Promocja zdrowia, kultura zdrowotna I fizyczna numer 2012 /251



Pobieranie 0.51 Mb.
Strona3/9
Data07.05.2016
Rozmiar0.51 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9

Problemy psychiczne częściej pojawiają się u osób, które mają złą sytuację materialną, problemy z płatnością rachunków i nie mają pewnej pracy. Jeszcze do­tkliwiej odbierają taką sytuację dzieci i młodzież. W badaniach przeprowadzanych w Polsce odnotowuje się częstsze przypadki depresji w regionach, gdzie sytuacja ekonomiczna jest zła, np. w koszalińskiem. Odsetek depresyjności u dzieci i młodzie­ży był tam prawie dwukrotnie wyższy niż w pozostałych regionach Polski. Przekraczał 50%, gdy w Gdańsku w tym samym czasie wynosił 30%. I chociaż sytuacja jest tego rodzaju, że spośród tych 50 czy 30% tylko 1/5 rzeczywiście cierpi na zaburzenia de­presyjne wymagające leczenia, to pozostałe przypadki są zaburzeniami bezwzględnie wymagającymi prewencji i pomocy psychologicznej. Nie udzielenie im takiej pomocy oznacza duże prawdopodobieństwo, że życie im się nie ułoży, że będą więcej palić, pić, zbyt wcześnie rodzić dzieci i rujnować własne związki15.

9. 3. Zagrożenia zdrowia i życia

Młody wiek - kiedy wiele problemów rozwojowych ulega przyspieszeniu i kulmina­cji - narażony jest na rozmaite zagrożenia zdrowia. Zgodnie z definicją Światowej Organizacji Zdrowia zdrowie jest nie tylko brakiem choroby lub zniedołężnienia, lecz stanem pełnego, dobrego samopoczucia fizycznego, psychicznego i społecznego. Jako takie stanowi pewien potencjał umożliwiający jednostce zaspokajanie swoich potrzeb, osiąganie sukcesów, czerpanie radości i satysfakcji z życia, zwiększający zdolność rozwoju, uczenia się, radzenia sobie ze zmianami i pokonywaniem trudno­ści, a także sprzyjający nawiązywaniu i utrzymywaniu dobrych relacji z innymi ludźmi oraz prowadzeniu produktywnego życia społecznego i ekonomicznego16.

Jakkolwiek w wielu badaniach stwierdza się poprawę samooceny zdrowia polskiej młodzieży, oceny obiektywne budzą mniejszy entuzjazm, chociaż - z drugiej strony - dowodzą coraz lepszej kondycji zdrowotnej młodych Polaków, zmniejsza­jącej ich dystans do równolatków z rozwiniętych krajów UE17 Nie do końca satysfak­cjonujące wskaźniki zdrowia utrzymują się zarówno z powodu niezadowalających zachowań zdrowotnych samej młodzieży, warunków życia i kondycji rodzin, jak i da­lece niedoskonałej opieki medycznej, w tym zwłaszcza specjalistycznej i hospitalizacyjnej. Złe nawyki dietetyczne, zaniedbania w higienie jamy ustnej, siedzący (bierny) tryb życia, bieda i dezorganizacja życia rodzinnego, utrudniony dostęp do specjali­stycznej opieki medycznej, skutkujący brakiem diagnozy lub zbyt późną diagnozą, to najczęściej wymieniane czynniki18. Istnieje ich znaczna rozpiętość międzyregionalna. Najgorsza sytuacja ma miejsce w województwie zachodniopomorskim, pomorskim i lubelskim, relatywnie najlepsza w mazowieckim, dolnośląskim i opolskim19. W sy­tuacji uprzywilejowanej znajduje się młodzież miejska, która zarówno ze względu na dostępność usług medycznych, jak i inne czynniki (związane z rodziną) częściej korzysta z porad lekarskich niż młodzież wiejska20

  1. Bomba, Smutny świat ludzi młodych „Sprawy nauki.", artykuł dostępny na: http://www.sprawynauki. waw.pl/?section=article&art_id=2030.

  2. Sokołowska. Założenia ogólne, definicje [w] C.. Czabała, Zdrowie psychiczne. Zagrożenia i promocja, 1PN. Warszawa 2000

  3. . Mazur (red.), op cit, s, 163.


Jak pokazują polskie badania HBSC, co siódmy nastolatek (14%) cierpi na prze­wlekłe choroby. Urazom wymagającym pomocy medycznej ulega w okresie jednego roku ponad 17%. Nadmiar masy ciała występuje u 13% szkolnej młodzieży (częściej wśród chłopców), ale trzy razy więcej młodych (głównie dziewcząt) spostrzega siebie jako zbyt grube, co oznacza wzrost rygoryzmu ocen na temat własnego ciała w sto­sunku do okresu sprzed kilku lat21. W przedziale wieku 15-24 odsetek osób z nadwagą spada do 11,6%. Pod tym względem sytuacja polskiej młodzieży jest znacznie korzystniejsza niż w wielu innych krajach europejskich22, gdzie otyłość została okrzyk­nięta przez WHO jako „globalna epidemia" prowadząca do wielu poważnych chorób (serca, układu krążenia, nowotworów).

Kult szczupłej sylwetki - tak natarczywie lansowany we współczesnej kultu­rze - staje się, z jednej strony źródłem negatywnych stereotypów i uprzedzeń wobec osób otyłych, z drugiej skłania młodzież do zachowań prozdrowotnych (do aktyw­ności fizycznej, do stosowania zdrowej diety). Zdarza się (w Polsce coraz częściej), że popycha w kierunku zachowań ryzykownych, prowadzących do niebezpiecznych chorób wyniszczających i organizm i psychikę {anorexia nervosa, bulimia nervose-W roku 1988 na 100 zgłaszających się do poradni psychiatrycznych młodych dziew­cząt zdiagnozowano zaburzenia odżywiania jedynie u trzech osób, w roku 2002 już u co czwartej z nich. O ile kilka lat temu osoby z tego typu zaburzeniami stanowiły nie wielki procent ogółu pacjentów w poradniach (16%), o tyle obecnie wynosi on 45%24.

_________________________________________________________________________



  1. J. Szymborski. K Jakóbik (red ), Zdrovsie dzieci i młodzieży w Polsce. Biuletyn RPO, Warszawa 2008, s. 139-170

  2. J. Mazur (red.), op. cit, s. 167

  3. J Szymborski, K. Jakóbik (red.), op. cit., s, 141-14

  4. . Mazur, A. Małkowska-Szkutnik (red.), op. cit.; zob. tez: B. Woynarowska, op cit„ s 165.

  5. EU'Youth. A statisticalPortrait op. cit., s 53

  6. Według pomiarów z zastosowaniem BMI {Body Mass Index).

Poza czynnikami kulturowymi wskazuje się na znaczenie czynników rodzinnych (nadopiekuńczość utrudniająca uzyskanie autonomii w okresie dorastania, przecenianie społecznych oczekiwań, choroby afektywne) oraz indywidualnych (zaburzony ob­raz siebie, silna potrzeba osiągnięć, trudności w autonomicznym funkcjonowaniu, otyłość czy inne choroby somatyczne). Tego typu skrajne przypadki, jakkolwiek sta­tystycznie marginalne, wpływają obciążająco na obraz stanu zdrowia polskiej mło­dzieży, podobnie jak inne statystyki. Według najnowszych danych GUS nowotwory złośliwe są w prawie 13% odpowiedzialne za zgony osób w wieku 1-19 lat. Kolejną przyczyną są wady rozwojowe wrodzone oraz - coraz częściej - choroby układu nerwowego (około 7%)25. Przybywa również przypadków nie zdiagnozowanych, które mogą wskazywać albo na nowe nieopisane schorzenia, albo na źle działającą służbę zdrowia. Za tą ostatnią hipotezą przemawiałyby wyższe wskaźniki takich przypadków w województwach o słabej infrastrukturze medycznej (lubelskie, świętokrzyskie, za­chodniopomorskie, podkarpackie)26.

_________________________________________________________________________

24. Józefik. Anoreksja i bulimia psychiczna Rozumienie i leczenie zaburzeń odżywiania się, UJ, Kraków 1999, s. 14-16

25.zieci w Polsce w2008 roku. Charakterystyka demograficzna, GUS, Warszawa 2010.

26. B. Wojtyniak. P. Goryński (red.). Sytuacja zdrowotna ludności Polski, NIZP - PZH. Warszawa 2008. s 45 i n
Najczęstszą przyczyną zgonów dzieci i młodzieży (w wieku 1-19 lat), stano­wiącą ponad połowę zgonów, są urazy i zatrucia, którym częściej ulegają chłopcy (w grupie powyżej 14 lat urazy stanowią ponad 60% wszystkich zgonów). Są to przede wszystkim urazy spowodowane wypadkami komunikacyjnymi (prawie 50% zgonów w wyniku urazów), a także samobójstwa - 23% (wśród chłopców stanowią prawie 26%, wśród dziewcząt - około 16%)1. Proporcje te utrzymują się również w odniesie­niu do starszej młodzieży i upodabniają nas pod tym względem do trendów odnoto­wywanych w całej UE.

Niepokojący w tym kontekście jest wzrost liczby samobójstw wśród młodzie­ży. W krajach UE wśród zewnętrznych przyczyn zgonów ludzi młodych wysuwają się one na pierwsze miejsce - przed wypadkami drogowymi, zatruciami, zakażeniami wirusem HIV, zabójstwami i narkotykami.

W Polsce na początku lat 90. samobójstwa stanowiły około 10% zgonów w wy­niku urazów, na przełomie wieku już ponad 20%28. Od roku 1991 liczba prób samo­bójczych wśród ludzi młodych (15 - 29 lat) wzrosła ponad dwukrotnie. Stanowią one średnio 25% ogółu odnotowywanych zamachów samobójczych, zakończone zgonem mniej niż 20%. Po krótkim okresie spadku liczby samobójstw (lata 2006-2007) nastąpił ich ponowny wzrost. Zamachy samobójcze odnotowywane są zazwyczaj po 14 r.ż., niemniej zdarzają się nawet wśród dzieci, co świadczy o wyjątkowo drastycznych przypadkach braku woli życia. W Polsce samobójstwa takie zaczęto odnotowywać od 2002 roku. Zamachy samobójcze - wyraźne jako zjawisko wśród nastolatków -nabiera na sile w coraz to starszych grupach wiekowych - punktem krytycznym jest wiek 25+, a grupą największego ryzyka są mężczyźni. Są oni sprawcami blisko 4/5 zamachów samobójczych - zarówno w Polsce, jak i w krajach UE. Przyczyną zdecy­dowanej większości prób samobójczych jest depresja - stan, który cechuje indywidu­alne poczucie W Polsce na początku lat 90. samobójstwa stanowiły około 10% zgonów w wy­niku urazów, na przełomie wieku już ponad 20%28. Od roku 1991 liczba prób samo­bójczych wśród ludzi młodych (15-29 lat) wzrosła ponad dwukrotnie. Stanowią one średnio 25% ogółu odnotowywanych zamachów samobójczych, zakończone zgonem mniej niż 20%. Po krótkim okresie spadku liczby samobójstw (lata 2006-2007) nastąpił ich ponowny wzrost. Zamachy samobójcze odnotowywane są zazwyczaj po 14 r.ż niemniej zdarzają się nawet wśród dzieci co świadczy o wyjątkowo drastycznych przypadkach braku woli życia. W Polsce samobójstwa takie zaczęto odnotowywać od 2002 roku. Zamachy samobójcze - wyraźne jako zjawisko wśród nastolatków -nabiera na sile w coraz to starszych grupach wiekowych - punktem krytycznym jest wiek 25+, a grupą największego ryzyka są mężczyźni. Są oni sprawcami blisko 4/5 zamachów samobójczych - zarówno w Polsce, jak i w krajach UE. Przyczyną zdecy­dowanej większości prób samobójczych jest depresja - stan, który cechuje indywidu­alne poczucie bezradności, winy, smutku, bierności



Jak wynika ze statystyk, żadna inna choroba psychiczna nie kończy się tak często śmiercią jak depresje. W opinii publicznej powszechne wydaje się przekona­nie, że depresja jest uwarunkowana niepomyślnymi i przykrymi zdarzeniami w życiu człowieka. Jednak badania tłumaczą to całkiem innymi czynnikami. Z jednej stro­ny na depresję najbardziej narażone są osoby, którym dobrze powodzi się w życiu, z drugiej zaś te, które czują moralne i społeczne osamotnienie. Prawdopodobieństwo takich odczuć rośnie w warunkach społecznej anomii, kiedy to działalności jednostek zaczyna brakować regulacji, co może stanowić dla nich źródło cierpienia. Z sytuacją taką mamy do czynienia w warunkach przyśpieszonych przemian gospodarczych, za którymi nie nadąża przebudowa organizacji społecznej i świadomości moralnej29. Analiza statystyki samobójstw w Polsce po roku 1989 pozwala wnioskować, że taki typ samobójstw dominował również w odniesieniu do młodzieży30. Młodzi ludzie po­zostawieni sami sobie przestają wiedzieć, co jest dobre, a co jest złe, co jest sprawie­dliwe, z czym zgadzać się nie powinni. Nie znają granic, przed którymi powinni się zatrzymać, ponieważ przestały być one jasno wytyczane. W takich warunkach często braknie młodym sił, by znieść najmniejsze nawet niepowodzenie.

U dzieci i młodzieży próby samobójcze nie są podejmowane z determinacją czy premedytacją, są raczej wynikiem działań o charakterze spontanicznym i im­pulsywnym. Pomiędzy 13 a 16 rokiem życia każdy niemal przechodzi depresję mło­dzieńczą wyrażającą się w przewadze emocji negatywnych nad pozytywnymi, jed­nakże jej nasilenie zależy od takich czynników jak zdezorganizowana rodzina czy głębsze problemy natury emocjonalnej. Depresja występująca u dzieci i młodzieży ma innego typu objawy osiowe niż depresja osób dorosłych i trudno ją zdiagnozować. Młoda osoba często cierpi w samotności. Bardzo charakterystyczny jest paraliż woli, niemożność robienia czegokolwiek. Dorośli odbierają to często jako fanaberię lub lenistwo. Zdarzają się wówczas częste nieporozumienia rodzinne, a w ich tle doj­rzewa depresja31.

U młodych dorosłych czynnikiem odbierającym wolę życia jest pasmo nie­powodzeń, na jakie napotykają w drodze do samodzielności. Brak pracy, partnera, mieszkania, brak jakiegokolwiek sukcesu, odporność psychiczna, która wyczerpała się w pokonywaniu wszelkich możliwych przeszkód połączone z poczuciem braku perspektyw i pytaniem o sens stają się trudne do zniesienia dla pokolenia, które do­rastało w przekonaniu, że życie ma być piękne, a sukces leży w zasięgu ręki. Zamiast tego młodzi ludzie otrzymali wątpliwej jakości prezenty - nieprzyjazny rynek pracy, nieprzewidywalną przyszłość, wilcze relacje społeczne. Dla wielu spośród nich sy­tuacja tego rodzaju jest nie do zniesienia. Zamachy samobójcze - mające zazwy­czaj swe źródło w depresji - najczęściej popełniają ludzie rozczarowani, bezradni, nie mogący się odnaleźć w nieprzyjaznej dla nich rzeczywistości. W sposób najbardziej spektakularny doświadczają samobójstw kraje, które przechodzą gwałtowne zmia­ny społeczne i kulturowe, w efekcie których załamuje się dotychczasowy porządek społeczny, a presja problemów i napięć sprawia, że wiele potrzeb nie jest należy­cie zaspokajanych. Ludzie czują się opuszczeni, bezradni i słabnie w nich wola życia.

____________________________________________________________________________

29. E. Durkheim, Samobójstwo, Oficyna Naukowa, Warszawa 2011; zob. tez: K. Szafraniec, Anomia-przesile­nie tożsamości Jednostka i społeczeństwo wobec zmiany, Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 1986

30. M Jarosz, Samobójstwa: ucieczka przegranych, PWN. Warszawa 2004.

31. Depresja młodzieńcza, Portal Psychologiczny
Polska, jak cała Europa Centralna i Wschodnia, należy do grupy krajów o wy­sokich, choć nie najwyższych, wskaźnikach samobójstw. Nieproporcjonalnie duży udział mają w nich ludzie młodzi. Wiedza na temat etiologii zjawiska oraz znane i do­brze rozpoznawalne predyktory czynów samobójczych winny stać się podstawą pro­gramów profilaktycznych, których celem mogłoby być zarówno wsparcie psycholo­giczne, jak i społeczne czy socjalne dla młodzieży.

Bardzo poważnym zagrożeniem życia są zachorowania na AIDS - globalna epidemia w podobnym stopniu wstrząsająca młodszą i starszą generacją. Polska od lat nie stanowi pod tym

względem „zielonej wyspy". Pomimo edukacji i kampanii in­formacyjnych Europa wciąż

odnotowuje znaczącą ilość zachorowań na HIV. W 2006 roku 28% nowo zdiagnozowanych

przypadków HIV dotyczyło młodych ludzi w wieku 15-29 lat32. Wśród nich osoby

w wieku 25-29 lat stanowiły ogromną więk­szość (60%). Największe odsetki młodych (15-29

lat) wśród nowo zdiagnozowanych przypadków HIV odnotowano w Estonii (więcej niż 70%),

po około 50% w Bułgarii, Cyprze, Łotwie, Rumunii i Słowacji, najniższe w Islandii (9%). W

Bułgarii i Estonii naj­liczniejszy udział mają bardzo młodzi ludzie (20-24 lata)

___________________________________________________________________________

32. Dane dotyczą 27 krajów UE - Youth in Europe... op. cit.. s. 60




Polska należy do grupy krajów, w których młodzi stanowią całkiem duży odse­tek nowo zdiagnozowanych przypadków HIV (42,9%). Wśród nich najliczniejszą grupę (60,9%) stanowią osoby w wieku 25-29 lat. Dwudziesto- dwudziestoczterolatki są pra­wie o połowę mniej liczni (34,8%). Nastolatków choroba ta dosięga w Polsce na szczę­ście bardzo rzadko (4,3% wśród nowo zdiagnozowanych przypadków HIV). Znacząco gorsza sytuacja występuje w Rumunii (gdzie wśród nowo zdiagnozowanych przy­padków HIV jest 33,3% nastolatków), w Estonii (15%) czy Bułgarii (14%).

Najbardziej powszechnym sposobem przenoszenia choroby jest seks uprawiany przez osoby heteroseksualne (53,5% dla 27 krajów UE), seks uprawiany przez homoseksualnych mężczyzn (53,5%) oraz używanie strzykawek przez narkoma­nów (10,6%). W Polsce grupą największego ryzyka są narkomani - stanowią oni 58,4% nowo zdiagnozowanych przypadków HIV wśród osób młodych. W drugiej kolejności jest seks uprawiany przez osoby heteroseksualne (31,2%). Jedynie co dziesiąta osoba zarażona HIV jest mężczyzną o orientacji homoseksualnej. Społeczna histeria wokół AIDS, choroby kojarzonej przede wszystkim ze środowiskiem homoseksualnym, nie znajduje w Polsce uzasadnienia. Homoseksualiści mają najmniejszy udział w rozpo­wszechnianiu choroby. Tak naprawdę jej potencjalnymi nosicielami są wszyscy, któ­rzy uprawiają przygodny seks bez zabezpieczenia. Przez lata organizacje zabiegające o skuteczną prewencję miały potężnego przeciwnika w Kościele katolickim, który nie akceptował używania prezerwatyw. Zmiana stanowiska w tej kwestii - być może nie mająca zbyt dużych praktycznych konsekwencji - ma jednak symboliczne znaczenie, wnosi do świadomości ludzi problem ryzyka i zagrożeń chorobami roznoszonymi drogą płciową.

Coraz większym problemem dotykającym ludzi młodych staje się niepłodność, która poza

swoim podstawowym, najbardziej dramatycznym - indywidualnym wy­miarem ma również

wymiar społeczny. Szacuje się, że na świecie niepłodność dotyczy 10-15% par w wieku

rozrodczym. W Europie szacunki wskazują na 14%. Jeśli przyjąć, że sytuacja w Polsce jest

podobna, to na 9 min par w wieku rozrodczym, jakie żyją w na­szym kraju, problemy z

niepłodnością mogą dotyczyć 1260 tysięcy.33.

Za 50% przypadków niepłodności odpowiada mężczyzna, za 35% kobieta. W pozostałych przypadkach problem dotyka obojga partnerów34. Przyczyny niepłod­ności są złożone - organiczne i cywilizacyjne (środowiskowe), ważny jest również indywidualny styl życia. Duża obecność substancji chemicznych używanych do pro­dukcji tworzyw sztucznych, pestycydy stosowane w rolnictwie, napromieniowania, przebyte choroby układowe, nowotwory to czynniki istotne, ale w przeciwieństwie do stylu życia nie do końca poddające się jednostkowej kontroli. Analizy przypadków niepłodności wskazują na wyraźną ich zależność od nieodpowiedniej diety i otyło­ści, codziennego palenia papierosów, picia alkoholu, nadmiernego przyjmowania le­ków, stresu itd.

________________________________________________________________________



  1. Za: Rafał Kurzawa, przewodniczący Sekcji Płodności i Niepłodności Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.

34. Za: Sławomir Wołczyński. prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu.
Zarówno postęp cywilizacyjny, jak i i złe nawyki skutkujące niepłodnością trudne są do opanowania. To wszystko sprawia, że Światowa Organizacja Zdrowia regularnie obniża normy jakości nasienia. Najpierw w 1987 roku, a następnie w 2010, odpowiednio zmniejszając wymaganą liczbę plemników do 20 mln/ml i do 15 mln/ml. Równolegle rządy wielu państw europejskich przeznaczają duże środki finansowe na leczenie niepłodności. Od 1999 roku działa europejski program monitoringu wyników leczenia metodami zapłodnienia pozaustrojowego (European IVF Monitoring), którego celem jest zbieranie i publikacja danych dotyczących rezultatów i działań niepożądanych leczenia niepłodności. Od kilku lat w programie tym uczestniczy 25 polskich klinik.

Podczas gdy w naszym kraju dyskusje wokół leczenia niepłodności budzą silne kontrowersje ideologiczne i są zmajoryzowane przez czynnik polityczny, na świecie medyczne osiągnięcia w tym zakresie zyskują najwyższe uznanie. W 2010 roku Brytyjczyk Robert Edwards otrzymał nagrodę Nobla za pionierski wkład w ba­dania nad leczeniem niepłodności metodą in vitro. W tym kontekście polską ustawę dotyczącą zobowiązań państwa w leczeniu niepłodności z października 2010 roku należy uznać za niewątpliwy sukces. Daje ona nie tyle nadzieje na poprawę bilan­su demograficznego Polski (medycznie wspomagana rozrodczość przynosi sukces w około 10% przypadków), co szansę na szczęście ponad miliona młodych ludzi, dla których brak własnego dziecka jest osobistym dramatem odbierającym poczucie udanego życia.
9.4 Długość życia jako wskaźnik zdrowia

Podczas gdy w naszym kra

Syntetycznym wskaźnikiem zdrowia i jakości życia jest średnia długość trwania ży­cia. Wzrost zamożności społeczeństwa i większa - mimo społecznych i regional­nych różnic - dostępność opieki zdrowotnej sprawiają, że nie tylko w rozwiniętych krajach UE, ale i w Polsce systematycznie wzrasta przeciętna długość trwania życia.

Dekada lat 90. zapoczątkowała nieprzerwany wzrost średniej - nie tylko w sto­sunku do kobiet, ale i do mężczyzn, którzy zazwyczaj żyją krócej. Oznacza to, że dora­stające teraz roczniki młodzieży będą dożywać sędziwych lat, co nigdy przedtem nie miało miejsca aż w tak dużej skali. Mimo niekorzystnych zachowań zdrowotnych (pa­lenie papierosów, picie alkoholu, złe nawyki żywieniowe, nawyki bierności w czasie wolnym) przeciętne trwanie życia mężczyzn wzrośnie od poziomu 71 lat (w 2007 r.) do 77,1 w 2035, zaś kobiet od poziomu 79,7 (w 2007 roku) do 82,9 w 2035 roku. Tym samym różnica między przeciętnym dalszym trwaniem życia kobiet i mężczyzn z obecnych 8,7 lat zmniejszy się do 5,8 lat35. Utrzyma to jeszcze nasz dystans do wielu krajów UE, na pokonanie którego Polska będzie potrzebowała wielu lat36 (w Hiszpanii, we Francji czy w Szwajcarii średnia długość życia już w 2006 roku wynosiła więcej niż 84 lata dla kobiet i prawie 78 lat dla mężczyzn37), nie osłabi jednak efektu luki po­koleniowej i nie obniży ogólnego wskaźnika obciążenia demograficznego.


9.5 Spożywanie alkoholu i palenie papierosów

Młody wiek jest okresem prób i eksperymentów - z rolami społecznymi, z własnym wizerunkiem, z różnymi ryzykownymi zachowaniami. Młodzi chcą nie tylko odna­leźć siebie pośród różnych możliwości bycia „jakimś" i bycia w świecie. Chcą znaczyć wśród rówieśników i chcą podkreślać swoją niezależność od dorosłych. Sięganie po papierosy i alkohol mają być pierwszymi tego widocznymi oznakami, pozwalający­mi zaimponować rówieśnikom, podnieść swoją pozycję w grupie, zyskać przyjaciół, przeżyć ekscytujące chwile wynikające choćby z faktu popełniania czynu nagan­nego. Nawyki pozyskiwane w tym czasie niejednokrotnie pozostają, stając się przy­czyną wielu groźnych schorzeń lub uzależnień. Dane Światowej Organizacji Zdrowia pokazują, że pierwszy epizod upicia się we wszystkich krajach europejskich ma miej­sce między 13 a 14 rokiem życia, co ciekawe - inicjacja alkoholowa dziewcząt nastę­puje tylko niewiele później niż chłopców.

____________________________________________________________________________

36..Prognoza ludności Polski.., s 9



37. B. Wojtyniak. R Goryński (red.), op. cit., s. 38 40

38. Youth in Europę..., s 54



Według raportu ESPAD z 2007 roku {European School Survey on Alcohol and Other Drugs) w ostatnich 12 miesiącach poprzedzających badanie alkohol spożywało średnio ponad 70% europejskiej młodzieży w wieku 15-16 lat (są kraje, gdzie te odsetki przekraczają 80 i 90%). Najostrzej piją młodzi ludzie w Danii, Austrii i Wielkiej Brytanii, gdzie większość przypadków spożywania alkoholu kończy się upiciem.

Na tle tych danych polska młodzież nie należy do szczególnie wyróżniają­cej się - alkohol w miesiącu poprzedzającym badanie spożywało 78% nastolatków, a do faktu upicia się przyznaje się co trzeci. To znacznie mniej niż w wielu europej­skich krajach, ale wcale niemało jak na tak młodych ludzi. Zarówno badania ESPAD,jak i badania HBSC pokazują, że nasza młodzież rzadziej niż jej rówieśnicy w innych krajach systematycznie, w każdym tygodniu sięga po alkohol, nadto - co ważne - pije mniej niż w latach poprzednich.



Alkohol jest przyczyną wielu chorób i tragedii życiowych, jednak do grupy najbardziej ryzykownych (a ignorowanych społecznie) zachowań zaliczane jest pa­lenie papierosów. W ocenie WHO odpowiada ono za ponad 14% wszystkich zgonów, jakie miały miejsce w 2005 roku w Europie. Palenie jest głównym czynnikiem ryzyka w zachorowaniach na raka płuc, chorób serca i wielu innych, jest też groźne dla ko­biet w ciąży i ich nienarodzonych jeszcze dzieci. Nawyk palenia utrwalony w okresie młodości łatwo przechodzi w uzależnienie. W ocenie ekspertów na jego porzucenie palaczowi płci męskiej potrzeba średnio 16 lat, kobietom 20 lat38. Szkodliwość tzw. biernego czy wtórnego palenia stała się podstawą wprowadzenia zakazów palenia w miejscach publicznych w większości państw członkowskich UE.

Wskaźniki palenia papierosów rosną z wiekiem, chociaż są kraje, gdzie odno­towuje się tendencję odwrotną - należą do nich Węgry i Irlandia. Polska jest krajem o jednym z najniższych wskaźników palaczy wśród młodzieży (16,8% w kate­gorii wiekowej 15-24 lata). Niestety, ta korzystna sytuacja znika w odniesieniu do star­szych kategorii wiekowych (nawyk codziennego palenia dotyczy 40% osób w wieku 25-34 lata). Dziewczęta palą ponad dwukrotnie rzadziej niż chłopcy (10,2% w stosunku do 23,4% w przedziale 15-24 lata). Wśród starszych (przedział wieku 25-34 łata) różnice są nadal wyraźne (29,1% w stosunku do 50,9%)

Jak odnotowują polscy badacze, w latach 2000. nastąpiło wyraźne zmniej­szenie się odsetków młodzieży palącej codziennie papierosy - zarówno wśród młod­szych, jak i starszych kategorii wiekowych. Podobnie jak w przypadku alkoholu mo­głoby to być dobrą wiadomością, gdyby nie fakt, że za średnimi kryją się społeczne zróżnicowania związane z odmiennymi środowiskowo kulturowymi wzorami zacho­wań zdrowotnych i odmiennymi stylami życia. Codzienne palenie papierosów i sięga­nie po tanie trunki - przy całej ich atrakcyjności dla różnych grup młodzieży, studenc­kiej nie wyłączając - jest mimo wszystko w większym stopniu atrybutem młodzieży wywodzącej się z biedniejszych środowisk. W polskich warunkach różnice te nie dzia­łają jeszcze w sposób bezwzględny, niemniej kultura palenia i picia, obejmująca takie elementy jak to co się pali i pije, gdzie i jak, podlega wyraźnemu społecznemu zróżni­cowaniu. Biedniejsza młodzież na co dzień pije tanie piwo polskiej produkcji, w sytu­acjach bardziej szczególnych piwo i wódkę, w wyjątkowych ich mieszanki z „dopala­czami". Młodzież, którą stać na więcej, sięga po markowe piwo (Carlsberg, Heineken),

_____________________________________________________________________________

38 WHO Europe Health report 2005
W sytuacjach bardziej szczególnych pije tego piwa więcej, w sytuacjach wyjątkowych uzupełnia swoje potrzeby mocniejszymi, bardziej wyrafinowanymi drinkami, czasami alkopopami (napoje typu „ready to drink") lub marihuaną.

Wszyscy mają swoje „mety" lub „miejscówki", wychodzą do klubów lub na „domówki". Alkohol i wspólna zabawa stają się nie tylko sposobem na odreagowanie codzienności i pretekstem do bycia razem, stają się osią, wokół której obudowują się różne style ludycznosci. Podczas gdy jednym chodzi wyłącznie o szybki i silny skutek (piją alkohole tanio kupione „w detalu" lub „na czarno" - przed wejściem do lokalu), inni zwracają uwagę na rodzaj alkoholu i miejsce, w którym się go spożywa)39. Różnice te mają nie tytko kulturowy sens. Mają one również swoje zdrowotne konsekwencje, w różnym stopniu przekładając się na ryzyko uzależnienia. Wprowadzanie ostrych granic środowiskowych jest bardzo umowne. Wykształcenie rodziców nie jest czyn­nikiem bezwzględnie różnicującym, przede wszystkim z powodu ujednolicającego działania współczesnej kultury popularnej, która podsyca potrzebę barwnego, przy­jemnego życia i zachęca do zachowań podnoszących poziom doznawanych wrażeń. Niemniej kultura picia odsłania dwa różne światy - młodzieży lepiej wykształconej (licealnej, studenckiej), która zazwyczaj ma więcej pieniędzy i inne ludyczne nawyki (bardziej chodzi o formę - „fun", wygłup, fantazję, wyczuwanie się w gromadzie) oraz młodzieży „nie-wykształconej", biedniejszej (która lubi się upić i zupełnie na serio de­monstrować swój - z reguły negatywny - stosunek do świata)40.


9.6 Substancje psychoaktywne

W wielu opracowaniach traktujących o substancjach psychoaktywnych przyjmuje się, że alkohol i papierosy „otwierają drzwi" - „torują drogę" - dla prób z marihuaną, a następnie z innymi narkotykami41. Próby dzielenia ich na tzw. „miękkie" (jak mari­huana) i „twarde" (jak kokaina, heroina czy amfetamina)42 oraz oceniania stopnia ich groźby w zależności od zakwalifikowania do jednej z tych grup, mają tylu zwolen­ników, co przeciwników. Ci pierwsi twierdzą, że marihuana jest mniej szkodliwa niż papierosy i alkohol, i że restrykcyjna polityka narkotykowa państwa przynosi więcej szkód niż samo używanie tego narkotyku43. Natomiast przeciwnicy - nie bez racji -przedstawiają argumenty wskazujące już to na społeczne konsekwencje odstąpienia od restrykcji, już to na nową (groźniejszą niż kiedykolwiek przedtem) jakość zjawiska, już to na wątpliwe metodologiczne podstawy takich rekomendacji. Tymczasem pro­blem jest niebagatelny i delikatnej natury. Głównym odbiorcą substancji psychoaktyw­nych, w tym zwłaszcza twardych narkotyków, są młodzi ludzie w wieku rozwojowym



_________________________________________________________________________

39. http://www.logo24.pl/Logo24/l,86375,8392605,Lekko_na_gazie.html; http://www.browar.biz/forum/ar chive/index. php/t-1027.ht ml

Młodzież2010, Raport z badań, CBOS. Warszawa 2011, s. 145.

40. JO Merrill, H.D. Kleber. M. Schwartz, Cigarettes, alcohol marihuana, other risk behaviors, and American youth. ..Drug and Alcohol Dependence" 1999. Vol 56 (3), s. 56. 205-212

41. Miękkie" w opinii młodzieży jakoby nie uzależniają, .twarde" uzależniają - zob. B. Fatyga i in, Warszawskie badanie stylówżycia młodzieży „Narkotyki w kulturze młodzieży miejskiej". Koncepcja i wyniki badań, Ośrodek Badań Młodzieży Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2008, s. 57

42. Tak twierdzą m.in. autorzy The Global Cannabis Commission Report, przygotowanego na zlecenie WHO w 1995 roku.

- a więc z jednej strony kierujący się impulsem, modą, niedojrzali, z drugiej zaś pozo­stający pod presją dwóch potężnych sił: praw rozwojowych (które przymuszają w tej fazie życia do poszukiwań i eksperymentowania) oraz kultury (która - w imię zupeł­nie innych celów - nakłania do tego samego); z jednej strony podatni na perswazję, z drugiej jednak łatwo wywołujący „efekt bumerangowy".

Według danych EMCDDA44 w 2008 roku konopie zażywało około 23 min do­rosłych Europejczyków (7%). Wśród młodych ludzi (15-34 lata) praktyki te są znacznie częstsze i dotyczą 13%, przy rozpiętości między krajami od 2 do 20%. Ponad 1% osób dorosłych (tj. około 4 min) zażywa konopie indyjskie codziennie albo prawie codzien­nie. Większość z nich, około 3 min, to ludzie młodzi (15-34 lata), co stanowi 2 do 2,5% tej kategorii wiekowej. Do krajów przodujących należą pod tym względem: Czechy, Hiszpania, Francja, Włochy i Wielka Brytania. Polska jeszcze w 2002 roku znajdowała się w grupie krajów poniżej przeciętnej (8 miejsce od końca - niespełna 7%)45. W naj­nowszych badaniach odnotowuje się znacząco wyższe wskaźniki (16%). Od kilku lat wykazują one tendencję stabilizacyjną, ale nadal utrzymują pozycję Polski poniżej przeciętnej dla Europy.

Drugim najbardziej popularnym w Europie narkotykiem po konopiach indyj­skich jest kokaina. Szacuje się, że 7,5 min młodych dorosłych użyło jej przynajmniej raz w życiu, w tym 4 miliony w roku minionym. Różnice między krajami są i tu zna­czące. Największe spożycie odnotowano w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii (około 5%), w Polsce 1,3%, w Belgii 0,7%. Trzecie w kolejce popularności jest ecstasy. Szacuje się,

____________________________________________________________________

44

The European Monitoring Centre Tor Drugs and Drug Addiction - utworzony w 1993 roku, z siedzibą w Lizbonie, gromadzi dane dotyczące narkotyków w Europie, prowadzi również własne badania. EU Youth Report, op at, s 73-7




  1. Youth Re4[prt pp cit, s 73 –74

że około 7,5 min młodych Europejczyków (5,6%) próbowało ecstasy, w tym około 2,5 miliona (1,8%) zażywało go w ostatnim roku (największe spożycie w Czechach i Wielkiej Brytanii). Do brania amfetaminy przyznaje się od 0,2% do 16,5% młodych ludzi w wieku 15-34 lata (średnia europejska około to 5%). Pod względem zażywania wszystkich tych substancji Polska znajduje się w grupie krajów poniżej przeciętnej (10 miejsce od końca).

Rynek narkotykowy nieustannie się rozwija. Od 2008 roku na topie substancji psychoaktywnych znajduje się mefedron. Efekty zażycia przypominają działanie am­fetaminy lub ecstasy, ale także kokainy. Jest to substancja stosunkowo nowa i skutki jej zażywania nie są do końca znane. Wiadomo jednak, że bardzo silnie uzależnia. Zanotowane przypadki zgonów spowodowały, że w wielu europejskich krajach mefe­dron został zdelegalizowany46.

Jako środek o działaniu psychoaktywnym traktowane są niektóre leki. Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się leki nootropowe, wspomagające procesy poznawcze (syrop na kaszel, leki stosowane w leczeniu astmy, ADHD) oraz zawierające efedrynę i pseudoefedrynę (redukujące apetyt, zwiększające koncentra­cję uwagi). Ich zażywanie w dużych dawkach jest szkodliwe dla zdrowia, a nawet

______________________________________________________________________________

46. Z. Fijałek, Narodowy Instytut Leków: Dopalacze - artykuły kolekcjonerskie czy nowa generacja narko­tyków syntetycznych, prezentacja na spotkaniu Zespołu ds. Młodzieży w KPRM, 22 10 2010. Dane dla Niemiec, Belgii. Hiszpanii i USA nie są do końca porównywalne.


może doprowadzić do śmierci48, mimo to są one w tej lub innej postaci dostępne w aptekach bez recepty. Ich popularność wśród polskiej młodzieży zapewnia nam niechlubne czołowe miejsce w Europie.

Od kilku lat ekspansywnie opanowuje rynek nowa generacja środków psycho­aktywnych zwanych potocznie „dopalaczami". Jedna z definicji mówi, że „dopalacz" to produkt handlowy o różnej formulacji zawierający w swoim składzie substancje de­klarowane (zwykle bez działania psychoaktywnego) oraz substancje nie deklarowane (podejrzane o działanie psychoaktywne lub działające psychoaktywnie)49. Jako sub­stancje obce stymulują one organizm, stając się czynnikiem zwiększającym w sposób niefizjologiczny jego wydolność. Spożycie ich ma na celu wywołanie w organizmie jak najwierniejszego efektu narkotycznego substancji definitywnie zdelegalizowa­nych50. Angielskie określenie „designer drugs" oddaje specyfikę dopalaczy jako narko­tyków modyfikowanych, powstających na bazie amfetaminy, metamfetaminy, ekstasy, substancji halucynogennych i innych.

Substancje wchodzące w skład dopalaczy są w większości farmakologicznie słabo rozpoznane, a ich zawartość w oferowanych produktach może się bardzo różnić. Sprawia to, że efekt ich działania staje się trudny do przewidzenia. Ponadto popularne jest łączenie dopalaczy między sobą oraz z innymi związkami psychoaktywnymi, np. z alkoholem i marihuaną. Mechanizm działania dopalaczy jest prosty. Gdy dana osoba za ich pomocą łatwo poprawia sobie samopoczucie, istnieje duże prawdopodobień­stwo, ze będzie do tego ponownie dążyła. To już prosta droga do uzależnienia, tym bardziej, że odstawienie środka powoduje spadek dobrego samopoczucia, a niekiedy nawet depresję.

______________________________________________________________________________

47 efedryna, która pobudza układ współczulny oraz uwalnia noradrenalinę, jednocześnie znacznie pod­wyższa ciśnienie krwi i przyspiesza bicie serca Jej jednorazowa, dopuszczalna dawka wynosi 75 mg, tymczasem zażywana jest w dawkach około 150-300 mg - zob. ibidem.


  1. R Burda. Krajowy Konsultant ds. Toksykologii Klinicznej, Dopalacze, prezentacja na spotkaniu Zespołu ds. Młodzieży w KPRM. 2210 2010.

49 Z. Fijałek. op. cit.

W następstwie po stosowaniu dopalaczy, podobnie jak po zażywaniu narkotyków, przychodzi dołek psychiczny, mogą pojawić się stany lękowe, a nawet głód narkotyczny mogące skutkować próbami samobójczymi51.

Wiek użytkowników dopalaczy stale się obniża, wzrasta niebezpiecznie ich popularność wśród młodzieży, między innymi ze względu na ich dostępność, le­galność i całkowicie nowe sposoby wprowadzania na rynek. Problem ma charakter ogólnoświatowy. Od lat borykają się z nim Stany Zjednoczone, Kanada, Australia i większość krajów UE. W Polsce nabrał on nagłego przyspieszenia po od­notowaniu przez szpitale fali zgonów i zatruć z ciężkimi powikłaniami. W roku 2008 i 2009 w ośrodkach toksykologicznych odnotowano po niespełna dziesięć przypad­ków o przebiegu zatrucia podobnym do amfetaminy. W pierwszym półroczu 2010 roku było takich zgłoszeń już około 200. Rekord padł we wrześniu i pod koniec sierp­nia - tylko w tym okresie hospitalizowano kolejne 200 osób; w październiku pojawi­ło się następnych ponad 200 przypadków z jednoznacznym rozpoznaniem substan­cji znajdujących się w dopalaczach. Największa liczba przypadków (89%) dotyczyła młodych ludzi do 35 r.ż., w tym ponad połowę stanowili uczniowie z województw mazowieckiego, łódzkiego, wielkopolskiego, małopolskiego i dolnośląskiego52. Pod presją tych wydarzeń Sejm RP przyjął, a Prezydent zatwierdził ustawę, dzięki której za wytwarzanie i obrót dopalaczami grozi kara do miliona złotych. O tym czy coś jest dopalaczem ma decydować nie jego skład chemiczny, lecz działanie (objawy, jakie wywołuje jego spożycie).

W opinii lekarzy i terapeutów uprzednia dostępność dopalaczy spowodo­wała wyraźny spadek zainteresowania młodzieży tzw. twardymi narkotykami53.

______________________________________________________________________________

50. Ibidem

51. Zob P Burda, op. Cit

52. Ibidem.
Spostrzeżenia te wydają się potwierdzać wyniki badań przeprowadzanych wśród młodzieży. W systematycznie powtarzanych badaniach warszawskiej młodzieży54 odnotowano spadek kilku wskaźników zachowań ryzykownych, chociaż jest to zwy­cięstwo pyrrusowe. Trend wzrostowy w używaniu narkotyków przez młodzież w la­tach 1988-2000 uległ zahamowaniu i nastąpiła stabilizacja wskaźników na poziomie 16-17%. Zmniejszyły się odsetki młodzieży biorącej udział w imprezach towarzyskich „z narkotykami" (wśród których zdecydowanie najczęściej pojawia się marihuana i haszysz). Po narkotyki częściej sięgają chłopcy, jednak w ostatnich latach zwięk­szył się odsetek dziewcząt z bogatych rodzin palących regularnie tytoń i marihuanę (mimo ogólnego braku tendencji wzrostowej). Najwyższe wskaźniki sięgania po nar­kotyki dotyczą młodzieży ze szkół średnich. Wśród gimnazjalistów i młodych doro­słych (w tym studentów) wskaźniki te są wyraźnie niższe, co oznacza, że w grupie ryzyka pozostaje tylko część młodzieży - większość jedynie eksperymentuje (po­zostając jednak przy równie ryzykownych praktykach picia alkoholu) chociaż losy takich eksperymentów mogą być różne. Zjawiska te różnicują się i środowiskowo i regionalnie - największe ryzyko podejmowania prób narkotykowych istnieje w du­żych aglomeracjach miejskich. Niemniej i tutaj, podobnie jak w całym kraju, zaobserwowano najpierw trend spadkowy, a następnie stabilizacyjny.


Potwierdzają to najnowsze badania Krajowego Biura do spraw Przeciwdziałania Narkomanii55. Ich wyniki ujawniają mniejszą aktywność środowisk dealerskich wśród młodzieży, w tym również na terenie szkoły oraz stabilizację w używaniu narkoty­ków na poziomie 16%. Wyjątek stanowią dopalacze - o łatwej dostępności do nich. mówi 36% dziewiętnastolatków (w roku 2008 było to 16%), do ich używania przyzna­je się 13% (w 2008 roku było to 4%). Wzrosło też używanie produktów z marihuany (z 31% w 2008 roku do 36% w roku 2010). Pojawiły się też niepokojące sygnały, które wskazują, że po okresie zmniejszania się spożycia napojów alkoholowych może na­stąpić jego wzrost56.

_________________________________________________________________________



54

Obejmują one młodzież szkół średnich w trzech dzielnicach Warszawy: Mokotów, Ursynów i Wilanów. Realizuje je od wielu lat Instytut Psychiatrii i Neurologii. Młodzież..., s. 145.

  1. Młodzież..., s 145


9.7. Przyczyny zachowań ryzykownych młodzieży

Dlaczego młodzi sięgają po narkotyki? Oni sami deklarują różne przyczyny. Wśród nich najczęściej (i coraz częściej) wskazywana jest ciekawość i przyjemne doznania, presja rówieśników, poszukiwanie silnych wrażeń, nieco rzadziej problemy w domu, w pracy, szkole, samotność czy szersze społeczne i gospodarcze problemy.


Badacze odkrywają dodatkowe przyczyny. Podkreślają, że wzrostowi za­chowań ryzykownych sprzyja niski status lokalnego otoczenia i deprywacja po­trzeb społeczności lokalnej57. Bardzo duże znaczenie ma dostępność narkotyków. W opinii młodzieży (badania Eurobarometr2004) ich zakup jest możliwy wszędzie tam, gdzie młodzi wychodzą wieczorem: na przyjęciach (79% potwierdzeń), w pu­bach i klubach (76%), blisko domu (63%), a nawet blisko szkoły (57%). Potwierdzają to polskie badania58.

Z używaniem substancji psychoaktywnych korelują czynniki związane ze statusem społeczno- ekonomicznym - nierówności w wykształceniu i pozycji spo­łecznej, w statusie materialnym rodzin, przy czym nie ma tu prostych, a zwłaszcza liniowych zależności. Narkotykom sprzyja bieda, ale równie znaczącym predyktorem negatywnych zachowań w zakresie inicjacji narkotykowej jest wysoki poziom za­możności rodziny

________________________________________________________________________

  1. Ibidem, s 156

  2. J. Mazur (red.), op cit

58. B. Fatyga, J. Sierosławski, Uczniowie i nauczyciele o stylach życia młodzieży i o narkotykach. ISR Warszawa 1999. s 89

Dalece ważniejsza jest tu subiektywna ocena warunków życia młodzieży - jej poczucie życia w komforcie lub biedzie, aniżeli obiektywnie zła czy dobra sytuacja materialna rodziny39.

Chociaż rodziny wiejskie są mniej zamożne niż miejskie, wiele negatywnych zjawisk częściej obserwuje się w miastach. Decyduje o tym zarówno większy poziom dezorganizacji rodziny (większa liczba rodzin niepełnych), jak i gorsza jakość relacji rodzinnych (brak poczucia wsparcia ze strony najbliższych, brak zrozumienia proble­mów dziecka itp.). Równie silnym predyktorem jest ilość czasu spędzana wieczorami poza domem - cztery razy w tygodniu to wartość zdecydowanie alarmowa60.

Te dwa sposoby wyjaśniania zachowań ryzykownych młodzieży - poprzez podawane przez nią samą przyczyny i poprzez przyczyny odkryte przez badaczy - dają dwa różne obrazy etiologii zjawiska. Zespół osobistych przekonań jednostki na temat używek, narkotyków i ich brania czy opinia osób znaczących nie muszą być przyczynami osiowymi (koniecznymi). Jednocześnie badacze stosując często analizy korelacyjne popełniają błąd przywiązywania nadmiernej wagi do zależności statystycznych. Bywa, że wyróżniane zmienne silnie skorelowane ze spożywaniem alkoholu czy narkomanią są nie tyle przyczyną, co skutkiem oddziaływania czynni­ków bardziej odległych, wpływających na jednostkę przez dłuższy czas i pośrednio. Rozróżnienie to jest ważne w kontekście programów prewencyjnych i terapeutycz­nych, które mogą rozmijać się z rzeczywistym tłem zachowań ryzykownych okre­ślonej grupy młodzieży61.

Odmienność dróg, które prowadzą do zachowań ryzykownych, przywołuje konieczność dostrzeżenia pewnej hierarchii czynników. Wśród nich na pierwszym miejscu należy usytuować czynniki krańcowe odległego wpływu: o charakterze cy­wilizacyjnym i społeczno-kulturowym. Z jednej strony lansują one określone wzory wartości i style życia, do których socjalizowana jest młodzież (wolność, wartość oso­bistych doznań i wrażeń, konsumpcjonizm), z drugiej zaś tworzą złożoną i niezbyt dla młodych „gościnną" społeczną rzeczywistość (płynną, anomijną, nieprzewidywalną), w której nie każdy młody człowiek może się odnaleźć. Na drugim miejscu znajdują się czynniki dalsze pośredniego wpływu, związane z usytuowaniem jednostki w spo­łecznej strukturze: statusowe, edukacyjne, środowiskowe, decydujące o jej szansach na włączenie się w główny nurt życia społecznego lub o wykluczeniu. Miejsce trze­cie zarezerwowane jest dla czynników bliższych pośredniego wpływu, związanych z jakością życia rodzinnego i funkcjonowaniem w grupach rówieśniczych. Wreszcie na końcu hierarchii znajdują się czynniki bezpośrednie, do których zaliczyć należy: subiektywne odczucia jednostki dotyczące jej sytuacji i perspektyw życiowych, indy­widualne racjonalizacje decyzji życiowych, predyspozycje osobnicze itp.

Na tym tle dwa różne moduły zachowań ryzykownych młodzieży (krótkotrwa­łe eksperymenty i próby oraz dłuższe praktyki i uzależnienie) dają się wytłumaczyć działaniem czynników z różnych pięter hierarchii: psychologicznych osobliwości wie­ku i subiektywnie niekorzystnym odbiorem świata (w przypadku pierwszego modułu)

________________________________________________________________________


  1. Mazur (red), op. Cit

  2. J. Mazur. op. cit; A. Oblacinska. B. Woynarowska (red.), op. cit.

  3. J. Rogala-Obłękowska. Przyczyny narkomanii Wyjaśnienia teoretyczne. ISNS UW, Warszawa 1999, s 133 137.

oraz - dodatkowo - działaniem czynników bardziej odległych (w przypadku drugiego modułu). Ogólnie w dzisiejszych czasach sięganie po silne środki psychoaktywne nie wiąże się z jakąś szczególną filozofią życiową. Trudno byłoby dzisiejszej pijącej czy narkotyzującej się młodzieży przypisać etykietkę „kontestatora", a picie i „branie" uznać za wyraz skłócenia z życiem czy „bólu istnienia". Niekiedy jest to eskapizm wyklu­czonych i osamotnionych, najczęściej eskapizm hedonistów i poszukiwaczy wrażeń, dla których picie i „branie" staje się elementem codziennego stylu życia mający mu nadać smak wyjątkowości i dostarczyć przyjemnych wrażeń. Przed destrukcyjnym działaniem takich czynników (zachowań) jest w stanie obronić dziecko silna, dojrzała emocjonalnie rodzina i system społeczny minimalizujący ryzyko kulturowej obcości, poczucie zbędności i wykluczenia wśród młodzieży. Rola państwa wydaje się tutaj nie do przecenienia - nie tylko w odniesieniu do regulacji prawnych, lecz również w roz­powszechnianiu różnych ideologii sensu largo, które stają się źródłem alternatywnych wzorów i kryteriów wartościowania życia. Jest to cały obszar działań edukacyjnych, poprzez które w różny sposób można lansować dystans (branie w cudzysłów) kon­sumpcyjnych wzorów życia, społecznej presji na sukces, promować natomiast war­tości ważne takie jak budowanie więzi, pomoc potrzebującym. Nie zaniedbując tego typu działań nie należy jednak zapominać, że podstawowe znaczenie ma nie per­swazja, lecz wysiłki podejmowane na rzecz bardziej dynamicznego i harmonijnego rozwoju społeczno-gospodarczego kraju, albowiem lepsze perspektywy pracy i życia są najlepszym sposobem na przywracanie woli życia, przeciwdziałanie zachowaniom autodestrukcyjnym i eskapizmowi młodzieży.

Podsumowanie

Analizowaliśmy w kolejnych rozdziałach raportu różne sfery życia ludzi młodych pod­nosząc różne ich ważne i dla nich ważne sprawy. Wartość zdrowia jest tak oczywista, że przywoływanie jakiegoś szczególnego uzasadnienia może wydawać się rzeczą zbędną. Tak jednak nie jest. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, jak bardzo społeczeń­stwo, w którym żyjemy stanowi system naczyń ze sobą ściśle połączonych. Jak bar­dzo to co obiektywne łączy się z tym co subiektywne, osobiste ze społecznym a bio­logiczne z kulturowym czy ekonomicznym. Kwestie dotyczące zdrowia doskonale te powiązania ilustrują.

Zdrowie ma wartość indywidualną i społeczną. Jest warunkiem udanego ży­cia, pozwala czuć się przydatnym i niezależnym, odnosić sukcesy i nie być ciężarem dla innych. Zdrowe społeczeństwo to nie tylko sprawniej funkcjonujący organizm zbiorowy, to również jakość życia mierzona poziomem satysfakcji, szczęścia ludzi, ich poczuciem spełnienia. Wszystko to sprawia, że zdrowie jest jedną z najbardziej new­ralgicznych sfer życia społecznego i jedną z ważniejszych sfer regulacji prawnych.

Uzależnione od wielu czynników, w tym zwłaszcza od materialnych warun­ków życia, jest zasobem, do którego nie wszyscy mają równy dostęp. Zaniedbane we wczesnym okresie życia, odbija się później na gorszych szansach życiowych, pozycji społecznej, powraca jako problem dla pracodawców i jako problem społeczny gene­rujący wysokie wydatki na służbę zdrowia. W Polsce jedna trzecia dzieci i młodzie­ży żyje w niekorzystnych warunkach materialnych. To ich przede wszystkim odnaj­dujemy później w statystykach rejestrujących przypadki różnego typu zachorowań wymagających leczenia, wsparcia socjalnego czy uczestniczenia w programach prewencyjnych i terapeutycznych, pomagających przywrócić sprawność i zdrowie. To oni mają częściej problemy ze znalezieniem lub utrzymaniem pracy, partnera czy mieszkania. To oni również statystycznie częściej uciekają się do zachowań ryzykow­nych i mają problemy w radzeniu sobie z samym sobą.

Młodzi ludzie generalnie lepiej niż dorośli znoszą niedogodności życia - są wy­raźnie bardziej zadowoleni, mają w sobie więcej energii. Sprawia to młodzieńczy opty­mizm, w jaki wyposażyła ich natura, ale też fakt, że są produktem kultury optymizmu społeczeństwa konsumpcyjnego, nakazującej wierzyć w nieograniczony ekonomicz­ny wzrost i pomyślną przyszłość. Są też dziećmi ponowoczesności - socjalizowani do kultury ryzyka i ćwiczeni w strategii „zrób-to-sam" potrafią sprawniej poruszać się w otaczającej ich rzeczywistości. Generalnie tak jest, niemniej jest coraz większy odsetek młodzieży, która nie daje sobie rady z własnymi problemami. Podczas gdy ogólna liczba pacjentów w palcówkach leczenia psychologicznego i psychiatrycznego w Polsce spada, udział młodych pacjentów systematycznie rośnie. Wzrosły również w ostatnich latach przypadki samobójstw i niektóre wskaźniki sięgania po substancje psychoaktywne, w tym zwłaszcza po tzw. „dopalacze". Polską specyfiką - wyróżniającą nas na tle całej Europy - jest poziom przyjmowania przez młodzież niektórych leków, jako substytutu środków psychoaktywnych. Są sygnały, że po okresie spadku ponow­nie wzrasta spożycie alkoholu wśród biedniejszej młodzieży. Wszystko to upoważnia do stwierdzenia, że w Polsce mamy do czynienia z dobrze od lat znanym na Zachodzie efektem „psycho-fali" - zjawiskiem, które ilustruje bardzo duże problemy egzystencjal­ne i adaptacyjne młodych ludzi w świecie, w którym realizacja życiowych potrzeb jest bardzo trudna i który ich obarcza odpowiedzialnością za własny los i biografię.

Niedobrze wyglądają wskaźniki dotyczące zdrowia fizycznego młodzieży. Złe nawyki dietetyczne, zaniedbania w higienie jamy ustnej, siedzący, mało aktywny tryb życia, zniekształcenia sylwetki, nadwaga są najczęściej diagnozowane. Są one przyczyną wielu poważnych schorzeń (serca, układu krążenia, cukrzycy, nowotwo­rów), które wytrącają życie z normalnego rytmu. Przyczyna tego stanu rzeczy tkwi zarówno w niewłaściwych zachowaniach zdrowotnych samej młodzieży, w złych warunkach życia rodzin, jak i w dalece niedoskonałej opiece medycznej. Niepokojący w tym kontekście jest przyrost zgonów dzieci i młodzieży z przyczyn niedokładnie określonych. Istotne wydaje się podjęcie działań prowadzonych równolegle w trzech kierunkach. Po pierwsze, niezbędne jest rozszerzenie działań profilaktyki zdrowotnej, edukacji prozdrowotnej młodzieży, a właściwie już dzieci, by wyeliminować wiele negatywnych zjawisk zdrowotnych młodego pokolenia. Po drugie, nieustająco należy zabiegać o dobre wyposażenie placówek służby zdrowia w sprzęt umożliwiający do­brą i szybka diagnostykę lekarską. Działania WOSP i zaangażowanie Jurka Owsiaka jest nie do przecenienia. Równie poważnym wyzwaniem staje się redukowanie między-pokoleniowych transferów ubóstwa i choroby oraz związanych z nimi stylów życia.

Stan zdrowia ludzi młodych w Polsce i problemy zdrowotne mają swoją spo­łeczną topografię. Mają też swoją geografię - najmniej korzystna sytuacja ma miejsce w województwach Polski północno-zachodniej i w województwie lubelskim, rela­tywnie najlepsza w mazowieckim, dolnośląskim i opolskim. Regiony te różni ogól­ny cywilizacyjny poziom rozwoju i perspektywy rozwoju, skład społeczny ludności, stan infrastruktury medycznej i wiele innych czynników, które sprawiają, że zarówno zdrowie fizyczne, jak psychiczna kondycja młodzieży jest w tych regionach różna.

Znaczenie podstawowe ma jednak - podobnie jak w wielu innych kwestiach - czyn­nik ekonomiczny, który jest kluczem zarówno do poziomu, jak i jakości życia ludzi. Przywrócenie życia w regionach, które wydają się obumierać (ściana wschodnia, ale i coraz wyraźniej północno-zachodnia) zyskuje dodatkową, mocną przesłankę w po­staci argumentu zagrożeń zdrowia dzieci i młodzieży.



Bardzo trudnym obszarem regulacji są zachowania ryzykowne młodzieży, zwłaszcza dotyczące spożywania nielegalnych substancji psychoaktywnych (narko­tyków). Ścierają się tutaj dwa stanowiska - zwolenników punitywizmu (restrykcyjnie działającego prawa) i permisywizmu (postawy przyzwalającej, miękkiej, tolerancyjnej). Racje są po jednej i po drugiej stronie. Z jednej strony nie można - w imię wolności handlu - przymykać oczu na praktyki wprowadzania w obieg środków o destrukcyj­nym działaniu, zwłaszcza gdy ich głównym odbiorcą jest młodzież. Z drugiej jednak nie można - z tego samego powodu - wprowadzać tych zakazów zbyt nonszalanc­ko, z pominięciem elementarnej psychologicznej i socjologicznej wiedzy. Młodość to czas przekory i eksperymentowania. Ta okoliczność jest nader dobrze znana spe­cjalistom od wpływu społecznego, którzy przy okazji różnego rodzaju oddziaływań przestrzegają przed możliwością pojawienia się efektu odwrotnego do zamierzonego. Pojawia się on zarówno wtedy, gdy nakłanianie ludzi do określonych zachowań (tu: stronienia od narkotyków) odbywa się w zbyt nachalny sposób, drastycznie ograni­czając ich wolność wyboru (co rodzi opór psychiczny i chęć demonstrowania zacho­wań przeciwnych do oczekiwanych), jak i wtedy, gdy działania te eksponują nieistot­ne (zewnętrzne) uzasadnienia (zagrożenie karą, kłopoty życiowe itp.). W przypadku młodzieży działania tego rodzaju mają tym słabsze szanse powodzenia, że „atakują" prawa natury (kompulsywną w młodzieńczej fazie życia potrzebę eksperymentowa­nia, wolności, autonomii) i lansowane kulturowe wzory życia (akcentujące elementy przyjemności, niezwykłości, silnych wrażeń).





1   2   3   4   5   6   7   8   9


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna