Piekło było już prawie całkiem zapełnione



Pobieranie 5.34 Kb.
Data06.05.2016
Rozmiar5.34 Kb.
Piekło było już prawie całkiem zapełnione
a przed jego bramą oczekiwało jeszcze na wejście wiele osób. 
Diabeł nie miał innego rozwiązania sytuacji 
jak tylko zablokować drzwi przed nowymi kandydatami.
- Pozostało tylko jedno miejsce, i jak się rozumie, może je zając tylko ktoś z was
kto był największym grzesznikiem, powiedział.
- Czy jest wśród zgromadzonych jakiś zawodowy morderca?, zapytał.
Ale nie słysząc pozytywnej odpowiedzi, zmuszony był przystąpić do egzaminowania 
wszystkich stojących w kolejce grzeszników.
W pewnym momencie swój wzrok skierował na jednego z nich
który umknął wcześniej jego uwadze.
- A ty, co zrobiłeś?, zapytał go.
- Nic. Jestem uczciwym człowiekiem a znalazłem się tutaj jedynie przez przypadek.
- Niemożliwe. Musiałeś jednak coś zawinić.
- Tak. To prawda, powiedział zmartwiony człowiek 
- starałem się być zawsze jak najdalej od grzechu. 
Widziałem jak jedni krzywdzili drugich ale sam nie brałem w tym udziału. 
Widziałem dzieci umierające z głodu i sprzedawane 
a najsłabsze z nich traktowano jak śmieci. 
Byłem świadkiem, jak ludzie czynili sobie wzajemne świństwa i oskarżali się. 
Jedynie ja wolny byłem od pokus i nic nie czyniłem. Nigdy.
- Naprawdę nigdy?, zapytał z niedowierzaniem diabeł 
- Czy to rzeczywiście prawda, że widziałeś to wszystko na swoje własne oczy?.
- Jak najbardziej!.
- I naprawdę nic nie zrobiłeś? - powtórzył jeszcze raz diabeł.
- Absolutnie nic!- Diabeł zaśmiał się ze zdziwienia: 
- Wejdź, mój przyjacielu. Ostatnie wolne miejsce należy do ciebie!

***
Pewien święty, przechodząc kiedyś przez miasto, 


spotkał dziewczynkę w podartym ubranku, który prosiła o jałmużnę. 
Zwrócił się wtedy do Boga: - Panie, dlaczego pozwalasz na coś takiego? 
Proszę Cię, zrób coś.
Wieczorem w dzienniku telewizyjnym zobaczył mordujących się ludzi, 
oczy konających dzieci i ich biedne wycieńczone ciała. 
I znów zwrócił się do Boga: - Panie, zobacz ile biedy. Zrób coś!
Nocą, święty człowiek usłyszał głos Pana, który mówił: 
- Zrobiłem już coś: stworzyłem ciebie!




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna