Materiały po konferencji „Edukacja ekonomiczna przeciw kryzysowi” Narodowy Bank Polski, Warszawa 21 stycznia 2010 „Edukacja ekonomiczna przeciw kryzysowi”



Pobieranie 32.39 Kb.
Data29.04.2016
Rozmiar32.39 Kb.
Materiały po konferencji „Edukacja ekonomiczna przeciw kryzysowi”

Narodowy Bank Polski, Warszawa 21 stycznia 2010
„Edukacja ekonomiczna przeciw kryzysowi” – konferencję pod takim tytułem zorganizował 21 stycznia 2010 r. Narodowy Bank Polski.

- „Jedną z przyczyn obecnego kryzysu był brak odpowiedniej wiedzy i umiejętności zarządzania finansami wśród społeczeństwa czyli klientów instytucji finansowych” – stwierdził prezes NBP Sławomir Skrzypek. Jego zdaniem w sytuacji po-kryzysowej to właśnie banki centralne pełnią wiodącą rolę w sieci bezpieczeństwa finansowego.


Prezes NBP Sławomir Skrzypek:
Do działań NBP, które podjął w ramach ograniczania skutków kryzysu finansowego należą m.in. aktywne uczestnictwo w powołaniu i pracach Komitetu Stabilności Finansowej, wprowadzenie tzw. Pakietu Zaufania, mającego na celu poprawę relacji między bankami, ponadto: zainicjowany przez NBP Pakt na Rzecz Rozwoju Akcji Kredytowej, raport „Polska wobec światowego kryzysu gospodarczego” oraz prowadzenie edukacji ekonomicznej społeczeństwa.

Jako główne cele edukacji ekonomicznej NBP prezes Skrzypek wymienił m.in. wyjaśnianie i interpretację zjawisk ekonomicznych, poszerzanie i aktualizację wiedzy ekonomicznej wśród klientów instytucji finansowych oraz zwiększanie świadomości ekonomicznej społeczeństwa w kontekście podejmowania odpowiedzialnych decyzji finansowych.

Adresatami projektów dofinansowanych przez NBP są różnorodne grupy społeczne: dzieci i młodzież, gospodynie domowe, przedsiębiorcy, osoby zaufania publicznego (nauczyciele, duchowni, związkowcy), kadra naukowa i specjaliści z dziedziny finansów, samorządowcy i dziennikarze.

„Wartość nakładów na działalność edukacyjną NBP systematycznie rośnie” – podkreślił prezes Skrzypek. „Z niecałych 10 mln zł w roku 2007 przez ponad 13 mln w roku 2008 wzrosła ona do 28,7 mln zł w ubiegłym roku. W 2010 r. planujemy dofinansowania na kwotę 34 mln zł” – stwierdził.

Wśród konkretnych przykładów działań edukacyjnych NBP wymieniono ponad 160 dodatków w gazetach codziennych, tygodnikach i magazynach poświęconych tematyce euro, liczne audycje radiowe i programy telewizyjne na ten temat.

„Edukacja ekonomiczna jest efektem świadomej i długofalowej polityki edukacyjnej NBP. Długoterminowe planowanie nie wyklucza jednak reagowania na otaczającą rzeczywistość. W związku z kryzysem w naszych projektach położyliśmy większy nacisk na kwestie zarządzania ryzykiem w budżecie domowym - m.in. w takich projektach jak realizowany z Polskim Radiem projekt ABC finansów domowych, czy szkolenia z zakresu edukacji finansowej dla ludności z obszarów wiejskich realizowane we współpracy z Fundacją Wspomagania Wsi w oparciu o poradnik Zaplanuj swoją przyszłość” – mówił prezes Skrzypek. Sztandarowym projektem NBP poświęconym głównie pomocy osobom dotkniętym przez kryzys jest projekt Jak uniknąć pułapki kredytowej, zrealizowany wspólnie przez dziennik Rzeczpospolita, Polskie Radio i portal Wirtualna Polska.

„To był nasz wielki sukces, odnotowaliśmy 126 tys. wizyt na specjalnej stronie internetowej, otrzymaliśmy ponad 1000 szczegółowych pytań, na które eksperci udzielili szczegółowych odpowiedzi – mówił dyrektor Departamentu Edukacji i Wydawnictw NBP Józef Ruszar. Zaznaczył, że odbędzie się kolejna edycja tego projektu, z udziałem TVP.

Podczas dyskusji mówcy skupili się na działaniach edukacyjnych skierowanych do poszczególnych grup społecznych i zawodowych.


Głos zabrali m.in.:
„Bez względu na to, jakie były najważniejsze przyczyny obecnego kryzysu: czy jak mówią ekonomiści z tzw main streamu - nadmiar regulacji i zbyt duże oddziaływanie państwa i jego podstawowych instytucji na gospodarkę czy – jak twierdzą inni - zbyt duża liberalizacja i deregulacja przepływów finansowych, warto jest poznawać zasady funkcjonowania rynków finansowych jako zasadniczego elementu gospodarki rynkowej” – mówił prof. Alojzy Nowak z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego w części dotyczącej edukacji dla konsumentów. „Warto poznawać i analizować różne formy i rodzaje ryzyka w procesie inwestowania na rynkach finansowych. Pozwoli to z jednej strony uniknąć wielu rozczarowań a z drugiej strony umożliwi dokonywanie operacji finansowych w ogóle. Ryzyko bowiem jest nieodzownym elementem życia gospodarczego, w tym inwestycyjnego” – dodał.
O korzyściach płynących z upowszechnienia obrotu bezgotówkowego i konieczności działań edukacyjnych w tej materii mówił, również w części poświęconej edukacji konsumentów, dyrektor Departamentu Systemu Płatniczego NBP Adam Tochmański. „Tematyka obrotu bezgotówkowego jest przedmiotem zainteresowania NBP – wynika to zarówno z przesłanek zewnętrznych, w tym rekomendacji Europejskiego Banku Centralnego dotyczącej stworzenia polityki w zakresie rozwoju obrotu bezgotówkowego, jak i wewnętrznych, wynikających z głębokiego przekonania o potrzebie upowszechniania, usprawniania i zwiększania bezpieczeństwa płatności bezgotówkowych” – mówił dyr. Tochmański. Podkreślił, że podstawowym celem działań na rzecz upowszechnienia obrotu bezgotówkowego jest: rozwój i upowszechnienie bezgotówkowych instrumentów płatniczych oraz rozszerzenie zakresu wykorzystania rozliczeń bezgotówkowych, co w konsekwencji powinno się przełożyć na zwiększenie satysfakcji klientów oraz wymierne korzyści dla gospodarki i państwa (w tym m.in. na zmniejszenie kosztów obiegu gotówkowego, zwiększenie ubankowienia społeczeństwa, wzrost akcji kredytowej w bankach i jego pozytywny wpływ na wzrost gospodarczy).
„Chcemy wpłynąć na zmiany postaw wobec pieniądza, budowę zaufania do pieniądza bezgotówkowego i płatności bezgotówkowych, czego skutkiem będzie również zwiększenie zaufania do sektora bankowego w ogóle. Staje się to szczególnie ważne w dobie wychodzenia z kryzysu finansowego ze względu zarówno na pozytywny wpływ dla wzrostu gospodarczego z możliwości potencjalnego zwiększenia akcji kredytowej banków, jak i korzyści z większej ogólnej świadomości ekonomicznej konsumentów i unikania w większym niż dotąd stopniu przez nich bardziej ryzykownych instrumentów finansowych, co na wielu rynkach było jedną z przesłanek zjawisk kryzysowych. NBP stara się realizować ten cel poprzez dotarcie przede wszystkim do grup osób nieubankowionych oraz do osób posiadających rachunek, ale wykorzystujących go do płacenia w sposób sporadyczny” – mówił Tochmański. „W naszej opinii już w 2008 r. i 2009 r. były widoczne pierwsze efekty działań podejmowanych w ramach sektora bankowego i Koalicji na Rzecz Obrotu Bezgotówkowego i Mikropłatności – m.in. znaczący wzrost liczby rachunków bankowych i kart płatniczych” - dodał.
Temat „Edukacja ekonomiczna dla najmłodszych” poruszył Stefan Bratkowski, honorowy przewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w przesłanym na konferencję i odczytanym przez dyr. Ruszara specjalnym liście. „Nauczycielom, z którymi rozmawiałem, bardzo podoba się idea nauki przedsiębiorczości, a także ewentualne wprowadzenie w podstawy działalności gospodarczej poprzez własną, uczniowską przedsiębiorczość. Zgłosili jednak m.in. zastrzeżenie związane z przeciążeniem ucznia (zwłaszcza wyższej klasy szkoły średniej). Inna obawa dotyczyła własnej przedsiębiorczości uczniowskiej. Młodzież (i nie tylko młodzież) tak jest wrażliwa obecnie na bodźce finansowe, że własna przedsiębiorczość, a jeszcze przygotowująca do przyszłej, dorosłej aktywności gospodarczej, może odwrócić uwagę sporej części młodych ludzi od nauki szkolnej. Innymi słowy, nauka przedsiębiorczości stanie się konkurencją dla przedmiotów szkolnych, a zarabiane pieniądze, nawet niewielkie, wynagrodzą porażki i lenistwo w opanowaniu innych przedmiotów” – zauważył Bratkowski. Zgłosił propozycję rozpisania konkursu wśród nauczycieli na ich propozycje, jak zmieniać szkołę współczesną, by przygotowywała ucznia także do udziału w życiu gospodarczym, do własnej w nim aktywności, by szczepiła ducha przedsiębiorczości. W taki projekt – jego zdaniem – powinno włączyć się ministerstwo edukacji.
„Wiedza finansowa mieszkańców polskiej wsi, szczególnie starszego pokolenia jest niewystarczająca. Ponad 60 proc. dorosłych Polaków deklaruje małą lub bardzo małą wiedzę z zakresu zagadnień finansowych” – zauważył Mikołaj Steppa, zastępca prezesa Fundacji Wspomagania Wsi w części dotyczącej edukacji środowisk wiejskich. „Spadająca dochodowość niewielkich gospodarstw, niskie renty i emerytury, które bardzo często są jedynym stałym źródłem dochodów wiejskiej rodziny, nie pozwalają na rozwój społeczny oraz przekazywanie młodemu pokoleniu prawidłowych wzorców zachowań ekonomicznych. Brak edukacji finansowej w szkołach powoduje, że młode pokolenie wchodzi w dorosłe życie z wzorcami wyniesionymi z rodzinnego domu, a te nie zawsze się sprawdzają i często prowadzą do podejmowania decyzji, których skutki odczuwalne mogą być przez długie lata”. Jak dodał, programy edukacyjne realizowane przy współpracy z NBP bardzo się sprawdzają. „Nasi lokalni trenerzy umożliwiają przekazanie wiedzy finansowej dalej, bezpośrednio mieszkańcom wsi, wskazując im metody efektywniejszego zarządzania skromnymi domowymi budżetami. W ten sposób dotarliśmy do ponad 1000 osób a w najbliższych planach jest kolejny 1000. Nasz program Pt. Zaplanuj Swoją Przyszłość to jeden z niewielu, bezpośrednio docierający do mieszkańców wsi” – mówił Steppa.
O współdziałanie wielu instytucji w prowadzeniu działań edukacyjnych apelował Radosław Jasiński z Polsko-Amerykańskiej Fundacja Wolności, przemawiający w części dotyczącej aktywności organizacji typu non-profit. „Szczególnym wyzwaniem jest edukacja szeroko rozumianego społeczeństwa w krajach, które tak jak Polska, relatywnie niedawno dokonały transformacji swojego ustroju gospodarczego. Z wyzwaniami o takiej skali nie może mierzyć się pojedyncza instytucja (nawet tak powszechna jak szkoła), nie jest to również zadanie wyłącznie administracji państwowej – konieczne jest współdziałanie wielu partnerów reprezentujących wszystkie trzy sektory: administracji, biznesu i organizacji pozarządowych. Tylko połączenie ich kompetencji i zasobów oraz długofalowa skoordynowana współpraca pozwoli myśleć w kategoriach sukces rozumianego jako istotna zmiana” - mówił. Jako przykład efektywnych działań podał Program Stypendiów Pomostowych, który PAFW wraz z NBP i koalicją partnerów realizuje od roku 2001, i w ramach którego stypendia umożliwiające zdobycie wyższego wykształcenia otrzymało ponad 15 tys. młodych ludzi z terenów postpegeerowskich.
Brak regulacji dotyczących sposobu przekazywania rzetelnych informacji ekonomicznych i nie popadania w konflikt interesów (np. poprzez grę na giełdzie przez dziennikarza zajmującego się w mediach tą problematyką) to - zdaniem Marcina Gomoły, Przewodniczącego Rady Ładu Informacyjnego

Przy Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, przemawiającego w części dotyczącej edukacji ekonomicznej mediów – największy problem środowiska dziennikarskiego. Jako część działań z edukacji ekonomicznej uznał on doprowadzenie do skodyfikowania i stosowania takich regulacji, które ustanowiłyby ład informacyjny na wysokim poziomie. „Tylko Polskie Radio i Telewizja Polska (która zresztą, jako jedyna, zajmuje stanowisko wobec wykorzystywania przez dziennikarza informacji odnoszących się do giełdy lub spółek giełdowych do celów prywatnych) ujawniły swoje kodeksy etyczne na stronach internetowych. Oznacza to, że dostrzegły nie tylko potrzebę uregulowania zagadnienia, ale również postanowiły o wdrożeniu odpowiednich procedur. Niestety, nie jest to jednak tendencja przeważająca w środowisku, podczas gdy uregulowanie omawianych kwestii stanowi standard w mediach krajów Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych” – mówił Gomoła”.
Problem edukacji ekonomicznej na polskiej prowincji podjęła Ewa Barlik dyrektor Stowarzyszania Gazet Lokalnych. Jej zdaniem najbardziej efektywne kanały dotarcia z informacją do tej grupy to telewizja, radio i tygodniki lokalne. „Są czytane na prowincji przez 4 miliony osób, a więc ich dotarcie jest porównywalne z oglądalnością telewizji. Po wtóre, zaspokajają potrzeby informacyjne lokalnych społeczności, a więc są medium opiniotwórczym, a nie tylko rozrywkowym. Po trzecie, nawiązują do lokalnych wydarzeń, i ich informacje są sprawdzalne. Ważne jest również to, że informacje zaczerpnięte z gazet lokalnych są przekazywane z ust do ust i żyją dłużej w lokalnej społeczności” – argumentowała Barlik. Jak podkreśliła, edukację finansową mogą realizować również osoby cieszące się autorytetem - księża, nauczyciele, bibliotekarze, działacze lokalnych organizacji pozarządowych. Wcześniej jednak sami muszą przejść ścieżkę edukacji ekonomicznej, by wiedzieć, o czym mówią. „Na szczęście Narodowy Bank Polski w swojej strategii edukacji korzysta z wszystkich wymienionych wyżej metod przekazu i od pewnego czasu skutecznie dociera z edukacją finansową na prowincję” – podsumowała Barlik.
Dr Zbigniew Binek z Wydziału Ekonomii i Zarządzania Uniwersytetu Zielonogórskiego, który zabrał głos w części poświęconej edukacji ekonomicznej na wyższych uczelniach wyższych, potwierdził dużą potrzebę edukacji społeczeństwa z zakresu wprowadzenia euro poprzez uczelnie wyższe. „Na nasze studia podyplomowe, dofinansowane przez NBP, w ciągu tygodnia rekrutacji przyjęliśmy około 100 podań, a telefony wręcz urywały się. Studia te - z Mechanizmów funkcjonowania strefy euro (rozpoczęły się u nas na początku listopada 2009 r.) - cieszą się ogromną popularnością, czego potwierdzeniem jest frekwencja na zajęciach, na dotychczasowych pięciu zjazdach weekendowych sięgała ona 100 proc. oraz fenomenalną aktywnością uczestników. W związku z powyższym zgłaszam propozycję, aby NBP formalnie ogłosił kontynuację tego projektu na następne lata” – zaapelował dr Binek.
Głos w dyskusji zabrał też prof. Jerzy Dietl, prezes zarządu Fundacji Edukacyjnej Przedsiębiorczości. „Jestem przeciwnikiem wprowadzania do szkolnictwa średniego elementów wiedzy ekonomicznej w postaci odrębnego przedmiotu. Szkoła i tak jest przeładowana informacjami opisowymi przekazywanymi w sposób powierzchowny. Sądzę natomiast, że zarówno w szkole podstawowej jak i średniej w wysoce niedostatecznym zakresie uwzględnia się w ćwiczeniach i zadaniach z poszczególnych przedmiotów przykłady nawiązujące do gospodarki rynkowej. Pod tym względem podręczniki szkolne w demokracjach zachodnich wyróżniają się dodatnio. Poza tym odnoszę się pozytywnie do przekazywania wiedzy ekonomicznej poprzez różne kółka zainteresowań, specjalizację klas czy też odczyty” – mówił Dietl. Zaapelował jednocześnie o wprowadzenie obowiązku zdawania matematyki na maturze i sukcesywne uświadamianie młodzieży, że nie zrozumie żadnego podręcznika z ekonomii czy finansów bez podstaw matematyki.
O inicjatywach edukacyjnych Komisji Nadzoru Finansowego poinformował Miłosz Rojek, p.o. Dyrektora Departamentu Edukacji KNF. Wymienił seminaria, warsztaty, szkolenia dla odbiorców usług finansowych oraz miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów oraz dziennikarzy. Opowiedział o broszurach edukacyjnych KNF i portalu www.manymany.info, adresowanego specjalnie do uczniów szkół średnich i studentów kierunków nieekonomicznych. Przytaczając przykłady innych krajów zaapelował o intensyfikację działań i ich koordynację. „W Republice Czeskiej z inicjatywy Grupy Roboczej ds. Edukacji Finansowej, obejmującej takie instytucje jak Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Edukacji, Młodzieży i Sportu, Ministerstwo Przemysłu i Handlu oraz Czeski Bank Narodowy, zostało zorganizowane badanie mające na celu ocenę poziomu wiedzy finansowej społeczeństwa na podstawie subiektywnych sądów dokonanych przez samych ankietowanych oraz identyfikacji potrzeb edukacyjnych. Jeszcze szerzej zakrojone badania odbyły się również w innych krajach świata: w 2008 roku w Australii (ANZ Survey of Adult Financial Literacy in Australia), powtórzone po trzech latach w marcu i w kwietniu ub.r. Badanie w Nowej Zelandii (Financial Knowledge Survey, zainicjowane przez Australia and New Zealand Banking Group Limited-Retirement Commission) czy badanie opinii publicznej przeprowadzone na zlecenie Financial Consumer Agency of Canada w 2008 roku wśród młodych Kanadyjczyków w wieku 18-29 dotyczące ich potrzeb w odniesieniu do edukacji finansowej oraz korzystania z produktów i usług finansowych. W Wielkiej Brytanii istotny wkład w poznanie świadomości finansowej społeczeństwa ma FSA. Wyniki powyższych badań posłużyły do stworzenia rekomendacji w zakresie ujęcia zagadnień finansowych w programach szkolnych. Warto, aby instytucje zainteresowane edukacją finansową w Polsce podjęły analogiczne działania” – powiedział Rojek.
Potrzebę stworzenia rzetelnego edukacyjnego czasopisma dla młodzieży szkolnej zgłosił prezes Krzysztof Dobrecki z Fundacji Laboratorium Reportażu „Rynek prasowy w kraju nie posiada czasopisma skierowanego do młodzieży szkolnej mającego ambicje edukacyjno – wychowawcze. Stworzenie takiego czasopisma zapełniło by istotną lukę i umożliwiło dotarcie z pożądanymi treściami, również ekonomicznymi, do tej grupy czytelników, jak również do pracujących z nią nauczycieli” – mówił Dobrecki.
Halina Kasjaniuk ze Stowarzyszenia Integracji Humanistycznej POMOST zwróciła uwagę na rolę stowarzyszeń non profit. „Osoby zatrudnione w tych organizacjach wykazują się maksymalnym zaangażowaniem w zamian za bardzo skromne wynagrodzenie. Każdy wpływający na konto stowarzyszenia grosz jest sumiennie rozliczany, gdyż zwykle brakuje pieniędzy na działalność merytoryczną, tym samym ograniczana jest do niezbędnego minimum- administracja projektów. Pomimo zwiększających się rok, rocznie źródeł tzw. grantodawczych istnieje poważna trudność w realizacji wielu projektów- przeszkodę tę stanowi tak zwany” wkład własny” ,który wynosi zazwyczaj do 25 proc. otrzymanej dotacji. Oznacza to ,że stowarzyszenia nie mogące zapewnić uzupełnienia otrzymanej kwoty muszą zrezygnować z dotacji a zatem i wykonania zadania. Odbiegającym od tej reguły wyjątkiem jest Narodowy Bank Polski, który pokrywając zaplanowane koszty w 100% pozwala skupić się na merytoryce projektu” – mówiła Kasjaniuk.
Związki zawodowe, a w szczególności przewodniczący komisji związkowych to osoby zaufania publicznego, które potrzebują większej wiedzy ekonomicznej – zauważył Jerzy Kłosiński – Redaktor Naczelny, Tygodnika Solidarność. „Okres kryzysu ekonomicznego uwidocznił działaczom związkowym jak ważne są umiejętności poruszania się w świecie ekonomii. W skali makro dotyczy to roli opiniodawczej związków zawodowych wobec działań zarządów firm (poprzez Rady Pracowników), bo błędy popełnione przez zarządy rzutują niekiedy znacząco na kondycje przedsiębiorstw – przykład opcji walutowych. Ale ta refleksja wyniesiona z kryzysu ważna jest też w skali mikro, bo trzeba umiejętnie gospodarować zgromadzonymi środkami finansowymi na kontach organizacji związkowych, gdzie często wydatki wzrastają, a dochody ze składek członkowskich maleją” – mówił Kłosiński. Wskazał, że bardzo pożądane byłoby szkolenie ekonomiczne działaczy związkowych. Zaznaczył, że materiały edukacyjne, które są zamieszczane na łamach Tygodnika Solidarność, dzięki współpracy z NBP cieszą się dużą popularnością wśród czytelników.
Profesorowie z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego: Tomasz Żylicz – Dziekan WNE i Jan J. Michałek – kierownik Katedry Makroekonomii i Teorii Handlu Zagranicznego zgłosili kilka postulatów dotyczących edukacji ekonomicznej. „W szkołach średnich można aktywnie nauczać ekonomii poprzez ekonomię eksperymentalną, ukazywać jak wiele wyjaśnia ekonomia oraz że może być interesująca. Na uczelniach wyższych należy podnieść poziom nauczania makroekonomii gospodarki otwartej na zaawansowanym poziomie, ekonomii międzynarodowej (współzależności handlowe i finansowe) oraz teorii bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Edukacja konsumentów powinna obejmować otwarte wykłady i publikacje na temat: warunków i kosztów zawierania umów kredytowych, zwłaszcza konsumpcyjnych i mieszkaniowych (oraz inwestycyjnych), kredytów denominowanych w obcych walutach, lokat w funduszach inwestycyjnych i emerytalnych oraz zawierać informacje w sprawie emerytur, różnic miedzy systemem kapitałowym a pay-as-you-go, otwartości a zamkniętości funduszy emerytalnych itd. Nie należy zapominać o edukacji przedsiębiorców, która powinna obejmować wykłady i publikacje na temat: funkcjonowania rynków dewizowych (z elementami teorii), forward, futures, opcji walutowych, kredytów denominowanych w obcych walutach” – apelowali wspólnie profesorowie Żylicz i Michałek z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego.









©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna