Prof dr inż. Jan Pająk zaawansowane urządzenia magnetyczne tom 7 Ślady nieustannej obecności ufo na Ziemi



Pobieranie 426.85 Kb.
Strona1/12
Data09.05.2016
Rozmiar426.85 Kb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   12
Prof. dr inż. Jan Pająk

ZAAWANSOWANE URZĄDZENIA MAGNETYCZNE

Tom 7

Ślady nieustannej obecności UFO na Ziemi.

Monografia naukowa, Dunedin, Nowa Zelandia, 1998 rok,

ISBN 0-9583727-5-6.

Copyright © 1998 by Prof. dr inż. Jan Pająk.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość ani też żadna z części niniejszej monografii nie może zostać skopiowana, zreprodukowana, przesłana, lub upowszechniona w jakikolwiek sposób (np. komputerowy, elektroniczny, mechaniczny, fotograficzny, nagrania telewizyjnego, itp.) bez uprzedniego otrzymania wyrażonej na piśmie zgody autora lub zgody osoby legalnie upoważnionej do działania w imieniu autora. Od uzyskiwania takiej pisemnej zgody na kopiowanie tej monografii zwolnieni są tylko ci którzy zechcą wykonać jedną jej kopię wyłącznie dla użytku własnego nastawionego na podnoszenie wiedzy i dotrzymają warunków że wykonanej kopii nie użyją dla jakiejkolwiek działalności zawodowej czy przynoszącej dochód, a także że skopiowaniu poddadzą cały wybrany tom lub całą monografię - włącznie ze stroną tytułową, streszczeniem, spisem treści i rysunków, wszystkimi rozdziałami, tablicami, rysunkami i załącznikami.

Zarejestrowano w Bibliotece Narodowej Nowej Zelandii jako Depozyt Legalny z dnia 29 października 1998 roku. Wydano w Nowej Zelandii prywatnym nakładem autora.


Data upowszechnienia (wydruku) niniejszego egzemplarza: 21 marca 2004 roku. (W przypadku dostępu do kilku egzemplarzy tej monografii rekomendowane jest zapoznawanie się z egzemplarzem o najnowszej dacie wydruku!)

Udostępniono poprzez Internet - szukaj pod adresami: , , , lub .

Niniejsza monografia stanowi raport naukowy z przebiegu badań autora. Stąd prezentacja wszelkich zawartych w niej materiałów posiadających wartość dowodową lub dokumentacyjną dokonana została według standardów przyjętych dla publikacji (raportów) naukowych. Szczególna uwaga autora skupiona była na wymogu odtwarzalności i możliwie najpełniejszego udokumentowania źródeł, t.j. aby każdy naukowiec czy hobbysta pragnący zweryfikować lub pogłębić badania autora był w stanie dotrzeć do ich źródeł (jeśli nie noszą one poufnego charakteru), powtórzyć ich przebieg, oraz dojść do tych samych lub podobnych wyników.

Jest to trzecie wydanie najważniejszej publikacji naukowej autora której drugim (poprzednim) wydaniem była monografia:

Pająk J.: "Zaawansowane napędy magnetyczne", Monografia, Dunedin, New Zealand, 1998, ISBN 0-9583380-2-7, około 1200 stron tekstu, w tym 120 ilustracji i 7 tablic, w 7 tomach;

a także poszerzona i zreorganizowana polskojęzyczna adaptacja (w tłumaczeniu autora) angielskojęzycznej rozprawy:

Dr Jan Pająk: "Advanced Magnetic Propulsion Systems". Treatise, Dunedin, New Zealand, 1990, ISBN 0 9597946 9 7, a private edition by the author, 460 pages (including 7 Tables and 163 illustrations).

Wszelka korespondencja przeznaczona dla autora niniejszej monografii powinna być kierowana na następujący jego adres stały w Nowej Zelandii:

P.O. Box 33250

Petone 6340

NEW ZEALAND (E-mail: , .)
STRESZCZENIE tomu 7 monografii [1/3] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne",

ISBN 0-9583727-5-6


Zapoznając się z zaprezentowaną w podrozdziale O7 historią dotychczasowych stosunków ludzkości z UFOnautami, jeden wniosek zaczyna stawać się oczywisty. Wniosek ten stwierdza, że faktycznie to wszystko co istnieje na Ziemi musi być "śladem działalności kosmitów na naszej planecie". Jest tak z prostej przyczyny, że to przecież kosmici ukształtowali dzisiejszą formę skorupy Ziemi, właśnie kosmici wprowadzili ją na obecną orbitę i nadali jej dzisiejszy klimat, kosmici rozplenili na niej wszelkie formy istniejącego na Ziemi życia, a także kosmici przenieśli człowieka z jakiejś odległej planety i osadzili go na Ziemi. Na cokolwiek więc byśmy nie zwrócili teraz swoich oczu, w sposób pośredni musi zawierać to w sobie jakieś ślady działalności UFOnautów. Nic więc dziwnego, że wobec takiej wszechobecności śladów działalności kosmitów na naszej planecie, ślady te po prostu przestały być dla nas zauważalne.

W ogromnej rozpiętości śladów jakie nas otaczają i jakie wywodzą się od naszych kosmicznych okupantow i eksploatatorów, jedna ich grupa powinna wzbudzać nasze szczególne zainteresowanie. Są to ślady bezpośrednio i jednoznacznie wskazujące na nieustającą działalność UFOnautów na naszej planecie. Aby zrozumieć jaka jest różnica pomiędzy owymi bezpośrednimi śladami, a śladami pośrednimi jakie kryją się praktycznie we wszystkim co nas otacza, rozważmy przypadek śladów ludzkich w dzisiejszym lesie. Dzisiejszy las jako całość jest bowiem podobnym przykładem pośredniego śladu działalności człowieka, wszakże został zasadzony przez ludzi i jest przez nich pielęgnowany, nadzorowany, wycinany, oraz nieustannie i planowo eksploatowany. Jednak dla zwierząt go zamieszkujących las ten jest zapewne "tworem naturalnym". W owym "tworze naturalnym" zwierzęta owe mogą jednak odnaleźć bezpośrednie i jednoznaczne ślady człowieka, przymujące przykładowo postać odcisków jego nóg na tropie który jakiś człowiek właśnie przeszedł i który nie został jeszcze zamazany przez żywioły, postać właśnie pościnanych przez niego drzew, postać obszarów pozyskiwania żywicy, postać wehikułów ludzkich jakie okresowo wjeżdzają do lasu i mogą tam być zaobserwowane, itp. Właśnie tego typu bezpośrednimi i jednoznacznymi śladami działalności UFO na Ziemi zajmował się będzie niniejszy tom.

Z pośród ogromnej rozpiętości bezpośrednich śladów działalności UFO na Ziemi, tom ten będzie starał się wybrać i wskazać uwadze czytelnika te ślady które jednoznacznie dowodzą nieustannej aktywności UFOnautów na naszej planecie. Skoncentruje się on przy tym na śladach które dotychczas nie zostały odnotowane przez innych badaczy, i stąd które autor niniejszej monografii wskazuje ludziom jako jeden z pierwszych.

Tom ten dokona więc przeglądu śladów działalności UFOnautów wpisanych na trwałe do naszej kultury, trwałych śladów pozostawianych na naszej planecie przez UFO i ich załogantów (np. tuneli wytopionych w skale podczas podziemnych przelotów UFO), oraz dokona interpretacji niektórych wizualnych obserwacji najróżnieszych napędów i urządzeń używanych przez technicznie bardziej niż ludzie zaawansowanych UFOnautów.

Wymowa dokumentacyjna zestawionego w tym tomie materiału dowodowego na nieustanną obecność UFOnautów na naszej planecie jest druzgocząca. Materiał ten podpiera bowiem dalszymi dowodami wniosek z podrozdziałów O3-O7 że "UFO okupują i eksploatują naszą planetę od zarania dziejów". Dodatkowo dokumentuje on też jeden z najbardziej przykrych dla nas faktów na temat naszych stosunków z okupującymi Ziemię UFOnautami, mianowicie fakt że UFOnauci wszelkimi siłami i wszelkimi możliwymi wybiegami usilnie starają się ukryć przed ludźmi swoją nieustającą okupację Ziemi. Nawet zaś przedszkolaki wiedzą już o tym, że jeśli ktoś się przed nimi celowo ukrywa, zawsze to oznacza że jego zamiary nie należą do czystych i że przed kimś takim trzeba się mieć na baczności. Najwyższy więc już czas abyśmy zaczęli owym UFOnautom pilnie "patrzeć na ręce".
Rozdział P.

DOWODY NIEUSTANNEJ DZIAŁALNOŚCI UFO NA ZIEMI
Motto tego rozdziału: "Ślady działalności UFO na Ziemi są tak wszechobecne, że z powodu ich nagminności ludzie utracili zdolność ich odnotowywania"
W poprzednim rozdziale O przytoczono cały szereg formalnych dowodów. Dowody te wykazują m.in. że UFO istnieją, że UFO są wehikułami identycznymi do magnokraftów, a także że planeta Ziemia w sposob nieustanny od samego początku jej zasiedlania ludźmi okupowana jest i eksploatowana przez pasożytniczą konfederację UFO.

Skoro dysponenci wehikułów UFO nieustannie okupują i eksploatują Ziemię od zarania dziejów, podczas ponad 40 000 lat swego pobytu na Ziemi musieli pozostawić oni na naszej planecie cały szereg bezpośrednich i jednoznacznie wymownych śladów swego istnienia i działania. Niestety z powodu nagminności tych śladów ludzie przestali zwracać na nie uwagę. Niniejszy rozdział służy więc do zwrócenia uwagi czytelnika na najważniejsze z tych śladów. Dokonuje on więc przeglądu trzech najważniejszych ich grup. Stąd w jego treści omówiona zostanie ogromna grupa śladów działalności UFO wpisanych na trwałe do naszej kultury, inna grupa tzw. trwałych śladów działalności UFO na Ziemi (np. tuneli wytopionych w skałach przez UFO), oraz podane zostanie wprowadzenie do wizualnych obserwacji UFO. Oto więc szczegółowe omówienie poszczególnych tematów tego rozdziału.

P1. Ślady działalności kosmitów na naszej planecie wpisane na trwałe do naszej kultury
Po formalnych dowodach przytoczonych w rozdziale O nie powinniśmy mieć już trudności z zaakceptowaniem faktu iż kosmici od tysiącleci nieprzerwanie operują na naszej planecie (patrz podrozdziały O5 i O7), nieustannie formując i pozostawiając na Ziemi najróżniejsze ślady swojej działalności. Jednym z najbardziej zdumiewających odkryć jakie autor dokonał w trakcie swoich obecnie już kilkunastoletnich badań problematyki UFO jest to, że ślady i dowody nieprzerwanego działania zaawansowanych cywilizacji kosmicznych na naszej planecie są wszechobecne, tyle tylko że z jakichś powodów ludzie nie zwracają na nie uwagi i nie potrafią ich odnotować. Praktycznie ślady te rozciągają się na każdy aspekt naszego życia. Ich częstość występowania jest tak duża i tak silnie wpisana w kulturę naszego codziennego bytowania, że nie można znaleźć dziedziny życia w której nie dałoby się ich doszukać. Przytoczmy tu teraz przykłady najbardziej powszechnie znanych z takich śladów wpisanych na trwałe do naszej kultury:

#1. Niektóre struktury megalityczne (np. te opisywane w książkach Von Däniken'a). Z uwagi na negowanie przez współczesną naukę działalności kosmitów na naszej planecie, struktury te przyporządkowywane są jednak starożytnym budowniczym. Jak nierealistyczne jest takie stanowisko ujawnia jednak fakt, że wielu z nich nawet dzisiejsza technologia nie byłaby w stanie wytworzyć w miejscach ich postawienia, z materiałów z których zostały one uformowane, techniką i metodami jakimi je zestawiono razem, oraz w racjonalnym przedziale czasu jaki przyporządkowywuje się ich uformowaniu. Nie warto tu nawet już wspomieć o fakcie że niektóre z tych struktur (np. twarze podobne do sfinksa) odkryto także na Marsie - patrz też historia z podrozdziału O7 i zdjęcie z rysunku O33.

#2. Mitologia. Prawie w każdym kraju na świecie daje się znaleźć różnorodne wierzenia, obyczaje, obrządki, legendy i opowiadania ludowe które bezpośrednio referują do różnych aspektów obserwacji istot z kosmosu. W zależności od przedmiotu do którego określone mity się odnoszą podzielić je można na następujące rodzaje:

- Obserwacje UFOnautów używających najróżniejsze wysoko-zaawansowane urządzenia techniczne. Do tej kategorii należą legendy i opowiadania o różnorodnych istotach posiadających sprzęt wykazujący magiczne moce, przykładowo czarownikach i czarownicach, dobrych wróżkch, sukubach i inkubach, zmorach, krasnoludkach, diabłach, itp. - patrz też podrozdział R4. Innym częstym przykładem z tej grupy są dziecięce opowiadania o niewidzialnych ludzikach, braciach, czy przyjacielach którzy ukazują się tym dzieciom w chwilach nieobecności dorosłych (ciekawe że wiele z tych dzieci w późniejszym wieku zakwalifikowywanych zostaje do kategorii osób uprowadzanych na pokłady UFO).

- Przypadki kosmitów obdzielających ludzi podarkami w sposób jawny i otwarty (prawdopodobnie jednak kosmici ci nie wywodzili się z grona naszych okupantów, a z grona sprzyjających nam cywilizacji - patrz podrozdział W5). Niedawny przykład takiej pomocy opisany jest w podrozdziale N2.1 tej monografii, oraz w traktacie [7B]. Kilka dalszych przykładów opisanych jest we wstępie do traktatu [7], włączając w to interesujący mit z Borneo o latających istotach przekazujących ludziom umiejętność uprawy ryżu wraz z nasionami tej rośliny. Najbardziej jednak reprezentacyjnym mitem z tej grupy jest wywodząca się podobno z krainy Laplandia w Finlandii (a ściślej z miejscowości Rovaniemi), obecnie jednak rozprzestrzeniona po całym świecie, legenda o Świętym Mikołaju (po angielsku "Santa Claus") oraz o jego żeńskiej wersji która w Polsce nie posiada nazwy zaś w języku angielskim nazywana jest "Santarina". Święty Mikołaj (a także Santarina) posiada wiele elementów jasnowłosego kosmity, takich jak widoczny z daleka czerwony kombinezon (porównaj rysunek E2) - włączając w to jarzący się pas i buty oraz kaptur ochraniający głowę, zdolność do latania w powietrzu, posiadanie nadprzyrodzonych mocy, umiejętność szybkiego wytwarzania wymaganych dóbr materialnych, posiadanie maleńkich pomocników po angielsku nazywanych "elves" lub "gnomes", itp. Siły nośnej dla jego "sań" dostarcza dziewięć magicznych "reniferów" które unoszą go po niebie (łatwo sobie wyobrazić ciekawskiego pastuszka renów z Laplandii zapytującego Świętego Mikołaja do czego służą jarzące się pędniki w jego "saniach" i otrzymującego odpowiedź - one noszą mój wehikuł jak twoje reny). Liczba tych reniferów zgadza się z liczbą pędników w UFO typu K3 (t.j. jeden główny i osiem bocznych). Należą one do rogatego gatunku, zaś ich rozłożyste rogi przeplatają się nawzajem podczas lotu tak jak to czynią obwody magnetyczne UFO i magnokraftów - patrz rysunek O19 "B". Na typowych rysunkach Świętego Mikołaja reny te przedstawiane są zwykle w płynnym manewrze nawracania sań kiedy to fomują sobą niemal kompletny okrąg. O reniferach tych legendy twierdzą że w locie wytwarzają one charakterystyczne dźwięki wibrujące jak dzisiejsze UFO (jakoby powodowane przez ich dzwoneczki). Ich najważniejszym organem są duże jarzące się nosy (które wydmuchują smugi światła jak wyloty pędników z UFO). Jeśli wierzyć legendzie, nos prowadzącego z owych reniferów, nazywanego "Rudolf", jarzy się czerwonym światłem, nosy zaś pozostałych ośmiu - niebieskim światłem (t.j. dokładnie tak jak to czynią wyloty pędników UFO lecącego nad półkulą północną - patrz rysunek O15). Zgodnie z legendą "Rudolf" jest odludkiem - zawsze biegnie w odosobnieniu, pozostałe zaś osiem renów lubi biegać i bawić się z sobą (zauważ, że gdyby ktoś zinterpretował w sposób bajkowy rozłożenie i kolory wylotów pędników wehikułu z rysunku O15 wtedy otrzymałby dokładnie legendę tychże renów).

- Odnotowywanie różnych efektów działania UFOnautów obserwowane jednak w oderwaniu od zauważenia obecności tych istot. Do tej grupy należą legendy i opowiadania o niebieskich bezbolesnych sińcach pojawiających się w nocy na ciele osób oraz o działaniu złośliwych chochlików - istnienie i treść tych legend wspominane jest w podrozdziale U2. Innym przykładem są tutaj ludowe wierzenia w tzw. "lunatyków" (po angielsku "lunatics"). Lunatycy, w sensie stanu w jakim się znajdują, faktycznie odpowiadają naszej obecnej wiedzy o zahipnotyzowanych "UFO abductees" prowadzonych na pokład oczekującego w pobliżu niewidzialnego wehikułu przez UFOnautów niewidocznych dla postronnego obserwatora. Jednak niektóre elementy zachowania lunatyków, przykładowo trzymanie obu rąk wyciągniętych poziomo przed siebie lub szeroko rozłożonych na boki, tak jakby dodatkowe pędniki umieszczone w ich nadgarstkach odpychały się od pędników w pasie, są też znane ze zachowań samych UFOnautów używających kombinezonu magnetycznego napędu osobistego (patrz rozdziały E i R). Stąd być może że część folkloru lunatyków bierze swój początek z zaobserwowania UFOnautów chodzących po czyichś dachach. Pochodni aczkolwiek odmienni od lunatyków są "chodzący podczas snu" (po angielsku "sleepwalkers"). Ich niezwykłe zachowanie daje się wyjaśnić jako pamięć hipnotycznych poleceń UFOnautów utrwalona w ich podświadomości i wyzwalana podczas zwykłego snu (po przykłady innych zachowań wyzwalanych pamięcią po-hipnotyczną patrz punkty #7, #18, #19 i #20 w podrozdziale U2). Przykładowo jedną z cech często występujących u osób systematycznie uprowadzanych na pokłady UFO jest ich gwałtowne rzucanie się w łóżku, w co bardziej drastycznych przypadkach kończące się nawet ich wyskakiwaniem z łóżka podczas snu.

- Wizualne obserwacje wehikułów UFO. Do tej grupy należą różnorodne legendy o metalowych wielorybach lub żółwiach połykających i potem uwalniających ludzi, latających wyspach i pałacach, krainach liliputów, oraz o wielu innych formach mitycznych wykazujących ponad-naturalne moce i zachowanie sprzeczne z prawami natury jednak zgodne z zachowaniami UFO.

- Przejawy kultury, obrządków i wiedzy przekazywanej Ziemianom przez UFO. Do tej grupy należą różne obyczaje, obrządki i informacje nie posiadające uzasadnienia w poziomie ziemskiej wiedzy i bezpośrednio wyjaśniane przez ich nosicieli jako wywodzące się od pozaziemskich istot. Jednym z ich najdoskonalszych przykładów jest unikalny tatuaż zwany "Moko" jakim najwybitniejsi wodzowie Maoryscy pokrywają swoje twarze. Tatuaż ten pochodzi z naturalnego wzoru istniejącego na twarzach niektórych UFOnautów. Więcej danych na temat "Moko" zawartych jest we wstępie do monografii [5/3] i [5/4]. Natomiast opis UFOnauty którego twarz posiadała naturalny wzór podobny do "Moko" (jak również kilka dalszych przykładów z tej kategorii) zawarty jest w traktacie [7]. Kolejnym przejawem obrządków podpatrzonych i skopiowanych od UFOnautów są wszelkie rytuały wywodzące się od procedur sprawdzania, naliczania, zastartowywania, wzlotu, oraz lądowania ogromnych statków kosmicznych, t.j. procedur w których poszczególni członkowie załogi: zajmują przynależne im pozycje na mostku, raportują kapitanowi gotowość podlegających im urządzeń, oraz następnie włączają na polecenie kapitana sekwencje działania tych urządzeń i raportują ich aktualny stan. Przykładami z tej kategorii rytuałów są prawie wszystkie obrządki religijne (np. nabożeństwa), formalne części procedur sądowych, fragmenty uroczystości akademickich, tradycyjna część posiedzeń sejmu, itp. Jeszcze dalsze przejawy tradycji lub wiedzy przejętej z UFO obejmują zdumiewającą wiedzę astronomiczną afrykańskiego plemienia Dogonów i nowozelandzkich Maorysów, znajomość nasion i uprawy kukurydzy przez Indian oraz ryżu w południowo-wschodniej Azji (ludu Dayak z Borneo), itp.

#3. Tradycje religijne. Jakiejkolwiek religii byśmy się dokładniej nie przyglądnęli, w jej tradycjach zawsze dopatrzeć się można śladu kosmitów. W znanej nam najlepiej tradycji chrześcijańskiej, ślady te przykładowo porozrzucane są po całej Biblii, zaś ich omówieniu poświęconych jest wiele książek - np. patrz J. F. Blumrich, "Statki Kosmiczne Ezechiela", (Tytuł oryginału: "The Spaceships of Ezekiel"), Wydawnictwo Pandora, Łódź 1993, ISBN 83-85884-30-0. Znaleźć je też można we wielu innych źródłach o charakterze religijnym, jednym z przykładów których może być omówiony w podrozdziale O6.1 opis raju który okazuje się być opisem UFO typu K7.

Nawet jeszcze bardziej bezpośrednie ślady kosmitów zawarte są w religiach Wschodu, przykładowo Buddyźmie czy Taoiźmie. W przypadku Buddy stare przekazy wprost informują że wśród jego uczni i najbliższych współpracowników znajdowały się istoty z kosmosu które udostępniały mu do użytku swoje urządzenia techniczne za pośrednictwem jakich był on w stanie latać w powietrzu, dokonywać cudów, itp.

Tradycje kosmitów w religiach są tak wszechobecne, uniwersalne, oraz żywe, że wielu badaczy sądzi, iż wszystkie religie na Ziemi powstały w efekcie bezpośrednich kontaktów ludzi z kosmitami. Autor byłby jednak ostrożniejszy w formowaniu takiej opinii, ponieważ zgodnie z jego analizami tylko niektóre religie zawierają w sobie zdecydowaną przewagę dogmatów filozofii "pasożytnictwa", t.j. filozofii naszych kosmicznych okupantów. Jednak w przypadku innych religii, których najlepszym przykładem jest chrześcijaństwo, ich dosyć spore zanieczyszczenie naleciałościami z filozofii pasożytnictwa wprawdzie daje się wykryć, szczególnie w praktykach powprowadzanych z upływem wieków przez kolejnych przywódców kościelnych, jednak w swojej oryginalnej formie zawierają one głównie elementy filozofii typu totalistycznego. Zdecydowanie więc twórcami tych zorientowanych totalistycznie religii nie mogli być okupujący nas UFOnauci.

#4. Niektóre koncepty literackie przedstawione w klasycznym piśmiennictwie oraz niekiedy prezentowane potem w twórczości filmowej. Wielu pisarzy zdawało się czerpać natchnienie ze spotkań UFO czy z opowiadań UFO abductees i opierać na nich swoje dzieła. Ich przykładami mogą być:

- Klasyczne dzieła literackie. Wykazują one zdumiewającą zbieżność z opowiadaniami dzisiejszych UFO abductees. Jako przykłady rozważ "Podróże Guliwera" Jonathan'a Swift'a, czy "Wyprawa do wnętrza Ziemi" Juliusza Verne'a (porównaj ją przykładowo z książką [4H3]). Również nasz "Pan Twardowski", słynny ze swoich sztuczek podobnych do dzisiejszych osiągnięć amerykańskiego magika telewizyjnego Davida Copperfielda, zdaje się być typowym przykładem "UFOnauty podczas pobytu wywiadowczego na Ziemi" - patrz też podrozdział V4.6.1 po dalsze przykłady takich UFOnautów.

- Klasyczne zbiory baśni i legend. Wiele ich szczegółów reprezentuje ludowe interpretacje dla najróżnorodniejszych aspektów technicznych ciągle obserwowanych na dzisiejszych UFO. Jako pierwszy przykład rozpatrzmy taki ponadkulturowy szczegół powtarzający się w baśniach i mitologii wielu krajów, jak fakt iż "domki" czarownic i czarowników stały na "kurzej stopce". Jeśli bowiem przeanalizować wygląd nachylonych pod kątem i rozbiegających się odśrodkowo nóg UFO małych typów (np. typu K3 lub K4 - patrz część (a) rysunku F1 i rysunek O20) wtedy uderza iż faktycznie przypominają one układ palców w "kurzej stopce" - szczególnie gdy stopka ta została nieco uniesiona lub ugotowana. Innym przykładem jest ubiór czarownic i czarowników który obowiązkowo musiał obejmować kaptur. Z zasady działania magnetycznego napędu osobistego jednoznacznie zaś wynika, iż kaptur jest absolutnie konieczny w celu ochrony głowy przed silnym polem magnetycznym - patrz część (a) rysunku E4.

- Różni dzisiejsi bohaterowie dzieł literackich i filmowych posiadający ubiór dokładnie kopiujący kombinezony UFOnautów, zachowanie (szczególnie sposób poruszania się) znane z obserwacji UFOnautów, a także "nadprzyrodzone" możliwości typowe dla użycia napędu osobistego UFOnautów. Najbardziej znane ich przykłady to bohaterowie amerykańskich filmów dla młodzieży, np. "Batman", "Spiderman", "Superman", "Great American Hero", itp.

#5. Popularne zwroty, potoczne wyrażenia, oraz niektóre przysłowia. Zdaniem autora wiele potocznych powiedzeń wywodzi swoje pochodzenie z obserwacji UFO, UFOnautów, spotkań z nimi, lub efektów ich działalności. Przytoczmy tutaj kilka przykładów. Zwrot "ni to pies ni to wydra" zdaniem autora wywodzi się z obserwacji szczególnej rasy UFOnautów, których ciała przypominają nieco nasze foki. Przykłady opisów tych istot zawarte są w podrozdziałe R2 (obserwacja Wojciecha Godziszewskiego) oraz w podrozdziałe R4 (legendy o ludziach fokach) niniejszej monografii. Zwrot ten ukształtował się najprawdopodobniej kiedy ktoś po zaobserwowaniu takiej istoty próbował o niej opowiedzieć swoim sceptycznie nastawionym współziomkom. Z kolei zwrot "diabelski śmiech" lub "szatański chichot" wywodzi się zapewne ze znajomości melodii mowy jednej z ras okupujących nas UFOnautów, która to mowa faktycznie opisywana jest jako przypominająca rodzaj szybkiej przeplataniny piskliwych chichotów (podobnych do wydawanych przez hienę) oraz jakby wycia czy nawoływania muzułmańskiego mułły (które to wycia mogą też zresztą kopiować celowo dźwięki wydawane przez kosmitów) i gruchania gołębi - patrz też podrozdział R4.1. Inny podobny zwrot to "licho go przyniosło". Zdaniem autora referuje on do częstych u tzw. "nieświadomych UFO abductees" (patrz opis w punkcie #15 podrozdziału U2) przypadków znikania różnych osób lub obiektów materialnych oraz ich następnego pojawiania się w najbardziej niespodziewanych miejscach. Kolejny zwrot "Gdzie diabeł mówi dobranoc" bazuje zapewne na empirycznej obserwacji naszych przodków, że najbardziej ulubione obszary jawnej działalności UFOnautów (dawniej m.in. zwanych "diabłami" - patrz podrozdziały R4 i V4.7.5 oraz traktat [4B]) obejmują wszelkie odludzia położone z dala od dużych miast, centrów cywilizacyjnych i linii komunikacyjnych. Podobny zwrot "Nie taki diabeł straszny jak go malują" zapewne wywodzi się ze spotkań z UFOnautami, przez folklor ludowy uważanymi za diabłów, oraz uświadomienia sobie podczas tych spotkań że przy osobistym kontakcie owi UFOnauci są grzeczni, przyjemni i świadomi praw moralnych - swym zachowaniem odbiegając od opisów tego co jakoby mają oni czynić z ludźmi w piekle. Jeszcze inny zwrot "zniknęło jakby diabeł nakrył je swoim ogonem" opisany jest w punkcie #15 podrozdziału U2.


: 1 3
1 3 -> Załącznik do Uchwały Nr ix/ 33 /2011 z dnia 26 maja 2011 roku. Zasady udzielania I rozmiaru obniżek oraz zwolnień od obowiązku realizacji tygodniowego wymiaru zajęć nauczycielom pełniącym stanowiska kierownicze w placówkach oświatowych
1 3 -> Informacja dotycząca założeń do sporządzenia projektu pzo dla obszaru Natura 2000 plb140002 Dolina Liwca
1 3 -> Rady miasta poznania
1 3 -> Uchwała Nr xix/182/12 Rady Miasta I Gminy Gołańcz
1 3 -> Uniwersytet marii curie-skłodowskiej w lublinie
1 3 -> Wielka liga czytelników szkoła podstawowa w wojsławicach lista ksiąŻek konkursowych dla klas I-III
1 3 -> Charakterystyka: Zawiera notatnik
1 3 -> Szymański Łukasz Klag Krzysztof ig4
1 3 -> Debaty marcowe 2010 Ul. Dobra 72, Biała Willa, sala konferencyjna poziom-1 Piątek 5 marca 10: 00-10: 15 Otwarcie


  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   12


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna