Moralność: konsekwencjonalizm vs deontologia



Pobieranie 195.42 Kb.
Strona1/6
Data03.05.2016
Rozmiar195.42 Kb.
  1   2   3   4   5   6

Moralność: konsekwencjonalizm vs. deontologia

A. Konsekwencjonalizm – właściwe są działania, które prowadzą do maksymalizacji dobra.

Czy istnieje jedno dobro naczelne czy też jest ich wiele (wówczas ważna jest ich jak najlepsza konfiguracja).

Co jest dobrem?

Arystoteles: piękny charakter.

Tomasz: widzenie Boga.

Kant: działanie zgodne z imperatywem, nie ze skłonnością.

Egoizm oświecony: działanie długofalowo służące mojemu interesowi.

Hegel: działanie służące rozwojowi świata.

Działanie służące harmonijnemu rozwojowi społeczeństwa.


More: maksymalizacja dobra w sobie (np. piękna).

Utylitaryzm: maksymalizacja szczęścia całej ludzkości.


Konsekwencjonalizm nakłada obowiązek kalkulacji.
B. Deontologizm

Czyny są dobre w sobie, jeśli przebiegają wg zasad.

Dekalog – ukryte motywy prawodawcy

Kant – imperatyw kategoryczny i autorytet rozumu

Ross - intuicja

Wierność (fidelity) – dotrzymuj obietnic.

Zadośćuczynienie (reparation) – naprawiaj krzywdy, które wyrządziłeś innym.

Wynagrodzenie (gratitiude) – odwzajemniaj dobrem za dobro, które ci wyświadczono.

Sprawiedliwość (justice) – przyjemności i przykrości rozdzielaj proporcjonalnie do zasług.

Dobroczynność (beneficence)czyń dobro innym.



Samodoskonalenie (self-improvement) – doskonal swoje cnoty i wiedzę.

Nieszkodzenie (non-maleficence) – nie szkodź innym.
Podstawowe cywilizowane normy moralne i oparte na nich normy prawne służą ochronie (M. Ossowska): życia (nie zabijaj), bezpieczeństwa (nietykalność osobista, prywatność, bezpieczeństwo socjalne), godności, wolności i własności jednostek (nie kradnij), zaufania społecznego (nie kłam), sprawiedliwości, solidarności i pokojowego współżycia.
Spór:

(1) reguły są słuszne w sobie - czy też są słuszne, gdy prowadzą do dobrego skutku?

(2) czy reguły dopuszczaj wyjątki?
Utylitaryzm a utylitaryzm reguł: reguły statystycznie maksymalizują szczęście.

Reguły usprawniają działanie, zdejmują ciężar decydowania z jednostki.

Nie mogę być bezwyjątkowe, bo wchodzą w konflikt, wówczas pojawia się hierarchia.

Nie mogą być uznane za wyjątkowe, bo zbyt łatwe byłoby je ominąć (nie zabijaj).



Ethics: Discovering Right and Wrong

Autorzy Louis P. Pojman, James Fieser


- nie zabijaj niewinnych ludzi

- nie powoduj niepotrzebnego cierpienia

- nie kłam

- nie kradnij i nie oszukuj

- dotrzymuj słowa

- nie pozbawiaj innych wolności

- bądź sprawiedliwy, traktuj ludzi jak na to zasługują

- okazuj wdzięczność i wzajemność (złota reguła)

- pomagaj innym jeśli to nie wymaga wielkich poświęceń

- przestrzegaj sprawiedliwego prawa



John Rawls i Robert Nozick


Teorii sprawiedliwości 1971

Właściwe reguły są bezstronne.

Bezstronne reguły wyłania się w sytuacji pierwotnej – za zasłoną niewiedzy.

Reguły te faworyzowałyby państwo opiekuńcze.


Krytyka:
* Czy reguły moralne rzeczywiście powinny być bezstronne?
Zakazy, nakazy i działania dozwolone – różne proporcje.
(1) nakazy/.....................dozwolone...................../zakazy
(2) …......nakazy............/dozwolone/............zakazy...........
Reguły poza najbardziej podstawowymi są wynikiem gry sił w społeczeństwie.

Społeczeństwo może zgodzić się na różne reguły (rywalizacja w USA, państwo opiekuńcze w Szwecji) i jest to jego wolny wybór. Reguły narzucone i tak będą nietrwałe.


* Czy zasłona niewiedzy jest wiarygodnym wskaźnikiem bezstronnych reguł?

Za zasłoną nie ma ludzi, lecz jednakowe zombi.

Za zasłoną niewiedzy dominuje strach, a to by wypaczyło rozwój społeczny, w którym liczą się też jednostki gotowe podejmować ryzyko, rywalizować i stawiać wysokie wymagania

Robert Nozick



Anarchy, State, and Utopia (1974)
Ayn Randt
http://virtualphilosopher.com/2013/02/a-theory-of-justice-the-musical.html

http://www.youtube.com/watch?v=1hsApAm0jD4

http://vimeo.com/ondemand/atheoryofjustice (press: watch the trailer)
Do Kanta nawiązuje wybitny XX-wieczny politolog John Rawls (1921-2002), który w swej Teorii sprawiedliwości1 sformułował bardziej restrykcyjnie kantowski imperatyw. Dobre reguły życia społecznego to reguły bezstronne. Jak je uzyskać, jak uwolnić człowieka od bagażu subiektywnych skłonność? (To samo pytanie zadawał też Rousseau i postulował przekształcenie subiektywnej woli wszystkich w bezstronną wolę powszechną, niejako jądro woli społeczeństwa, które pozostanie, gdy odrzuci się składniki subiektywne.

Rozwiązanie Rawlsa polegało na zdefiniowaniu fikcyjnej sytuacji pierwotnej takiej, że to, co byłoby w niej ustalone, byłoby bezstronne i zasługiwało na miano prawdziwie słusznej moralności. Otóż należy sobie wyobrazić sytuację, gdy wszyscy członkowie społeczeństwa obradują tak długo, aż osiągną kompromis co do norm, jakie będą obowiązywały w społeczeństwie, w którym następnie mieliby żyć. Obradują za „zasłoną niewiedzy” tzn. nie są świadomi, jakie mają cechy i w związku z tym, jakie zajmą miejsce w społeczeństwie, dla którego projektują normy. Nie wiedzą, czy są silni czy słabi, inteligentni czy niedorozwinięci, czy są kobietami czy mężczyznami.

Rawls uważa, że w takich warunkach wybrano by reguły państwa opiekuńczego, bo nikt nie zaryzykowałby przyjęcia reguł, które mogłyby go dyskryminować, gdyby okazał się najsłabszy. Ponieważ tak przyjęte reguły byłyby optymalne, należy je za takie uznać i wymagać od społeczeństwa, by przede wszystkim dbało o najsłabszych i najbiedniejszych.

Krytyka. Rawls przedstawił argument na rzecz państwa opiekuńczego, który nawiązywał do poglądów Kanta i Rousseau. Czy rzeczywiście przekonał, że podstawą reguł (moralnych i prawnych) powinna być bezstronność; bezstronność wspiera państwo opiekuńcze?

Bezstronność, jak to było wskazane przy okazji imperatywu Kanta, nie jest pojęciem oczywistym. Czy są reguły, które jednakowo stosują się do wszystkich? Panuje powszechna zgoda, że nikt nie powinien być dyskryminowany ze względu na pochodzenie., płeć itp. Moralność i prawo na pewno tworzą pewne ogólne ramy życia społecznego - wskazują zachowania nakazane i zakazane, a poza tym pozostawiają duży obszar wolności, który każdy zagospodarowuje zgodnie ze swoimi pragnieniami i możliwościami. Próby szczegółowego regulowania całego życia za pomocą reguł już w punkcie wyjścia wydają się konfliktogenne. „Każdy powinien mieć dzieci”, „Każdy ma jeździć nad morze”, „Każdy ma żyć w dobrobycie”. Tym bardziej wątpliwe wydaje się poszukiwanie jednej podstawowej zasady (np. bezstronności), na której miałby być oparte wszystkie te regulacje. Kant usiłował podporządkować całą moralność imperatywowi kategorycznemu – możesz działać tylko według zasad, które mogłyby się stać powszechnym prawem – popadając przy tym w sprzeczności, np. Kant nie miał dzieci, co było wbrew jego własnemu imperatywowi, bowiem jeśli prawo, iż nie należy mieć dzieci, byłoby powszechnym prawem, ludzkość by wymarła. Nieposiadanie dzieci jest pod tym względem podobne do krytykowanego przez Kanta samobójstwa.

Można podejrzewać, że wiele reguł ustala się na zasadzie umowy społecznej rozumianej bardzo konkretnie – członkowie społeczeństwa przedstawiają, jakie mają oczekiwania i jakie dobra cenią, a potem negocjują kompromis. Przy jego zawieraniu osoby o silniejszej pozycji mają większy wpływ na wynik. Kompromis ma maksymalizować korzyść społeczną, nie dyskryminować nikogo, likwidować destrukcyjne konflikty, ale przeciwdziałać też stagnacji.

Czy zasada Rawlsa oferuje lepsze perspektywy? Za „zasłona niewiedzy” znajdują się ludzie, których w trudno sobie wyobrazić. Jakie pragnienia mają osoby, które nie wiedzą o sobie prawie nic? Być może dominującym uczuciem jest u nich lęk, co stanie się, gdy rozpocznie się prawdziwe życie. W ten sposób główną ich troską jest poczucie bezpieczeństwa, a nie np. pragnienie stworzenia czegoś wielkiego. Co ciekawe, osoby te nie są też szczególnie altruistyczne - bo jak odczuwać współczucie wobec masy jednakowych postaci bez właściwości?

Rawlsowi łatwo było wykazać, że w takich warunkach uwaga skupi się na losie najsłabszych. Czy taka powinna rama ustalania moralności dla społeczeństwa? Być może nie powinni jej ustalać ludzie, których główne pytanie brzmi „Ile można stracić?”. Nietzsche, gdyby dowiedział się o tej koncepcji dostrzegł by w niej kolejny przejaw zmowy słabych, którzy postanowili skrepować silnych. Rozwój świata na ogół dokonywał się dziki ludziom silny i gotowym podejmować ryzyko. Za „zasłoną niewiedzy” nikogo takiego nie ma.



Poglądom Rawsla przeciwstawił się inny Amerykański filozof, Robert Nozick (1938 – 2002), który w 1974 roku opublikował obronę wolności i liberalizmu Anarchy, State, and Utopia.

Inną zwolenniczką radykalnego indywidualizmu i wolności jednostki jest Ayn Randt, (1905 - 1982)– amerykańska pisarka i filozof pochodząca z rodziny rosyjskich Żydów.



  1   2   3   4   5   6


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna