Protokół nr XXVIII / 09 z sesji Rady Miasta Włocławek odbytej w dniach



Pobieranie 0.75 Mb.
Strona15/16
Data29.04.2016
Rozmiar0.75 Mb.
1   ...   8   9   10   11   12   13   14   15   16

Radny Krzysztof Grządziel:

„Pani Przewodnicząca, Panowie Prezydenci, Wysoka Rado, Szanowni Państwo.



Chcę powiedzieć, że w 21 letniej historii radnego, spotykam się po raz pierwszy z budżetem, który w tak wielu miejscach wykonany został bardziej poprawnie, bardzo pozytywnie. Otóż, gdybyśmy porównali ten budżet z tym, cośmy w pierwszej uchwale w tamtym roku bodajże w marcu przyjmowali; jakie miały być dochody, jakie miały być wydatki w ostatecznym jego kształtem, to dochody wzrosły wg moich tutaj takich pobieżnych obliczeń około 69 mln zł. w skali całego roku. Kwota 69 mln.zł. to jest bardzo duża kwota. Gdyby popatrzyć, to jest plus, minus Proszę Państwa, prawie 20% - nie zostały doszacowane dochody . ja dzisiaj mam prawo stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, że choć gospodarka w roku 2008 miała się już niezbyt dobrze, bo wchodziła w kryzys a zatem, że nie były to bym powiedział bieżące wpływy z CIT-u i PIT-u za rok 2008, natomiast te dodatkowe przychody pochodziły z lat poprzednich. Nie będę rozwijał wątku – myślę, ze wiedzą Państwo o co mnie w tym zakresie chodzi. Czyli lata poprzednie jak gdyby w zakresie wpływów z CIT-ów i PIT – ów, zadziałały bardzo pozytywnie. To jest jedna uwaga. Druga uwaga taka, która skłania mnie by stwierdzić, ze ja spotykam się po raz pierwszy z tym, ze osiągnęliśmy nadwyżkę budżetową – 11,5 mln. zł. To pokazuje, ze choć zakładaliśmy pierwotnie, iż będzie nam brakowało około 62 mln (pierwotnie), ostatecznie, że nam będzie brakowało powiedzmy tutaj jakby popatrzeć ponad kilkanaście, to wyszło nam, że oczywiście ta nadwyżka ma miejsce. Następna uwaga, która z samej ekonomii rodzi się to jest to, ze nie tylko, że nie zwiększyliśmy zadłużenia, ale żeśmy to łączne zadłużenie zmniejszyli. To stwarza bym powiedział, dobre podstawy do tego, aby mając trzydzieści prawie sześć procent zadłużenia w stosunku do planowanych dochodów, mamy dużą rezerwę do zaciągania kredytów plus przyjęta uchwała o emisji obligacji, dają podstawy, aby miasto się czuło w miarę bezpiecznie - móc skonsumować – w końcu myślę, ze to nastąpi - środki unijne. Czyli będziemy mieli pokrycie, jako miasto, na to, aby mieć własne środki na wiele tych przygotowywanych inwestycji. I to są ogólne kwestie, które trzeba odnotować bardzo uważam, pozytywnie. Natomiast w dwóch zdaniach chciałem się odnieść do inwestycji. To też bym powiedział, jest krok do przodu, bowiem z planowanych 60 mln. zł. wydaliśmy prawie 57 i oczywiście jeżeli patrzeć tutaj na lata wcześniejsze, to jest to istotny przyrost – kilkudziesięciu procent, jeśli chodzi o same inwestycje. To, żeśmy nie wykonali tych 5% w inwestycjach, to chcę wypowiedzieć, że w pewnym stopniu, czy nawet w dużym stopniu tłumaczy kwestia nie rozstrzygniętych przypadków. Jak popatrzmy w ilość rozstrzygniętych przetargów, których było ponad 30 a należy sobie przypomnieć, że przyjmując budżet w roku poprzednim mówiliśmy o rynku wykonawcy a nie rynku inwestora – tak było jeszcze na początku ubiegłego roku. W tym roku jest sytuacja odwrotna z racji pojawiającego się kryzysu i postępującego kryzysu – dzisiaj mamy do czynienia już odwrotnie, z rynkiem inwestora a nie z rynkiem wykonawcy. Czyli oznaczało to, że było trudno znajdować za zaplanowane środki, wykonawców pod inwestycje. Z tego tytułu na około 10 mln – jak ja dobrze policzyłem – myśmy tych przetargów nie rozstrzygnęli tylko i wyłącznie dlatego, że proponowana cena nie została przyjęta przez przyszłych wykonawców. Gdyby nałożyć po prostu chociaż połowę nie rozstrzygniętych przetargów, mielibyśmy wykonanie inwestycji w 100%. Czyli zostałby osiągnięty ten poziom, jaki żeśmy zakładali. I chcę powiedzieć tak: że zarówno w efektach rzeczowych, które są widoczne w postaci ulic, w postaci remontów oświaty, chcę podkreślić jedną rzecz, że obserwuję to, co zawsze było moim konikiem i będzie a mianowicie jakość wykonywanych prac – czy to inwestycji, czy remontów. Osobiście bardzo się cieszę, bo oglądałem na dwóch budynkach oświatowych realizację wykonawstwa dachów. Te dachy w moim przeświadczeniu są wykonywane poprawnie i one mnie przekonują, ze wydane pieniądze będą służyły na wiele, wiele lat. Oczywiście można mówić, że oczywiście w tych kwestiach jest jeszcze zawsze dużo do zrobienia i na pewno jest, bowiem z tą jakością różnie bywa. Ale obserwuję powolny wzrost jakości wykonywanych efektów rzeczowych. A zatem chciałbym zwrócić się do koleżanek i kolegów, mając wykonanie bardzo poprawne, bardzo dobre, rzetelne – oczywiście wszystkiego nie dało się zrobić i mam tego świadomość – o to, aby jednak pozytywnie to ocenić i wyrazić to w głosowaniu. Dziękuję za uwagę.”
Radny Marek Kalinowski – przewodniczący klubu radnych Prawo i Sprawiedliwość:

„Pani Przewodnicząca, Szanowni Państwo.

To już tak zawsze jest, że oceniany jest generalnie ze swojej działalności, zadowolony i nie ma się czemu dziwić. Natomiast oceniający mają często, nawet bardzo często inne spojrzenie na te sprawy. To też jest jakby rzeczą oczywistą i bardzo często spotykaną. A ponieważ tak się zdarzyło, że jestem jednym z tych oceniających, to pozwolicie Państwo, ze powiem kilka zdań na ten temat:

Oczywiście, że dochody zostały wykonane i co zresztą w trakcie przyjmowania budżetu na rok 2008 było podnoszone – zresztą w latach wcześniejszych, również – że to nie jest przecież tak, że jest tak bardzo trudno ocenić przychody tym bardziej, że gospodarka jeszcze w roku 2008, jakby nie mówić o zbliżających się, czy nadciągających sygnałach, mówiących o pewnym spadku aktywności gospodarczej, to ona jednak była – w związku z powyższym te przychody w znacznym stopniu wykonane, czy przekroczone zostały w tych dziedzinach, gdzie miasto po pierwsze nie miało żadnego wpływu na ich kształtowanie – no bo z CIT-u czy z PIT-u – tutaj Budżet Państwa dokonuje przekazywania środków w jakimś tam stopniu i to jest uzależnione od tej działalności gospodarczej w kraju – ale już – zresztą Pan Prezydent wspomniał i tutaj trzeba mu oddać – że nie ukrywa niektórych rzeczy, że np to, co realizuje ulubiona spółka niektórych osób, czyli spółka „Baza”, wpływy z opłat targowiskowych, już nie zostały wykonane. A to już zależy od jak rozumiem od miasta. Te osoby, które bywają na targowiskach, nie wydaje się, aby było tam mniej osób handlujących.

W związku z powyższym zawsze to można zrobić tak, ze w trakcie planów, nawet w trakcie dyskusji nad przyjęciem budżetu na dany rok, nie zawsze ta kwestia jest z odpowiednim zaakcentowaniem podkreślana, czy te dochody nie są jednak zbyt zaniżone do przewidywanych wpływów, co z Panią Skarbnik chyba kilka razy rozmawiałem. Ja Ją rozumiem – nie do końca pewnie Pani Skarbnik chyba chciała mnie zrozumieć. Jednak moim zdaniem, chyba zbyt konserwatywne, zbyt takie oszczędne podejście do tego spowodowało, że te dochody są wyższe aż o kilkadziesiąt milionów.

Teraz tak - jeśli chodzi o wydatki. Jak wiecie Państwo – we Włocławku generalnie bolączką są drogi. Ja nie mówię o jedynce, ponieważ moim zdaniem jest to problem Państwa, natomiast chodzi mi o brak dróg. Były drogi bardzo złe, w bardzo złej kondycji, które są drogami miejskimi - już tam nie będę wnikał powiatowymi, osiedlowymi itd. I mimo tego, że to zaniedbanie w budowie i remontach dróg jest bardzo duże, to te wydatki nie zostały wykonane. Tak samo jeśli chodzi po stronie gminy jak i powiatu. Również nie zostały wykonane wydatki na oświatę i wychowanie, chociaż ciągle słyszymy, ile to środków przeznaczamy na utrzymanie oświaty. Tylko proszę pamiętać, ze pieniądze wydawane na oświatę to nie są pieniądze po pierwsze marnotrawione, wyrzucane. Tylko to są pieniądze, które spowodują, że jak nasz bieg życia będzie dobiegał do końca, to będą zastępowali nas młodzi ludzie, z odpowiednim wykształceniem – a chyba jest to w tej chwili najistotniejsze. Z drugiej strony niestety oświata jest dość kosztowna.

Kolejny problem, to problem jeśli chodzi o pomoc społeczną. Niestety tak już jest, że znaczny odsetek mieszkańców naszego miasta musi korzystać z pomocy. Też jest to generalny zarzut, formułowany prze niektóre kręgi, czy osoby. Są to pieniądze –może marnotrawione, to nie jest najlepsze określenie – ale jakby, ze można byłoby z tym zrobić coś lepszego tylko, że proszę pamiętać o jednym: w znakomitej większości wypadków, te osoby jakby nie same, nie są winne tej sytuacji, w jakiej się znajdują.

I kolejna sprawa, to jest oczyszczanie miasta. Ja mówię o tych wydatkach, które nie zostały wykonane w 100%. Ja sobie jeżdżę rowerem, ale nie z Ochroną Straży Miejskiej itd., tylko jako osoba prywatna i kilka razy miałem okazję jechać w lipcu, w sierpniu tamtego roku w sobotę popołudniu. Proszę Państwa – częstokroć to jest po prostu wstyd – fruwające papiery, folie, walające się jakieś odpadki na ulicach. Nie wiem – jest przecież firma. Są podpisane umowy na utrzymanie czystości na terenie miasta. Czy nie ma możliwości tak ułożenia tych harmonogramów, ich pracy, żeby w mieście było czysto? Chciałbym, żeby przy całej urodzie tego miasta było jeszcze czysto.

Kultura fizyczna i sport - Tych pieniędzy jest bardzo mało wydawanych na tę dziedzinę a mimo to, jeszcze nie potrafimy ich właściwie wydać. A wydaje mi się, że jeśli przyjmowane są wydatki – ja zdaję sobie sprawę, ze po stronie przychodów, to częstokroć jest tu pewien problem, żeby trafić z odpowiednią kwotę – ale już po stronie wydatków nie ma chyba tak dużych problemów, żeby tego nie można było wykonać, bez mała w 100%. I teraz kolejna sprawa: Ile my składamy wniosków do Pana Prezydenta o wykonanie jakiś prac, które poprawia standard życia mieszkańców. Najczęściej odrzucane są ze względu na brak środków. Ja wiem, że to bardzo ładnie wygląda, że miasto wypracowało nadwyżkę. Tylko, że miasto jest to takie przedsiębiorstwo, gdzie zysk – załóżmy, ze ta nadwyżka będzie zyskiem, chociaż to akurat nie jest to najlepszym określeniem. Ale tak naprawdę chodzi o to, żeby zaspokoić potrzeby, żeby żyło się stosunkowo nam jak najlepiej. Zawsze jest zarzut, ze brak jest środków. Z drugiej jednak strony okazuje się, że te pieniądze jednak są. I przyznam się szczerze, ze po raz pierwszy chyba spotkałem się z czymś takim, że należy chwalić dobrze wykonane inwestycje – co przed chwilą mówił Pan radny Grządziel – bo zawsze wydawało mi się, że inwestycje powinny być wykonywane dobrze i jakby jest to rzecz oczywista. Nie wiem z tego tytułu trzeba aż wygłaszać oracje, bo przecież są służby, które tego dopilnowują.

Ale tak już na zakończenie, zęby nie nudzić powiem Państwu tak, ze my, jako klub radnych Prawo i Sprawiedliwość, zachowamy się w trakcie głosowania tak, jak nam dyktuje sumienie, albo jak oceniamy wykonanie tego budżetu. Dziękuję bardzo.”


Radny Janusz Dębczyński – przewodniczący klubu radnych Włocławska Wspólnota Samorządowa:

„Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie Radni, Panowie Prezydenci, Szanowni Państwo.



Kilka słów chciałbym jeszcze zabrać w imieniu klubu radnych Włocławskiej Wspólnoty Samorządowej na temat tego wykonania budżetu za rok 2008, nad którym będziemy za chwilę głosować w sprawie udzielenia absolutorium Prezydentowi. No, jeśli idzie o jego wykonanie pod względem księgowym, no to tutaj nic do zarzucenia nie mamy, bo pod względem księgowym jest ten budżet wykonany oczywiście dobrze i z punktu widzenia jak gdyby księgowego, to są pozytywne efekty, bo jest nadwyżka 11,5 mln. Natomiast z punktu widzenia mieszkańców juz tak pięknie nie jest, bo już po raz kolejny spotykamy się z tym, że nie doszacowano dochody, zmniejszono wydatki i stąd jest ta nadwyżka. Myślę, że również źle zaplanowano rezerwy: celową i ogólną, bo praktycznie rzecz biorąc te sprawy zapisane i kwoty, zostały wykonane tylko w jednej trzeciej planowanych nakładów.

Skupię się tylko praktycznie nad dwóch takich przykładach. Myślę, że inwestycje można wykonywać i trzeba wykonywać dobrze, ale np 600 metrowy odcinek ulicy Ostrowskiej wykonano za blisko 8 mln. zł. Nie wiem, czy to nie jest zbyt duży wydatek i tutaj tak na marginesie jeden z moich przedmówców Pan radny Krzysztof Grządziel, który jak zawsze pamiętam ma taką ponad przeciętną wrażliwość na wysokość kosztów, wykonywanych inwestycji, tak z zaskoczeniem przyjąłem, że jakoś nie grzmi, ze ta inwestycja jest tak droga, jak grzmiał w latach poprzednich – ale to tak na marginesie. Natomiast tak, jak już tutaj wspominano o dziale 900 rozdział 9003, czyli taki temat bardzo prozaiczny a mianowicie oczyszczanie miast i wsi. Tego planu również w wydatkach nie wykonano a sami Państwo widzą, jak jest w mieście z tą czystością. Więc tutaj trzeba nawet przekraczać te planowane nakłady, żeby tą czystość poprawić, bo jak nas widzą to tak później o nas niestety, piszą. Również myślę, że mieszkańcy mają nie dosyć, jeśli idzie o planowane inwestycje, chociażby basen, czy baseny – bo praktycznie jeden basen ma być realizowany w jednej formie, drugi miał być realizowany przez miasto. Póki co w tych basenach sobie nie popływamy. Jeśli idzie jeszcze o wykonanie inwestycji, to spotkałem się również z taką krytyką również na portalu internetowym, że most pomimo tego, że przed chwilą został wykonany, to już rdzewieje. Więc myślę, że mogło być lepiej. Chce również stwierdzić, ze Pan Prezydent, jeżeli my jako radni zgłaszamy jakieś interpelacje na prośbę mieszkańców, postulaty i wnioski a one nie są realizowane, to nie karze radnych, tylko karze w jakimś sensie mieszkańców. I tak reasumując, to myślę, że Pan Prezydent nie może powiedzieć, ze ten budżet został mu w jakimś sensie narzucony, bo praktycznie sam sobie ten budżet przygotował i sam go powinien realizować. Jeśli jeszcze idzie o stronę dochodów i planowanych, to myślę, że już mieliśmy przykład, ze te dochody, które w tym roku np będziemy wykonywać, juz rosną, bo w poniedziałek przyjmowaliśmy pewne kwoty do budżetu i pewnie jeszcze kilka razy będziemy przyjmować. I jeżeli w tym roku wykonanie budżetu będzie miało taką tendencję, bądź pogłębiającą się, jeśli chodzi o niewykonywanie zadań inwestycyjnych, to będziemy musieli się bardzo głęboko i poważnie zastanowić, jako Włocławka Wspólnota samorządowa, czy by nie glosować przeciwko. Ale to już troszeczkę wybiegłem w przyszłość. Natomiast chcąc jak gdyby uprzedzić pewien kontratak ze strony Pana Prezydenta chcę powiedzieć, że my jako Włocławska Wspólnota Samorządowa nie będziemy glosowali w sposób polityczny, czy destrukcyjny, jakby ktoś próbował nam ewentualnie zarzucać. Ja pamiętam natomiast, że Pan Prezydent Andrzej Pałucki w poprzedniej kadencji, Pani Wiceprzewodnicząca, dzisiejsza Przewodnicząca naszego zebrania, głosowaliście w sposób polityczny, pomimo też pozytywnej opinii RIO, będąc przeciw wykonaniu budżetu przez ekipę Władysława Skrzypka – a wiem, co mówię, bo pamięć mam dobrą, bo z tym jak na razie problemów nie mam. Natomiast chcę powiedzieć, że my, jako odpowiedzialna opozycja, nie byliśmy zwolennikami tego budżetu, nie glosowaliśmy za jego przyjęciem, ale też nie glosowaliśmy za jego odrzuceniem i również podobnie będzie przy głosowaniu nad wnioskiem w sprawie o udzielenie absolutorium. Reasumując Włocławska Wspólnota Samorządowa wstrzyma się od udzielenia absolutorium. Dziękuję.”
Radny Andrzej Kazimierczak – przewodniczący klubu radnych Platforma Obywatelska;

„Szanowni Państwo, Pani Przewodnicząca, Panie Prezydencie.

Tutaj instytucja absolutorium jest związana z realizacją przez radę gminy funkcji kontrolnej w zakresie wykonania budżetu przez organ wykonawczy, czyli Prezydenta Miasta. Przedmiotem oceny jest prawidłowość prowadzenia gospodarki finansowej w ramach przyjętego budżetu a szczególne stan zrealizowanych wydatków i dochodów budżetowych w stosunku do wielkości zaplanowanych. Przedmiotem oceny jest całość operacji i procedur, związanych z wykonaniem budżetu w tym realizacja dochodów, wydatków i przychodów i rozchodów. Zmiany w budżecie dokonywane przez Prezydenta, zaciągnięte zobowiązania, stosowanie procedur udzielania zamówień publicznych. Sprawozdanie z wykonania budżetu podlega oczywiście zaopiniowaniu przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Opinia ta stanowi materiał, który radni powinni uwzględnić w swoich analizach, jednak nie ma ona ze swej istoty charakteru wiążącego. Suwerenna decyzja w sprawie absolutorium przynależy tylko i wyłącznie do rady gminy.

Szanowni Państwo, Pani Przewodnicząca, Panie Prezydencie.



Sesja absolutoryjna jest takim podsumowaniem w zasadzie działalności Prezydenta w ciągu zeszłego roku. Chciałbym przedstawić nasz wniosek i nasze uwagi do budżetu. Budżet to w zasadzie trzy liczby: dochód, wydatki i deficyt bądź nadwyżka. Prezydent i Rada Miasta corocznie na zasadzie konsensusu uchwalają ten najważniejszy dla miasta dokument. W styczniu 2008 postanowiono, ze ponieważ dochody wyniosą 353 mln. 968 tys. 065 zł. a niezbędne wydatki miasta około 414 mln. zł., deficyt miasta może – może – wynieść 61 mln.800 tys. zł. Pamiętamy Szanowni Państwo towarzyszącą uchwalaniu budżetu dyskusję, w której tak Pan, Panie Prezydencie jak i Pani Skarbnik Miasta, z niesamowitym uporem broniliście tezy, że dochody na pewno nie będą większe. Wręcz ich wysokość z powodu nowego sposobu naliczenia dodatków rodzinnych, spadnie. Ja przypominam sobie pismo z Ministerstwa Finansów, które wtedy przekazywałem, gdzie było napisane, że mimo ulgi prorodzinnej, dochody gmin powinny wzrosnąć o 8 %. W związku z tym wszystkie nasze poprawki zwiększenia wydatków na inwestycje, zgłaszane przez nas, upadły. W wyniku tego – a przypomnę, ze dodatkowe dochody w wysokości 15 mln. były właśnie z podatku PIT i CIT. W wyniku tego pasywnego budżetu miasto nadal tkwiło w stagnacji. Nie trzeba jeździć do Torunia, czy Bydgoszczy. Wystarczy Brześć Kujawski, Kowal, Lubraniec – to małe, piękniejące w oczach miasteczka. Tylko we Włocławku chodniki i ulice, wyglądają jak po bombardowaniu a większość budynków komunalnych nie widziało od lat ekip remontowych. Dlaczego tak się dzieje? – mimo, że wysokość dochodów miasta przeliczona na jednego mieszkańca jest wyższa niż w Toruniu i Bydgoszczy. Pan, Panie Prezydencie i pana ekipa twierdzicie, ze na poprawę tego stanu nie ma pieniędzy – ale jak jest naprawdę? Na koniec roku okazało się, że tak, jak twierdzili radni Platformy i okazuje się, że nie tylko, dochody są znacznie o ponad 68 mln. zł. wyższe niż Pan planował a wydatki o prawie 5 mln. zł. niższe tj. 73 mln. zł. różnicy w budżecie. Można z tego wybudować kilometry ulic, chodników, pływalni, boisk, placów zabaw. Dlaczego Pan nie wykorzystał tych pieniędzy? Jak nędzny żal brzmi zatem umieszczone w Sprawozdaniu z wykonania budżetu sformułowanie, „miasto wypracowało nadwyżkę” – wypracowało. Ekipa zarządzająca Włocławkiem zrobiła wszystko, aby nic nie zrobić. Dziś widać filozofię Pan rządów, uchwalić dochody na jak najniższym poziomie, co wymusi minimalizację inwestycji a potem już można nic nie robić, bo tak naprawdę nie ma co – i jest sukces – wypracowanie nadwyżki. A gdyby tak zaplanować jeszcze niższe dochody a co za tym idzie wydatki, to nadwyżka byłaby jeszcze większa. A przecież mógł Pan działać. Dlaczego nie wnosił Pan o prorozwojowe zmiany w budżecie? Dlaczego na interpelacje radnych wnoszących o dokonanie z reguły drobnych robót remontowych, czy inwestycyjnych odpowiadał Pan niezmiennie, że nie ma na ich wykonanie środków? Przypomnę, iż było na tej Sali już raz mówione, że interpelacje to nie są widzi mi się radnego lecz przekazany Panu glos mieszkańców, który Pan kompletnie zignorował. Ja chciałbym przekazać kilka z tych głosów: poprawa nawierzchni prowadzącej do szkoły w Michelinie przy ulicy Miodowej, zagospodarowanie placu u zbiegu ulic: Wiejskiej – Zbiegniewskiej, naprawa chodnika na ulicy Łanieszczyzna, dostosowanie do potrzeb dzieci niepełnosprawnych wejścia do Przedszkola Nr 36 i placu zabaw, poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniu Jana Pawła II i Letniej, odbudowa placu zabaw na ulicy Gdańskiej, budowa takiego placu na ulicy Willowej, poprawa oznakowania ulic, którą zgłosiłem sam osobiście a Pan był uprzejmy przyznać mi rację i uznać ten pomysł za godny uwagi. Natomiast odpowiedź dostałem w lipcu – dnia 15 lipca dokładnie następującą:
Koszty zakupu i montażu tablic z nazwami ulic, obciążają fundusz, przeznaczony na utrzymanie remontu oznakowania ulic. W związku z ciągłą dewastacją oraz kradzieżą znaków drogowych, musza one być na bieżąco uzupełniane. Budżet przeznaczony na utrzymanie i oznakowanie dróg wewnętrznych został już wykorzystany. Możliwe będzie oznakowanie skrzyżowań z drogami powiatowymi, jednak nastąpi to sukcesywnie od przyszłego roku w kolejnych klatach.”
Nie można było inaczej odpowiedzieć, że jak wpłynął środki, tylko – nie i koniec. Chciałbym jeszcze wymienić kilka uwag, które wnosili radni: tj budowa ulicy łączącej ulicę Żyzną z ulicą Toruńską, dokończenie remontu chodników na ulicy Świętego Antoniego i na ulicy Zbiegniewskiej, zakup sprzętu sportowego dla szkół, budowa 100 metrów ścieżki rowerowej z Michelina do Nowej Wsi itd. Pani radną Borowiak w odpowiedzi na jej kolejną interpelację o remont chodnika na ulicy Zbiegniewskiej, raczył Pan nawet poinformować, ze o realizacji inwestycji nie decyduje ilość wystąpień lecz ilość pieniędzy. Czy tylko na pewno tak jest? Czy to aby nie jest umiejętność zarządzania finansami miasta? W budżecie miasta w roku 2008, jako sukces podano, że na inwestycje drogowe, wydano ponad 20 mln. zł. Z tego miejsca chciałbym przypomnieć i być może Państwo wiecie, że wniosek o dofinansowanie jedynki został pozytywnie zweryfikowany i przeszedł do dalszego etapu, także jest naprawdę duża szansa, że te pieniądze dostaniemy. Czy to jest na pewno sukces, te 20 mln zł.? – jeżeli w 2006 roku za prezydentury obecnego tu Władysława Skrzypka, za około 5 mln. zł. dane – podkreślam - z oficjalnej strony Urzędu Miasta – wybudowano, bądź wyremontowano następujące sprawy: ulicę Barską od Leśnej do Wojskowej, ulicę Piaski od Sportowej do Ptasiej, ulicę Sportową, ulicę Bracką, ulicę Dygasińskiego wraz z kanalizacjami deszczową i sanitarną, ulicę Węglową od Kaliskiej do ronda Kokoszka, ulicę Długą od Kaliskiej do Wiejskiej, rondo Płocka – Popiełuszki. No – tutaj chyba się nie bardzo udało. Ułożono warstwę ścieralną na ulicy Brzezinowej. Ponadto wybudowano chodniki w ciągu ulic Traugutta, Chopina do Jagiellońskiej – obustronnie. Na ulicy Letniej od Skrajnej do Bartnickiej – jednostronnie i na ulicy Kaszubskiej od Planty 1 w kierunku Kujawskiej. A 5 mln. zł, które tak były tutaj wyśmiewane. A jak wyglądają Pana osiągnięcia w zaplanowanych na 2008 rok: Remoncie Czarnego Spichrza, przebudowie ulicy Kapitulnej „Realizacja Lokalnego Programu Rewitalizacji”. Mimo, że mógł Pan wystąpić o przeznaczenie powstających w budżecie rezerw na zadania skierowane na rozwój Włocławka – nie uczynił Pan tego. Naszym zdaniem popełnił Pan grzech zaniechania.

Panie Prezydencie.

Jest takie zdanie Pana Premiera Wielkiej Brytanii, który powiedział, że posiadać dobrą i konstruktywną opozycję to dla mnie to oznacza bezpieczne rządzenie. I chciałbym, żeby te glosy właśnie tak Pan potraktował.

Klub radnych Platformy Obywatelskiej Rady Miasta Włocławek po merytorycznej, długiej dyskusji, po rozważeniu wszystkich aspektów „za” i „przeciw”, postanowił wstrzymać się od głosu nad udzieleniem absolutorium. Dziękuję bardzo.”


Radny Jarosław Chmielewski:

„Pani Przewodnicząca.

Proszę o 5 minut przerwy.”
Radna Wanda Muszalik – Wiceprzewodnicząca Rady Miasta:

„Proszę Państwa.

Jest wniosek klubu PiS o 5 minutową przerwę.”
Przerwa od godziny 17.44 do godziny 17.51.

Wznowienie obrad po przerwie:
Andrzej Pałucki – Prezydent Miasta:

„Pani Przewodnicząca, Wysoka Rado.



Zawsze sesja, na której odbywa się dyskusja na temat wykonanie budżetu, budzi różne opinie i każdy z nas ma prawo do opinii wg własnej oceny i wg własnego punktu spojrzenia na budżet. Oczywiście prawdą jest to, co niektórzy z mówców mówili, ze ja mam swoje spojrzenie na budżet, ale ja też ponoszę prawną odpowiedzialność, jako jedyny na tej Sali za sposób wykonania budżetu, za dyscyplinę budżetową i za wszystkie konsekwencje z tego wynikające. Tak więc w moim przypadku, często fantazje na temat budżetu, muszą być prawnie powstrzymane, powściągnięte i tak jest w rzeczywistości. Natomiast szanuję oczywiście wszystkie opinie odmienne od mojej i jak Państwo zapewne zauważyli, wszystkie te opinie w jakimś tam stopniu, zupełnie różnym, bo w zależności od punktu, wpływają na kolejne moje wypowiedzi na temat budżetu – pewnie nie w stopniu zadawalającym tych, którzy to mówili, ale nie przyjmuję nigdy w 100% i też w 100% nie upieram się przy swoim punkcie widzenia, stąd też każdy z budżetów jest kompromisem. Żaden kompromis nie zadawala nigdy wszystkich. Sama nazwa „kompromis” już w samym pojęciu jest pewien konglomerat sprzeczności, na które się godzimy i w efekcie tego pogodzenia się a przynajmniej zewnętrznego czy uzyskania konsensusu, uchwalania budżetu bądź rozliczania go, osiągamy to, co osiągamy, często potem rozkładając na czynniki pierwsze przy kolejnych, własnych analizach, które prowadzimy. Ale Proszę Państwa chcę się mimo wszystko ustosunkować do niektórych wypowiedzi, choćby dlatego, żeby przedstawić swój punkt widzenia na ten temat - a być może nastąpi sprzężenie zwrotne i też będę miał jakiś wpływ na Państwa punkt widzenia i nie będzie to tylko w jedną stronę tak, jak to w tej chwili miało miejsce.

Otóż Pan radny Kalinowski podniósł szereg istotnych elementów a jednym z tych elementów było to, ze przekroczenie budżetu miało miejsce w tych punktach, w których nie mamy na nie wpływu. Jest w tym pewnie jakiś element prawdy, bo nie można wykluczyć, ze nie. Natomiast jeśli chodzi o wpływy – tu mam na myśli a najprawdopodobniej obaj mamy na myśli – CIT, PIT itd. z tym związane, jednak chciałbym przypomnieć jeden element: my wskaźniki do tego stosujemy przesłane przez Ministerstwo. To nie są wskaźniki, które my przyjmujemy. Jeżeli dziś możemy powiedzieć, że nastąpiła duża, czy mała, czy średnia doza ostrożności, to ta doza ostrożności wypływała przede wszystkim ze szczebla centralnego. My żeśmy ją powielili – czy krytycznie, czy bezkrytycznie? Myślę, że gdzieś po środku, zdając sobie sprawę, że mogą być wahnięcia w jedną i w drugą stronę. Ale pozwolę sobie podywagować w tym momencie i przedstawić taką sytuację: zaplanowaliśmy wyższe – wg wyższych wskaźników niż podało Ministerstwo, no i nie udało nam się ich zrealizować. I teraz sobie zostawiam Państwa wyobraźni to, co działoby się na tej Sali, że nie wykonaliśmy budżetu. Nie miałbym nawet punktu do zaczepienia, żeby powiedzieć - no tak, ale opierałem się o jakieś wskaźniki, które mi z góry narzucono – no bo bym się o nie, nie opierał. Ale przecież jak Państwo poczytacie dokumenty, to w żadnym dokumencie nie dopatrzycie się, że myśmy przyjęli niższe kryteria niż wskazało na to Ministerstwo. A więc to nie jest taki łatwy element w czasach dynamicznie zmieniającej się gospodarki, dynamicznie zmieniających się na całym świecie, finansów. Nie takiej klasy specjaliści jak my tu obecni na tej Sali, nikomu nic nie ujmując, pracują nad budżetem centralnym i proszę zwrócić uwagę, jakie tam są wahnięcia. Przecież światowy lider w finansach Stany Zjednoczone, popełniły największe błędy w historii chyba współczesnej, bo odważę się nawet to tak określić. W związku z tym prosiłbym bardzo o takie spojrzenie na tę kwestię, czy zostały one ostrożnie, nieostrożnie, za mało, za dużo. Szukaliśmy jakiegoś konsensusu, jakiegoś rozwiązania. Ten moment – już nie będę wracał, bo również podniósł Pan radny Dębczyński, ale Proszę Państwa – i Pan radny Kazimierczak również ten element podniósł, ale chciałbym podnieść jeden element, który jest bardzo istotny w tym wszystkim. Otóż przypomnę, choć bez żadnej emocji i satysfakcji, ze założenia budżetu na 2007 rok były takie – 58,3% zadłużenia budżetu. Rok 2008 wykonaliśmy z zadłużeniem 35,8%. A więc gdybym nie stosował tego, co Państwo nazywacie ostrożnością, nie bylibyśmy w stanie zwiększyć jednego choćby wskaźnika z 36 mln. wydatków na inwestycje na 107, bo nie bylibyśmy partnerem dla żadnego podmiotu finansowego mając tak niski wskaźnik do maksymalnego zadłużenia. I to, nie to, ze ja nie mogę spać po nocach, bo się boje - bo się nie boję. Podejmuję decyzję inwestycyjne, często nawet wbrew Państwa opiniom, do czego się przyznaję zupełnie bez bólu. Natomiast też zakładam takie wskaźniki, takie mechanizmy, które pozwolą bezpiecznie przejść przez okres intensywnej absorpcji środków zewnętrznych i intensywnego inwestowania w miasto. Państwo dyskutując na temat zaciąganego kredytu, czy obligacji, wyrażaliście obawy, czy będziemy w stanie potem spłacać poszczególne transze. Ja na tej Sali i Pani Skarbnik, zapewnialiśmy Państwa, że na pewno będziemy, ale pod warunkiem żelaznej dyscypliny realizacji tego, co rozpisaliśmy na poszczególne lata. Ale żeby to realizować, musimy za wszelką cenę tworzyć do tego podstawy finansowe, a więc tworzyć rezerwy finansowe. I my te rezerwy tworzymy. Oczywiście, ze to, co niektórzy z Państwa tu powiedzieli przed chwilą, że przecież można było jeszcze na ulicę x, y, z wydać dodatkowe 10, 15 czy 20 mln zł. Tak – można byłoby, tylko trzeba sobie od razu zadać pytanie: w którym momencie staniemy przed barierą niemożliwości spłaty tego, co musimy dopłacić do środków zewnętrznych, czyli RPO i potencjalnych środków, które dostaniemy na krajową jedynkę. Jak mówiłem na poprzedniej sesji a dzisiaj przypomniał Pan radny Kazimierczak, przeszliśmy pozytywnie pierwszy etap, jeżeli chodzi o finansowanie jedynki. I jestem przekonany, ze to, co przygotowaliśmy, kwalifikuje nas do przebrnięcia pozytywnie następnego etapu. I to, nie są jakieś dzikie, czy urojone oszczędności, tylko to są przygotowania do zwiększonego wysiłku finansowego – właśnie, jeżeli chodzi o inwestycje. I przy tej okazji przypomnę, choć to już robiłem w pierwszej części tej sesji, bo bardzo mnie zdziwiło stwierdzenie Pana radnego Dębczyńskiego, który zapowiedział, że jeżeli tak będzie niski wskaźnik wykonywania inwestycji, to w roku przyszłym będzie glosował przeciwko absolutorium. Oczywiście ma takie prawo i tego prawa nie zamierzam ani negować, ani podważać, ale chciałaby przypomnieć dwie rzeczy: pierwsza – po raz wtóry posługuje się Pan nieprawdziwym faktem, że ja w poprzedniej kadencji głosowałem kiedykolwiek przeciwko absolutorium Pana Prezydenta Skrzypka. Wstrzymywałem się – i to potwierdzam publicznie – byłem w grupie osób wstrzymujących się. I nie mówię tego po to, żeby Pana przekonać, żeby Pan głosował dzisiaj inaczej – absolutnie tego nie robię i proszę tego tak nie czytać, ale tez proszę nie przekłamywać faktów. Tylko jedną mam prośbę – nie przekłamywać faktów. Druga rzecz: ochoczo Pan głosował wówczas – i to jest Pańska sprawa - przypomnę – że 2003 rok, wykonanie inwestycji było 51,13%, 2005 r. – 61,2%: 2006 – 67,2% a dzisiaj mamy powyżej 94%. I Pan zapowiada, że jak będzie tak kiepskie, to oczywiście nie da się glosować pozytywnie. Zdrowia życzę, bo dobre samopoczucie to juz Pan ma i dalej juz nie będę tego komentował.

Przejdę do następnej kwestii – Panie radny Kalinowski – popełnił Pan jeden błąd zasadniczy: tzn. prawdę Pan powiedział, że moja ulubiona spółka Baza, bo jest. Wszystkie spółki bardzo kocham – nawet nie są moimi ulubionymi –wszystkie spółki miejskie. A w tej nawet pracowałem i to dość długo. Nie wykonała – tego w sprawozdaniu Pan nie wyczytał – z pobierania opłaty targowiskowej. Otóż mamy 7 podmiotów, które pobierają opłaty targowiskowe i nie jest to zadanie własne tych podmiotów, tylko jest to pobór w imieniu Urzędu. W całości odprowadzają te kwoty inkasa targowiskowego i my tylko płacimy im wynagrodzenie za czynność. A więc zbyt daleko się Panu to uprościło, kto tego nie wykonał. A ja nie mówiłem, kto. Natomiast bolączką są drogi. Prawie wszyscy mówcy to podkreślali i oczywiście byłbym niepoważny, gdybym zaprzeczył, ze nie są bolączką drogi lokalne. Ale Proszę Państwa – ja przedstawiłem Państwu na początku tej kadencji swój plan, jeżeli chodzi o budownictwo drogowe. On ja wiem, że nigdy nie spotkał się z pełną aprobatą Państwa. Zresztą jest on wyrażany w różnych konfiguracjach, w zależności od tego o jakim punkcie budżetu mówimy, czy w jakim etapie realizacji budżetu rocznego jesteśmy. Ale chciałbym Państwu polecić lekturę, o wysokości wydatków na drogownictwo w poszczególnych latach poprzedniej i tej kadencji. Chciałbym jednocześnie, abyście Państwo pamiętali, że przyjąłem zasadę, że drogi będą budowane i remontowane w zależności od ich znaczenia dla organizmu miejskiego. I w pierwszej kolejności i to robię konsekwentnie, nie po raz pierwszy, bo w trzeciej kadencji, jako wiceprezydent byłem odpowiedzialny za inwestycje – i też to robiłem – w takiej kolejności będą remontowane, w której mają wpływ na organizm miejski a więc nie te drogi, które prowadzą do domu Jasia czy Małgosi, tylko te, które prowadzą, są używane przez wszystkich mieszkańców i tych, którzy spoza miasta przyjeżdżają. A więc gdy są drogami miastotwórczymi, bo prowadzą do instytucji, urzędów, zakładów itd. A więc te, które tworzą centra i są nerwem miasta. I teraz powiedziałem, że te podawane w różnych liczbach 70, 80,60 km dróg gruntowych, które mamy w mieście, będę realizował z materiałów odzyskanych między innymi z drogi krajowej nr 1. I tak się dzieje. I Proszę Państwa – dziś niemal dosłownie – dziś - kończymy realizację siedmiu ulic w mieście na bazie materiału odzyskanego, z tego 1,6 km drogi krajowej nr 1. Oczywiście tu posiłkowaliśmy się w znacznej mierze gruzem zadeklarowanym i przekazanym przez Pana radnego Grządziela. Oczywiście to już wyczerpaliśmy, tę rezerwę, ale następna pula, będzie pulą, z której będziemy mieli bardzo dużo gruzu, bardzo dużo destruktu i mamy plany realizacji dalszych dróg. I przypomnę: od lat 60 – tych istniejące drogi, jak Żurawia, Szczygla, Krucza, Wilcza, Wspólna, gen. Dąbrowskiego i Nagórskiego – dziś maja juz powierzchnię asfaltową. W zeszłym roku z tego odzyskanego materiału położona była podbudowa a teraz kończymy kładzenie dywanika ostatecznego, po ustabilizowaniu się gruntu. I teraz proszę iść nawet dzisiaj i zobaczyć – kończone są dywaniki z materiału odzyskanego. Z materiału odzyskanego budujemy chodniki od granicy miasta, na ulicy Płockiej aż do zapory. Też lada moment zostaną skończone, bo są kategorie dróg i ulic, gdzie natężenie ruchu jest tak małe, że można wykorzystać materiał, bo nie jest takie obciążenie. I uważam, że jest to gospodarskie podejście, że przestaliśmy walić to na pryzmę a jeszcze nie daj Boże płacić za składowanie materiałów niebezpiecznych, bo np pozyskane wszystkie asfaltowe produkty i smoło pochodne z drogi, jeżeli nie są wbudowane, to zaczynają być materiałami niebezpiecznymi i płaci się ogromne kwoty za zanieczyszczanie środowiska – a my je wbudowujemy. Z ulicy Miłej i Węglowej wybudowaliśmy ulicę Pustą – w tym roku. Zdjęta stamtąd glinka przeszła na sąsiednia ulicę i mieszkańcy nigdy od przed wojny istniejącej ulicy nie mieli tam nawierzchni twardej. I teraz w tej kategorii patrząc, czy patrząc na takie dokonania, które jednocześnie pozwalają na maksymalne wykorzystanie posiadanych materiałów a nie wywalanie ich na pryzmę, no nie mogę się zgodzić, że nie robi się dróg. A przecież ubiegły rok był pierwszym rokiem od lat, w którym powstały całkowicie nowe ulice, choćby właśnie ta, przez Pana radnego Dębczyńskiego wspomniana ulica – przebicie ulicy Ostrowskiej. Ale tez chciałbym Panu powiedzieć, że dokumentację, co oczywiście też jest zasługą, przygotowano i kompletnie zostawiono z poprzedniej kadencji. Ale koszty, które Pan krytykuje, są niższe niż założono w tej dokumentacji. Jakoś wówczas nie krytykował Pan tego kosztorysu a dziś zaczepia Pan tutaj mojego kolegę, ze on nie krytykuje a krytykował! – i Pan Prezydenta Skrzypka i mnie i przedtem, kiedy byłem wiceprezydentem, ponieważ jest czuły na tym punkcie, żeby ścinać wszystkie koszty. Czasem jest to niewygodne – dla mnie też. No, ale ma taki charakter, takie potrzeby – i pewnie często ma rację. Ale wiedzę, że tak wybiórczo. Jak zrobiła moja ekipa kosztorys, to jest dobry – jak wykonała poniżej kosztorysu następna, to już jest niedobrze. No, tak nie można!

I przejdę do tej jednej jeszcze kwestii, która tutaj wypłynęła. Pan radny Dębczyński podkreśla – budżet zaplanował i wykonał Prezydent Miasta i tak długo będzie źle, jak będziemy takimi kategoriami patrzyli, dopóki nie zaczniemy mówić – ten budżet stworzyliśmy sami, choć w wyniku kompromisu i my go będziemy realizować. Oczywiście inne są uprawnienia organu wykonawczego i uchwałodawczego ale jak słyszę, jak już nie ma co zarzucić, to się zarzuca, że folia gdzieś leci po ulicach, albo papier. Ja już kiedyś zadałem na tej Sali pytanie; czy ktoś widział mnie rzucającego papiery/ - ale nikt się nie zatroszczy o to, jak wychowujemy nasze dzieci a potem jak zachowują się dorośli, jak wychowują nasze dzieci – że wszyscy wywalają papiery na ulice i folie! Przecież opowiadanie, że są ekipy, które mają umowy na sprzątanie, jest opowiadaniem bajem dla niegrzecznych dzieci, bo grzeczne by w to nie uwierzyły. Dlatego, ze przecież powszechnie wynosi się do koszy ulicznych śmieci z domu, ze sklepów, bądź wywozi się z innych osiedli. Skąd są lasy zaśmiecone? Czy organ wykonawczy wozi śmieci do okolicznych lasów, parków i placów wokół miasta? Przecież, jeżeli Państwo mnie przekonacie, ze jest taka potrzeba i jest to życiowo i ekonomicznie uzasadnione, nie walka z tymi co śmiecą, tylko zastępowanie ich przez wytworzenie, to my możemy lwią część budżetu przeznaczyć. Firmy aż przebierają nogami, żeby sprzątać 10 razy dziennie. Sprowadziłem wzorem mojego poprzednika z poprzedniej kadencji tę ekipę tzw. szybkiego reagowania – tak ja niegdyś nazwano, ja kontynuuję tę nazwę. Ta firma biega po tym 3 – go Maja kilka razy dziennie. I prawie jestem się gotów założyć, że w 15 minut po ich przejściu, będą leżały papierki. Uczuliłem plac Wolności i 3 – go Maja, żeby tak chodzi niemal bez przerwy do południa – i chodzą. Chodzi ich tak kilku w tych kamizelkach, zbierają, mają woreczki pełne i za 15 – 20 minut, leżą śmieci z powrotem. Ale wtedy najłatwiej jest powiedzieć: no, co robi ten Prezydent, ze nie zbiera śmieci? A więc myślę, że obraz miasta, jaki się kształtuje w dużej mierze zależy od tego, w jakim kształcie my go publicznie prezentujemy. To nie jest domena tylko Włocławka, ze jest brudno. Dziś np miałem interwencję i mało mnie tu nie poturbują, że obywatel dostał mandat, że nie chciał odchodów po psie sprzątnąć gdy Straż Miejska go złapała – i już ma obrońców! Jak taka brzydka Straż może gnębić faceta, bo facet tłumaczy, ze pies załatwia się raz dziennie. Ale teraz po nim nie sprzątnął i poszedł wniosek do Sadu Grodzkiego. I to jest nasz obywatel. I to nie można mówić w takich kategoriach, że nie wykonuje się, czy firma, która ma zlecenie, nie wykonuje prac – wykonuje! Tylko my wszyscy powinniśmy się dyscyplinować. Jeszcze jedna kwestia była tu poruszona, bardzo ważna - wydatki na kulturę fizyczna i sport, bo są za małe a nie zostały wydatkowane wszystkie pieniądze – Pan radny podniósł taki wątek. Wątek jest prawdziwy, tylko nie do końca trafiony. To były pieniądze przeznaczone na Orlika, który nie został wykonany w ubiegłym roku a zakończony został w tym roku. Tak więc skoro prace były nie zakończone, ponieważ był opóźniony przetarg, zostały pieniądze w tym dziale. I to są jedyne pieniądze, które zostały przeznaczone na kulturę fizyczną i sport. Trudno było zapłacić za coś, co nie było wykonane.

Pomoc społeczna - Ja wiem, potrzeby są ogromne, ale są kryteria tej pomocy. Ja w sprawozdaniu czytałem. Myśmy spełnili te wszystkie kryteria a pieniądze zostały. Gruntowne sprawdzenie kryteriów, wyeliminowało pewną grupę osób, która nadużywa tych kryteriów. I Proszę Państwa – tu jest pewien dylemat, bo często po spotkaniu się z kilkunastoma osobami, które nadużywają, potem urzędnicy stają się mniej wyczuleni na tych, którzy potrzebują. Zaczyna być trudność odróżnienia jednego od drugiego. Oczywiście są wtedy odwołania, które jeszcze wnikliwiej badamy, ale naprawdę dobre sprawdzanie i stosowanie w pełni kryteriów bez przymknięcia któregokolwiek oka, spowodowało, że po wypełnieniu nie ma ani jednej skargi ani w Sądzie, ani w organie nadrzędnym, żeśmy czegoś komuś nie zapłacili a pieniądze zostały. Więc albo trzeba zmienić kryteria, albo przymykać oko – ale przymykać oka nie będę. To tak k’woli wyjaśnienia.

Pan radny Dębczyński podniósł istotną dla miasta rzecz, czyli kwestię basenu a nawet dwóch. Tyle tylko, ze chciałbym przypomnieć, ze drugi basen Wysoka Rada uchwaliła na 2 tygodnie przed końcem ubiegłego roku i Regionalna Izba Obrachunkowa tę uchwałę anulowała. W związku z tym nie mówmy już o tym, bo to nie ma żadnych podstaw prawnych. Natomiast pierwszy z tych basenów, najprawdopodobniej byłby, gdyby Wysoka Rada wówczas – byłby daleko zaawansowany, tak bym raczej powiedział – gdyby przyjęła to, co proponowaliśmy w ramach trzech „p”. Oczywiście, przesuniecie w czasie, inna metoda, która przy basenach nie była stosowana, przyjęta za zgodą Rady Miasta, zbiegła się jednocześnie z dużym opowiadaniem o kryzysie, bo ja – przepraszam – być może mówię o tym dość brutalnie, ale ja tak do końca w ten kryzys, który juz nam zajrzał w oczy – nie wierzę, bo jest to instrument często wykorzystywany przez różne podmioty, z ostrożności, z chęci załatwienia innych spraw przy tej okazji i dużej nieufności banków do samych banków i do kontrahentów. To się przenosi akurat z innej strefy z za oceanu – ale niestety to się przenosi, jednak są to naczynia połączone. I teraz sprawa się tutaj ślimaczy – oczywiście opóźnia, ale ja w ogóle nie tracę nadziei, że ze środków pozabudżetowych ten basen się uda wybudować. Niestety, ta inwestycja nie miała szczęścia w poprzedniej kadencji , nie ma w tej kadencji. Nie będziemy tego rozkładać na czynniki pierwsze – dlaczego? – bo mamy rozbieżne zdania, wygłaszane na tej Sali kilkakrotnie. Ale proszę nie opowiadać o dwóch basenach. Proszę pamiętać, jaką drogę cierniową przechodził ten pierwszy – w innym systemie, który w mieście Włocławku nie był stosowany i budził on wiele wątpliwości. Ja to rozumiem. Ale też nie pozwolę, żeby z tego tytułu czynić zarzut, który jest zarzutem wspólnym, gdzie się opóźnia a nie tylko jednostronnym.

Proszę Państwa – ścieżka rowerowa z Michelina do Nowej Wsi. Otóż, gdybyście Państwo zechcieli czytać dokładnie, choćby to, co podaje prasa, to było tam – ta autorka akurat siedzi na Sali i może poświadczyć – to jest śmieszna rzecz. Ale jest to rzecz, która wynika z braku kontaktu pomiędzy podmiotami sąsiadującymi – mówię o powiecie grodzkim i powiecie ziemskim. Otóż wybudowano drogę do mostku a u nas za mostkiem nie, bo w tamtym roku nie było w planie. Ale w tym roku ją zrobimy! – nie ma problemu. Jest przesunięcie w czasie. To się zderzyło z tym momentem, kiedy u nas się kończyły środki na budownictwo drogowe i remonty dróg. Ale nie ma problemu! Gdyby pan Starosta zasygnalizował to kilka miesięcy wcześniej – a w ogóle nie zasygnalizował, tylko wicestarosta poszedł do gazety, że miasto nie buduje tam 100 czy 200 metrów ścieżki rowerowej. Co prawda my ścieżkę mamy po drugiej stronie ulicy a oni pobudowali po innej, ale jest to szczegół juz nie istotny i to nie jest żaden problem. Z tego zarzutu, uważam robić nie można.

Natomiast uważam doszło tutaj do wielu pomyłek – ja już ich nie będę rozkładał na czynniki pierwsze, żeby Państwa nie zanudzać, jeżeli chodzi o wydatki inwestycyjne w latach poprzednich. Widziałem, że nawet u niektórych z Państwa wzbudziło wesołość. Zakres robót, jakie udało mi się wykonać za 5 mln. zł. Życzę powodzenia – ale mnie się taka rzecz nie uda. W związku z tym pozostawię to do indywidualnej rozmowy z wnioskodawcą. Dziękuję.”



Pobieranie 0.75 Mb.

1   ...   8   9   10   11   12   13   14   15   16




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna