Pismo uczniów Szkoły Podstawowej I Gimnazjum w Kajetanowie nr. 1 27 maja 2008 R. Startujemy!



Pobieranie 37.03 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar37.03 Kb.


Pismo uczniów Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Kajetanowie NR. 1 27 maja 2008 R.


STARTUJEMY!

Witajcie Drodzy Czytelnicy! Po długich tygodniach przygotowań, rusza pismo uczniów Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Kajetanowie. Będzie się nazywało „Niezbędnik Szkolny”.
To pismo dla Was i o Was. Kim jesteśmy? Należymy do Koła Młodego Dziennikarza, które działa w naszej szkole od września 2007 r. Naszą redakcję tworzą uczennice Luiza Salwik, Kasia Sobierajska, Ania Pastuszko, Weronika Sarek, Ola Jaros. Sztuki dziennikarstwa uczy nas Pani Katarzyna Dobrowolska, nauczyciel historii.

W „Niezbędniku Szkolnym” znajdziecie relacje z wydarzeń z życia naszej szkoły. Nasi dziennikarze będą dla Was przeprowadzać ciekawe wywiady. W naszym piśmie chcemy prezentować także fachowe porady na różne pytania, które Was nurtują. Będzie także kącik z pasją. Nie zabraknie oczywiście tego, co lubicie - humoru z zeszytów szkolnych. W recenzjach nasi dziennikarze poradzą Wam jaką książkę warto przeczytać i jaki film zobaczyć.

Zapraszamy Was do dzielenia się z nami Waszymi opiniami i komentarzami. W pierwszym numerze pisma prezentujemy m.in. wywiad z Panem Dyrektorem oraz relację ze spotkania z Panem Henrykiem Pawelcem – bohaterem i żołnierzem Armii Krajowej, który odwiedził naszą szkołę.
Zapraszamy Wszystkich Czytelników do lektury!
Redakcja „Niezbędnika Szkolnego”
NASZA ROZMOWA

To pierwszy z serii wywiadów z nauczycielami naszej szkoły

w szkolnym piśmie. W pierwszym numerze prezentujemy wywiad z Panem Dyrektorem mgr Stanisławem Wójcikiem. Z rozmowy dowiecie się o uroku dawnej szkoły, wagarach, wielkich pasjach i …zakochaniu.
Panie Dyrektorze pamięta Pan jeszcze dawniej szkoły czar?

Doskonale, choć to inna epoka. To była siedmioletnia szkoła w Rakowie. Naukę zakończyłem w 1963 roku. Było dużo nauki, w szkole spędzaliśmy niemal całe dni. Do dziś wspominam z sentymentem nauczyciela historii Pana Antoniego Bernata. Nauczyciel z powołania, po tajnym nauczaniu za czasów okupacji. Pogłębiał moje zainteresowania historyczne.


Czyli pasja historyczna zaczęła się już w szkole podstawowej?

Tak, dzięki mojemu ojcu. W domu było sporo książek, najbardziej lubiłem czytać te historyczne. Rozczytywałem się wówczas w literaturze o powstaniu styczniowym, sporo też znajdowałem ciekawych książek w szkolnej bibliotece.


A dyscyplina?

Była i to duża. Pani kierowniczka Urbańska trzymała dyscyplinę. Oczywiście rozrabialiśmy jak to dzieci. Na wagary dopiero zacząłem chodzić w Liceum Pedagogicznym. Uczyłem się w Bliżynie, koło Skarżyska Kamiennej. Mieszkałem w internacie. Koleżanki, koledzy… Na wagary chodziliśmy na Świnią Górę koło Szałasu. Szło się rano, wracało się na obiad.


Pierwsza sympatia

Basia. Spotykaliśmy się rok czasu. Nie piła, nie paliła, tak jak ja. Byłem oczywiście oczarowany jej urodą.


Od razu rozpoczął Pan pracę w szkolnictwie?

Pracowałem na pełnych obrotach. Uczyłem historii biologii, śpiewu w-fu, prac ręcznych. 31 godzin w pracy tygodniowo! Oprócz tego działem społecznie. Byłem instruktorem ZHP, działaczem powiatowym Związku Młodzieży Wiejskiej.



Po drodze była także przygoda z wojskiem ...
Zdałem do Wyższej Szkoły Oficerskiej Służb Kwatermistrzowskich w Poznaniu. Ale wtedy już wiedziałem, że to nie dla mnie. Cały ten dryl wojskowy. ..
Najwspanialsze lata młodości to…

Oczywiście studia na Uniwersytecie Jagiellońskim i pobyt w Krakowie. To były lata 1971-1976. Mieszkałem w „Żaku” - najstarszym akademiku. Byłem studentem, ale także pracowałem, chodziłem dużo po górach.


Studia się skończyły i Pan zaczął nowy rozdział w życiu.

Niedługo po studiach rozpocząłem pracę w Urzędzie Wojewódzkim, która trwała do 1982 roku. W międzyczasie uczyłem w różnych znanych kieleckich liceach. Potem przyszedł czas na szkoły w Masłowie i Wiśniówce. W 1989 roku przyszedłem do Szkoły w Kajetanowie i tak to trwa już prawie dziewiętnaście lat. O mojej pracy tu, mogą się wypowiedzieć najlepiej Ci,

z którymi pracuję.
Przez ten czas zmieniło się bardzo dużo. Szkoła, jej otoczenie, ale też chyba uczniowie. Niedługo nasza szkoła będzie obchodziła jubileusz 50-lecia istnienia. Chcemy wybrać dla niej patrona. Czy ma Pan już swoje typy?
Z racji tego, że pracowałem i byłem jednym z budowniczych szkoły w Mąchocicach, bliska jest mi postać Stefana Żeromskiego. Osobiście bardziej jednak skłaniam się do żołnierzy IV Pułku Armii Krajowej. To ludzie z naszego terenu, którzy tu walczyli i umierali za Ojczyznę. Jesteśmy im to winni. Ostatecznie jednak zadecydują rodzice i uczniowie.
- Panie Dyrektorze, dziękujemy bardzo za rozmowę.




W dniach 1- 6 kwietnia nasza szkoła zorganizowała szkolną kwestę na leczenie naszej koleżanki Kasi z klasy V. Pieniądze to puszek zbierali uczniowie klasy V. Do naszej akcji przyłączyli się chętnie uczniowie, rodzice oraz parafianie par. Wiśniówka.

Za udział w akcji Wszystkim bardzo dziękujemy.


Drugiego kwietnia nasi uczniowie ze szkoły podstawowej wywalczyli pierwsze miejsce w Gminnym Turnieju Gier i Zabaw Sportowych w Zagnańsku. Zwycięzcom serdecznie gratulujemy !

Drugiego kwietnia obchodziliśmy 3 rocznicę śmierci Papieża Jana Pawła II. Uczniowie klasy III gimnazjum przygotowali pod kierunkiem pani katechetki Marii Olszewskiej apel połączony ze wspomnieniami nauczania papieskiego. Nasze spotkanie zakończyła ulubiona Papieża „Barka”.
Dzień Ziemi w kolorach

29 kwietnia w naszej szkole obchodziliśmy Dzień Ziemi. Z tej okazji uczniowie klasy V i VI, pod kierunkiem Pani Joanny Ksel i Pani Krystyny Śliwy, przygotowali okolicznościowy program, który miał na celu promocję wśród młodego pokolenia ekologicznych zachowań. Uczniowie zaprezentowali między innymi ekologiczną modę, a wszyscy zgromadzeni na sali gimnastycznej mogli wystartować w quizie z dziedziny ochrony środowiska. Dowiedzieliśmy się jak dbać o naszą planetę, oszczędzać energię i segregować śmieci. Taka wiedza z pewnością nam się przyda w naszym codziennym życiu.



Spotkanie z żołnierzem AK Henrykiem Pawelcem
Służyliśmy Polsce
Żołnierz Armii Krajowej z Oddziału „Wybranieccy” odznaczony Orderem Virtutti Militari - Pan Henryk Pawelec ze Wzdołu Rządowego od piętnastu lat odwiedza wiele szkół, by dzielić się swoim bogatym doświadczeniem i historią życia z młodym pokoleniem.
To niezapomniane lekcje historii. W jednej z takich lekcji pt. „Historia łączy pokolenia” wzięli udział także nasi uczniowie z Gronem Pedagogicznym na początku bieżącego roku. Henryk Pawelec przyjechał na zaproszenie Pana Dyrektora i długo opowiadał uczniom o brawurowych akcjach żołnierzy AK, życiu partyzanckim wielkiej tęsknocie za krajem podczas 47 lat emigracji.
Po krótkim okolicznościowym programie słowno-muzycznym, przypominającym czasy okupacji i bohaterstwo żołnierzy, przygotowanym pod kierunkiem: Pani mgr Aliny Lewandowskiej, Pani mgr Ani Pawlik, Pani mgr Eweliny Wolder, Pani mgr Katarzyny Dobrowolskiej, naszego Gościa powitał Pan Dyrektor.

Uczniowie zadawali naszemu Gościowi pytania, dotyczące walk partyzanckich, jego pobytu we Włoszech i służby u generała Andersa, jak i długiego pobytu w Anglii i działań wśród Polonii.

Henryk Pawelec w czasie wojny był współzałożycielem Oddziału AK „Wybranieccy”. Działał w zwiadzie konnym pod pseudonimem „Andrzej”. Dowodził działaniami dywersyjnymi m.in. brawurową akcją pod Kajetanowem (Wiązała się ona z przechwyceniem dokumentacji obrony niemieckiej, dotyczącej całego odcinka frontu. Dostał za tę akcję Krzyż Walecznych) oraz likwidacją szpicla Witeka. Najmłodszym spodobała się historia o niezwykłym partyzancie - psie Miśku, który dzielnie walczył razem z żołnierzami. Był największym przyjacielem Pana Henryka Pawelca.

„Wybranieccy” pośpieszyli także na pomoc walczącej Warszawie w sierpniu 1944 r., choć ostatecznie po dwudniowej bitwie z Niemcami na przedpolach musieli zawrócić.

Po zakończeniu walk, kiedy weszli bolszewicy oddział musiał rozwiązać się. Nadeszła władza komunistyczna. Bezpieka rozpoczęła masowe aresztowania żołnierzy AK. - To były straszne czasy. Zdawało się, że pięcioletnia walka była na nic – wspominał z rozgoryczeniem. Pan Pawelec był ostatnim dowódcą oddziału „Nie” w Górach Świętokrzyskich.

Opuścił kraj i dostał się do II Korpusu generała Andersa we Włoszech, gdzie działał w Batalionie Komandosów. Po rozwiązaniu Korpusu udał się na emigrację do Anglii. – To były ciężkie czasy. Zatrudnialiśmy się w kopalniach, pracowaliśmy przy wykopach rowów – wspominał.

- Co roku myśleliśmy, że wrócimy do Polski. Ale prawie nikt z nas nie wrócił. Wszyscy moi koledzy, z którymi walczyłem, leżą na cmentarzach w różnych częściach świata – mówił ze smutkiem w głosie.

Przez 47 lata razem z żoną Zbyszką, która poznał w Anglii i dwójką dzieci, mieszkał na emigracji. Jednak wciąż marzył o powrocie. Mógł jednak odwiedzić wszystkie kraje, oprócz Polski. Jego dzieci uczyły się historii Polski w sobotniej szkole polonijnej, dzięki temu poznały ojczyznę rodziców.

Pan Henryk Pawelec, mimo że jest w podeszłym wieku, wciąż jest pełen werwy. Jego marzenie – Na razie chcę dożyć do stu i pomyślę co dalej – mówił z uśmiechem.

Zapytany o moment odznaczenia Orderem Virtutti Militari opowiedział: - Generał Bór-Komorowski wyjął własny Order i zawiesił mi go na szyi. Niedawno zdałem sobie sprawę, że jestem jednym niewielu odznaczonych przez Naczelnego Wodza.


Fot. K.D. Kwiaty dla naszego Gościa

Pod koniec spotkania Henryk Pawelec apelował do uczniów.

-Nie trzeba mówić dużo mówić o patriotyzmie. Po prostu pracujecie dla Polski, służcie rodzinie, szkole, krajowi. Zachęcał uczniów do pogłębiania wiedzy na temat historii swojej małej ojczyzny. - Wracajcie do korzeni!– zachęcał.

Pan Henryk Pawelec obiecał naszym uczniom rajd po miejscach pamięci i walk ,których świadkiem były w czasie wojny nasze piękne Góry Świętokrzyskie. Przypomniał, że na Wykusie został pochowany pułkownik „Nurt” dowódca 2 Pułku AK, Jego urnę z prochami przywiózł Pan Henryk Pawelec.

Przekazał zdjęcia z pogrzebu płk „Nurta” do naszej szkolnej biblioteki.

Na zakończenie Pan Dyrektor podziękował Panu Pawelcowi za spotkanie, a uczniowie wręczyli naszemu Gościowi kwiaty.



Kasia Sobierajska, Ola Jaros, Weronika Sarek, Luzia Salwik

pod kierunkiem Pani Katarzyny Dobrowolskiej
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Biega, krzyczy pan Hilary Kto mi poda okulary?

* Kobieta miała mały pokoik na gruszce, w którym wychowywała sześcioro dzieci.

* Mam przeczytać książkę pt. "Opił w rosole"

* Na chwilę straciłem nieprzytomność.

* Zginął pies z czarnym ogonem, do którego przywiązana była chora osoba.

* Siedząc na ławce padał deszcz.

* Prus chcąc scharakteryzować Ślimaka, uwypuklił mu żonę.

* Tej jesieni widziałem klucz odlatujących żyraf.

* Kopernik był akrobatą bo napisał dzieło o obrotach.

* Karczmy przy drogach były budowane po to, że gdy koń się zmęczył to zajeżdżał do nich, zjadł, wypił, przespał się trochę i wyruszał znów w drogę.



Szkolny dowcip

Pani kazała wytłumaczyć uczniom skrót RP . Waldek napisał Reprezentacja Polski. No cóż, Euro 2008 już za pasem :)




Bliżej mitologii

Kilkudziesięciu uczniów wzięło udział w I Gminnym Konkursie Mitologicznym pt.: ,,Mity ożywają dzięki wyobraźni". Z naszej szkoły w konkursie uczestniczyło 14 uczniów. Uczestnicy konkursu zebrani w szkole w Samsonowie 6 maja zmagali się w dwóch konkurencjach. Test z wiedzy wymagał znajomości wielu informacji – W jaki sposób Prometeusz podpadł Zeusowi?, Czego nauczył Dionizos ludzi? itp. Dramatyczne scenki mitologiczne, prezentowane przez uczniów, przeniosły nas w świat odległego antyku. Zobaczyliśmy krótką historię Wojny Trojańskiej, mit o Demeter i Korze. Nasze uczennice z SP zaprezentowały mit o Prometeuszu. Największym uznaniem cieszyła się współczesna wersja o Atenie i Arachne. Zabawny scenariusz. połączony z dobrą grą aktorską, napotkał jednak na konkurencję ekipy z gimnazjum, która zdobyła główna nagrodę.

Nasi uczniowie pokazali tradycyjna wersję mitu o Demeter i Korze. Wszyscy zagrali przekonująco, w rolę Demeter wcieliła się Luiza Salwik, a Korę zagrała Ania Marcisz. W kategorii szkół podstawowych zajęli uczniowie z Szałasu. Nasz redakcyjny zespół również miała swoje osiągnięcia. Weronika Sarek z klasy 6 zdobyła II miejsce w konkursie z wiedzy, a Asia Sobierajska zdobyła III nagrodę. W opinii naszych uczniów test z wiedzy nie sprawiał większych kłopotów. Samo przygotowanie do konkursu rozbudziło ich ciekawość mitologią i kulturą antyczną.

Fot. K.D. Laureaci z Samsonowa, Szałasu, Kajetanowa po rozdaniu nagród

Wydarzyło się
Konkurs „Myślę, więc jestem”
Gminny Konkurs Logicznego Myślenia dla Gimnazjalistów „Myślę, więc jestem” odbył się 15 kwietnia br. w naszej szkole. Zadania dla uczestników konkursu przygotowała Pani mgr Stanisława Skowera – nauczyciel matematyki. Zwyciężył uczeń z klasy II gimnazjum Piotr Dworak. Został „najlepszym myślicielem w gminie Zagnańsk”. W konkursie wzięło udział 60 uczniów. Najlepsze szkolne drużyny otrzymały puchary dla szkoły. Wśród drużyn najlepiej wypadła drużyna z Tumlina.
Red.
Warto czytać książki
IV Konkurs Czytelniczy dla uczniów szkoły podstawowej odbył się w naszej szkole 16 maja bieżącego roku. Tematem tegorocznego konkursu była twórczość brytyjskiej pisarki E.F. Burnett oraz francuskiego bajkopisarza Charles’a Perrault.
Pierwszą nagrodę zdobyła Grażynka Skowera uczennica klasy V z naszej szkoły. Uzyskała 75 punktów. Drugie miejsce zajęła Julia Domagała z Tumlina - 68 punktów. Trzecie miejsce – Magdalena Rutkiewicz z Szałasu 67, 5 punktów.

W konkursie wzięli udział uczniowie z 7 szkół z terenu gminy Zagnańsk. Konkurs przygotowały Pani mgr Alina Lewandowska, Pani mgr Joanna Kołodziejczyk.


Red.

Podejrzeć leśne zwierzęta


Dnia 3.06.08 r. klasa I z Panią Wychowawczynią Joanną Kołodziejczyk na zaproszenie pana leśniczego Roberta Jarosa wybrała się z wizytą do leśniczówki Adamów. Dzieci wysłuchały wielu ciekawostek na temat życia leśnych zwierząt, rozpoznawały drzewa, podglądały zachowania dzików i saren.

Dowiedziały się o tym jaką ważną rolę w życiu spełnia las. Spotkanie zakończyło się ogniskiem z kiełbaskami i konkursem na temat wiedzy o lesie. Dzieci otrzymały pamiątkowe drewniane zwierzątka, które sprawiły im wielką radość. Wszycy długo wspominali wycieczkę znadzieją, że będą mogli ponownie odwiedzić Adamów za rok.


Mgr. Joanna Kołodziejczyk








©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna