NajśWIĘtsza maryja panna królowa I hetmanka polski



Pobieranie 0.53 Mb.
Strona1/9
Data10.05.2016
Rozmiar0.53 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9
NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA



KRÓLOWA I HETMANKA POLSKI

Szkic polemiczno – refleksyjny


Andrzej Leszczyński

Listopad 2010 r.
Spis treści

Strona


NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA – KRÓLOWA I HETMANKA POLSKI 4
I. MARYJA - KRÓLOWA POLSKI 5
a) wersja ”poprawna” historycznie, politycznie i kościelnie 5

b) wersja polemiczna:

- Matka Boża - Królowa Polski i Ojciec Mancinelli 6

- Wybrany naród 6

- Więcej faktów o historii kultu Maryi Królowej Polski 9

- W koronie na głowie i z berłem w dłoni 11

Refleksje 12


II. MARYJA - HETMANKA WOJSKA POLSKIEGO 16
a) wersja ”poprawna” historycznie, politycznie i kościelnie: 16

Bitwa pod Grunwaldem 16

- „Nasz Dziennik” o „Bitwie pod Grunwaldem” 16

- Kazanie śp. ks. Biskupa Polnego WP gen. broni Tadeusza Płoskiego 18

- Refleksje 20

Obrona Jasnej Góry 20

- Refleksje 21

Na ratunek chrześcijańskiej Europie. Wiktoria Wiedeńska 22

- Refleksje 24

Cud nad Wisłą. Diabelska nawałnica nad Polską: 24

- Przykład Błękitnego Generała 24

- Ksiądz ich prowadził 25

- Maryja broni swoje dzieci 26

- Kazanie ks. prałata płk. Sławomira Żarskiego 27

Refleksje 28

b) wersja polemiczna: 29 Homilia ks. arcybiskupa Stanisława Gądeckiego 29

Refleksje 32

Adam Śmiech: Artykuł „W trosce o prawdę historyczną” (13.08.2009) 33

Refleksje 34

Ks. dr Józef Maria Bartnik SJ „Zjawienie się Matki Bożej podczas „Bitwy 35

Warszawskiej” w 1920 roku, czyli Cud nad Wisłą” (książka)

Refleksja 36

Jak doszło do „Cudu nad Wisłą” 37

Klęska Powstania Warszawskiego. Zagłada Warszawy. Dlaczego Maryja 41

tym razem nie pomogła? Dlaczego taki okrutny los spotkał naszą stolicę

w 1944 roku?

Przyczyna klęski Powstania i zagłady Warszawy 44

„Ojciec” „Cudu nad Wisłą” – Marszałek Józef Piłsudski 45

Refleksje 46

O Józefie Piłsudskim w Dzienniczku św. Siostry Faustyny Kowalskiej 50

Refleksje 50

Z ostatniej chwili 51

Inne zwycięskie bitwy Hetmanki Oręża Polskiego 51

Bitwa pod Beresteczkiem (1651 r.) 52

Bitwy pod Chocimiem (1621 r. i 1673 r.) 56

Bitwa pod Kłuszynem (1610 r.) 60

Bitwa pod Kircholmem (1605 r.) 61

Refleksje 62



Maryja – Królowa i Hetmanka, Pośredniczka i Orędowniczka 70

Pomoc Maryi – Królowej Polski i Orędowniczki narodowi polskiemu 70

Myśli Różańcowe naszej Królowej i Królowej Różańca Świętego 73

Najświętsza Maryja Panna – Hetmanka w Cerkwi Prawosławnej 74

Refleksje 76

O św. Serafinie Parowskim, wielkim świętym Rosji 77



Najświętsza Maryja Panna - Królowa i Hetmanka Polski
- Szkic polemiczno – refleksyjny -
Jasnogórska Pani, Tyś naszą Hetmanką

Polski Tyś Królową i najlepszą Matką”
Ta piękna pieśń zawiera ogrom treści zaledwie w dwóch pierwszych wersach! Godne największej czci tytuły Maryi: Pani, Królowej, Hetmanki, Matki (naszej i Matki Boga) stanowią przedmiot obszernych opracowań, przybliżających nam Jej Majestat i Jej niezwykłą, nieustanną w 1000-letniej historii opiekę nad narodem polskim i pomoc w zwycięstwach oręża polskiego, gdy byliśmy zmuszeni bronić naszej wolności czy też wiary chrześcijańskiej w Ojczyźnie i w Europie przed atakami pogan.
W opracowaniu niniejszym skupimy się nad dwoma tytułami naszej Pani Częstochowskiej: KRÓLOWEJ i HETMANKI. Najświętszej Maryi Pannie poświęcono dotąd wiele publikacji, przybliżających Ją nam jako Królową Polski lub Hetmankę Wojska Polskiego. Najczęściej opracowania te opisywały tylko jeden z tytułów Maryi – tylko jako Królowej lub tylko jako Hetmanki. Wydaję się, że mówienie o Maryi - Hetmance Wojska Polskiego powinno samoistnie wynikać z Jej Królewskiego tytułu, jako naszej Królowej. Król (Królowa) jest przecież Naczelnym Wodzem wojska. Jest to jeden z atrybutów władzy królewskiej. Tak samo jak obecnie, Prezydent państwa jest Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych.
Wydaję się też, że historiografia polska obszerniej przedstawia rolę NMP jako naszej Królowej w dziejach narodu polskiego w porównaniu z rolą, jaką odegrała w zwycięskich bitwach oręża polskiego. Może spowodowane jest to nastawieniem piszących do roli kobiet w dziejach świata – jakby mniejszej w stosunku do roli, odgrywanej przez mężczyzn. Widać to wyraźnie już w Nowym Testamencie (nie wspominając o Starym), w którym bardzo skąpo przedstawiona jest rola Bogurodzicy. Poza Magnificat i pomocą nowożeńcom na weselu w Kanie trudno znaleźć w Nowym Testamencie chwalebne teksty, sławiące udział Maryi w zbawczym Dziele Jej Syna. Przyczyną tego zapewne była tradycja żydowska, umniejszająca znaczenie kobiet (miały nawet w świątyni osobne miejsce, oddzielone od mężczyzn). A w historiografii polskiej może też miał wpływ protestancki Zachód, gdzie rola Maryi jest negowana lub pomijana. Nie ma tam kultu Matki Bożej, nie ma Jej obrazów. Nie do pomyślenia jest mówienie w kościołach protestanckich o Maryi jako Pośredniczce, Orędowniczce i Współodkupicielce. Jakże często również historycy starają się umniejszyć rolę NMP w zwycięskich bitwach oręża polskiego, przypisując cudowne, niezwykłe zwycięstwa dowódców bitwach geniuszowi dowódców wojskowych (a więc mężczyzn - silnych, dzielnych, znających się na strategii i taktyce prowadzenia walk i wojen), nie wspominając niejednokrotnie ani słowem o roli naszej Królowej i Hetmanki w tych zwycięskich bitwach.
Od jakiego tytułu należałoby zacząć? Wydaję się, że od tytułu Królowej Polski, gdyż tytuł Hetmanki jest, jak wspomniano wyżej, wtórnym w stosunku do tytułu Królowej.
Równocześnie spróbujmy w skrócie przedstawić historię tych dwóch tytułów Matki Boskiej na podstawie opisów historycznych Dziejów Polski, powszechnie umieszczanych w podręcznikach, książkach, encyklopediach i dziełach naukowych jako gruntownie i ostatecznie przebadane fakty historyczne, które mają być tymi jedynie prawdziwymi. Można by o nich powiedzieć, że są one „poprawne” pod względem historycznym, politycznym, a nawet kościelnym. Wszelkie inne publikacje czy badania, przedstawiające te „niezmienne”, raz na zawsze ustalone opisy w innym świetle, były i są często zwalczane, usuwane, krytykowane, przeinaczane, wyśmiewane i nie są brane pod uwagę.
Podejmiemy zatem próbę, aby poza tymi „poprawnymi” opisami faktów historycznych, podać również inne, mało znane fakty, tzw. polemiczne, które zmuszają do refleksji, przemyśleń, a nawet zmiany naszego spojrzenia na wydarzenia z przeszłości Polski. Stąd i nazwa szkicu : polemiczno – refleksyjny. Zamieścimy te mało znane fakty historyczne zarówno w części dotyczącej Królowej Polski jak i Hetmanki Wojska Polskiego. Nie można dopuścić, aby uległy one całkowitemu zapomnieniu. Tym bardziej, że już od wielu lat fakty te stara się usunąć z archiwów, bibliotek i in. zbiorów. Wspominamy o tym w części, dotyczącej Królowej Polski, gdy znany historyk Feliks Konieczny nie mógł znaleźć materiałów na temat Intronizacji Maryi na Królową Polski zarówno w Krakowie jak i w Neapolu (chodzi o Ojca Juliusza Mancinellego). Od setek lat największy wróg Maryi – szatan poprzez ludzi prowadzi walkę z naszą Królową, starając się pomniejszyć Jej cześć, godność w sercach wierzących, zanegować Jej rolę i pomoc w zwycięskich bitwach naszego narodu, a nawet posuwa się do Jej ośmieszania, poniżania i wyszydzania (przykładem niech będzie masońska droga krzyżowa „Golgota Beskidów” czy drzwi w kościele Matki Boskiej Łaskawej w Warszawie – opisane dalej w szkicu).
Cesarz Napoleon powiedział, że: „Historia – to uzgodniony zestaw kłamstw”. Może jest w tym trochę prawdy. Wydaje się, że do historii należy podchodzić z pokorą i być otwartym na wszelkie dowody i fakty, w tym nowe i nieznane, chociaż by nieraz były one niekorzystne dla ostatecznie ustalonych i „poprawnych” prawd. Pozostaje jednak problem: jak potem te „nowe” (odgrzebane ze starych archiwów, zakonnych bibliotek, zbiorów watykańskich, starych wydawnictw – „białych kruków”) włączyć do „poprawnych” opracowań historycznych, podpisanych wielkimi nazwiskami? Oto jest pytanie… Kto takie publikacje wyda drukiem? Kto je nagłośni i rozkolportuje? Z wielkim trudem będą docierać do rąk czytelników.
Zaczniemy od przypomnienia, jak doszło do wybrania Maryi – Królowej Wszechświata, Królowej Nieba i Ziemi na Królową Polski. Oczywiście, oprzemy się tylko na opracowaniach i źródłach katolickich, ponieważ tylko w nich jeszcze pozostawiono ślady opisów ingerencji Boga czy Jego Matki, Maryi. Inne opracowania historyczne, pisane przez historyków – ateistów, masonów i im podobnych „autorytetów naukowych”, nie były brane pod uwagę z prostej przyczyny: wszyscy oni odrzucają Boską ingerencję w historię Polski, a odniesione zwycięstwa przypisują wyłącznie czynnikowi ludzkiemu. Stare historyczne fakty, przedstawiające pomoc Nieba narodowi polskiemu w tych zwycięstwach uznaje się za pozbawione zdrowego rozsądku, wręcz jako zabobon średniowieczny.

Stąd szkic ten na pewno jest stronniczy. Ale też jest przeznaczony tylko dla czytelnika, wierzącego w Boga i naszą Najlepszą Matkę – Królową i Hetmankę Polski.


I. MARYJA – KRÓLOWA POLSKI


  1. wersja „poprawna” historycznie, politycznie i kościelnie

Tytuł Matki Bożej jako Królowej narodu polskiego sięga drugiej połowy XIV wieku: Grzegorz z Sambora nazywa Maryję Królową Polski i Polaków. Teologiczne uzasadnienie tytułu "Królowej" pojawi się w XVII wieku po zwycięstwie odniesionym nad Szwedami i cudownej obronie Jasnej Góry, które przypisywano wstawiennictwu Maryi. Wyrazicielem tego przekonania Polaków stał się król Jan Kazimierz, który 1 kwietnia 1656 roku w katedrze lwowskiej przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej obrał Maryję za Królową swoich państw, a Królestwo Polskie polecił jej szczególnej obronie. W czasie podniesienia król zszedł z tronu, złożył berło i koronę i padł na kolana przed wielkim ołtarzem. Zaczynając od słów: "Wielka Boga-Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico" ogłosił Matkę Bożą szczególną Patronką Królestwa Polskiego. Przyrzekł szerzyć Jej cześć, ślubował wystarać się u Stolicy Apostolskiej pozwolenie na obchodzenie Jej święta jako Królowej Korony Polskiej, zająć się losem ciemiężonych pańszczyzną chłopów i zaprowadzić w kraju sprawiedliwość społeczną. Po Mszy świętej, w czasie której król przyjął również Komunię świętą z rąk nuncjusza papieskiego Piotra Vidoniego, przy wystawionym Najświętszym Sakramencie odśpiewano Litanię do Najświętszej Maryi Panny, a przedstawiciel papieża odśpiewał trzykroć, entuzjastycznie powtórzone przez wszystkich obecnych po raz pierwszy nowe wezwanie: "Królowo Korony Polskiej, módl się za nami".

Choć ślubowanie Jana Kazimierza odbyło się przed obrazem Matki Bożej Łaskawej we Lwowie, to jednak szybko przyjęło się przekonanie, że najlepszym typem obrazu Królowej Polski jest obraz Pani Częstochowskiej. Koronacja obrazu papieskimi koronami 8 września 1717 roku ugruntowała przekonanie o królewskości Maryi. Warto dodać, że Jan Kazimierz nie był pierwszym, który oddał swoje państwo w szczególną opiekę Bożej Matki. W roku 1512 gubernator hiszpański ogłosił Matkę Bożą szczególną Patronką Florydy. W roku 1638 król francuski, Ludwik XIII, osobiście i uroczyście ogłosił Matkę Bożą Niepokalanie Poczętą Patronką Francji. Również król Portugalii ogłosił Maryję Królową Portugalii.

Niestety, śluby króla Jana Kazimierza nie zostały od razu spełnione. Dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. Episkopat Polski zwrócił się do Stolicy Apostolskiej o wprowadzenie święta dla Polski pod wezwaniem "Królowej Polski". Papież Benedykt XV chętnie do tej prośby się przychylił (1920 r.). Biskupi zaproponowali Ojcu Świętemu dzień 3 maja, aby podkreślić łączność nierozerwalną tego święta z sejmem czteroletnim, a zwłaszcza z uchwaloną 3 maja 1791 roku pierwszą konstytucją polską. Przed II Wojną Światową w Polsce, podobnie jak i obecnie, w dniu 3 maja obchodzono Święto Konstytucji 3 Maja oraz Święto NMP Królowej Polski. Podczas okupacji niemieckiej obchody tych Świąt były zabronione. Również obchody ich były zabronione podczas 44 lat panowania reżimu komunistycznego, zastąpiono je Świętem 1-go Maja. Po upadku ustroju komunistycznego w 1989 roku, Święta 3 Maja i NMP Królowej Polski są obchodzone od 1990 roku.

Dnia 31 października 1943 roku Papież Pius XII dokonał poświęcenia całej rodziny ludzkiej Niepokalanemu Sercu Maryi. Zachęcił równocześnie wielki Papież, aby tegoż aktu oddania się dopełniły wszystkie chrześcijańskie narody. Episkopat Polski uchwalił, że dnia 7 lipca 1946 roku aktu poświęcenia dokonają wszystkie katolickie rodziny polskie; dnia 15 sierpnia - wszystkie diecezje, a dnia 8 września tegoż roku cały naród polski. Na Jasnej Górze zebrało się ok. miliona pątników z całej Polski. W imieniu całego narodu i Episkopatu Polski akt poświęcenia się i oddania Bożej Matce odczytał uroczyście kardynał August Hlond. Ponowił też złożone przez króla Jana Kazimierza śluby. W przygotowaniu do tysięcznej rocznicy chrztu Polski (966-1966), w czasie uroczystej "Wielkiej Nowenny", na apel Prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego, cała Polska ponownie oddała się pod opiekę Najświętszej Maryi, Dziewicy - Wspomożycielki.

26 sierpnia 1956 roku Episkopat Polski dokonał aktu odnowienia ślubów, które przed trzystu laty złożył król Jan Kazimierz (śluby jasnogórskie). Prymas Polski był wtedy w więzieniu. Symbolizował go pusty tron i wiązanka biało-czerwonych kwiatów. Po sumie pontyfikalnej odczytano przez Prymasa ułożony akt odnowienia ślubów narodu. W odróżnieniu od ślubowań międzywojennych akt ślubowania dotykał bolączek narodu, które uznał za szczególnie niebezpieczne dla jego chrześcijańskiego życia.

5 maja 1957 r. wszystkie diecezje i parafie oddały się pod opiekę Maryi. Finałem Wielkiej Nowenny było oddanie się w święte niewolnictwo całego narodu polskiego, diecezji, parafii, rodzin i każdego z osobna (1965 r.), tak, aby Maryja mogła rozporządzać swoimi czcicielami dowolnie ku ich większemu uświęceniu, dla chwały Bożej i dla królestwa Chrystusowego na ziemi. Dnia 3 maja 1966 roku Prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński, w obecności Episkopatu Polski i tysięcznych rzesz oddał w macierzyńską niewolę Maryi, za wolność Kościoła, rozpoczynające się nowe tysiąclecie Polski.

W 1962 r. Jan XXIII ogłosił Maryję Królowę Polski główną patronką kraju i niebieską Opiekunką naszego narodu.


  1. wersja polemiczna

Warto pochylić się dokładniej nad wydarzeniami, związanymi z ogłoszeniem Maryi Królową Polski. Jak doszło do tego, że Król Jan Kazimierz zdecydował się we Lwowie ogłosić Ją Patronką Królestwa Polskiego. Czy wyszło to z Jego własnej inicjatywy, tak jak wtedy, gdy Król Ludwik XIII ogłosił NMP Królową Francji, czy król Portugalii Królową jego kraju?
Matka Boża - Królowa Polski i o. Mancinelli

Śluby Lwowskie Jana Kazimierza rozpowszechniły tytułowanie Maryi Królową Polski. Kult ten znany był jednak wcześniej, od objawień o. Mancinellego. Minęło właśnie w 2010 roku 400 lat od chwili, kiedy Matka Boża po raz pierwszy ogłosiła na polskiej ziemi, przy grobie św. Stanisława - 8 maja 1610 r. - że jest Królową naszego kraju i narodu.

W Neapolu na przełomie XVI i XVII w. żył o. Giulio (po polsku Juliusz) Mancinelli, jezuita,

(1537-1618), bliski przyjaciel polskiego króla - Zygmunta III Wazy. Był on wielkim misjonarzem. Apostołował w Europie, pieszo przeszedł sporą część Azji i Afryki. Miał opinię proroka i cudotwórcy. Zakładał wiele dzieł miłosierdzia, a tam, dokąd przybywał, stwierdzano liczne nawrócenia. Kapłan ten odznaczał się wielkim nabożeństwem do Niepokalanej i świętych polskich, szczególnie zaś czcił św. Stanisława biskupa i św. Stanisława Kostkę. Modlił się też często za Polskę. Odznaczał się on niezwykłą świętością życia, wielką czcią do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej, troską o dusze w czyśćcu cierpiące W swoich modlitwach usilnie prosił Niepokalaną, by mu objawiła, jaki jeszcze tytuł chciałaby mieć w Litanii Loretańskiej.

14 sierpnia 1608 r. o. Mancinelli po wieczornych modlitwach powrócił do swojej celi i zatopił się w medytacji Litanii Loretańskiej. Przypomniał sobie również, że w dniu tym przypada 40. rocznica śmierci jego współbrata z nowicjatu - św. Stanisława Kostki. Gdy zegar na wieży kościelnej przy klasztorze Gesě Nuovo, należącym do Towarzystwa Jezusowego, wybił godzinę 21.00, o. Giulio wyjrzał przez okno w kierunku morza i zobaczył zbliżającą się w wielkim majestacie postać Matki Bożej z Dzieciątkiem. Była okryta królewską purpurą. U Jej stóp klęczał piękny młodzieniec w aureoli i jezuickim habicie - Stanisław Kostka. Na ten widok o. Mancinelli zawołał: "Królowo Wniebowzięta, módl się za nami", na co Matka Boża odpowiedziała: "Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie". Po tych słowach o. Giulio zakrzyknął: "Królowo Polski Wniebowzięta, módl się za Polskę!". Wówczas Maryja miłosiernie spojrzała na klęczącego przed Nią Stanisława Kostkę, potem na o. Mancinellego i powiedziała: "Jemu tę łaskę dzisiejszą zawdzięczasz, mój Giulio". Radość niezwykła napełniła serce zakonnika po tym widzeniu. Od tej chwili modlił się: "Królowo Polski, módl się za nami" i wielokrotnie powtarzał: "Matka Boża wielkie rzeczy dla Polaków zamierza".
Wybrany naród

O swoim widzeniu o. Mancinelli powiadomił władze zakonne. Pytał też współbraci, gdzie jest to królestwo, którego Matka Boża zechciała być Królową. Władze kościelne powołały komisję do zbadania objawienia. Po roku wydała ona orzeczenie - objawienie jest prawdziwe.

Za zezwoleniem swych przełożonych, którzy zbadali to objawienie, o. Mancinelli opowiedział o nim swojemu przyjacielowi, jezuicie, o. Mikołajowi Łęczyckiemu. Za jego pośrednictwem wiadomość o objawieniu dotarła do króla Zygmunta III Wazy, który wespół z ks. Piotrem Skargą i całym zakonem jezuitów szybko rozgłosił, że sama Bogarodzica raczyła nazwać się i ogłosić Królową Polski i że "wielkie rzeczy dla nas zamierza". Entuzjazm w naszej Ojczyźnie był nie do opisania. Przekazywano sobie tę wspaniałą wieść o tym, że Matka Boża wybrała na swe narzędzie włoskiego kapłana, by nikt nie mógł Polakom zarzucić, że sami to wymyślili. Żeby nie posądzono narodu polskiego o nacjonalizm i wywyższanie się nad inne narody. Wiadomość o cudzie szybko obiegła całą Europę.

W 1610 r. o. Juliusz wybrał się pieszo do Polski jako pielgrzym. Chciał ujrzeć państwo, które jest Królestwem Maryi. Mając 73 lata, podjął długą, pełną niebezpieczeństw drogę z Neapolu do Krakowa.

Gdy 8 maja 1610 r. zjawił się w Krakowie, pierwsze swe kroki skierował do katedry wawelskiej. W czasie celebrowania Mszy Świętej za pomyślność naszego królestwa, ukazała mu się ponownie Maryja w olśniewającym majestacie i powiedziała te słowa:

"Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu, który jest Mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do Mnie za nim i o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie, a Ja będę ci zawsze, tak jak teraz, miłościwą".

Dni pobytu o. Mancinellego w Krakowie były dla miasta czasem szczególnego uniesienia religijnego. Pamięć o pątniku, spieszącym do Polski z dobrą nowiną przetrwała długo. Proces beatyfikacyjny o. Juliusza nie został doprowadzony do końca, ponieważ na przeszkodzie stanęła kasata zakonu jezuitów.

Odkąd Maryja objawiła się o. Juliuszowi Mancinellemu, wzrosła w naszym Narodzie cześć oddawana Matce Bożej. Królowie, hetmani, rycerze, mieszczanie i cały lud często oddawali się Jej jako słudzy i niewolnicy. Poprosiła również, aby w Krakowie, na znak, że jest Królową, ustanowić widzialny symbol Jej królowania. W uroczystość Wniebowzięcia NMP w 1628 r., w dziesiątą rocznicę śmierci o. Mancinellego, Polacy spełnili tę prośbę. Kraków przyozdobił iglicę wieży kościoła Mariackiego pozłacaną królewską koroną. W ten sposób jako pierwszy dał zewnętrzny wyraz wierze w królowanie Maryi nad Narodem. W 1666 r. - w dziesiątą rocznicę ślubów Jana Kazimierza - założono nową, okazalszą. Z Krakowa o. Giulio Mancinelli udał się jeszcze do Lwowa, by potem powrócić do Neapolu, gdzie zmarł 14 sierpnia 1618 r. Rok wcześniej ponownie objawiła mu się Matka Boża, zapowiadając, że zabierze go do siebie.

W XVII w. wiele burz przeszło nad Polską, ale i danych jej było wiele znaków specjalnej opieki Królowej. Maryja wciąż czekała na ofiarowanie jej państwa i całego Narodu.

Jesienią 1655 r., cała Polska zajęta była przez Szwedów, broniła się tylko Jasna Góra. Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w klasztorze już nie było. Był z królem Janem Kazimierzem i garstką rycerstwa w Prudniku na Śląsku Opolskim (tam, gdzie 300 lat później był więziony Prymas S. Wyszyński). Król napisał błagalny list do Papieża: "Zginiemy, jeśli Bóg nie zlituje się nad nami". Papież Aleksander VII przypomniał mu pisemnie w odpowiedzi: "Nie! Maryja was wyratuje! Dlaczego zwracasz się o pomoc do mnie, a nie zwracasz się do Tej, która sama chciała być Waszą Królową?. Toć to Polski Pani. Jej się poświęćcie, jej się ofiarujcie, ją ogłoście Królową, przecież Sama tego chciała". Wtedy papiestwo również przeżywało trudne czasy i papież z żadną pomocą nie mógł pośpieszyć. Papież znał i pamiętał objawienia O. Mancinellego, polski król zapomniał o nich i szukał ludzkiej pomocy. Po tym liście król zrozumiał, że jedyną osobą, która może mu pomóc, jest Maryja, Królowa Polski. Podjął więc wewnętrzne postanowienie, że gdy tylko jakikolwiek skrawek Polski będzie wolny, on tam przybędzie i dokona ślubów z ogłoszeniem publicznym, że Matka Boża jest Królową Polski. Wkrótce też Opatrzność Boża dała królowi okazję spełnienia przyrzeczenia: w marcu 1656 r. Szwedzi właściwie bez powodu wycofali się ze Lwowa.





Matka Boska Łaskawa ze Lwowa Matka Boska z katedry w Lubaczowie

(oryginał w skarbcu katedry wawelskiej, (tzw. wierna kopia obrazu ze Lwowa)

a tzw. wierna kopia w katedrze we Lwowie)
Król Jan Kazimierz bezzwłocznie udał się do tego miasta w towarzystwie dwóch chorągwi husarskich i w Katedrze Lwowskiej, przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, 1 kwietnia 1656 r. w atmosferze powszechnego wzruszenia wiernych, otoczony biskupami i senatorami w obecności legata papieskiego, urzędowo i uroczyście ogłosił Maryję Królową Polski. Chwiejącą się na głowie ostatnich królów koronę przeniesiono na skronie Matki Zbawiciela. Wtedy to po raz pierwszy podczas publicznego odmawiania Litanii Loretańskiej przez nuncjusza papieskiego padło wezwanie: "Królowo Korony Polskiej".

Tysięczne rzesze rycerstwa, mieszczaństwa i chłopstwa padły na kolana, wypowiadając słowa modlitwy "Pod Twoją obronę". Na tron polski wstąpiła na wieki królująca Narodowi Bogarodzica Dziewica Maryja! Rzym i całe chrześcijaństwo radowało się tym faktem, a kult Matki Bożej zaczął się szerzyć. Od tej chwili, gdy król złożył obiecane śluby i koronował wizerunek Matki Bożej, ogłaszając Ją Królową Polski, losy wojny się odwróciły - Szwedzi zaczęli ponosić klęski.


Więcej faktów o historii kultu Maryi Królowej Polski

Naród polski od wieków wyjątkowo czcił Maryję jako swoją Matkę i Królową.

- Bolesław Chrobry miał wystawić w Sandomierzu kościół pod wezwaniem Matki Bożej.

- Władysław Herman, uleczony cudownie, jak twierdził, przez Matkę Bożą, ku Jej czci wystawił okazałą świątynię w Krakowie "na Piasku".

- Król Zygmunt I Stary przy katedrze krakowskiej wystawił kaplicę (Zygmuntowską) ku czci Najświętszej Maryi Panny, która jest zaliczana do pereł architektury renesansu.

- Bolesław Wstydliwy wprowadził zwyczaj odprawiania Rorat w Adwencie.

- Jan Sobieski jako zawołanie do boju pod Wiedniem dał wojskom imię Maryi.

- Na tę pamiątkę - Papież bł. Innocenty XI ustanowił święto Imienia Maryi (obchodzone do dziś12 września w rocznicę Wiktorii Wiedeńskiej).

- Maryja była także Patronką polskiego rycerstwa. Stefan Czarniecki przed każdą bitwą odmawiał Zdrowaś Maryja.

- Tadeusz Kościuszko szablę swoją poświęcił w kościele Matki Bożej Loretańskiej w Krakowie.

- Na palcu hetmana Stanisława Żółkiewskiego w czasie badania grobu znaleziono po wielu latach pierścień z napisem: Mancipium Mariae (własność Maryi).

- Bardzo często także mieszczanie zdobili swoje kamienice wizerunkami Matki Bożej, by mieć w Niej obronę. Figury i obrazy ustawiano na murach obronnych, jak to jeszcze dzisiaj można oglądać w Barbakanie Krakowskim.

- Pod figurą Matki Bożej Niepokalanej, która stała we Lwowie nad Bramą Krakowską, był napis: Haec praeside tutus (pod Jej opieką bezpieczny).

- Bardzo wiele przydrożnych kapliczek poświęcano Maryi.

- Lud polski na Gromniczną święcił świece. Święto Zwiastowania nazywał Matką Bożą Wiosenną; w majowych nabożeństwach wypełniał kościoły; Matkę Bożą Wniebowziętą nazywał Zielną, bo niósł wtedy do poświęcenia dożynkowe wieńce ziela; siewy rozpoczynał z Matką Bożą Siewną (Narodzenie Matki Bożej). W wigilie, poprzedzające święta Matki Bożej - pościł. Na piersiach noszono szkaplerz lub medalik Matki Bożej. Tyle pieśni religijnych ku czci Matki Bożej nie ma żaden naród w świecie, co naród polski.


Także polscy święci uznawali Maryję za swą szczególną Opiekunkę. Św. Wojciech uratowany jako dziecko z ciężkiej choroby za przyczyną Matki Bożej został ofiarowany na służbę Panu Bogu. Znana jest legenda o św. Jacku (+ 1257), jak wynosząc z Kijowa Najświętszy Sakrament przed Tatarami usłyszał głos z figury: "Jacku, zabierasz Syna, a zostawiasz Matkę?". Figurę tę pokazują dzisiaj w Kościele Dominikanów w Krakowie. Ze śpiewem na ustach Salve Regina zginęli od Tatarów bł. Sadok i jego 48 towarzyszy (1260). Bł. Władysław z Gielniowa napisał Godzinki o Niepokalanym Poczęciu i kilka pieśni ku czci Matki Bożej. Bł. Szymon z Lipnicy miał według podania umieścić w swojej celi napis: "Mieszkańcze tej celi, pamiętaj, byś zawsze był czcicielem Maryi". W grobie św. Kazimierza znaleziono kartkę z własnoręcznie przez niego napisanym hymnem nieznanego autora Omni die dic Mariae (Każdego dnia sław Maryję). Św. Stanisław Kostka, zapytany z nagła, czy kocha Matkę Bożą, zawołał: "Wszak to Matka moja!". Chętnie o Niej mówił, Ona to zjawiła mu się w Wiedniu, dała mu na ręce Dziecię Boże i uzdrowiła go cudownie. Śmierć jego poznano po tym, że się nie uśmiechnął, kiedy wetknięto mu w ręce obrazek Matki Bożej. Uprosił sobie u Matki Bożej, że przeszedł do nieba z ziemi w samą Jej uroczystość, podobnie jak św. Jacek.

- Na terenie Polski znajduje się kilkadziesiąt dużych i znanych sanktuariów maryjnych.

- Bardzo często Maryi poświęcano utwory literackie. Jako pierwszy utwór w języku polskim podaje się hymn Bogarodzica, napisany według większej części krytyków w wieku XIII, a według niektórych wywodzący się nawet z czasów św. Wojciecha.

- Od wieku XIV pojawiają się także w muzyce polskiej tłumaczenia sekwencji, hymnów i innych utworów gregoriańskich, liturgicznych. Powstają pierwsze pieśni w języku polskim. Od wieku XV pojawia się w Polsce muzyka wielogłosowa (polifonia).

- Od tego też wieku znamy kompozytorów, którzy pisali utwory ku czci Matki Bożej. Najdawniejsze polskie wizerunki Matki Bożej spotykamy już od wieku XI (Ewangeliarz Emmeriański, Ewangeliarz Pułtuski i Sakramentarium Tynieckie; figury i płaskorzeźby w kościołach romańskich).

- Największym i szczytowym arcydziełem rzeźby poświęconym Maryi jest ołtarz Wita Stwosza z lat 1477-1489, wykonany dla głównego ołtarza Kościoła Mariackiego w Krakowie pt. „Zaśnięcie Matki Bożej”. Jest to arcydzieło na miarę światową, należące do unikalnych.

- W wielu polskich miastach istnieją kościoły zwane mariackimi - a więc poświęcone w sposób szczególny Maryi.[1]

- Po objawieniu Matki Bożej 14 sierpnia 1608 r. ojcu Juliuszowi Mancinellemu w Neapolu, któremu poleciła nazywać Ją Królową Polski i po powtórnym objawieniu 8 maja 1610 r. w Krakowie w katedrze na Wawelu, w którym znów nazwała się Królową Polski i Matką polskiego narodu, który jest Jej bardzo drogi, rozpoczęło się szerzenie kultu Królowej Polski Wniebowziętej. Trzecie objawienie miało miejsce 15 sierpnia 1617 w Neapolu. Treść tych objawień rozprowadzał m.in. kanclerz wielki litewski Albrecht Stanisław Radziwiłł z Nieświeża, gdzie wspomagał go św. Andrzej Bobola, późniejszy autor tekstu ślubów lwowskich, który niedopuszczony do ślubowań kapłańskich potrafił docenić konieczność ślubowań całego narodu.

- 1635 r. – Albrecht Stanisław Radziwiłł z Nieświeża ogłosił światu, że Matka Boża według objawień jednego jezuity pragnie zostać Królową Polski. W książce pt.: „Dyskurs nabożny z kilku słów wzięty o wysławianiu Najświętszej Panny Bogurodzicy Mariey.” na 250 str. powołuje się na osobistą znajomość z o. Juliuszem Mancinellim SJ i potwierdza, że właśnie jemu Maryja kazała nazywać się Królową Polski. W tym starodruku nawiązuje do objawień w Neapolu dn. 14-VIII-1608 i 15-VIII-1617 we Wniebowzięcie NMP, oraz w Krakowie 8-V- 1610 r. a dotyczących Polski. Wtedy dosłownie została nazwana: „KRÓLOWA POLSKI WNIEBOWZIĘTA”.

- Po Neapolu i Krakowie, Wilno było wtedy jezuicko-europejskim centrum rozgłaszania w/w godności. Obraz Matki Bożej Ostrobramskiej — 1620 r. stał się pierwszym wcielonym skutkiem objawień.

- 1640 r. - cystersi z Bledzewa (koło Międzyrzecza) podarowali cysterkom w Marienstern na Łużycach obraz Matki Bożej z godłem królów polskich na piersi.

- 27 czerwca 1651 r. - król Jan Kazimierz otrzymał dzień przed wielką zwycięską bitwą pod Beresteczkiem obraz Najświętszej Maryi Panny Łaskawej od nuncjusza papieża Innocentego.

- 1655 r. - obrona Jasnej Góry przed Szwedami dokonała się według ówczesnej opinii katolickiej za sprawą Maryi. Odejście Szwedów od Jasnej Góry, o którym król Jan Kazimierz dowiedział się w Krośnie, wpłynęło na nazwanie Matki Bożej Królową Polski.

- 1 kwietnia 1656 r. król Jan Kazimierz w katedrze we Lwowie złożył swe śluby przed obrazem Matki Bożej Łaskawej i uroczyście ogłosił Maryję Królową Korony Polskiej. Wtedy też po raz pierwszy, podczas publicznego odmawiania litanii loretańskiej przez nuncjusza papieskiego Piotra Vidoniego, padło trzy krotnie powtórzone wezwanie: „Królowo Korony Polskiej, módl się za nami”.

- 1671 r. - król Michał Korybut Wiśniowiecki umieścił godło Polski na cudownym wizerunku Matki Bożej z Rokitna w miejscowości Gołąb w woj. lubelskim.

- 8 września 1717 - koronacja koronami papieskimi obrazu Matki Bożej Częstochowskiej jako pierwsza na prawach papieskich poza Rzymem.

- Sejm z 1764 roku w swoich ustawach nazwał Matkę Bożą Częstochowską Królową Polski.

- 29 listopada 1908 Pius X pozwolił na wpisanie do Litanii Loretańskiej stałego wezwania "Królowo Korony Polskiej" dla diecezji lwowskiej i przemyskiej.

- 18 marca 1909 na prośbę św. Józefa Bilczewskiego Pius X wydał dekret, w którym potwierdził kult, pozwolił obchodzić święto NMP jako Królowej Korony Polskiej i ustanowił liturgiczne święto Królowej Korony Polskiej dla archidiecezji lwowskiej i diecezji przemyskiej, wyznaczając je na pierwszą niedzielę maja na pamiątkę ślubów Jana Kazimierza. W 1910 ogłosił Matkę Bożą Królową Korony Polskiej główną patronką archidiecezji lwowskiej.

- 22 maja 1910 - druga koronacja koronami papieskimi - Piusa X

- 1914 - obchody zostały przeniesione na dzień 2 maja.

- 14 stycznia 1920 po dwukrotnych prośbach episkopatu Polski, papież Benedykt XV rozszerzył na całą Polskę wezwanie Królowo Korony Polskiej w Litanii Loretańskiej.

- 27 lipca 1920 episkopat Polski wobec najazdu sowieckiego 1920 ponownie wybiera Maryję na Królową Polski

- 12 października 1923 Kongregacja Obrzędów wyznaczyła święto Matki Bożej Królowej Polski na 3 maja, a do litanii loretańskiej oficjalnie dołączono wezwanie Królowo Polski.

- 1925 - Pius XI rozszerzył święto NMP Królowej Polski na wszystkie diecezje w Polsce.

- W 1926 pielgrzymka polskich kobiet w podzięce za "Cud nad Wisłą" ofiarowała Matce Bożej na Jasnej Górze berło i jabłko, jako znak królewskiej godności.

- 15 stycznia 1930 papież Pius XI podniósł święto do rangi I klasy z oktawą w diecezji lwowskiej, przemyskiej i częstochowskiej, które też otrzymało własny formularz mszalny i oficjum, a w pozostałych diecezjach było świętem II klasy.

- 16 maja 1956 r. w dniu św. Andrzeja Boboli, ks. kard. Stefan Wyszyński internowany w Komańczy, napisał ponowienie ślubów lwowskich, które wpłynęło znacznie na odnowę w Polsce.

- 26 sierpnia 1956 Episkopat Polski dokonał aktu odnowienia ślubów lwowskich, które 300 lat wcześniej dokonał król Polski Jan Kazimierz.

- W 1962 Jan XXIII ogłosił NMP Królową Polski główną patronką Polski, a święto NMP Królowej Polski stało się świętem I klasy we wszystkich diecezjach polskich.

- 1969 - Paweł VI na prośbę prymasa Stefana Wyszyńskiego podniósł święto do rangi uroczystości.

- 1 kwietnia 2005 Jan Paweł II ofiarował i poświęcił nowe złote korony dla obrazu Matki Bożej Królowej Polski.


W koronie na głowie i z berłem w dłoni

Resztę znamy, chociaż może nie o wszystkim pamiętamy lub nie wszystkie fakty kojarzymy, bo przecież 227 lat później w małej warmińskiej wsi - Gietrzwałdzie, dwóm dziewczynkom, które zdały egzamin dopuszczający je do Pierwszej Komunii świętej, objawiła się Matka Boża, i to aż 160 razy. Siedziała na tronie, w koronie na głowie i z berłem w dłoni. Powiedziała, że jest Królową Polski. Nie znamy żadnego innego narodu lub państwa, któremu Matka Boża objawiłaby się jako Królowa, mimo że są takie państwa i narody, które same wybrały ją na Królową, np. Portugalia, Francja. Z tymi objawieniami wiąże się jeszcze jedno znaczące wydarzenie. Otóż Prusy w drugiej połowie XIX w. postanowiły przeznaczyć duże środki na walkę z Kościołem katolickim i germanizację polskich ziem, które dostały się im po rozbiorach. Jednak dzięki objawieniom w Gietrzwałdzie przedsięwzięcia te zakończyły się fiaskiem. Przyznał to nawet sam minister policji, który - zapewne celem usprawiedliwienia się - skierował do Żelaznego Kanclerza sprawozdanie ze stwierdzeniem, że niepowodzenie kulturkampfu było wynikiem objawień w Gietrzwałdzie, gdzie Matka Boża mówiła po polsku, co pobudziło bardzo żywioł polski. Na sprawozdaniu tym Otto von Bismarck odnotował: "Widzimy, że te objawienia są zjawiskiem nadprzyrodzonym, z którym walczyć nie możemy, jedynie co możemy, to wszystko przemilczeć". To milczenie objęło oba objawienia. W obu bowiem Matka Boża przedstawiła się jako Królowa Polski. Do tej pory są one bardzo słabo znane przez Polaków. Zmowa milczenia to jakby realizacja zalecenia Bismarcka...

Kult Maryi jako Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski wyróżnia Kościół katolicki spośród innych wyznań chrześcijańskich w Polsce. Kult ma charakter ogólny i występuje w Polsce oraz w polskich parafiach przy skupiskach Polonii. Tytuł NMP Królowej Polski ma dla polskich katolików szczególne znaczenie. Mówi on o obecności NMP w historii polskiego narodu. Jan Długosz nazwał Maryję Panią świata i naszą. Według katolików, uznać Maryję za Królową oznacza przede wszystkim żyć na Jej wzór. Jest w tym wezwanie do kształtowania autentycznej miłości do Ojczyzny, która przejawia się w prawym sumieniu, rzetelnym wypełnianiu obowiązków swego stanu, w miłości Boga i bliźniego.

A więc pamiętajmy oraz uwielbiajmy naszą Wniebowziętą Królową Polski. Zwracajmy się do Niej tym tytułem jak najczęściej. Uczcijmy też należycie 400-lecie objawień Matki Bożej, która przy grobie św. Stanisława pierwszy raz na ziemi polskiej ogłosiła, że jest Królową Polski. Pamiętajmy o tym! Jest jeszcze jeden aspekt tych objawień i nie tylko tych. Objawienia w Neapolu (ojcu Juliuszowi Mancinelli, w Gietrzwałdzie, objawienia pilotowi Władysławowi Polesińskiemu - prekursorowi Apelu Jasnogórskiego, a także 12-letniej Władzi Papis (pierwsze - 3 maja 1943 r. na Siekierkach) rozpoczynały się o godz. 21.00. W związku z tym należy rozumieć, że z woli Matki Bożej jest to wyjątkowa godzina dla Polaków, w której powinniśmy się wszyscy modlić. Łączmy się więc codziennie o tej porze duchowo z Jasną Górą i Gietrzwałdem, z modlitwą apelową w sercu i na ustach.



Refleksje:
1. Nieprawdą więc jest, że król Jan Kazimierz, z własnej woli, ogłosił Matkę Boską Królową Polski. To Ona sama po raz pierwszy w dziejach Kościoła w 1608 i 1610 roku ogłasza się Królową wybranego przez siebie narodu, Polski. Poleca w objawieniu ojcu Mancinellemu, aby tym tytułem odtąd Ją nazywał. Dotąd królowie prosili Matkę Bożą, aby została królową ich krajów. Król polski tylko ogłosił to, co przed prawie 50 laty było znane całemu ówczesnemu światu (i w Polsce również).

2. To św. Stanisław Kostka uprosił Maryję, aby została Królową Polski. Fakt ten jest zupełnie nieznany i pomijany w historiografii.

3. Mimo ogromnego entuzjazmu i radości całej Polski po ogłoszeniu życzenia Maryi zostania Królową Polski w 1610 r. koronacji nie dokonano. Dlaczego? Ciekawy temat dla badaczy. Masoneria przecież jeszcze nie przeszkadzała. Pierwsza loża masońska powstanie dopiero po 107 latach (w1717 r.). Prawdopodobnie, jak zwykle, o Bogu pamięta się tylko w chwilach zagrożenia („jak trwoga – to do Boga”). Gdy zagrożenia mijają, o Bogu się nie pamięta, o jego Matce również.

4. Z koronacją zwlekano 46 lat. Król Jan Kazimierz nie znał lub zapomniał o objawieniach Maryi ojcu Mancinellemu. Dopiero Papież Aleksander VII przypomniał królowi, gdy ten błagał go o pomoc, obietnicę Matki Bożej, że Polska nie zginie, jeżeli ogłosi Ją swoją Królową, ponieważ to Ona sama pragnie zostać Królową Polski. Polska była w tym czasie w zasadzie cała, za wyjątkiem małego skrawka, podbita przez nieprzyjaciół, przede wszystkim Szwedów.

5. Tekst Ślubów Lwowskich napisał św. Andrzej Bobola. Ten, który miał wielkie trudności z nauką w seminarium i przy święceniach kapłańskich, dostąpił zaszczytu sporządzenia Aktu Intronizacji Matki Boga na Królową Polski. Rok później (16.5.1657 r.) już nie żył, poniósł okrutną, męczeńską śmierć z rąk kozaków. Odszedł do Nieba odebrać nagrodę od Jej Syna, Jezusa Chrystusa.

6. Zwlekanie z koronacją NMP jest podobne do czasów współczesnych, gdy już ponad 70 lat Pan Jezus czeka na Intronizację Go na Króla Polski. Również jak Jego Matka wyraził życzenie zostania Królem Polski. Niestety, Aktu tego Polska dokona prawdopodobnie dopiero wtedy, gdy nadejdą czasy ogromnych cierpień i zniszczeń w wyniku katastrof i wojen.



  1   2   3   4   5   6   7   8   9


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna