Richard evans shultes



Pobieranie 399.43 Kb.
Strona6/7
Data07.05.2016
Rozmiar399.43 Kb.
1   2   3   4   5   6   7

SHANSHI (Coriaria thymifolia) jest rozpowszechnionym andyjskim długim krzewem uznanym za bardzo trujący dla bydła. Ostatnio odnotowano ją jako jedną z roślin, używanych jako halucynogenne przez chłopów z Ekwadoru.
Shanshi jest nazwą, którą jej nadali. Jedzone owoce dają odurzające efekty, które stwarzają wrażenie lotu. Niesamowity efekty są spowodowanym prawdopodobnie niezidentyfikowanym glikozydem, ale chemia tego gatunku jest całkowicie nieznana.
Shanshi jest jednym z 15 gatunków Coriaria, których większość jest krzewami. Występują w górach od Meksyku po Chile, od klimatu śródziemnomorskiego ku wschodowi aż do Japonii i Nowej Zelandii. Corioria jest to jedyny znanym rodzaj w rodzinie, Corioriaceae.



SINICUICHI (Heimia salicifolia) jest mało znanym ale fascynującym halucynogenem słuchowym środkowego Meksyku.
Jej liście, nieznacznie zmarniałe, są kruchliwe i pokryte rosą. Wyciśnięty sok kładzie się na słońcu aby fermentował zamieniając się w napój alkoholowy, który powoduje zawroty głowy, wrażenie, że robi się ciemno, że świat się kurczy, senność lub euforię.
Efektem halucynogenu może być całkowita głuchota lub halucynacje słuchowe, z głosami lub brzmieniem zniekształconym, z wrażeniem, że głosy pochodzą z dużej odległości. Uczestnicy twierdzą, że niemiłe efekty są rzadkie, ale nadmierne picie tego środka odurzającego może być szkodliwe.
Sinicuichi jest nazwą dawaną również innym roślinom, które są ważne w lecznictwie, oraz napojom odurzającym w różnych częściach Meksyku.
Innymi odurzającymi sinicuichi Erythrina, RhynchosiaPiscidia, ale Heimia salicifolia obdarzona jest największym szacunkiem. Heimia należy do rodziny krwawnicowatych, Lythroceae, a od południowych Stanów po Argentynę rozpoznano ledwo trzy gatunki tej rośliny.
Obecność substancji halucynogennych była w tej rodzinie nieznana, jednak chemicy odkryli ostatnio sześć alkaloidów w Heimii salicifolia. Należą one do grupy chinolizydynowej. Jeden z nich, kriogenina lub vertyna, wydaje się być najbardziej aktywny, chociaż halucynogenne efekty pojawiające się po spożyciu rośliny są znacznie mocniejsze niż po spożyciu któregokolwiek z wyizolowanych alkalodidów. Prace trwają więc nadal.
Ten przykład ilustruje nam różnicę między, braniem czystych produktów roślinnych a oczyszczonych chemicznych składników.



SAN PEDRO (Trichocerous pachanoi) jest to duży kolumnowy kaktus szeroko uprawiany jako halucynogen w Andach Peru, Ekwadorze i Boliwii.
Miejscowi, którzy także nazywają go aguacolla lub giganton, uznają kilka "rodzajów", które różnią się głównie liczbą żeber. Pospolity gatunek posiada ich siedem.
Ten kaktus jest często sadzony wzdłuż pól, jako płot utrzymujący owce lub bydło na pastwisku.
Napój alkoholowy nazywany cimora jest robiony właśnie z kaktusa San Pedro. Krótkie łodygi, często sprzedawane są na okolicznych targowiskach, są krajane na plastry jak bochenek chleba na kromki, potem gotowane przez kilka godzin w wodzie, często dodawane są elementy przesądów takie jak pył cmentarny lub sproszkowane kości.

Chociaż cimora jest często robiona z samego San Pedro, to kilku badaczy dowiodło, że czasami dodawane są do napoju inne rodzaje roślin.


Często jest to kaktus Neoraimondia macrostibas, andyjski gatunek o nieokreślonej strukturze chemicznej; krzew Pedilanthus tithymaloides przedstawiciel roślin rodziny oleistych; i dzwonkowata Isotoma longiflora. Wszystkie te rośliny posiadają biodynamiczne składniki.
Okazyjnie, innymi dużo bardziej potężnymi roślinami które się dodaje, jest np. bieluń.
Dopiero ostatnio badacze stali się świadomi znaczenia "drugorzędnych" składników roślinnych dodawanych przez te prymitywne społeczeństwa.
Fakt, że meskalina występuje w kaktusie San Pedro, sprawia, że napój może być stosowany bez dodawania innych roślin. Zmiany które wywołują dodatkowe rośliny na etapie halucynogennym, nadal nie są w pełni rozumiane.



Cimora jest podstawą ludowych ceremonii uzdrawiania, która łączy tubylcze rytuały z przeniesionymi elementami chrześcijaństwa.
Obserwator opisuje roślinę jako "katalizator aktywujący wszystkie siły kompleksów, w trakcie procesu uzdrawiania, szczególnie siły marzycielskie i wróżbiarskie. Ale siły San Pedro są przypuszczalnie ponad lekarstwami; mówią, że są obrońcami jak pies, który chroni domu, posiadają zdolność gwizdu z taką nieziemską mocą, że źli intruzi uciekają z przerażeniem. "
Chociaż San Pedro nie jest spokrewniony botanicznie z pejotlem, to ten sam alkaloid - meskalina - jest odpowiedzialny za halucynacje wzrokowe, które powodują obydwa te kaktusy. Meskalina została wyizolowana nie tylko z San Pedro ale i z innych gatunków Trichocereus.
Badania chemiczne Trichocereusów są dosyć świeże i dlatego istnieje możliwość odkrycia dodatkowych alkaloidów w pachanoi.
Trichocereus zawiera około 40 gatunków kolumnowych kaktusów, które rosną w podzwrotnikowych i umiarkowanych częściach Andów.
Nie ma powodu aby twierdzić, że używanie kaktusa San Pedrocelu halucynogennym i wieszczym, nie ma długiej historii.
Musimy uznać, że na pewno współczesne obrzędy zostały dotknięte przez wpływy chrześcijaństwa.
Te wpływy są oczywiste, nawet nazywa kaktusa "Święty Piotr" {to po hiszpańsku San Pedro - przyp. tł.}, prawdopodobnie pochodzi od chrześcijańskiej wiary w to, że Święty Piotr trzyma klucze do nieba.
Ale ogólne znaczenie rytuału i nowoczesny sens kultu San Pedro, który jest delikatnie połączony z mitologią księżyca, prowadzą nas do wniosku, że reprezentują one amalgamat wierzeń pogańskich i chrześcijańskich. Jego zastosowanie wydaje się do być mocno rozpowszechnione w Peru.



Cawe lub Pachycereus pecten-aboriginum, jest jedną z roślin łączonych z kaktusem
San Pedro przez TarahumareMeksyku.Nie jest definitywnie powiedziane,
że ten wysoki kaktus jest halucynogenny.

PEJOTL (Lophophora williamsii), niepozorny kaktus, rosnący na skalnych pustyniach, jest najbardziej widowiskową rośliną halucynogenną „Nowego Świata”. Jest również jednym z najwcześniej znanych.
Aztekowie używali go, nazywając peyotl. Pejotl jest małym, mięsistym, bezżebrowym kaktusem o zaokrąglonym szarozielonym, spłaszczonym wierzchołku, z białymi kępkami włosów, i długim jak marchew korzeniem.
Rzadko przybiera wielkość 7,5 cali długości i 3 cale średnicy. Indianie ścinali te główki i suszyli na brązowe, tarczowate "meskalowe guziki" przez długi okres czasu i przemierzali ogromne odległości aby je zdobyć.
Kiedy szczyt jest odcięty, rośliny często kiełkują nowymi główkami, więc wielogłowe pejotle są popularne.


Pejotl jest pierwszym opisanym botanicznie w 1845 kaktusem, nazwanym Echinocactus williamsii. Ale jedną z najczęściej używanych przez chemików nazw była Anhalonium lewinii.


Otrzymywał też wiele innych fachowych, botanicznych nazw. Najczęściej botanicy byli zgodni co do tego, że pejotl należy do odrębnego rodzaju, Lophophora.
Są dwa gatunki: rozpowszechniająca się L. williamsii i lokalna L. diffusaQuerétaro.
Pejotl pochodzi z do Rio Grande doliny Teksasu i północnej oraz środkowej części płaskowyżu meksykańskiego.
Należy do rodziny kaktusowatych, Cactaceae, zawierającej około 2000 gatunków z 50 do 150 rodzajów, rodzimych przede wszystkim dla suchych części tropikalnych Ameryk.
Wiele gatunków ceni się jako ciekawostki ogrodnicze, a niektóre mają interesujące ludowe zastosowania wśród indian.


ZASTOSOWANIE PEJOTLA PRZEZ AZTEKÓW było opisane przez hiszpańskich kronikarzy.
Jeden relacjonował, że "ten kto go jadł miał straszliwe wizje i pozostawał odurzonym przez dwa, trzy dni, twierdził, że jest to pospolite pożywienie indian Chichimeca, podtrzymuje ich i daje odwagę walczyć, nie czują strachu, głodu ani pragnienia, powiadają, że chroni ich od wszelkich zagrożeń."
W 1591, inny kronikarz pisał, że miejscowi którzy go jedli "gubili zmysły, widzieli przerażające widoki, jak diabły i mogli przenieść się w przeszłość za pomocą szatańskich sztuczek".
Hernández, lekarz króla Hiszpanii, opisał kaktusa jako Peyotl zacatecensis i wspomniał również jego "cudowne właściwości". Sporządził notkę o jego małych rozmiarach a opisał to tak "ledwo wychodzi z ziemi, i nie szkodzi tym, którzy go znajdują i zjadają". Obecne archeologiczne odkrycia guzików pejotla w Teksasie, datowane są w przybliżeniu na 1000 lat.

OPOZYCJA DO UŻYWANIA PEJOTLA przez Azteków była bardzo silna. Wczesny hiszpański dokument kościelny porównywał jedzenie pejotla z kanibalizmem. Przypierany do muru przez wypróbowane przez Hiszpanów, stosowane z wielkim wigorem ale małym sukcesem, religijne chwyty, pejotl nie został wyeliminowany z powszechnego użycia.
Do 1720, jedzenia pejotla było zakazane w Meksyku. Ale mimo czterystuletniego cywilnego i kościelnego prześladowania, użycie i znaczenie pejotla wyszło poza jego pierwotne, granice.
Dzisiaj jest to kult silnie zakotwiczony nawet u chrześcijańskich indian, którzy wierzą, że patron, święty El Santo Nino de Peyotl — przychodzi na wzgórza, gdzie rośnie pejotl.
Są pewne sprzeciwy wśród religijnych organizacji Stanów Zjednoczonych, przeciwko plemionom, które używają pejotla jako najświętszego sakramentu.
Niemniej jednak, rząd federalny nigdy poważnie nie zakwestionował tych praktyk, dopóki są to praktyki religijne. Nawet plemiona żyjące daleko od źródeł pejotla, na północy Kanady, mogą legalnie przesyłać meskalowe guziki pocztą.
Pomimo zgodnej z konstytucją ustawy o oddzieleniu kościoła od państwa, kilka stanów narzuciło represyjne ustawy nawet na religijne zastosowanie pejotla.


Sztuka indian Huichol ukazująca znaczenie pejotla,
z uwzględnieniem trzech elementów, pejotla, człowieka i rośliny kukurydzy.

RELIGIJNE ZNACZENIE PEJOTLA opiera się głównie o wierzenia plemion Tarohumare, Huichol i innych z Meksyku.
Tarahumare wierzą, że wtedy, gdy Ojciec Słońce opuścił ziemię aby zamieszkać w niebie, pozostawił pejotl lub hikuli jako lekarstwo dla ludzi na choroby i nieszczęścia; a gdy jest zbierany i transportowany do domu, to śpiewa; indianie wierzą, że bóg przemawia przez roślinę w ten sposób.
Wiele legend co do nadprzyrodzonej siły pejotla podkreśla jego religijne znaczenie. Roślina może być szanowana jako codzienne lekarstwo ale może być również wyniesiona do pozycji bliskiej boskości.
Pielgrzymka Huicholów na zbiór pejotla, dla przykładu, jest mocno religijna, wymaga od pielgrzymów dorosłości i doświadczenia, zwłaszcza seksualnego, ponieważ poszukują oni boskich przodków.
Pielgrzymi muszą przyznać pod przysięgą, że staną się duchami i wejdą do świętego miejsca przez bramę ze zderzających się chmur, bo według ich tradycji, powtórzy się "podróż dusz zmarłych do podziemi".


Przedmioty osobistego użytku używane w typowych ceremoniach pejotla przez indian równin.
Element łączący chrześcijańskie i pogańskie symbole.

EFEKTY PEJOTLU wpływają na umysł i ciało. Są tak nieziemskie i fantastyczne, że łatwo zrozumieć rodzimą wiarę mówiącą, że w kaktusie mieszkają siły duchowe i boskie.
Najbardziej widowiskowa z wielu efektów jest kalejdoskopowa gra, żywych, nieopisanych kolorowych wizji. Halucynacje słuchowe, uczucia, i często zdarzające się halucynacje smakowe.
Upojenie może być dzielone na dwa okresy: pierwszy zadowolenie i super-wrażliwość, następujące przez sztuczne spokojne i ogromne lenistwo, w którym czas zaczyna zwracać mniej uwagi w stosunku do środowiska i wzrostu jego introspekcyjnych rozmyślań.
Przed wizjami, które pojawiają się po jakichś trzech godzinach, są błyski i iskrzenia w kolorach, ich głębokość i nasycenie definiuje zjedzona ilość.
Wizje często następują poprzez ciąg geometrycznych liczb i nieznanych groteskowych obiektów zmieniających się indywidualnie.
Kolorowe halucynacje wzrokowe niewątpliwie podkreślają szybkie szerzenie się używalności pejotla, szczególnie wśród kultur indiańskich, gdzie ważne było poszukiwanie wizji, wiele miejscowych zapewnia, że wizje są "nie boskie" i nie mają religijnego znaczenia.
Reputacja pejotla jako panaceum i wszechmocne "lekarstwo", jedno i drugie w fizycznym i psychicznym sensie, może być odpowiedzialna za szerzenie jego kultury.

UŻYWANIE PEJOTLA W STANACH ZJEDNOCZONYCH po raz pierwszy zwróciło uwagę publiczną w 1880 r. kiedy Indianie KiowaKomanczowie rozpoczęli ceremonie pejotlowe przejęte z Meksyku, ale przetworzone w typowy dla indian równin poszukiwawczo-wizyjny charakter.
Stosowanie pejotla było odnotowane wcześniej, w 1720 r, w Teksasie. Jak doszło do używania pejotla, szerzonego na obszarze północnego Meksyku, daleko od naturalnego występowania kaktusa, nie wiadomo.
Podczas lat 80-tych XIX wieku, wielu indiańskich misjonarzy uczestniczyło w rozpościerających się od plemienia do plemienia ceremoniach pejotla.
Do 1920 r., kult pejotla obliczono na ponad 13 000 wiernych w ponad 30 plemionach Ameryki Północnej.
Kult został legalnie zorganizowany. W częściowej obawie przed prześladowaniami chrześcijan, utworzono Rodzimy Kościół Amerykański (Native American Church), który jak twierdzi, skupia dziś 250 000 członków.
Ta religia, to kombinacja chrześcijańskich i rodzimych elementów, uczy miłości bliźniego, wysokich zasad moralnych i powstrzymywania się od alkoholu. Celebruje sakrament pejotla, przez którego bóg manifestuje się dla człowieka.

RYTUAŁ PEJOTLA jako praktykowany przez indian w Stanach Zjednoczonych różni się z plemienia na plemię. Typowa ceremonia indian równin to tygodniowe, całonocne czuwanie w namiocie indiańskim - tipi.
Czciciele siedzą wokół ołtarza w formie półksiężyca, na którym znajduje się duży okaz nazywany "Ojciec Pejotl" i na którym pali się święty ogień. Popioły kształtowane są w formę świętego ptaka przywołującego burzę. Ceremonie, prowadzone przez "przewodnika", składają się z intonowania przez podręczną grzechotkę i werbel, naprzemiennie z modlitwami, i licznymi rytuałami. W nocy suszone szczyty pejotla (guziki meskalowe) są zwilżane i połykane w liczbie od 4 do 30 sztuk lub więcej. Rytuał trwa do rana, gdy tipi jest zasłonięte.

Indiańskie malarstwo "przewodnik" - prowadzący ceremonie pejotlowe. (oryginalny obraz namalowany


przez Stephena Mopope, artystę z plemienia Kickapoo; w kolekcji Muzeum Botanicznego Harvardu. )

WIZJE PEJOTLOWE są opisywane przez naukowców, którzy ich doświadczali, następująco: "chmury...oleisty bażant skręca się w jaskrawą żółtą gwiazdę; gwiazdy w iskry ...ruch, iskrzące się spirale, setki spirali, ciągi błyskawicznie zmieniających się obiektów, we wspaniałych kolorach.
Obracają się w centrum srebrzystej ziemi ...górna część człowieka z bladą twarzą i czerwonymi policzkami, unosi się powoli.
Chwilami myślałem o przyjacielu, pojawiła się głowa indianina. Różnorodność odmiennych kolorów ...więc pojawiła się wątpliwość czy nie mam zamkniętych oczu.
Żółty mech jak słona woda jak cukierek toffi przyciśnięty przez dwa zęby.
Srebrzysta woda płynąca w dół, nagle płynie ku górze ...wybuchające skorupy zmieniają się w dziwne kwiaty ...rysująca się głowa zmienia się w grzyba, w przekroju poprzecznym....brak głowy i nóg ... Miękka, głęboka ciemność porusza tarczą niebios i gwiazdami, w przyjemnych kolorach. Zakonnica w srebrnej sukni... szybko znika.
Kolekcja niebieskawych butelek z etykietkami... Czerwone, brązowe i fioletowe nitki biegają pośrodku....Jesienne liście zamieniają się w guziki meskalowe.
Człowiek w zielonkawym aksamicie skacze głęboko w otchłań. Dziwne zwierzę zamienia się w leżące poziomo drewno.


CHEMIA PEJOTLA jest nadzwyczaj interesująca i jest do dzisiaj przedmiotem intensywnych badań chemików i farmakologów.
Z tkanki pejotla wyodrębniono ponad 30 aktywnych składników. Są to głównie alkaloidy dwóch typów: fenyloetylaminy i izochinoliny.
Dużo badań farmakologicznych i psychologicznych wykonano na meskalinie, alkaloidzie odpowiedzialnym za kolorowe wizje, ale efekty innych składników lub ich kombinacji nie są do końca znane.

PSEUDO-PEJOTLE to inne gatunki kaktusów używane przez indian TarahumareHuichol z północnego Meksyku.
Pierwszy, nazywany hikuli mulato, jeśli wierzyć, to robi oczy tak dużymi i jasnymi, że użytkownik może być jasnowidzem, jak czarodziej.
Ten mały kaktus zidentyfikowano jako Epithelantha micromeris.
Gatunek znany jako hikuli sunami (Ariocarpus fissuratus) - mówi się, że jest znacznie potężniejszy niż pejotl (hikuli) i Tarahumare wierzą, że złodzieje nie są zdolni kraść go, gdyż kaktus wzywa na pomoc swoich pomocników.




Hikuli walula saeliami, co oznacza "hikuli największy autorytet" jest rzadkim, nadal nie zidentyfikowanym kaktusem, jest rzekomo najbardziej potężnym ze wszystkich halucynogennych kaktusów.
Wśród indian Huichol, tsuwiri (Ariocarpus retusus) jest zaklasyfikowany jako niebezpieczny, gdy się go zje. Wierzyli oni, że jest on zdolny do czarów i oszustw, że może wprawić człowieka w ściekłość i wypędzić na pustynię, jeżeli nie zostanie właściwie poinstruowany przez szamana lub nie jest w stanie czystości, która pozwala mu szukać prawdy w roślinach.
Nic nie wiemy o chemii Epithelantha.
Kilka trujących alkaloidów, szczególnie anhalonina, została odkryta w Ariocarpusie, ale meskalina jest widocznie nieobecna.
W Pelecyphora aselliformis, innym "pseudo pejotlu", znaleziono ostatnio alkaloidy.



HIERBA LOCA i TAGLLI (Pernettya furensP. parvifolia) są to dwa z ok. 25 gatunków Pernettya, zazwyczaj bardzo małego półkrzewu, rosnącego na pogórzach od Meksyku do Chile, Galápagos i Wysp Falklandzkich, Tasmanii i Nowej Zelandii.
Rośliny te należą do rodziny wrzosowatych, Ericaceae, razem z żura-winą, jagodą, wrzosem szkockim, rododendronem i drzewem Arbutus.
Kilka gatunków jest znanych jako trujące dla bydła i ludzi, ale tylko te dwa są znane z zawartości halucynogenów.
Pernettya furens, która w Chile jest nazywana hierba loca ("rośliną szaleństwa") lub huedhued, ma owoce, które po zjedzeniu wprawiają człowieka w pomieszanie zmysłów, obłęd i trwałą chorobę psychiczną. Stan upojenia jest podobny do spożycia bielunia.

Owoc tagili, z Ekwadoru, jest dobrze uznany jako trujący, zdolny wywoływać halucynacje i inne psychiczne zmiany dotykające nerwów ruchowych.


Jednakże chemia tych i innych gatunków Pernettya wymaga kontynuacji badań, wydaje się, że toksyczność może być spowodowana andromedotoksynami, glikozydem rezinoidowym lub arbutynowym. Obydwa komponenty są raczej pospolite w tej rodzinie roślin.




ŚWIĘTE POWOJE MEKSYKAŃSKIE Dwa gatunki (Rivea corymbosa i Ipomoea violacea) zaopatrują indian meksykańskich w halucynogenne nasiona.
Chociaż rodzina powojowatych, Convolvulaceae, jest znana jako źródło wielu lekarstw i ozdób ogrodowych, to dopiero niedawno odkryto, że niektóre z 1700 umiarkowanych i tropikalnych gatunków zawierają mocno odurzające związki chemiczne.

W innych częściach świata koncentracja tych związków może być wyższa niż w gatunkach meksykańskich, które nadal są używane jako halucynogenne. Niebawem po podboju Meksyku, hiszpańscy kronikarze napisali, że ololiuquitlitliltzin są ważnym halucyno-genem wróżbiarskim w religii, magii i leczni-ctwie Azteków.


Ololiuqui jest małym, zaokrąglonym, brązowawym nasieniem powoju, coatl-xoxouhqui ("roślina wąż"), z sercowatymi listkami i białymi kwiatami; tlitliltzin jest czarnym, kanciastym nasieniem. Zidentyfi-kowano je ostatnio kolejno, jako nasiona Rivea corymbosa i Ipomoea violacea.
Botaniczna nomenklatura tej rodziny nie jest do końca jasna, te dwa gatunki często nazywane są Turbina corymbosa i Ipomoea tricolor. Podczas gdy dużo pisano o ololiuqui, tlitliltzin został tylko wspomniany w starożytnych pismach.

Najstarszy rysunek Rivea corymbosa,


znanej również jako ololiuqui (Hernandez; Rzym, 1651).

MEDYCZNE i RELIGIJNE ZASTOSOWANIE powoju nazywanego ololiuqui miało główne znaczenie dla Azteków. Ololiuqui ma przypuszczalnie właściwości przeciwbólowe. Przed złożeniem ofiary, Azteccy duchowni robili maść ze sproszkowanych owadów, tytoniu i ololiuqui dla znieczulenia ciała i zabicia wszelkiego strachu.
Hernández, lekarz króla Hiszpanii, pisał że "kiedy duchowni chcą skomunikować się ze swoimi bóstwami i otrzymać od nich wiadomość, jedzą tą roślinę wywołując delirium, majaczenie i tysiące wizji... które się im ukazują"
Jeden z pierwszych kronikarzy pisał, że ololiuqui "pozbawia zmysłów tego, kto go zje, ponieważ jest bardzo potężny.”
Inny utrzymywał, że "miejscowi komunikują się w ten sposób z diabłem, z którym rozmawiają po wypiciu ololiuquisą oszukiwani przez halucynacje, które są atrybutem bóstw zamieszkujących w nasionach. "
Nasiona były czczone i umieszczane wśród bogów przodków.
Ofiara była w ścisłej dyskrecji w nieznanym miejscu, przy zaangażowaniu wyłącznie wtajemniczonych osób.

IDENTYFIKACJA ololiuquitlitliltzin jako powoju musiała poczekać cztery stulecia, aż wysiłki Hiszpanów, polegające na wykorzenieniu tych świętych halucynogenów spełzły na niczym.
Kilka niedokładnych rysunków sporządzonych przez kronikarzy wskazywały na to, że ololiuqui może być powojem.
Meksykańscy botanicy zidentyfikowali go nie wcześniej niż w 1854 r.
Ale wątpliwości pojawiały się dlatego, że rodzina powojowatych nie była znana z roślin halucynogennych. Głównie na podstawie podobieństw kwiatów, zasugerowano we wczesnych latach 1900-tnych, że ololiuqui nie jest powojem lecz bieluń, również znanym halucynogenem z zastosowania w Meksyku. Dopiero od 1939 r. stwierdzono, że prawdziwe okazy Rivea corymbosa są używane przez indian Mazatec w wieszczych rytuałach, w Oaxaca i zidentyfikowano je jako ololiuqui starożytnych Azteków.
Ipomoea violacea odkryto 20 lat później w ceremonialnym użyciu przez Zapoteków, z tego samego regionu i zidentyfikowano ją jako tlitliltzin.

Rysunek ololiuqui w czasie owocowania, z "Historii Sahagúnów" - Historia de las cosas de Nueva España, roz. IV księga XI, spisanej przez hiszpańskiego zakonnika, opisującej cuda Nowego Świata w latach 1529-1590.





1   2   3   4   5   6   7


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna