Podziękowania



Pobieranie 0.64 Mb.
Strona16/17
Data07.05.2016
Rozmiar0.64 Mb.
1   ...   9   10   11   12   13   14   15   16   17

W wypadku dziecka rocznego wolno zwiększyć ilość mleka kosztem wody. Po ukończeniu przez dziecko 18 miesięcy można zacząć wprowadzać ogólne zasady żywienia niskowęglowodano-wego. Udział kaloryczny węglowodanów nie powinien przekraczać 15%, a dziecko powinno zjadać najwyżej jeden niewielki owoc dziennie.

Liczne problemy, z którymi muszą się borykać rodzice małych dzieci, wynikają z niewłaściwego karmienia. Skrobia w jakiejkolwiek formie, mąki czy semoliny1, jest w pożywieniu niemowląt dodatkiem zupełnie nienaturalnym i prowadzi do bólów brzucha. Dziecko płacze, rodzina nie może spać, a każda próba uregulowania trybu życia załamuje się już na samym początku.

Producenci odżywek dla dzieci wiedzą doskonale, że ich mieszanki mleczne winny charakteryzować się składem najbardziej zbliżonym do składu mleka kobiety, a końcowa mieszanka nie powinna zawierać więcej niż 7% węglowodanów. Jednakże rodzice często wybieraj ą produkty słodsze lub zawierające owoce, czyli właśnie te pokarmy, które stymuluj ą napredukcję insuliny i mogą prowadzić do różnych chorób. Następnym razem, gdy będziesz w sklepie, przyjrzyj się dobrze składnikom produktów spożywczych dla dzieci. Zaskoczy cię, jak wiele zawierają węglowodanów.

To do obowiązków rodziców należy zwalczać złe nawyki żywieniowe, gdziekolwiek to tylko możliwe, a obowiązki te zaczynają. się z chwilą, gdy dziecko przychodzi na świat. Podwaliny każdej choroby węglowodanowej - otyłości, cukrzycy, zaburzeń hormonalnych i arteriosklerozy - powstają w życiu płodowym, albo przynajmniej we wczesnym okresie życia. Osoby, które w dzieciństwie nie jadły zbyt dużo węglowodanów, są mniej zagrożone w życiu dorosłym.

Zbyt często słyszy się stwierdzenie "słodycze to jedyna rzecz, jaką moje dziecko naprawdę lubi". Ale pamiętajmy, że żadne dziecko nie rodzi się z apetytem na chleb, słodzone chrupki, ciasta, makarony, cukierki, owoce i słodkie napoje. Dzieci dostająje od starszych, zwykle od kochających rodziców, ale to właśnie te pierwsze poczęstunki są początkiem długotrwałego uzależnienia, które może wywołać najrozmaitsze komplikacje zdrowotne. Zanim się obejrzysz, twoja pociecha będzie pogryzać różne produkty, nie przynoszące mu korzyści.

ILE WYSTARCZY

Ludzka trzustka wytwarza diastazę, enzym rozkładający skrobię, co oznacza, że nasz organizm jest przygotowany na konfrontację z pewną ilością węglowodanów. Powstaje tylko pytanie: na jaką?

Wróćmy do składu matczynego mleka: z jego siedmioma procentami węglowodanów (laktozy), 1-2% białka i ok. 4% tłuszczu. Widać wprawdzie, że udział kaloryczny węglowodanów wynosi ok. 40%, ale ważne, by nie mylić laktozy (cukru mlekowego) z dekstrozą (cukrem ze skrobi), a żywieniowych potrzeb dziecka z potrzebami osoby dorosłej. Dorosły, który wymagałby 2500 ka-

249


248

lorii dziennie i chciałby te potrzeby zaspokoić odpowiednią ilością mleka kobiety, pobierałby dziennie 270 g węglowodanów (22,5 jednostki chlebowej), które dawałyby 1100 kalorii. Ale skład mleka kobiecego nie jest odpowiedni dla żywienia dorosłych. Ten pokarm jest przeznaczony dla niemowląt, u których stosunek powierzchni ciała do jego masy jest niekorzystny i stanowi raczej wspomnienie czasów, gdy istoty żywe dopiero ewoluowały w kierunku ciepłokrwistości.

W "epoce przedinsulinowej" ilość węglowodanów dopuszczalną dla diabetyków oszacowano na 72 g. Prosty przypadek cukrzycy reaguje dobrze na taką dawkę, a dalsze ograniczenia nie przynoszą żadnych dodatkowych korzyści (może poza szybszym spadkiem wagi). Niższa ilość węglowodanów zwykle nie jest korzystna, być może dlatego, że pewną ilość cukru organizm pobiera z pokarmu, a resztę wytwarza w procesie przemiany białek i kwasów tłuszczowych.

Gdyby skalkulować potrzeby mózgu, który wymaga najwięcej węglowodanów, oraz innych narządów, otrzymamy wynik równy 9,4 gramom węglowodanów na godzinę. W czasie potrzebnym do strawienia trzech posiłków (osiem godzin) daje to liczbę bliską 72 gramów. Oznacza to, że powinno się jadać tylko tyle węglowodanów, ile można całkowicie strawić. Nadmiar jest szkodliwy, ponieważ musi zostać z pomocą insuliny przetworzony w tłuszcz, a co za tym idzie, wywołuje hiperinsulinizm, główną przyczynę wielu współczesnych chorób. Pamiętajmy, że wszelki nadmiar cukru - a więc cukier, który nie został zużyty - musi zostać odłożony w tkance zapasowej, a proces ten wymaga energii. Być może z tego właśnie powodu po posiłku wysokowęglowodanowym ludzie czują charakterystyczne znużenie. Organizm jest zmęczony, ponieważ zużywa energię, której potrzebuje do zmagazynowania nadmiaru cukru. Ludzie unikający dań węglowodanowych nie doświadczają zaraz po jedzeniu wspomnianego "znęcenia".

Owe 70-80 gramów węglowodanów to "rozważna dieta" w najczystszym tego słowa znaczeniu, która stanowi kompromis

między "normalną" dietą bogatą w węglowodany a pełną abstynencją węglowodanową. Przy diecie niskowęglowodanowej nie odczuwa się głodu, nie obserwuje się też żadnych reakcji stresowych.

CZEGO SIĘ SPODZIEWAĆ

Lekarz, który zamierza przepisać dietę niskowęglowodanową, albo osoba, decydująca się j ą rozpocząć, muszą pamiętać, że faktyczne szkody wynikłe z powodu nadmiaru węglowodanów nie są odwracalne. Istnieje duża różnica między zastosowaniem diety niskowęglowodanowej we wczesnym wieku a wdrażaniem jej u osób starszych, w wieku 40, 60 czy 80 lat.

Można to porównać do przesadzania drzew: inaczej się przesadza sadzonkę, do tego ze sporą ilością ziemi wokół korzeni, niż dojrzałe drzewo, którego korzenie - przynajmniej niektóre - trzeba poodcinać. W wypadku przenosin dużego drzewa wszystko jest możliwe: może stracić liście, albo też w ogóle nie wytrzymać przeprowadzki.

Podobną sytuację mamy, gdy dietę niskowęglowodanową zastosuje osoba dorosła lub wiekowa. Ich metabolizm od dawna przywykł do dużych ilości cukrowców i jakoś sobie z nimi radził, zwykle wynajdując osobliwe sposoby regulacji. Także ich jelita przywykły do cukru i mąki. Zupełna rezygnacja z węglowodanów może postawić organizm w obliczu nowych, odmiennych problemów. Nagle wypracowane przez lata sposoby na nadmiar węglowodanów stają się zbyteczne; trzeba za to radzić sobie z większą ilością tłuszczu i białka.

W następnych podrozdziałach opiszemy pewne reakcje spotykane u ludzi, którzy zastosowali dietę niskowęglowodanową. Obserwacje te zostały poczynione w ciągu wielu lat na tysiącach osób.

250


251

Utrata apetytu

Po rozpoczęciu diety nisko węglowodanowej pacjenci otyli w zasadzie nie odczuwają żadnych negatywnych skutków. Zazwyczaj dopisuje im apetyt, a do tego są zadowoleni, bo chudną, mimo że jedzą dużo. Osoby nadmiernie szczupłe prawie zawsze na początku tracą od 1,5 do 3 kilogramów, później jednak przybierają na wadze. Często już po krótkim czasie tracą apetyt, a czasem rozwija się u nich wstręt do jedzenia, szczególnie mięsa. Utrzymanie ich przy diecie wymaga sporej siły przekonywania; jeśli chcą zrezygnować, powinni wiedzieć, że organizm przywyknie do małych doz węglowodanów, a wtedy czekają ich rozmaite korzyści. Pamiętaj, że przestawienie organizmu na spalanie i po-żytkowanie tłuszczu poprzez ograniczenie węglowodanów przypomina odstawienie narkotyku, od którego jesteśmy uzależnieni. W końcu nastąpi powrót do zdrowia, ale droga do celu jest bardzo trudna.

W wypadku niektórych szczupłych ludzi pozostałością "czasów węglowodanowych" nie jest wcale większy apetyt (jak u otyłych), ale raczej jego brak. Dieta niskowęglowodanowa kładzie kres hiperinsulinizmowi, a to usuwa ostatnią przyczynę, dla której osoby wychudzone w ogóle jedzą: ich hipoglikemię. Ogólnie rzecz ujmując ludzie chudzi jedzą z powodu niskiego poziomu cukry we krwi, a nie dlatego, że są głodni.

Ważne, aby ludzie ci wiedzieli zawczasu, że zmiana może być trudna; dzięki temu nie będą mieli wrażenia, iż to dieta nie dla nich. W rzeczywistości bowiem skorzystają na niej nawet bardziej niż innni pacjenci. Mieliśmy do czynienia z setkami takich sytuacji: krańcowo wychudzeni ludzie zmieniali się w zadowolone, mocno zbudowane osoby o normalnej wadze.

Wspomnieliśmy już wcześniej, że postępowanie nazbyt radykalne jest nierozsądne. Ograniczenie się do 5-6 jednostek chlebowych, odpowiadających 60-72 gramom czystych węglowodanów, stanowi wyjście idealne i najszybciej uwalnia pacjenta od dolegliwości żołądkowo-jelitowych (zgagi, wzdęcia, biegunki, zapalenia okrężnicy). To zrozumiałe, że najlepiej współpracują z lekarzem pacjenci, którzy widzą poprawę. W wypadku osób starszych (powyżej 45 roku życia) należy w czasie zmiany zachować dodatkowe środki ostrożności.

Skrzepy

Tłuszcz zwierzęcy, który zawiera dużą ilość nasyconych kwasów tłuszczowych, wywiera szczególny skutek na krzepliwość. Wydaje się, że z jednej strony wiąże się to z zapotrzebowaniem na heparynę (białko, które hamuje krzepnięcie krwi) i, z drugiej strony, wydzielaniem enzymów umożliwiających krzepnięcie. Przypadki za-krzepicy zdarzające się przy zbyt nagłym przejściu do diety nisko-węglowodanowej bywaj ą związane ze stanem przegłodzenia. Może się w nim znaleźć organizm łaknący węglowodanów, do których nawykł, a otrzymujący tłuszcz i mięso, z którymi nie nauczył się jeszcze sobie radzić i których nagle zaczął dostawać zbyt dużo.



Często zakrzepica pojawia się w sytuacjach stresowych. Na przykład, tendencja do zakrzepicy pojawia się po operacjach chirurgicznych, po urodzeniu dziecka, przy krańcowym wyczerpaniu fizycznym. Podobnym stresem dla organizmu może się okazać przejście do genetycznie uzasadnionej diety z dużą ilością tłuszczu i białka. A im bardziej radykalna zmiana, tym silniejszy stres.

Osoby, które ograniczą dzienny kaloryczny udział węglowodanów z, załóżmy, 40% do 72 gramów (czyli maks. 10-20%), doświadczą mniej szych problemów niż te, u których udział ten wynosił 80%. To samo tyczy się wieku i stanu zdrowia. Ponieważ osoby, które jadły przede wszystkim węglowodany, maj ą najpoważniejsze problemy zdrowotne, zatem również one mogą oczekiwać znacznych powikłań w czasie przestawiania się na nowy tryb odżywiania. Pod tym względem przypomina to bardzo sytuację narkomana nawykłego do dużych dawek środka uzależniającego.

253

252


Na początku lat 70. XX wieku doktor Robert Atkins został oskarżony o to, że swą niskowęglowodanową dietą spowodował u kilku chorych atak serca. Został nawet wezwany z tego powodu na przesłuchanie w Senacie. W zasadzie dieta Atkinsa pokrywała się z zalecaną przez nas; jednakże jego sposób postępowania był znacznie bardziej radykalny: Atkins zalecał rozpoczęcie leczenia od całkowitego wyeliminowania węglowodanów i pozwalał na ograniczenie tego rygoru dopiero nieco później. My natomiast nigdy nie sugerujemy zejścia poniżej sześciu jednostek chlebowych, przy czym na początku restrykcje są jeszcze mniejsze. Nie mamy żadnych danych na temat liczby ataków serca, które wywołały modne kilka lat temu diety zero-kaloryczne. Wiemy natomiast dobrze, że każda nagła zmiana zwiększa tendencję do krzepnięcia krwi, a to z kolei może wywoływać zakrzep w jakimś uszkodzonym miejscu układu krążenia, a następnie doprowadzić do katastrofy. Nasz program jest o wiele bezpieczniejszy i skuteczniejszy. Możemy to stwierdzić z pełnym przekonaniem, ponieważ został oparty na analizie danych pochodzących od tysięcy pacjentów leczonych przez doktora Lutza począwszy od końca lat 50. XX wieku.

Można by oczywiście osoby, które wiek lokuje w grupie podwyższonego ryzyka ataku serca (czyli mężczyzn powyżej 50 roku życia i kobiety po sześćdziesiątce), wykluczyć z planu leczenia dietą niskowęglowodanową. Taki krok wcale jednak nie byłby dla nich korzystny, ponieważ zamykałby drogę do gruntownego wyleczenia choroby. Tylko dieta niskowęglowodanową jest w stanie opanować postęp arterio sklerozy, a tym samym zmniejszyć ryzyko ataku serca.

Ludzie z nadwagą z powodu siedzącego trybu życia, chorzy na cukrzycę, nadciśnieniowcy lub osoby z chorobą serca powinni przechodzić do diety niskowęglowodanowej stopniowo, na przykład zaczynając od 9 jednostek chlebowych i nie próbować osiągnąć pożądanej granicy 6 jednostek przed upływem kilku miesięcy. Jeśli cierpisz na którąkolwiek z wymienionych wyżej dolegliwości, to zdecydowanie zalecamy, byś omówił ze swym lekarzem swą decyzję przejścia na dietę niskowęglowodanową. Myślą przewodnią waszej rozmowy powinna być chęć współpracy i wspólnego monitorowania wyników. W czasie owego przejścia mogą się okazać konieczne pewne leki, na przykład zmniejszające lepkość krwi, jak aspiryna czy kumaryna. Jeśli przyjmujesz środki obniżające ilość cholesterolu we krwi, to z czasem, w miarę jak twoje zdrowie zacznie się poprawiać, stwierdzisz zapewne, że możesz powoli redukować ich ilość. Leki te zresztą nie są zbyt użyteczne, zwłaszcza że niski poziom cholesterolu nie mówi nic o kondycji serca, a poza tym zmniejszaj ą też poziom koenzymu Q10.

Niestety, stan niektórych pacjentów doszedł do punktu, z którego nie ma już powrotu: grozi im atak serca, nawet gdy nic nie robią. Kiedy jednak próbują jakoś temu zaradzić, ryzykują atak serca w wyniku skutków ubocznych leczenia dietą niskowęglowodanową.

Krwawienie dziąseł

Częstą, aczkolwiek zazwyczaj krótkotrwałą dolegliwością podczas przechodzenia na dietę niskowęglowodanową są opuchnięte i krwawiące dziąsła. Może być to związane z rozrostem pewnych tkanek, który jest odpowiedzią na zwiększoną ilość hormonu wzrostu we krwi, albo też z zapaleniem w wyniku nasilenia reakcji odpornościowych na bakterie obecne w jamie ustnej.

Jeśli przydarzy ci się coś takiego, nie przejmuj się tym zbytnio. Objawy ustaną po kilku miesiącach i nigdy nie wrócą. Mówiąc prawdę, dziąsła i zęby tylko skorzystają na odstawieniu węglowodanów. Po początkowych krwawieniach dziąsła zaczynają się wzmacniać. Wkrótce twój dentysta nie będzie się posiadał ze zdziwienia nad odpornością twoich dziąseł w czasie czyszczenia zębów, a jeśli masz próchnicę, częstość występowania nowych ubytków zdecydowanie zmaleje. Oczywiście, normalne codzien-

254


255

ne zabiegi higieniczne, jak mycie jamy ustnej i czyszczenie przestrzeni międzyzębnych specjalną nicią dentystyczną, są zawsze potrzebne. Osoby, u których krwawienie przedłuża się ponad kilka tygodni, powinny się poradzić lekarza, ale nawet te dolegliwości nie są powodem, by zarzucić dietę niskowęglowodanową.

Zaparcia

Pewnych kłopotów możemy oczekiwać ze strony jelita grubego. Jak już wspominaliśmy, zaparcia są typowym objawem u osób, które już wcześniej na nie cierpiały. O wiele rzadziej występują u tych, którzy przed podjęciem diety niskowęglowodano-wej mieli normalne wypróżnienia. Dieta z dużą ilością węglowodanów jest dla jelita grubego szkodliwa, przede wszystkim dlatego, że fermentacja cukrowa i duża ilość substancji balastowych i odpadowych - w tym błonnik - stymulują wypróżnianie, a jednocześnie namnażanie bakterii. Ludziom tym chroniczne zaparcie nie grozi tylko dlatego, że ich jelito poddane jest nieustannemu działaniu środka przeczyszczającego, którym są zjadane przez nich węglowodany, a właściwie polipeptydowe hormony trzustki, które przyspieszają wędrówkę węglowodanów przez jelito.

Po usunięciu węglowodanów z diety zanika bodziec, który dotychczas stymulował jelito do wypróżniania i zaparcie stopniowo się nasila. Kluczową sprawą jest, by problem ten nie zmusił chorego do przyjęcia postawy kompromisowej wobec węglowodanów. W wypadku silnego zaparcia naturalnym sposobem, który pomaga jelitu przetrwać ten trudny okres, jest codzienna lewatywa z 1,5 litra ciepłej wody.

Jeśli zabieg taki wydaje ci się zbyt kłopotliwy, możesz skorzystać z powszechnie dostępnych środków przeczyszczających lub specjalnych herbatek ziołowych. Wkrótce, gdy wzmocni się mi?-śniówka jelita, a hormonalne procesy regulacji pracy jelit ulegną znormalizowaniu, jelito odzyska swą pierwotną zdolność do ruchów perystaltycznych. Wodę należy pić, gdy czuje się pragnienie, a nie by "utopić" w niej wnętrzności.

Reakcje odpornościowe

Dużym problemem w trakcie dopasowywania się do nowego reżimu żywnościowego jest nadmierna aktywność układu odpornościowego. Zważywszy, że w trakcie leczenia poprawia się stan każdej tkanki, ludzie chudzi nabierają ciała, skóra staje się mocniejsza, a mięśnie, przynajmniej u osób osłabionych, nabierają siły, nie należy się dziwić, że i komórki układu odpornościowego też się wzmacniają i wytwarzaj ą więcej substancji aktywnych niż przed podjęciem diety niskowęglowodanowej.

To zmiana pozytywna. Po zastosowaniu diety niskowęglowodanowej przeziębienia, grypy i różne pospolite infekcje zdarzają się rzadziej; rany leczą się szybciej; kobiety cierpiące na drożdży-cę pochwy zwykle obserwują w tym okresie znaczna, poprawę.

Ale stymulacja układu odpornościowego może też stwarzać problemy. Zdana się, że rozpocznie on "odruchowy" atak na tkanki własnego organizmu. Osoby, które mająjakąś chorobę autoagresyj-ną, w trakcie leczenia dietą niskowęglowodanową zalecaną przez nas powinny kontynuować przepisaną im wcześniej terapię. Korzyści z diety niskowęglowodanowej odniosą wszyscy, również osoby cierpiące na choroby autoagresyjne. Wiadomo nam, że przynajmniej w kilku przypadkach takich chorób dieta niskowęglowodanową dała znakomite efekty, ale nie mamy żadnych dokładniejszych danych opartych na większych próbach statystycznych.

"Nieuleczalna infekcja"

Zanim zaczęliśmy stosować dietę niskowęglowodanową, obaj dość często chorowaliśmy; dopadały nas powtarzające się katary,

257

256


albo przeziębienia następujące zaraz po grypie. Często zwyczajna infekcja górnych dróg oddechowych przemieszczała się w głąb płuc i powodowała zapalenie oskrzeli. Po rozpoczęciu programu wszystko się zmieniło. Od tego czasu w ogóle rzadko łapiemy jakąś infekcję, a kiedy już do tego dochodzi, to trwa ona bardzo krótko. Jednakże wiemy, że niektórzy ludzie mają dziwne wrażenie, jak gdyby byli ciągle przeziębieni, choć w rzeczywistości nie wchodzi w grę żadna infekcja, co więcej - często wcale ogólnie nie czują się źle. Stwierdziliśmy, że aby usunąć te objawy, wystarcza zwykłe leczenie z użyciem 10-12 mg kortyzonu lub prednizo-nu (są to steroidy hamujące działanie układu odpornościowego) przez 4-5 dni. Leki te są na receptę, należy się zatem skontaktować z lekarzem.

Nazywamy ten dziwny stan "syndromem nieuleczalnej infekcji". Jej przyczyną może być to, że układ immunologiczny wzmacnia się i gwałtownie atakuje te tkanki, które przejawiają choćby najsłabsze ślady infekcji. Leki steroidowe czasowo hamują ten proces. Kiedy tkanka wraca do stanu normalnego, infekcja znika i żadne ponowne działania autoagresyjne się nie pojawiają. Są to wprawdzie tylko wnioski hipotyczne, ale krótkotrwałe zastosowanie steroidów rzeczywiście okazało się skuteczne.

Tkanki osób, które od dziecka żyją na diecie niskowęglowoda-nowej, są w znakomitym stanie, a tym samym nie trapi ich syndrom nieuleczalnej infekcji. Zupełnie inaczej ma się rzecz z tymi, którzy późno decydują się na zmianę trybu odżywiania. Układ odpornościowy takich ludzi jest zaprogramowany na ciągłe zwalczanie najrozmaitszych infekcji, dlatego dieta niskowęglowodanowa może wyzwolić bardzo silne reakcje tego typu - wprawdzie skuteczne w stosunku do faktycznych zagrożeń, ale niestety równie silnie i niszcząco oddziałujące na tkanki, czego organizm nie może uniknąć. W tych wypadkach niektórym chorym pomaga krótkotrwałe (kilkudniowe) przyjmowanie kortyzonu po niemal każdej infekcji.

Astma


Proces opisany powyżej całkiem dobrze pasuje do problemów z astmą oskrzelową. Należy zauważyć różnicę między spastycz-nym zapaleniem oskrzeli a prawdziwą astmą oskrzelową. Pierwsza z chorób ma podłoże czysto degeneracyjne: trudności z oddychaniem spowodowane są utratą tkanki płucnej kompensowaną zwężeniem oskrzeli. W tej sytuacji dieta niskowęglowodanowa jest korzystna, bo hamuje postęp dalszej destrukcji płuc i poprawia działanie tkanki płucnej jeszcze nie zniszczonej.

W wypadku prawdziwej astmy należy jednak zachować daleko posuniętą ostrożność. Dieta niskowęglowodanowa, z jej uaktywnianiem układu immunologicznego i podwyższonym poziomem hormonu wzrostu, może doprowadzić do gwałtownego nasilenia trudności z oddychaniem oraz problemów krążeniowych. Zatem, ponownie, najpierw kortyzon, potem dieta, a potem znów, być może, dawka kortyzonu. Ten schemat terapeutyczny stosuje się też do innych chorób autoagresyjnych, jak zapalenie wielostawo-we czy toczeń.

Serce i wątroba

Bardzo podobne objawy zaobserwowano u pacjentów z chorobami serca. U trzech z nich w ciągu kilku zaledwie miesięcy od rozpoczęcia diety nisko węglowodanowej pojawiło się migotanie przedsionków. Tę reakcję również przypisuje się autoagresyjnym działaniom układu immunologicznego, tym razem skierowanym przeciwko tkance mięśnia sercowego.

Takie tendencje obudzą się u większości pacjentów chorych na serce. Nawet wówczas jednak, gdy do nich dochodzi, pozytywne skutki zmiany sposobu odżywiania są na tyle duże, że liczą się bardziej niż szkody wyrządzone wskutek autoagresji. U osób chorych na serce najlepszą metodą wprowadzania diety niskowęglo-

258


259

wodanowej jest powolne schodzenie do, początkowo, 8-10 jednostek chlebowych na dzień.

Wątroba też może ucierpieć wskutek wrogich działań układu odpornościowego. Płaty tego dużego narządu zawierają znaczną liczbę białych krwinek, odpowiedzialnych za wywoływanie reakcji immunologicznych. Tak więc osoby chore na wątrobę po rozpoczęciu diety niskowęglowodanowej powinny się spodziewać komplikacji tego rodzaju. W praktyce jednak reakcję immunologiczną w stosunku do wątroby zaobserwowano tylko w bardzo specjalnych, szczególnie silnych przypadkach choroby. Jeśli dolega ci wątroba, lekarz może monitorować twój poziom gamma globuliny i na tej podstawie ocenić, czy rozpoczęcie diety spowodowało jakieś negatywne skutki. U większości pacjentów z przewlekłym zapaleniem wątroby można się spodziewać stopniowej poprawy, nie osiąganej żadnymi innymi sposobami.

Reumatyzm

Jedną z najbardziej dokuczliwych dolegliwości zaobserwowanych u osób starszych, które zdecydowały się na dietę niskowę-glowodanową, są pojawiające się od czasu do czasu bóle reumatyczne. Napady te pojawiają się zazwyczaj w czasie jakiejś choroby wirusowej, albo wkrótce po niej, ponieważ każda infekcja stymuluje wydzielanie przeciwciał. Zazwyczaj wystarczy brać kilka miligramów prednizonu przez kilka dni - to powinno położyć kres dolegliwościom. I znów radzimy skonsultować się z lekarzem, ponieważ jest to lek na receptę.

Szczepionki

Szczepienia robi się, aby zapobiec infekcjom. Współczesny średni poziom zdrowia człowieka najwyraźniej nie zapewnia mu zdrowej egzystencji bez szczepionek. Zlikwidowanie ospy było

260


niewątpliwie wielkim sukcesem medycyny, do którego nie doszłoby pewnie, gdyby szczepionka przeciw tej chorobie nie została wprowadzona na całym świecie. Z czasem, prawdopodobnie, podobny sukces czeka nas też w wypadku innych chorób.

Układ odpornościowy osób, które zdecydowały się na dietę nisko węglowodanową staje się silniejszy. W wypadku tych ludzi reakcje na szczepionkę mogą być znacznie silniejsze, od oczekiwana-nych. Często zdarza się, że reakcja układu odpornościowego jest tak gwałtowna, że wymaga powstrzymania lekiem steroidowym. Gdyby do takiej sytuacji doszło, skontaktuj się z lekarzem, który powinien przepisać ci małą dawkę prednizonu lub kortyzonu.

Nawrót choroby obserwowany u pacjentów z wrzodziejącym zapaleniem okrężnicy po szczepieniu przeciwko chorobom roznoszonym przez kleszcze wskazuje na istnienie jakiegoś związku przyczynowego między nimi. Tym samym osoby z chorobami immunologicznymi powinny raczej obejść się bez niektórych szczepionek i nie ryzykować nienormalnej reakcji układu odpornościowego, która może pogorszyć stan zdrowia. Przy należytej ostrożności można uniknąć zarażenia się od innych. Ze środków profilaktycznych wypada wymienić częste mycie rąk, unikanie korzystania ze wspólnych telefonów i innych sprzętów biurowych, unikanie zatłoczonych miejsc - zwłaszcza w czasie szerzenia się grypy i przeziębień. Oczywiście, obecność dzieci trochę te sprawy komplikuje.

KIEDY DIETA NISKOWĘGLOWODANOWA NIE SKUTKUJE

Doświadczenia z wieloma tysiącami pacjentów stosujących dietę niskowęglowodanową przekonały nas, że reakcje immunologiczne organizmu odgrywają znaczną rolę w wielu chorobach, a nie tylko w trakcie ograniczania ilości węglowodanów. Dużo za-


: ~boberov -> Kippin
Kippin -> MAŁopolskie centrum badań ufo I zjawisk anomalnych
Kippin -> Kielich planetarnego szczęścia. światowy plan pomyślnego rozwoju planety
Kippin -> The Gateway Experience, Wave V – Exploring: a journey to Focus 15 a gateway to Self-Exploration Voiced by Laurie Monroe
Kippin -> Niebo i Ziemia żyjemy w obrębie tej dwoistości. Jak sprawić, by to rozdwojenie przestało być rozdwojeniem? Jak sprawić, by człowiek mógł stać się ogniwem łączącym siły większe od nas z tymi, które są od nas zależne? J
Kippin -> Skanowała: hurka Tytuł oryginału: Many lives, many masters
Kippin -> Sekrety życia po życiu
Kippin -> Małopolskie Centrum Badań ufo I Zjawisk Anomalnych Oddział w Jordanowie
Kippin -> Rozdział L symbolizm L ideografia
Kippin -> Podziękowania
Kippin -> Uwaga: to tylko ramka id� do strony g��wnej niezwyk�e rozdzia� 1 marsjanie wyl�dowali ? Istnia�y dwa sposoby napisania tej ksi��ki. M�g�bym zatrzyma� dla siebie informacje osza�amiaj�co dziwaczne, ale prawdziwe


1   ...   9   10   11   12   13   14   15   16   17


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna