Nazwa „liberalizm



Pobieranie 39.62 Kb.
Data30.04.2016
Rozmiar39.62 Kb.
Liberalizm i neoliberalizm - idea kapitalizmu ludowego

1. Etymologia i historia nazwy „liberalizm”


Nazwa „liberalizm” pochodzi od łacińskiego słowa - określenia - wolność (liberalis), którą cieszy się człowiek wolny (liber). Zanim stała się nazwą ideologii politycznej - liberalizmu posiadała znaczenie apolityczne. W Średniowieczu określano nią edukację przygotowującą do studiów wyższych - sztuki wyzwolone (artes liberales). Współczesna edukacja szanująca wolność edukowanych nazywana jest edukacją liberalną - w przeciwieństwie do edukacji autorytarnej.
Liberalizm francuski, wolnościowy, wręcz wolnomyślicielski ruch umysłowy rozwijający się od XVII w. skierowany przeciwko katolickiemu duchowieństwu
i ascetycznym wzorom życia, zawierał już zabarwienie polityczne.
W pełni polityczny sens zyskała nazwa „liberalizm” w deklaracji Napoleona Bonaparte w 1789 r., który stwierdził, że:
„Idee konserwatywne , opiekuńcze, liberalne odzyskały swoje prawa”,
ale uczynił to w intencjach autorytarnych .
W politycznych intencjach wolnościowych natomiast przemówili po raz pierwszy językiem liberalnym w 1812 r. w Kartezach Hiszpańskich parlamentarzyści nazywający się liberales.
Znajdując szerokie zastosowanie określenia „liberalizm” mimo stosunkowo niedługiej swej historii, nabrało tylu odmiennych treści, że niektóre z nich oznaczają poglądy ze sobą wręcz sprzeczne. Dlatego, racje ma współczesny teoretyk zmodyfikowanego liberalizmu - ekonomista F. A. Hayek stwierdzając, że:
„... używanie tego słowa bez długich wyjaśnień wywołuje zbyt wiele nieporozumień i że jako hasło staje się ono bardziej balastem niż źródłem siły.”
Źródłem liberalizmu, jako siły politycznej w różnych jej odmianach - najogólniej mówiąc - była nurtująca burżuazję potrzeba znalezienia doktryny
z jednej strony przeciwstawnej monarchizmowi, absolutyzmowi i wszystkim przeżytkom feudalizmu, z drugiej zaś wyrażającej własne pragnienia i aspiracje. Było to charakterystyczne dla dominującego nurtu myśli politycznej - Oświecenia
i programów głównych sił wielkich rewolucji burżuazyjnych, zwłaszcza angielskiej
i francuskiej. To właśnie wówczas liberalizm stawał się „sztandarową ideologią burżuazji”
Liberalizm jako doktryna polityczna, najbardziej charakterystyczny dla systemu kapitalistycznego, kształtował się w ciągu dość długiego okresu czasu - niemal już trzy wieki w różnych warunkach historycznych i społecznych. Zrodził się w ostatnich dziesięcioleciach XVII w., największe triumfy święcił w okresie kapitalizmu wolno- konkurencyjnego, przechodził kryzys w okresie imperializmu, zwłaszcza w 20-leciu międzywojennym, by odrodzić się w nowoczesnej postaci
po II wojnie światowej jako tzw. neoliberalizm.
W doktrynie liberalizmu wyróżnia się dwa nurty ściśle ze sobą powiązane. Jeden określa sposób sprawowania władzy państwowej, a zwłaszcza jej stosunek
do obywateli - liberalizm polityczny; drugi dotyczy podmiotu działalności
w zakresie gospodarki kapitalistycznej - liberalizm ekonomiczny.
Liberalizm ekonomiczny, co znamienne wyrastał z liberalizmu politycznego, który w zwartej postaci doktrynalnej ukształtował się wcześniej. Sednem obu nurtów liberalnych jest aprobata państwa dla wolności kapitalisty, działającego
w imię maksymalnego wzrostu własności prywatnej. Państwo uchodzi na drugi plan; plan pierwszy zajmuje kapitalista. Koncepcja ograniczonej funkcji państwa jest zwana też koncepcją instrumentalnej wartości państwa, stanowi samo sedno liberalizmu. Liberalizm ekonomiczny postulował, a liberalizm polityczny wskazywał środki realizacji zasady autonomii gospodarczej kapitalisty i jego daleko idącej niezależności od państwa.



  1. Liberalizm amerykański

Historyczny rozwój liberalizmu amerykańskiego przebiegał przez trzy nakładające się na siebie zasadnicze fazy:



  1. liberalizm demokratyczny - od kolonialnych początków państwowości
    do wielkiego kryzysu gospodarczego lat 30,

  2. liberalizm socjalny - od lat 30 do ok. lat 70,

  3. liberalizm konserwatywny (neoliberalizm) - od ok. połowy XX stulecia, rozwijający się nadal.

Faza II liberalizmu amerykańskiego - liberalizm socjalny wyznaczał konieczność ograniczenia leseferyzmu - dopuszczania interwencjonizmu państwowego spowodowanego głównie skutkami wielkiego kryzysu gospodarczego. W amerykańskim liberalizmie socjalnym teoretyczne założenia interwencjonizmu państwowego zaczerpnięto od Keynesa, zaś praktyczny program politycznego Nowego Ładu nadał im prezydent Franklin Delano Roosvelt


(1882 - 1945). Polegał on - ujmując rzecz ogólnie - na interwencji państwa
w funkcjonowanie wolnego rynku, z jednej strony, w celu przezwyciężenia kryzysu gospodarczego, z drugiej zaś z myślą o prawodawstwie gwarantującym bezpieczeństwo socjalne tym grupom społecznym, które tego potrzebowały. Z pomysłów Keynesa połączonych z doświadczeniami Nowego Ładu wyrosły powojenne doktryny liberalizmu socjalnego wspartego na interwencjonizmie państwowym:

  • „państwa dobrobytu” (welfare state)

  • „państwa socjalnego” (social state)

  • „państwa służebnego” (service state)

  • „kapitalizmu ludowego” (people’s capitalism)

My zajmujemy się tym ostatnim - people capitalism.
Amerykańska mutacja kapitalizmu ludowego należy do liberalizmu socjalnego. Zrodziła się w Stanach zjednoczonych w połowie lat 50, oddziaływała następnie na myśl polityczna, niektórych kapitalistycznych krajów europejskich. Według tej doktryny, wysoko rozwinięty kapitalizm współczesny uległ tak głębokim przeobrażeniom, że stał się jakoby ustrojem ponadklasowym - ogólnonarodowym kapitalizmem ludowym. Nastąpić to miało na drodze trzech rewolucji w wysoko rozwiniętych krajach kapitalistycznych.


rewolucja w państwach własnościowych




rewolucja
w zarządzaniu




rewolucja
w dochodach











demokratyzacja własności poprzez sprzedaż akcji, obligacji i udziałów




przejście władzy ekonomicznej z rąk właścicieli przez menedżerów




praktyka udziału robotników
w zyskach przedsiębiorstwa

Doktryna kapitalizmu ludowego była rozwijana przez wielu myślicieli, ale za głównego jej przedstawiciela uznawany jest zgodnie Adolf A. Berle - mniej znany w gronie amerykańskich „realistów”, dawny sędzia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych - instytucji o najwyższym prestiżu. Amerykański prawnik, nauczyciel, ekonomista, dyplomata. Urodzony w Bostonie w 1895 r. Absolwent historii na Harvardzie Karierę rozpoczął w korporacji prawniczej w Nowym Yorku; wykładał w Columbia Law School, był ekspertem ekonomicznym prezydenta Franklina D. Roosvelt’a. W latach 1945 - 1946 był ambasadorem w Brazylii, za Kennediego był specjalnym doradcą w Ameryce Łacińskiej. Zmarł w 1971 r. Pisał mniej od innych, ale opublikowana w 1969 r książkę pod tytułem „Władza” wydaje się szczególnie symptomatyczna i szczególnie bliska filozofii Machiavellego


i innego „realisty” - Hobbesa - przystosowanej do czasów współczesnych. Tytuł od razu wprowadza w materię sprawy. Berle twierdzi, że władza jest jedynym źródłem porządku między ludźmi, bo ona tylko może zastępować stan chaosu, w historii zaś istnieje przemienna sekwencja między organizacją a bezwładem. Berle kieruje się własnym prawidłem: najpierw musi być władza, później rozstrzygać się będzie co złe, a co dobre.
Inne prace tego autora to:

  1. „Studia oprawnych aspektach korporacji finansowych” (1928)

  2. Odpływy kryzysu (1956)

Do ciekawych pomysłów Berie wniesionych do eklektycznej doktryny kapitalizmu ludowego należy koncepcja „przepływania władzy i własności


(power - property transition), wskazująca na ich wzajemne oddziaływania w formie 3 prawidłowości:

  1. układu władza - własność jest zawsze dynamiczna, bo władza prowadzi do własności, a własność do władzy,

  2. zbyt wysoki stopień koncentracji władzy i własności wywołuje konieczność jej hamowania poprzez dekoncentrację,

  3. najbardziej - społecznie - użyteczna faza w dynamice relacji władzy i państwa przejawia się w równowadze dążeń do władzy z dążeniem do własności.

Powracając do głównego wątku tej pracy, opierając się na najbardziej znanej pracy Berlego, napisanej wspólnie z Gardinerem Meansem - „Modern Corporation and Private Propery” należy zauważyć, że dotyczy ona przede wszystkim wpływu koncentracji kapitału na zmianę stosunku między własnością a zarządzaniem. Berle uznał, że klasyczne prawa ekonomiczne nie powinny być stosowane do oligopolistycznego stadium rozwoju kapitalizmu. Mechanizm rynkowy nie pełni już dawnej roli regulującej funkcjonowanie gospodarki, własności w nowoczesnym państwie kapitalistycznym. Koncerny nie reprezentują własności prywatnej, bo są one własnością akcjonariuszy, którzy nie maja efektywnej kontroli nad podejmowaniem decyzji dotyczących losów i charakteru działalności przedsiębiorstwa. Kontrolę tę natomiast sprawują specjaliści kierujący działalnością korporacji. Berle dostrzega 3 płaszczyzny kontroli na kierunku działania korporacji i harmonizowania ich działalności z interesem społecznym.



  1. „Sumienie korporacji” - to istotny czynnik zabezpieczający przed nadużyciem władzy.

  2. Stworzenie nowej doktryny konstytucyjnej, w której ramach olbrzymia władza korporacji miałaby być poddana podobnym ograniczeniom jak władza stanowych i federalnych organów państwowych.

  3. Szerokie planowanie działalności gospodarczej na szczeblu całej gospodarki narodowej, jak i poszczególnych przedsiębiorstw.

W sumie koncepcja Berlego uwzględnia zmiany, jakie nastąpiły w funkcjonowaniu gospodarki kapitalistycznej, zwłaszcza polegającej na wzroście roli wielkich organizacji gospodarczych i na niedostosowaniu klasycznego modelu ekonomicznego do nowej sytuacji.


Reasumując, doktryna „kapitalizmu ludowego”, która rozwinęła się zwłaszcza w RFN, Austrii, Francji, krajach Benelux-u i oczywiście w USA, najogólniej ujmując sprowadza się do następującej tezy: kapitalizm współczesny uległa tak daleko idącym przeobrażeniom, że stał się jak gdyby nowym ustrojem, dającym wszystkim obywatelom równe szanse i korzyści. Państwo kapitalistyczne - według teoretyków „kapitalizmu ludowego” - stać się miało ponadklasowym bezstronnym arbitrem w konfliktach między pracownikami a pracodawcami. Jako główne przejawy tych przeobrażeń kapitalizmu uznają: „demokratyzację kapitału”, mającą prowadzić do upowszechnienia prywatnej własności, a przez to do niwelacji zróżnicowania klasowego i walki klasowej; „rewolucję w zarządzaniu”, w rezultacie której udział robotników we współ- zarządzaniu przedsiębiorstwami jakoby stale wzrasta; „rewolucję w dochodach”, mającą dowodzić tak znacznego przegrupowania w podziale dochodów, że zarysowała się tendencja wyrównywania dochodów indywidualnych.
Pierwsze wzmianki o „kapitalizmie ludowym” można spotkać w publikacjach z połowy lat pięćdziesiątych naszego stulecia. Nazwa ta została rozpowszechniona w związku z wystawą propagującą osiągnięcia amerykańskiej gospodarki w krajach Azji, Ameryki Łacińskiej i w niektórych państwach Europy Zachodniej. Wystawa, eksponowana w 1956 r., wędrowała pod hasłem „Stany Zjednoczone to kapitalizm ludowy”. Określenie „kapitalizm ludowy” okazało się bardzo atrakcyjne. Wkrótce po tym zaczęto z nim łączyć różne eklektyczne koncepcje teoretyczne. Rzadko która doktryna polityczna zawdzięcza tak dużo swojej nazwie, jak doktryna „kapitalizmu ludowego”. Dzięki swej atrakcyjności określenie „kapitalizm ludowy” zyskało większą popularność niż różne inne określenia współczesnego etapu rozwoju kapitalizmu zachodnioniemieckiego i amerykańskiego, takie jak: „państwo dobrobytu”, „system partnerstwa pracy i kapitału”, „dojrzały kapitalizm”, „czysty kapitalizm”, w pełni rozwinięty kapitalizm”, „sprawiedliwy kapitalizm”, „kapitalizm opiekuńczy”, „kapitalizm społeczny” i in.
Mimo znacznego zróżnicowania treści poszczególnych odmian doktryny „kapitalizmu ludowego”, ich zasadnicze podstawy są wspólne. Sprowadzają się one do twierdzenia o trzech rewolucjach, które jakoby nastąpiły w wysoko rozwiniętych państwach kapitalistycznych: „rewolucji” w stosunkach własnościowych („demokratyzacja własności”), „rewolucji” w zarządzaniu, „rewolucji”
w dochodach.
Teoretycy „kapitalizmu ludowego” twierdzą, że w ostatnich latach w kapitalistycznych stosunkach własnościowych dokonała się rewolucja, prowadząca do daleko posuniętej demokratyzacji własności. W jej wyniku powstać miał nowy system społeczny, przezwyciężający „stary kapitalizm” i „przewyższający nawet ekonomiczno-socjalne osiągnięcia socjalizmu”. Podstawą tego systemu pozostała wprawdzie prywatna własność środków produkcji, albowiem jest ona „konieczną przesłanką wolności jednostki ludzkiej”, wyzwalającą inicjatywę twórczą człowieka, jednakże własność ta podlega stopniowej dyfuzji, rozproszeniu, demokratyzacji. Skoro tak - twierdzą teoretycy doktryny - to marksistowsko-leninowska teza o postępującej koncentracji kapitału w wyższych fazach rozwoju kapitalizmu jest błędna i przestarzała. Według nich rozwój kapitalizmu poszedł nie w tym kierunku, który określił marksizm-leninizm, ale w kierunku wprost przeciwnym.
W praktyce - dowodzą teoretycy ‘kapitalizmu ludowego” - robotnicy zostali podniesieni do rangi niemal kapitalistów. „Nie znamy już klas, znamy tylko kapitalistów” - głosi jedno z haseł teorii kolportowane w RFN. Skoro nie ma już klas, nie ma też walki klasowej, istnieją natomiast stosunki partnerstwa robotników i burżuazji. Nastąpiła też jakoby zmiana celu działalności, a konkurencja ekonomiczna utraciła charakter walki. Głównym celem działalności gospodarczej służba w interesie ogółu społeczeństwa, a zysk stał się środkiem umożliwiającym prawidłowe pełnienie służby. Na bazie odmiennych założeń i celów ekonomicznych ukształtował się nowy typ człowieka - „homo moralis” - wzór ludzkiej godności, humanitaryzmu i wysokiej moralności, pozostający w zgodzie z założeniami teorii „kapitalizmu ludowego”


  1. Próba oceny i wnioski doktryny „kapitalizmu ludowego”.

Teoria „kapitalizmu ludowego” wyrosła w okresie kryzysu liberalizmu jako doktryny politycznej typowej dla kapitalizmu wielo- konkurencyjnego. Mieści się ona w ramach szerokiego nurtu burżuazyjnej myśli politycznej , określanej mianem interwencjonizmu państwowego albo rzadziej socjalizmu państwowego. Obok doktryny „państwa dobrobytu” stanowi jedną z głównych prób naprawy starego mechanizmu społecznego i przystosowania go do nowych wymagań i potrzeb.


Błędna jest teza o „demokracji kapitału”, albowiem koncentracja kapitału jest procesem ciągłym. Także system sprzedaży akcji robotnikom nie przezwycięża sprzeczności kapitalizmu, jakby tego chcieli teoretycy „kapitalizmu ludowego”. Robotnik posiadający drobne akcje nie może stać się kapitalistą, tak jak kapitalista w żadnym przypadku nie chciałby się stać robotnikiem. W praktyce nawet tysiące drobnych akcjonariuszy nie mają większego wpływu na sprawy spółki. W najważniejszych sprawach spółki głos decydujący zależy od liczby akcji. O losach spółki decyduję więc nieliczni kapitaliści posiadający kontrolne pakiety akcji. Znaczne rozproszenie akcji sprzyja nawet wzmocnieniu pozycji monopolistycznych grup kapitału, gdyż kontrolny pakiet akcji nie musi być wtedy tak duży, jak w sytuacji, gdy akcje są podzielone wśród małej grupy akcjonariuszy.
Te ogólne sformułowania potwierdza stale praktyka zachodnioniemiecka. Wśród wielkich przedsiębiorstw należących do rzeczywistych władców gospodarki tego kraju - Absa, Kruppów, Thyssenów, Heinckla, Flicka, Hermesa, Pferdemgesa, Qundta, Rosterga, Kasta i in. - żadne nie należy do „ludowo-kapitalistycznego właściciela”. Tamtejsze życie gospodarcze dowodzi, że akcje ludowe służą wykorzystywaniu drobnych oszczędności w celach inwestycyjnych, nie zapewniając jednak robotnikom- akcjonariuszom poważniejszego wpływu na losy spółki. Drobny akcjonariusz tylko formalnie jest współwłaścicielem kapitału spółki akcyjnej. Faktycznie nie pozostaje przede wszystkim robotnikiem najemnym. Jedna korzyść drobnego akcjonariusza w okresach dobrej koniunktury to wyższe dywidenda niż w przypadku zwykłego oprocentowania oszczędności.
Również spółki lokacyjne nie mogą prowadzić „demokratyzacji kapitału”. Posiadacz certyfikatu faktycznie nie bierze udziału w dysponowaniu kapitalistycznymi środkami produkcji, podobnie jak każdy inny, kto oszczędza w tradycyjny sposób za pośrednictwem zwykłych książeczek oszczędnościowych. Różnica polega na tym, że na książeczkę oszczędnościową składać można dowolną kwotę, natomiast nabycie certyfikatu wymaga wyłożenia kwoty ściśle określonej. Posiadacz certyfikatu otrzymuje za to na ogół wyższe oprocentowanie niż w banku. Płace inwestycyjne z kolei są misterną próbą okrojenia bieżącej konsumpcji robotnika, podejmowaną przez kapitalistyczne monopole w celu maksymalnego zwiększenia akumulacji. Nie ulega przy tym wątpliwości, że każda forma oszczędzania jest ekonomicznie pożyteczna. Nie ulega też wątpliwości, ze robotnik nigdy nie stanie się faktycznym współwłaścicielem kapitalistycznych środków produkcji za pośrednictwem swoich oszczędności.
Oceniając tezę o „rewolucji w zarządzaniu” nie można nie dostrzegać, że udział robotników w fasadowych organach kolektywnych przedsiębiorstw kapitalistycznych rzeczywiście wzrósł. Kierowanie skomplikowanymi procesami produkcyjnymi wymaga obecnie dużej wiedzy teoretyczno- fachowej, konfrontowanej stale z praktycznymi doświadczeniami robotników. Nietrudno zauważyć , że teza o „rewolucji w zarządzaniu” zmierza do kształtowania błędnych przekonań, jakoby konflikt klasowy w kapitalizmie przestał istnieć i został zastąpiony kompromisem politycznym między burżuazją a robotnikami.
Także praktyka dopuszczania robotników do udziału w zyskach nie zmienia i nie może zmienić klasowej istoty kapitalistycznych stosunków własnościowych. Z ekonomicznego punktu widzenia udział robotników w zyskach jest dla kapitalistów pożądany. Przy pewnych ich umiejętnościach politycznych rozbudza on dodatkowy zapal do pracy i pragnienie maksymalizacji osiągnięć, wzmaga zainteresowanie losami przedsiębiorstwa, stymuluje pomysły racjonalizatorskie, wpływa dodatnio na dyscyplinę i porządek, redukuje oszustwa i kradzieże, rodzi przekonanie, że konflikty w zakładzie szkodzą wydajności pracy, oraz emocjonalnie wiąże robotnika z charakterem i miejscem wykonywanej czynności.
Przy pomocy efektownej w nazwie doktryny „kapitalizmu ludowego” burżuazja maskuje swoje rzeczywiste cele ekonomiczne, polityczne i ideologiczne. Mimowolnie wyraża w niej obawę o zachowanie kapitalistycznej formy własności i spadek akumulacji kapitału. Stara się powstrzymać klasę robotniczą przed strajkami i wystąpieniami o podwyżki płac. Osłabia rolę związków zawodowych i solidarność klasową. Usiłuje wywołać przekonanie, że w kapitalizmie nie istnieją zasadnicze sprzeczności społeczne. Propagując doktrynę „kapitalizmu ludowego” zmierza do wyeliminowania kategorii walki klasowej ze świadomości robotniczej. Doktryna ta z jednej strony jest dowodem, że presja żądań klasy robotniczej prowadzi do mistyfikacji przez burżuazję różnorakich ustępstw na jej rzecz, z drugiej jednak strony dla bardziej naiwnych stwarza iluzoryczną nadzieje, że w ramach kapitalistycznego systemu można osiągnąć robotnicze cele.

Notes to chapter „Power without Property”


A long view of People’s capitalism and soviet communism.

The fact that socialist and capitalist industrial organisation tend to converge in their organisational aspects is shocking to many American minds. Yet there is solid ground for believing that free societies may develop collectivist forms of economic organisation. I can commend a recent and singularly thoughtful book discussing this possibility:

The Economy Liberty and the state by Professor Calvin B. Hoover (New York, Twentieth Century Fund 1959), a first - rate American economist who has made six visits to the Soviet Union and has studied its economy with extreme care.

I recommend particularly Chapter 12 „Economic System and Liberty: Analysis of the Record” it is important to note that the threat to liberty, in Calvin Hoover’s view, comes not from the concentration of organisation, but from the union of that organisation with the state. Russian communism is the completeness of Stalinism.

Yugoslav communism on the other hand, scales to set up „a competitive, free market economy, but with collective ownership instead of private ownership of the means of production - a sort of capitalism without individual stockholders” with the state acting as a central planning organisation, but setting forth only general objectives in lines of development, implementing them by monetary, fiscal and credit controls, and by control over investment „... there would not have to be much further evolutionary development of corporations in the United States or much further redistribution of income before the difference between the so-called capitalistic system, and the so-called socialist of the Yugoslav type would lose their sharpness”

This is not to say that will not be conflict between the communism world and our own, but conflict will not be over economic formations of organisation.



Bibliografia



  1. J. Lewandowski „Neoliberałowie wobec współczesności”

  2. W. Osiatyński „współczesny konserwatyzm i leberalizm amerykański”

  3. V. L. Parrington „Główne nurty myśli amerykańskiej”

  4. R. Tokarczyk „Współczesna amerykańska myśl polityczna”

  5. E. Lipiński „Rozwój myśłi ekonomicznej”

  6. R. Tokarczyk „Wspólczesne doktryny polityczne”

  7. F. Ryszka „Nauka o polityce - rozważania metodologiczne”

  8. M. Viorst „Liberalism, A Guide to its Past, Present and Future in American Politics”

  9. W. E. Volkomer „The Liberal Tradition in American Thought”

  10. A. Berle „Power without Property”

  11. A. Berle „The 20th Century Capitalist Revolution”

  12. A. Berle „Gardiner Means Modern Corporation and Private Property”

The Encyclopedia Americana International Edition”x60





Pobieranie 39.62 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna