Reżyseria: Anton Corbijn Scenariusz: Rowan Joffé na podstawie powieści Martina Bootha „a very Private Gentelman” Wykonawcy



Pobieranie 64.8 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar64.8 Kb.



Tytuł oryginalny: The American

Reżyseria: Anton Corbijn

Scenariusz: Rowan Joffé na podstawie powieści Martina Bootha „A Very Private Gentelman”

Wykonawcy:

George Clooney Jack/Edward


Violante Placido Clara

Thekla Reuten Mathilde

Paolo Bonacelli ojciec Benedetto

Irina Bjorklund Irina

Johan Leysen Pavel

Filippo Timi Fabio

Anna Foglietta Anna

Giorgio Gobbi człowiek na Vespie

Silvana Bossi kobieta sprzedająca ser

Raffaele Serao barman

Sandro Dori kelner

Ilaria Cramerroti

Angelica Novak prostytutki

Isabelle Adriani

Lars Hjelm

Björn Granath myśliwi


Muzyka: Herbert Grönemeyer

Zdjęcia: Martin Ruhe

Montaż: Andrew Hulme

Scenografia: Mark Digby

Dekoracje: Michelle Day

Kostiumy: Suttirat Anne Larlarb

Producenci: Anne Carey, Jill Green, Ann Wingate, Grant Heslov, George Clooney

Producenci wykonawczy: Enzo Sisti

Produkcja: Focus Features – This is That – Greenlit – Smokehouse, USA – Wielka Brytania, 2010

Czas: 105 min.

Premiera światowa: 1.09.2010 r.

Premiera polska: 5.11.2010 r.

Dystrybucja w Polsce: Forum Film Poland

Dozwolony od lat: 15

O filmie
Płatny zabójca Jack (Clooney), postanawia wycofać się z ”zawodu” i decyduje, że następne zlecenie będzie jego ostatnim. Zaszywa się w małym włoskim miasteczku w górach Abruzji, gdzie prowadzi spokojne życie z dala od ciągłego zagrożenia. Zaprzyjaźnia się z miejscowym księdzem, ojcem Benedetto (włoski weteran sceny i ekranu, Paolo Bonacelli) i nawiązuje romans z mieszkanką miasteczka, Clarą (Violante Placido). Tymczasem zbliża się termin realizacji zlecenia. Wychodząc z ukrycia, Jack niebezpiecznie kusi los....
Clooney stawia na Corbijna
George Clooney jest powszechnie znany ze skłonności do artystycznego ryzyka, co w Hollywood jest raczej wyjątkiem niż regułą. W jego przypadku takie zaangażowanie przynosi przeważnie dobre, a często wyśmienite rezultaty – tak pod względem artystycznym, jak i kasowym. Ten pełen charyzmy aktor i producent chętnie angażuje się w projekty filmów oryginalnych, wyróżniających się na tle popularnych, hollywoodzkich produkcji. Zwykle na tym wygrywa, a porażek właściwie nie ponosi. Tym razem Clooney postanowił zatrudnić wybitnego fotografa, projektanta okładek, płyt i twórcę teledysków, Antona Corbijna, którego debiut – biograficzny film o wokaliście Ianie Curtsie z Joy Divison, „Control” (2007) – został uznany za rewelację. Na Clooneyu też zrobił wielkie wrażenie, zwłaszcza konsekwencją plastycznej wizji i zdyscyplinowanym sposobem opowiadania. Nic więc dziwnego, że gdy znalazł intrygujący scenariusz, jego realizację postanowił powierzyć Corbijnowi, choć ten nie miał żadnego doświadczenia ani z tak potężnymi projektami, ani z kinem gatunków. Clooney wierzy jednak, że stawianie na utalentowanych ludzi popłaca.
Samotnik jak z westernu
Reżyser tak tłumaczył motywy, które skłoniły go do przystąpienia do pracy nad tak odmiennym dla niego projektem: – Mam za sobą 35 lat kariery jako fotograf, głównie portrecista. To dopiero druga moja długometrażowa fabuła. Jako reżyser filmowy jeszcze szukam swego własnego głosu. Chciałem więc nakręcić coś kompletnie różnego od mojego debiutu. Dlatego zacząłem czytać scenariusze thrillerów. Temat samotnego Amerykanina, który pragnie odkupienia za to, co uczynił, zaintrygował mnie. Myślę, że można tu odnaleźć pewne paralele z „Control” – to też jest opowieść o człowieku, który chce zmienić swe życie i zadaje sobie dręczące pytanie: jak czynić dobro, po tym, jak czyniło się zło? Czy da się zmienić coś, co cię definiowało przez większość twojego życia? Corbijn wspominał, że w młodości, oprócz muzyki, która go ukształtowała i odgrywała przez wiele lat rolę pierwszoplanową w jego życiu, ważne były także filmy. – Choć nie oglądałem ich zbyt wiele – wspominał – ale westerny zawsze robiły na mnie wielkie wrażenie, poczynając od serialu „Rawhide” z Clintem Eastwoodem, który poznałem w dzieciństwie. Świat westernu, jego wizualny wyraz i wizja moralna, pociągały mnie. „Amerykanin” nie jest westernem, ale jego struktura fabularna jest bardzo zbliżona do tradycji tego gatunku. Nieznajomy przybywa do miasteczka, nawiązuje bliskie relacje z kilkoma z jego mieszkańców; przeszłość dopada go jednak, a finał to nieuchronna strzelanina.

Warto wspomnieć, że na ścieżce dźwiękowej „Amerykanina” wykorzystano fragment soundtracku z „Dawno temu na Dzikim Zachodzie” Sergio Leone, autorstwa Ennio Morricone, zatytułowany „Timmy”. Nowojorska producentka Anne Carey mówiła: – Jak w westernach, mamy tu głównego bohatera, człowieka, który żył bezustannie z bronią w ręku. Przemoc, z którą tak długo miał do czynienia, naraża na niebezpieczeństwo jego samego i ludzi z okolicy, w której zapragnął spokojnie żyć. Przeczytałam powieść Martina Bootha ponad dziesięć lat temu i byłam przekonana, że z tego materiału może powstać rasowy thriller z intrygującą i wielostronnie nakreśloną główną postacią.




Długa droga na ekran
Powieść, o której mowa to „A Very Private Gentelman” i została opublikowana w 1990 roku. Jej autor, angielski pisarz Martin Booth (1944–2004) był autorem cenionych antologii poetyckich, pisał książki dla dzieci i młodzieży (kilka z nich przeniesiono na mały ekran), a także biografie (m.in. Arthura Conan-Doyle'a) i książki podróżnicze. Właśnie w swoich ukochanych Włoszech, gdzie często przebywał, umieścił akcję swego bestsellerowego thrillera, który wkrótce zdobył zainteresowanie filmowców.

Carey tak opowiadała o długich i dość krętych drogach do ekranizacji: –Angielskie producentki Anne Wingate i Jill Green sfinalizowały właśnie zakup praw do powieści. Pomyślałam, że lepiej będzie połączyć siły, niż współzawodniczyć. Wingate wspominała: – Już w latach 90. podjęłam starania o przeniesienie powieści na ekran, początkowo z udziałem BBC Films. W końcu niewiele z tego wyszło, ale namówiłam Jill do kontynuacji pracy nad tym projektem, bo bardzo podobała mi się ta opowieść o człowieku, który ucieka przed swoim życiem i musi w rezultacie stawić czoło temu, kim był. Współpraca Carey z Wingate była tym łatwiejsza, że obie podzielały zainteresowanie materiałem literackim i głównym bohaterem utworu Bootha. – Chce on znaleźć miłość i odkupienie, niejako ignorując swój wewnętrzny niepokój – tłumaczyła Wingate. – Pod pewnymi względami przypominał mi on bohatera „Dnia szakala”. Martin Booth wtedy jeszcze żył i bardzo nalegał, by film był wspólną produkcją amerykańsko-europejską. I w ten sposób spędziłyśmy z Anną blisko siedem lat, niczym szczęśliwe międzynarodowe małżeństwo, próbując znaleźć odpowiednie środki i ludzi, by film, taki jak sobie wymarzyłyśmy, powstał. Carey tak wspominała ten proces: – Trochę czasu zabrało nam znalezienie odpowiedniego reżysera. Już podczas pierwszego spotkania okazało się, że wizja Antona jest bardzo bliska powieści, spodobała nam się też przemyślana i precyzyjna koncepcja wizualna, jaką nam przedstawił. Wingate dodawała: Przez te wszystkie lata do scenariusza wprowadzono sporo poprawek. Co ciekawe, sprawiły one, że opowieść stała się mocniejsza, bardziej przejrzysta, a także bardziej zbliżona do ducha literackiego oryginału. Carey podkreślała rolę reżysera w tych zmianach: – Anton był bardzo zaangażowany w te wszystkie poprawki. Stało się dla nas jasne, że ma wizję filmu klasycznie sfotografowanego i opowiedzianego, a jednocześnie stylistycznie nowoczesnego.


W 2008 roku pojawiła się na horyzoncie kolejna ważna postać – producent Grant Heslov, stale współpracujący z Clooneyem. – Ponieważ Anton przyszedł ze świata fotografii, ma zdolność komponowania niezwykle ekspresyjnych kadrów – to umiejętność, do której niektórzy reżyserzy dochodzą przez całe życie – mówił. Ale nie oglądamy tu nic w sposób całkowicie zwyczajny, lecz zawsze z nieco dziwnego punktu widzenia. Następnie mocno zaangażował się w produkcję scenarzysta Rowan Joffé, syn słynnego reżysera Rolanda Joffé („Misja”). Wspominał: – Gdy rozpocząłem pracę przy „Amerykaninie”, byłem mocno podekscytowany. Powieść ogromnie mi się spodobała. Bardzo pragnąłem się zmierzyć z prozą poruszającą kwestie moralne i wizualnie inspirującą. Przedtem istniało już kilka wersji scenariusza. Postanowiłem rozpocząć pracę zupełnie na nowo, kierując się błyskotliwym konceptem Antona, by uczynić z naszej opowieści rodzaj współczesnego westernu. Starałem się mocno zaakcentować moje ulubione fragmenty powieści, upraszczając jej strukturę i podkreślając fakt, że jest to przede wszystkim thriller i zarazem studium charakteru. Pamiętałem także o osadzeniu akcji w dzikim i zarazem melancholijnym włoskim pejzażu, i o ścisłym zgraniu go ze stanem ducha bohatera w jego drodze ku odkupieniu. Pierwszą roboczą wersją mojego scenariusza zainteresował się George Clooney; kolejne wersje powstawały już z myślą o nim jako odtwórcy głównej roli. Moim zdaniem to jeden z najwybitniejszych żyjących filmowych aktorów.

Surowe piękno Abruzji
Dla Corbijna wybranie miejsc zdjęć było kwestią kluczową. Sceneria miała być niejako jednym z bohaterów filmu – mówił. – Miałem wyrazisty pomysł, jak powinna wyglądać. Przystąpiono więc do starannego „castingu” włoskich wsi i miasteczek, by spełnić wizję reżysera. W międzyczasie zmienił się tytuł filmu. Początkowo Corbijn nazwał go „Il Americano”, w końcu zdecydowano się na „The American”. Na plan filmowy wybrano rejon Abruzji, pasmo górskie na wschód od Rzymu, ciągnące się od Apeninów do Adriatyku. Reżyser uznał, że ta kraina pełna surowej urody stanowi wręcz idealną scenerię dla filmu. W dodatku była stosunkowo rzadko pokazywana w kinie. Zimą 2008 roku filmowcy ostatecznie wybrali lokalizacje. Najpierw Carey, a potem Corbijn z Joffé odbyli tam podróże. Ale 6 kwietnia 2009 roku miało tam miejsce trzęsienie ziemi, które pochłonęło 300 ofiar śmiertelnych, a ponad 60 tysięcy ludzi straciło dach nad głową. Starożytne miasto L'Aquila legło niemal całkowicie w gruzach. Tego samego tragicznego dnia Corbijn spotkał się z Clooneyem, by omówić szczegóły produkcji. – Byliśmy przekonani, że realizacja będzie także korzystna dla tego ubogiego regionu, że da pracę wielu ludziom, a potem pomoże ożywić turystykę – mówił reżyser. Enzo Sisti, producent wykonawczy, wspominał: – Ruszyłem z produkcją od początku kwietnia. Wszyscy – George, Anton, szefowie Focus Features – byli pewni, że Abruzja potrzebuje takiej produkcji. Wingate zauważyła: – Tamtejsza atmosfera daje zupełnie inny klimat i efekt, niż śliczne Toskania i Umbria, czy bardzo piękne Florencja i Rzym, które widzieliśmy już w tylu filmach. Corbijn podkreślał zaś: Teren jest naprawdę dziki i skalisty – w takie miejsca niechętnie chodzą przeciętni turyści. Ale ta okolica ma w sobie piękno godne dostrzeżenia i zachowania, zwłaszcza po tym, jak zniszczyło ją trzęsienie ziemi. Heslov mówił: Moim zdaniem to będą Włochy, jakich nie widzieliście, widziane oczyma Antona.

Pewnym kłopotem było przedłużenie praw do ulg podatkowych, z których miano korzystać, kręcąc w tym regionie. Przygotowania do produkcji trwały już dziesięć lat i prawa do ulg wygasły kilka miesięcy przed zdjęciami. Udało się je przedłużyć. 9 kwietnia Clooney, wraz z Billem Murrayem, odwiedził L'Aquilę w ramach akcji wspierania mieszkańców ocalałych z katastrofy. Aktorzy otworzyli kino na polu namiotowym San Demetrio i złożyli obietnicę, że zdjęcia do filmu rozpoczną się we wrześniu.



Niezastąpiony George
Corbijn był głęboko przekonany, że wybór Clooneya do głównej roli był właściwy. – George nie grał jeszcze podobnej roli. To dla niego coś nowego, a dobrze jest, gdy aktorzy próbują nowych rzeczy. George jest świetny, jeśli chodzi o podawanie dialogu. W tym przypadku miał go mało – jego bohater to człowiek małomówny. Nie bez powodu. Żyje w ciągłym napięciu, jest skoncentrowany na nieustannej obserwacji. Heslov dodawał: – George miał za zadanie oddać ten spokój Jacka, który skrywa jego głębokie emocje i życie wewnętrzne. Bohater staje przecież przed trudnymi wyborami i dylematami i wcale nie jest pewne, czy je należycie rozwiąże. Nie mając do dyspozycji zbyt wielu słów, jest to zawsze dla aktora trudne. Producentka Jill Green zaobserwowała: Ta rola George'a przypomina mi jego występ w „Michaelu Claytonie”, z tym, że tym razem jeszcze więcej musiał on wyrazić tylko za pomocą oczu. Carey natomiast mówiła: Publiczność instynktownie zaczyna ufać George'owi jako Jackowi, identyfikować się z nim jako bohaterem. O taki efekt nam chodziło. Wingate podsumowywała: Byliśmy przekonani, że to właściwy wybór. To chyba najmroczniejsza rola George'a, ale moim zdaniem jest w niej całkowicie przekonujący.

Dwie piękne i zdolne kobiety
Do ról Włochów postanowiono zatrudnić miejscowych wykonawców, niekoniecznie doskonale znanych na rynku międzynarodowym, zwłaszcza amerykańskim. Paolo Bonacelli („Maddalena” Jerzego Kawalerowicza, „Franciszek” Liliany Cavani, serial „Ośmiornica 7”, „Noc na Ziemi” Jima Jarmuscha, „Mission Impossible III”), grający ojca Benedetto, który zaprzyjaźnia się z przybyszem, był pełen uznania dla precyzji scenariusza: – Każda scena, nawet pozornie nieistotna, każda linijka tekstu jest tu ważna, by lepiej poznać bohaterów. Jest jedna droga, by się dobrze wywiązać z zadania. Trzeba tekst drążyć, czytać raz za razem.

Prostytutkę Clarę, która sprawia, iż Jack zaczyna wierzyć, że inne niż dotychczas życie jest jednak możliwe, zagrała Violante Placido, córka pamiętnego z serialu „Ośmiornica” aktora Michele Placido. Reżyser tak o niej mówił: – Violante to klasyczna włoska piękność, a w dodatku inteligentna aktorka. Świetnie dawkowała ekspresję. Właściwe gesty wykonywała we właściwym miejscu i czasie. Było to bardzo ważne, bo grana przez nią postać moim zdaniem jest sercem tej opowieści. A Violante w dodatku jest seksowna i ma sobie wielki gwiazdorski potencjał gwiazdy filmowej w dawnym stylu. Sceny pomiędzy nią a Georgem wypadły niezwykle naturalnie, także te intymne. Cieszyłem się z tego, bo inscenizacja tego typu sekwencji była dla mnie nowością. Chciałem, by dochodziła w nich do głosu surowość bohatera, jego pełna przemocy i nieufności przeszłość, mrok, który ciągle nosi on w sobie. W pierwszej ich wspólnej scenie dążyłem do tego, byśmy jako widzowie skupili się na Clarze i jej reakcjach, przyjęli jej punkt widzenia, skoncentrowali się na tym, jak ona widzi Jacka i jak on się zmienia. Pragnąłem oddać napięcie i zmysłowość pomiędzy nimi, jednak bez brutalności. Tak komentowała realizację tych partii filmu sama Placido: – To naprawdę nie było łatwe, ale George stworzył świetną atmosferę i gra stała się bardzo naturalna. Nie zawsze się tak dzieje – wielu aktorów w tego typu scenach jest niepewnych i skrępowanych, co się udziela partnerom. Aktorka tak opisywała charaktery głównych bohaterów filmu: Jack i Clara to dwie dusze, które się przyciągają, ponieważ mają ekstremalne doświadczenia związane ze swą – by tak rzec działalnością zawodową, która izoluje ich od innych ludzi. Pierwsze ich spotkanie to zwierzęce zetknięcie ciał, ale z czasem ich intymność osiąga inny stopień i zaczyna ich przerażać. Nieufna wobec innych ludzi Clara mówi Jackowi o swym marzeniu, by zmienić życie. Ich osobowość, dzięki obcowaniu ze sobą, ewoluuje, oboje zaczynają patrzeć na siebie oczyma tej drugiej osoby. I zdają sobie sprawę, że poszukują czegoś – wewnątrz i na zewnątrz siebie. Dianne Jones była trenerką dialogu, z którą pracowała Placido. – Harowała mocno nad tym, by pogorszyć mój angielski – śmiała się aktorka. – Clara pochodzi przecież z małej miejscowości, gdzie nie mogła opanować angielskiego zbyt dobrze. Podczas pierwszego spotkania z Antonem dostałam tłumaczenie z angielskiego na włoski, które brzmiało dla mnie dziwnie. Poprosiłam go, abym mogła zaimprowizować pewne partie dialogu, używając włoskiego slangu i przekleństw. Pozwolił mi na to i jestem przekonana, że właśnie ten pomysł sprawił, że powierzono mi rolę. A gdy przeczytałam nową wersję scenariusza, okazało się, że została ona zmieniona zgodnie z moimi sugestiami. W dodatku Placido zna bardzo dobrze Abruzję. – To miejsce, w którym ma się wrażenie, że czas się zatrzymał. Wielu moich najlepszych przyjaciół pochodzi właśnie z tego rejonu. Jakiś czas temu spędziłam tam trzy miesiące i nagrałam płytę. To specyficzne otoczenie bardzo mnie zainspirowało. Tu jest po prostu pięknie. Surowe góry i to mleczne niebo nad nimi... Tego się nie da zapomnieć. Aktorka chwaliła sobie współpracę z twórcami filmu: – George i Anton byli niezwykle skoncentrowani na pracy, a jednocześnie otwarci na wszelkie pomysły.

Drugą kluczową kobiecą postacią w filmie jest enigmatyczna zleceniodawczyni Jacka, Mathilde. Do tej roli wybrano wszechstronną, mówiącą kilkoma językami i zdolną do zadziwiających transformacji Holenderkę, Theklę von Reuten („Bliźniaczki”, „Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj”). Carey była z tej decyzji bardzo zadowolona: – Jest zmienna jak kameleon, co było w tym przypadku bardzo przydatne. Chodziło nam o to, by skontrastować tę postać z włoskim otoczeniem, a zwłaszcza z Clarą. Corbijn wspominał: Szczerze mówiąc, do tej roli długo szukaliśmy właściwej aktorki. Thekla najlepiej uchwyciła niejednoznaczność tej postaci. Reuten opowiadała: – W rzeczywistości jestem z pochodzenia w połowie Włoszką. Wspaniale było pojawić się w tym kraju, mówić po włosku. Poza tym, „Control” zrobił na mnie naprawdę potężne wrażenie. Odczuwałam swego rodzaju patriotyczną dumę, że Anton, Holender, nakręcił tak uznany na świecie film. Tak aktorka mówiła o swej bohaterce: – Ma wielkie zdolności i zawodowe ambicje, nie mniejsze niż Jack. Spotkanie z Jackiem to dla niej ostrzeżenie. Sama może się poczuć podobnie za 10 czy 20 lat, żyjąc w świecie adrenaliny i pieniędzy. W tym świecie nie ma miejsca dla odruchów serca, najwyżej na swoisty szacunek. Dlatego każda jej rozmowa z Jackiem przypomina pojedynek. Reuten była pod wrażeniem wszechstronności Clooneya: – Stale żartował, ale miał oko na wszystko jako producent i jednocześnie potrafił się doskonale wcielić w rolę samotnego, zimnego Jacka.



Wyrafinowana prostota
Jako operatora reżyser zatrudnił Martina Ruhe, z którym pracował poprzednio. – Mamy podobne upodobania, stawiamy na prostotę. Unikamy zbyt skomplikowanych ruchów kamery. Martin piękno osiąga dzięki światłu – tłumaczył reżyser. Operator ściśle współpracował z reżyserem, a ten był otwarty na jego sugestie. Tak wspominał to Ruhe: – Gdy zapadła decyzja, że cały film powstanie w naturalnych plenerach, postanowiliśmy maksymalnie ten fakt wykorzystać, ukazać, jak ta sceneria wpływa na Jacka. Najpierw rozrysowaliśmy na storyboardach dwie kluczowe sekwencje: nocny pościg i dzienną scenę akcji. Producentka Carey potwierdzała tę artystyczną symbiozę: – Zdjęcia Ruhe doskonale oddają wizję Antona. Razem stworzyli obrazy o niezwykłej elegancji i sile.

Uparta handlarka i pracowity pies
Gdy okazało się, że miasto L'Aquila jest mocno dotknięte tragicznym trzęsieniem ziemi, z zaplanowanych tam zdjęć trzeba było zrezygnować. Ekipa postanowiła się przenieść do miejscowości Sulmona, miasteczka targowego otoczonego przez góry, z malowniczym rynkiem, do którego dochodzi zabytkowy siedemnastowieczny wiadukt. Sulmona jest dobrze znana we Włoszech jako miejsce wytwarzania słodyczy zwanych „confetti”, czyli migdałów pokrytych cukrem, które są chętnie kupowane z okazji urodzin i ślubów. Wielu mieszkańców miasta wystąpiło w filmie jako statyści. Podczas kręcenia sceny na targu, w której Jack kupuje ser, miało miejsce zabawne zdarzenie. Otóż prawdziwa handlarka serem aż trzykrotnie przerywała kręcenie sceny, w której postać grana przez Silvanę Bosi sprzedaje ser. Starsza kobieta, właścicielka stoiska z serem, instruowała Bosi, że nie powinna sprzedawać marnego kawałka parmezanu. Ponadto, miejscowa rodzina produkująca tradycyjnymi metodami kozie sery, wyprodukowała specjalną ich odmianę nazwaną „Capra di Clooney”.

Warto też wspomnieć, że podczas dorocznego festiwalu filmowego w Sulmonie, który trwał podczas zdjęć do filmu, Clooney został uhonorowany Złotym Owidiuszem za całokształt osiągnięć. Nagrodę nazwano na cześć Owidiusza, słynnego rzymskiego poety, autora „Sztuki kochania”, który urodził się właśnie w Sulmonie.

Zdjęcia powstawały także w okolicznych miejscowościach: Calascio, Anversa, Castelvecchio i Pacentro. Podczas pracy nad filmem Corbijn nie zrezygnował ze swej pierwszej wielkiej pasji – fotografii. Wykonywał zdjęcia swym ulubionym aparatem Leica. – Wykorzystywałem naturalne światło, bez żadnych cyfrowych sztuczek. Czasem jednego dnia powstawało pięć zdjęć, czasem – nie robiłem ani jednego.

Jednym z najbardziej malowniczych filmowych plenerów było zakole rzeki Aterno, na terenie rezerwatu Gran Sasso, gdzie postały dwie sceny z udziałem Jacka oraz Placido i Reuten. Tu spotkała filmowców przykra niespodzianka. Miejscowe dziki zniszczyły starannie przygotowaną przez scenografów zieleń, uznając ją za ingerencję w ich terytorium. W rezultacie, po nasadzeniu nowych roślin, planu zdjęciowego przez kolejne noce pilnowali ochroniarze, by ustrzec zieleń przed skutkami kolejnej niespodziewanej wizyty.

Szef scenografów, Mark Digby, tłumaczył koncepcję filmowców: – Gdy robi się taki film jak ten, gdzie wielką rolę odgrywa naturalna sceneria, pierwszym przykazaniem jest, by nie walczyć zbytnio z charakterem terenu. My potrzebowaliśmy, by rzeka zagrała jezioro. Stąd pojawiły się tu te kwitnące rośliny. Ale ograniczyliśmy się do stosunkowo małego obszaru, by nie popaść w sztuczność. Digby czuwał też nad konstrukcją niezwykłej broni, którą musi wykonać Jack. – Pozornie wygląda to prosto: potrzebna nam była broń i futerał. Broń wykonaliśmy w Anglii, potrzebowaliśmy jednak czasu na uzyskanie potrzebnych zezwoleń. Futerał sporządzano we Włoszech. Trzeba było w ostatniej chwili dograć kilka istotnych detali jego wyglądu. Rusznikarz Jon Baker nie tylko sporządził broń, ale też szkolił aktorów w jej składaniu i rozkładaniu. W przypadku Reuten trwało to niemal dwa tygodnie. Baker mówił: – Zaczynaliśmy powoli, ale pod koniec szkolenia była już bardzo dobra. Jeśli chodzi o George'a, to oszczędził mi sporo pracy, bo miał doświadczenie z poprzednich filmów.

Dom, w którym zatrzymał się Jack, znaleziono w miejscowości Castel del Monte, położonej 5 tysięcy metrów nad poziomem morza. Są tu ruiny rzymskich umocnień, budowle wzniesione przez Gotów, a potem Burbonów. Corbijn był pod wrażeniem tego miejsca: – Latem jest to miejscowość bardzo chętnie odwiedzana przez turystów. Jesienią wiele domów wynajmowanych przybyszom pustoszeje. Jeden z nich przypadł mi szczególnie do gustu. Wyglądał jak nawiedzony. Chciałem osiągnąć podobny efekt, jak w filmie Nicolasa Roega „Nie oglądaj się teraz”, gdzie piękna sceneria Wenecji staje się stopniowo niezwykle groźna. Wingate była zachwycona: – To miasteczko wygląda, jakby nie zmieniło się od średniowiecza. Heslov podzielał jej zdanie, ale i dostrzegał trudności: –Jest tam wiele miejsc, gdzie można dojść tylko pieszo. Bywało i tak, że ekipa musiała znosić sprzęt z trudno dostępnych miejsc, gdzie kręciliśmy. Digby komentował: – Domy i mieszkania są tu tak małe, że łatwo je obserwować, ale na tyle duże, że można się w nich ukryć. To idealna kryjówka dla Jacka.

Autorka kostiumów Suttirat Anne Laralarb opowiadała o koncepcji kostiumów, w jakie ubrano Clooneya i innych aktorów: – Jack chce zniknąć, nosi rzeczy skrojone klasycznie, bez ekstrawagancji i widocznej marki. Sięgnęliśmy więc po klasyczne wzory, a ich tonację barwną skonsultowaliśmy z Antonem i Martinem. Jeśli chodzi o Mathilde, to podkreślaliśmy jej pokrewieństwo zawodowe z Jackiem, także poprzez elegancko anonimowy strój. Clara ubiera się z ujmującą naturalnością. I chociaż naszym założeniem była eliminacja koloru czerwonego, zostawiliśmy jej czerwoną portmonetkę. Corbijn zwrócił uwagę: –Czerwień pojawia się rzadko – sygnalizuje miłość lub niebezpieczeństwo. A czasem obie te rzeczy naraz.

Podczas kręcenia filmu w Castel del Monte populacja (129 osób) podwoiła się. W filmie wystąpiła większość mieszkańców, także z okolicznych miasteczek. Gdy jeden z członków ekipy udał się pilnie do dentysty w sąsiedniej miejscowości, usłyszał, że lekarz też „pracuje właśnie przy hollywoodzkim filmie”. W scenie procesji prowadzonej przez ojca Bendetto pojawili się niemal wszyscy mieszkańcy. Pierwotnie miała to być tak zwana Procesja Węży, jaka odbywa się w niedalekiej wiosce Cocullo, ale tamtejsi mieszkańcy zaprotestowali. Chcieli nawet interweniować u biskupa, skarżąc się na Amerykanów, że zawłaszczają lokalną tradycję. W rezultacie zmieniono nazwę i charakter procesji na Procesję Baranków.

W filmie wystąpił także pies zwany Wally, który żył na tutejszym rynku i został zaadoptowany przez filmowców. Okazał się bardzo zdyscyplinowanym aktorem, gotowym na każde wezwanie. Miejscowa zaś rodzina produkująca tradycyjnymi metodami kozie sery wyprodukowała specjalną ich odmianę nazwaną „Capra di Clooney”.
Wykorzystano jeszcze jedną niezwykle malowniczą lokalizację. Nad Castel del Monte położona jest łąka Campo Imperatore, część parku narodowego Gran Sasso. Kiedyś było to miejsce letniego spędu i wypasu owiec, dziś – głównie zimowy ośrodek narciarski. Tam nakręcono główną scenę samochodowego pościgu.

Pod koniec zdjęć we Włoszech, które trwały dziewięć tygodni, ekipa przeniosła się do Rzymu. Kręcenie na ruchliwej stacji kolejowej Termini i rzymskich ulicach okazało się trudne, bo Clooney był wszędzie rozpoznawany. Udało się jednak zdobyć odpowiednie zezwolenia, choć niektóre sekwencje były kręcone niemal partyzanckimi metodami, by uniknąć tłumu gapiów. Heslov chwalił atmosferę panującą we włoskiej ekipie. – Prawie każdy jest tu spokrewniony z całą resztą, a nawet jeśli nie jest, to nie obowiązują go sztywne hierarchie jak w anglosaskich ekipach filmowych. Wiele spraw załatwia się poprzez uścisk dłoni. Zanim rozpocznie się dzień pracy, zawsze jest pół godziny na kawę i niezobowiązujące rozmowy. Corbijn wielką wagę przywiązywał do muzyki. Jej skomponowanie powierzył swemu stałemu współpracownikowi Grönemeyerowi. – Są to głównie utwory fortepianowe, wzmagające emocje w kluczowych punktach fabuły – mówił reżyser. – Pomagają też wejrzeć w umysł Jacka w scenach pracy nad bronią.



Po zakończeniu zdjęć we Włoszech ekipa na pięć dni przeniosła się do szwedzkiego Östersund, gdzie kręcono prolog filmu. Udało się uchwycić piękno zimy w tej okolicy, pragnieniem Corbijna było bowiem maksymalnie wygrać kontrast północnego i południowego pejzażu. Corbijn tak podsumowywał swój udział w hollywoodzkiej produkcji: – Myślę, że osiągnęliśmy to, na czym nam zależało. Był pod wrażeniem współpracy z Clooneyem: – Jest skupiony na roli, ale nie przeszkadza mu to postrzegać filmu jako całości. Potrafi świetnie motywować cały zespół, a kiedy trzeba rozbawić ekipę. Daje sobie też doskonale radę z własną popularnością, potrafi po prostu ludzi oczarować, co było bezcenne w małych wioskach, bo powodowało, że pękały wszelkie lody.
O aktorach
George Clooney (Jack/Edward)
Urodził się 06.05.1961 roku w Lexington, w stanie Kentucky. Często porównywano go do Clarke’a Gable’a i innych gwiazdorów „złotego wieku” Hollywood. Jest inteligentnym aktorem i niezwykle twórczym producentem. W swej karierze przeszedł długą drogę od nieznaczących epizodów, poprzez nagradzane role telewizyjne do głównych ról w prestiżowych produkcjach kinowych. Odnosi sukcesy także jako producent wykonawczy oraz reżyser filmowy. Wspólnie ze Stevenem Soderberghiem założył firmę producencką Section Eight, która zrealizowała takie przeboje, jak „Ocean's Eleven: Ryzykowna gra”, „Ocean's Twelve: Dogrywka” czy „Niebezpieczny umysł”. Clooney był także producentem dwóch zrealizowanych przez Section Eight filmów, które zdobyły uznanie krytyki: „Bezsenność” wytwórni Warner Bros. i „Daleko od nieba” Focus Features. Jako reżyser zadebiutował w 2002 roku, kręcąc „Niebezpieczny umysł” (wytwórnia Miramax), który przyniósł mu nagrodę National Board of Review za szczególne osiągnięcia w branży filmowej. W Section Eight współpracuje też z sekcją telewizyjną – był m.in. producentem i reżyserem pięciu odcinków reality show zatytułowanego „Unscripted”. Jest producentem i autorem zdjęć do serialu „K-Street”, również zrealizowanego dla HBO. Za swój drugi reżyserski film kinowy – „Good Night, and Good Luck” zebrał mnóstwo przychylnych recenzji oraz nominacje do Oscara. Zanim Clooney stał się międzynarodową gwiazdą, zagrał w kilku telewizyjnych serialach, lecz tym, który przyniósł mu największą popularność, był z pewnością „Ostry dyżur” w telewizji NBC, w którym występował przez pięć lat. Za rolę doktora Douglasa Rossa otrzymał nagrodę Złotego Globu, statuetki Screen Actors Guild i People's Choice oraz kilka nominacji do nagrody Emmy. Za występ w filmie „Syriana” zdobył Oscara za rolę drugoplanową. Clooney był także producentem wykonawczym i odtwórcą jednej z głównych ról w filmie telewizyjnym „Ocalić Nowy Jork” („Fail Safe”). Film, realizowany w czasie rzeczywistym, został wyróżniony prestiżową nagrodą Emmy, a w 2000 roku nominowano go do nagrody Złotego Globu w kategorii Najlepszy Miniserial lub Film Telewizyjny.

Filmografia:



1978 – Centennial (miniserial TV), 1984 – Riptide (serial TV, odc. Where the Girls Are, prem. TV 2.10.1984), E/R (serial TV, 23 odc. w latach 1984 –1985), 1985 – Street Hawk (serial TV, odc. A Second Self, prem. TV odc. 11.01.1985), Crazy Like a Fox (serial TV, odc. Suitable for Framing, prem. TV 31.03.1985), The Facts of Life (serial TV, 17 odc. w latach 1985–1987), 1986 – Hotel (serial TV, odc. Recriminations, prem. TV 23.01.1986), Throb (serial TV, odc. My Fair Punker Lady, prem. TV 11.10.1986), Combat High (TV), 1987 – Predator: The Concert, Return to Horror High, Hunter (TV, odc. Double Exposure, prem. TV 14.02.1987), Murder, She Wrote (serial TV, No Laughing Murder, prem. TV 15.03.1987), The Golden Girls (serial TV, odc. To Catch a Neighbour, prem. TV 2.05.1987), Bennett Brothers (TV), 1988 – Return of the Killer Tomatoes!, Roseanne (serial TV, 11 odc. w latach 1988–1991), 1989 – Red Surf, 1990 – Knights of the Kitchen Table, Sunset Beat (serial TV, odc. 21.04.1990), Sunset Beat, 1991 – Baby Talk (serial TV, 5. odc. w 1991 roku), Rewrite for Murder (TV), 1992 – Ubencoming Age (TV), Jack’s Place (serial TV, odc. Everything Old Is New Again, prem. TV 23.06.1992), The Harvest, Bodies of Evidence (serial TV, 16. odc. w latach 1992–1993), 1993 – Without Warning: Terror in the Towers (TV), The Building (serial TV, odc. pilotowy, prem. TV 20.08.1993), Sisters (serial TV, 19 odc. w latach 1993–1994), ER (serial TV, TVP, Polsat: Ostry dyżur, 109 odc. w latach 1994–2009), 1995 – Friends (serial TV, TVN, TVP: Przyjaciele, odc. The One with Two Parts; Part 2, prem. TV 23.02.1995), 1996 – Od zmierzchu do świtu (From Dusk Till Dawn), Szczęśliwy dzień (One Fine Day), 1997 – Batman i Robin (Batman & Robin), South Park (serial TV, odc. Big Gay Al’s Big Gay Boat Ride, prem. TV 3.09.1997, tylko głos), Peacemaker (The Peacemaker), 1998 – Murphy Brown (serial TV, TVP; Murphy Brown, odc. Never Can Say Goodbye: Part 2, prem. TV 18.05.1998), Co z oczu, to z serca (Out of Sight), Cienka czerwona linia (The Thin Red Line), 1999 – South Park (South Park: Bigger, Longer and Uncut, tylko głos), Złoto pustyni (Three Kings), 2000 – Fail Safe (TV), Bracie, gdzie jesteś? (O Brother, Where Art Thou?), Sztorm stulecia (The Perfect Storm), 2001 – Spy Kids (Spy Kids), (Ocean’s Eleven), 2002 – Witajcie w Colinwood (Welcome to Colinwood), Niebezpieczny umysł (Confessions of a Dangerous Mind), Solaris (Solaris), 2003 – (Spy Kids 3-D: Game Over), Okrucieństwo nie do przyjęcia (Intolerable Cruelty), 2004 – Ocean's Twelve: Dogrywka (Ocean’s Twelve), 2005 – Good Night, and Good Luck (Good Night, and Good Luck, także reżyseria), Syriana (Syriana), 2006 – The Good German, 2007 – Ocean's 13 (Ocean’s Thirteen), Michael Clayton (Michael Clayton), 2008 – Leatherheads (DVD: Miłosne gierki, także scenariusz, reżyseria), Tajne przez poufne (Burn After Reading), 2009 – W chmurach (Up in the Air), Człowiek, który gapił się na kozy (The Men Who Stare at Goats), Fantastyczny pan Lis (Fantastic Mr. Fox, tylko głos), 2010 – Amerykanin (The American)
Violante Placido (Clara)
Urodziła się 01.05.1976 roku w Rzymie. Jest córką aktora i reżysera Michele Placido („Ośmiornica”, „Caiman”) i aktorki Simonetty Stefanelli („Ojciec chrzestny”). Zdobyła nominację do prestiżowej nagrody David di Donatello jako najlepsza aktorka za występ w filmie Giovanniego Veronesiego „Che ne sarà di noi”. Za rolę u Sergio Rubiniego w „L’anima gemella”, wspólnie z Valentiną Cervi, zdobyła nagrodę Wella na festiwalu w Wenecji w 2002 roku, a sześć lat później na tym samym festiwalu – nagrodę Kinéo za występ w filmie Claudio Cupelliniego „Lezioni di cioccolato”. W 2005 wydała płytę z własnymi piosenkami „Don't Be Shy”, śpiewanymi po części po angielsku. Obecnie pracuje nad nowym albumem.

Filmografia:

1993 – Quattro bravi ragazzi, 1996 – Jack Frusciante è uscito dal gruppo, Vite strozzate, 1997 – Farfalle, 2000 – A Deadly Compromise, Casa famiglia (miniserial TV), 2002 – Les amants de Mogador, Ciao America, L'anima gemella, Ginostra (DVD: Ginostra), 2003 – Sospetti 2 (miniserial TV), Ora o mai più, Gli indiserabili, 2004 – Ruins, Che ne sarà di noi, Ovunque sei, 2005 – Karol, człowiek, który został papieżem (Karol, un uomo diventato papa), Raul – Diritto di ucidere, Les rois maudits (Królowie przeklęci, miniserial TV), 2006 – L'uomo che rubò Gioconda, Fade to Black (DVD, HBO: Czarna magia), Il giorno + bello, 2007 – La cena per farli conoscere (TVP: Kolacja z nieznajomą), War and Peace (miniserial TV, Polsat: Wojna i pokój), Lezioni di cioccolato (HBO: Czekoladowe lekcje), 2008 – La luna nel deserto, Una madre (TV), Donne assasine (serial TV, odc. Marta, prem. TV 23.11.2008), Pinocchio (TV, DVD; Pinokio – opowieść o chłopcu z drewna), 2009 – Sleepless, Barah Aana, Moana (miniserial TV), 2010 – Amerykanin (The American)



O twórcach filmu



Anton Corbijn (reżyseria)
Urodził się 20.05.1955 roku w Strijen w Holandii. Pierwsze zdjęcie zrobił mając 17 lat. Pożyczonym od ojca aparatem sfotografował muzyków grupy Solution w czasie koncertu. Zdjęcie kupiła lokalna gazeta. Jednak to nie fotografia, ale muzyka była jego największą pasją. Dwudziestoczeroletni Corbijn, z ulubioną płytą „Unknown Pleasures” Joy Division pod pachą, wyjechał do Londynu, za namową dziennikarza pisma „New Musical Express”. Chciał spróbować zbliżyć się do muzyków, których podziwiał. Dwa tygodnie po przyjeździe do Anglii, przekonał członków Joy Division, aby pozwolili mu towarzyszyć sobie z aparatem fotograficznym podczas ich poczynań. Pierwsze okładkowe zdjęcie opublikował w „New Musical Express” po trzech miesiącach, a cztery lata później był już głównym fotografem pisma. Dla Joy Division nakręcił teledysk do piosenki „Atmosphere”. Dziś jest najbardziej rozchwytywanym fotografem i reżyserem w branży muzycznej, kreuje wizerunki największych, ale pracuje właściwie wyłącznie z przyjaciółmi, m.in. z U2, Depeche Mode, Nickiem Cavem. Teledyski zwykle realizował w plenerze. Wyjątek zrobił dla Nirvany, kręcąc teledysk do piosenki „Heart-shaped Box”, który zdobył nagrodę MTV, ale początkowo pokazywany był jedynie późnym wieczorem. Zdjęcia Corbijna są łatwo rozpoznawalne. Z reguły czarno-białe lub monochromatyczne, z dużym ziarnem. Ważne jest w nich naturalne tło. Muzyków portretuje bez instrumentów. Fotografował m.in. Milesa Davisa, Davida Bowiego, Nicka Cave’a, Björk, Marianne Faithfull, Toma Waitsa, Iggy’ego Popa, Annie Lennox i wielu innych. W 2007 roku, na festiwalu Plus Camerimage w Łodzi, Corbijn otrzymał Nagrodę Specjalną dla Reżysera za Niezwykłe Osiągnięcia w Dziedzinie Klipów Muzycznych. W tym samym roku odniósł wielki artystyczny sukces swą pierwszą fabułą „Control”.
Filmografia:
1988 – Strange (V), 1992 – U2: Achtung Baby (V), 1993 – Depeche Mode: Devotional (V), 1994 – Don Van Vliet: Some YoYo Stuff (TV, kr.m.), 2002 – One Night in Paris (V), 2005 – The Work of Director Anton Corbijn (V), 2007 – Control (Control), 2009 – Linear (V), 2010 – Amerykanin (The American)






©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna