Niech wszyscy chodzą zgarbieni



Pobieranie 35.1 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar35.1 Kb.
2.

Adelka czyta w Internecie o katastrofach lotniczych, niewzruszona. Nudzi się. Ale nie w sensie, że nie ma nic do robienia, ciągle coś robi. Ale strasznie się przy tym nudzi. Tylko broń Boże nie dawaj jej nic do roboty, bo nie dość, że będzie nadal znudzona, to jeszcze zmęczona.

Adelka żąda spokoju, ale dziś siedzi na parterze. Bo to najbliższe ludzi z jej wszystkich pięter, a ona raczej należy do osób lubiących towarzystwo. Przed jej oknami przechodzą ludzie, tacy brzydcy ludzie. Zresztą, nawet jeśli byłby tu pokaz mody, to i tak by się jej nie podobało.

- Niech wszyscy chodzą zgarbieni.

I wszyscy, nawet najpiękniejsi, musieli przebiegać i cicho i zgarbieni przed jej oknami.

Myślała, że jak już wyleczy ząb i przestanie w końcu boleć ją w twarz, to wszystko jakoś się ułoży. Ból zęba minął, a ona nawet tego nie zauważyła. Takie jest właśnie życie. „Życie” to tytuł nowej książki Coelho1.

Chciałaby znać kogoś takiego jak Ty.

I to jedyne co można tu o niej powiedzieć, jedyne na co pozwala. Bo chodzi o to, że na stronie zostan-hakerem.pl, napisali że jeśli chce się być prawdziwym hakerem, to nie należy nikomu ufać. Uwierzyła w to i uznała to. Może dlatego, że Dostojewski w „Wspomnieniach z domu umarłych” też coś o tym pisał.

Nie nie nie. Ona wcale nie jest oczytana. Tę książkę Dostojewskiego przeczytała całkowicie przypadkiem. Tak jak przypadkiem trąca się kogoś w autobusie. Po prostu ma tendencję do mówienia tak jakby coś wiedziała, jakby była zabawna i jakby miała ciekawe życie. Prawda jest taka, że się nudzi. Nudzi się tak strasznie, że jest gotowa cierpieć na wszystkie choroby świata (w bardzo autentyczny sposób) byle by się coś działo i jeszcze mieć czas żeby naprawdę w to uwierzyć i jeszcze żeby zwątpić i jeszcze żeby pomyśleć co pomyśli ktoś inny, ktoś stojący obok, zanim da mu do myślenia i odpowiedź mu na pytania, takie pytanie na które nie ma odpowiedzi w Google.

Ma rany na wnętrzu dłoni od trzymania myszki.

Nie cierpi na wszystkie choroby świata, tylko na jedną – raka płuc. A Minister Zdrowia ostrzegał. Nie żeby jakoś strasznie dużo paliła, tylko czasem, jak ktoś ją poczęstował. To znaczy szybko nauczyła innych, żeby ją częstowali. A przecież mogła ich nauczyć, żeby dawali jej pieniądze albo składali pokłony. Nie musiała palić, nie była uzależniona fizycznie, to znaczy nie miała złego humoru jak nie paliła, nie denerwowała się.

Paliła tylko z trzech powodów. Jeden, gdy ktoś będący z nią palił. Wtedy nie było innego wyjścia, bo jak taki ktoś ją poczęstował to musiała wziąć tego papierosa. Bała się, że jak raz odmówi, to następnym razem szansa zaproponowania jej papierosa przepadnie. Dlatego brała zawsze, nawet gdy nie miała już ochoty palić lub nawet gdy nie miała już siły palić. Drugi powód to było czekanie. Jak miała czekać na autobus piętnaście minut, to wypadało zapalić. Pięć minut – nie. Bo to za mało, zero przyjemności. Jasne, że by zdążyła, ale po co się spieszyć? Tak od siedmiu, ośmiu minut do piętnastu, bo jak więcej, to można coś bardziej kreatywnego zrobić, na przykład przeczytać kilka stron książki, chociaż w jej w przypadku to nie bardzo, bo nie czytała wcale. Trzeci powód, to dobra okazja. Dobra okazja to takie palenie w ładnym, nowym miejscu, w nowej sytuacji. Myślała, mając papierosa gdzieś w kieszeni, jakiegoś zachowanego od kogoś, papieros prezent na później „Bo masz daleko do domu”, że tu jeszcze nie paliła tak jeszcze nie paliła, więc to będzie coś nowego i fajnie.

Nie kupowała własnych papierosów. Była zbyt wielkim skąpcem. Jej znajoma twierdziła, że to wynik zbyt agresywnego treningu czystości. To znaczy, że rodzice zmuszali ją do siadania na nocniku wtedy kiedy wypadało się wysikać, przed snem czy przed wyjściem. Jej rodzice wszystkiemu zaprzeczyli.

Jak sobie to zaczynała liczyć, ile by wydała na wszystkie wypalone papierosa… Przerażało ją to, nie chciała o tym długo myśleć. Przez te dwadzieścia kilka lat nie kupowania papierosów zaoszczędziła wystarczająco tyle by kupić sobie ten wielki kilku piętrowy dom. Miała też niezwykły urok osobisty więc służba sprzątająca jej dom, gotująca jej i zajmująca się niemałym ogrodem pracowała za darmo. Z początku się na to nie zgadzała, ale przekonali ją. Powiedzieli, że i tak to lubią. A ogrodnik powiedział, że to jego pasja. Bo kochał kwiaty i trawniki.

W ogóle dzięki swojej uprzejmości i urokowi bardzo dużo osiągnęła. Mało kto dostaje pieniądze za nic nie robienie, a nawet jeśli dostaje to często nie ma się dla kogoś takiego szacunku. A dla niej nie. Ludzie uważali, że w pełni na to zasługuje.

Być może to zasługa niezwykłego poczucia humoru. Potrafiła żartować ze wszystkiego i zawsze wiedziała kiedy można żartować. Dzięki temu darowi nazwała się pupilem Boga. I nawet najgorliwsi katolicy nie mieli jej tego za złe.

Kiedyś nawet ukazał się jej felieton w gazecie. Pisała banalnie i robiła okropnie dużo błędów ortograficznych, nie wspominając o gramatyce. A jednak gazeta z jej felietonem sprzedała się w ogromnych nakładach. Nakładach tak dużych, że wpisali to do Księgi Rekordów Guinnessa. Proszę więc sobie wyobrazić – nie da się tego wyobrazić! A krytycy? Byli zachwyceni! Jeden tylko zarzucił tekstowi banalizm, ale zaraz został wykluczony przez środowisko krytyków, a żona wzięła z nim rozwód wcześniej oskarżając go o podłe rzeczy więc nikt już nie liczył się z jego opinią na żaden temat, w szczególności na tematy najbardziej banalne. Adelka oczywiście obróciła jego oskarżenie w żart przekonując do siebie tych którzy jakimś cudem nie byli jeszcze do niej przekonani. Ale nie można żywić do nich urazy, wątpliwości są zawsze mile widziane, jak mawia sama Adelka.

Nie wiedziała czym dokładnie jest felieton, ale uznała, że ta forma bardziej jej pasuje niż esej. Esej za bardzo kojarzył jej się z obrzydliwymi czasami liceum, kiedy to ma się pryszcze na twarzy i słucha się ściśle określonego rodzaju muzyki. To znaczy dawniej, teraz młodzież jest o wiele bardziej elokwentna. Być może jest to zasługa Lampy dostępnej w każdym Empiku i Empiku dostępnego w każdym mieście i każdego miasta dostępnego dzięki tanim liniom kolejowym. To znaczy ogólnie dzięki dostępnemu wszystkiemu, również dostępnej muzyki z Islandii. Teraz to nawet nikt pryszczy nie ma.

Felieton Adelki głosił, że uczymy się po to, żeby rozumieć żarty. Trzeba na bieżąco interesować się światem, żeby nie umknął nam żaden żart. Adelka uważa, że dotyczy to także kultury masowej, całej telewizji i całego Internetu. Ktoś nie obeznany nie zrozumie nie tylko South Parku, The Simpsons i Monty Pythona, ale nawet Shreka2. Wyśmiała ateistów nie chodzących na religię i nie rozumiejących dowcipów o Jezusie. Nie sposób tego przekazać jaki ten felieton był zabawny i uroczy.

Dzięki jej felietonowi wyniki tegorocznej matury były dwa razy wyższe niż dotychczas. Wzrosła również liczba pożyczanych książek z bibliotek w całej Polsce. A w jej rodzinnym mieście książki popularno naukowe sprzedają się trzy razy lepiej. O zapełnionych salach kinowych nie wspominając.

Adelka marzyła jednak o pokoju na świecie. Oświadczyła to zaraz po tym jak wybrano ją na Miss Grona 20083. Wielu weteranów popełniło po tym wydarzeniu samobójstwo.

Na raka płuc umiera rocznie 1,3 miliona ludzi. Kto by pomyślał, że będzie jednym z nich.

I co ja mam teraz zrobić z czasem, co mam zrobić z czasem, co z czasem, co zrobić z sobą, co zrobić z czasem, a co z sobą? – rozmyślała godzinami.
Adelka czyta w Internecie najnowsze plotki, niewzruszona. Nudzi się. Koło niej siedzi jej Jedyny Prawdziwy Przyjaciel i patrzy smutnym wzrokiem na jej żylaste dłonie wpisujące w Google kolejne słowa.

- Życie to bankiet – powiedziała nagle – ale nie wszyscy wiedzą, że mogą tańczyć na stole.

Jej Jedyny Prawdziwy Przyjaciel, dalej nazywany JPx2, pokiwał głową ze zrozumieniem. Nie należał do osób wiele mówiących.

- Wiesz, mój Jedyny Prawdziwy Przyjacielu, czasem jak się jedzie pociągiem widać las, i ten las, mój Jedyny Prawdziwy Przyjacielu, jest pełen drzew, ale często jest tak, że jedno drzewo rośnie nieco dalej, jest ono większe i bardziej rozgałęzione, miało szanse rozwinąć lepiej swoje korzenie, ale jest oddalone od innych… - i JPx2 pokiwał głową jeszcze bardziej ze zrozumieniem.

Żeby jej wypowiedzi były zawsze wartościowe i pełne świeżości Adelka robiła sobie piętnastominutowe przerwy na milczenie. JPx2 zawsze cierpliwie czekał aż przemówi, bo te wypowiedzi po tych przerwach były naprawdę bardzo ciekawe.

Siedział więc wpatrzony w myjącego się kota co jakiś czas zerkając na zegar ścienny w kształcie zegarka ręcznego. Ostatnie dwie minuty były najgorsze, a jednak i one przeminęły, bo, jak mawia Adelka, wszystko przemija.

- Wiem – zaczęła spokojnie lecz stanowczo – oskarżę wszystkich, którzy częstowali mnie papierosami.

JPx2 spojrzał na nią przerażony, ponieważ on byłby jednym z głównych oskarżonych. Adelka była bardzo empatyczna dlatego bez problemu go zrozumiała.

- No, cóż… Słuchaj, nie trzeba było mnie częstować.

I JPx2 pokiwał ze zrozumieniem głową.

1.

- Jak łatwo policzyć będzie to jakieś 700 osób, zaokrąglimy do 768. Zacznę od znajomych, może ułożę to w kategoriach szkół do których chodziłam. Całe szczęście, że jest Nasza Klasa4.



- A ci, których poznawałaś na imprezach?

- Doliczę ich do „innych”. Będę musiała sobie przypomnieć te wszystkie imprezy. Może przy okazji autobiografię napiszę. Ułóżmy teraz list, który wyślę znajomym. Nie chcę żeby zdziwili się jak będą aresztowani, większość z nich nie lubi niespodzianek. Nie wiem, od czego mogłabym zacząć taki list?

- Może od tego, że jest ci bardzo przykro?

- Faktycznie jest mi przykro. Napiszę na razie w wersji dla chłopców, później zrobię drugą dla dziewczynek.

- To dobry pomysł.
Drogi Kolego!

Jest mi niezmiernie przykro, że częstowałeś mnie papierosami. Wiem, że chciałeś być po prostu uprzejmy, ale teraz ja mam raka płuc, a jak wiadomo, to okropnie złośliwy nowotwór i teraz pewnie umrę. W związku z tym chciałam Cię powiadomić, że w najbliższych dniach dostaniesz wezwanie do sądu albo po prostu Cię aresztują. Zostajesz oskarżony o zabicie mnie, bo inaczej nie mogę tego nazwać. Mam nadzieję, że pomimo tego oskarżenia nadal pozostaniemy przyjaciółmi do końca życia, które już nie będzie zbyt długie, hihi ,i że mi wybaczysz tak jak i ja Tobie wybaczyłam.
Pozdrawiam,

Adelka
- Nie za bardzo bezpośredni?

- Będą zachwyceni. Zrób drugą wersję dla dziewczynek, a potem wyślij moim znajomym z książeczki adresowej. Sobie możesz wysłać w pierwszej kolejności. Idę pogadać z moim adwokatem.


Adelka ma zaprzyjaźnionego adwokata. Poznała go, gdy jeszcze oboje byli studentami. Spędzali ze sobą dużo czasu w ogóle nie męcząc się swoją obecnością. Razem pili piwo i pali papierosy w parku obok Akademii Muzycznej rozmawiając o życiu, żartując sobie. Jego też będzie musiała oskarżyć.

- To naprawdę trudna sprawa. I, o ironio losu, akurat zajęcia na ten temat przesiedziałem z tobą w parku.

- No, ale potem uczyłeś się do egzaminów?

- Ściągałem.

- No, ale mi pomożesz? Wystarczy tylko ich oskarżyć.

- Nie no, jasne. Po prostu mówię, że to trudna sprawa.

- Chodzi o moje życie.

- Wiem, wiem, w ogóle przykro mi, że masz raka.

Pokój adwokata był typowym pokojem jak setki innych pokojów. Nie ma co się na ten temat rozpisywać.

- Dziś jak siedziałam w parku na ławce podeszła do mnie dziewczynka, może czteroletnia, i spytała co tak siedzę.

- Dzieci zadają głupie pytania.

- Nie, to było znaczące, powiedziałam jej, że to moja praca. Strasznie się zdziwiła.

- Dziwne, że nie wiedziała kim jesteś.

Adwokat był typowym adwokatem jak setki innych adwokatów. No, może był trochę grubszy. Ważne, że wygrywał – sześć na dziewięć spraw.

Większość winnych było bardzo łatwo znaleźć. Zaskakujące ile swoich danych ludzie umieszczają w Internecie. W razie wątpliwości co do nazwiska Adelka znajdywała też po kilkanaście zdjęć. Potem zagadywała ich znajomych, którzy bardzo chętnie podawali adresy winnych. Kilku sympatyczniejszych ostrzegała „Nie pal, bo będziesz mieć raka”, więc rzucali palenie. Pozostałych odnalazła stojąc po prostu kilka dni pod rząd koło Metra Centrum. Trzeba by było spędzić życie od kloszem, żeby nie spotkać tam nikogo znajomego.
Adelka postanowiła zatrudnić policjantów z poczuciem humoru. Chciała, żeby aresztowani źle o niej nie myśleli. W tym celu zrobiła casting.

- Co pan powie pukając do drzwi winnego?

- Puk puk, tu policeman.

- O, zna pan angielski? Następny proszę.

Adelka pomyślała, że prędzej wyląduje na księżycu mając ze sobą na iPodzie tylko jedną piosenkę – Z pamiętnika młodej zielarki5, która w dodatku rejestrowałaby się na last.fm6 niż znajdzie policjanta, który miałby odpowiednie poczucie humoru. Zrezygnowała z castingu i umieściła po prostu informacje w telewizji. Specjalnie dla niej przesunęli losowanie Dużego Lotka.

- Przerywamy program aby nadać następujący komunikat od fantastycznej, wspaniałej i cudownej Adelki. Komunikat: Jesteś policjantem? Chcesz zaaresztować winnego? Zgłoś się! Już teraz możesz zaaresztować 768 winnych i zaprowadzić ich prosto do więzienia! Wystarczy, że wyślesz smsa o treści TAK! pod numer 0768! Sześć pierwszych osób wygrywa! Pamiętaj, spiesz się, tu nie ma ograniczeń prędkości!

Po kilku dniach wszyscy winni czekali już w więzieniu na rozprawę.

Adelka ustaliła z prezydentem miasta, że to bez sensu robić rozprawę na sali sądowej więc ustalili, że zorganizują trzydniowy festiwal.

Na festiwal zaprosili kilku znanych alternatywnych wokalistów. W ciągu dnia na scenie były rozprawy, a wieczorami odbywały się koncerty.
Koncert imienia Adelki – ja jestem super a ty jesteś very low.
Dzień pierwszy:
Pokahontaz

Kanał Audytywny

Air

Morcheeba



Portishead
Dzień drugi:
SGRB

Lao Che


MGMT

Kaiser Chiefs

Yeasayer
Dzień trzeci:
Tim Armstrong

Koop


Röyksopp

Blue Man Group

Moby
Bilet na jeden dzień: 33 zł

Karnet na trzy dni: 69 zł


Piwo: Żubr

Jedzenie: frytki (z sosem czosnkowym)


- Dzień dobry państwu! Jest to pierwsza edycja naszego festiwalu! Mam nadzieję, że dobrze się bawicie! A my już gościmy na scenie pierwszego winnego. Witaj! Jak masz na imię i skąd do nas przyjechałeś?

- Maciek. Jestem z Warszawy.

- Czy wiesz dlaczego tu dziś jesteś?

- Tak, zabiłem Adelkę.

- Zgadza się! Jednak z tego co mi podpowiada studio ty poczęstowałeś ją tylko jednym papierosem. Myślisz, że to ten papieros zadecydował o tym, że Adelka teraz ma raka? Co o tym myślisz? Przypominam, że już od tej chwili można wysyłać smsy z treścią NO, OK, jeśli chcecie uniewinnienia Maćka lub z treścią NIE, SKĄDŻE!, jeśli chcecie by podobnie jak inni spędził najbliższe 20-25 lat w więzieniu. Co ma na ten temat do powiedzenia sam Maciek? Zapytajmy.

- Sądzę, że jestem niewinny.

Tłum powiedział „buu” ze skrzywioną twarzą.

- Sądzi, że jest niewinny! Wysłuchajmy teraz co ma na ten temat do powiedzenia jego rodzina. Zaprosiliśmy siostrę Maćka. Przyjechała do nas aż z Paryża!

- Ja sądzę, że to nie ten papieros. Maciek to dobry człowiek, nie chciałby, żeby ktoś miał raka. Nawet przysłowiowej muchy by nie skrzywdził.

- Nawet muchy by nie skrzywdził! – powtórzył prowadzący - Proszę państwa, proszę wysyłać smsy, wyniki idą łeb w łeb. Tymczasem zapytajmy o zdanie Ministra Zdrowia. Panie Ministrze?

- Palenie tytoniu powoduje raka i choroby serca.

- A jednak! Palenie tytoniu powoduje raka i choroby serca – powtórzył prowadzący – Proszę Państwa, taki argument jest niemal nie do obalenia! – w tym momencie prowadzący złapał się za ucho – Dostałem właśnie informacje ze studia, mamy już aktualne wyniki głosowania! Czy Maciek spędzi najbliższe lata w więzieniu czy może dalej będzie studiował medycynę i spełniał się jako wolontariusz i harcerz? O tym dowiemy się już po krótkiej przerwie na reklamy, zostańcie z nami!


0.

Adelka czyta w Internecie o sobie, niewzruszona. Nudzi się. Może jeszcze rok, może dwa i umrze. W każdym razie na pewno nie doczeka starości. Nigdy nie będzie miała kruchej pomarszczonej skóry, nigdy nie będzie chodziła na długie spacery do parku trzymając na plecach splecione dłonie. Nigdy nie będzie z nikim do końca życia, nie dlatego że zabraknie jej odwagi, ale dlatego że zabraknie jej czasu. Potem się popłakała, a potem umarła. Była to najsmutniejsza rzecz w historii świata.




1 Sprawdź sobie w Google.

2 Sprawdź sobie w Google.

3 Sprawdź sobie w Google.

4 Sprawdź sobie w Google.

5 Sprawdź sobie w Google.

6 Sprawdź sobie w Google.





©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna