Podziękowania



Pobieranie 0.64 Mb.
Strona5/17
Data07.05.2016
Rozmiar0.64 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   17

U diabetyków upośledzenie metabolizmu tłuszczów jest skutkiem nieprawidłowego metabolizmu cukrów, jako że oba te procesy są ze sobą ściśle związane. Mówiąc prościej, gdzie poziom cukru i insuliny jest wysoki, tam tłuszcz ulega magazynowaniu i nie zostaje zużyty. Wykorzystanie zapasów tłuszczowych możliwe bywa tylko wtedy, gdy stężenie cukru we krwi nie jest wysokie.

Badacze przyjrzeli się hiperlipoproteinemii u cukrzyków. Nazwa hiperlipoproteinemia oznacza po prostu nadmierne stężenie li-poprotein we krwi. U cukrzyków pojawia się ono zwykle z tego samego powodu: zbyt wiele insuliny oznacza przewagę procesów anabolicznych i odkładanie tłuszczów. Ponieważ lipoproteiny pełnią ważną rolę w transporcie tłuszczów, zatem ich ilość zwiększa się, ponieważ organizm próbuje znaleźć miejsce, gdzie mógłby go zmagazynować. Pamiętaj, że to nie tłuszcz w pożywieniu stanowi problem. Jeśli ilość węglowodanów jest ograniczona, tłuszcz zostaje zmetabolizowany, a poziom lipoprotein ulega normalizacji.

Doświadczenie rozpoczęto od wprowadzenia u 42 pacjentów diety niskowęglowodanowej. W grupie tej w chwili rozpoczęcia eksperymentu 57% osób cierpiało na hiperlipoproteinemię. Po zaledwie jednym miesiącu takiej kuracji u połowy spośród owych 57% chorych nastąpił powrót do normy. Po dziesięciu miesiącach zaledwie ośmiu diabetyków miało jeszcze wysoki poziom lipoprotein we krwi. Oznacza to sześćdziesięciosześcioprocentowy sukces w ciągu zaledwie dziesięciu miesięcy. W konkluzji autorzy

69

68



stwierdzają, że "pospolite nieprawidłowości lipoproteinowe cukrzycy wieku dojrzałego mogą być zwykle wyleczone najprostszą z możliwych niskowęglowodanowych diet. Większość pacjentów nie potrzebuje ani specjalistycznych i złożonych planów dietetycznych, ani obniżających poziom tłuszczów leków".

Czy zaczynasz dostrzegać moc drzemiącą w diecie niskowęglo-wodanowej? Skoro widać, że ograniczenie spożycia węglowodanów rzeczywiście odwraca wiele metabolicznych nieprawidłowości, to można też podejrzewać, że być może stosowanie takiej diety przez całe życie w ogóle nie dopuszcza do ich rozwoju.

Wprawdzie istnieje wiele doniesień wskazujących na korzyści płynące z diety niskowęglowodanowej, ale nie brak też takich, które sugerują, że jest ona niezdrowa. We wszystkich, które analizowaliśmy, albo poziom węglowodanów nie był wystarczająco niski do przetestowania tego sposobu odżywiania, albo okres, w którym obserwowano jego działanie, był zbyt krótki. Jak już wspomnieliśmy, i jak wynika z dalszego ciągu naszych wywodów, w niektórych dolegliwościach czas potrzebny do tego, aby ujawniły się korzyści płynące z diety niskowęglowodanowej, jest dość długi.

Doktor Gerald Reaven jest tym z dobrze znanych badaczy, który wypowiadał się otwarcie na temat związków insuliny i chorób degeneracyjnych. Reaven to jeden z pierwszych ludzi w USA, którzy zasugerowali, że oporność na insulinę jawi się przyczyną różnych chorób metabolicznych związanych ze starzeniem i degeneracją organizmu. W ciągu ostatnich dwudziestu lat Reaven i jego koledzy przeprowadzili na Uniwersytecie Stanforda wiele dobrze zaplanowanych badań, które zazwyczaj potwierdzają zasadność niskowęglowodanowego sposobu odżywiania, choć sam Reaven kładzie raczej nacisk na zagadnienia związane z odchudzaniem.

Jednym z wielkich mitów współczesności jest mniemanie, że od węglowodanów się nie tyje. Tymczasem do nasilenia wytwarzania trój glicerydów, czyli tej formy tłuszczu, która ulega zmagazynowaniu w tkance tłuszczowej, dochodzi właśnie przy nadmiernym spożyciu cukrowców. Węglowodany, które nie zostaną natychmiast zużyte do produkcji energii, zostają na drodze reakcji biochemicznych przetworzone w trój glicerydy lub glikogen. Miejsca, w których organizm może magazynować glikogen, zostają szybko wypełnione, dlatego z glukozy i innych cukrów zaczynają powstawać trój glicerydy. Jak wiadomo, tak właśnie jest "pożytkowana" większość zjadanego przez nas cukru. Trójglice-rydy mają swój udział w wielu problemach zdrowotnych, z chorobą serca na pierwszym miejscu.

W trakcie licznych testów Reaven i jego współpracownicy wykazali, że obecność glicerydów jest skutkiem jedzenia pokarmów węglowodanowych, a z opornością insulinową wiążą się inne problemy metaboliczne, takie jak wysokie ciśnienie krwi i podwyższone ryzyko choroby serca.

Wyniki jednego z takich eksperymentów zostały opublikowane w 1989 roku3. Pacjentów z cukrzycą wieku dojrzałego podzielono na dwie grupy, stosujące różne diety. W jednej 60% pożywienia stanowiły węglowodany, a 20% tłuszcze, w drugiej oba składniki pożywienia występowały w równych proporcjach, po 40%. U osób w grupie wysokowęglowodanowej następowało w ciągu dnia znaczne podwyższenie poziomu insuliny i glukozy. W cyklu dwudziestoczterogodzinnym zaobserwowano podwojenie ilości wydalanej z moczem glukozy, a poziom trój glicerydów wzrósł o ponad 30%. Jak we wszystkich wykazanych dotychczas przypadkach, to węglowodany, a nie tłuszcze, były przyczyną większości kłopotów.

Również w 1989 roku Reaven i jego współpracownicy opublikowali artykuł wstępny w czasopiśmie Diabetes Care, z którego to opracowania wynikało, że błędna jest panująca obecnie tendencja do pozwalania diabetykom na dietę dopuszczającą na większe spożycie cukru4. Na poparcie tego twierdzenia autorzy przytaczają fakt, że przeprowadzono wiele badań sugerujących udział diety wysokowęglowodanowej w rozwoju hiperglikemii, hiperinsuli-

71

70

nizmu, podwyższonego poziomu cholesterolu oraz nadmiaru trój-glicerydów we krwi. Mamy zatem do czynienia z nadmiarem, kolejno: glukozy, insuliny, cholesterolu i trój glicerydów. Badacze dodają, że wyniki te znajdują potwierdzenie w wielu dobrze zaplanowanych badaniach perspektywicznych. Przyznają wprawdzie, że niektóre doniesienia nie pokrywają się z ich twierdzeniem, ale podkreślają też, że wcale nie musi to oznaczać, że badania potwierdzające słuszność ich wniosków są błędne.



Reaven i członkowie jego grupy badawczej opublikowali wyniki wielu badań; liczne z nich wyjaśniają, w jaki sposób stany wywołujące cukrzycę wpływają też na kondycję serca. W rozdziale szóstym omówimy niektóre z tych analiz bardziej szczegółowo.

Rozważmy teraz kolejny przykład na to, że dieta wysokowę-glowodanowa nie stanowi właściwej podstawy zdrowia. Ośmiu pacjentów z cukrzycą typu II pozostawało na diecie złożonej w 15% z białka, 40% z tłuszczu i 45% z węglowodanów, albo na diecie złożonej w 15% z białka, 25% tłuszczu i 60% węglowodanów5. Badania te skoncentrowały się na tych parametrach, które są istotne w chorobie serca. Naukowcy stwierdzili, że zastąpienie tłuszczów nasyconych węglowodanami spowodowało wzrost poziomu trójglicerydów, a tym samym podniosło ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej. Autorzy badań konkludują: "Ponieważ lipoproteiny bogate w trójglicerydy są czynnikami miażdżycorodnymi, zatem kwestia właściwych zaleceń dietetycznych dla pacjentów z cukrzycą typu II wymaga ponownego przemyślenia".

A chodzi o to, że kardiolodzy powinni przestać przekonywać pacjentów, iż zdrowa jest dieta niskotłuszczowa i wysokowęglo-wodanowa, kiedy istnieje tyle doniesień naukowych, które sugerują coś zupełnie odwrotnego. Co więcej, powinni zacząć mówić chorym, że to sposób odżywiania szczególnie nieodpowiedni dla osób z cukrzycą typu II.

Jak już wykazaliśmy, wnioski wypływające z wielu lat klinicznych obserwacji doktora Lutza pokazują, że ograniczenie ilości spożywanych węglowodanów do około 72 gramów dziennie prowadzi do zlikwidowania oporności insulinowej. Jednakże 40-45% udział węglowodanów w diecie stosowanej w innych, cytowanych przez nas doniesieniach, jest zdecydowanie zbyt duży, by można było w pełni ocenić zalety diety niskowęglowoda-nowej. Należy jednak pamiętać, że przeprowadzone przez Reave-na badania nie przewidywały długotrwałego monitorowania chorych, a tylko wtedy można by stwierdzić, czy poziom cukru we krwi pacjentów uległ normalizacji.

Mimo to nadal pokutuje utarte myślenie, że dieta niskotłuszczowa i wysokowęglowodanowa stanowi wybór ze wszech miar "zdrowy". Z pewnością podejście różnych agencji rządowych nie zmieniło się jeszcze, a przecież istnieją liczne dowody demaskujące prawdziwe oblicze diety nisko tłuszczowej.

72

73



Rozdział V

Energia: mniej znaczy więcej

Energia to coś, co dotyczy wszystkich, każdego dnia i na każdy możliwy sposób. Niezależnie od tego, czy próbujesz wyprawić dzieci do szkoły, czy biegniesz w maratonie, energia jest rzeczą niezbędną.

Większość z nas myśli o niej przez pryzmat samopoczucia: "Czy jestem zmęczony?", "Czy mam dość energii, by dokończyć koszenie trawnika?" albo "Czy chce mi się szykować obiad?" Naszym osobistym miernikiem energii jest nasze samopoczucie i zdolność do wykonywania zadań, które stawia przed nami życie. Czym jednak jest właściwie owa energia i skąd bierze się w naszych ciałach i komórkach?

Pytania te są tak zasadnicze, że omówieniu tych zagadnień poświęcimy cały rozdział. Wokół sposobów, w jakie nasz organizm wytwarza energię, a także tego, które produkty spożywcze dostarczają energii, narosło wiele mitów. Mamy nadzieję, że uda się nam rozwiać niektóre z niejasności, które gęstą chmurą otoczyły dogmat dotyczący węglowodanów i energii.

Najbardziej popularne usprawiedliwienie konsumpcji dużych ilości węglowodanów mówi, że trzeba je jeść, bo są źródłem energii. Jest to nie tylko stwierdzenie niedokładne, ale wręcz błędne. Organizm dysponuje bardzo szczególnymi mechanizmami do

75

produkowania energii. Węglowodany są tylko jednym z możliwych jej źródeł, i to wcale nie najlepszym.



Co więcej, twoja dieta w ogóle nie musi zawierać węglowodanów, abyś mógł je użytkować do celów energetycznych. Organizm człowieka może je syntetyzować, pod warunkiem że dostarczymy mu dość białka. Ograniczenie dziennego spożycia cukrowców do najwyżej 72 g - 6 jednostek chlebowych - przysporzy ci więcej energii, przynajmniej dopóki będziesz jeść dość białka. Nie przyjmuj tego twierdzenia na wiarę: spróbuj sam! Tylko praktyka pozwoli ci docenić wpływ diety niskowęglowodanowej na możliwości energetyczne twego organizmu.

Ten rozdział należy do najbardziej skomplikowanych rozdziałów książki, dlatego może wymagać od czytelnika szczególnie starannego przeczytania. Nasz cel polega na rozproszeniu chmur nieprawdziwych informacji i bajd zaciemniających kwestię fizjologii produkcji energii u człowieka. Przede wszystkim do jej wytwarzania nie są potrzebne węglowodany. Tłuszcz dostarcza więcej energii niż węglowodany w odpowiadającej mu ilości, a dieta niskowęglowodanowa podnosi wydajność procesu jej wytwarzania. Co więcej, dla wielu narządów właśnie tłuszcz jest bardziej odpowiednim źródłem energii.

A oto coś, co powinno podziałać na ciebie jak zimny prysznic. Nauczono nas uważać, że diety niskotłuszczowe są zdrowe dla serca. Ale czy wiesz, że głównym źródłem energii dla serca jest tłuszcz? To prawda. Węglowodany mają bardzo niewielki udział w procesach energetycznych podtrzymujących czynności serca, a preferowanym przez nie źródłem energii jest tłuszcz nasycony. Tak więc odżywiając się pokarmem wysokowęglowodanowym odmawiamy sercu właśnie tego, co jest mu najbardziej potrzebne.

Jeśli nie jesteś zainteresowany szczegółami biochemii procesów prowadzących do wytwarzania energii, możesz ominąć ten rozdział, nie gubiąc jednak z pola widzenia głównego przesłania tej książki. Jednakże do niektórych zasad omówionych w tym rozdziale będziemy się odwoływać w rozdziale 10, dlatego proponujemy, abyś przynajmniej rzucił okiem na ten materiał. Jeśli jednak decydujesz się przeskoczyć ten rozdział, będziesz musiał przyjąć na wiarę nasz punkt widzenia, że węglowodany nie są niezbędnym źródłem energii dla człowieka, nawet tej najbardziej poszukiwanej "szybkiej" energii.

CYKLE ENERGETYCZNE x

Wytwarzanie energii jawi się podstawowym procesem niezbędnym do życia. Energia potrzebna jest nie tylko do wejścia na schody; bez prawidłowego działania procesów energetycznych komórki nie mogą się dzielić, wszystkie reakcje biochemiczne ulegają upośledzeniu, a wreszcie całe ciało odmawia sprawnego funkcjonowania.

Energia może występować w różnej postaci, jako ciepło, światło, energia elektryczna i chemiczna, ale jedno z podstawowych praw fizyki stanowi, że nie może być stworzona ani zniszczona. Może tylko ulegać przemianom z jednej formy w drugą i właśnie tę jej właściwość wykorzystują wszystkie istoty żywe na Ziemi. Cały cykl energetyczny życia bierze się ze Słońca. To jego reakcje jądrowe dostarczaj ą energii początkowej, która umożliwia życie zwierząt i roślin.

Światło słoneczne, jedna z form energii, zostaje przekształcone w roślinach w węglowodany, a procesowi temu towarzyszy wydzielanie tlenu. Proces ten zwiemy fotosyntezą. Poza światłem słonecznym do fotosyntezy potrzebny jest jeszcze dwutlenek węgla i woda. Melvin Calvin i naukowcy, którzy w latach pięćdziesiątych pracowali z nim na Uniwersytecie Kalifornijskim w Ber-keley, wyjaśnili wiele etapów chemicznych fotosyntezy. Za osiągnięcia na tym polu Calvin otrzymał w 1961 roku Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii i od tego czasu fotosyntezę nazywa się często cyklem Calvina.

76

77

Węglowodany w roślinach są zjadane przez zwierzęta, a te z kolei używają ich do wytworzenia energii. Produktem ubocznym rozkładu węglowodanów jest dwutlenek węgla, który zwierzęta wydychają do środowiska, gdzie znów może zostać spożytkowany przez rośliny do fotosyntezy. Jest to zatem główny cykl energetyczny.



Między tymi podstawowymi etapami zachodzą inne ważne procesy. W niniejszym rozdziale spróbujemy zaznajomić cię z tym, w jaki sposób zwierzęta wytwarzają energię, a także z różnicami między wytwarzaniem energii przez zwierzęta i prymitywne jednokomórkowce. Wprowadzenie to pozwoli rozwiać chmurę mitów otaczającą węglowodany i procesy energotwórcze organizmu.

ENERGIA ŻYCIA

Jak już wspomnieliśmy, energia, która w formie energii chemicznej podtrzymuje życie na Ziemi, bierze swój początek na Słońcu. Powstaje ona w wyniku dwóch podstawowych procesów. W jednym z nich cząsteczka, która dostarcza energii - np. zawarta w pokarmie - ulega utlenieniu, czemu towarzyszy wydzielenie energii. W drugim procesie energia jest pozyskiwana poprzez reorganizację cząsteczek, bez utleniania.

Utlenianie zachodzi poprzez usuwanie elektronów (ujemnie naładowanych cząstek elementarnych) lub przyłączanie tlenu. Elektrony usunięte z cząsteczki pożywienia służą niektórym komórkom do wytwarzania energii. Proces ten wymaga udziału tlenu. W innych rodzajach komórek dochodzi do fermentacji - serii przemian chemicznych, które również prowadzą do wytworzenia energii, tyle że w warunkach beztlenowych.

W obu tych procesach powstaje cząsteczka zwana trój fosforanem adenozyny (ATP). ATP to związek chemiczny, w którego

78

wiązaniach zmagazynowana została energia. Ryć. 5.1 przedstawia budowę chemiczną ATP; widać trzy grupy fosforanowe (trójfo-sforan) przyłączone do jednej cząsteczki adenozyny. Istotną cechą budowy tego związku są właśnie owe wiązania z grupami fosforanowymi, ponieważ to w nich zmagazynowana jest energia chemiczna tej cząsteczki.



Kiedy komórki potrzebują energii do wypełniania swych różnorakich funkcji, wiązania chemiczne w cząsteczce ATP służąja-ko jej źródło. Jednakże, aby energia chemiczna wiązań mogła zostać uwolniona na potrzeby komórek, wiązania muszą zostać rozerwane. W wyniku pękania wiązań ATP powstają dwie nowe cząsteczki chemiczne, a mianowicie dwufosforan adenozyny (ADP) i grupa fosforanowa. Rozerwanie jednego z wiązań z resztami fosforanowymi powoduje uwolnienie energii. Proces ten został schematycznie przedstawiony na ryć. 5.2. Z kolei do wytworzenia ATP potrzebne są zasoby energetyczne zmagazynowane w pokarmie. Jest to kolejny przykład cyklu energii w organizmach żywych.

79

Aby doszło do wytwarzania, magazynowania i użytkowania energii, konieczne jest pierwotne jej źródło. W wypadku zwierząt źródłem tym jest pokarm. Cząsteczki wchodzące w skład pokarmu ulegaj ą utlenieniu wewnątrz komórek organizmu, co powoduje uwolnienie elektronów. To właśnie te elektrony są niezbędne do produkcji ATP, a z kolei ATP jest używany przez komórki do wytwarzania energii. Takich złożonych zależności mamy w organizmach wiele.



Ważne, by zapamiętać:

• w jaki sposób różne organizmy pozyskują energię,

• które z cząsteczek wchodzących w skład pożywienia są najlepsze dla tych czy innych organizmów,

• jakie są wymagania tkanek i narządów bardziej skomplikowanych organizmów.

Wielu ludzi wierzy, bez jakichkolwiek podstaw naukowych, że to właśnie węglowodany są tym, czego potrzebujemy do pozyskania energii, oraz że zjadając duże ilości węglowodanów zapewnia-

80

my sobie doskonałe źródło energii. Tymczasem doświadczenie sugeruje nam raczej, że być może nie jest to wcale prawda. Nasuwa się na myśl słodki podwieczorek, po którym wcale nie czujesz się dobrze, ponieważ po nagłym "zastrzyku" energii szybko następuje odczuwalne i wyraźne jej obniżenie. Jest to bezpośredni skutek spadku stężenia cukru we krwi wskutek nadmiernej produkcji insuliny.



Przyjrzyjmy się zatem, w jaki sposób różne zwierzęta pozysku

ją niezbędną im energię i postarajmy się ocenić, jak ważne są dla


człowieka węglowodany. ^. '• SŁ" ;i;

KOMÓRKI: DAWNIEJ I DZIŚ

Ziemia liczy sobie mniej więcej cztery i pół miliarda lat. Przez cały ten czas wy ewoluowały jedynie dwa główne rodzaje komórek: prokariotyczne i eukariotyczne. Pierwszymi istotami zasiedlającymi naszą planetę były bakterie, czyli komórki prokariotyczne. Wyższym formom życia dały początek komórki eukariotyczne i to one właśnie tworzą organizmy zwierząt.

Główna różnica między owymi dwoma typami komórek polega na tym, że komórki eukariotyczne mają wewnątrz komórek różne organelle komórkowe, podczas gdy komórki prokariotyczne ich nie mają. (Być może pamiętasz organelle z lekcji biologii w szkole. Do najbardziej charakterystycznych organelli należąją-dro komórkowe, rybosomy, aparat Golgiego i mitochondria). Organelle to wyspecjalizowane, wydzielone miejsca wewnątrz komórek eukariotycznych; mają one ściśle określone funkcje i od pozostałych części komórki są odgrodzone półprzepuszczalną błoną komórkową.

Budowa komórek prokariotycznych jest o wiele prostsza. Nie mają one organelli komórkowych, a wszystkie procesy biochemiczne, które są potrzebne do utrzymania ich przy życiu, zachodzą w czymś, co można by określić jako "komórkowy bulion", gdzie nie ma żadnych specjalnie wydzielonych miejsc dla poszczególnych reakcji.

Różnice między tymi dwoma rodzajami komórek są bardzo istotne, ponieważ to właśnie one pozwalają nam zrozumieć, w jaki sposób produkuje energię człowiek i jak proces ten różni się od sposobu stosowanego w tym celu przez bakterie. Istnieje też kilka ważnych różnic w samym przebiegu procesu pozyskiwania energii potrzebnej do podtrzymania procesów życiowych tych komórek.

WYTWARZANIE ENERGII W KOMÓRKACH PROKARIOTYCZNYCH

Mamy nadzieję, że nasi czytelnicy wciąż jeszcze są z nami! Te podstawowe informacje mają naprawdę kluczowe znaczenie dla zrozumienia procesu wytwarzania energii w komórkach organizmu człowieka, ponieważ wiążą się bezpośrednio z zagadnieniem chorób nowotworowych, które zostanie omówione w rozdziale 10.

Ponieważ bakterie, czyli organizmy prokariotyczne, były na Ziemi jeszcze przed pojawieniem się na niej tlenu, zatem musiały wytwarzać energię w sposób, który nie wymagał tego pierwiastka, czyli anaerobowo.

Głównym źródłem energii dla bakterii jest glukoza. Jest to węglowodan, w skład cząsteczki którego wchodzi sześć atomów węgla, a proces biochemiczny prowadzący do jej rozkładu i wydzielenia energii zwany jest glikolizą. Słowo glikoliza pochodzi od greckiego glycos, czyli "słodki", i lysis, czyli "poluzowanie", co w tłumaczeniu dosłownym daje poluzowanie lub rozdzielenie czegoś słodkiego.

Według ogólnie przyjętego przez środowisko biochemiczne i chemiczne poglądu, glikoliza jest procesem pierwotnym, który

prawdopodobnie pojawił się wcześnie, zanim jeszcze wyewoluo-wały w komórkach wyspecjalizowane organelle. Nie zmienia to faktu, że glikoliza pozostaje bardzo ważnym elementem procesu wytwarzania energii również u zaawansowanych ewolucyjnie form życia i zachodzi w niemal każdej żywej komórce. Podstawowe badania nad procesami glikolitycznymi zostały przeprowadzone w latach trzydziestych przez niemieckich biochemików: G. Embdena, O. Meyerhofa i O. Warburga.

Czy pamiętasz, że proces wytwarzania energii wymaga powstania ATP, który jest następnie zużywany przez komórkę? Podstawowe etapy przemiany glukozy w ATP polegają na podziale, czyli rozkładzie, cząsteczki glukozy, w czasie którego powstają dwie nowe cząsteczki, każda trójwęglowa. Jedna z cząsteczek zwana jest aldehydem 3-fosfoglicerynowym. Aldehyd 3-fosfogliceryno-wy stanowi jedyny produkt rozpadu glukozy, który może ulec utlenieniu, dlatego też to właśnie metaboliczne przemiany tej cząsteczki mają kluczowe znaczenie dla zrozumienia drogi wiodącej od glukozy do ATP.

A oto przebieg procesu: po powstaniu aldehydu 3-fosfogliceryno-wego następuje seria etapów metabolicznych zachodzących w obecności wielu enzymów, która prowadzi do powstania fosfoenolopiro-gronianu (PEP). Na tym etapie następuje oddzielenie od PEP grupy fosforanowej, w rezultacie czego powstaje inna ważna cząsteczka, zwana pirogronianem. Jednakże podczas opisanego stadium z jednej cząsteczki glukozy otrzymujemy nie jedną cząsteczkę ATP, ale dwie, ponieważ z każdej cząsteczki glukozy powstają dwie cząsteczki PEP. Powstałe w trakcie tych przemian cząsteczki ATP mogą zostać wykorzystane przez komórki jako źródło energii.

Oczywiście proces glikolizy jest w rzeczywistości o wiele bardziej złożony, ale szczegółowe jego omówienie wykracza poza ramy tej książki. Mimo to ważne jest, by mieć choć ogólne pojęcie o tym, co dzieje się wewnątrz naszych tkanek.

Powróćmy jednak do pirogronianu. Tę trójwęglowa cząsteczkę może czekać różnoraki los, w zależności od tego, w jakim rodza-

82

83

ju komórki się znajduje i jakie jest zapotrzebowanie owej komórki na energię.



W jednej z anaerobowych (beztlenowych) reakcji pirogronian zostaje przekształcony do mleczanu. Mleczan jest produktem końcowym procesu anaerobowego utleniania glukozy. Być może słyszałeś o kwasie mlekowym - to produkt uboczny, który gromadzi się w tkance mięśniowej podczas wytężonych ćwiczeń fizycznych. Dzieje się tak dlatego, że komórki mięśni, którym brakuje tlenu, zaczynają produkować energię anaerobowo, zupełnie jak organizmy bakteryjne, a produkt uboczny tego procesu stanowi właśnie kwas mlekowy.

Rozkład glukozy do mleczanu jest tylko jednym z możliwych rodzajów fermentacji, a przy tym najprostszą znaną reakcją fermentacji, zresztą zupełnie w zgodzie z jej przeznaczeniem.

Innym rodzajem fermentacji jest ten, w którym powstaje alkohol etylowy, znany wszystkim w postaci, jaką przybiera w napojach wyskokowych. W tym procesie sześciowęglowa cząsteczka glukozy zostaje rozłożona do dwóch cząsteczek alkoholu etylowego i dwóch cząsteczek dwutlenku węgla(CO2). Organizmami, których używa się do wytwarzania produktów fermentacji, które od czasu do czasu spożywamy z przyjemnością, są drożdże. Należą one do najprostszych organizmów eukariotycznych i są, w rzeczy samej, bardzo interesujące. Fermentacja u drożdży służy przede wszystkim ich przeżyciu. Na przykład wewnątrz przejrzałego owocu tlenu jest niewiele, dlatego też drożdże utleniają cukier poprzez fermentację, co prowadzi do powstania alkoholu. Alkohol zabija wprawdzie bakterie, ale drożdżom nie dzieje się nic złego. Drożdże, które po rozkładzie owocu znajdą się w warunkach tlenowych, mogą się przestawić i zużyć alkohol do pozyskania energii. Trudno nie przyznać im "przemyślności".

WYTWARZANIE ENERGII W KOMÓRKACH EUKARIOTYCZNYCH

Z upływem czasu na Ziemi zaczęły się pojawiać rośliny, które jako produkt uboczny swojej przemiany materii wytwarzały tlen. Wówczas do obecności tlenu przystosowały się inne organizmy, a zatem w sposobie wytwarzania energii przez organizmy żywe dokonała się zasadnicza zmiana. Tlen stał się paliwem napędo-wym do produkcji ATP. Proces pozyskiwania energii w obecności tlenu nazywamy oddychaniem tlenowym.


: ~boberov -> Kippin
Kippin -> MAŁopolskie centrum badań ufo I zjawisk anomalnych
Kippin -> Kielich planetarnego szczęścia. światowy plan pomyślnego rozwoju planety
Kippin -> The Gateway Experience, Wave V – Exploring: a journey to Focus 15 a gateway to Self-Exploration Voiced by Laurie Monroe
Kippin -> Niebo i Ziemia żyjemy w obrębie tej dwoistości. Jak sprawić, by to rozdwojenie przestało być rozdwojeniem? Jak sprawić, by człowiek mógł stać się ogniwem łączącym siły większe od nas z tymi, które są od nas zależne? J
Kippin -> Skanowała: hurka Tytuł oryginału: Many lives, many masters
Kippin -> Sekrety życia po życiu
Kippin -> Małopolskie Centrum Badań ufo I Zjawisk Anomalnych Oddział w Jordanowie
Kippin -> Rozdział L symbolizm L ideografia
Kippin -> Podziękowania
Kippin -> Uwaga: to tylko ramka id� do strony g��wnej niezwyk�e rozdzia� 1 marsjanie wyl�dowali ? Istnia�y dwa sposoby napisania tej ksi��ki. M�g�bym zatrzyma� dla siebie informacje osza�amiaj�co dziwaczne, ale prawdziwe


1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   17


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna