Praca opublikowana w materiałach z sympozjum grudzień 2007 – Golub Dobrzyń 2 12. 2007 przyczyny oraz zdrowotne konsekwencje otyłOŚCI



Pobieranie 68.92 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar68.92 Kb.

Praca opublikowana w materiałach z sympozjum grudzień 2007 – Golub Dobrzyń 2-4.12.2007

PRZYCZYNY ORAZ ZDROWOTNE KONSEKWENCJE OTYŁOŚCI


Prof. dr hab. Grażyna Cichosz

Katedra Mleczarstwa i Zarządzania Jakością

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie


ABSTRAKT

Nadmiar energii w diecie oraz niska aktywność fizyczna to uznane czynniki ryzyka otyłości. W rzeczywistości pandemia otyłości ogarnęła cały świat, zarówno bogate kraje uprzemysłowione jak też Afrykę i Bliski Wschód w stosunkowo krótkim czasie - za życia zaledwie jednego pokolenia. Przyczyną tego problemu jest radykalna zmiana diety: zastąpienie tradycyjnych domowych posiłków fast foodami oraz żywnością tzw. wygodną. Otyłość prowadzi do tzw. zespołu metabolicznego tj.: obniżonej tolerancji glukozy, insulinoporności, dyslipidemi, podwyższonego poziomu czynników zapalnych. Konsekwencją otyłości jest cukrzyca, nadciśnienie tętnicze a także podwyższone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych: udaru mózgu i zawału serca.




TYJEMY NA POTĘGĘ


W ciągu ubiegłego stulecia waga Amerykanów wzrastała powoli od lat 70-tych. W związku z powszechnym dobrobytem ale także kampanią antynikotynową (a w konsekwencji rzucaniem palenia papierosów), w latach 80-tych zaobserwowano gwałtowne nasilenie problemu. Od 1960 do 2002 roku przeciętna waga Amerykanina wzrosła o 11 kg.

Według najnowszych statystyk 127 mln Amerykanów, w tym 9 mln dzieci cierpi na nadwagę lub otyłość. Liczba chorobliwie otyłych (45 lub więcej kg nadwagi) powiększyła się pomiędzy rokiem 1986 a 2000 czterokrotnie, do 6 mln. Aktualnie w Luizjanie, Missisipi, Wirgini Zach. otyłych jest 30%, a w kolejnych 19 stanach – 25% obywateli.



Koszty medyczne związane ze skutkami otyłości w 2004 roku wyniosły w USA 117 mld dolarów.

Sytuacja w Europie jest niewiele lepsza. Przed 20 laty odsetek otyłych Europejczyków w większości krajów nie przekraczał 5-10% (z wyjątkiem Finlandii – do 20%). Aktualnie chorobliwie otyły jest co czwarty Grek i Chorwat, co piąty Niemiec, Anglik, Czech, Węgier i Fin. Wśród kobiet przodują Greczynki, Portugalki i Finki. Nawet dbający o zdrową dietę Francuzi borykają się z tym problemem: w 2005 roku – 14% otyłych, w 2010 już -17,5%.



Na chorobliwą otyłość (BMI powyżej 40) cierpi już 11 mln Europejczyków.

Epidemia otyłości dotyczy nie tylko bogatych społeczeństw zachodu, ogarnęła także najuboższe państwa. Odsetek otyłych w ubogiej Afryce jest podobny jak w Europie, na Bliskim Wschodzie podobny jak w Kanadzie. W Meksyku w roku 1989, z powodu biedy i głodu- mniej niż 10% mieszkańców miało nadwagę, otyłości ówczesne statystyki nie odnotowały. Tymczasem w 2006 roku aż u 71% kobiet i 66% mężczyzn stwierdzono nadwagę lub otyłość. (podobnie jak w USA).Przed 15 laty w Meksyku nie było diabetyków, aktualnie co szósty dorosły ma cukrzycę typu 2.

Uczestnicy 15 Europejskiego Kongresu Otyłości (Budapeszt, kwiecień 2007) alarmują, że problem otyłości coraz częściej dotyczy dzieci i młodzieży:

-w roku 2000 na świecie żyło aż 1,1 mld młodych ludzi (do 18 roku życia) cierpiących na nadwagę (BMI 25), a 300 mln było chorobliwie otyłych (BMI 30),

-w roku 2005 już 1,5 mld dzieci (do 15 roku życia) miało nadwagę a 414 mln otyłość,

-w roku 2007 z 75 mln najmłodszych mieszkańców Unii Europejskiej ok. 22 mln cierpiało na nadwagę a 5 mln na otyłość.
W Hiszpanii co trzecie dziecko w wieku 7-10 lat ma nadwagę. W Polsce, w porównaniu do USA i Wlk Brytanii, problem otyłości dzieci wygląda nieco lepiej, co w dużym stopniu determinowane jest sytuacją ekonomiczną większości polskich rodzin. Z raportu wydanego w 2007 roku wynika, że na nadwagę cierpi u nas 8,8%, a na otyłość 4,5% dzieci w wieku 13-15 lat.

Dr John Morrison z Children”s Hospital Medical Center w Cincinnati (monitorując przez 25 lat stan zdrowia 771 pacjentów w wieku 6-19 lat) dowiódł, że dzieci, które we wczesnej młodości miały problemy z otyłością, nadciśnieniem , wysokim poziomem cholesterolu były 15-krotnie bardziej narażone na poważne schorzenia układu sercowo-naczyniowego niż dzieci szczupłe.



Czy pokolenie naszych dzieci będzie pierwszym, które żyć będzie krócej od nas?

Czy można temu zapobiec?

PRZYCZYNY EPIDEMII OTYŁOŚCI

Niemałe „zasługi” w epidemii otyłości mają lekarze i dietetycy. Przez ok. 40 lat przekonywano konsumentów o szkodliwym dla zdrowia działaniu tłuszczów – zwłaszcza zwierzęcych. Podstawą pożywienia były produkty zbożowe, pieczywo, makarony znajdujące się u podstawy piramidy żywienia. Od początku lat 70-tych dwukrotnie wzrósł ładunek glikemiczny typowych amerykańskich posiłków. Większość produktów o niskim ładunku glikemicznym (fasola, warzywa, chleb pełnoziarnisty) zastąpiono produktami wysoko-przetworzonymi o wysokim ładunku glikemicznym, zawierającymi w dodatku 4-krotnie mniej błonnika.Wzrosło również spożycie cukru i soli zapewniających wysoką stabilność przechowalniczą produktów spożywczych. Z tego powodu każdy z nas zjada rocznie 50-70 kg cukru i 3-4 kg soli (10-krotnie więcej niż poprzednie pokolenia)[Cordain i in.,2005].

Największe „zasługi”w epidemii otyłości ma jednak przemysł spożywczy: globalizacja produkcji i ogromna ekspansja koncernów spożywczych. Lata 70-te to początek ery fast foodów, dużych porcji wysokokalorycznego jedzenia o znikomej wartości biologicznej.

BIGkalorie i MCwaga



Big Mac ma tyle samo kalorii co: 1,2 kg brzoskwiń, 1,2 kg jabłek, 1,9 kg truskawek, 2,1 kg marchewki, 1,5 l soku jabłkowego, 0,25 kg kurczaka z rożna.

Kanapka Big Mac –560 kcal

Zestaw Big Mac Menu – 920 kcal

Zestaw Kentucky 1130 kcal

2 kawałki kurczaka – 590 kcal

Frytki - duża porcja (200 g)-606 kcal, 30 g tłuszczu (połowa dziennego zapotrzebowania). Taka sama porcja ziemniaków z wody ma tylko 2,8 g tłuszczu i 180 kcal.

Hamburger (150 g)- 320 kcal, 18 g tłuszczu.Kotlet z polędwicy (bez tłuszczu i panierki, ale z dużą zawartością żelaza, cynku i witaminy B12) to tylko 6 g tłuszczu i o 60 kcal mniej.

Pizza (1 trójkąt, 150 g)- 540 kcal i 20 g tłuszczu.

Cola lub Pepsi (0,5 l)- 210 kcal. Napój zawiera kofeinę i kwas ortofosforowy, który wypłukuje z organizmu magnez i wapń.

Kaloryczne i bezwartościowe są tez inne słodkie napoje gazowane.

„Śmieciowe jedzenie” (batony, chipsy, napoje gazowane) dostępne jest w szkolnych automatach obecnych w prawie wszystkich liceach oraz 43% szkół podstawowych w USA.

W produkcji fast foodów i słodyczy wykorzystywane są najtańsze uwodornione tłuszcze roślinne o wysokiej zawartości izomerów trans, które są najbardziej szkodliwe ze wszystkich tłuszczów jadalnych. W krajach Europy Wschodniej, w Polsce, na Węgrzech, w Bułgarii i Czechach mamy najbardziej niezdrowe fast foody (29-34% izomerów trans w próbkach żywności z sieci KFC) [Steen Stender, Kongres Otyłości Budapeszt 2007].

Izomery trans stanowią zagrożenie nadciśnieniem, miażdżycą, chorobą niedokrwienną serca, cukrzycą i nowotworami, co zostało potwierdzone w kilku międzynarodowych projektach badawczych [Becker W (2003), European Food Safety Authority (EFSA) (2004), US Food and Drug Administration (2003)].

Zamiast cukru (sacharozy) w produkcji żywności tzw. wygodnej stosowany jest tańszy i bardziej wydajny syrop fruktozowo-glukozowy. Fast foody zawierają dużo wysokoglikemicznej skrobi, znikomą ilość błonnika , witamin i innych bioaktywnych komponentów. Z powodu deficytu błonnika oraz wysokiego indeksu glikemicznego nie tylko nie sycą ale wręcz zwiększają apetyt.



Indeks glikemiczny czy liczenie kalorii ?

Indeks glikemiczny klasyfikuje produkty na podstawie ich wpływu na poziom cukru we krwi:



  • Produkty węglowodanowe, które są szybko trawione w przewodzie pokarmowym, mają wysoki indeks glikemiczny i powodują szybki i duży wzrost poziomu cukru we krwi.

  • Produkty węglowodanowe trawione wolno stopniowo uwalniają cukier do krwi i te mają niski indeks glikemiczny.

Indeks glikemiczny GI - (Glycemic index ) – określa proporcje wzrostu poziomu glukozy we krwi, 2 godz. po spożyciu znanej ilości ( 50g ) pojedynczego testowanego produktu, do analogicznego wzrostu poziomu glukozy we krwi, 2 godz. po spożyciu tej samej ilości ( 50 g ) czystej glukozy lub białego chleba.

Indeks glikemiczny wynoszący 70 oznacza, że po spożyciu 50 gram danego produktu, poziom glukozy wzrośnie o 70 procent, w porównaniu do spożycia 50 gram czystej glukozy.


Dlaczego należy unikać produktów o wysokim indeksie glikemicznym?
Po spożyciu posiłku o wysokim ładunku glikemicznym poziom glukozy we krwi może być 2-krotnie wyższy w porównaniu z posiłkiem o identycznej wartości kalorycznej ale o niskim ładunku glikemicznym [Jenkins i in., 1981]. Proporcjonalnie do wysokiego poziomu glukozy wzrasta poziom insuliny koniecznej do rozdysponowania cukrów do komórek organizmu. Nadmiar insuliny powoduje gwałtowny spadek poziomu glukozy we krwi. W efekcie mózg i inne tkanki zostają pozbawione dopływu energii (problemy z koncentracją uwagi, słabsze kojarzenie i refleks). Aby temu zaradzić mózg wysyła sygnał głodu wprawiając błędne koło w ruch. Skaczący poziom glukozy we krwi oraz podwyższony poziom insuliny skutkuje wzmożonym apetytem, konsekwencją czego jest nadwaga i otyłość.
Regularna konsumpcja produktów o wysokim ładunku glikemicznym prowadzi do:

  • zahamowania glikolizy z powodu niskiego poziomu hormonu glukagonu,

  • zahamowania lipolizy z powodu supresji hormono-zależnej lipazy (enzymu metabolizującego tłuszcze),

  • hiperinsulinemii, a tym samym do stałego odkładania glikogenu i syntezy tłuszczów,

  • nadwagi i otyłości ponieważ wysokoglikemiczne posiłki są metabolicznie bardziej wydajne (powodują szybszy - bardzo często za szybki - wzrost wagi).

Dla osób z nadwagą - a zwłaszcza cukrzycą - ale także mało aktywnych fizycznie zdecydowanie bardziej korzystna jest dieta o niskim indeksie glikemicznym [Frost i in.1998].

Cukry stosowane powszechnie przez przemysł spożywczy charakteryzują się zróżnicowaną ceną i słodkością a także wynikającą z tego efektywnością ekonomiczną. Różnią się także indeksem glikemicznym: sacharoza – 69; glukoza – 99; fruktoza – 19 [Frost 2000]. Cukier ( sacharoza otrzymywana z buraka cukrowego lub trzciny cukrowej) coraz częściej zastępowany jest fruktozą, która charakteryzuje się dwukrotnie większą słodkością oraz niskim indeksem glikemicznym. Produkty słodzone fruktozą są mniej kaloryczne dzięki czemu reklamowane są jako wyroby light, kupowane chętnie przez wszystkich konsumentów dbających o zdrowie i szczupłą sylwetkę.


Kariera syropu kukurydzianego (HFCS)

Około. 5% kukurydzy zbieranej co roku w USA (w2004 roku zebrano286 mln ton) przetwarza się na wysokofruktozowy syrop (HFCS)- tańszy, słodszy i łatwiejszy do zastosowania w przemyśle spożywczym niż cukier (sacharoza).



  • Wprowadzenie niewielkich ilości syropu kukurydzianego do celów słodzenia z początkiem XX wieku było prawie niezauważalne; z czasem spożycie tego środka słodzącego osiągnęło poziom 20% całkowitego dobowego spożycia węglowodanów i 10% dobowego pobierania energii;

  • Komercjalizacja wysokofruktozowego syropu kukurydzianego (HFCS) zaczęła się w 1967 r., zwiększono wówczas zawartość fruktozy w syropie do 15%;

  • Stopniowo zwiększano do 42%, następnie do 55% zawartość fruktozy w syropie kukurydzianym, który stawał się głównym przemysłowym środkiem do słodzenia lodów, deserów i popularnych napojów „soft drink”;

  • syrop z zawartością 90% fruktozy stal się fałszywym synonimem „naturalnych” i „lekkich” produktów spożywczych;

  • udział syropu kukurydzianego (HFCS) na rynku przemysłowych środków słodzących w USA przekroczył 56% (dane z 2002 roku) [Gross i in.,2004].

Aktualnie prawie 60% „słodyczy” w amerykańskiej żywności pochodzi z kukurydzy. Jest ona tania (dzięki dotacjom rządu federalnego) syrop stosuje się więc wszędzie i bez umiaru. Dzięki temu różnorodne produkty żywności tzw. wygodnej, są trwałe, tanie i powszechnie dostępne. Fruktoza uznawana jest za niskokaloryczny i jednocześnie niskoglikemiczny słodzik. Jest słodsza od sacharozy, ma wysoką zdolność wiązania wody. Dlatego też, stosowana jest powszechnie w przemyśle spożywczym do wyrobu: pieczywa, soków i napojów, lodów, słodyczy, napojów w proszku i bezalkoholowych, mieszanin budyniowych oraz przetworów owocowych rzadziej warzywnych.

Rosnące od lat 60-tych spożycie cukrów w USA koreluje ze wzrostem zachorowalności na otyłość i cukrzycę [Gross i in., 2004]. Dzienne spożycie wysokoprzetworzonego cukru nie powinno przekraczać 10 łyżeczek od herbaty (40 g). Taka ilość cukru może znajdować się w jednej 355 ml puszce napoju typu „soft drink” lub w 1,5 porcji (250 ml) słodzonego jogurtu. Statystyczny Amerykanin w 1910 roku konsumował 28 funtów cukru, natomiast w 2004 roku - już 150 funtów (ok. 70kg). Wzrost spożycia cukrów w tym okresie był 5,5-krotny. Fruktoza. 30 lat temu stanowiła zaledwie 1% cukrów używanych w przemyśle spożywczym. Wówczas (według dostępnych statystyk) tylko jedna na sto osób miała problemy z nadwagą.



Fruktoza metabolizowana jest bardzo szybko, poza kontrolą organizmu, omija bowiem pewne szlaki metaboliczne. W całości przetwarzana jest na trójglicerydy z których następnie powstaje tkanka tłuszczowa [Teff i in.,2004]. Fruktoza sprzyja tyciu bardziej niż jakiekolwiek inne składniki naszej diety [Bray i in.,2004]. Poza tym, fruktoza hamuje wytwarzanie energii w organizmie, jest głównym winowajcą w schorzeniach tzw. jelita drażliwego, kumulując się w siatkówce oka powoduje zaćmę cukrzycową. Wysoka konsumpcja rafinowanego cukru zwiększa ryzyko insulinooporności [Elliot i in., 2002].


[Gross i in.,2004]

Eliminacja fruktozy z diety jest niemożliwa, albowiem jest ona obecna we wszystkich owocach i miodzie, które na pewno zdrowiu nie szkodzą. Również produkty słodzone syropem fruktozowo-glukozowym, konsumowane niezbyt często nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Jednakże regularna ich konsumpcja prowadzi do zwiększenia apetytu, insulinooporności i cukrzycy. Jedna porcja (100-150 g- dziecko i 250-300 g -młodzież) produktu słodzonego syropem zaspokaja całodobowe zapotrzebowanie na cukry. A przecież w diecie obecne są także inne węglowodany: z pieczywa, ziemniaków, kasz, owoców, warzyw, ale także z żywności tzw. wygodnej.

Większość produktów przeznaczonych dla najmłodszych – reklamowanych intensywnie w mediach jako prozdrowotne – słodzona jest syropem tzw. glukozowym. Tak naprawdę produkty te stanowią zagrożenie otyłością i cukrzycą, a ich prozdrowotne działanie jest co najmniej wątpliwe. Przy zakupach nie wolno sugerować się reklamą, należy dokładnie sprawdzać skład produktu. Spożycie wyrobów słodzonych syropem tzw. glukozowym należy ograniczać, natomiast u osób z nadwagą a zwłaszcza z cukrzycą eliminować z diety. (Uwaga!

W jogurtach słodzonych cukrem mogą być obecne niewielkie ilości syropu fruktozowo-glukozowego pochodzącego z wsadów owocowych).

Jeżeli ponad zapotrzebowanie kaloryczne organizmu - zjadać będziemy codziennie tylko jedną porcję produktu słodzonego syropem osiągniemy w ciągu roku kilka kilogramów

nadwagi (w zależności od aktywności fizycznej) przy 2- krotnie zwiększonym prawdopodobieństwie cukrzycy. Konsumpcja kilku porcji takich wyrobów (lody, deser, napój, sok, serek, jogurt) nie jest dla nikogo problemem zwłaszcza że są one bardzo smaczne. Prawdopodobieństwo otyłości i cukrzycy wzrasta wówczas kilkukrotnie.

Dieta fit - kolejny mit

Paradoksalnie epidemia otyłości i cukrzycy spowodowana jest stosowaniem diety light. Lansowana od dawna dieta niskotłuszczowa, wysokowęglowodanowa nie zapobiega ani miażdżycy ani otyłości- a wręcz przeciwnie [Golay i in.,1996].
Powszechnie sądzi się, że dieta owocowo-warzywna, niskotłuszczowa sprzyja odchudzaniu i zdrowiu. Faktycznie jest całkiem inaczej: tłuszcze i białka trawione są powoli ,nie powodują gwałtownych zmian poziomu cukrów oraz insuliny we krwi, zmniejszają apetyt i syntezę tłuszczu [Bray, Popkin 1998]. Natomiast cukry – zwłaszcza proste - zwiększają apetyt, spożywane w nadmiarze powodują otyłość, tzw. zespół metaboliczny i cukrzycę [Jacobson, 2004, Li i in.,2004, Liu, Manson, 2001].

Dieta wysokowęglowodanowa prowadzi również do zwiększonego poziomu homocysteiny, wskutek niedoborów witamin B12, B6 i kwasu foliowego. Powoduje, poza tym, wzrost poziomu insuliny we krwi co intensyfikuje odkładanie glikogenu i syntezę kwasów tłuszczowych.

O rzekomym prozdrowotnym działaniu niskotłuszczowej, wysokowęglowodanowej diety light najlepiej świadczy aktualny stan zdrowia Amerykanów : epidemia otyłości, cukrzycy i miażdżycy - nie tylko wśród dorosłych ale także wśród młodzieży (u 38% osiemnastolatków przebadanych w 5 stanach USA stwierdzono zaawansowaną miażdżycę).

ZDROWOTNE KONSEKWENCJE OTYŁOŚCI

Anomalie metaboliczne: obniżona tolerancja glukozy, insulinoporność, dyslipidemia, nadciśnienie tętnicze i podwyższony poziom czynników zapalnych definiowane są jako tzw. zespół metaboliczny. Prawdopodobieństwo zespołu metabolicznego wzrasta wprost proporcjonalnie do wagi ciała.


Tab.1 Podstawowe cechy zespołu metabolicznego

u 11-12- letnich dzieci z nadwagą i otyłością



Cecha*

Szczupłe

Z nadwagą

Średnio otyłe

Bardzo otyłe

Waga [kg]/(BMI)

41,9 (18,4)

56,9 (24,5)

85,6 (33,4)

100,2 (40,6)

Glukoza [mg/dl]

87,4

86,8

90,5

90,2

Insulina [mikroU/ml]

10,3

14,6

31,1

38,6

Triglicerydy [mg/dl]

48,4

83,1

104,6

96,5

Cholesterol-HDL [mg/dl]

58,5

46,7

41,1

39,9

Cholesterol-LDL [mg/dl]

92,2

95,5

98,1

97,3

Upośledzona tolerancja glukozy [%]

0

3,2

14,4

19,9

Adiponektyna [mikrog/dl]

9,6

9,0

6,7

5,8

Białko CRP [mg/dl]

0,01

0,05

0,13

0,33

Interleukina-6 [pg/ml]

0,92

0,99

1,8

2,45

* wyniki średnie dla grup: 20 szczupłych dzieci, 31 z nadwagą, 244 średnio otyłych, 195 bardzo otyłych; wzrost149-150-158-154 cm; płeć: chłopcy 48-39-33-49%, dziewczynki 52-61-66-51%, przed dojrzewaniem: 37-42-16-40%, po okresie dojrzewania: 63-58-84-60%

[ Weiss i in.,2004]

U pacjentów z zespołem metabolicznym profil lipidowy krwi ulega pogorszeniu proporcjonalnie do wagi ciała: wzrasta poziom trójglicerydów oraz LDL-cholesterolu, natomiast poziom HDL-cholesterolu maleje.

Otyłość skutkuje prawie 4-krotnym wzrostem poziomu insuliny przy nieznacznie podwyższonym poziomie glukozy. Poziom glukozy uwalnianej z trawionego posiłku oraz ilość wydzielanej insuliny świadczą o zapasach łatwodostępnej energii. Odpowiedź komórek na glukozę i insulinę wspomaga adiponektyna, której poziom jest mniejszy u osób otyłych.. Przy normalnym metabolizmie, u osób zdrowych, insulina sygnalizuje nasycenie. Natomiast w zespole metabolicznym, przy nadmiarze insuliny indukowana jest hipoglikemia, co prowadzi do insulinooporności i dodatkowo zwiększa apetyt.

Kolejnym zagrożeniem jest wzrost poziomu czynników zapalnych tj. białka C-reaktywnego oraz interleukiny-6. Poza tym, w adipocytach (komórkach tłuszczowych) w ilości proporcjonalnej do zawartości tłuszczu wytwarzany jest hormon leptyna, który powoduje uszkodzenia śródbłonka naczyń krwionośnych [Liu i in. 2002].

Leczenie zespołu metabolicznego jest mało skuteczne - być może w ogóle niemożliwe - z powodu stosowania wielu leków działających na różne szlaki metaboliczne [Ball,2005]. Znacznie bardziej efektywne jest stosowanie diety np. śródziemnomorskiej. Po 2 latach monitorowania pacjentów stwierdzono, że symptomy zespołu metabolicznego wykazywało 78% pacjentów z grupy placebo i 40% pacjentów stosujących dietę śródziemnomorską [Esposito i in., 2004].


Tab.2 Zdrowotne konsekwencje otyłości.


Skutki otyłości

Krotność ryzyka zachorowań

Nadciśnienie

2

Udar mózgu

2

Choroba wieńcowa

6

Rak sutka

3

Rak trzustki

2

Rak okrężnicy

2

Problemy z ciążą

2

Cukrzyca

10
Nawet niewielka redukcja wagi (o 5-10%) i utrzymanie tego efektu przez 2 lata daje wymierne korzyści zdrowotne. Skutkuje obniżeniem poziomu trójglicerydów, poprawą profilu lipidowego i obniżeniem ciśnienia tętniczego krwi. Połowę efektów metabolicznych - dzięki zmniejszenie insulinooporności - osiąga się już w pierwszych tygodniach racjonalnej diety. Przy obniżeniu wagi o 5% insulinooporność maleje o 58%, co znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo cukrzycy typu 2 oraz śmiertelność (w grupie 40-64-letnich diabetyczek śmiertelność zmalała o 20-25%) [Bray, 2004].

[Bray 2004]


PODSUMOWANIE
Przyczyną otyłości i cukrzycy są –bez wątpienia- zachwiane proporcje poszczególnych składników diety. Nadmiar cukrów prostych obecnych w żywności tzw. wygodnej, zwłaszcza w produktach typu light, skutkuje insulinoopornością i zwiększa apetyt, co w stosunkowo krótkim czasie prowadzi do nadwagi i otyłości.

Insulinooporności zapobiegają niektóre składniki mleka regulujące sekrecję insuliny. Najistotniejszym z nich jest wapń (minimalna ilość w diecie to 400mg), który:

-zwiększa wrażliwość tkanek na insulinę,

-wpływa na ograniczenie syntezy kwasów tłuszczowych oraz

-aktywuje lipolizę – uwalnianie z adipocytów nadmiaru trójglicerydów.

Wapń zmniejsza prawdopodobieństwo zespołu metabolicznego, otyłości, cukrzycy oraz wczesnych zmian miażdżycowych u dzieci i młodzieży. Oprócz wapnia istotne w regulacji sekrecji insuliny są witamina D3, biologicznie aktywne peptydy oraz kwas linolenowy (omega-3).

W walce z otyłością nieunikniona wydaje się weryfikacja poglądów odnośnie roli tłuszczów w diecie. Tłuszcze są nie tylko źródłem energii. Poszczególne kwasy tłuszczowe pełnią różnorodne funkcje biologiczne, których węglowodany nie mogą zastąpić. Obniżanie ilości kalorii pochodzących z tłuszczów oraz uzupełnianie energii węglowodanami nie zmniejsza ryzyka otyłości i miażdżycy. Skutkiem takiej modyfikacji diety jest wprawdzie niewielki spadek cholesterolu całkowitego i frakcji LDL, ale jednocześnie – znaczny wzrost poziomu VLDL-cholesterolu i trójglicerydów a także wskaźników krzepliwości krwi przy dużym spadku HDL-cholesterolu. Tłuszcze trawione są głównie w jelicie z wytworzeniem wolnych kwasów tłuszczowych (WKT). Z WKT w wątrobie wytwarzane są ciała ketonowe, które wydzielane są do krwi. Stężenie ciał ketonowych we krwi odczytywane jest przez ośrodkowy układ nerwowy powodując zahamowanie uczucia głodu. W odróżnieniu od cukrów tłuszcze zmniejszają apetyt [Flier i in. 2007].

Bardzo istotna dla zdrowia jest obecność w diecie błonnika, bowiem impuls o sytości przekazywany z żołądka do mózgu jest konsekwencją objętości treści pokarmowej (wskaźnik sytości –satiety index -SI) a nie kaloryczności. Z jelit do mózgu przekazywane jest 3-krotnie więcej sygnałów niż z mózgu do jelit. Jednak te ostatnie przekazywane są natychmiast, podczas gdy impulsy z jelit docierają do mózgu dopiero po 20-30 minutach. Z tego powodu posiłki powinny być dokładnie przeżuwane i konsumowane powoli. Aby nie dopuścić do gwałtownych zmian poziomu insuliny - należy jeść regularnie co 3-4 godziny unikając produktów o wysokim indeksie glikemicznym.

Tab.3 Porównanie indeksu i ładunku glikemicznego wybranych produktów.

Produkt

Indeks

glikemiczny GI ( % )



Ładunek

glikemiczny GL ( g )


Orzeszki ziemne 50 g

Soja 150 g

Mleko pełnotłuste 250 g

Marchewka 75 g

Fasola 150 g

Chleb pełnoziarnisty 30 g

Sok jabłkowy 240 ml

Jeden banan 120 g

Sok pomarańczowy 250 ml

Brązowy ryż 75 g

Ciemny chleb żytni 30 g

Chipsy kukurydzane 50 g

Jeden średni ziemniak

Makaron 180 g

Biały gotowany ryż 150 g

Płatki kukurydzane 30 g

Pieczone ziemniaki 150 g


14

18



27

71

28



62

52

52



50

73

81



63

85

47



64

92

85


1

1



3

4

7



9

12

12



13

13

15



17

20

23



23

24

26



[Bell & Sears, 2003]

Nawet przy stosowaniu diety light konieczne jest liczenie kalorii. Albowiem, niewielkie ale systematyczne przekraczanie dobowego zapotrzebowania energetycznego skutkuje nadwagą i otyłością, zwłaszcza przy małej aktywności fizycznej. Dlatego

w dietetyce bardziej przydatny niż indeks glikemiczny GI jest inny parametr tj. ładunek glikemiczny GL(glycemic load), który określa zarówno:


  • jakość węglowodanów (GI) zawartych w danym produkcie a także

  • ilość węglowodanów w konkretnej porcji tego produktu [Liu i in., 2000].

Indeks glikemiczny marchewki jest wysoki ( GI = 71 % ), lecz niewielka ilość węglowodanów ( 5 g) sprawia, że ładunek glikemiczny dla porcji jest bardzo niski ( GL = 4 ).

Opierając się wyłącznie na wartości GI, bardzo uważając na obecność

wysoko-glikemicznych węglowodanów, powinniśmy zatem zrezygnować z marchewki.

Jednakże marchewka ma wysoki indeks glikemiczny GI ale bardzo niski ładunek glikemiczny GL.Zjadając zatem 75 g marchewki, uzyskamy minimalny wzrost stężenia glukozy we krwi ( i wyrzut insuliny, odpowiedni do tej ilości glukozy ), taki sam jak po zjedzeniu zaledwie 4 g białego chleba lub glukozy [Ball 2005]. Informacje dotyczące indeksu glikemicznego, jak widać z powyższego przykładu, bardzo często wprowadzają konsumentów w błąd.


Brytyjski specjalista prof. Stanley Ulijaszek z Oxford University uważa, że z epidemią otyłości jest jak z samochodem ślizgającym się na oleju – nawet jeśli naciśniemy hamulec, pojazd i tak pojedzie do przodu.




©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna