Najmniejszy Teatr Świata teatr groteski, wyobraźni, ironii



Pobieranie 30.87 Kb.
Data03.05.2016
Rozmiar30.87 Kb.
Urszula Guja
Szkoła Podstawowa nr 2 w Chełmku


Najmniejszy Teatr Świata
- teatr groteski, wyobraźni, ironii

Atrakcyjnymi lekcjami mogą się stać zajęcia poświęcone teatrowi. Dzieci lubią bawić się "w teatr", lubią wymyślać, naśladować -"grać". Dziecięce za­bawy to przecież nic innego, jak małe, autorskie teatrzyki.

W klasie siódmej podejmowanie takich zabaw przez młodzież z pewnością nie będzie tak spontaniczne jak u dzieci młodszych, tym niemniej na tych właśnie lekcjach możemy liczyć na zainteresowanie nawet biernych dotych­czas uczniów. Proponuję spotkanie z Teatrzykiem "Zielona Gęś" K. l. Gałczyńskiego.

Temat:


Najmniejszy Teatr Świata -teatr groteski, wyobraźni, ironii.
Konstanty Ildefons Gałczyński zaprasza do Teatrzyku "Zielona gęś" na spektakl pt. Biurokrata na wakacjach.

Celem dwugodzinnego cyklu lekcji poświęconego temu tematowi będzie, oprócz zapoznania ze specyficznym typem pisarstwa poety, również utrwale­nie pojęć związanych z dziełem teatralnym, wprowadzenie w rozumienie po­jęcia groteski i absurdu, dostrzeganie źródeł, istoty i rodzajów komizmu, kształcenie zasad poprawnej wymowy i recytacji. Wychowawczym aspektem zajęć będzie uwrażliwienie na przejawy groteskowości i absurdalności postaw wielu ludzi, z którymi stykamy się w codziennym życiu.

W trakcie lekcji warto skorzystać z następujących pozycji:


  • T. Gryglewicz, Groteska w sztuce polskiej XX wieku. Wyd. Literackie, Kraków 1984.

  • W. Łysiak, MW. KAW, Kraków 1984 (reprodukcje obrazów H. Boscha i M. Chagalla).

Tok lekcji:

    1. Zajęcia, których tematu jeszcze nie ujawniamy, rozpoczynamy od krótkiej rozmowy, w czasie której uczniowie przypominają poznane utwory dra­matyczne, oglądane przedstawienia teatralne. Z pewnością wskażą tu przynajmniej dwa (Zemsta, Balladyna).

    2. Opierając się na podanych przykładach pytamy uczniów, po czym rozpo­znają, że dany utwór przeznaczony jest na scenę? Powinny tutaj paść ta­kie pojęcia, jak: dialog, monolog, charakterystyka bezpośrednia, dida­skalia, brak narratora. Jeżeli któreś z pojęć zostało zapomniane, możemy wykorzystać dostępne na lekcji słowniki.

    3. Każdy z uczniów posiada świadomość różnicy między dziełem literackim a dziełem teatralnym (widowiskiem). Wspólnie z nimi możemy wypisać te różnice w formie tabelki:




tekst literacki

przedstawienie teatralne

tekst główny (pisany), tekst poboczny (pisany)

tekst główny (mówiony przez aktorów), tekst poboczny (wykorzystany przez reżysera, scenografa, aktorów itd.). Widz go nie słyszy lecz postrzega całość spektaklu

odbiorca (czytelnik) sam kreuje spektakl w swojej wyobraźni

twórcy przedstawienia narzucają swoją interpretację odbiorcy (widzowi)

    1. Pora na wprowadzenie tematu, a właściwie jego części: "Najmniejszy Teatr Świata - teatr..." Uzupełnienie tematu, dokonane w trakcie lekcji, będzie odpowiedzią na pytanie: jaki teatr? teatr czego?

    2. Przed zapoznaniem się z tekstem Biurokraty na wakacjach możemy podać informację o poecie lub zorganizować "biograficzne szperanie" w kilku źródłach informacji. Nie utrwalając szczegółów dzieci powinny usłyszeć mniej więcej tyle o poecie wesołym, wiodącym w młodości modne "cygańskie" życie:

Konstanty Ildefons Gałczyński ur. 23.1 1905 r. w warszawskiej rodzinie kolejarskiej. Zadebiutował jeszcze przed maturą. Swój świat wewnętrzny kształtował studiując anglistykę i filologię klasyczną, czytając utwory pisarzy starożytnych, romantyków, słuchając muzyki Bacha, Beethovena, Vivaldiego, oglądając dzieła Boscha, Cranacha, Rembrandta, Breughela.

Własne wizje wyrażał poprzez żart, drwinę.

W 1930 ożenił się z Natalią Awałow, która stała się natchnieniem lirycznym poety i bohaterką jego licznych wierszy.

W 1939 dostał się do niewoli sowieckiej, z Kozielska trafił do niemieckiego stalagu. Do kraju wrócił w 1946 i zamieszkał w Krakowie, gdzie podjął współpracę z tygodnikiem "Przekrój", w którym drukował miniatury dra-

matyczne Teatrzyk "Zielona Gęś" i felietony Listy z fiołkiem. Umiał żartować z siebie, z humorem pisał:

"koń też by pisał wiersze

gdyby mu dać sto złotych

też miałby aspiracje,

marzenia i tęsknoty"

lub w innym miejscu:


"nie mówię, żem jest geniusz,

lecz i nie dupa:

też bym napisał "Dziady"

gdybym się uparł.”

W świadomości czytelników pozostał poetą - błaznem, cyganem, trubadurem, wielkim kpiarzem i wielkim lirykiem. Zmarł w 1953 r.

Po wysłuchaniu tej informacji uczniowie po cichu czytają tekst Biurokraty na wakacjach zamieszczony w podręczniku. Ciche czytanie jest tu celowe, gdyż nie stawia przed dylematem, które fragmenty czytać głośno, a które omijać.

6. W swobodnych wrażeniach z lektury podkreślona zostanie dziwaczność, nienaturalność przedstawionej sytuacji i jej komizm. Wyjaśnienia wymaga słowo "biurokrata", choć, być może, uczniowie zetknęli się z nim w pewnych sytuacjach życiowych, o czym wskazane byłoby porozmawiać.

7. Po wyjaśnieniu słowa "biurokrata" i pokazanej w utworze sytuacji przyglądamy się tekstowi zadając pytanie: "czy jest to tekst dramatyczny, przeznaczony dla teatru?" Argumentami "za" będą dialogi, didaskalia, wyodrębnione postaci. Ponieważ w spektaklu nie słyszymy tekstu pobocznego, pierwsze głośne czytanie obejmie tekst główny.

8. Po głośnym odczytaniu tekstu w rozmowie z uczniami porównujemy wra­żenia, jakie odnieśli po pierwszej, cichej lekturze tekstu, z wrażeniami po jego głosowej realizacji. Uczniowie zwrócą uwagę na szczególne znaczenie tekstu pobocznego dla komizmu scenki. Ponowne odczytanie (może być kilkakrotne przez różnych uczniów) obejmie również tekst poboczny, rea­lizowany przez dodatkową osobę.

9. W tym miejscu możemy rozbudować naszą lekcję, tworząc "roboczy" scena­riusz dla dowolnego, wyimaginowanego zespołu teatralnego. W tym celu powołujemy reżysera, scenografa i aktorów biorących udział w scence, a cała klasa podsuwa im pomysły, które na bieżąco zapisujemy na tablicy (notatka również w zeszycie).



Osoby

Tekst główny

Tekst poboczny (didascalia)

Uwagi reżyserskie

Uwagi scenografa

Amator kąpieli

Ratunku!

pośrodku jeziora

Siedzi w wanience i rusza ra­mionami energicznie, rozchlapując wodę. Wchodzi Biurokrata, rozkłada pedan­tycznie koc, torbę, sprawdza, skąd wieje wiatr i świeci słońce, przesuwa koc i zaczyna się rozbierać. Amator kąpieli udaje, że się topi.

różowa wa­nienka nie­mowlęca

postawiona na zielo­nym suk­nie




Biurokrata

Nazwisko?!

na brzegu jeziora

Odwraca się, obserwuje spod dłoni wanienkę i nagle zaczy­na nerwowe poszukiwania notesu i pióra. Znajduje je, robi krok w kierunku wa­nienki i woła beznamiętnym głosem




Amator kąpieli

Dajmy na to Jankowski. Ratunku!

j.w.

z bełkotem pierwsze zdanie. Udaje zanurzanie i wynurza­nie -ostry krzyk




Biurokrata

Imię?!

j. w.

Biurokrata ze stoickim spo­kojem notuje dane potencjal­nego topielca




Całość tabelki uzupełnić możemy na lekcji, bądź zlecić to uczniom jako pracę domową.

10. Wybrany zespół odgrywa scenkę według sporządzonego scenariusza. Po przedstawieniu klasa dzieli się swoimi uwagami, dotyczącymi m.in. róż­nic między dotychczas oglądanymi komediami (np. Zemsta) a obecną scenką. Z pewnością padną określenia dotyczące nierealności, absurdal­ności, wyolbrzymienia sytuacji.

11. Pora na wprowadzenie terminu "groteska" (z wł. "la grotta" -termin uży­ty w renesansie dla określenia późnoantycznego ornamentu w dekora­cjach malarskich starożytnych domów, odkrywanych w tym czasie w głębokich wykopach. Ruiny brano wówczas niesłusznie za groty. "La grot­tesca", ornament groteskowy stał się bardzo popularny i był kopiowany przez artystów włoskiego renesansu jako przejaw fantazji i inwencji oraz system alegorii).

Pojęcie to można zilustrować przykładami z malarstwa (obrazy Boscha i Chagalla). Wrażenia i refleksje uczniów można kierować w stronę szuka­nia elementów groteskowych w literaturze i malarstwie. Dzięki czemu osiąga się efekt groteski? Przy okazji pojawi się pojęcie komizmu (sytua­cji, słowa, charakteru).

12. Zwięzłą definicję groteski uczniowie formułują sami na podstawie dostę­pnych słowników, uzupełniają również temat: Najmniejszy Teatr Świata -teatr groteski...

13. Wracamy do interpretacji Biurokraty... .Czy jest to tylko przedstawienie konkretnej, niedorzecznej sytuacji? Doświadczenie uczy, że w życiu ich nie brak, lecz taka, jak u Gałczyńskiego, to jednak przesada. Wyobraźnia także podpowiada inne możliwości. Zatem: Najmniejszy Teatr Świata ­teatr groteski, wyobraźni...

14. Biurokrata... kończy się tragicznie. Czy jednak wyciska z oczu łzy? Wręcz przeciwnie - śmieszy! Czy jest to tylko śmiech dla śmiechu, czy też ma on jakiś sens i cel?

Biurokrata... jest satyrą, posługuje się ironią, wyszydza bezduszność i małostkowość ludzką. Możemy dokończyć temat: Najmniejszy Teatr Świata -teatr groteski, wyobraźni, ironii.

Podsumowaniem lekcji będzie odczytanie przez nauczyciela fragmentu posłowia Kiry Gałczyńskiej, mówiącego o perypetiach Zielonej Gęsi, związa­nych z jej czytelniczym odbiorem (K I. Gałczyński, Zielona Gęś. Wyd. Juka, Łódź 1992).

"Bawił się swoim teatrem, wręcz cieszyło go oburzenie Chóru Polaków dochodzące niemal każdego tygodnia, po kolejnej Przekrojowej premierze. Nie przewidział jednak, że przyjdzie taki czas, kiedy w naszej rzeczywistości nie znajdzie się miejsca na kpinę, na śmiech, że coraz głośniej powtarzające się pytania: Dla kogo pisana jest ta >Zielona Gęś

Symptomatycznym głosem na łamach Pokolenia przemówił w imieniu zetempowców z fabryki ERA we Włochach L. Błędowski:

"Zwracamy się z prośbą i żądaniem, ażeby Konstanty Gałczyński pisał tylko dla mas pracujących, w których szeregach kroczy postępowa młodzież polska. Doprawdy nie możemy tego zrozumieć, dla kogo przeznaczona jest obecnie >Zielona Gęś< i kogo zadowala? W każdym razie nie tych, o których była mowa wyżej.”

Odpowiedź poety była krótka, ale nigdy nie doczekała się druku:

„Słowo na temat nieporozumienia w związku z tzw. humorem czystego nonsensu. Otóż na jednym z meczów piłki nożnej zastanawiałem się głęboko, czemu robotnicza publiczność woła pod adresem sędziego: >Sędzia Kalosz! Sędzia -kanarki doić<

Przecież, na zdrowy rozum, sędzia nie jest kaloszem. Ale taki kalosz jeszcze można, powiedzmy, strawić. Ale gdy się słyszy z trybun ryki, żeby kalosz doił kanarki, to już, przepraszam, jest to czysty nadrealizm, absurd i nonsens, bo nie tylko kalosz, ale zegarmistrz, gdyby nawet zastosował śrubkę, nie wydoi kanarka. Naukowo niemożliwe. (...) Więc pytam, czy sytuacja, w której kalosz doi kanarki, to nie jest przypadkiem >Zielona Gęś

I jeszcze jeden cytat. W jednym z listów do szefa Przekroju, Mariana Eilego z 1949 roku znalazł się taki fragment: Drogi Marianie, Jeden facet zapytał mnie: -Co będzie z >Zieloną Gęsią<, jak pan umrze? Odpowiedziałem: -Na łożu śmierci przekażę ją córce, żeby kontynuowała i ulepszała.

Ten żartobliwy pomysł jest także z >Zielonej Gęsi<.

K.G.

Oryginalny tekst Kiry Gałczyńskiej daje świetną okazję pokazania trzy­nastolatkom, co tak naprawdę oznaczały w latach pięćdziesiątych i sześć­dziesiątych naszego wieku słowa: cenzura, manipulowanie opinią publiczną, hamowanie twórczości, która mogła być niebezpieczna, gdyż nie dawała się jednoznacznie rozumieć.



Projekty zadań domowych:

-Zapoznaj się z innymi tekstami Zielonej Gęsi, w wybranym zespole przygotuj przedstawienie jednej scenki, z zapisem scenariusza.

-Zanotuj i wyjaśnij wszystkie nowe pojęcia, które pojawiły się na lekcji.

-W rocznicę urodzin poety przedstaw klasie ciekawostki z jego życia, utwory, które szczególnie Ci się spodobały.



Proponowane zadania domowe mogą być tworzywem następnych lekcji poświęconych Gałczyńskiemu, bądź też pretekstem zorgamzowania małego festiwalu kabaretowego.




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna