Richard evans shultes


HALUCYNOGENY W SPOŁECZEŃSTWACH PRYMITYWNYCH



Pobieranie 399.43 Kb.
Strona2/7
Data07.05.2016
Rozmiar399.43 Kb.
1   2   3   4   5   6   7

HALUCYNOGENY W SPOŁECZEŃSTWACH PRYMITYWNYCH



Indianie Makuna stosują w swojej medycynie caapi (ayahuasca lub yaje) zrobione głównie z kory drzewa Banisteriopis caapi.

Halucynogeny przenikają prawie każdy aspekt życia pierwotnych społeczeństw. Są stosowane w zdrowiu i chorobie, pokoju i wojnie, w życiu rodzinnym i koczowniczym, w czasie polowań oraz w trakcie uprawy ziemi. Dotykają wzajemnych relacji międzyludzkich ludzi wsi i plemion. Uważa się że wpływają na życie człowieka przed narodzeniem i po śmierci.






MEDYCZNE I RELIGIJNE ZASTOSOWANIE HALUCYNOGENÓW

było bardzo ważnym czynnikiem w pierwotnych społeczeństwach. Tubylcy przypisują zdrowie i chorobę siłom duchowym. W konsekwencji, jakikolwiek "lek", który może przenieść człowieka do świata duchów, jest uważany przez tubylców za dużo lepszy niż te, które powodują czysto fizyczne skutki.


Również siły psychiczne są przypisywane halucynogenom i stały się one podstawową częścią składową pierwotnych religii. Na całym świecie rośliny halucynogenne są używane jako pośrednik między bogami a człowiekiem. Uważam np., że proroctwa wyroczni delfickiej, były wywoływane właśnie przez halucynogeny.

Statuetka z Xochipilli, Aztecki "Książe Kwiatów" wykopany w Tlalmanalco na zboczach


wulkanu Popocatepetl aktualnie wystawiony w Muzeum Narodowym w Mexico City.
Opisy wskazują prawdopodobnie na botaniczne znaczenie przedstawionych glifów.


ZASTOSOWANIA HALUCYNOGENÓW
zmienia się w zależności od tego na jaką pierwotną kulturę spojrzymy.

Najczęstszym zastosowaniem halucynogenów jest moment, gdy młodzi chłopcy wchodzą w dorosłe życie. Indianie Algonquin dają im specjalny "magiczny lek", przez 20 dni. Podczas tego okresu zapominają, że byli chłopcami i rozpoczynają nowe życie jako mężczyźni. Korzeń iboga w Gabonie i caapiAmazonce również pełnią podobne, rytualne znaczenie.

W Ameryce Południowej wiele plemion indiańskich spożywa napój o nazwie ayahuasca. Przepowiadają w ten sposób przyszłość, rozwiązują spory plemienne, przewidują plany nieprzyjaciela lub gwarantują sobie wierność swoich żon. Uczucia śmierci i rozdzielenie z ciałem i duszą bywają doświadczone podczas transów bardziej realnie niż w czasie snu.
Halucynogenne własności bielunia były wykorzystane szczególnie w krajach Nowego Świata. W Meksyku i w południowo-zachodniej Amery-ce, bieluń jest używany do wróżenia, przepowiadania proroctw i rytualnego lecznictwa.

Nowocześni meksykańscy indianie cenią pewne gatunki grzybów jak sakramenty święte i używają nasion powoju i kaktusa pejotl by przepowiadać przyszłość, zdiagnozować i wyleczyć chorobę i uspokoić dobrego lub złego ducha.




MixtecowieMeksyku jedzą purchawki by usłyszeć głosy z nieba, które odpowiadają na ich pytania. Waikás z Brazylii i Wenezueli wciągają nosem sproszkowaną żywicę z drzewa, które rośnie w dżungli, po śmierci kogoś z plemienia, przy diagnozowaniu chorób lub dziękując duchom za zwycięstwa w plemiennych potyczkach. Witotos z Kolumbii jedzą tę samą magiczną żywicę "by mówić z małymi ludźmi." Peruwiańscy znachorzy piją napój cimora by stać się właścicielem cudzej tożsamości. Indianie wscho-dniej Brazylii piją napój jurema aby mieć święte wizje i wgląd do świata duchów, przed przystąpieniem do bitwy z wrogiem.





ZASTOSOWANIE W CYWILIZACJACH ZACHODNICH

W naszym nowożytnym społeczeństwie ostatnio wzrosło (często nielegalne) spożycie halucynogenów i to w dosyć dużym stopniu. Wiele osób wierzy, że poprzez kontakt ciała z tego typu substancjami mogą osiągnąć "mistyczne" albo "religijne" doświadczenia. Ludzie ci rzadko zdają sobie sprawę z tego, że tak naprawdę powracają do starych praktyk prymity-wnych społeczeństw, stosowanych od wieków.

Kwestia, czy wywołane halucynogenami doświadczenia są identyczne z tymi, które mogą osiągać niektórzy mistycy, pozostaje sporna. Rozprzestrzeniające się używanie halucynogenów w naszym społeczeństwie może mieć czasami również bardzo szkodliwe i niebezpieczne skutki. Niemniej jednak takie opinie stworzone zostały dopiero niedawno przez zachodnią cywilizację, i położyły dodatkowy rys na naturalną, pierwotną, zakorzenioną w każdej kulturze tradycję.

Prymitywny rysunek wizji po napoju ayahuasca namalowany przez Yando del Rios,


współczesnego artystę peruwiańskiego.

KOMPOZYCJE CHEMICZNE

Halucynogeny ograniczają się do kilku typów substancji chemicznych w nich występujących. Wszystkie halucynogeny odkryte w roślinach to związki organiczne, czyli zawierają węgiel jako podstawową część ich struktury i zostały utworzone w procesie tworzenia organizmów roślinnych. Żadne nieorganiczne składniki roślin, takie jak minerały, nie są znane z jakichkolwiek efektów halucynogennych.

Związki halucynogenne mogą być podzielone dodatkowo na dwie grupy: te które zawierają azot w swej strukturze i te które azotu nie zawierają. Te z azotem są najbardziej popularne. Najpopularniejszymi alkaloidami bez azotu są składniki marihuany czyli związki terpenofenoli, takie jak dwubenzopiran, często nazywany kannabinolem lub czterowodorokanabinolem (w skrócie THC). Substancje halucynogenne z azotem w strukturze, to alkaloidy lub zasady.






ALKALOIDY
to obszerna grupa około 5000 związków chemicznych o zróżnicowanych strukturach chemicznych. Zawierają azot, jak również węgiel, tlen i wodór. Wszystkie alkaloidy są pochodzenia roślinnego, choć zdarzają się również tzw. protoalkaloidy pochodzenia zwierzęcego. Wszystkie są nieznacznie zasadowe (alkaiczne), stąd ich nazwa. Są sklasyfikowane do tej grupy w oparciu o swoją strukturę. Dużo halucynogennych alkaloidów to indole (patrz niżej) lub spokrewnione z indolami. W większości przypadków powstają one w roślinie z aminokwasu zwanego tryptofan (kwas amino-indolopropinowy).

Najbardziej toksyczne, lecznicze i halucynogenne rośliny zawdzięczają swoją biologiczną aktywność właśnie alkaloidom. Przykładowe, bardzo cenione alkaloidy, to: morfina, chinina, nikotyna, strychnina i kofeina.


INDOLE to halucynogenne alkaloidy lub zasady, bezwzględnie zawiera-jące związki azotu w swej strukturze. Najbardziej zadziwiające jest to, że wiele tysięcy związków organicznych, które występują w różnych częściach ciała ludzkiego, jest również lekko halucynogennych. Związki indolowe często pojawiają się w formie tryptamino-pochodnych. Składają się z fenylu oraz pirolu i dzielą się na segmenty (zobacz następny schemat)

Tryptaminy mogą być "proste" lub "złożone", czyli z dodatkowymi łańcuchami bocznymi np. tlenowym (OH), metylowym (CH3), albo fosforopochodnymi np. (OPO3H) w pierścieniu fenylowym.

Pierścień indolowy, pokazany na czerwono na schemacie, występuje nie tylko w licznych tryptaminach (dwumetylotryptaminy itd.) ale również w alkaloidach ergolinowych (ergina i inne), w ibogainie i w alkaloidach
ß-karbolowych (harmina, harmalina, itd. )

LSD również ma jądro indolowe. Jednym z powodów ogromnego znaczenia halucynogenów indolowych, może być ich strukturalne podobieństwo do nerwowo-humoralnej tryptamino-serotoniny - dwumetylopięciowo-dorowa tryptamina, obecnej w tkance nerwowej ciepłokrwistych zwierząt. Serotonina gra zasadniczą rolę w biochemii ośrodkowego układu nerwowego. Analiza halucynogennego działania tryptaminy może pomóc w wyjaśnieniu funkcjonowania serotoniny w ciele człowieka i zwierząt.

Wzajemne chemiczne stosunki takie jak między indolami a serotoniną w ciele człowieka istnieją również między meskaliną (halucynogenną fenylotylaminą z pejotla) a noradrenaliną neurohormonów.

Te chemiczne podobieństwa między związkami halucynogennymi a neurohormonami i ich rolą w neurofizjologii mogą pomóc wyjaśnić działanie halucynogenne, a nawet pewne procesy ośrodkowego układu nerwowego. Inne alkaloidy - izochinoliny, tropany, quinolizidiny i izoksazole - są mniej halucynogenne i różne może być ich działanie na ciało człowieka.





PSEUDOHALUCYNOGENY

Są również rośliny, które można nazwać pseudo-halucynogennymi. Chociaż nie są to prawdziwe halucynogeny, to również potrafią zachwiać równowagę ludzkiego ciała i mózgu. Wywołują one swojego rodzaju delirium, które towarzyszy przy ich spożywaniu i w czasie halucynacji. Niektóre elementy olejków eterycznych i aromatycznych, które są odpowiedzialne za charakterystyczny zapach rośliny, wydaje się działać w ten właśnie sposób. Komponenty zawarte w oleju gałki muszkatołowej są dobrym tego przykładem. Rośliny, które posiadają takie komponenty są wyjątkowo niebezpieczne aby brać je wewnętrznie, zwłaszcza w dawkach wywołujących halucynacje. Badania naukowe nie rzuciły jeszcze zbyt dużo światła na temat psychotropowości wynikającej z tego typu chemikaliów.



JAK PRZYJMOWANO HALUCYNOGENY?

Rośliny halucynogenne są używane na różne sposoby. Zależy to od materiału roślinnego, od aktywnych związków chemicznych, od kultury, regionu i od wielu innych rzeczy. Ludzie pierwotnych kultur na każdym kroku wykazywali ogromną pomysłowość jeżeli chodzi o sposoby przyjmowania tych roślin.

ROŚLINY MOGĄ BYĆ JEDZONE, jako surowe lub suszone jak np. peyotlteononacatl lub można pić sok wyciskany z liści, jak w przypadku Salvii divinorum (z Meksyku). Czasami można jeść produkt pochodny od rośliny, jak np. w przypadku haszyszu. Często pije się napój: ayahuasca, caapi, albo yajé z kory winorośli; kaktusa San Pedro; wino jurema; iboga; liście toloache; albo gniecione nasiona meksykańskiego powoju. Pierwotnym kulturom Nowego Świata przypisuje się zwyczaj palenia tytoniu, jednak dzisiaj jest to również popularna metoda przyjmowania konopi indyjskich. Narkotyki inne niż tytoń, takie jak tupa, mogą być również palone.

SNUFFING (inaczej: wciąganie nosem, wdychanie nosem) to preferowana metoda użycia kilku halucynogenów takich jak: yopo, epena, sébil, rapé dos indios. Podobnie jak palenie, tak samo wdychanie nosem jest zwyczajem Nowego Świata. Istnieje również kilka szczepów indian Amerykańskich, którzy przyjmowali halucynogeny doodbytniczo, jak w przypadku Anadenanthera.
Jedna z ciekawszych metod wywoływania efektów narkotycznych, to afrykański zwyczaj nacinania głowy i wcierania w ranę soku z przeciętej cebulki gatunku Pancratium. Ta metoda jest pierwotnym odpowiednikiem nowoczesnej metody podskórnej.
Można stosować różne metody, w zależności od różnych części roślin. Żywica Virola, na przykład, czasami jest lizana ale zwykle przygotowywana w formie sproszkowanej tabaki, czasami jest znowuż robiona w formie kulek do nosa, czasami się ją zjada, a czasem wędzi.

ROŚLINNE DODATKI lub domieszki do halucynogenów w ostatnim czasie wywołały spore zainteresowanie badaczy. Dodatkowe rośliny bywają dodawane zazwyczaj w celu zwiększenia, zmiany lub wydłużenia transu narkotycznego. Praktykuje się to w przypadku napoju ayahuasca, caapi lub yajé, przygotowywanych zazwyczaj z Banisteriopsis caapi lub B. inebrians. Dodaje się zazwyczaj dodatki takie jak: liście Psychotria viridis albo Banisteriopsis rusbyana, które same zawierają halucynogenne tryptaminy; albo brunfelsię lub bielunia, obydwa same w sobie są halucynogenne.

HALUCYNOGENY STAREGO ŚWIATA


Istnieją dowody wskazujące na to, że ludzie „Starego Świata”, czyli miesz-kańcy Europy, Azji, Afryki, w mniejszym stopniu stosowali rodzime rośliny w celach halucynogennych, niż ludzie z Nowego Świata, czyli kontynentów amerykańskich. Są powody aby twierdzić, że wegetacja jednej półkuli ziemskiej jest uboższa, a druga bogatsza w występowanie halucynogennych roślin.


Skąd ta różnica? Czy człowiek „Starego Świata” nie odkrył wielu halucynogennych roślin? Czy niektóre z nich są zbyt toksyczne aby mogły być powszechnie używane? a może człowiek „Starego Świata” był kulturowo mniej zainteresowany narkotykami? Nie znamy odpowiedzi na te pytania. Ale wiemy, że Stary Świat ma mniej rozpoznanych gatunków psychoaktywnych niż Nowy Świat. Dla porównania na 15-20 gatunków o właściwościach halucynogennych z wschodniej półkuli przypada średnio ponad 100 gatunków z półkuli zachodniej również o tych samych właściwościach.

Jednak pozostaje jeszcze kilka halucynogenów „Starego Świata” cieszą-cych się dziś ogromną popularnością na całym świecie. Są to niewątpliwie Konopie indyjskie, - najbardziej rozprzestrzeniony z wszystkich halucynogenów.


Kilka roślin psiankowatych było kojarzonych w średniowieczu z wiedź-mami i czarownicami. Są to: wywar z lulka czarnego, belladona i mandra-gora, która niezwykle wpłynęła na kulturę europejską, medycynę, a nawet historię. Niektóre odegrały bardzo ważną rolę religijną we wczesnej aryjskiej kulturze północnych Indii.

Rola halucynogenów w rozwoju kultury i społeczeństwa „Starego Świata” nie jest dokładnie zbadana. Choć z każdym dniem poznaje się ją coraz bardziej jest nadal duże zapotrzebowanie na zbadanie ich zastosowania we wschodniej półkuli.



GRZYBY, Muchomor czerwony Amanita muscaria może być jednym z najstarszych halucynogenów człowieka. Istnieje sugestia, że dziwne efekty po jego zjedzeniu przyczyniły się do wczesnych pojęć bóstwa.
Muchomor czerwony Amanita muscaria rośnie na północnych i umiarko-wanych strefach obydwu półkul. Euro-azjatycki gatunek ma piękny (od głębokopomarańczowego do krwistoczerownego) kapelusz nakrapiany białymi ciapkami. Kapelusz standardowego północnoamery-kańskiego gatunku jest trochę jaśniejszy (od kremowo do pomarańczowo-żółtej barwy).


Amanita muscaria zwykle rośnie w symbiozie z brzozami

Występują też różnice chemiczne między tymi dwoma gatunkami, z jednej i drugiej półkuli. Muchomor amerykański jest dużo mniej halucyno-genny niż ten europejski.
Zastosowanie tego grzyba jako orgiastyczny i szamański środek upajający zostało odkryte na Syberii w 1730. Później jego użytkowanie było odnotowane wśród kilku odizolowanych plemion ugrofińskich (Ostyak i Vogul) w zachodniej Syberii i trzech pierwotnych plemionach (Chuckchee, KoryakKamchadal) w północno-wschodniej Syberii. Te plemiona nie miały żadnego innego "napoju odurzającego" dopóki nie poznali w ostatnim czasie alkoholu.
Mieszkańcy Syberii spożywają grzyby na surowo, suszone lub przypiekane delikatnie na ogniu, czasami jedzą je z mlekiem renifera lub z sokiem dzikich roślin takich jak Vaccinium i Epilobium. Gdy grzyby są jedzone na samo, to są tylko zwilżane w ustach i połykane, bywa również tak, że kobiety zwilżają je i robią z nich kulki łatwe do przełknięcia dla mężczyzn.
Bardzo starą i ciekawą praktyką współplemieńców, jest rytualne picie moczu ludzi, którzy zostali odurzeni grzybem. Aktywne związki przechodzą z moczem praktycznie w niezmienionej formie lub jako aktywne ich pochodne. W konsekwencji, kilka grzybów może odurzyć wiele osób.

Mężczyzna Chukchee z Syberii z drewnianym naczyniem na mocz,


zawracając mocz do obiegu wzmacnia i podtrzymuje działanie grzyba Amanita muscaria.

Objawy po takich grzybach są różne, ale zazwyczaj jeden lub kilka grzybów wywołują stany kurczenia się, drżenia, drobne konwulsje, drętwienie kończyn i uczucie spokoju nacechowanego szczęściem, pragnienie aby zaśpiewać, zatańczyć, barwne widzenia i postrzeganie przedmiotów większymi niż są. Może się zdarzyć przejście do głębokiego snu. Uczestnicy miewają często ciekawe wizje, np. stary członek plemienia, twierdził, że właśnie się narodził. Na wizje mają wpływ również wierzenia religijne.


Ostatnie badania dowodzą, że grzyb ten mógł być tajemniczą somą napojem bogów starożytnych Indii. Tysiące lat temu, aryjscy zdobywcy, którzy przemierzali Indie, czcili jakąś substancję halucynogenną pijąc ją podczas ceremonii religijnych. Jest dużo hymnów na temat tej substancji w indyjskiej Rigwedzie, są one poświęcone właśnie tej substancji i skut-kom, które wywołuje.
Soma stopniowo wyszła z użycia i jej tożsamość jest zagadką od 2 000 lat. Podczas ostatniego stulecia sugerowano ponad 100 roślin, które mogły być somą, jednak żadna nie odpowiadała dokładnie opisom tej znalezionej w hymnach. Jedna z ostatnich prac etnobotanicznych, identyfikuje ją właśnie jako A. muscaria, sugestia ta powstała dzięki odniesieniu w vedas, gdzie wspomniano o ceremonialnym piciu moczu a jak wiadomo głównym składnikiem grzyba jest muscymol (znany tylko w tym grzybie), odpowiedzialny za halucynacje, który pozostaje niezmieniony, po przejściu przez organizm człowieka.

Dopiero w ostatnich latach został poznany aktywny związek tego grzyba. Przez lata sądzono, że była nim muskaryna, jednak obecnie wiadomo, że występuje ona w tak małych ilościach, że nie mogła odpowiadać jako główny składnik wywołujący halucynacje. Naukowcom udało się wyodrębnić również inne związki chemiczne. Jednym z nich jest muscymol, główna aktywna zasada, innymi są takie jak muskazon itp., są jednak także w zbyt małych ilościach aby były w głównej mierze odpowiedzialne za stan upojenia.


A. muscaria wziął swoją nazwę od wielowiekowego zastosowania w Europie, jako środek zwalczający muchy. Grzyby były umieszczane w otwartym naczyniu. Muchy zwabiane do grzyba, ulegały owadobójczym właściwościom tej rośliny.

Mapa północnej Eurazji ukazująca rejony zdominowane przez sosny i brzozy,


gdzie typowo rośnie Amanita muscaria,
oraz obszary zasiedlone przez etniczne grupy używające tego grzyba jako halucynogenu.

AGARA (Galbulimima Belgraveana) to wysokie drzewo lasów Malezji i Australii. W Papui, miejscowe plemiona robią napój przygotowywany z gotowanych liści i kory o nazwie ereriba. Gdy piją napój następuje gwałtowne odurzenie, ostatecznie wpadają w głęboki letarg, podczas którego doświadczają wizji i fantastycznych snów. Dotychczas udało się wyizolować z tego drzewa około 28 alkaloidów i chociaż są to związki biologicznie aktywne, to nie poznano jeszcze ich psychotropowej zasady działania. Agara jest jednym z czterech gatunków Galbulimima i należy do rodziny Himontandraceae, rzadka rodzina związana głównie z magnoliami.



ERERIBA, nieokreślony gatunek Homalomena, to mocne zioło, którego narkotyczne efekty ujawniają się przy spożyciu z liśćmi i korą agary. Aktywny składnik chemiczny nie jest znany. Ereriba jest członkinią rodziny Araceae (aroidów). Istnieje jakieś 140 gatunków Homalomena występujących w tropikalnej Azji i Ameryce Południowej.

KWASHI (Pancratium trianthum) - roślina jest używana jako psychoaktywna przez buszmenów z plemienia Dobe z Bostwany. Cebulka tej wieloletniej rośliny jest wcierana w nacięcie głowy, co wywołuje halucynogenne wizje. Nie znamy chemicznej zawartości tej rośliny. Z 14-stu innych gatunków Pancratium, głównie z Azji i Afryki, w wielu wyodrębniono psychoaktywne związki, przeważnie alkaloidy. Niektóre gatunki są mocnymi lekami nasercowymi. Pancratium należy do rodziny amarylkowatych (Amaryllidaceae).



GALANGA lub MARABA (Kaempferia galanga) jest ziołem bogatym w oleistą esencję. Pierwotnie w Nowej Gwinei zjadano cebulki tej rośliny jako halucynogen. Lokalnie używana jako przyprawa i podobnie jak pozostałe 70 gatunków tego rodzaju jest lokalnie używana w medycynie regionalnej na bóle głowy i środek na gojenie się oparzeń i ran. Należy do rodziny imbirowatych - Zingiberaceae. Nie wyodrębniono dotychczas psychoaktywnych związków.




MARIHUANA, HASZYSZ lub HEMP (gatunek rodzaju Cannabis), nazywa-na również: Kif, Bhang lub Charas, jest jedną z najstarszych roślin upra-wnych. Jest także jednym z najbardziej rozpowszechnionych ziół, których uprawa wydostała się poza naturalny obszar praktycznie wszędzie, nawet w takie miejsca jak obszary polarne i leśne tropiki równikowe.


Pole konopi w Afganistanie, ukazuje częściowy zbiór niskich,
stożkowatych, dorosłych Cannabis indica.

Konopie są źródłem włókna konopnego, jadalnych owoców, oleju przemysłowego, lekarstw i narkotyków. Pomimo jej wieków sławy i ekono-micznego znaczenia, roślina jest nadal niewłaściwie odbierana, charaktery-zowana bardziej przez to czego nie wiemy o niej, niż przez to co wiemy.


Konopie są zaliczane do ziół jednorocznych, są rośliną ekstremalnie zmienną mogącą dorastać do 18 stóp wysokości. Najlepiej kwitnie rosnąc na bogatych w azot ziemiach w pobliżu ludzkich zabudowań. Stąd wzięła się nazwa "camp follower", czyli podążająca za miejscem osiedlenia człowieka.
Roślina jest zwykle rozdzielnopłciowa, czyli męska i żeńska forma są różnymi roślinami. Męska lub pręcikowa roślina jest zwykle słabsza niż roślina żeńska (czyli posiadająca słupki). Kwiaty z słupkami rosną na liściowej części rośliny.

Odurzające składniki są zwykle skoncentrowane w żywicy wydobywanej z kwiatów płci żeńskiej rośliny i sąsiadujących z nimi liści.






Liście konopi są w formie dłoniasto-palczastej—zwykle od 3-7 czasami 11-13.


Listki wahają się od 2 do 6 cali długości

KLASYFIKACJA KONOPII jest dyskutowana przez botaników, którzy sprzeczają się o rodzinę, do której należy a także o liczbę gatunków. Roślina jest czasami umieszczona rodzinie fig lub morw (Moraceae) lub w rodzinie pokrzywowatych (Urticaceae), ale obecnie jest zazwyczaj wydzielona razem z rośliną chmielu (Humulus) do odrębnej rodziny: Cannabaceae.

Powszechnie uważano, że istnieje tylko jeden gatunek, Cannabis sativa, który częściowo jako rezultat selekcji przez człowieka, ma rozwinięte wiele "form" i "wariantów" z lepszej jakości włóknem, lepszą treścią oleju lub mocniejszym działaniem narkotycznym. Wyselekcjonowanie roślin z największą aktywnością narkotyczną najlepiej powiodło się na terenie Indii, gdzie odurzająca właściwość miała religijne znaczenie.

Środowisko prawdopodobnie również miało wpływ, na ten biologiczną zmienność gatunków, szczególnie jeżeli chodzi o jakość włókien i aktywność narkotyczną. Aktualne badania wskazują, że mogą występować również inne gatunki: C. indicaC. ruderali. Rodzime pochodzenie wszystkich gatunków konopi to środkowa Azja.

Chińskie symbole TA MA, to najstarszy znany zapis nazwy konopi. TA (wymawia się "da") dosłownie oznacza dorosłego mężczyznę, co w rozwinięciu może oznaczać również "wspaniały" lub "wysoki".
MA reprezentuje włókno roślinne, dosłownie oznacza "kępę roślin rosnącą blisko zabudowy".
Odtąd, te dwa symbole pojawiają się zawsze razem i symbolizują konopie, znaczą mniej więcej: "wysokie włókno roślinne", i pojawiają się na wszelkiej porcelanie chińskiej.





1   2   3   4   5   6   7


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna