukt pogrzebowy z domu, do przydrożnego krzyża, gdzie zmarły żegna się po raz ostatni ze swoją ziemią i stamtąd zwłoki przetransportowane zostają do kościoła. Po mszy pogrzebowej, kondukt wraz z księdzem udaje się na cmentarz, gdzie ma miejsce inhumacja zwłok. Po pogrzebie odbywa się «stypa», czyli inaczej obiad, dla uczestników pogrzebu.

Pomimo, że schemat całego obrzędu został zachowany, to jego wewnętrzna budowa uległa zmianie. Obecnie nie funkcjonują już wierzenia i interpretacje zachowania zwierząt, czy przyrody, które odczytywane były, jako zapowiedzi śmierci. Nie interpretuje się także snów, jako ostrzeżeń. Rodzina nie ma już udziału w przygotowywaniu zwłok do pochówku, wszystkie czynności wykonuje zakład pogrzebowy. Coraz częściej zgon następuje w szpitalu, stąd w niektórych miejscowościach w ogóle nie funkcjonuje czuwanie. W innych odbywa się ale bez udziału zwłok. Najbardziej jednak widocznym i odczuwalnym jest to, że podczas czuwania coraz mniej śpiewanych jest pieśni, informatorzy tłumaczą to ciągłym pośpiechem, a śpiewanie pieśni, litanii, koronek rozciąga modlitwę w czasie prawie dwukrotnie. Podobny problem dotyczy konduktu pogrzebowego. W dawnych czasach nie było samochodów, ludzie do kościoła i na cmentarz towarzyszyli zwłokom- pieszo, a w trakcie drogi śpiewali pieśni i modlili się. Obecnie wszyscy do kościoła udają się swoimi samochodami, uniemożliwiając tym samym wspólne śpiewanie. Jeżeli cmentarz jest niedaleko kościoła, wtedy po mszy pogrzebowej kondukt pogrzebowy udaje się pieszo na miejsce pochówku, ale wtedy pieśni intonuje kapłan lub organista. Dawniej po inhumacji, lud zostawał na cmentarzu, chcąc przedłużyć chwilę rozstania ze zmarłym, ludzie stali i śpiewali pieśni. Obecnie po pieśni «Witaj Królowo»[1], wszyscy opuszczają cmentarz. Stypa[6] też straciła dawny charakter, dawniej wszyscy uczestnicy pogrzebu biesiadowali, często suto zakrapiając alkoholem. Obecnie odbywa się skromny obiad w małym gronie rodzinnym.



Na zakończenie, aby dobrze zobrazować Państwu, jak bardzo uległ zmianom ludowy obrzęd pogrzebowy, przedstawię nagrania pochodzące z badań terenowych dotyczących tegoż obrzędu.

Źródła:


  1. „Salve Regina”

  2. Biegeleisen Henryk, U kolebki, przed ołtarzem, nad mogiłą .Nakładem Instytutu Stauropigijńskiego, Lwów 1929.

  3. Dawniej elementy ludowego obrzędu pogrzebowego za centralny punkt obierały ciało zmarłego. Kościół podkreśla, iż ciało należy uczcić, lecz punktem przewodnim ceremonii powinien być zmartwychwstały Chrystus, ukazujący nadzieję na życie wieczne w niebie.

  4. Do tej pory bardzo mocno podkreślano znaczenie samej śmierci i ogromu kar, jakie spotkają nas za grzechy. Teksty liturgii za zmarłych z czasów przedpoborowych budziły grozę przed życiem wiecznym.

  5. Fischer Adam, Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Lwów 1921.

  6. Inaczej, „konselacja” lub „poczęsna”, czyli obiad po pogrzebie.

  7. KL 37, Konstytucja o Liturgii Świętej, III, Odnowienie Liturgii.

  8. Kolberg Oskar, Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce, druk Wł. L. Anczyca i Spółka, Kraków 1857-1890.

  9. Kolbuszewski Jacek, Polska pieśń pogrzebowa. Prologomena, w: Polska Sztuka Ludowa, nr 1-2, 1986, s 49-56.

  10. Kupisiński Zdzisław, Śmierć jako wydarzenie eschatyczne: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia pogrzebowe oraz zaduszkowe mieszkańców regionu opoczyńskiego i radomskiego, Wydawinictwo KUL, Lublin 2007.

  11. Lud, ze względu na niezrozumiałą dla niego łacińską liturgię i brak wiedzy dotyczącej dogmatyki, we wszystkich sferach życia religijnego tworzył własną interpretację zjawisk liturgicznych, które nie zawsze zgodne były z dogmatyką kościoła katolickiego.

  12. Przykłady nagrań pochodzących z badań terenowych mgr Martyny Boguckiej z roku 2007:

  1. Anioł Pański”, miejscowość- Puszno Godowskie, dekanat- Opole Lubelskie, województwo lubelskie. Jest to przykład dawniejszego wykonania pieśni przez osoby, które przekroczyły siedemdziesiąty rok życia.

  2. Dobry Jezu, a nasz Panie”- miejscowość- Rybitwy, dekanat- Opole Lubelskie, województwo lubelskie. Jest to przykład współczesnego wykonania śpiewu przez osoby, które należą do pokolenia osób trzydziesto i czterdziesto- letnich.

W przykładach a) i b) widać wyraźną różnicę, młode pokolenie nie potrafi wykonać najprostszego śpiewu żałobnego, natomiast starsze pokolenie bez trudu śpiewa bardzo trudną pieśń, opartą na chorale gregoriańskim, bez najmniejszego trudu.

  1. Obrzędy pogrzebu dostosowane do zwyczajów diecezji polskich, wydanie drugie uzupełnione, Księgarnia Św. Jacka, Katowice 1991.

  2. Perszon Jan, Na brzegu życia i śmierci : zwyczaje, obrzędy oraz wierzenia pogrzebowe i zaduszkowe na Kaszubach, Towarzystwo Naukowe KUL, Lublin 1999.

  3. Pierwsza forma: w domu zmarłego, w kościele, na cmentarzu. Druga forma: w kaplicy cmentarnej i na cmentarzu. Trzecia forma: w domu zmarłego.

  4. Turek Krystyna, Ludowe zwyczaje, obrzędy i pieśni pogrzebowe na Górnym Śląsku, Uniwersytet Śląski, Katowice 1993.

  5. Zadrożyńska Anna, Światy, zaświaty. O tradycji świętowania w Polsce. Twój Styl, Warszawa 2000.

  6. Żak- Bucholc Joanna, Śmierć w polskiej kulturze ludowej. Wyobrażenia, obrazy, znaczenia, www.racjonalista.pl/kk.php./s ,1882







©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna