Poniżej tygodniowy serwis informacyjny. Przygotowujemy omówienia, natomiast sposób dotarcia do pełnych tekstów wskazujemy poprzez systemem przypisów i aktywnych odsyłaczy



Pobieranie 401.67 Kb.
Strona1/5
Data08.05.2016
Rozmiar401.67 Kb.
  1   2   3   4   5
PRAWO DROGOWE @ NEWS

Ruch drogowy @ Transport @ Drogownictwo @ Ruch drogowy @ Transport @ Drogownictwo

Szanowni Państwo, poniżej tygodniowy serwis informacyjny. Przygotowujemy omówienia, natomiast sposób dotarcia do pełnych tekstów wskazujemy poprzez systemem przypisów i aktywnych odsyłaczy. Pamiętajmy, iż artykuły źródłowe w sieci dostępne są często tylko przez ograniczony czas. Zapraszamy do korzystania z archiwum, które znajdziecie na www.prawodrogowe.pl Redakcja PRAWO DROGOWE @ NEWS



PRAWO DROGOWE @ NEWS 20/300(!)/2009

Serwis informacyjny od dnia 25.5.2009 r. do 31.5.2009 r.

e-mail: j.michasiewicz@grupaimage.com.pl

P r o j e k t y @ U c h w a l o n e @ D y s k u t o w a n e @ O p u b l i k o w a n e @ O b o w i a z u j a c e



Wyszukaj według kategorii: http://www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka
Najważniejsze informacje tygodnia:






Nowela zmian w egzaminowaniu opublikowana (Kronika legislacyjna 12.1.2009)

Zwrot skradzionego pojazdu (Kronika legislacyjna 26.5.2009)

O dietach dla kierowców (Kronika legislacyjna 28.5.2009)

A może rejonizacja kursantów? (Kronika legislacyjna 31.5.2009)







300 numer PRAWA DROGOWEGO @ NEWS (News Tygodnia)






Statystyka PRAWA DROGOWEGO @ NEWS (Statystyka)







L Driving dla niepełnosprawnych (Przegląd prasy/internetu 26.5.2009)

Chory kierowca nie powinien prowadzić samochodu! (Przegląd prasy/internetu 28.5.2009)

Rewolucyjny kurs nauki jazdy (Przegląd prasy/internetu 30.5.2009)

Bezpiecznie rowerem (Przegląd prasy/internetu 31.5.2009)






Stanowisko postojowe i jego znak (Pytania i odpowiedzi)

Dlaczego kierowcy z padaczką jeżdżą? (Pytania i odpowiedzi)

Czy epileptyk może wykonywać zawód kierowcy? (Pytania i odpowiedzi)

Droga zaliczona do powiatowych (Pytania i odpowiedzi)






Kodeks drogowy z komentarzem i orzecznictwem (Ogłoszenia/Oferty/Partnerzy)

W pracowni psychologii pomagają (Ogłoszenia/Oferty/Partnerzy)

Krótki kurs eco-drivingu (Ogłoszenia/Oferty/Partnerzy)

Jesteś Eco? Sprawdź i wygraj samochód (Ogłoszenia/Oferty/Partnerzy)



Całość informacji tygodnia:
KRONIKA LEGISLACYJNA
25.5.2009 (poniedziałek)
Nowela zmian w egzaminowaniu opublikowana

Kategorie:  » rozporządzenie o szkoleniu i egzaminowaniu  » egzamin na prawo jazdy » egzamin praktyczny

Opublikowano rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dni a 8 maja 2009 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów. Nowe zasady przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy wchodzą w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia rozporządzenia, tj. obowiązują z dniem 9 czerwca 2009 r. (z wyjątkiem zmian wprowadzonych w par. 62 - te wchodzą w życie z dniem 26.8.2009 r.).

Najważniejsze zmiany:

* CZAS EGZAMINU: Jazda egzaminacyjna po mieście może trwać krócej: „egzamin może zostać zakończony przez egzaminatora już po upływie 25 minut jeżeli program egzaminacyjny został zrealizowany i jest podstawa do wystawienia wyniku pozytywnego”.

* BIĘŻĄCA INFORMACJA O POPEŁNIANYCH BŁĘDACH: Kandydat na kierowcę w trakcie egzaminu na bieżąco informowany jest o nieprawidłowym wykonaniu zadania egzaminacyjnego. W przypadku powtórnego nieprawidłowego wykonania tego samego zadania egzaminacyjnego egzaminator informuje osobę o negatywnym wyniku egzaminu praktycznego.

* NOWY PROTOKÓŁ EGZAMINU PRAKTYCZNEGO: równocześnie, egzaminator wpisuje do nowego wzoru druku egzaminu praktycznego oceny.

* OSOBA STWARZAJĄCA ZAGROŻENIE DLA BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO: Sprecyzowano powody, dla których kandydat na kierowcę nie nadaje się do samodzielnej jazdy. Za osobę stwarzającą zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego uznawany będzie kandydat, który dwa razy źle wykona zadania - jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu. Jeśli ktoś nie potraci utrzymać właściwego toru jazdy na placu przy małej prędkości. Dyskwalifikuje przejechanie kołem przez linie wyznaczające zewnętrzne krawędzie stanowisk, najechanie albo potrącenie pachołka lub tyczki.

* SPRAWDZANIE STANU TECHNICZNEGO PODSTAWOWYCH ELEMENTÓW ODPOWIEDZIALNYCH ZA BRD: Ustawodawca zniósł obowiązek sprawdzania na placu manewrowym wszystkich elementów związanych ze stanem technicznym pojazdu. Teraz losowane będą dwa zadania i umiejętność ich sprawdzenia będzie stanowiła podstawę oceny. Przy czym jeden z nich to jeden z płynów eksploatacyjnych bądź sygnał dźwiękowy, a drugi – jeden z rodzajów występujących w pojeździe świateł. Kandydat na kierowcę powinien co najmniej wskazać gdzie i przy użyciu jakich przyrządów lub wskaźników sprawdza się poziom odpowiednich płynów w pojeździe. W przypadku sprawdzenia świateł hamowania STOP lub świateł cofania osoba egzaminowana może poprosić egzaminatora o potwierdzenie działania światła zewnętrznego.

* NARUSZENIA POROWUJĄCE PRZERWANIE EGZAMINU: Wprowadzono dwa dodatkowe znaki drogowe, których naruszenie powoduje bezpośrednie przerwanie egzaminu (znak STOP oraz POWIERZCHNIA WYŁĄCZONA);

* KANDYDAT OTRZYMUJE ARKUSZ PRZEBIEGU EGZAMINU: Po zakończeniu egzaminu praktycznego, osoba egzaminowana zawsze otrzymuje arkusz przebiegu egzaminu praktycznego.

* KOLEJNY TERMIN EGZAMINU: nie będzie przepisu, który nakładał na egzaminującego obowiązek wyznaczenia kolejnego terminu w ciągu miesiąca.
Link do źródła: PRAWO DROGOWE @ NEWS – 24.5.2009: „Jest nowela o egzaminowaniu?” - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=14481 oraz PRAWO DROGOWE @ NEWS – 18.5.2009: „Pobierz nowe rozporządzenie” - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=14470 oraz PRAWO DROGOWE @ NEWS – 31.5.2009: „Egzamin praktyczny według zmienionych zasad – filmy” - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=14572

Mandat podczas egzaminu - dyskusja (1)

Kategorie:  » egzamin na prawo jazdy  » mandaty

W  ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy relację z Torunia. Zdarzenie dotyczyło ukarania mandatem i punktami karnymi kandydatki na kierowcę w trakcie egzaminu państwowego. Poprosiliśmy Państwa o komentarz do przedstawionej sytuacji i oto one:


RELACJA: Podczas egzaminu na prawo jazdy licealistka z Brodnicy miała stłuczkę. Została ukarana 250-złotowym mandatem i punktami karnymi. O tym kuriozalnym zdarzeniu pierwsza poinformowała “Gazeta Pomorska”. Jak wyjaśnił redakcji Marek Staszczyk, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Toruniu, ostatnia faza egzaminu na prawo jazdy kategorii "B” odbywała się na ul. Celniczej wiodącej wzdłuż cmentarza. Ruch jest tam niewielki. Egzaminator polecił kursantce rozpędzić auto do prędkości 50 km na godz. i zatrzymać na wysokości niebieskiej tablicy. Nie wydał jednak polecenia hamowania awaryjnego, zatem gwałtownego. Tymczasem młoda kobieta zwolniła do ok. 35 km na godz. i wtedy gwałtownie zahamowała. Po chwili inny pojazd uderzył w egzaminacyjne auto od tyłu. Przeanalizowaliśmy zapis z kamery, czyli obraz do przodu i dźwięk z kabiny. Niestety nie mamy kamery, która rejestrowałaby sytuację z tyłu - wyjaśnia Marek Staszczyk. - Z zapisu wynika, że kursantka popełniła kardynalny błąd i słusznie została ukarana mandatem. Szef toruńskiego WORD-u uważa jednak, że część winy leżała po stronie kierowcy, który najechał na "elkę” od tyłu. Podstawowa zasada ruchu drogowego mówi, że należy zachować bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu. Z drugiej strony, nikt nie spodziewa się, że ów pojazd nagle zahamuje. Jerzy Kociszewski, sekretarz Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców przypomina: - Każdy, kto jedzie za samochodem z "L” na dachu, powinien zachować szczególną ostrożność i wziąć po uwagę, że reakcje kursanta mogą być niezrozumiałe i gwałtowne. Przecież ten człowiek wciąż się uczy, jest zdenerwowany. Mł. insp. Wiesław Rzyduch, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego informuje, że kursantka została ukarana na podstawie art. 86 Kodeksu wykroczeń - za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Fakt, iż ktoś nie posiada prawa jazdy, nie oznacza, że żadne sankcje mu nie grożą. Z tego samego tytułu mogą być karani piesi. Na nałożenie mandatu pozwala Kodeks wykroczeń - informuje Wiesław Rzyduch, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Mandat to jedno, a 6 punktów karnych to drugie, bo to dodatkowa sankcja. Artur Rzepka z zespołu prasowego KMP w Toruniu wyjaśnia, iż w tym przypadku fakt ukarania kierującej punktami, nie oznacza rzeczywistego wpisania punktów do ewidencji kierowcy, bo takowej kursantka nie posiada. Opisana sprawa wywołała poruszenie. “Gazeta Pomorska” wprost żąda: “nie karajcie Ani!”. - Ta sprawa powinna być przedmiotem zapytania poselskiego. Zapytam, czy działanie policji było adekwatne do sytuacji. Według mnie, mamy do czynienia z absurdem. Jak można było ukarać młodą kursantkę mandatem za to, że ktoś wjechał w tył jej auta? - mówi bydgoski poseł Andrzej Walkowiak.
KOMENTARZE:

1) To jest jakiś absurd...!!! Jak można ukarać kursantkę mandatem i punktami, za to, że uderzył w nią kierowca, który po pierwsze: nie zachował bezpiecznej odległości od pojazdu poprzedzającego, po drugie: nie zachował szczególnej ostrożności względem samochodu egzaminacyjnego, po trzecie: jakie to zagrożenie spowodowała owa zdająca zatrzymując nagle pojazd...? A gdyby tak przypadkowo wbiegł jej pieszy pod samochód i musiałaby gwałtownie hamować...? To znaczy, że kierowca jadący za nią może się zagapić, pisać sms-a za kierownicą, odbierać telefon, podrapać się po oku... - uderzyć i nie będzie sprawcą kolizji..? Skąd, takie rozstrzygnięcie uzasadnienie sprawy przez Policję...?! Jestem poirytowana tą sytuacją! Żyjemy w "chorym" i pełnym absurdów państwie! Pozdrawiam instruktorka Izabela N.
2) W dniu 27maja na egzaminie państwowym w Jastrzębiu Zdroju podczas zmiany pasa ruchu osoba egzaminowana (18-letnia dziewczyna), będąc pod "nadzorem egzaminatora" (jak wynika z ustawy) WORD Katowice uderzyła w bok pojazdu będącego w "martwym polu", czego oczywiście fachowe oko egzaminatora i kompetencje zawodowe... bez komentarza dalej... OSOBA EGZAMINOWANA ukarana mandatem karnym w wysokości 450 zł!!! Egzaminator bez punktów i bez mandatu.. Czyżby naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KM Policji pan Ma..r (kandydat na egzaminatora) sugerował swoim podopiecznym takie postępowanie?? Przypadek a może nie.. ja nie odpowiem.. SKANDAL!! ale pod dywan pójdzie... andy lucia
3) Dziwne. Kierujący jadący w pobliżu L-ki ma obowiązek zachować szczególną ostrożność. Niezależnie od tego, za jakim pojazdem jedzie na obowiązek zachowania bezpiecznego odstępu, czyli takiego, który zapewnia uniknięcie najechania na poprzednika w tym również w razie jego gwałtownego hamowania. Z kolei wydawane przez egzaminatora polecenia nie mogą stwarzać możliwości zagrożenia bezpieczeństwu ruchu drogowego. A ukarana została zdająca???? PS: Nie ma tu danych, które pozwalałyby na jakieś szczegółowe analizy. Adam T.
4) Art.55.u.1 i 3. Ustawy Prawo o ruchu drogowym. Jeżeli pojazd egzaminacyjny jechał z prędkością około 35 km/h czyli około 10 m/s, to kierujący, jadący za tym pojazdem, nie zastosował się do w/w art. , czyli nie zachował szczególnej ostrożności jadąc za takim pojazdem. Czas reakcji kierującego, przełożenie nogi z pedału przyspieszenia na pedał hamulca, czas zadziałania hamulców, łącznie około 1,5 s, czyli skoro uderzył w tył pojazdu poprzedzającego jechał zbyt blisko lub zbyt szybko /50km/h = około 14m/s /. Janusz G.
5) W moim przekonaniu Ania nie powinna być ukarana mandatem. Prowadziła pojazd szkoleniowy, a inni kierujący mają OBOWIĄZEK zachować BEZPIECZNĄ odległość od pojazdu poprzedzającego oraz przewidzieć takie czy inne zachowanie. Zachowanie kierujących w zakresie utrzymywania bezpiecznej odległości budzi zastrzeżenia na każdym kroku. Jestem skłonny przypuszczać, ze w tym przypadku było podobnie. Paweł S.
6) Panie Redaktorze. Wszystko zaczyna się od tego czy kursantka jest uznana prawnie - jako kierująca. Moim zdaniem, jeżeli dobrze śledzę przepisy RD, to kursant ma status KIERUJĄCEGO. Wobec powyższego KURSANTKA "płaci" za swoje czyny, a instruktor czy też egzaminator, płaci ewentualnie za swoje czyny zabronione, jeżeli takowe popełni. To tyle, co do bezwzględnej interpretacji prawa. Przecież te tematy były już wielokrotnie omawiane, nie ma powodu wzruszać zagadnienia chyba, że nowa generacja młodych uczestników ruchu gubi się w interpretacji Prawa o Ruchu Drogowym. Pozdrawiam serdecznie EB
7) Dysponentem pojazdu na egzaminie jest egzaminator, on odpowiada za wszystko, co się wydarzy, policjant nie miał pojęcia co robi wypisując mandat zdającemu! Henryk R.
8) Witam, żenada... ewidentnie winny egzaminator (nieodpowiedzialne polecenie w takiej sytuacji), a karze się kandydatkę na kierowcę, no i te punkty... niech jej dopiszą do kart bibliotecznej. Czy ktoś się weźmie za takich niekompetentnych egzaminatorów i zrobi z nimi porządek? Pozdrawiam rufioo
9) Należało ukarać wszystkich trzech, kursanta egzaminatora i tego z tyłu, jak mógł dopuścić egzaminator do stłuczki zabrać mu możliwość egzaminowania. Ignorant,,, Franciszek C.
10) Powinien być ukarany tym mandatem egzaminator, a nie kursantka - jeżeli egzaminator "zna" przepisy to powinien wiedzieć, że hamowanie czy też manewry utrudniające ruch można wykonać tylko na drogach, na których nie stwarza się zagrożenia dla innych użytkowników drogi, a znając wiedzę egzaminatorów w/w WORD-u należy w to wątpić. Z poważaniem instruktor pracujący na tym terenie parę lat.
11) Moim zdaniem to jakieś totalne nieporozumienie. Odpowiedzialność za kursanta na egzaminie ponosi egzaminator. Kursantowi jeszcze wtedy może przytrafić się jakaś wpadka. A to, że na samochód egzaminacyjny najechał inny pojazd, którego kierujący (zgodnie z kodeksem drogowym) nie zachował szczególnej ostrożności i nie zachował bezpiecznej odległości nie było winą Ani. Ania w ogóle nie powinna zostać ukarana żadnym mandatem. Policja w takim razie zawsze w takiej sytuacji powinna karać kierującego samochodem, w który uderzono z tyłu, a nie tego, który uderzył. Coś się chyba Policjantom poplątało. Ania
12) Witam. Podali Państwo opinie różnych ekspertów, z którymi w większości się zgadzam. Ale nikt nie zwrócił uwagi na nieprecyzyjne polecenie egzaminatora. W zadaniach egzaminacyjnych mowa jest tylko o hamowaniu awaryjnym w wyznaczonym przez egzaminatora miejscu Osoba egzaminowana jest pod wpływem bardzo dużego stresu i tak właśnie to polecenie odebrała. Ja na jej miejscu tak samo zrozumiałbym to polecenie. Jestem instruktorem nauki jazdy kat. B i wiem, jakie irracjonalnie zachowuje się kursant, któremu nagle się powie, że rozpoczynamy egzamin wewnętrznym. Pozdrawiam Andrzej B.
13) Jesteśmy narodem, który lubi gadać, a nie działać (począwszy od specjalistów, po zwykłych uczestników ruchu drogowego). Nawiązując do kolizji, moim zdaniem to: 1 - każdy kierowca jest obowiązany zachować bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu (jeżeli nie przystępuje do manewru wyprzedzania).

 2 - natomiast widząc oznakowany pojazd nauki jazdy znakiem drogowym "L" powinien (musi) zachować ograniczone zaufanie. To są dwie żelazne zasady, które muszą przestrzegać wszyscy użytkownicy dróg. Moim zdaniem niesłusznie została ukarana mandatem osoba zdająca egzamin, jechała pod opieką egzaminatora, egzaminator również nie powinien być ukarany mandatem, ponieważ polecenia były zgodne z procedurą. Uważam, że winien był kierowca jadący z tyłu pojazdu egzaminacyjnego, bo niedostosował się do w/w wymienionych punktów.

RADA:

1 - ujednolicić przepisy ruchu drogowego tak, by tekst był jasny jednolity i zrozumiały (bez, możliwości gdybania: a nie, że jest kolizja dziesięciu specjalistów i dziesięć różnych opinii).



2 - każdy z nas uczył się jeździć pojazdem przypomnijmy sobie jak wykonywaliśmy polecenia instruktora, czy egzaminatora.

3 - zacznij od siebie, pokaż na co Cię stać by być dobrym i bezpiecznym kierowcą.



I kto ma rację?

Dyskusję będziemy publikowali w kolejnych numerach.

Czekamy, napiszcie: news@prawodrogowe.pl

Link do źródła: PRAWO DROGOWE @ NEWS – 20.5.2009: „Mandat podczas egzaminu” - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=14474

Droższe prawo jazdy, droższy dowód rejestracyjny

Kategorie:  » prawo jazdy  » dowód rejestracyjny

Planowana podwyżka opłat za wydanie prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego to pomysł Ministerstwa Infrastruktury oraz Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Lokalnego. Zdaniem urzędników wzrost wysokości tych stawek powinien nadążać za inflacją, a tymczasem utrzymują się one na niezmienionym poziomie od 2004 roku. - Nasze koszty stale rosną - mówi Andrzej Lubiatowski, dyrektor biura Unii Metropolii Polskich, jednej z korporacji należących do Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Lokalnego - informuje „Polska Dziennik Zachodni”.



W ciągu ostatnich lat przy rejestracji pojazdów doszło tyle procedur, że znacznie wydłużył się czas realizacji tego zadania, a tym samym wzrosła ilość zatrudnionych do tego osób - wskazuje Marek Stańco, naczelnik Wydziału Komunikacji w bielskim magistracie. Z uzyskanych jednak przez nas w śląskich magistratach danych wynika, że do PWPW trafia od 50 do 72 procent tego, co faktycznie płacą kierowcy. I tak w Rudzie Śląskiej z kwoty kasowanej od petenta przy wydawaniu mu prawa jazdy do wytwórni odprowadzane jest niespełna 50 złotych (różnica wynosi ponad 20 zł.), w pobliskich Gliwicach niecałe 41 zł. (zostaje ponad 29 złotych). W przypadku dowodu rejestracyjnego z dodatkami przekazywane do Warszawy jest niespełna 44,5 zł w Rudzie Śl. (zostaje ponad 43 zł.) i niespełna 36,5 zł w Gliwicach (zostaje ponad 51 zł). Co dzieje się z resztą? - Różnica trafia do kasy miasta - nie pozostawia złudzeń Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego Urzędu Miasta. Podobnie wygląda sytuacja w innych miastach regionu. Nie znaleźliśmy nikogo, kto przyznałby się, że dopłaca do wydawania dowodów rejestracyjnych i praw jazdy, choć w niektórych magistratach przestrzegano nas, by nie brać pod uwagę wyłącznie danych statystycznych. - Do kosztów samego druku trzeba doliczyć trudne do oszacowania koszty osobowe. W ciągu ostatnich lat przy rejestracji pojazdów doszło tyle procedur, że znacznie wydłużył się czas realizacji tego zadania, a tym samym wzrosła ilość zatrudnionych do tego osób - wskazuje Marek Stańco, naczelnik Wydziału Komunikacji w bielskim magistracie. - Nie stanowi to jednak istotnego źródła naszego dochodu. Inaczej jest w przypadku niewielkich powiatów wiejskich. Dla nich to ważny składnik budżetu. A że wysokość opłat nie zmienia się od kilku lat i z powodu inflacji realna wartość pobieranego pieniądza maleje, więc trudno się dziwić, że gminy apelują o podniesienie tych stawek - mówi wprost urzędnik jednego z większych miast aglomeracji. - Już i tak opłaty są wysokie. Za kawałek blaszki trzeba zapłacić parę stówek, a jeszcze ma być drożej? Może dla kogoś, kto kupuje jakiś luksusowy wóz jest to nieistotne, ale dla przeciętnego kierowcy 10 procent więcej to nie jest mało - mówi Wojtek, taksówkarz z Rudy Śląskiej. Jeśli przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury projekt zmian wejdzie w życie opłaty za dowód rejestracyjny i tablice rejestracyjne wzrosną o 10 procent, natomiast za prawo jazdy trzeba będzie płacić 16 procent więcej. Kiedy nowe stawki wejdą w życie? Urzędnicy z Ministerstwa Infrastruktury wolą na razie nie wskazywać żadnych konkretnych terminów. - Po zakończeniu konsultacji społecznych rozpoczną się prawdopodobnie konsultacje międzyresortowe, później projekt trafi do Rządowego Centrum Legislacji i dopiero wtedy rozporządzenie będzie mogło zostać podpisane przez ministra - mówi Jakub Dąbrowski z biura prasowego Ministerstwa Infrastruktury. - Nie stanowi to jednak istotnego źródła naszego dochodu. Inaczej jest w przypadku niewielkich powiatów wiejskich. Dla nich to ważny składnik budżetu. A że wysokość opłat nie zmienia się od kilku lat i z powodu inflacji realna wartość pobieranego pieniądza maleje, więc trudno się dziwić, że gminy apelują o podniesienie tych stawek - mówi wprost urzędnik jednego z większych miast aglomeracji. - Już i tak opłaty są wysokie. Za kawałek blaszki trzeba zapłacić parę stówek, a jeszcze ma być drożej? Może dla kogoś, kto kupuje jakiś luksusowy wóz jest to nieistotne, ale dla przeciętnego kierowcy 10 procent więcej to nie jest mało - mówi Wojtek, taksówkarz z Rudy Śląskiej. Jeśli przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury projekt zmian wejdzie w życie opłaty za dowód rejestracyjny i tablice rejestracyjne wzrosną o 10 procent, natomiast za prawo jazdy trzeba będzie płacić 16 procent więcej. Kiedy nowe stawki wejdą w życie? Urzędnicy z Ministerstwa Infrastruktury wolą na razie nie wskazywać żadnych konkretnych terminów. - Po zakończeniu konsultacji społecznych rozpoczną się prawdopodobnie konsultacje międzyresortowe, później projekt trafi do Rządowego Centrum Legislacji i dopiero wtedy rozporządzenie będzie mogło zostać podpisane przez ministra - mówi Jakub Dąbrowski z biura prasowego Ministerstwa Infrastruktury.  

Link do źródła: „Polska Dziennik Zachodni” – Michał Wroński: „Kierowcy więcej zapłacą za prawo jazdy i rejestrację auta” - http://www.polskatimes.pl/dziennikzachodni/stronaglowna/121068,kierowcy-wiecej-zaplaca-za-prawo-jazdy-i-rejestracje-auta,id,t.html


Przechowanie aut odholowanych przez policję

Kategorie:  » parkingi  » holowanie pojazdów » policja

Właściciele parkingów przechowujący auta odholowane przez policję mogą stracić na prowadzonej działalności - komentuje wyrok (z 25.5.2009 r.) +zobacz więcej

Trybunału Konstytucyjnego (SK 54/08) - dziennik „Rzeczpospolita”. Dwa przepisy ustawy - Prawo o ruchu drogowym - art. 130a pkt 7 i 10 - regulujące sprawy opłat za samochody odholowane przez policję czy straż miejską na specjalne parkingi są zgodne z konstytucją – orzekł Trybunał Konstytucyjny. Ich zgodność z konstytucją kwestionowała szczecińska firma, która kilka lat temu podpisała umowę z miastem na świadczenie usług parkingowych dla aut „chwilowo" odebranych właścicielom. Firma zobowiązała się też utrzymywać je w stanie niepogorszonym. Kilka z nich po upływie pół roku wciąż stało na parkingu. Firma wystawiła policji fakturę na blisko 150 tys. zł, ale komendant wojewódzki w Szczecinie odmówił zapłaty. Sprawa trafiła do sądu. Pozwanym był Skarb Państwa – KW w Szczecinie i dyrektor Izby Skarbowej w Szczecinie. Sąd pozew odrzucił. Rację przyznał mu sąd drugiej instancji, a potem Sąd Najwyższy. Wszystkie sądy uważały, iż z pozwem o zapłatę właściciel parkingu - Przedsiębiorstwo Motoryzacyjne POLMOZBYT Szczecin sp. z o.o. powinien się zwrócić do właścicieli aut, a nie do Skarbu Państwa. Sprawa nie jest wcale taka oczywista - tłumaczył przed Trybunałem Jarosław Bor, pełnomocnik spółki. – Firma zawarła przecież umowę z miastem, a nie z właścicielami aut, które trafiały na parking. Wykonała swoją usługę (nikt nie kwestionował jej jakości), ale nie otrzymała za nią zapłaty. Zdaniem pełnomocnika spółki przepisy, które pozwalają na takie działanie, ograniczają wolność działalności gospodarczej. Nie ma takiego zagrożenia – zaprzeczył w wyroku TK.

W Sejmie trwają prace nad zmianą kwestionowanego przepisu. Jeśli staną się prawem, po sprzedaży auta na licytacji właściciele parkingów dostaną pieniądze za ich przechowanie.

Link do źródła: „Rzeczpospolita” – Agata Łukaszewicz: „Za parking powinien zapłacić właściciel auta” - http://www.rp.pl/artykul/2,310626_Za_parking_powinien_zaplacic_wlasciciel_auta.html oraz „Gazeta pl Wiadomości” - Anna Gmiterek-Zabłocka – „Sąd zapłacił za parking pół miliona złotych” - http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6301310,Sad_zaplacil_za_parking_pol_miliona_zlotych.html oraz „Rzeczpospolita” -„Kto zapłaci za parkowanie porzuconych aut” - http://new-arch.rp.pl/artykul/580021_Kto_placi_za_parkowanie_porzuconych_aut.html oraz motofakty . pl – „Mogą holować” - http://www.motofakty.pl/artykul/moga_holowac.html oraz Trybunał Konstytucyjny - Sprawy w Trybunale - http://www.trybunal.gov.pl/index2.htm


26.5.2009 (wtorek)
Staranował rowerzystkę i uciekł - usiłowanie zabójstwa

Kategorie:  » wypadki drogowe  » ofiary wypadków drogowych » kodeks karny

Prokuratura złożyła do Sądu Rejonowego w Olsztynie wniosek o aresztowanie na trzy miesiące 26-letniego Łukasza N. Mężczyźnie, który staranował samochodem jadącą na rowerze 15-letnią Paulinę, postawiono zarzut usiłowania zabójstwa (na drodze Łukasz N. potrącił swoim fiatem 126p 15-letnią rowerzystkę i bardzo długo, zaczepioną o zderzak, wlókł ją po drodze, ciężko ranna dziewczynka trafiła do szpitala). Anna Grygo-Janusz, zastępca prokuratora rejonowego Olsztyn Południe, powiedziała: dziewczyna ma zdartą skórę na znacznej powierzchni ciała i wiele innych obrażeń. Brakuje m.in. części pięty i ma uszkodzoną szczękę. Usiłowanie zabójstwa jest zagrożone karą dożywocia.



Link do źródła: "Gazeta Olsztyńska" - "Sprawcy makabrycznego wypadku grozi dożywocie" - http://gazetaolsztynska.wm.pl/Sprawcy-makabrycznego-wypadku-grozi-dozywocie,71615

Zwrot skradzionego pojazdu



Kategorie:  » ubezpieczenia  » kradzieże

Ubezpieczyciel nie może bez zgody właściciela oddać mu skradzionego auta, które znalazła policja. Orzekł tak sąd dla Warszawy Mokotowa z 29 kwietnia 2009 r. w precedensowej sprawie kradzieży i późniejszego odnalezienia auta (sygn. II C 348/08). Auto skradziono, współwłaścicielom pojazdu PZU wypłacił odszkodowania z autocasco. Własność skradzionego pojazdu - zgodnie z umową ubezpieczenia AC - przeszła na PZU. Skradziony samochód znalazł się po pół roku. PZU domagało się od kierowców zwrotu kwoty odszkodowania i odebrania fiata - mieli złożyć oświadczenie o zwrotnym przeniesieniu własności. Kwestii zwrotu znalezionego auta, które wcześniej skradziono, nie rozstrzygają przepisy o umowie ubezpieczenia (art. 805-834 kc). Dlatego ubezpieczyciel powołał się na zapisy zawarte w ogólnych warunkach umowy autocasco. Wynikało z nich, że na warunkach wzajemnie uzgodnionych przez strony PZU może dokonać zwrotnego przeniesienia własności pojazdu na zbywcę w razie odnalezienia auta po dniu wypłaty odszkodowania. Kierowcy odmówili. Argumentowali, że mają już inne auto, a nie można przenieść własności wbrew woli jednej ze stron. Nie uzgadniali też nigdy z ubezpieczycielem, że auto wróci do nich, gdy się odnajdzie. Sąd uznał racje kierowców. Orzekł, że jeśli nie było porozumienia w sprawie ewentualnego zwrotu pojazdu poszkodowanym po odnalezieniu go przez policjantów i wypłacie odszkodowania, to roszczenie PZU jest bezzasadne.



Link do źródła: „Rzeczpospolita” – Michał Kosiarski: „Nie musisz odbierać auta odzyskanego po kradzieży” - http://www.rp.pl/artykul/4,308335_Nie_musisz_odbierac_auta_odzyskanego_po_kradziezy.html

27.5.2009 (środa)
Nieodpłatne powtórzenie egzaminu

Kategorie:  » egzaminator  » egzamin na prawo jazdy » WORD

O „egzaminatorze – niby lekarzu” w marcu br. pisała prasa lokalne i nie tylko lokalne, my tę informację także przybliżyliśmy. W efekcie stresującego egzaminu, kandydatka na kierowcę nie zdała, nadto wyszła z egzaminu z zapisanymi przez egzaminatora lekami uspakajającymi. Zdająca złożyła skargę. Urząd Marszałkowski – na podstawie nagrań - uznał, że gdyby nie zachowanie egzaminatora, egzamin mógł się zakończyć zaliczeniem. Nakazano, by WORD nieodpłatnie powtórzył egzamin. Jak informuje „Dziennik Łódzki” - szef WORD Zbigniew Skowroński obejrzał przebieg egzaminu: Zachowanie egzaminatora było poniżej krytyki. Zdegradowałem go z funkcji egzaminatora nadzorującego na zwykłego egzaminatora. Nie zwolniłem go tylko dlatego, że do tej pory cieszył się dobrą opinią. Cały czas obserwuję jego pracę. Jeśli jeszcze raz zdarzy mu się podobny incydent, zostanie zwolniony – tłumaczył dziennikowi Skowroński. I tu nie koniec, jest dalszy ciąg: egzaminator złożył skargę do sądu pracy przeciwko dyrektorowi o niesłuszne zdegradowanie w pracy. „Polska dziennik Łódzki” dotarł do egzaminatora. Ten jednak odmówił dziennikarzom rozmowy.

Dziennik podaje następującą statystykę: do 12 maja Urząd Marszałkowski w Łodzi przyjął 81 skarg, z czego 33 oddalono. Cztery uznano za zasadne. W jednym egzamin unieważniono z powodu awarii kamery. Pozostałe 43 skargi są cały czas rozpatrywane.

Link do źródła: "Polska Dziennik Łódzki" - Agnieszka Jasińska: "Egzaminator tak jej ubliżał, że nie mogła prowadzić" - http://polskatimes.pl/dzienniklodzki/stronaglowna/122200,egzaminator-tak-jej-ublizal-ze-nie-mogla-prowadzic,id,t.html oraz PRAWO DROGOWE @ NEWS – 15.5.2009: „Skargi na egzaminatorów i nie tylko” - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=14447 oraz PRAWO DROGOWE @ NEWS – 30.3.2009: „O egzaminatorze bez komentarza” - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=14127

28.5.2009 (czwartek)
O dietach dla kierowców

Kategorie:  » diety  » podróże służbowe » kierowcy zawodowi

Skoro przewoźnikom nie przysługują należności za podróż służbową, otrzymają od pracodawcy inne - zwolnione z podatku - świadczenia na wydatki w czasie wyjazdów. Tak przewiduje projekt nowelizacji ustawy o czasie pracy kierowców i ustawy o PIT (ustawa o zmianie ustawy o czasie pracy kierowców oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych). Chcemy go jak najszybciej przeforsować, aby ulżyć firmom transportowym, które mają problemy z rozliczaniem należności dla przewoźników - mówi poseł Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury - o czym donosi „Rzeczpospolita”. W noweli czytamy: Kierowcy mogą być przyznane świadczenia rekompensujące zwiększone wydatki na wyżywienie lub przeznaczone na pokrycie innych, uzasadnionych wydatków związanych z wykonywaniem zadań (obowiązków) służbowych na terenie kraju lub poza jego granicami. Wysokość oraz warunki ustalania świadczeń, o których mowa w ust.1, określa się w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie wynagradzania albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu wynagradzania. I dalej: świadczenia rekompensujące zwiększone wydatki na wyżywienie lub przeznaczone na pokrycie innych, uzasadnionych wydatków związanych z wykonywaniem zadań (obowiązków) służbowych na terenie kraju lub poza jego granicami przez pracowników zatrudnionych na stanowiskach kierowców do wysokości diet oraz innych należności określonych w przepisach w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi, zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej, z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju oraz poza granicami kraju. Proponowane zmiany nie odnoszą się do innych niż kierowcy pracowników, którzy na co dzień pracują w terenie, np. przedstawicieli handlowych. Jak stwierdził SN, jeśli wyjeżdżają w ramach normalnego wykonywania pracowniczych obowiązków, nie przysługują im diety ani inne świadczenia z tytułu podróży służbowej.



Hanna Kozłowska - doradca podatkowy w kancelarii KDA: Proponowane rozwiązania dają duże możliwości manewru firmom transportowym. Mogą one (ale nie muszą) wypłacać świadczenia rekompensujące. To pojęcie nie zostało zdefiniowane, także pracodawca może sam określić, co rekompensuje kierowcy i w jakiej wysokości. Świadczenia będą zwolnione z PIT, byleby mieściły się w limitach dla diet oraz innych należności za podróż służbową. Będą natomiast obciążone składkami ZUS. Nowe przepisy mogą być jednak źródłem sporów z fiskusem. Przykładowo użycie zwrotu „zwiększone wydatki” może sugerować, że opodatkowane są świadczenia rekompensujące wydatki „podstawowe”. Dopiero wykładnia celowościowa wskazuje, że zwolniona powinna być cała rekompensata.

Link do źródła: „Rzeczpospolita” – Przemysław Wojtasik: „Zamiast diety kierowca dostanie rekompensatę” - http://www.rp.pl/artykul/4,312364_Zamiast_diety_kierowca_dostanie_rekompensate.html oraz Janusz Piechociński (blog) – „Projekt ustawy” - http://piechocinski.blog.onet.pl/projekt-ustawy,2,ID378689407,n


Czy będzie ustawa billboardowa?

Kategorie:  » reklamy przy drodze  » bezpieczeństwo ruchu drogowego
(300-18jm)
Rzecznik praw obywatelskich uważa, że reklamy stojące przy miejskich ulicach są niebezpieczne. Chce zmian w przepisach. Innego zdania jest minister infrastruktury - relacjonuje „Rzeczpospolita”. Reklamy mogą być powodem wypadków wynika ze skarg kierowanych do rzecznika. W efekcie rzecznik wystąpił do ministra infrastruktury z sugestią dotyczącą ewentualnego wprowadzenia zmian w przepisach. Chodzi o wprowadzenie obowiązku badania stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego pod kątem rozmieszczenia reklam. Obecne uregulowania są bowiem niewystarczające - twierdzi rzecznik. Ministerstwo Infrastruktury w odpowiedzi na wystąpienie stwierdziło, że zmiany nie są potrzebne. Uzasadniono, iż prowadzenie każdorazowych skomplikowanych badań wydaje się co najmniej trudne, jeśli nie niemożliwe. Jest też druga stron medalu. Jak informuje dziennik do ministerstwa docierają sygnały od przedstawicieli organizacji zrzeszających podmioty zajmujące się reklamami oraz od władz miast. Chcą oni zliberalizowania przepisów dotyczących umieszczania reklam w pasie drogowym, uważają bowiem, że ograniczają swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.

Tymczasem np. w Warszawie stwierdzono, iż natłok źle rozmieszczonych reklam przy skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych może doprowadzać do groźnych wypadków. Zarząd Dróg Miejskich zaczyna ograniczać ich liczbę. ZDM zamówił w Instytucie Badawczym Dróg i Mostów (placówce zajmującej się problematyką infrastruktury komunikacyjnej) "Opinię w sprawie zagrożeń dla kierujących pojazdami wynikających z umieszczenia reklam w pasach dróg w Warszawie". Wynika z niej, że nie należy ustawiać reklam przy ulicach, na których: dopuszczalny limit prędkości jest równy 70 km/godz. bądź większy; maksymalne natężenie ruchu pojazdów na obszarze zabudowanym przekracza 1400 pojazdów na godzinę w szczycie. To opracowanie przygotował Leszek Kornalewski z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów. - Wskazujemy w nim m.in., że billboardów nie powinno się ustawiać w odległości mniejszej niż 60 m od skrzyżowań i przejść dla pieszych. Amerykańskie badania dowodzą, że reklamy odwracają uwagę kierowców i mogą doprowadzić do wypadków drogowych. Dlatego w niektórych stanach USA obowiązują "ustawy billboardowe".



Link do źródła: „Rzeczpospolita” – Renata Krupa-Dąbrowska: „Czy billboardy zagrażają kierowcom” - http://www.rp.pl/artykul/4,306885_Czy_billboardy_zagrazaja_kierowcom.html oraz PRAWO DROGOWE @ NEWS – 27.12.2008: „Telebimy przy drogach są niebezpieczne” - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13533 oraz „Rzeczpospolita” – Renata Krupa-Dąbrowska: „Reklamy przy drogach są niebezpieczne” - http://www.rp.pl/artykul/2,292754_Reklamy_przy_drogach_sa_niebezpieczne.html oraz „Gazeta pl Warszawa” – Dariusz Bartoszewicz: „Niebezpieczne drogi przez billboardy” - http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,4220625.html oraz PRAWO DROGOWE @ NEWS – 18.4.2009: „Brak zasad stawiania reklam przy drogach” - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=14250 oraz Instytut Badawczy Dróg i Mostów - http://www.ibdim.edu.pl/index.php/pl/o-instytucie

Zmiany w ustawie - Prawo o ruchu drogowym

Kategorie:  » ustawa – Prawo o ruchu drogowym  » CEPiK

W Dzienniku Ustaw została opublikowana ustawa z dnia 2 kwietnia 2009 r. o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przedmiotowa nowelizacja ustawy dotyczy dwóch aspektów:

  1. przekazanie spraw związanych z prowadzeniem centralnej ewidencji pojazdów (CEP) i centralnej ewidencji kierowców (CEK) do kompetencji ministra właściwego do spraw wewnętrznych,

  2. wprowadzenie mechanizmów związanych z dochodzeniem należnych opłat ewidencyjnych poprzez dodanie zapisów o stosowaniu odsetek od nieterminowo regulowanych przekazywanych opłat ewidencyjnych.


Dodatkowo ustawa ta wprowadza zaliczenie odsetek bankowych od środków pieniężnych gromadzonych na rachunku bieżącym Funduszu Celowego - Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców oraz odsetek z tytułu lokowania wolnych środków finansowych, jako źródeł przychodów tego Funduszu.

Wprowadzane regulacje będą oddziaływać na organy i podmioty, zobowiązane na podstawie przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym oraz innych ustaw, do przekazywania na rachunek Funduszu - CEPiK należności z tytułu opłat ewidencyjnych. Dotyczy to: starostów, wojewodów, stacji kontroli pojazdów oraz zakładów ubezpieczeń z tytułu dokonania czynności, z którymi przepisy ustawowe wiążą obowiązek pobrania lub uiszczenia wskazanej opłaty ewidencyjnej.


Link do źródła: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji – „Ustawa z dnia 2 kwietnia 2009 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym – opublikowana” - http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/2/7295/Ustawa_z_dnia_2_kwietnia_2009_r_o_zmianie_ustawy_Prawo_o_ruchu_drogowy__opubliko.html

29.5.2009 (piątek)
W sądzie precedens z segwayem w tle

Kategorie:  » segway  » technika jazdy » pojazd

To przypuszczalnie pierwsza tego typu sprawa w Polsce, na pewno jedna z pierwszych – informuje i relacjonuje „Gazeta Wyborcza”. Sopocka policja skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko kierującej segwayem. Kobieta zderzyła się z rowerzystką. Do samego wypadku doszło pod koniec ubiegłych wakacji w Sopocie. Kobieta jadąca segwayem wyprzedzała na nadmorskim bulwarze rowerzystkę. Zahaczyła kołem pojazdu o rower. Jadąca na nim kobieta wywróciła się i złamała rękę. Wypadek, co prawda niezbyt groźny, ale jednak. Sprawa nie była prosta, bo wszystko w niej było precedensem. Sopocka policja powoływała biegłych. Między innymi od techniki jazdy. Ciekawe, skąd wzięła fachowca od jazdy segwayem. Kierującej segwayem grozi kara trzech lat więzienia.

Dziś sopoccy policjanci skierowali do sądu akt oskarżenia przeciwko sprawczyni wypadku drogowego. Kobieta prowadziła pojazd segway i wjechała nim w rowerzystkę. Do całego zdarzenia doszło w minione wakacje na ścieżce rowerowej na pasie nadmorskim w Sopocie. W prawidłowo jadącą rowerzystkę uderzyła kobieta prowadząca segwaya. W wyniku zderzenia pokrzywdzona złamała rękę. Ten wypadek na szczęście nie zakończył się groźnie. Na tym przykładzie policjanci chcą jednak ostrzec wszystkich, którzy w zbliżające się wakacje chcą spróbować swoich sił na segwayu. Powinni oni zachować szczególną ostrożność podczas jazdy i zwracać uwagę na innych uczestników ruchu.

Segway HT (czyli Segway Human Transporter) - dwuśladowy, dwukołowy elektryczny pojazd, zasilany z wbudowanych akumulatorów, kontrolowany przez komputer pokładowy, który jest odpowiedzialny za utrzymanie pojazdu w stanie równowagi. Może rozwijać prędkość do 20 km/h (model P do 16 km/h).

Link do źródła: „Gazeta pl. Wiadomości” - „Wjechała segwayem w rowerzystkę. Będzie proces” - http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6664869,Wjechala_segwayem_w_rowerzystke__Bedzie_proces.html oraz WWW. POLICYJNI pl - http://www.policyjni.pl/Policyjni/0,0.html oraz Wolna Encyklopedia WIKIPEDiA - „SEGWAY HT” - http://pl.wikipedia.org/wiki/Segway_HT oraz euroturystyka.org - „Wjechała segwayem w rowerzystkę” - http://eturystyka.org/component/option,com_usenet/task,article/id,147260/group,pl.rec.rowery/Itemid,303/ oraz Sopot. Nasze miasto - „Akt oskarżenia przeciwko kierowcy segwaya” - http://sopot.naszemiasto.pl/wydarzenia/1006056.html

Wspólnota niestety nie ma prawa zakładania blokad

Kategorie:  » parkowanie pojazdów  » drogi wewnętrzne

Ani ustawa o własności lokali, ani kodeksy drogowy i cywilny nie uprawniają wspólnoty do stosowania blokad za parkowanie. To sedno wyroku warszawskiego sądu apelacyjnego z 27 maja 2009 r. (sygn. VI ACa 1124/08) – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Dziennik opisuje, iż właśnie taką sankcję wprowadziła jedna ze wspólnot mieszkaniowych w Warszawie. Mieszkańcy parkują w miejscach zastrzeżonych, i tym samym utrudniają przejazd służbom. Wspólnota uchwaliła „Regulamin parkowania na osiedlu", w nim określiła opłatę 100 zł za złe parkowanie. Upoważnia on też też zarząd (i firmę ochroniarską) do zakładania blokad na koła. Wspólnota jako podstawę prawną dla swej akcji wskazała przepisy kodeksu cywilnego o zastawie, który jak wiadomo, służy zabezpieczeniu spłaty należności. Sąd okręgowy oddalił pozew jednego z lokatorów, który żądał uchylenia uchwały. Uznał, że wspólnota ma prawo w ten sposób dyscyplinować mieszkańców, tym bardziej że sytuacja na polskich osiedlach „sądowi jest znana z urzędu". Sąd apelacyjny był innego zdania. - Wspólnota nie ma prawa stosować tak drastycznych sankcji. Nie daje takich podstaw ani art. 13 ustawy o własności lokali, ani ustawa – Prawo o ruchu drogowym - powiedziała sędzia Małgorzata Manowska. Nie mogą być też podstawą do zakładania blokad przepisy o zastawie, gdyż do jego ustanowienia (na aucie) nie dochodzi - stwierdził SA. Wyrok jest prawomocny.

W ramach komentarza, poniżej dwa obrazki z jednego z takich właśnie osiedli. Tam wspólnota, nawet nie jest zainteresowana ograniczeniem parkowania. Parkują wszyscy i gdzie się tylko da. Zastawiając drogę, w świetle klatki schodowej, czy altany śmietnikowej. Wojna trwa, bo oponenci tych „piratów parkingowych” rysują im pojazdy. Czekamy na nowelę kodeksu drogowego, która ma rozstrzygać o organizacji ruchu na drogach wewnętrznych i dać na nich uprawnienie policji i strażom gminnym do zakładania blokad.

Link do źródła: „Rzeczpospolita” – Marek Domagalski: „Wspólnota nie może zakładać blokad” - http://www.rp.pl/artykul/4,312208_Wspolnota_nie_moze_blokowac_autom_kol.html

Inwestycje drogowe, a ogródki działkowe

Kategorie:  » drogownictwo  » inwestycje drogowe


: Prawo NEWS
Prawo NEWS -> N Zakaz palenia we własnym samochodzie
Prawo NEWS -> N Tablica rejestracyjna to dokument państwowy
Prawo NEWS -> Szanowni Państwo
Prawo NEWS -> N o podniesienie rangi szkolenia kierowców apel
Prawo NEWS -> N Misja społeczna nauczycieli jazdy
Prawo NEWS -> N Niższe odszkodowanie dla pasażera pijanego kierowcy
Prawo NEWS -> N w „zielonej strefie nie chcą starych samochodów
Prawo NEWS -> Poniżej tygodniowy serwis informacyjny. Przygotowujemy omówienia, natomiast sposób dotarcia do pełnych tekstów wskazujemy poprzez systemem przypisów i aktywnych odsyłaczy
Prawo NEWS -> Poniżej tygodniowy serwis informacyjny. Przygotowujemy omówienia, natomiast sposób dotarcia do pełnych tekstów wskazujemy poprzez systemem przypisów i aktywnych odsyłaczy
Prawo NEWS -> N Instruktorom będzie łatwiej


  1   2   3   4   5


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna