Medytacje na 10 rocznicę kanonizacji eugeniusza de mazenod rzym 2005 wprowadzenie



Pobieranie 162.76 Kb.
Strona2/3
Data07.05.2016
Rozmiar162.76 Kb.
1   2   3

Pytania:
Co mnie zachwyca w postawie Założyciela względem Kościoła?
W jaki sposób Założyciel pragnął, abyśmy miłowali Kościół w naszych czasach?
Modlitwa za Kościół powszechny: Boże, Ty w nowym przymierzu, ustanowionym przez Chrystusa, nieustannie tworzysz ze wszystkich narodów jeden lud zjednoczony przez Ducha Świętego, spraw niech Kościół wierny swemu posłannictwu, towarzyszy rozwojowi ludzkości i będzie ewangelicznym zaczynem i duszą społeczności ludzkiej, aby odnowiona w Chrystusie stała się Bożą rodziną. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Modlitwa za Kościół diecezjalny: Boże, Ty we wszystkich Kościołach rozproszonych na ziemi objawiasz jeden, święty, katolicki i apostolski Kościół, spraw, aby Twój lud zjednoczony ze swoimi pasterzami i zgromadzony w Duchu Świętym przez Ewangelię i Eucharystię, był obrazem Kościoła powszechnego i znakiem obecności Chrystusa w świecie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Eugeniusz i ubodzy
F. Jetté, Le Missionaire Oblat de Marie Immaculée, s. 186-187:

Jestem przekonany, że nasze powołanie misjonarskie wymaga podjęcia opcji preferencyjnej na rzecz ludzi najbiedniejszych, najbardziej opuszczonych, najbardziej zagrożonych w wyznawaniu swej wiary w zsekularyzowanym świecie… Jesteśmy posłani do ubogich; naszą pierwszoplanową misją jest głoszenie im Ewangelii. Te dwa aspekty, tak mi się wydaje, są bardzo jasne, zarówno w życiu Założyciela jak i w Konstytucjach i Regułach.


Teksty biblijne:
Stary Testament: Ubodzy Jahwe pokładają w Nim nadzieję: Ps 22, 26; Ps 35, 10; Ps 76, 8; Ps 37, 11; Ps 69, 33; Ps 149, 4; So 2, 3; 3, 11-13; Iz 49, 13; Iz 61, 1; Iz 66, 2. 11.
Nowy Testament: Mesjasz ubogi od narodzenia aż po śmierć na krzyżu został posłany do ubogich (Łk 4, 18), ubogich nazywa błogosławionymi (Mt 5, 3), pochwala ubóstwo (Mt 6, 19-21. 24-34), zrównuje się z najmniejszymi (Mt 25, 31-46), z dziećmi (Mt 18, 1-4), myje nogi swoim uczniom (J 13, 1-16).
Źródła oblackie: Konstytucje i Reguły (1982), fragmenty Reguły z 1818 roku. Wezwanie ubogich, posługiwanie im: K 9, 19, 30, 122, R 8, 9, 14, 40, 42, 54, 65, 70, 144, ewangelizacja ubogich: K 1, 5, 8, 45, 73.
Akta Kapituł Generalnych: Misjonarze we współczesnym świecie nr 10-30; Świadkowie we wspólnocie apostolskiej nr 2-5.
Teksty Założyciela:
List do matki z 4 lutego 1809 (EO I, t. 14, s. 111). Eugeniusz jako seminarzysta uczy grupę chłopców katechezy:

Jeden z katechizmów nie odpowiadał Księdzu Dyrektorowi, być może z powodu tych, którzy z niego korzystają bądź ze złego nastawienia tych, którzy go układali; są to najubożsi w parafii, dzieci karczmarzy, jednym słowem nosiciele pcheł. Uznano, że mógłbym oddać się temu dziełu duszą i ciałem, i w konsekwencji wybrano mnie na przewodniczącego. Powiedziano, że później ktoś inny mnie zastąpi, ale ja się tym nie przejmuję i jestem bardzo zadowolony, że znajduję się wśród tych biednych wszarzy… Jutro poznamy się, i jeśli to podoba się Bogu, zostaniemy przyjaciółmi.
Fragmenty kazania wygłoszonego po prowansalsku w kościele św. Magdaleny w marcu 1813 roku (EO I, t. 15, s. 49-51):

Przyjdźcie więc teraz posłuchać, kim jesteście w oczach wiary. Ubodzy Jezusa Chrystusa, udręczeni, nieszczęśliwi, cierpiący, okryci ranami itp., wy wszyscy przygnębieni nędzą, drodzy moi bracia, bracia najmilsi, posłuchajcie mnie.

Jesteście dziećmi Bożymi, braćmi Jezusa Chrystusa, współdziedzicami Jego wiecznego Królestwa, wybraną cząstką Jego dziedzictwa. Jesteście – jak mówi św. Piotr – narodem świętym, jesteście królami, jesteście kapłanami, jesteście w pewnym sensie bogami… Wznieście więc waszego ducha; niech wasze słabe ręce się napełnią; przestańcie przywiązywać się do ziemi… Skierujcie się ku niebu, gdzie winna być wasza codzienność… niech wasze oczy choć raz przebiją się przez łachmany, które was okrywają, jest w waszym wnętrzu dusza nieśmiertelna, stworzona na obraz Boży; dusza przeznaczona, by się z Nim kiedyś połączyć, dusza odkupiona za cenę Krwi Chrystusa; dusza droższa Bogu od wszystkich bogactw ziemi, od wszystkich królestw świata; dusza, o którą jest najbardziej zazdrosny, bardziej niż o rządzenie światem.

Rzemieślnicy, kim jesteście dla świata? Klasą osób zmuszonych do wykonywania uciążliwej i upokarzającej pracy, która czyni was zależnymi i poddaje kaprysom waszych pracodawców. Służący, kim jesteście dla świata? Klasą zniewoloną przez tych, którzy wam płacą… którzy sądzą, że nabyli prawo do niegodziwości względem was za nędzną zapłatę, której wam udzielają…

Instrukcja wielkopostna wygłoszona po prowansalsku 28 marca 1813 (EO I, t. 15, s. 53):

Zostałem powołany, by być sługą i kapłanem ubogich, służbie którym chcę poświęcić zarówno siebie samego jak i całe me życie, nie mogę pozostawać nieczuły widząc pragnienie ubogich, chcących usłyszeć mój głos…
Zapiski z rocznych rekolekcji, koniec października 1831 roku (EO I, t. 15, s, 217):

Trzeba… pojąć wspaniały cel naszego Instytutu, niezaprzeczalnie najdoskonalszy, jaki może być na ziemi, ponieważ cel naszego Instytutu jest taki sam, jaki miał Boży Syn, chodząc po ziemi…Chwała swego Ojca niebieskiego i zbawienie dusz… Został posłany po to, aby ewangelizować ubogich… My także jesteśmy również po to, aby pracować dla zbawienia dusz a szczególnie, by ewangelizować ubogich…
Zapiski z rekolekcji przed przyjęciem sakry biskupiej, październik 1832 roku (EO I, t. 15, s. 240):

Biedny prosty i niewykształcony ludzie, drogie dzieci, przedmiocie mej szczególnej troski w mojej biskupiej posłudze, Kościół poleca mi was teraz, odkąd jestem biskupem. Nigdy nie zostaniecie zapomniani, na zawsze pozostaniecie najdroższą cząstką, nie mówię o mojej owczarni, gdyż nie jestem w stanie, ale niech moja troska dotrze do wszystkich tych miejsc, do których będę wzywany, by spełniać mą posługę.
Pytania:
Jakie jest moje podejście do sprawy ewangelizacji ubogich?
W czym oblaci, których znam, przejawiają opcję preferencyjną na rzecz ubogich?
W jaki sposób ubodzy, których spotkałem ewangelizowali mnie samego?
Modlitwa: Boże, nasz Panie, ty powołałeś świętego Eugeniusza, aby głosił Ewangelię ubogim i kontynuował misję Twego Jedynego Syna. Spraw, abyśmy Go naśladowali i płonęli miłością, która go rozpalała w służbie Kościołowi dla ewangelizacji ubogich. Przez Chrystusa Pana naszego.
Eugeniusz i Krzyż
F. Jetté, Le Missionaire Oblat de Marie Immaculée, s. 48:

Ten, kto w swoim życiu nie doświadczył, co to znaczy być ukochanym przez Jezusa Chrystusa i odkupionym za cenę Jego Krwi, nigdy nie będzie w stanie doskonale zrozumieć oblackiego powołania.
Teksty biblijne:
1 Kor 2, 1-3; 1, 18; 1, 22-24; Ga 2, 20; Flp 2, 6-9; 2 Kor 4, 7-11.
Konstytucje i Reguły:
Konstytucja 4:

Krzyż Chrystusa jest duszą naszego posłannictwa. Wzorem Pawła Apostoła głosimy Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego (1 Kor 2, 2). Jeśli nosimy w ciele swoim konanie Jezusa, to w nadziei, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele (2 Kor 4, 10). Oczyma ukrzyżowanego Pana patrzymy na świat, Krwią Jego odkupiony, żywiąc pragniecie, żeby ludzie, w których nadal trwa Jego męka, poznali także moc Jego zmartwychwstania (Flp 3, 10).

Konstytucja 34:

Z miłości do ukrzyżowanego Pana przyjmują w duchu wiary cierpienia osobiste, doświadczenia w pracach apostolskich i uciążliwości życia wspólnotowego (por. 2 Kor 12, 10). Pójdą także za natchnieniem Pana, kiedy będzie ich wzywał do innych form dobrowolnej pokuty.
Konstytucja 63:

Krzyż oblacki, otrzymany w dniu wieczystej profesji, będzie nam stałym przypomnieniem miłości Zbawiciela, który pragnie przyciągnąć do siebie wszystkich ludzi i wysyła nas jako swoich współpracowników.
Źródła oblackie:
F. Jetté, Le Missionaire Oblat de Marie Immaculée, s. 232:

Nie wahajcie się więc manifestować swej młodości od pierwszych chwil wejścia na drogę zakonnego życia względem Jezusa i to Jezusa ukrzyżowanego, Jezusa, który zbawił świat przez tajemnicę swej męki i zmartwychwstania. Stawajcie wobec tej tajemnicy i pozwólcie się jej ogarnąć. To punkt wyjścia w oblackiej formacji. Życie zakonne może być przeżywane tylko na płaszczyźnie wiary.


F. Jetté, OMI. Homme apostolique, s. 55-57:

Istota tego artykułu znajduje się w naszych Konstytucjach od samego początku. Założyciel przywiązuje bardzo wielką wagę do tajemnicy krzyża i to zarówno w naszym apostolstwie, jak i w naszym życiu. Do tego celu doprowadziły go różne racje: po pierwsze fakt, że krzyż jest wybraną przez Boga drogą zbawienia świata; po drugie jest on konieczny do zachowania męża apostolskiego w pokorze i prawdzie – wszakże przez swą posługę jest on świadkiem i narzędziem Bożych cudów; po trzecie, od chwili wewnętrznego wstrząsu związanego ze swoim nawróceniem w Wielki Piątek 1807 roku, Eugeniusz zachowa żywą świadomość potrzeby wynagrodzenia za swoje własne grzechy i grzechy świata. W końcu, w materii tej można również dostrzec wpływ, jaki wywarł na Założycielu św. Paweł Apostoł.



W swoim aktualnym sformułowaniu Konstytucja 4 zawiera kilka uzupełnień, których nie było w tekście pierwotnym. Pierwsze uzupełnienie jest odpowiedzią na współczesną wrażliwość religijną: nigdy nie ukazywać krzyża, męki i śmierci Chrystusa w oderwaniu od ukazania, że jest to posiew życia i zmartwychwstania. Krzyż Jezusa, który jest duszą naszego posłannictwa otwiera na nadzieję radości paschalnej, na nadzieję nowego życia w Chrystusie Jezusie.

Drugie uzupełnienie wyraża oczyszczenie i przemianę naszego spojrzenia w kontakcie z tajemnicą krzyża: oczyma ukrzyżowanego Pana patrzymy na świat Krwią Jego odkupiony. Nasze spojrzenie na świat staje się więc spojrzeniem Jezusa, ukrzyżowanego Zbawiciela. Takie właśnie było spojrzenie Założyciela po jego nawróceniu: widzieć siebie i widzieć świat przez Chrystusową Krew. Wyrażenia: dusze nabyte za cenę Krwi Chrystusa, dusze, które są ceną Jego Krwi często będą powracać w jego pismach.

I jeszcze nowość, jaką spotykamy w tej konstytucji: jesteśmy wezwani, aby krzyż i cierpienia Chrystusa dostrzegać nie tylko w nas samych, ale także w innych. Wtedy dopiero nasze pragnienie będzie zmierzać ku temu, żeby ludzie, w których nadal trwa Jego męka, poznali także moc Jego zmartwychwstania. To każe nam myśleć o refleksji B. Pascala: Jezus będzie konał aż do skończenia świata, nie wolno nam przespać tego czasu.


Zapiski z rekolekcji z 1814 roku (EO I, t 15, s. 99 nn):

Czyż mogę zapomnieć te gorzkie łzy, które popłynęły z mych oczu na widok krzyża w pewien Wielki Piątek? Ach! Wypływały one z serca i nic nie mogło powstrzymać ich potoku. Były zbyt obfite, abym mógł je ukryć przed tymi, którzy tak jak ja uczestniczyli w tej wzruszającej ceremonii… Nigdy moja dusza nie była bardziej zaspokojona, nigdy nie doświadczyła więcej szczęścia; dlatego właśnie, że w tym potoku łez, mimo bólu, a raczej poprzez mój ból, moja dusza rwała się do swego ostatecznego celu, do Boga, swego jedynego dobra, którego utratę żywo odczuwała.
List do Forbin-Janson z 9 października 1816 roku (EO I, t. 6, s. 26-27):

Dobrze byście zrobili, gdybyście przyjęli krzyż przynajmniej na czas waszych misji. Nie uwierzylibyście, jaki przynosi owoc i jak bardzo jest przydatny. Ludzie przyzwyczajeni do stroju duchownego nie zwracają na niego większej uwagi, ale ten krzyż im się narzuca… Dodaje wielkiej powagi, odróżnia misjonarzy od innych kapłanów; a to dobrze, bo misjonarz powinien być postrzegany jako człowiek niezwykły.
Konstytucje i Reguły z 1818 roku:

Nie będą mieli innego, wyróżniającego znaku niż ten, który jest właściwy ich posłudze, to znaczy, wizerunek ukrzyżowanego Pana… Ten krzyż będzie listem uwierzytelniającym ich posłannictwo do różnych narodów, do których zostaną wysłani… Dla nich samych będzie on jakby ciągłym przypomnieniem pokory, cierpliwości, miłości, skromności i wszystkich innych cnót, które winni posiadać sprawując tak świętą i wzniosłą posługę.

Konstytucje i Reguły z 1826 roku:

Pracownicy ewangeliczni nigdy nie zbiorą obfitych owoców swej pracy, o ile nie będą przywiązywać bardzo wielkiej wagi do cierpień Jezusowej śmierci, i nie będą ich, by tak powiedzieć, ciągle nosić w swoim ciele. Dlatego członkowie naszego Stowarzyszenia będą pilnie przykładać się do poskramiania swoich namiętności i do wyrzeczenia się we wszystkim własnej woli oraz – na wzór apostoła – będą upatrywać swą chwałę w słabościach, obelgach, prześladowaniach i udręczeniach znoszonych dla Chrystusa.
Dziennik z 31 marca 1839 roku:

Święty dzień Wielkanocy… Bardzo chciałbym, aby to wyrażenie przyszło mi na myśl dwa dni wcześniej (a mianowicie, gdy rozeszły się pogłoski o nowym skandalu w mieście). Byłby to pokarm Wielkiego Tygodnia, kwiat z Golgoty a nie temat medytacji w tak uroczystym dniu. Ale po wszystkim każdy dzień jest dobrą okazją, by uczestniczyć w hańbie krzyża, który za wzorem Zbawiciela winniśmy brać każdego dnia. Dziękuję Dobremu Mistrzowi za opatrznościowe prowadzenie mojej osoby.
Postawa Założyciela podczas ostatniej choroby wg Biskupa Jeancard (Rey, t. 2, s. 841):

W tych okrutnych chwilach… wzniósł swe serce do Boga, podziękował za cierpienia jak za łaskę, która przyczyniła się do jego uświęcenia, sądził, że jest na krzyżu Boskiego Zbawiciela i w tym stanie zdarzyło się mu kilkakrotnie powiedzieć: Kiedy jest się na krzyżu, trzeba na nim pozostać, to jest łaska.
Pytania:

Który z podanych tekstów poruszył mnie najbardziej?


Czy prawdziwe jest wyrażenie, że krzyż jest duszą naszego posłannictwa?
W jaki sposób naszą wiarę uczynić bardziej czytelną dla innych i ukazać zbawienną moc krzyża?
Modlitwa: Wszechmogący Boże, Ty obdarzyłeś Dziewicę Maryję pełnią łaski i wszelkimi darami, Ty zechciałeś, aby Jej Serce zostało przebite mieczem boleści i postawiłeś Ją na czele niezliczonej liczby męczenników, którzy przelali krew z miłości do Twojego Syna Jezusa Chrystusa, przez bolesne męczeństwo czułej Matki, które zniosła na Kalwarii patrząc na swego umiłowanego Syna, który oddał swoje życie z miłości do człowieka, udziel nam łaski, abyśmy odważnie znosili trudy i przeciwności życia i nie ulegli zwątpieniu w doświadczeniach, a nawet w godzinie śmierci, i wśród przeciwności wyznawali wiarę w Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela. Amen.
Eugeniusz i apostolska wspólnota
28 stycznia 1816 roku ojcowie de Mazenod, Tempier, Icard, Mie, Maunier i Deblieu zwrócili się z prośbą do wikariuszów generalnych w Aix-en-Provence o pozwolenie na zamieszkanie w Aix, w pokarmelitańskim klasztorze, który jeden z nich nabył, aby żyć, zachowując regułę i odtąd tworzyć regularną misjonarską wspólnotę (por. CT 5). Prośba została spełniona i dzień 25 stycznia 1816 roku jest uważany za początek naszego życia w apostolskiej wspólnocie.
Teksty biblijne:
Wszyscy trwali w nauce Apostołów i we wspólnocie braterskiej, na modlitwie i łamaniu chleba (Dz 2, 42).
Życie wspólnotowe pierwszych chrześcijan: Dz 2, 42-47; 4, 31-37.

Miłość wzajemna: Rz 12, 9-13; Kol 3, 12-15

Nowe przykazanie: J 13, 34-35; 1 P 3, 8-9; 1J 3, 17.
Źródła oblackie:
Konstytucje i Reguły:
Swoje posłannictwo wypełniamy we wspólnocie i przez wspólnotę, do której należymy. Nasze wspólnoty mają więc charakter apostolski… W miarę jak wzrasta między nami komunia umysłów i serc oblaci dają świadectwo, że Jezus wśród nich żyje i tworzy z nich jedność, aby ich posyłać na przepowiadanie Swego Królestwa (K 37).

Pozostałe teksty o wspólnocie: K 3, KK 37-44, RR 23-28.


Akta Kapituł Generalnych:
Życie wspólnotowe jest istotnym elementem naszego powołania. Akta Kapituły z 1986 roku nr 109, 124, 1345-137. Akta Kapituły z 1992 roku nr 6-13, 22-23.
Teksty Założyciela:
List do fratra Guibert z 20 stycznia 1823 roku (EO I, t. 6, s. 108, zob. CT 337):

Jesteśmy rodziną, w której wszyscy którzy ją tworzą, stanowią jedno ciało i jedną duszę.
Zapiski z rekolekcji z października 1831 roku (EO I, t. 15, s. 225, zob. CT 338):

Ściśle zjednoczeni z ich Głową Jezusem Chrystusem, stanowią jedno między sobą, jego dzieci bardzo ściśle zjednoczone więzami najgorętszej miłości, zachowują najdoskonalsze posłuszeństwo, aby posiąść tak bardzo potrzebną im cnotę pokory.
List do ojca Guibert, superiora w N.-D. du Laus z 29 lipca 1830 roku (EO I, t. 7, s. 206 nn, zob. CT 322):

Miłość jest zawiasem, na którym opiera się cała nasza egzystencja. Miłość do bliźniego jest również istotną cechą naszego ducha. Praktykujemy ją najpierw między sobą, kochając się jak bracia, postrzegając nasze Stowarzyszenie jako najbardziej zjednoczoną rodzinę, spośród istniejących na ziemi, ciesząc się talentami, cnotami i innymi zdolnościami, które posiadają bracia, tak samo, jak to my byśmy je posiadali, znosząc z cierpliwością najmniejsze wady, które jeszcze nie wszyscy zdołali wykorzenić okrywając je płaszczem szczerej miłość itd., niech inni ludzie uważają nas za sługi ojca rodziny przeznaczonych do tego, aby ochraniać, pomagać, sprowadzać Jego dzieci dzięki gorliwej pracy…
List do Biskupa Buissas z Limoges z 20 lutego 1848 roku (EO I, t. 13, s. 165, zob. CT 310):

Wymogiem ich Reguły jest to, by żyli we wspólnocie, jest to przepisane, aby zawsze szli po dwóch. Rozumiem, że niekiedy wskazane jest uchylenie się od tego punktu Reguły… ale tylko w wypadkach nadzwyczajnych… Z zasady oblaci żyją we wspólnocie, w której zawsze mogą znaleźć wsparcie duchowe, które obiecują im Konstytucje.


List do ojca Semeria z Jaffna z 19 września 1853 roku (EO I, t. 4, s. 114, zob. CT 314):

Trzeba jak najszybciej powrócić do życia we dwóch, obojętnie ile miałoby to kosztować. Jeśli niektóre misje ucierpią z tego powodu, będzie to mniejsze zło, niż szkoda jaką ponoszą członkowie, którzy żyją osobno.
Pytania:
Jakie miejsce przyznaję wspólnocie w mojej hierarchii wartości?
Czy lokalna wspólnota wyróżnia się coraz lepszą jakością życia?
Czy wzrasta odpowiedzialność jednego za drugich? Czy stajemy się coraz bardziej przejrzyści? Czy uczymy się dzielić z innymi naszą osobistą historią, projektami misjonarskimi i naszą wiarą? (zob. TCA 12).
Czy dążymy do tego, by stanowić jedno serce i jedną duszę (Dz 4, 32)? I jak to wpływa na życie apostolskie naszej wspólnocie? (por. CTA 13)
Czy nasza wspólnota posiada wspólny projekt misjonarski? (CTA 23, 8). Czy możemy bardziej rozwinąć jeden wymiar? Czy staram się włączyć w realizację projektu misjonarskiego mojej wspólnoty? (por. CTA 18)
Modlitwa: Panie, nasz Boże, wierzymy, że dzięki Eugeniuszowi de Mazenod powołałeś do istnienia nasze misyjne Zgromadzenie, aby dzięki nam ubodzy i opuszczeni mogli poznać kim jest Chrystus i jaka jest ich godność w oczach wiary. Jako ludzie ubodzy, czyści i ubodzy, razem podążamy za Chrystusem pod patronatem Maryi żyjąc w apostolskich wspólnotach. Spraw, abyśmy byli wiernymi dziedzicami myśli i woli naszego Założyciela. Spraw, aby nasze życie i misja, otoczone Twoim błogosławieństwem, dzięki kanonizacji Karola Józefa Eugeniusza de Mazenod umocniło nasze Zgromadzenie w duchu i prawdzie. Przez Chrystusa Pana naszego.
Eugeniusz i profesja zakonna
Dla Eugeniusza de Mazenod naśladowanie Chrystusa było sprawą podstawową: misjonarz winien się do Niego zawsze i jak najdoskonalej upodabniać. Naśladowanie Chrystusa prowadzi oblata do odkrycia męczeństwa, które jak mówił Założyciel, było obecne w całym życiu Jezusa.

Dla oblata bycie współodkupicielem rodzaju ludzkiego nie jest sprawą drugorzędną, ale raczej cechą charyzmatu jego misyjnego powołania. To duch jego misjonarskiej działalności.

Samo słowo oblat zawiera w sobie ogromne znaczenie. Także Kościół, zatwierdzając Zgromadzenie uznał i polecił nam abyśmy urzeczywistniali oblacyjny charakter życia Chrystusa. Misjonarska gorliwość znajduje swe uzasadnienie w duchowości męczeństwa, które stało się udziałem Założyciela. Ta duchowość stanowi podstawę, na której opiera się podjęcie misji.
Teksty biblijne:
Życie i śmierć Chrystusa: 2 Kor 4, 7-11

Kult, który podoba się Bogu: Rz 12, 1-2

Konkretna braterska miłość: Rz 12, 9-16

Znoszenie słabości: mieć te same uczucia co Chrystus: Rz 15, 1-6

Być wolnym, popadać w niewolę: 1 Kor 9, 19-23

Kenoza: Flp 2, 5-8
Magisterium Kościoła:

Redemptoris Missio 88:

Istotnym rysem duchowości misyjnej jest wewnętrzne zjednoczenie z Chrystusem. Nie można zrozumieć misji i żyć nimi bez odniesienia do Chrystusa jako Tego, który został posłany, by ewangelizować. Święty Paweł tak o tym pisze: „To dążenie nich was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie. On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej” (Flp 2, 5-8… Od misjonarza wymaga się, by gotów był „wyrzec się siebie i wszystkiego, co dotychczas uważał za swoje, i stał się wszystkim dla wszystkich”: w ubóstwie, które czyni go wolnym dla Ewangelii… Właśnie dlatego, że jest „posłany”, misjonarz doświadcza umacniającej obecności Chrystusa, który mu towarzyszy w każdej chwili jego życia – „Przestań się lękać (...), bo Ja jestem z tobą” (Dz 18, 9-10) – i oczekuje go w sercu każdego człowieka.

  Źródła oblackie:



Konstytucja 2: Iść za Jezusem Chrystusem:

Oblaci, przeznaczeni do głoszenia Ewangelii Bożej (Rz 1, 1), idąc za Jezusem Chrystusem porzucają wszystko. Aby być Jego współpracownikami powinni głębiej Go poznać, z Nim się utożsamić, pozwolić, aby w nich żył. Usiłują odtworzyć Go w swoim życiu, chcą być posłuszni Ojcu, nawet aż do śmierci, i z bezinteresowna miłością oddają się na służbę Ludowi Bożemu. Ich apostolski zapał ma wsparcie w bezwarunkowym darze ich oblacji, w oblacji nieustannie odnawianej w odpowiedzi na wymogi posłannictwa.
Przedmowa do Konstytucji i Reguł:

Jak zatem mają postąpić ludzie, którzy pragną pójść śladami Jezusa Chrystusa, swego Boskiego Mistrza, aby odzyskać dla Niego te liczne rzesze, które porzuciły Jego jarzmo? Muszą rzetelnie pracować, aby stać się świętymi. Muszą odważnie iść tymi samymi drogami, po których przeszło już tylu pracowników ewangelicznych, którzy zostawili nam tak wspaniałe przykłady cnoty w wypełnianiu tego posługiwania, do którego oni teraz czują się wezwani podobnie jak tamci… I tak pełni ufności w Bogu mogą przystąpić do dzieła i walczyć aż do ostatniego tchu o większą chwałę najświętszego i najczcigodniejszego Imienia.
Teksty Założyciela:
Regulamin z grudnia 1812 roku (EO I, t. 15, s. 25-40) – duch oblacji – duch ofiary – duch umartwienia:

Muszę nauczyć się znosić nieco zimna, tak, by to nie szkodziło memu zdrowiu. I choć okazje, by cierpieć dla Boga w duchu wynagrodzenia za swoje winy pojawiają się rzadko, trzeba je uzupełnić o post, włosienicę, żelazny łańcuch i dyscyplinę; wszystko w duchu najgłębszej pokory, w zjednoczeniu z cierpieniami, męką i śmiercią Naszego Pana Jezusa Chrystusa…

Dodatkowo, jak to zresztą czyniłem codziennie aż po dzień dzisiejszy, z największym zapałem, na jaki będzie mnie stać, będę prosił o łaskę wytrwania aż do końca, i choć ciężar moich grzechów jest tak wielki i odrażający, będę nieustannie prosił o wynagrodzenie olbrzymiego długu, jaki zaciągnąłem względem Bożej Sprawiedliwości albo przez męczeństwo lub przynajmniej poprzez śmierć poniesioną w służbie bliźniemu. Jeśli chce się żyć życiem Jezusa Chrystusa, trzeba według słów Apostoła nosić nieustannie w swoim ciele konanie Jezusa, aby okiełznać zdeprawowane skłonności skażonej natury, umartwiając swe członki po to, aby dopełnić w swoim ciele to, czego brakuje Chrystusowej męce (Kol 1, 24). Trzeba także, za wzorem Świętych, nałożyć sobie kilka dobrowolnych cielesnych umartwień, ponieważ Królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je (Mt 11, 12), aby upodobnić się do Jezusa Chrystusa, Męża boleści, oswojonego z cierpieniem (Iz 53, 3).
List do ojca Tempier z 22 sierpnia 1817 roku (EO I, t. 6, s. 38) – duch oblacji – współodkupicielem:

Nasz Pan Jezus Chrystus zlecił nam kontynuowanie swego wielkiego dzieła odkupienia ludzi. Jedynie ku temu celowi winny zmierzać wszystkie nasze wysiłki, dopóki tej sprawie nie poświęcimy całego naszego życia i nie damy wszystkiej naszej krwi, dopóty nie powinniśmy w ogóle nic mówić; tym bardziej jeżeli nie daliśmy więcej niż kilka kropel potu i zaledwie trochę zmęczenia. Ten duch całkowitego oddania się dla chwały Bożej, na służbę Kościoła i dla zbawienia dusz jest duchem właściwym naszemu Zgromadzeniu, które co prawda jest małe, ale będzie potężne tak długo, jak długo pozostanie święte.


1   2   3


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna