Materiały do wykorzystania przez uczniów liceum na języku polskim Achilles I Hektor na podstawie „ Iliady” klasa I lo



Pobieranie 213.57 Kb.
Strona1/3
Data07.05.2016
Rozmiar213.57 Kb.
  1   2   3
Joanna Mazurek – Śmieja
nauczyciel języka polskiego
Materiały do wykorzystania przez uczniów liceum na języku polskim
1. Achilles i Hektor - na podstawie „ Iliady” klasa I lo

1.Uporządkuj wydarzenia chronologicznie:

Pomoc Ateny. Sąd Zeusa. Trzykrotny bieg wokół Troi. Przedśmiertelny strach Hektora. Zapowiedź śmierci Trojańczyka, Zranienie jednego z bohaterów. Pogarda Greka wobec pokonanego. Próba ugody.

2.Wpisz do tabeli zwroty i wyrażenia dotyczące bohaterów:




Achilles




Hektor




Wygląd







Strój – uzbrojenie







Postawa







Stosunek bogów do bohatera







Stosunek do bohatera w trakcie walki







Stosunek do przeciwnika w chwili śmierci



3.Wskaż w tekście określenia bohaterów:



  • Achilles – szybkonogi ......................................................................................

  • Hektor – z kitą u hełmu ....................................................................................

  • Atena - .............................................................................................................

  • .........................................................................................................................

4.Opowiedz jak mógł wyglądać sąd bogów. Wykorzystaj pytania pomocnicze;

  • Kim są sędziowie?

  • Kogo przypominają Ci bogowie?

  • Kto przewodzi, jak zachowuje się główny sędzia?

  • Kto jest sądzony i dlaczego?

  • Jaki jest werdykt? Czy wiesz dlaczego? Jak potraktowano Hektora?

5.Osądź Hektora.

6.Zbadaj, kto i w jaki sposób działa w sferze ziemskiej i niebiańskiej:

bogowie - ................................................................................................

ludzie śmiertelni - ...................................................................................

7.Wyjaśnij znaczenie wyrażeń i zwrotów:

- strach ogarnął



  • pięta Achillesa

  • sprzymierzeniec bogów

  • homerycki śmiech

  • przeciąć nić żywota ludzkiego

  • w rękach bogów

  • teatr świata.

8.Bohaterowie w trakcie pojedynku biegną wokół Troi trzy razy, zataczając trzy kręgi, dlaczego? Trójka („3”) jest cyfrą symboliczną. Co oznacza słowo symbol – sprawdź w „Słowniku wyrazów obcych”

Co symbolizuje trójka – zajrzyj do „Słownika symboli

Epitety homeryckie – to stale pojawiające się określenia bohaterów, najczęściej dotyczące ich wyglądu
( sowiooka Atena – Atena z oczyma jak sowa) lub jakiejś cechy (szybkonogi Ajaks – szybko biegający Ajaks).



2. Czy znasz dobrze powieść historyczną „Quo vadis”?


Kto to?

  1. mistrz elegancji

  2. była zakładniczką, pochodziła z rodu Ligów

  3. zabił Krotona

  4. pochodził z Tarsu

  5. wyznawca Chrystusa, straszył wiernych ogniem piekielnym

  6. dowódca pretorianów

  7. przybrani rodzice Ligii

  8. pomogła Ligii na dworze Nerona

  9. żona Nerona, matka jego córki

Treść powieści.

    1. Dlaczego Winicjusz trafił do domu Aulusa Plaucjusza?

    2. Skąd pochodziła Kallina?

    3. Dlaczego Petroniusz był przeciwny małżeństwu Ligii z Winicjuszem?

    4. .Kto poinformował Nerona o ligijskiej zakładniczce w domu Plaucjuszów?

    5. .Gdzie po raz pierwszy Winicjusz wyznał Ligii, że ją miłuje?

    6. 6.W jaki sposób Petroniusz obrzydził Neronowi Ligię?

    7. W czasie uczty u Nerona pijany Winicjusz obcałowywał Ligię. Kto ją wybronił z opresji?

    8. Sabina Popea spotkała Ligię w ogrodzie. Co jej obiecała?

    9. Kto napadł na orszak z Ligią podążający do domu Winicjusza?

    10. Dlaczego Winicjusz posądził Nerona o porwanie Ligii?

Akte prosiła Winicjusza, by zaniechał poszukiwań Ligii. Dlaczego?

    1. Dlaczego Petroniusz kazał zbić Eunice?

    2. W jaki sposób chrześcijanie informowali się, że są wyznawcami Chrystusa?

    3. Gdzie modlili się chrześcijanie?

    4. Wymień drugie imię Ursusa?

    5. Gdzie po raz pierwszy Winicjusz wysłuchał nauk Piotra?

    6. Dlaczego Kroton zginął?

    7. Kto z chrześcijan nie pochwalał miłości Ligii i Marka?

    8. Dlaczego Chilon wskazał prawdziwego podpalacza Rzymu?

    9. W jaki sposób Winicjuszowi udawało się odwiedzać Ligię w więzieniu?

    10. Dlaczego Neron ułaskawił Ursusa?

    11. W jaki sposób zginął święty Piotr?

    12. Opisz(krótko) w jaki sposób pożegnał się ze swoimi przyjaciółmi Petroniusz?

    13. Jak brzmiały w powieści ostatnie słowa Nerona?

    14. Dokąd po szczęśliwym ocaleniu udali się Winicjusz i Ligia?

    15. Co uczyniła wierna Akte z ciałem Nerona?


3. Powtórzenie i utrwalenie wiadomości z pozytywizmu

1.Określ ramy czasowe polskiego pozytywizmu.

2. Podaj dwie nazwy okreslajace pozytywizm w innych krajach.

3. Wyjaśnij pojęcia:



  1. scjentyzm -

  2. utylitaryzm -

  3. agnostycyzm -

4. Uzupelnij:

  1. ...................................... – to przekonanie, że spoleczeństwo funkcjonuje podobnie jak żywy organizm, jeśli jakaś część organizmu jest chora, całość nie może działac sprawnie.

  2. ..................................... – praca nakierowana na kształcenie i wychowanie najniższych warstw społecznych.

  3. ..................................... - propagowanie zmian w przemyśle, rolnictwie, handlu, po to, by wzmocnić organizm społeczny jako calość.

5. Przyporządkuj główne filozoficzne twórcom:

Autor

Główne tezy filozofii

Numer tezy

A. Comte

1.Przyroda rozwija się według praw ewolucji.

2.Rozwój społeczny podlega zasadzie ewolucji.






J. S. Mill

3.Wolność pojedynczego człowieka jest najwyższą

z wartości(liberalizm).

4. Rozwojem gatunków rządzi zasada walki o byt.





Ch. Darwin

5. Współżycie społeczne oparte jest na prawach natury.

6. Nauce zostaje przyznana najwyższa ranga wśród osiągnięć ludzkich.






H. Spencer

7.Użyteczność społeczna to kryterium oceny człowieka(utylitaryzm).

8. Stworzenie progrsmu filozofii pozytywnej , zajmującej się wiedzą pewną i ścisłą.





6. Udowodnij, że rację miał B. Prus pisząc o „Lalce” – „ to powieść o trzech pokoleniach idealistów na tle społecznego rozkładu”.

Rzecki –

Wokulski –

Ochocki –

7. Dlaczego mówimy, że „Potop” H. Sienkiewicza to powieść „ku pokrzepieniu serc”? Podaj dwa argumenty.

8. Uzupełnij tytuły – podaj po jednym przykładzie.


fałszywa filantropia

..............................

powstanie styczniowe

...............................






los utalentowanego dziecka

..............................

.



NOWELA


szkoła pod zaborami

.................................

asymilacja Żydów

.................................




problem tożsamości narodowej ..........................................

9. Uzupełnij definicję teoretyczno – literacką, popularnego w pozytywizmie gatunku epickiego - szkicu na przykładzie utworu H. Sienkiewicza.



Definicja szkicu

Przykłady z treści utworu

Lużna, schematyczna konstrukcja




Liczne dygresje(2)




Epizody(2)




Wypowiedź narratora ma charakter publicystyczny



10. Dlaczego „Nad Niemnem” jest powieścią realistyczną?



Powieść realistyczna

Przykład

Wszechwiedzący narrator




Realia historyczne




Realia polityczne




Realia obyczajowe




Topografia miasta




Język - indywidualizacja




Kompozycja zamknięta




11. W Polsce, w okresie pozytywizmu, dominowało malarstwo realistyczne

i historyczne. Przyporządkuj artystę obrazowi:

a) J. Matejko, H. Siemiradzki,H. Rodakowski, J. Kossak, W. Kossak, M. Gierymski,A. Gierymski, A. Grottger, J. Chełmoński,

b)”Hołd pruski”, „Portret matki”, „Stadnina na Podolu”, „Odsiecz Smoleńska”, „Warszawa I”, „Warszawa II”, „Bociany”, „Trumna chłopska”, „Sprawa u wójta”, „Żydówka z cytrynami”, „Olszynka Grochowska”, „Jesień”, „Dirce chrześcijańska”,

„Święto Trąbek” , „Piaskarze”, „Portret matki”, „Pikieta powstańcza”, „Pochodnie Nerona”



Malarstwo historyczne

Malarstwo realistyczne
























































4. Plan rozprawki na temat: Czy słusznie Stanisława Bozowska została określona „siłaczką”?


  1. Zagadnienie: Dlaczego pisarz nazwał Stanisławę Bozowską siłaczką?

  2. Przesłanki przygotowujące tezę:

  1. Ideały Stanisławy Bozowskiej:

  1. szerzenie oświaty wśród ludu

  2. dalsza nauka i praca nad sobą

  1. Świadomość wyboru drogi życiowej

  2. Realizacja ideałów:

  1. rezygnacja ze stanowiska nauczycielki dzieci szlacheckich

  2. podjęcie ofiarnej pracy w zapadłej wsi

  1. Postawa bohaterki wobec ciężkich warunków życia

  2. trwałe wartości pozostałe po zmarłej:

  1. Nabyte przez dzieci wiejskie umiejętności w czytaniu i pisaniu

  2. Rozmiłowała starszą młodzież w literaturze

  3. Napisała podręcznik „Fizyka dla ludu”

  4. Zaskarbiła sobie miłość i wdzięczność prostych ludzi

  1. Teza. „Siłaczka” to epitet uwznioślający Stanisławę Bozowską jako człowieka ideowego, zaangażowanego, wspaniałego.


5. Poeta I świat


Podobno w przemówieniu pierwsze zdanie jest zawsze najtrudniejsze. A więc mam je już poza sobą... Ale czuję, ze i następne zdania będą trudne, trzecie, szóste, dziesiąte, aż do ostatniego, ponieważ mam mówić o poezji. Na ten temat wypowiadałam się rzadko, prawie wcale. I zawsze towarzyszyło mi przekonanie, ze nie robię tego najlepiej. Dlatego mój odczyt nie będzie zbyt długi. Wszelka niedoskonałość lżejsza jest do zniesienia, jeśli podaje się ja w małych dawkach.

Dzisiejszy poeta jest sceptyczny i podejrzliwy nawet - a może przede wszystkim - wobec samego siebie. Z niechęcią oświadcza publicznie, ze jest poeta - jakby się tego trochę wstydził. Ale w naszej krzykliwej epoce dużo łatwiej przyznać się do własnych wad, jeżeli tylko prezentują się efektownie, a dużo trudniej do zalet, bo są głębiej ukryte, i w które samemu nie do końca się wierzy... W różnych ankietach czy rozmowach z przypadkowymi ludźmi, kiedy poecie już koniecznie wypada określić swoje zajęcie, podaje on ogólnikowe "literat" albo wymienia nazwę dodatkowo wykonywanej pracy. Wiadomość, ze maja do czynienia z poeta, przyjmowana jest przez urzędników czy współpasażerów autobusu z lekkim niedowierzaniem i zaniepokojeniem. Przypuszczam, ze i filozof budzi podobne zakłopotanie. Jest jednak w lepszym położeniu, bo najczęściej ma możność ozdobienia swojej profesji jakimś tytułem naukowym. Profesor filozofii - to brzmi już dużo poważniej.

Nie ma jednak profesorów poezji. To by przecież znaczyło, ze jest to zatrudnienie wymagające specjalistycznych studiów, regularnie zdawanych egzaminów, rozpraw teoretycznych wzbogaconych bibliografia i odnośnikami, a wreszcie uroczyście otrzymywanych dyplomów. A to z kolei oznaczałoby, ze po to, żeby zostać poeta, nie wystarcza kartki papieru zapisane choćby najświetniejszymi wierszami - konieczny jest i to przede wszystkim, jakiś papierek z pieczątką. Przypomnijmy sobie, ze na takiej właśnie podstawie skazano na zesłanie chlubę poezji rosyjskiej, późniejszego noblistę, Josifa Brodskiego. Uznano go za "pasożyta", ponieważ nie miał urzędowego zaświadczenia, ze wolno mu być poeta...

Przed kilkoma laty miałam zaszczyt i radość poznać Go osobiście. Zauważyłam, ze on jeden, spośród znanych mi poetów, lubił mówić o sobie "poeta", wymawiał to słowo bez wewnętrznych oporów, z jakąś nawet wyzywająca swoboda. Myślę, ze to przez pamięć brutalnych upokorzeń, jakich doznał w młodości.

W krajach szczęśliwszych, gdzie godność ludzka nie jest naruszana tak łatwo, poeci pragną być oczywiście publikowani, czytani i rozumiani, ale nie robią już nic albo bardzo niewiele, żeby na co dzień wyróżniać się wśród innych ludzi. A jeszcze tak niedawno temu, w pierwszych dziesięcioleciach naszego wieku, poeci lubili szokować wymyślnym strojem i ekscentrycznym zachowaniem. Było to jednak zawsze widowisko na użytek publiczny. Przychodziła chwila, kiedy poeta zamykał za sobą drzwi, zrzucał ze siebie te wszystkie peleryny, błyskotki i inne poetyczne akcesoria, i stawał w ciszy, w oczekiwaniu na samego siebie, nad niezapisaną jeszcze kartka papieru. Bo tak naprawdę tylko to się liczy.

Rzecz charakterystyczna. Produkuje się ciągle dużo biograficznych filmów o wielkich uczonych i wielkich artystach. Zadaniem ambitniejszych reżyserów jest wiarygodne przedstawienie procesu twórczego, który w rezultacie prowadził do ważnych odkryć naukowych czy powstawania najsłynniejszych dziel sztuki. Można z jakim takim sukcesem ukazać pracę niektórych uczonych: laboratoria, przeróżne przyrządy, mechanizmy wprowadzone w ruch są zdolne przez pewien czas utrzymać uwagę widzów. Ponadto bardzo dramatyczne bywają chwile niepewności, czy powtarzany po raz tysięczny eksperyment, z drobna tylko modyfikacja, przyniesie wreszcie spodziewany wynik. Widowiskowe potrafią być filmy o malarzach - można odtworzyć wszystkie fazy powstawania obrazu od początkowej kreski do ostatniego dotknięcia pędzla. Filmy o kompozytorach wypełnia muzyka - od pierwszych taktów, które twórca słyszy w sobie, aż do dojrzalej formy dzieła rozpisanego na instrumenty. Wszystko to jest w dalszym ciągu naiwne i nic nie mówi o tym dziwnym stanie ducha, zwanym popularnie natchnieniem, ale przynajmniej jest co oglądać i jest czego słuchać.

Najgorzej z poetami. Ich praca jest beznadziejnie niefotogeniczna. Człowiek siedzi przy stole albo leży na kanapie, wpatruje się nieruchomym wzrokiem w ścianę albo w sufit, od czasu do czasu napisze siedem wersów, z czego jeden po kwadransie skreśli, i znów upływa godzina, w której nic się nie dzieje... Jaki widz wytrzymałby oglądanie czegoś takiego?

Wspomniałam o natchnieniu. Na pytanie, czym ono jest, jeśli jest, poeci współcześni dają odpowiedzi wymijające. Nie dlatego, ze nigdy nie odczuli dobrodziejstwa tego wewnętrznego impulsu. Przyczyna jest inna. Niełatwo wyjaśnić komuś cos, czego się samemu nie rozumie.

Ja także, pytana o to czasami, istotę rzeczy obchodzę z daleka. Ale odpowiadam w sposób taki: natchnienie nie jest wyłącznym przywilejem poetów czy artystów w ogólności. Jest, była, będzie zawsze pewna grupa ludzi, których natchnienie nawiedza. To ci wszyscy, którzy świadomie wybierają sobie pracę i wykonują ja z zamiłowaniem i wyobraźnią. Bywają tacy lekarze, bywają tacy pedagodzy, bywają tacy ogrodnicy i jeszcze setka innych zawodów. Ich praca może być bezustanna przygoda, jeśli tylko potrafią w niej dostrzec coraz to nowe wyzwania. Pomimo trudów i porażek, ich ciekawość nie stygnie. Z każdego rozwiązanego zagadnienia wyfruwa im rój nowych pytań. Natchnienie, czymkolwiek ono jest, rodzi się z bezustannego "nie wiem".

Takich ludzi nie jest zbyt wielu. Większość mieszkańców tej ziemi pracuje, żeby zdobyć środki utrzymania, pracuje, bo musi. To nie oni z własnej pasji wybierają sobie pracę, to okoliczności życia wybierają za nich. Praca nie lubiana, praca, która nudzi, ceniona tylko dlatego, ze nawet w tej postaci nie dla wszystkich jest dostępna, to jedna z najcięższych ludzkich niedoli. I nie zanosi się na to, żeby najbliższe stulecia przyniosły tutaj jakąś szczęśliwą zmianę.

Wolno mi więc powiedzieć, ze wprawdzie odbieram poetom monopol na natchnienie, ale i tak umieszczam ich w nielicznej grupie wybrańców losu.

Tutaj jednak mogą się w słuchaczach zbudzić wątpliwości. Rozmaici oprawcy, dyktatorzy, fanatycy, demagodzy walczący o władzę przy pomocy kilku byle głośno wykrzykiwanych haseł, także lubią swoja pracę i także wykonują ja z gorliwa pomysłowością. No tak, ale oni "wiedza". Wiedza, a to, co wiedza, wystarcza im raz na zawsze. Niczego ponad to nie są ciekawi, bo to mogłoby osłabić silę ich argumentów. A wszelka wiedza, która nie wylania z siebie nowych pytań, staje się w szybkim czasie martwa, traci temperaturę sprzyjającą życiu. W najskrajniejszych przypadkach, o czym dobrze wiadomo z historii dawnej i współczesnej, potrafi być nawet śmiertelnie groźna dla społeczeństw.

Dlatego tak wysoko sobie cenię dwa małe słowa: "nie wiem". Małe, ale mocno uskrzydlone. Rozszerzające nam życie na obszary, które mieszczą się w nas samych i obszary, w których zawieszona jest nasza nikła Ziemia. Gdyby Izaak Newton nie powiedział sobie "nie wiem", jabłka w ogródku mogłyby spadać na jego oczach jak grad, a on w najlepszym razie schylałby się po nie i zjadał z apetytem. Gdyby moja rodaczka Maria Skłodowska-Curie nie powiedziała sobie "nie wiem", zostałaby pewnie nauczycielka chemii na pensji dla panienek z dobrych domów, i na tej - skądinąd zacnej - pracy upłynęłoby jej życie. Ale powtarzała sobie "nie wiem" i te właśnie słowa przywiodły ja, i to dwukrotnie, do Sztokholmu, gdzie ludzi o duchu niespokojnym i wiecznie poszukującym nagradza się Nagroda Nobla.

Poeta również, jeśli jest prawdziwym poeta, musi ciągle powtarzać sobie "nie wiem". Każdym utworem próbuje na to odpowiedzieć, ale kiedy tylko postawi kropkę, już ogarnia go wahanie, już zaczyna sobie zdawać sprawę, ze jest to odpowiedz tymczasowa i absolutnie niewystarczająca. Więc próbuje jeszcze raz i jeszcze raz, a potem te kolejne dowody jego niezadowolenia z siebie historycy literatury zepną wielkim spinaczem i nazywać będą "dorobkiem"...

Marzą mi się czasami sytuacje niemożliwe do urzeczywistnienia. Wyobrażam sobie na przykład w swojej zuchwałości, ze mam okazję porozmawiania z Eklezjasta, autorem jakże przejmującego lamentu nad marnością wszelkich ludzkich poczynań. Pokłoniłabym mu się bardzo nisko, bo to przecież jeden z najważniejszych - przynajmniej dla mnie - poetów. Ale potem pochwyciłabym go za rękę. "Nic nowego pod słońcem" - napisałeś, Eklezjasto. Ale przecież Ty sam urodziłeś się nowy pod słońcem. A poemat, którego jesteś twórca, tez jest nowy pod słońcem, bo przed Tobą nie napisał go nikt. I nowi pod słońcem są wszyscy Twoi czytelnicy, bo ci, co żyli przed Tobą, czytać go przecież nie mogli. Także i cyprys, w którego cieniu usiadłeś, nie rośnie tutaj od początku świata. Dal mu początek jakiś cyprys inny, podobny do Twojego, ale nie całkiem ten sam. I ponadto chciałabym Cię spytać, Eklezjasto, co nowego pod słońcem zamierzasz teraz napisać. Czy cos, czym uzupełnisz jeszcze swoje myśli, czy może masz pokusę niektórym z nich zaprzeczyć jednak? W swoim poprzednim poemacie dostrzegłeś także i radość - cóż z tego, ze przemijająca? Więc może o niej będzie Twój nowy pod słońcem poemat? Czy masz już notatki, jakieś pierwsze szkice? Nie powiesz chyba: "Napisałem wszystko, nie mam nic do dodania". Tego nie może powiedzieć żaden na świecie poeta, a co dopiero tak wielki jak Ty.

Świat, cokolwiek byśmy o nim pomyśleli zatrwożeni jego ogromem i własną wobec niego bezsilnością, rozgoryczeni jego obojętnością na poszczególne cierpienia - ludzi, zwierząt, a może i roślin, bo skąd pewność, ze rośliny są od cierpień wolne; cokolwiek byśmy pomyśleli o jego przestrzeniach przeszywanych promieniowaniem gwiazd, gwiazd, wokół których zaczęto już odkrywać jakieś planety, już martwe? jeszcze martwe? - nie wiadomo; cokolwiek byśmy pomyśleli o tym bezmiernym teatrze, na który mamy wprawdzie bilet wstępu, ale ważność tego biletu jest śmiesznie krótka, ograniczona dwiema stanowczymi datami; cokolwiek jeszcze pomyślelibyśmy o tym świecie - jest on zadziwiający.

Ale w określeniu "zadziwiający" kryje się pewna logiczna pułapka. Zadziwia nas przecież to, co odbiega od jakiejś znanej i powszechnie uznanej normy, od jakiejś oczywistości, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Otóż takiego oczywistego świata nie ma wcale. Nasze zadziwienie jest samoistne i nie wynika z żadnych z czymkolwiek porównań.

Zgoda, w mowie potocznej, która nie zastanawia się nad każdym słowem, wszyscy używamy określeń: "zwykły świat", "zwykle życie", "zwykłą kolej rzeczy"... Jednak w języku poezji, gdzie każde słowo się wazy, nic już zwyczajne i normalne nie jest. Żaden kamień i żadna nad nim chmura. Żaden dzień i żadna po nim noc. A nade wszystko żadne niczyje na tym świecie istnienie.

Wygląda na to, ze poeci będą mieli zawsze dużo do roboty.
6. By dobrze wykonać test czytania ze zrozumieniem należy:


  • Przeczytać uważnie cały tekst – postarać się uchwycić jego sens;

  • Uważnie czytać zadania odnoszące się do tekstu , odpowiadając na zadania dotyczące fragmentów, pamiętać o sensie całości;

  • Zwrócić uwagę na tytuł – często jest kluczem do tekstu;

  • Zwrócić uwagę na sposób porządkowania myśli w tekście (tzn. na kompozycję tekstu;

  • Zwrócić uwagę na charakterystyczne cechy języka tekstu;

  • Odczytać z kontekstu znaczenia pojedynczych, niezrozumiałych wyrazów;

  • Odpowiadać krótko (krótkimi zdaniami, równoważnikami, związkami wyrazów, pojedynczymi wyrazami);

  • Odpowiadając, używać tylko wyrazów, których znaczenia jest się pewnym;

  • Odpowiadać zgodnie z tekstem-szczególnie gdy przeciwstawia się on wiedzy pozatekstowej (potocznej);

  • Pamiętać, że czytanie ze zrozumieniem jest warunkiem powodzenia nie tylko
    z języka polskiego.

By dobrze napisać:



wypracowanie na poziomie podstawowym należy:

  • Znać treść wszystkich utworów wymienionych w podstawie programowej;

  • Powtarzające lektury, zwracać szczególną uwagę na świat przedstawiony (czas i miejsce akcji, bohaterowie, zdarzenia);

  • Uważnie przeczytać tekst (teksty) dołączone do tematu, podkreślając w nim ważniejsze, znaczące miejsca;

  • Podkreślone fragmenty opatrzyć na marginesie własnym komentarzem;

  • Spośród podkreślonych i skomentowanych fragmentów wybrać te, które będą przydatne przy realizowaniu tematu;

  • Odnieść wybrane treści do większej całości (utworu, prądu literackiego, epoki, jeśli temat tego wymaga);

  • Jeśli temat zobowiązuje do porównania tekstów, zestawić zaznaczone fragmenty i komentarze do nich;

  • Wyprowadzić wnioski z obserwacji tekstu (tekstów), uogólnić obserwacje;

  • Wykorzystać stosowne konteksty (jeśli temat do tego upoważnia);

  • Przed przystąpieniem do pisania zaplanować wypracowanie (czego chce się dowieść, jak wobec tego wykorzystać zgromadzony materiał i jak go uporządkować);

  • Sformułować sumujący wniosek (nie jedynie formalne zakończenie wypracowania);

  • Pisać własnym, naturalnym stylem-bez udziwnień i popadania w schematy językowe;

  • Nie posługiwać się kolokwializmami (chyba że ich obecność w wypracowaniu jest wyraźnie uzasadnienia) – pamiętać o różnicy między językiem pisanym
    i mówionym;

  • Starannie sprawdzić poprawność języka, ortografię i interpunkcję
    w wypracowaniu






  1   2   3


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna