Medycyna Starożytnej Mezopotamii



Pobieranie 33.67 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar33.67 Kb.
Medycyna Starożytnej Mezopotamii
Mezopotamia (Międzyrzecze) to kraina w dorzeczu Tygrysu i Eufratu (terytorium dzisiejszego Iraku i Syrii) która w czasach starożytnych była wielkim centrum cywilizacji i kultury oraz w dużej mierze decydowała o losach starożytnego świata. Na przyjęcie dla całego okresu nazwy „cywilizacja babilońska” wpłynęła jedynie olbrzymia przewaga Babilonii na polu politycznym i kulturalnym. Sam Babilon, niegdyś obejmujący powierzchnię dzisiejszego Londynu legł w gruzach i odwiedzany jest obecnie przez dzikie zwierzęta.

I.Rola astronomii w Starożytnej Mezopotamii

Mędrcy babilońscy pasjonowali się matematyką i astronomią, znali periodyczność zaćmień słońca, bieg planet w stosunku do słońca i gwiazdozbiorów, szybkość obrotów i faz księżyca. Potrafili określić rok astronomiczny, obserwowali meteory i pogodę.

Wyrazem i odbiciem kultury babilońskiej jest ich zasadniczy pogląd na świat. Uważano, że wszystko co ma miejsce na świecie jest następstwem woli boskiej i jest już z góry przez niego wyznaczone. Wola boska przenika wszystkie rzeczy a każda rzecz ma swój odpowiednik na niebie. Dlatego też astronomię traktowano jako najważniejszą z nauk pozwalającą przewidywać zdarzenia na ziemi oraz zrozumieć teraźniejszość.

II.Źródła historyczne związane z medycyną Mezopotamii

Odbiciem poglądu na świat Babilończyków była również medycyna. Najstarszym z dotychczas zachowanych dokumentów jest niewątpliwie tabliczka gliniana napisana przez lekarza sumeryjskiego pismem klinowym, znaleziona w wykopaliskach w Nippur. Ta najstarsza w dziejach medycyna „farmakopea” jest dowodem stosowania w Mezopotamii substancji pochodzenia roślinnego takich jak mirt, tymianek, oraz nasiona, kora, pączki i żywica ówczesnych drzew jak i stosowania substancji pochodzenia zwierzęcego- skóra węża, skorupa żółwia, mleko oraz leków mineralnych np.: chlorku sodu. Leki stosowano najczęściej w postaci maści, wywarów lub filtratorów. W ich skład wchodziły oleje i sproszkowany muł rzeczny. Stosowano także leki do zażywania wewnętrznego które popijano piwem lub mlekiem czy też „olejem rzecznym”.


Głównym źródłem poznania medycyny Starożytnej Mezopotamii jest tzw. „biblioteka” króla asyryjskiego Sardanapala, której resztki w postaci 20 000 tablic, zapisanych pismem klinowym odkopano w ruinach Niniwy.

III.Fantastyczno-magiczny charakter mezopotamskiej medycyny

Medycyna Babilończyków ma charakter empiryczno- supranaturalistyczny z dużą domieszką astrologii. Uważano, iż życie, zdrowie, choroba są zależne od sił nadprzyrodzonych, bogów, demonów oraz układu gwiazd. Szczególnie ważna w ciele człowieka była krew, gdyż wedle mitu o stworzeniu człowieka krew jednego z bogów, któremu obcięto głowę, miała się polać na ziemię a z mieszaniny owej boskiej krwi i ziemi powstał człowiek. Babilończycy traktowali chorobę jak coś obcego, co weszło w człowieka będącego duchem lub demonem. Wierzono, że choroba jest karą za grzechy przez co odpędzano ją modlitwami i zamawianiami. Z wielu bogów, których wymienia mitologia najważniejszymi są Marduk, który wypędza chorobę i daje zdrowie oraz Isztar bogini miłości i płodności. Babilończycy wierzyli w skuteczność amuletów szczególnie cenione były amulety wschodnie takie jak: „kamień medyjski” używany w napadzie kolki jeszcze w epoce bizantyńskiej oraz „kamień aryjski” z jaspisu zalecany na przyśpieszenie porodu jeszcze w wiekach średnich. Wszelkie przepowiednie oraz rokowanie w chorobach opierało się na astronomii. Poszczególne części ciała były pod znakiem konstelacji, w efekcie czego kalendarz wpływał na terapię. Mieszkańcy Mezopotamii przypisywali wielką rolę wątrobie, uważanej za najgłówniejszy organ ciała. Wątroba, zwłaszcza zwierząt ofiarnych, służyła również do wróżenia (hepatoskopia, a właściwie hepatomancja ). każdy, kto życzyłby sobie oględzin wątroby, przynosił do świątyni zwierzę ofiarne lub polecał je przynieść, jeśli sam był chory. Dręczące go pytania spisywane były na glinie i składane u stóp posągu boga, do którego się zwraca. Następnie pomocnik baru zabijał zwierzę, pobierał wątrobę, oglądał jamę, z której ją pobrał (zwaną pałacem wątroby), układał przed sobą i oglądał kawałek po kawałku: powierzchnię, płaty, przewody, woreczek żółciowym, tętnicę, żyły powierzchniowe. Działanie jego wynikało z następującego rozumowania: bóg, który przyjął ofiarę ze zwierzęcia, utożsamiał się z duszą zwierzęcia, tak, że jego myśli i zamiary można było odczytać z narządu, który, z uwagi na jego obfite ukrwienie, uchodził za ośrodek życia i duszy. Mezopotamska kasta kapłanów była zresztą dostatecznie mądra, aby biednej ludności pragnącej przepowiedni dać inne możliwości ich otrzymania, nie wymagające ofiarowywania cennych zwierząt. Również o tym donoszą nam teksty z różnych epok kraju dwurzecza.

„ Jeśli ja- czytamy – kroplami leję olej na wodę, a olej nie zanurza się i znowu wypływa – oznacza to dla chorego nieszczęście. Jeśli dookoła oleju tworzy się pierścień w kierunku wschodnim – oznacza to powrót danego człowieka do zdrowia”. Nie wymagało to wątroby zwierzęcia ofiarnego. Wymagało tylko wiedzy i doświadczenia baru. Dzięki tam dużemu doświadczeniu i bystremu spojrzeniu niejeden baru mógł udzielić wielu pacjentom właściwej odpowiedzi o przebiegu choroby.
Przypuszczano istnienie związku między roślinami leczniczymi a niebem gwiaździstym. Ogromną rolę odgrywały liczby. Siódemka była liczbą złą, przeklętą wskutek czego lekarze unikali udzielania pomocy choremu 7 dnia miesiąca a także 14,21,28 a nawet 49 (licząc jeszcze od 1 dnia poprzedzającego miesiąca) gdyż te liczby były podzielne przez 7. Nawet w układanych receptach zmieniano liczbę składników jeśli było ich 7. Znaki takie jak niespodziewane ukazanie się jakiegoś zwierzęcia, urodzenie się potwornego dziecka lub sen były dokładnie analizowane przez mędrców. Zainteresowanie kapłanów babilońskich znakami sprawiło że zapisywano wszelkie objawy towarzyszące chorobom takie jak wyraz twarzy, stan włosów, wygląd upuszczonej krwi czy moczu. Ze względu na ogromne znaczenie snów gorliwie uprawiano onejroskopię ( z gr. onejros- sen i skopeo- rozważam).

Za najpewniejsze uznawano te zdarzenia senne, które ukazywały się podczas snu w świątyni.



IV.Kodeks króla Hammurabiego

Medycyna babilońska uczyniła też krok naprzód, wyszła poza swój fantastyczny religijno-magiczny charakter. Niezmiernie ciekawych wiadomości dostarcza pod tym względem kodeks króla Hammurabiego z XVIII stulecia p.n.e. W tym zbiorze praw znajdują się również paragrafy dotyczące wykonywania zawodu lekarza. Oto niektóre z nich:

„Jeżeli lekarz złamaną kończynę wyleczy albo chore wnętrzności wygoi, chory zapłaci lekarzowi 5 syklów srebra... Jeżeli to był niewolnik płaci właściciel niewolnika lekarzowi 2 sykle srebra”.

„Jeżeli lekarz zada człowiekowi ciężką ranę operacyjną nożem brązowym i człowieka wyleczy albo jeżeli nagabti ( ropne zapalenie woreczka łzowego) człowieka nożem brązowym przetnie, a oko człowieka wyleczy, otrzyma 10 syklów srebra... Jeżeli to był niewolnik, płaci właściciel niewolnika lekarzowi 2 sykle srebra”

„Jeżeli lekarz zada człowiekowi ciężką ranę nożem brązowym i śmierć tegoż sprowadzi... albo oko tego człowieka zniszczy, należy mu ręce obciąć...”itd.

Z powyższych praw można wywnioskować iż stan lekarski musiał mieć odpowiednio duże znaczenie skoro Hammurabi ujął go w przepisach prawnych i obok ustalenia kar za lekkomyślne postępowanie lub inny błąd lekarski sporządził państwowy cennik regulujący honoraria. Jest to pierwszy cennik lekarski tego rodzaju w historii.

Kodeks Hammurabiego szczegółowo zajmował się sprawami chirurgii. Z natury rzeczy chirurgia miała przecież najmniej do czynienia z magią. Do poszukiwań w tym kierunku zachęciło znalezienie w Niniwie narzędzi chirurgicznych: dwusiecznego skalpela, piły, dwóch noży z brązu, małego noża z obsydianu i trepanu do otwierania pokrywy czaszki. Dalsze jednak poszukiwania rozczarowały, gdyż innych narzędzi nie znaleziono. Jak przedtem, tak i potem nie było żadnych wątpliwości, że w Mezopotamii wykonywano zabiegi chirurgiczne, może nawet większe niż otwarcie rany czy unieruchomienie złamania, w pewnych warunkach może nawet nacięcia pęcherza.

W ruinach miasta Lachisz znaleziono czaszki, na których stwierdzono niewątpliwe dowody trepanacji. Nosiły one ślady zabiegu wykonanego nieokrągłym trepanem, lecz narzędziem podobnym do piły. Z czaszki wypiłowano kwadratowe fragmenty kostne. Szczególnie ciekawe było to, że jeden z operowanych żył przez dłuższy czas po zabiegu, ponieważ, jak widać po brzegach pierwotnie wypiłowanego otworu wytworzyła się kostnina- zjawisko mogące wystąpić tylko u człowieka żyjącego. Żydzi nie pozostawali, bowiem pojemności żadnego świadectwa swej samodzielnej medycyny, a jedynie korzystali i przekształcali doświadczenia, przede wszystkim Mezopotamii.



V.Poglądy Herodota na medycynę Starożytnej Mezopotamii

Wszystkie te sprawy w przestrzeni czasu mogły przedstawiać się rozmaicie. Za czasów pisarza Herodota ( V w przed Chr. ) lekarzy w Babilonie było mało. Dlatego też istniał tam powszechny zwyczaj wystawiania chorych na ulicę, tak iż każdy przechodzień mógł ich zobaczyć, wdać się z nimi w rozmowę i udzielić porady. Sam wyraz „lekarz” oznaczał wówczas w dosłownym tłumaczeniu człowieka „znającego oleje” lub „znającego wodę” co według niektórych autorów pochodziło od stosowanego przez ówczesnych lekarzy rokowania o przebiegu choroby na podstawie kształtu kropel oleju wylanych na powierzchnię wody. Herodot podaje również, że w Babilonie zmarłych chowano w miodzie, co miało chronić zwłoki od gnicia. Groby Mezopotamii nie kryły żadnych mumii, ponieważ ziemia kraju dwurzecza, mniej sucha niż w dolinie Nilu nie sprzyjała mumifikacji.


Jak wynika z niektórych źródeł, od czasów najdawniejszych kapłani babilońscy byli przedstawicielami kultu religijnego, a zarazem i medycyny. Kapłani- lekarze dzielili się na kilka klas: jedni np. przygotowywali wyłącznie maści, drudzy nacierali nimi chorych, inni zaklinali demona choroby albo wyrokowali o przebiegu choroby.

VI.Choroby nękające Babilończyków

Wśród babilońskich jak i aryjskich wykopalisk, pokrytych pismem klinowym można napotkać niektóre o treści medycznej zawierające opisy licznych objawów chorób żołądka, płuc, żółtaczki, a nawet opisy udarów mózgu, a przede wszystkim zimnicy. Ponieważ rzeka Eufrat przemieniła okolice Babilonu w grząskie moczary, wiele przemawia za tym że zimnica była chorobą, która w dużej mierze zaważyła na procesie zagłady tego miasta. Na mezopotamskich tablicach glinianych, zajmujących się medycyną powtarzają się nieliczne słowa takie jak „gdy ogień płonie w jego głowie” na określenie gorączki oraz „surubu” oznaczające dreszcze. Ofiarą panującej Mezopotamii zimnicy stał się sam Aleksander Wielki. Dla znawców malarii opis jego cierpień nosił nieomylne cechy tej właśnie choroby. Charakterystyczne były bóle w nadbrzuszu z powodu powiększenia śledziony.


W starożytnej Mezopotamii znane były również takie choroby jak „sibtu” oznaczające epilepsję, „bennu” czyli trąd oraz „mutan” oznaczające dżumę. Typowe było występowanie dżumy dymieniczej charakteryzującej się pojawieniem się guzów w pachwinach i dołach pachwowych. Nierzadka była również piorunująca śmierć w płucnej postaci dżumy, gdy nie tworzyły się guzy.
Najstarszy dzisiaj znany światu rysunek przedstawiający operacje zaćmy pochodzi z II lub III w. n.e. Znajduje się w gallaromańskim nagrobku znalezionym w 1829 roku w Monties sur Saulx w departamencie Mozy. Również w tej dziedzinie ani Sumerowie ani Babilończycy, ani Asyryjczycy nie pozostawili żadnego śladu. Jednak dokładnie przestudiowanie paragrafów 215 i 218 Kodeksu Hammurabiego nie budzi prawie, żadnych wątpliwości, co do tego, że mieszkańcy Mezopotamii najpóźniej w XVIII w. p.n.e. Znali operacje zaćmy, czyli zmętnienia soczewki ocznej, i zabiegi takie wykonywali.

Prace filologów i lekarzy nad wyjaśnieniem następującego paragrafu Kodeksu Hammurabiego:,, Jeśli lekarz[...] Plamkę w oku człowieka narzędziem z brązu otworzy i oko człowieka wyleczy” były bardzo dokładne. Okazało się przy tym, że słowo „narzędzie” mogło również oznaczać igłę. Około 2000 r. p.n.e. Babilończycy znali już zaćmę. W tych pradawnych czasach wykonywano operacje zaćmy polegającą na przesunięciu soczewki za pomocą igły z brązu.

Reklinacja oznacza ściągnięcie i przesunięcie soczewki, przesłaniającej pole widzenia, ku dołowi, a więc usunięcie jej z pola widzenia, dzięki czemu przywracano z grubsza widzenie, zabieg ten wykonuje się igłą wkłutą w oko. Wobec znaczenia, jakie później, dla odzyskania ostrości wzroku po operacji, przejęły okulary, interesujące było znalezienie w trakcie wykopalisk prowadzonych przez Layarda dziwnego przedmiotu ze szkła. Znaleziony w Niniwie przedmiot to szlifowany kryształ górski z jedną stroną wypukłą, a druga płaską. Ze względu na gruby rodzaj szlifu nie mógł on służyć jako ozdoba. Była to, więc soczewka.

W Mezopotamii bardziej niż w Egipcie panoszyły się choroby weneryczne. Co prawda w Mezopotamii nie znaleziono dowodu na istnienie kiły, lecz gliniane tablice mówią o innych cierpieniach: od zwykłego wypływu nasienia i najrozmaitszych rodzajów zapalenia aż do rzeżączki. Choroba ta widoczna wskutek częstego jej występowania, bolesności i powikłań, przede wszystkim zbliznowaceń cewki moczowej i utrudnionego odpływu moczu, zmusiła lekarzy do wynalezienia i konstrukcji specjalnego narzędzia chirurgicznego. Po raz pierwszy w historii medycyny pojawił się w Mezopotamii, wyraźnie z rzeżączką związany, instrument, który aż do obecnych czasów, nigdy nie stracił swego, często ratującego życia, znaczenia. Tym narzędziem był cewnik. „Przez rurę z brązu- tak głosiła wskazówka w piśmie klinowym- masz wprowadzić lekarstwo do członka”. Lekarze mezopotamscy nazwali tę rurkę „upu”. Słowo to oznaczało „klucz”. Nazwa ta dobrze określała rewolucyjne wręcz znaczenie narzędzie, które po raz pierwszy pozwoliło wprowadzić leki głęboko do cewki i pęcherza, aby zagrażające życiu przeszkody, utrudniające wskutek zbliznowacenia i zapalenia odpływ moczu, usunąć coś na jakiś czas.

W Mezopotamii nie tylko znano kamień moczowy, lecz rozróżniano twardy i miękki kamień. Do środków zmniejszających kamienie należał przede wszystkim węglan wapnia. Mezopotamskie recepty polecały do leczenia miękkich kamieni nie tylko saletrę i olejek terpentynowy jako środki moczopędne, lecz także sproszkowane skorupy jaj, zwłaszcza jaj strusia.

Znane również było zapalenie płuc, przy którym stosowano gorące okłady z siemienia lnianego oraz owijano chustami raz po raz zanurzanymi w gorącej wodzie lub odwarze z kopru.

W przypadku chorób oczu nagrzewano chore spojówki oczu roztworem alkalicznym aż do ustania łzawienia. Potem nakładano opatrunek z soku kasji i dwóch jeszcze innych nie znanych leków a chorego kładziono w zamkniętym, ciemnym pomieszczeniu.

Odkryto również przepisy dietetyczne do zastosowania przy zaburzeniach trawiennych: unikanie cebuli, głodówka i odżywianie się „osadem mleka”(mógł to być twaróg). Zalecano również spokój i leżenie. Zresztą równie dobrze znano czopki rozwalniające oraz wlewy wykonywane podobnym do rurki narzędziem zwanym „fletem”.ńńńńńń

Ukłucie muchy piaskowej, przed którą nie chroni żadna nowoczesna moskitiera, powoduje krwistoczerwone swędzące plamy. Wywołuje gorączkę z potami, zapalenie stawów i prawdopodobnie jest przyczyną powstawania obrzęków podobnych do czyraków, tak zwanych bagdadzkich lub rocznych guzowatości umiejscowionych głównie na głowie i rękach. Ich leczenie trwa rok. Od Babilonu i As sur aż do wybrzeża Morza Śródziemnego, Fenicji i kraju Filistynów, rozpowszechnione było wówczas mniemanie, że mucha odznacza się jakąś złośliwą, sprowadzającą choroby, siłą Nergal, mezopotamski, bóg zarazy, występował pod postacią owada, a Baal-Zebul bóg much Filistynów i Fenicjan, nie był zapewne niczym innym jak przejęciem Nergala w poczet własnych wyobrażeń bóstw i demonów.

VII. Higiena mieszkańców Starożytnej Mezopotamii

Prawdopodobnie kraj dwurzecza w o wiele większym stopniu niż Egipt nawiedzany był przez najrozmaitsze choroby. Oprócz odmiennego klimatu i większego niepokoju w przebiegu wydarzeń historycznych odgrywał tu zapewne rolę niższy stopień higieny ogólnej.

Szczątki łazienki z pałacu księcia Zimrilima w Mari słusznie wywoływały zdumienie i podziw w chwili ich odkrycia pod gruzami zburzonego w XVII lub XVI w.p.n.e. miasta Mari. Wanny były gliniane. Większa służyła do zimnej wody, mniejsza od do ciepłej. Zużyta wodę można było spuszczać do systemu kanalizacyjnego z dołami osadowymi za pomocą glinianych rur. Na lewo od wanien znajdowały się resztki prostej toalety,, tureckiej”, która za pomocą wody mogła być odróżniana bezpośrednio do kanału. Średnica rur była dostatecznie duża, aby młodzi niewolnicy mogli je oczyścić wchodząc do nich, Ale tak jak w Achet-Aton, gdzie urządzenia tego rodzaju były bardziej nowoczesne, chodziło tu o przypadek wyjątkowy. W czasach Zimrilima pałac, w Mari uchodził za cud znany do tego stopnia, że król z Ugarit zabiegał o możliwość zwiedzenia go. Przeważnie jednak pałace nie miały urządzeń higienicznych, a nawet były bez toalet, tak, że również królowie musieli wychodzić z pałacu na dwór by załatwić swe potrzeby naturalne.

Teksty pisane pismem klinowym dowodzą ponadto, że mycie ciała w Mezopotamii były w rzeczywistości mniej utartym zwyczajem niż w Egipcie. Co prawda polewano ręce wodą przed i po posiłku, lecz ciało i twarz myto tylko przy uroczystych okazjach.


VIII. Zioła i lekarstwa stosowane w mezopotamskiej medycynie

W roku 1924 Campbell Thompson, asystent Muzeum Brytyjskiego w Londynie przedłożył nowe ważne dzieło: „ The Assyrian herbal”, zajmujące się wyłącznie lekami i ziołami leczniczym. Thompson i jego następcy zidentyfikowali m.in. mandragorę, lulek, tamaryszek, lotus, wierzbę, drzewo morwowe, wawrzyn, trzcinę, mirrę, kadzidłowiec, cyborga, walerianę, szafran, tymianek, kminek, jałowiec, kolokwintę, czosnek, cebule oraz znany już w starożytnym Egipcie mak. Podobnie zidentyfikowali środki pochodzenia mineralnego i zwierzęcego jak ałun, siarka, miedz, gryn, szpan lub zieleń miedziana, sól, magnetyt, asfalt, glina, muł rzeczny i nie mniej ważny kał gazeli, mocz oślicy, kał człowieka, jądro psa. Z trudem odcyfrowane spisy leków zawierały natomiast zioła, których istnienia w Egipcie nie dało się stwierdzić: platany, bukszpan, drzewo świętojańskie, topola mezopotamska, balsam mirry i wiele innych. Największe jednak znaczenie miało pojawienie się wilczej jagody, Antropa Belladona. Stwierdzono ja po raz pierwszy w historii medycyny i rozpoczęła w następnym tysiącleciach swój nigdy nieprzerwany marsz przez cały świat. Najważniejszym jej składnikiem była atropina, która miała stać się najsilniejszym środkiem rozkurczowym, jaki zna medycyna. W dużych dawkach belladonna doprowadza do szału a w końcu do utraty przytomności. W małych jednak dawkach działa rozkurczowo i łagodząco. Stosowana jest przy kolkach żółciowych, skurczach pęcherza i jelit, jak również przy wszelkich innych stanach skurczowych. Służy również do obniżenia wydalania płynów i rozszerzania źrenicy oka. Do Mezopotamii dotarły także leki z Indii i Egiptu takie jak cynamon, kora cynamonowa, imbir, jabłko granatu, tatarak, drzewo sandałowe i „czarcie łajno”. Z kolei pierwszą roślina, która pojawiła się po raz pierwszy w mezopotamskich tekstach jest Konopia Indyjska zwana Quunabu. W Mezopotamii konopie stały się często używanym środkiem przeciwbólowym przy zapaleniu oskrzeli, chorobach pęcherza, gośćcu i bezsenności, a możliwe, że służyły także do wywoływania stanu odurzenia przy wróżbach i zaklęciach. Ta ich właściwość otworzyła im później drogę poprzez Arabię, na cały świat jako najbardziej poszukiwanego środka odurzającego i narkotyku- haszyszu.



Bibliografia


  1. Brzeziński Tadeusz: „Historia Medycyny”, rok 1988.




  1. Bronisław Seyda: „Zarys Historii Medycyny”, rok 1970.




  1. Schott Heinz: „ Kronika Medycyny”, rok 2002.




  1. Thorwald: „Cywilizacje i ich potęga”.





©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna