Nowa doktryna Jimmy Carter’a? Iwo Cyprian Pogonowski



Pobieranie 11.3 Kb.
Data05.05.2016
Rozmiar11.3 Kb.
Nowa doktryna Jimmy Carter’a?
Iwo Cyprian Pogonowski
WWW.pogonowski.com
Kiedy prezydent Carter został wybrany w 1976 roku, Arabowie byli przekonani, że to będzie to następny poddany lobby Izraela i terroryzmu politycznego radykalnych syjonistów, którzy zawsze są gotowi zdecydować, że z ich punktu widzenia, nie ma wyboru i niewygodny człowiek musi zginąć tak, jak hrabia Folke Bernardotte i obaj bracia Kennedy, Jack i Bobby.
Carter nigdy nie miał kontaktu z Arabami do chwili objęcia władzy w USA, ale wkrótce po objęciu władzy zaprosił premiera Izraela, Yitzak’a Rabin’a, na równi z władcami Arabii Saudyjskiej, Jordanii, Syrii, i Egiptu do Waszyngtonu. Stało się to ku wielkiej irytacji Rabina, przyzwyczajonego do specjalnych ustępstw ze strony USA.
Carter popierał stworzenie niepodległego państwa Palestyńczyków, co zrobiło na Arabach dobre wrażenie. Myśleli oni, że Carter Żydów nie lubi. Pomylili się, ponieważ Carter uważał Arabów i Żydów za normalnych ludzi, którzy mają takie same prawa i w tym zgadzał się ze swoim architektem polityki zagranicznej Zbigniewem Brzezińskim oraz sekretarzem stanu Cyrusem Vance’m.
Dr. Brzeziński obecnie jest doradcą kandydata na prezydenta USA, Barack’a Hussein’a Obamy i niedawno w czasie wizyty w Syrii, był pytany przez studentów, dlaczego USA dopuściło do rewolucji w Iranie w 1979 roku i zbroiło muzułmanów do walki przeciwko Sowietom w Afganistanie, w grudniu 1979. Pytali go jak traktowałby Syrję rząd Obamy, jeżeli Obama wygra wybory. Wizyta Brzezińskiego w Syrii, niby siedliska terroryzmu, była potępiona przez rząd Bush’a.
Irytacja na Brzezińskiego była bez porównania mniejsza od szoku w Waszyngtonie, zdominowanym przez lobby Izraela, kiedy Jimmy Carter wylądował w Damaszku, w dniu 18 kwietnia, 2008 i konferował z prezydentem Syrii Assadem i szefem biura politycznego Hamasu, Khaled’em Meshaal’em, mimo tego, że rząd Bush’a nazywa Hamas „terrorystyczną organizacją.”
Carter popiera starania o pokój na Bliskim Wschodzie i uważa, że Izrael nigdy nie będzie żyć w spokoju i poczuciu sprawiedliwości, póki nie dojdzie do porozumienia z Hamas’em i innymi Palestyńczykami. Carter popiera pokój między Hamas’em i Izrael’em, albo przez zawarcie pokoju lub zawieszenie broni, przy jednoczesnym zwolnieniu kaprala Gilad’a Shalit’a, jeńca Hamasu od 2006 roku, w zamian za zwolnienie Arabów z więzień Izraela.
Carter popiera niepodległe państwo palestyńskie od 1977 roku, jak też dobre stosunki USA z Syrią, o czym Syryjczycy wiedzą i uważają go, za wyjątkowo uczciwego prezydenta USA, mimo tego, że podpisał on układ Izraela z Egiptem w Camp David, w 1978 roku. Syryjczycy ucieszyli się z wizyty Carter’a w 2008 roku, zwłaszcza, że przybył mimo sprzeciwu Condoleezzy Rice, zawsze posłusznej lobby Izraela.
Były prezydent Carter przemawiał w Jerozolimie 21 kwietnia, 2008 i powiedział, że Hamas jest gotów żyć w stosunkach dobrosąsiedzkich z Izraelem, w granicach z 1967 roku i zgadza się pomagać Mahmud’owi Abbas’owi w pertraktacjach z Izraelem. Hamas robi ustępstwa pod wpływem Syrii. Niestety tego samego dnia zostało zabitych przez wojsko Izraela siedmiu członków Hamasu, w czasie, gdy wieźli materiały wybuchowe na granicy Gazy.
Jako odpowiedzialny obywatel USA, Jimmy Carter pojechał na własny koszt, żeby ustalić prawdziwy stan rzeczy, niezależny od w wersji lobby Izraela, dyktowanej przez radykałów z Likudu, którzy jako rząd Izraela, chcą wypędzić Arabów z Palestyny. Skutki wizyty Carter’a mogą być pomocne dopiero dla następnego prezydenta USA, po Bush’u, który, niestety zawsze, popiera budowę „wielkiego Izraela.”
Obecnie Izrael zbrojnie walczy przeciwko siłom Hamasu w Palestynie i Hezbollah w Libanie. Na granicy z okupowanymi nielegalnie przez Izrael terenami Syrii, napięcie rośnie, w czasie obecnych manewrów sił Izraela, na granicy z Syrią. Syria jest sprzymierzona z Iranem i w każdej chwili, w izraelskiej tradycji, może być zdradziecko zaatakowana przez Izrael, mimo zapewnień prezydenta Peres’a i premiera Olmert’a, który w lipcu 2007 powiedział w telewizji Al-Arabiyya, że „Izrael chce pokoju, a nie wojny.”
Syria uznaje rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ #242 potwierdzającą granice z 4 czerwca 1967. We wrześniu 2007, lotnictwo Izraela bombardowało Syrię i Izrael grozi wszystkim Arabom bronią nuklearną, której ma monopol na Bliskim Wschodzie. Natomiast prezydent Syrii, Assad, powiedział; „Wojny nie chcemy, ale jesteśmy przygotowani na atak Izraela na Syrię lub Liban, oraz na możliwość ataku USA na Iran,” (z którym Syria ma pakt wspólnej obrony).
Izrael chce dyktować warunki pokoju w oparciu o USA i nie chce oddać Syrii nielegalnie okupowanych terenów. Na razie wizyta Carter’a podniosła Arabów na duchu, ale nie miała wpływu na Bush’a, posłusznego lobby Izraela, ani na radykalnego Likudnika, premiera Olmert’a.
Carter naraża swoje życie w imię sprawiedliwego pokoju. Argument ten nie wiele obchodzi ani rząd USA ani Izraela. Carter, jeżeli dożyje, to pewnie opisze swoje wrażenia o Bliskim Wschodzie przez 30 lat, od czasu, kiedy był wybrany prezydentem USA, po punkcie zwrotnym, jakim była interwencja Kissingera, na korzyść Izraela z 1973 roku. Wtedy, Kissinger groził pogotowiem nuklearnym sił USA, przeciwko Sowietom i przeważył szalę na korzyść Izraela.
Kissinger skłócił wtedy Syrię i Egipt oraz wywołał rozruchy Kurdów przeciwko Saddam’owi Hussein’owi, tak żeby Irak nie mógł pomagać Syrii. W 1976 roku, Sowiety hamowały poczynania USA na korzyść Izraela, w obronie swoich podopiecznych Arabów. Obecnie USA ma bardziej wolną rękę, mimo tego, że prezydent Mahmud Ahadinedżad w Teheranie, nie podporządkowuje się wobec Waszyngtonu.
Carter jako 39ty prezydent USA działał odważnie z pomocą Zbigniewa Brzezińskiego. Obecnie jako człowiek prywatny, stary i chory, nie ma on wpływu ani na rząd Bush’a, ani McCain’a, jeżeli ten ostatni wygra wybory. Następne wybory prezydenckie w USA będą w 2013 roku, kiedy Carter będzie miał 89 lat.
W czasie inwazji Sowietów na Afganistan w 1979 roku, Carter ogłosił swoją doktrynę obrony interesów USA w Zatoce Perskiej. Obecnie jako były prezydent, Carter nie może formułować żadnych doktryn polityki zagranicznej USA. Może on podnosić na duchu Arabów, podczas gdy rząd w Waszyngtonie działa według instrukcji lobby Izraela, oraz woli Likudników, którzy wywodzą się z „Bajtaru,” faszystów żydowskich w przedwojennej Polsce.
: texts
texts -> Od Teharanu zależy zawieszenie broni w Libanie? Iwo Cyprian Pogonowski
texts -> M. A. Khan jest nazywany „ojcem bomby nuklearnej Pakistanu," jako szef dtd (Dirsctorate of Technical Develpment), który od 1983 do 1990 roku przeprowadził 24 „zimne elektroniczne testy bez eksplozji" rozmaitych
texts -> Fiasko systemu obrony anty-balistycznej? Iwo Cyprian Pogonowski
texts -> Gdzie jest najbliższa przychodnia/ pediatra
texts -> Poprawny Kandydat na Prezydenta John McCain Iwo Cyprian Pogonowski
texts -> Republique du burundi cabinet du president
texts -> Prof. Iwo Cyprian Pogonowski Przetargi o zeznania w sprawach kryminalnych w usa
texts -> Saibaba of shirdi • a god! SAI BABA OF SHIRDI a god!
texts -> Islam zwycięża w wyborach demokratycznych Iwo Cyprian Pogonowski
texts -> Federalizacja Iraku?




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna