Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Konieczność wyznania grzechów w spowiedzi sakramentalnej



Pobieranie 55.03 Kb.
Data06.05.2016
Rozmiar55.03 Kb.
Poznań, kościół pw. Wszystkich Świętych

Cykl konferencji wielkopostnych pt. „Społeczeństwo myślące”

22 marca 2015 r.


Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

Konieczność wyznania grzechów w spowiedzi sakramentalnej
Abp Wojciech Polak

Wprowadzenie
Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,

w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy

i oczyść mnie z grzechu mojego.
Fragment psalmu 51 rozbrzmiewający w dzisiejszej liturgii, w piątą już niedzielę Wielkiego Postu, może stanowić swoistą odpowiedź na Chrystusowe wezwanie, które usłyszeliśmy przed kilkoma tygodniami w Środę Popielcową: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1,15). W bieżącym roku te słowa, wypowiadane podczas obrzędu posypania głów popiołem, powracają do nas zresztą z wyjątkową mocą. Wyznaczają one bowiem kierunek wszystkich inicjatyw duszpasterskich, które w łączności z przygotowaniami do 1050-tej rocznicy chrztu Polski mają nam dopomóc w osobistym spotkaniu z Jezusem Chrystusem. Mając przed oczami tak wiele różnych propozycji nie możemy jednak zapomnieć, że szczególnym miejscem spotkania z Panem jest sakrament pokuty i pojednania. To właśnie tutaj w wyjątkowy sposób doświadczamy miłosierdzia Boga, któremu nie jesteśmy obojętni, jak przypomina wielkopostne orędzie papieża Franciszka. Z tego też powodu chciałbym zaproponować, aby tegoroczny cykl konferencji wielkopostnych pt. Społeczeństwo myślące zamknęła refleksja na temat konieczności wyznania grzechów w sakramentalnej spowiedzi.
1. Wyznanie grzechów jako istotna część sakramentu pokuty
Wyznanie grzechów wobec kapłana stanowi istotną część sakramentu pokuty1. Zgodnie z przykazaniem kościelnym – podkreśla Katechizm Kościoła Katolickiegokażdy wierny, po osiągnięciu wieku rozeznania, obowiązany jest przynajmniej raz w roku wyznać wiernie wszystkie swoje grzechy ciężkie2.

Tyle Katechizm, wiemy jednak doskonale, że wspomniane zobowiązanie bywa niekiedy kwestionowane. Podważa się zarówno sensowność, jak i samą konieczność wyznania grzechów. Uważa się to za zbyteczne, bo przecież rozgrzesza Pan Bóg, a On dokładnie wie, w jaki sposób zgrzeszyliśmy. Czy jest sens, aby Go jeszcze raz o tym informować?

W liście nadesłanym do redakcji jednego z internetowych portali katolickich czytamy: Ostatnio nasz biuletyn parafialny stwierdza, że ci ludzie, którzy znajdują trudności w wyznaniu swoich grzechów śmiertelnych, nie muszą się z nich spowiadać. Jeśli spowiedź jest dla nich „moralną niemożliwością”, mogą tak czy owak otrzymać rozgrzeszenie, a być może za rok lub dwa wrócić do wyspowiadania się z tego, czego poprzednio nie mogli wyznać. Czy tak naucza Kościół? Odpowiedź na to pytanie była jednoznaczna: Nie. Kościół stanowczo uczy o konieczności wyznania grzechów śmiertelnych według ilości i jakości. Oczywiście jest to prawda. Należy jednak przyznać, że faktycznie istnieją lub przynajmniej mogą zaistnieć takie sytuacje, w których zachodzi wspomniana moralna niemożliwość dotycząca – jak to precyzyjnie mówimy – integralności wyznania grzechów. Poza tym, warto mimo wszystko nieco głębiej pochylić się nad nauczaniem Kościoła dotyczącym tej kwestii. Dzięki temu możemy z większym zrozumieniem i zaufaniem przylgnąć do niego i wcielać je w życie.

W jednej z katechez środowych poświęconych sakramentom papież Franciszek przypomniał, że dla chrześcijan istnieje niewątpliwie dar przebaczenia, albowiem Bóg nam zawsze przebacza! Niestrudzenie nam przebacza. Bóg nigdy nie przestaje nam przebaczać. Oprócz daru przebaczenia grzechów – zauważył Ojciec Święty – istnieje jednak jeszcze jeden obowiązek: pokorne przejście przez posługę kościelną. Musimy to docenić – podkreślał, ilustrując jednocześnie tę sytuację w charakterystyczny dla siebie sposób: Ależ ojcze wstydzę się wyznać moje grzechy (…) Ależ spójrz, nasze matki mawiały, że lepiej raz się zaczerwienić ze wstydu niż na zawsze zostać bezwstydnikiem. Raz się zawstydzisz, zyskujesz przebaczenie grzechów i możesz iść naprzód!3

W tej właśnie perspektywie pragnąłbym spojrzeć na konieczność sakramentalnego wyznania grzechów. Zależy mi nie tyle na przywołaniu samej tylko normy prawa kanonicznego4, co raczej na odpowiedzi na pytanie dlaczego w strukturze sakramentu pokuty i pojednania istnieje konieczność spowiedzi indywidualnej, oczywiście poza wyjątkiem prawdziwej niemożliwości. Do rozeznania bowiem dyspozycji penitentów, jakiego musi dokonać szafarz – podkreśla List apostolski Misericordia Dei wydany przez św. Jana Pawła II – aby rozsądzić, czy można udzielić rozgrzeszenia czy też nie, jak również by nałożyć odpowiednią pokutę, trzeba, aby wierny, oprócz rachunku sumienia, żalu i postanowienia niegrzeszenia w przyszłości, wyznał jeszcze swoje grzechy5. Pójdźmy śladem rozważań zawartych w tym dokumencie, aby odnaleźć argumenty, na jakich oparte jest przekonanie – wypowiem je słowami zaczerpniętymi z Katechizmu – że mimo zmian, którym w ciągu wieków ulegały układ i celebracja tego sakramentu (…) obejmuje on dwa istotne elementy: z jednej strony, akty człowieka, który nawraca się pod działaniem Ducha Świętego, a mianowicie żal, wyznanie grzechów i zadośćuczynienie, a z drugiej strony działanie Boga za pośrednictwem Kościoła6.

Katechizm mówi tutaj o tej samej podstawowej strukturze sakramentu pojednania i pokuty. Spróbujmy zatem najpierw zobaczyć dlaczego konieczność wyznania grzechów w spowiedzi sakramentalnej wynika z samej wierności strukturze tego sakramentu.


2. Wierność strukturze sakramentu
Odwołując się do historii i nieprzerwanej praktyki Kościoła, św. Jan Paweł II zaznacza, że w odniesieniu do sprawowania sakramentu pokuty w ciągu wieków następował jego rozwój i były uznawane różne zewnętrzne formy wyrazu, zawsze jednak z zachowaniem tej samej fundamentalnej struktury, która koniecznie zawiera w sobie oprócz działania szafarza – wyłącznie biskupa lub prezbitera, który sądzi i rozgrzesza, okazuje troskę i leczy w imię Chrystusa – akty penitenta: żal za grzechy, spowiedź i zadośćuczynienie7. Nawiązanie do wierności fundamentalnej strukturze sakramentu, w którą nierozdzielnie wpisuje się spowiedź, czyli wyznanie grzechów penitenta, zostaje więc dopełnione wyrażonym wprost wskazaniem, że struktura ta pochodzi z ustanowienia Bożego8.

W jakim sensie należy to rozumieć? Już adhortacja apostolska Reconciliatio et paenitentia o pojednaniu i pokucie w dzisiejszym posłannictwie Kościoła podkreślała, że od najdawniejszych czasów chrześcijańskich, w łączności z Apostołami i Chrystusem, Kościół wprowadził do sakramentalnego znaku pokuty oskarżenie się z grzechów9. A zatem należałoby sięgnąć do praktyki Kościoła pierwszych wieków i tam szukać potwierdzenia dla tego typu wskazania.

Zadanie to, niestety, nie należy do najprostszych. Trzeba bowiem pamiętać, że na przestrzeni wieków, w zewnętrznych formach wyrazu, następował rozwój tego sakramentu. Świadczą o tym chociażby znane z historii określenia pokuta kanoniczna czy taryfowa10, za którymi kryje się konkretny sposób sakramentalnej celebracji.

W dalszym rzędzie postulat odwołania się do wierności - pochodzącej z ustanowienia Bożego - strukturze sakramentu należy dobrze odczytać w kontekście takiego właśnie sformułowania, które pojawiło się na Soborze Trydenckim. Zwłaszcza od strony dogmatycznej Sobór przedstawił na nowo całościową koncepcję sakramentu pokuty, chociaż - musimy o tym pamiętać - wyrażoną w kontekście jednoznacznie polemicznym. Aż do Soboru Trydenckiego bowiem najważniejszym odniesieniem doktrynalnym Kościoła w dziedzinie pokuty była praktyka (…). Sobór Trydencki proponuje natomiast wykład doktrynalny, szczegółowy i precyzyjny, odnoszący się do wszystkich aspektów sakramentu. Wszakże refleksja warunkowana jest wielowiekowym dziedzictwem teologicznym oraz energiczną kontestacją ze strony Reformatorów11.

Czy zatem pierwotna praktyka sprawowania sakramentu pojednania i pokuty może jednoznacznie potwierdzić istnienie spowiedzi indywidualnej? Otóż rozwój badań nad praktyką pokutną w Kościele pozwolił ustalić, iż formy pokuty w starożytności bardzo się różniły od obecnych i nie znajdujemy wśród nich praktyki częstszej i usznej spowiedzi12. Prawdopodobnie dopiero od początku XIII wieku spowiedź połączona z sakramentalnym rozgrzeszeniem złożyły się na nowy sposób celebracji sakramentu pokuty. Wcześniej zaś spowiedź czy oskarżenie z grzechów nie stanowiły konstytutywnego momentu pokutnego procesu. Jak zauważają historycy, z pewnością również w okresie pokuty starożytnej, grzesznik, który udawał się do biskupa prosząc go, aby został włączony w „ordo paenitentium” wyznawał, bardzo często, swoje grzechy13.

Należy jednak pamiętać, że w przypadku osób, których sytuacja była publicznie znana, takie wyznanie nie było wymagane. Można przyjąć, że w pozostałych wypadkach, w bardzo szerokim sensie zachodziła taka konieczność. Wyznanie grzechów nie stanowiło jednak jeszcze istotnej formy w strukturze sakramentalnej celebracji. Było raczej swoistym warunkiem wstępnym, niezbędnym do rozpoczęcia prawdziwej sakramentalnej pokuty. Moglibyśmy zatem powiedzieć, że pierwotnie istniała ze strony penitenta swego rodzaju konieczność wyznania grzechów przed upoważnioną władzą kościelną. Często ujmowano to w zwięzłym stwierdzeniu: Władza kościelna musi wiedzieć o grzechach14.

Problem odżył w okresie Soboru Trydenckiego. To właśnie Trydent zadeklarował, iż jest konieczne na mocy prawa Bożego wyznać wszystkie i każdy z osobna grzechy śmiertelne15. Z pewnością już wówczas, gdy kanoniczna pokuta starożytnego Kościoła zastąpiona została indywidualną spowiedzią, wyznanie grzechów nabrało charakteru decydującego aktu pokuty sakramentalnej, którą nawet zaczęto nazywać spowiedzią16. Niemniej jednak zasadniczą nowością trydenckiego sformułowania było jasne wskazanie, że wyznanie grzechów ciężkich z ustanowienia Bożego stanowi konstytutywną część sakramentu.

U źródeł takiego stwierdzenia leżało najpierw zakwestionowanie sakramentalnego wyznania grzechów, przyniesione przez Reformację. Zdaniem reformatorów przebaczające działanie Boga nie zależy od postępowania człowieka, od całkowitego wyznania, chęci poprawy spowiadającego się ani też od wiedzy lub uprawnienia człowieka, który wypowiada słowo przebaczenia. Sprzeciwiali się więc tradycyjnej praktyce spowiedzi, gdzie w centrum postawione jest wyliczenie grzechów i akt pokuty zamiast wyzwalającego rozgrzeszenia17. Broniąc sakramentalnego wyznania grzechów, Sobór Trydencki wskazywał zatem, że jest ono konieczne z prawa Bożego. Do tego samego argumentu odwołują się także stwierdzenia zawarte w przytaczanych współczesnych nam dokumentach Kościoła.

Czy jednak można udowodnić bezpośrednie ustanowienie Boże tego podstawowego elementu sakramentalnej pokuty? Jak zauważają eksperci, ścisłego dowodu z Pisma Świętego na temat konieczności wyznania grzechów nie da się przeprowadzić. Nowotestamentalne praktyki pokutne, które mają zarazem charakter kościelnego postępowania sądowego, zdają się jednak sugerować konieczność osobistego wyznania grzechów18. Sobór Trydencki nie poprzestał na obłożeniu kanoniczną anatemą tego, kto negowałby Boże ustanowienie wyznania grzechów19. Próbował również wyjaśnić, że konieczność wyznania grzechów pochodzi od Chrystusa Pana, a nie jedynie z późniejszego ustanowienia Kościoła20. Nawet jeśli kanon soborowy przywołuje nauczanie biblijne, to jednak przeprowadza rozumowanie pokazując, że istnieje wewnętrzne powiązanie pomiędzy sakramentem pokuty a wyznaniem, ponieważ pokuta została ustanowiona w formie sądu i oraz że nie można sądzić, nie znając sprawy. W bardzo bezpośrednim języku powiada nawet, że Jezus „pozostawił swoich zastępców, kapłanów”. Liczni komentatorzy podkreślają jednak, że walor tego rozumowania bierze się stąd, iż formalizuje ono to, co było „przeżywane” przez tradycję eklezjalną w rozwoju praktyk pokutnych21.

Zmaganie Soboru Trydenckiego o swoistą obronę sakramentalnego wyznania grzechów z ustanowienia Bożego idzie zatem po linii przypomnienia, że oskarżenie z własnych grzechów jest konieczne przede wszystkim po to, by grzesznik mógł być poznany przez tego, kto pełni w sakramencie rolę sędziego i by spowiednik mógł ocenić zarówno ciężar grzechów, jak i skruchę penitenta, a jako lekarz poznać stan chorego, aby mógł leczyć i uzdrowić22. Współczesne dokumenty Kościoła23 nawiążą wprost do tego argumentu. Papież Franciszek powie z kolei: Wyznanie grzechów to (…) powiedzieć Bogu: „Panie, jestem grzesznikiem”, ale mówimy to poprzez brata. I by to powiedzieć, trzeba się przyznać do konkretów: „Jestem grzesznikiem, bo uczyniłem i to, i to”24.


3. Wartość znaku
Nie możemy ograniczyć się do stwierdzenia, że historia pokuty sakramentalnej i teologiczna interpretacja Bożego ustanowienia spowiedzi wystarczająco podkreślają rolę wyznania grzechów w celebracji sakramentu pojednania i pokuty. Aby nie poprzestać jedynie na kanonicznych rozporządzeniach, gwarantujących prawo każdego wiernego, który posiada konieczną dyspozycję wewnętrzną, do otrzymania osobiście daru sakramentalnego25, warto zastanowić się jeszcze nad tym, że spowiedź indywidualna posiada wartość znaku.

Możemy na to spojrzeć od strony negatywnej i przypomnieć, że na skutek bezprawnego uciekania się do absolucji generalnej albo zbiorowej - co przecież nie jest zjawiskiem odosobnionym, przynajmniej w niektórych częściach świata - nie tylko traci się z oczu wierność pochodzącej z ustanowienia Bożego strukturze sakramentu, czyli konieczność spowiedzi indywidualnej. Równocześnie przecież – jak podkreśla św. Jan Paweł II – przez takie działanie prowadzi się do wielkich szkód w życiu duchowym wiernych i w świętości Kościoła26. O wiele ważniejsze wydaje się jednak wskazywanie na wartość indywidualnej spowiedzi od strony pozytywnej. Jest ona bowiem szczególnym znakiem dla Kościoła i dla samego grzesznika. Współcześni chrześcijanie - a więc także każdy i każda z nas - bardziej niż kiedykolwiek potrzebują ukazywania tego sakramentu z większą ufnością, bardziej twórczo i konsekwentnie27.

Prawdziwym sensem spowiedzi sakramentalnej nie jest przecież jakieś mechaniczne powtarzanie czy też recytacja listy słabości i win. Takie podejście rodziłoby przekonanie, że w sakramencie pokuty wcale nie chodzi o nas samych, uwikłanych w liczne zakorzenione inklinacje i fałszywe postawy, lecz jedynie o listę wyizolowanych grzechów, które wewnętrznie wcale nie muszą nam doskwierać; spowiedź usunie je, jak płyn chemiczny wywabia plamy28. Jak mówi papież Franciszek, spowiedź to nie wizyta w pralni dla usunięcia plamy. Nie! To wyjście na spotkanie Ojca, który jedna, który przebacza i świętuje29. To spotkanie z Jezusem, z tym Jezusem, który na nas czeka, czeka nas, takimi jakimi jesteśmy30.

Sakramentalne wyznanie grzechów nie jest zatem tylko jakimś zwykłym, w miarę obiektywnym, opowiedzeniem grzechów. Jest natomiast dobrowolnym samooskarżeniem się grzesznika, zewnętrznym i eklezjalnym zarazem znakiem wewnętrznego nawrócenia31. Wyznanie grzechów posiada więc – jak przypomina adhortacja Reconciliatio et paenitentia – wartość podwójnego znaku. Z jednej strony jest to niewątpliwie znak spotkania z pośrednictwem Kościoła, wyrażony poprzez spowiedź wobec szafarza sakramentu. Z drugiej strony mamy tu do czynienia z jakimś szczególnym znakiem ujawnienia się grzesznika wobec Boga i Kościoła. To z kolei prowadzi do stanięcia w prawdzie, przed obliczem Pana, który przebacza grzechy32. Papież Franciszek bardzo często przypomina o kościelnym charakterze spowiedzi, mówiąc: Nie wystarcza prośba o przebaczenie w swoim umyśle i sercu. Należy ze skruchą i pokorą wyznać swoje grzechy słudze Kościoła, reprezentującemu Boga i całą wspólnotę33.

Dbałość o czytelność tego znaku jest niezwykle istotna. Jak podkreśla św. Jan Paweł II, ostatecznie chodzi zawsze o to, aby wiernie zachować i uczynić bardziej skutecznym i owocnym udzielenie daru, który Pan Jezus powierzył Kościołowi po zmartwychwstaniu34. W tym sensie wyznanie grzechów na spowiedzi daleko przekracza jakąś próbę czy potrzebę psychologicznego samowyzwolenia. Jako znak ujawnienia się grzesznika wobec Boga i Kościoła, a zarazem znak spotkania z pośrednictwem Kościoła, staje się jednocześnie znakiem wiary w tajemnicę Chrystusa i Kościoła35. Prowadzi do zawierzenia siebie Miłosiernemu Panu, który do końca umiłował Swą Oblubienicę i wydał za nią samego siebie (por. Ef 5,25).

Dlatego też konieczność sakramentalnego wyznania grzechów można właściwie zrozumieć jedynie w perspektywie wiary. Z tego powodu św. Jan Paweł II już w pierwszej encyklice Redemptor hominis dopominał się o ponowne odkrycie i przypomnienie praktyki indywidualnej spowiedzi. Dostrzegał w niej – i to właśnie w świetle wiary – szczególne prawo człowieka do najbardziej osobistego spotkania z Chrystusem ukrzyżowanym i przebaczającym oraz prawo samego Chrystusa do każdego z tych, których odkupił, prawo do spotkania się z każdym z nas w tym kluczowym momencie życia duszy, jakim jest moment nawrócenia a zarazem odpuszczenia36.

Podkreślając konieczność spowiedzi indywidualnej stajemy więc na straży tego szczególnego prawa człowieka do osobistego spotkania z Chrystusem, do otrzymania osobiście sakramentalnego daru przebaczenia. Jest ona zatem swoistym odwołaniem się do autentycznej miłości i prawdziwej sprawiedliwości duszpasterskiej, wyrażającej się przede wszystkim w respektowaniu tego prawa penitenta. Co więcej, domaga się nie tylko odpowiedniej rozwagi i pastoralnej troski, ale także poszanowania dla Chrystusowego mandatu. Dlatego też decyzje ograniczające możliwość spowiedzi indywidualnej nie są nigdy pozostawione do wolnej dyspozycji duszpasterzy. Jedynie kompetentna władza kościelna określa – w odpowiednich przepisach dyscyplinarnych – kryteria pozwalające odróżnić rzeczywistą niemożliwość wyznania grzechów od innych sytuacji, w którym niemożliwość jest tylko pozorna lub w każdym razie do przezwyciężenia37.
4. Na straży zachowania konieczności sakramentalnego wyznania grzechów
Dostrzeżenie – w imię wierności samej strukturze sakramentu – konieczności spowiedzi indywidualnej oraz ukazanie jej jako znaku wyrażającego – jak przypomina Reconciliatio et paenitentia – uroczysty w swej dramatyczności, prosty i skromny przy całej wzniosłości swego znaczenia fakt przebaczenia i pojednania z Bogiem i Kościołem38, prowadzi do przedstawienia szeregu dyscyplinarnych norm, gwarantujących zachowanie w celebracji sakramentu indywidualnego wyznania grzechów.

Punktem wyjścia dla dalszych rozstrzygnięć, pozostawionych zwłaszcza przez św. Jana Pawła II, było jasne przekonanie, iż wyznanie grzechów winno być zwyczajnie indywidualne, albowiem to właśnie indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią jedyny zwyczajny sposób sakramentalnego pojednania z Bogiem i Kościołem39. Powraca zatem kwestia konieczności integralnego wyznania na spowiedzi swoich grzechów40. Opowiadając się za integralnością formalną (moralną)41, papieskie dokumenty przestrzegają, że należy potępić jakikolwiek zwyczaj, który ograniczałby wyznanie do ogólnego oskarżenia lub jedynie jednego albo kilku grzechów uważanych za bardziej znaczące42.

Dbałość o zachowanie tego zwyczajnego sposobu sakramentalnego pojednania z Bogiem i Kościołem, prowadzi z kolei do wskazania na gotowość duszpasterzy do indywidualnego spowiadania wiernych. Wyrażać się ona powinna nie tylko w tych momentach, w których wierni w sposób uzasadniony o to proszą, ale także w szczególnie okazywanej gorliwości w sprawowaniu tej kapłańskiej posługi. Jej znakiem jest zarówno dawanie sposobności penitentom do indywidualnej spowiedzi w ustalonych i dogodnych dla nich dniach i godzinach43, jak również obecność spowiedników w miejscach kultu w określonych godzinach, wyznaczonych według rozkładu dostosowanego do rzeczywistej sytuacji penitentów44. Dobrym przykładem takiej praktyki może być nabożeństwo pokutne, połączone z indywidualną spowiedzią, które Kościół poznański przeżywał wczoraj wieczorem, pod przewodnictwem swego Ordynariusza, nieopodal stąd w kościele katedralnym na Ostrowie Tumskim.
Zakończenie
Zarówno sama historia jak i praktyka Kościoła nierozerwalnie wskazują, iż sakramentalna posługa pojednania jest zadaniem duszpasterskim, któremu zawsze poświęcano wiele uwagi i wypełniano je z poszanowaniem dla Chrystusowego mandatu, jak istotną część kapłańskiej misji. Na obecnym etapie historii sakramentu pojednania i pokuty, a raczej sprawowania, czyli praktyki tego sakramentu, wierność Chrystusowemu poleceniu domaga się jednoznacznego upomnienia się o konieczność sakramentalnego wyznania grzechów i jasnego podkreślania wagi indywidualnej spowiedzi. Obserwowane w tej materii zagubienie może bowiem prowadzić do wielkich szkód w życiu duchowym wiernych i w świętości Kościoła.

W jednym z przemówień skierowanych do Penitencjarii Apostolskiej św. Jan Paweł II postawił niezwykle jasne pytanie. Po uprzednim przypomnieniu, że nie bez racji współczesne społeczeństwo zazdrośnie strzeże niezbywalnych praw każdej osoby ludzkiej, zapytał: dlaczego w tej najbardziej tajemniczej i świętej sferze ludzkiej osobowości, jaką zawiera jej relacja do Boga, próbuje się zanegować potrzebę i prawo człowieka do jedynego w swoim rodzaju dialogu z Bogiem, jaki dokonuje się w sakramencie pojednania i pokuty poprzez posługę spowiednika? Broniąc z gorliwością tego właśnie prawa człowieka, Ojciec Święty przypomniał z mocą, że jeszcze obowiązuje i zawsze obowiązywać będzie w Kościele nauczanie Soboru Trydenckiego, zgodnie z którym istnieje dla grzesznika konieczność spowiedzi indywidualnej z grzechów ciężkich45. Nie chodzi tu jedynie o pewną tradycję, ale o gwarancję tego, że sakrament pojednania nadal pozostanie jedną z uprzywilejowanych dróg pedagogiki osobowej. Dzięki temu człowiek, który dostępuje sakramentalnego przebaczenia, zawsze odczuje ciepło osobistej troski, a wezwanie go po imieniu odbije się w jego duszy prawdziwie głębokim echem46.



Życzę, aby każdy i każda z nas w tych ostatnich tygodniach Wielkiego Postu mógł powtórzyć w konfesjonale słowa refrenu dzisiejszego psalmu responsoryjnego: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste. W tym duchu powtórzę jeszcze za papieżem Franciszkiem: Chciałbym wam zadać pytanie, ale nie odpowiadajcie na głos, niech każdy odpowie sobie w sercu: kiedy po raz ostatni byłeś u spowiedzi? Dwa dni temu, dwa tygodnie, dwa lata, dwadzieścia lat, czterdzieści? Niech każdy policzy i sam sobie odpowie. Tyle czasu minęło. Nie czekaj już dłużej ani jednego dnia. Idź do spowiedzi! Oby kapłan był dobry. A Jezus jest lepszy niż księża, to Jezus cię przyjmuje z wielką miłością. A zatem odwagi, idź do spowiedzi!47.

1 KKK 1456.

2 KKK 1457.

3 Franciszek, Katecheza podczas audiencji środowej, 20.11.2013.

4 Por. KPK 960 – indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią jedyny zwyczajny sposób, przez który wierny, świadomy grzechu ciężkiego, dostępuje pojednania z Bogiem i Kościołem.

5 Jan Paweł II, Misericordia Dei, s. 6.

6 KKK 1448.

7 Jan Paweł II, Misericordia Dei, s. 4.

8 Por. tamże, s. 7.

9 Jan Paweł II, Reconciliatio et paenitentia, 31/III.

10 Por. J. Bramorski, Rys historyczny sakramentu pojednania i pokuty, SG XV(2001), s. 107-112.

11 H. Bourgeois, B. Sesboüé, Doktryna sakramentalna Soboru Trydenckiego, w: B. Sesboüé, (red.), Historia dogmatów, Tom III, Znaki zbawienia, Kraków 2001, s. 150.

12 A. Marcol, Pokuta i sakrament pokuty, Opole 1992, s. 72.

13 J. Ramos-Regidor, Il sacramento della penitenza, Torino-Leumann 1985, s. 299.

14 S. Moysa, Sakrament Pokuty w dziejach i nauczaniu Kościoła, w: Perz Z., (red.), Grzech i nawrócenie a Sakrament Pokuty, Warszawa 1999, s. 97.

15 Jan Paweł II, Misericordia Dei, s. 6.

16 A. Marcol, s. 72.

17 T. Rerom, Krytyka spowiedzi prywatnej przez reformatorów, w: Orzeszyna J. (red.), Śladami Boga i człowieka. Księga pamiątkowa ku czci ks. prof. dr. hab. Jana Kowalskiego, Kraków 2000, s. 179.

18 A. Marcol, s. 71.

19 Por. Denz. 1706.

20 Por. Denz. 1679.

21 H. Bourgeois, B. Sesboüé, s. 157.

22 A. Marcol, s. 71.

23 Por. Jan Paweł II, Reconciliatio et paenitentia, 31/III.

24 Franciszek, Homilia, 25.10.2013.

25 Jan Paweł II, Misericordia Dei, s. 6.

26 Tamże, s. 7-8.

27 NMI 37; por. także Misericordia Dei, s. 5.

28 A. Skowronek, Sakrament pojednania, Włocławek 1995, s. 78.

29 Franciszek, Homilia, 23.01.2015.

30 Franciszek, Homilia, 29.04.2013.

31 Por. R. Gerardi, Teologia ed etica della penitenza, Bologna 1993, s. 203.

32 Por. Jan Paweł II, Reconciliatio et paenitenitia, 31/III

33 Franciszek, Katecheza podczas audiencji środowej, 19.02.2014.

34 Jan Paweł II, Misericordia Dei, s. 7.

35 Por. J. Ramos-Regidor, s. 297.

36 Jan Paweł II, Redemptor hominis, 20.

37 Jan Paweł II, Misericordia Dei, s. 7.

38 Jan Paweł II, Reconciliatio et paenitenitia, 31/III.

39 Por. Jan Paweł II, Misericordia Dei, s. 8.

40 Por. J. S. Płatek, Sprawowanie sakramentu pokuty i pojednania, Częstochowa 1996, s. 208-212.

41 Por. A. Marcol, s. 79. Autor określa ją jako wystarczającą do ważności sakramentu, kiedy to wyznaje się przy dobrej woli i poważnym wysiłku, co jest się w stanie wyznać.

42 Jan Paweł II, Misericordia Dei, s. 10.

43 Tamże, s. 9.

44 Por. tamże, s. 10.

45 Jan Paweł II, Il sacramento della Riconciliazione e le coscienze cristiane, w: Il sacramento della penitenza. Quattro allocuzioni di Giovanni Paolo II, Città del Vaticano 1992, s. 28.

46 Por. Jan Paweł II, List do kapłanów na Wielki Czwartek 2002 roku, Poznań 2002, s. 20-22.

47 Franciszek, Katecheza podczas audiencji środowej, 19.02.2014.



: include -> user file
user file -> Wojciech Polak Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Polski
user file -> Ecclesia in America Posynodalna adhortacja apostolska Ecclesia in America Ojca Świętego Jana Pawła II do biskupów, do kapłanów I diakonów, do zakonników I do zakonnic oraz do wszystkich wiernych o spotkaniu z żywym Chrystusem, drogą
user file -> Bibliografia prac Jego Ekscelencji Księdza Arcybiskupa Prof dra hab. Henryka J. Muszyńskiego, Metropolity Gnieźnieńskiego
user file -> Ii polski Synod Plenarny Misyjny Adwent Nowego Tysiąclecia Wstęp Działalność Ducha Świętego w świecie współczesnym
user file -> 27 czerwca 2015 (sobota)
user file -> Wyniki konkursów o Słudze Bożej Paulinie Jaricot Szkoła Podstawowa kl. I – III kategoria plastyczna: praca plastyczna na temat „Jak Ty, w swoim codziennym życiu, głosisz innym Chrystusa na wzór Pauliny Jaricot?”
user file -> Kamil lamprycht copacabana konin
user file -> Terravita cup 2008” 13. 12. 2008 kiekrz kategorie wagowe

Pobieranie 55.03 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna