S. scholastyka knapczyk osu



Pobieranie 291.81 Kb.
Strona1/4
Data08.05.2016
Rozmiar291.81 Kb.
  1   2   3   4


S. SCHOLASTYKA KNAPCZYK OSU



ROZWÓJ I ORGANIZACJA

POLSKICH KLASZTORÓW URSZULAŃSKICH

1857 - 1980

Kraków 1980


SPIS TREŚCI

Wstęp 3
CZĘŚĆ PIERWSZA


I. Rodowód Urszulanek polskich 5
II. Urszulanki w Wielkim Księstwie Poznańskim 6


  1. Poznań 6

  2. Kościerzyna 7

  3. Gniezno 8

  4. Organizacja domów autonomicznych 8

  5. Okres ..Kulturkampfu" 9

III. Urszulanki w Galicji ( 1875 - 1918 ) 10




  1. Kraków 10

  2. Fundacja w Czerniowcach na Bukowinie ( 1883 - 1889 ) 11

  3. Petersburg 12

  4. Tarnów 13

  5. Kołomyja w Galicji Wschodniej 13

  6. Filie w Stanisławowie i we Lwowie 14

  7. Lublin 15

CZĘŚĆ DRUGA


I. Urszulanki w Polsce niepodległej ( 1918 - 1939 ) 17

  1. Unia Urszulanek polskich 17

  2. Nowe fundacje i rozwój dawnych placówek 20

  3. Przystąpienie do Unii Rzymskiej 24

II. W latach II wojny światowej i okupacji ( 1939 - 1945 ) 26


III. W latach 1945 - 1979 31


  1. Odrodzenie szkolnictwa po wojnie 31

  2. Na Ziemiach Odzyskanych 32

  3. Przeobrażenia - nowe formy działalności 33

  4. Zarząd Instytutu - Odnowa życia zakonnego 37

Aneks I - Chronologia powstawania domów 41

Aneks II- Przełożone wyższe 42

WSTĘP
Zasadniczym celem niniejszego zarysu jest zebranie podstawowych informacji dotyczących rozwoju Zakonu św. Urszuli w Polsce. Opracowanie to ma spełnić przede wszystkim zadanie praktyczne, ma uświadomić, względnie przypomnieć nam, Urszulankom, naszą własną historię, ma dać materiał do refleksji nad zagadnieniem:

„skąd pochodzimy ?”, „jakie są nasze korzenie ?”, „Jakie są elementy naszej tradycji ?”

Pisząc ten zarys zastosowałam prosty kwestionariusz uwzględniający elementarne pytania dotyczące urszulańskich klasztorów:

1. Lokalizacja, data powstania, względnie likwidacji.

2. Okoliczności powstania i egzystencji.

3. Funkcja społeczna: zamierzona i spełniana faktycznie (działalność apostolska).

4. Sytuacja prawna, zarząd.

Już we wstępie pragnę wskazać pewne czynniki, które wydają mi się ważne dla zrozumienia procesu kształtowania się tożsamości Urszulanek polskich.

Zakonnice św. Urszuli rozpoczęły swą działalność na ziemiach polskich stosunkowo późno, bo dopiero w 1857 r. podczas gdy w XVII i XVIII w. rozkwitały klasztory Urszulanek nie tylko we Francji, ale także w Europie centralnej. Fakt ten wyraźnie podkreślają polscy historycy. Autor artykułu „Zakony w XVII i XVIII w.” pisze:

„Uderzający jest (...) fakt nie pojawienia się w Polsce Zakonu Urszulanek”.1

A inny historyk stwierdza:

„Nie był (...) do roku 1857 zupełnie reprezentowany na ziemiach polskich Zakon Urszulanek, który na Zachodzie Europy odegrał w zakresie kształtowania dziewcząt podobną rolę jak Jezuici czy Pijarzy dla młodzieży męskiej”.2

Urszulanki rozpoczęły swą działalność na ziemiach polskich wówczas, kiedy Polska jako państwo od kilkudziesięciu lat faktycznie już nie istniało, a jej ziemiami podzieliły się sąsiadujące mocarstwa: Rosja, Prusy, Austria (1772, 1793, 1795).

Wezwanie Urszulanek w połowie XIX w. do pracy na ziemiach polskich było więc faktycznie wołaniem o pomoc w ratowaniu ducha polskiego i ducha katolickiego, tych dwóch wartości nierozdzielnie wówczas złączonych. W historii Urszulanek polskich zarówno w początkowym etapie jak i w latach późniejszych, odbijają się losy narodu polskiego przeżywającego częste i głębokie zmiany sytuacji politycznych . Zmiany te często zagrażały istnieniu narodu bądź też uniemożliwiały trwanie dłuższych okresów stabilizacji życia politycznego, społecznego i kulturalnego.

Papież Jan Paweł II powiedział w czasie pielgrzymki do Polski w Warszawie, 2 czerwca 1979 r. :

„Słowo „ojczyzna” ma dla nas takie znaczenie pojęciowe i uczuciowe zarazem, którego zdaje się nie znają inne narody Europy i świata. Te zwłaszcza, które nie doświadczyły takich jak nasz naród dziejowych strat, krzywd i zagrożeń”.3

Z tych względów traktować będę historię polskich Urszulanek chronologicznie w ramach etapów dziejowych naszej Ojczyzny.

Dla jaśniejszego obrazu całości podaję na wstępie ważną informację:




  • W latach 1857 - 1919 klasztory Urszulanek w Polsce były autonomiczne.

  • W latach 1919 - 1936 wszystkie klasztory utworzyły Unię Urszulanek Polskich z centralnym zarządem w Krakowie.

  • W 1936 r. Unia Urszulanek Polskich przekształciła się w Prowincję polską Urszulanek Unii Rzymskiej z siedzibą Zarządu Generalnego w Rzymie.

Pragnę także wyjaśnić, że niniejszy szkic opiera się w I części na dawniejszych opracowaniach, które będę podawała w przypisach. Przede wszystkim opierać się będę na pracach: s. Beatrix Banaś OSU. Jeżeli zaś chodzi o okres II wojny światowej i okres ostatni korzystać będę z materiałów zebranych przez s. Christoforę Szarską OSU. Materiały te są tym cenniejsze, że II wojna światowa, a także trudne lata powojenne zdezorganizowały i rozproszyły archiwa urszulańskie. I choć od kilku lat trwa akcja porządkowania archiwum prowincjalnego, to jeszcze stoi przed nami ważny etap uzupełniania zbiorów i skatalogowania ich, co pozwoli na naukowe i wieloaspektowe opracowanie tak bogatej historii Urszulanek w Polsce.



CZĘŚĆ PIERWSZA
I. RODOWÓD URSZULANEK POLSKICH
Urszulanki polskie, podobnie jak Urszulanki innych krajów Europy centralnej, wywodzą się pośrednio z Liège (Leodium). Istniejące tam od 1614 r. Towarzystwo św. Urszuli przyjęło w 1622 r. konstytucje Urszulanek z Bordeaux (zatwierdzone bullą Pawła V w 1618 r.), które nadały mu charakter zakonu mniszego oddanego równocześnie apostolstwu chrześcijańskiego wychowania dziewcząt. Rozkwit klasztoru w Liège i jego licznych fundacji był imponujący.
W XVII w. klasztor w Liège założył między innymi następujące fundacje (wymieniam tylko te, które mają związek z genealogią polskich Urszulanek):

1639 - Kolonia

1655 - Praga

1660 - Wiedeń

1676 - Bratysława (Pressburg) - miasto to było wówczas stolicą Węgier,

miastem koronacyjnym Habsburgów. Na nową fundację przybyły tu Urszulanki z różnych klasztorów: jedna z Liège, dwie z Kolonii i trzy z Wiednia. Klasztor w Bratysławie ciesząc się poparciem biskupów i rodziny cesarskiej stał się z kolei macierzystym domem wielu nowych fundacji. Już w 1683 r. wyruszyły trzy Urszulanki z Bratysławy na Śląsk, który wówczas był także pod panowaniem austriackich Habsburgów. Próbowały osiedlić się najpierw w Kłodzku, ale po czterech latach - w 1687 r. przeniosły się do Wrocławia na zaproszenie tamtejszego biskupa Franciszka von Pfalz - Neuburg, który pragnął tu mieć Urszulanki dla podtrzymania katolicyzmu wobec potęgującej się fali protestantyzmu.4 Niebawem otworzyły tu Urszulanki szkolę z internatem oraz szkolę bezpłatną dla uboższych dziewcząt. Wrocław był wtedy miastem niemieckim, ale dzieje wrocławskich Urszulanek tak się ułożyły, że miały one możność spotkać się z dawną piastowską tradycją miasta i zabytkami kultury tamtych czasów. Tak było zarówno wtedy, gdy Śląsk pozostawał pod panowaniem Habsburgów jak i wtedy, gdy w wyniku wojen przeszedł pod panowanie protestanckich Prus. Około 100 lat mieszkały Urszulanki w domu należącym przez kilka wieków do książąt piastowskich (dziś ulica Szewska 49). W 1811 r. gdy rząd pruski zaczął kasować klasztory, by ich majątkami zasilić swój skarb, Urszulanki musiały oddać rządowi ów piastowski gmach, ale uniknęły

kasaty. Przydzielono im wówczas stary klasztor Klarysek, fundowany w XIII w. przez księcia piastowskiego Henryka Pobożnego (syna św. Jadwigi Śląskiej) i jego żonę Annę, córkę Ottokara I czeskiego. Konwent ten nie tylko był pełen piastowskich pamiątek, ale kaplica klasztorna stanowiła mauzoleum Piastów wrocławskich.
Istniały z pewnością i inne czynniki kształtujące tolerancyjną a nawet pozytywną postawię wrocławskich Urszulanek wobec tego, co polskie. Jakże wymownie świadczy o ich mentalności fakt, że w okresie głodu i epidemii tyfusu na Górnym Śląsku w 1848 r. kilka Urszulanek z Wrocławia prowadziło tam działalność charytatywną opiekując się cztery lata setkami polskich sierot. O charakterze klasztoru i szkoły we Wrocławiu świadczy także inny fakt: po kasacie klasztoru w zaborze pruskim przeprowadzonej w latach 1815-1838 Wielkopolanie i Polacy z innych okręgów posyłali swe córki do urszulańskiego pensjonatu właśnie we Wrocławiu. W połowie XIX w. miały Urszulanki wrocławskie ponad 1000 uczennic - przeciętnie trzecią część pensjonarek stanowiły Polki. Wprawdzie w szkole językiem wykładowym był niemiecki, ale Polki miały możność uczenia się w skromnym zakresie także języka polskiego i historii polskiej.

Wyrazicielką pozytywnej postawy w stosunku do Polaków była w szczególny sposób M. Urszula Hermann, długoletnia przełożona (1840-1888 z trzechletnią przerwą). Ona to udzieliła pozwolenia na założenie pierwszego polskiego klasztoru Urszulanek.


II. URSZULANKI W WIELKIM KSIĘSTWIE POZNAŃSKIM.

l/. POZNAŃ

Pierwszy polski klasztor Urszulanek powstał w7 Poznaniu w 1857 r. - z niego wywodziły się bezpośrednio lub pośrednio wszystkie urszulańskie placówki w Polsce.
Poznań był głównym miastem Wielkopolski pozostającej pod zaborem pruskim. Rząd pruski przeprowadził, także w Wielkopolsce, kasatę wielu zakonów, wśród których były żeńskie klasztory kontemplacyjne zajmujące się między innymi wychowaniem dziewcząt (np. Benedyktynki). Konstytucja pruska z 1850 r. przyznawała Kościołowi pewne prawa i budziła nadzieję na lepszą przyszłość.
Sprowadzenie Urszulanek z Wrocławia do Poznania doszło do skutku dzięki długoletnim staraniom grupy Wielkopolan zainteresowanych sprowadzeniem do Poznania zakonnic, które mogłyby prowadzić polski zakład wychowawczy. Arcybiskup gnieźnieńsko -

poznański Leon Przyłuski otrzymał zgodę ordynariusza wrocławskiego bpa Förstera oraz władz wrocławskiego klasztoru Urszulanek z Ritterplatz 16 (dziś Plac Biskupa Nankiera 16) na założenie w Poznaniu klasztoru Urszulanek.


W dniu Nawiedzenia N.M.P. 2 lipca 1857 r. wyruszyły z Wrocławia do Poznania 4  Polki : 2 profeski I chóru i 2 kandydatki I chóru oraz l Niemka profeska II chóru. Przyłączyły się do nich 3 dawne uczennice wrocławskie, Polki, posiadające dyplomy nauczycielskie.

Na przełożoną nowej placówki została wyznaczona - po otrzymaniu dyspensy od wieku, 27 letnia M. Bernarda Morawska, córka Józefa i Pauli Morawskich z Otorowa, która wstąpiła w 1848 r. do Urszulanek we Wrocławiu i tam uzyskała formację zakonną i zawodową (patent nauczycielski). Pierwszą noc w Poznaniu spędziły Urszulanki u Sióstr Miłosierdzia, gdzie przełożoną była s. Seweryna Morawska, rodzona siostra s. Bernardy, i gdzie powitano przybywającą gromadkę śpiewem „Magnificat” przed ołtarzem Matki Boskiej Częstochowskiej w kościele Przemienienia (ul. Długa l).

Nazajutrz, 3 lipca udały się siostry Urszulanki do domu przewidzianego na klasztor i szkołę, przy ul. Szewskiej 15, zanosząc tam przede wszystkim obraz św. Anieli Merici przywieziony z Wrocławia. Wszystko było prowizoryczne zarówno skromny dom, który trzeba było dopiero remontować jak i strona organizacyjna klasztoru i szkoły. Życzliwość katolickiego społeczeństwa poznańskiego stanowiła prawdziwe oparcie w wielu trudnościach, które trzeba było stopniowo pokonywać. M. Bernarda pisała po kilku dniach do ukochanego klasztoru we Wrocławiu m.in. i takie słowa:

„widzimy, czujemy, słyszymy jak bardzo nasz instytut i właśnie nasz zakon był tu potrzebny i upragniony. To nas skłania do odnawiania każdej chwili z radością ofiary przed ośmiu dniami złożonej”5.


Rzeczywiście pozostała tylko droga korespondencji, ponieważ M. Urszula Hermann szanując polski charakter placówki w Poznaniu postanowiła tu nie przyjeżdżać. Prosiła natomiast arcybiskupa Przyłuskiego o opiekę nad poznańskim klasztorem, życząc, by to ziarno gorczyczne przeszczepione ze śląskiego domu, przyniosło diecezji poznańskiej plon obfity.6

Klasztor poznański zorganizowano więc od początku jako klasztor polski, całkowicie niezależny od wrocławskiego. Już w pierwszym miesiącu klasztor uzyskał z Rzymu erekcję jako dom autonomiczny. Od razu otwarto nowicjat. Kuratorem klasztoru ze strony ordynariusza (każdy klasztor autonomiczny miał swego kuratora) został mianowany ks. Walenty Wojciechowski, rektor seminarium duchownego w Poznaniu. Już 5 sierpnia poświecono kaplicę pod wezwaniem bł. Czesława polskiego dominikanina czczonego we Wrocławiu, pod którego opiekę oddano pierwszą urszulańską placówkę w Polsce.


W październiku otworzyły Urszulanki dwie szkoły z polskim językiem nauczania:

  1. bezpłatną szkolę elementarną,

  2. tzw. wyższą (płatną) szkołę dla uczennic dochodzących i pensjonarek.

Zaczęła się pionierska praca: trzeba było układać programy i konspekty (podręczników polskich nie było). Trzeba było mieć się na baczności wobec germanizacyjnej polityki rządu. Niepewna sytuacja młodej placówki sprawiła, że siostry pragnęły znaleźć mocne oparcie na innej płaszczyźnie: 8 grudnia 1857 r. zgromadzenie poznańskie podjęło dawną tradycję zakonu i oddało się w szczególną opiekę Matce Najświętszej.

Od 1859 r. prowadzono także selektę, czyli roczny kurs seminaryjny, przygotowującym do złożenia egzaminu nauczycielskiego. Urszulanki osiągnęły nawet zezwolenie na to, by owe egzaminy odbywały się w ich zakładzie i to zarówno dla uczennic urszulańskich jak i dla wszystkich katolickich aspirantek na nauczycielki. Szkoły prowadzone przez Urszulanki były prywatnymi, ale posiadały koncesję rządową, świadectwa szkolne miały więc walor oficjalny, co było ważne zwłaszcza dla absolwentek selekty. Kierowniczką szkoły była przełożona.

W trosce o poziom szkoły weszła w kontakt z francuskim klasztorem w Blois. W zgromadzeniu poznańskim bywała zwykle Urszulanka, Francuska, ucząc w szkole języka francuskiego.

Z biegiem lat przybywało uczennic oraz zakonnic, wobec tego w 1871 r. nastąpiło przeniesienie klasztoru i szkoły do rozleglejszego pomieszczenia przy ul. Młyńskiej 21 (dziś 10, 11, l la). Wtedy jednak rozpoczynały się trudne lata „Kulturkampfu”.
2/. KOŚCIERZYNA

Na zaproszenie biskupa chełmińskiego Jana Marwitza i za zgodą abpa Przyłuskiego 18 września 1861 r., a więc w 4 lata po osiedleniu się w Wielkopolsce, otworzył klasztor poznański filialną placówkę w Kościerzynie na Pomorzu.7

Fundatorem nowo powstającego zakładu wychowawczego dla dziewcząt, który miały prowadzić Urszulanki, był ks. Kanonik Juliusz Prądzyński i jego rodzina.

Z Poznania przybyły cztery Urszulanki na czele z s. Czesławą (Sabiną) Heintze, wyznaczoną na zastępczynię przełożonej poznańskiej, od której nowa placówka miała być całkowicie zależna. Otwarto zaraz dwie szkoły z polskim językiem wykładowym na wzór Poznania. Już jednak po kilku miesiącach pracy, w ciągu roku szkolnego wycofały się Urszulanki z Kościerzyny i to bez pozwolenia bpa chełmińskiego. Wezwała je do powrotu za wiedzą abpa Przyłuskiego M. Morawska, nie godząc się na warunek władz pruskich, by zakład w Kościerzynie miał samodzielną kierowniczkę, niezależną od poznańskiej przełożonej. Sytuacja fundacji w Kościerzynie była skomplikowana ze względu na zależność od macierzystego domu w Poznaniu, będącego w innej diecezji, a przede wszystkim wobec niechęci władz pruskich do nowego polskiego zakładu wychowawczego. (Urszulanki wróciły do Kościerzyny w 1931 r., przejmując tamtejszy Zakład Najśw. Maryi Panny Anielskiej).


Nauczone tym smutnym doświadczeniem nie przyjęły Urszulanki poznańskie oferty abpa Felińskiego, który w liście do abpa Przyłuskiego w 1862 r. wyraził pragnienie sprowadzenia ich do Warszawy.
3/. GNIEZNO

Właściwie już w 1857 r. abp Przyłuski otrzymał pozwolenie Stolicy Świętej na założenie w swej diecezji dwóch klasztorów Urszulanek: w Poznaniu i w Gnieźnie. Z powodu niewielkiej liczby polskich zakonnic w klasztorze wrocławskim nie zrealizowano wówczas placówki w Gnieźnie. Jednakże w 10 lat później powrócono do urzeczywistnienia pierwotnego planu, gdy długoletni kurator poznańskiego klasztoru, ks. Walenty Wojciechowski, otrzymał w 1867 r. nominację na archikatedralnego kanonika w Gnieźnie i gdy zamiar sprowadzenia Urszulanek poparł ówczesny ordynariusz - abp Mieczysław Ledóchowski.

W Gnieźnie nabyły Urszulanki dom położony blisko katedry przy ul. Tumskiej 32 od p. Wahle, właścicielki pensji.

28 kwietnia 1868 r. 5 Urszulanek poznańskich przybyło na nową placówkę do Gniezna: 3 zakonnice I chóru i 2 II chóru . Przełożoną została mianowana s Jadwiga Niesiołowska, która złożyła uprzednio egzamin uprawniający ją do pełnienia funkcji kierowniczki szkoły. Już l maja otwarto tzw. wyższą szkołę żeńską dla dziewcząt przychodnich i pensjonarek, a w rok później - selektę. Z braku funduszów nie zorganizowano bezpłatnej szkoły elementarnej. W pracy szkolnej pomagały siostrom nauczycielki świeckie - byłe wychowanki szkoły w Poznaniu.

Klasztor w Gnieźnie był od początku zorganizowany jako niezależny od poznańskiego, autonomiczny dom zakonny z własnym nowicjatem. Cieszył się szczególną opieką abpa Ledóchowskiego.
4/. ORGANIZACJA DOMÓW AUTONOMICZNYCH.

Tak samo jak we Wrocławiu, również dla Urszulanek w Poznaniu i w Gnieźnie, podstawowymi normami zakonnymi były - Reguła św. Augustyna i ustawy nadane Urszulankom francuskim w Bordeaux w XVII w. W języku polskim wyszły one po raz pierwszy drukiem w Poznaniu w 1871 r. za aprobatą abpa Ledóchowskiego pt. „Reguła św. Augustyna i Konstytucje zakonnic św. Urszuli Instytutu Burdygalskiego.” Z ustaw tych wynikały następujące stwierdzenia:




  1. Nauczanie młodzieży jest istotnym elementem Instytutu (np. r. XI).

  2. Zakonnice po dwóch latach nowicjatu składają uroczyste śluby zakonne - o dopuszczeniu do ślubów decyduje głosowanie profesek domu.

  3. Obowiązuje ścisła klauzura.

  4. Klasztor ma dwie kategorie członkiń, z których tylko zakonnice I chóru mają prawo głosu czynne i bierne.

  5. Na czele klasztoru stoi przełożona, wybierana przez profeski na 3-letnią kadencję. Wspierana jest w zarządzaniu klasztorem przez zastępczynię - prefektę oraz zespół doradczyń.

Przełożona domu autonomicznego podlegała ordynariuszowi diecezji. On stwierdzał ważność jej wyboru. Do niego zwracała się o potrzebne pozwolenia dotyczące kaplicy, klasztoru, a także zakładu wychowawczego. Jego prosiła o dyspensy, zwłaszcza liczne dyspensy na wyjście z klauzury i na wprowadzenie do klauzury różnych osób w zależności od konkretnych sytuacji. Jemu przedstawiała spisy zakonnic i sprawozdania. Wyznaczony przez ordynariusza kurator służył przełożonej radą w załatwianiu spraw z władzami kościelnymi i rządowymi.


Przez 18 lat istnienia klasztoru Urszulanek w Poznaniu władzę przełożonej piastowała M. Morawska wybierana kilkakrotnie na to stanowisko w przepisanych terminach, zatwierdzana przez- biskupa. (Ponawiane kadencje przełożonych praktykowane były m.in. w urszulańskim klasztorze we Wrocławiu).

Z okólnika jaki przesłała M. Bernarda w lipcu 1877 r. do Blois8 wynika jak bardzo Urszulanki polskie przeżywały od początku swą przynależność do wielkiej rodziny

urszulańskiej. W liście tym autorka szeroko opowiada o początkach i rozwoju placówek w Poznaniu i Gnieźnie, dzieli się radością, że ich praca jest ceniona i pożądana. Z tegoż listu dowiadujemy się, że 7 czerwca 1872 r. polskie Urszulanki ofiarowały się Najświętszemu Sercu Jezusa w łączności ze wszystkimi Urszulankami wezwanymi do tego aktu przez ks. Richaudeau, a 19 kwietnia 1874 r. obchodziły z wielką okazałością 400 lecie urodzin Matki Założycielki - św. Anieli Merici.

Skądinąd wiemy9 jak bardzo Urszulanki wielkopolskie żyły sprawami Kościoła, jak interesowały się wraz z wychowankami Soborem Watykańskim I. Z okazji rocznic papieskich pisywały do Rzymu listy z zapewnieniem o modlitwie, brały udział w zbieraniu świętopietrza dla „więźnia watykańskiego”, itp. Być może, że ostra polityka rządu pruskiego wobec tego, co katolickie wyzwalała tym bardziej zdecydowaną postawę trwania w obronie słusznych praw Kościoła. Niebawem Urszulanki miału doświadczyć prawdziwego prześladowania.


5/.OKRES „KULTURKAMPFU"

S. Beatrix Banaś opracowała wnikliwie lata „walki o kulturę” i los zakładów urszulańskich w tym czasie.10 Reasumując to należy po prostu stwierdzić, że wzmożona fala germanizacji i walka z Kościołem położyły kres pracy Urszulanek w Wielkopolsce.

Zamknięcie przez władze pruskie urszulańskiej szkoły elementarnej w Poznaniu w 1874 r., nakaz wprowadzenia języka niemieckiego jako wykładowego i wreszcie nakaz wyjazdu zakonnic pochodzących spoza zaboru pruskiego zmusiły Urszulanki do szukania gdzie indziej pola pracy. Z Poznania wyjechały siostry do Krakowa we wrześniu 1875 r. Z Gniezna, gdzie „walka o kulturę” toczyła się wolniej i gdzie wyznaczono termin zamknięcia zakładu urszulańskiego na dzień l lipca 1877 r. przeniosły się Urszulanki do Tamowa. Jakże wymownie charakteryzują postawę ówczesnych Urszulanek dwie wypowiedzi. Jedna z sióstr poznańskich pisała do ojca:

„Czuję się szczęśliwa, że jestem powołana do nauczania i wszczepiania w serca miłości do tego (...) co chrześcijańskie i ojczyste”.11


A była wychowanka poznańska napisała w „Dwutygodniku dla kobiet”:

„Któż nie wie, że Urszulanki kształciły zarówno umysł powierzonych im dzieci, jak wskazywały na wielkie, późniejsze obowiązki kobiety, obywatelki, że dla Boga i Ojczyzny wychowywały młode pokolenie...”.12

Władze pruskie dobrze wiedziały o kierunku wychowania obranym przez polskie Urszulanki toteż gdy po zakończeniu „Kulturkampfu” pozwoliły niemieckim Urszulankom wrócić do Prus, polskie na próżno starały się o to. Mogły wrócić do Wielkopolski dopiero po I wojnie światowej.
III. URSZULANKI W GALICJI (1875-1918)

l/. KRAKÓW

Osiedlenie się Urszulanek w Galicji13 nastąpiło nie w wyniku starań i potrzeb społeczeństwa, jak to miało miejsce w Wielkopolsce. Doszło do niego w sytuacji przymusowej, gdyż na skutek wrogiej polityki Prus Urszulanki nie mogły pozostać w Wielkopolsce, ani nie mogły przenieść swej działalności do Królestwa, gdzie po powstaniu 1863 r. przeprowadzono kasatę zakonów. Pozostawała więc Galicja, która w tym okresie cieszyła się pewnymi swobodami i w której działało wiele zgromadzeń zakonnych.
Urszulanki poznańskie w liczbie 46 (w tym 27 zakonnic I chóru), pod przewodnictwem M. Bernardy Morawskiej, przeniosły się w 1875 r. do Krakowa w następstwie długich starań podejmowanych od 1874 r. Ponieważ w Krakowie było już kilkanaście klasztorów żeńskich, a 5 z nich prowadziło pensje (Augustianki, Duchaczki, Prezentki, Wizytki, Klaryski) odradzano poznańskim Urszulankom fundację w Krakowie, proponując wybór innej miejscowości jak Sącz, czy Tarnów. Urszulanki poznańskie były jednak przekonane, że w Galicji Kraków jest jedynym miastem w pełni odpowiednim dla działalności, jaką mogą i powinny spełniać.

Biskup J. Gałecki administrator diecezji krakowskiej udzielił pozwolenia najpierw na założenie w Krakowie filii klasztoru poznańskiego (25 stycznia 1874 r.), a kiedy walka o kulturę zaostrzyła się, zgodził się na przyjęcie do diecezji całego zgromadzenia z Poznania. Zakupiono wówczas budynki usytuowane przy spokojnej wtedy ul. Starowiślnej, (dziś Bohaterów Stalingradu 9), dostosowując je stopniowo do potrzeb klasztoru i szkoły. Dzięki poparciu wpływowego w Galicji Pawła Popiela, ojca jednej z zakonnic oraz prezydenta miasta M. Zyblikiewicza, dzięki podróżom przełożonej do kompetentnych władz we Lwowie i w Wiedniu Urszulanki uzyskały najpierw reskrypt Namiestnictwa we Lwowie (19 luty 1876 r.) zezwalający na osiedlenie się w Krakowie, a w lipcu 1876 r. dekret Rady Szkolnej Krajowej zezwalający na otwarcie 6 klasowej pensji według programu dla publicznych szkół ludowych. Faktycznie Urszulanki prowadziły tę szkołę już wcześniej, to jest od przybycia do Krakowa, gdyż przyjechało za nimi z Wielkopolski ok. 50 pensjonarek (16 września 1875 r. poświęcono klasztor).

Wśród osób i instytucji, które dopomogły Urszulankom osiedlić się w Krakowie wymienia M. Bernarda Urszulanki z Pragi i z Wiednia.14

Normowała się stopniowo prawna sytuacja domu. Urząd przełożonej sprawowała dalej M. Morawska. Pierwszym komisarzem wyznaczonym przez ordynariusza, został ks. Piotr Kwieciński. Na prośbę władz klasztoru Stolica Święta przeniosła w 1885 r. erekcję klasztoru poznańskiego na klasztor krakowski (równocześnie załatwiano tę sprawę dla Urszulanek w Tarnowie).

Główny nurt działalności klasztoru krakowskiego stanowiła szkoła pensjonatowa, gdyż założoną w 1877 r. szkołę ludową oraz ogródek freblowski zamknęły Urszulanki w 1883 r. po wyjeździe kilkunastu zakonnic do Czerniowiec. Od 1888 r. zaczęto przyjmować do szkoły pensjonatowej uczennice dochodzące. Potem zorganizowano selektę. W następnych latach szkoła uległa szybkim przeobrażeniom - jak i inne szkoły w tym czasie - przechodząc przez etapy szkoły ludowej, wydziałowej, liceum i gimnazjum realnego. Przeobrażenia te miały wielki wpływ na organizację życia zakonnego (sprawa podnoszenia kwalifikacji nauczycielskich zakonnic, studiów uniwersyteckich, współpracy z licznym gronem profesorów).

Wcześniej jeszcze - w 1906 r. - za przełożeństwa M. Urszuli (Julii) Ledóchowskiej, po całorocznych staraniach o pozwolenie ze strony Kurii Biskupiej, otwarto przy klasztorze internat dla akademiczek. Zorganizowano także przy kaplicy klasztornej Sodalicję Mariańską dla studentek, a następnie także dla innych grup kobiet.

W okresie przełożeństwa M. Ledóchowskiej (1904-1907) w klasztorze krakowskim i tarnowskim doszło do przegłosowania nowych ustaw zakonnych. Prośbę o ich zatwierdzenie w Rzymie poparł kardynał J. Puzyna. Zreformowane Konstytucje zatwierdził papież Pius X dnia 9 lipca 1907 r. Wydano je w Krakowie w 1908 r. pt.,,Reguła św. Augustyna i Konstytucje Instytutu Zakonnic św. Urszuli”.
Zasadnicze novum tych konstytucji to:


  1. zmiana ślubów uroczystych na proste,

  2. określenie klauzury w następujący sposób: „Zgromadzenie będzie zachowywać jak można najściślej klauzurę częściową w tej mierze, w jakiej to się zgadza z drugorzędnym celem Instytutu, tj. z nauczaniem i wychowaniem młodzieży”. Ustawy określają kompetencje przełożonej w udzielaniu dyspens dotyczących klauzury.

Dekret Stolicy Świętej zatwierdzający te konstytucje zawiera znamienny passus będący wynikiem prośby wyrażonej przez Urszulanki: „Jego Świątobliwość łaskawie pozwolić raczył, ażeby mimo to wspomniane zakonnice korzystały nadal z wszystkich odpustów i łask duchowych, w jakich udział mają zakonnice z uroczystymi ślubami”.

W 1914 r. w czasie I wojny światowej, gdy Kraków został ogłoszony twierdzą Urszulanki złożyły prośbę, by nie musiały opuszczać miasta. Chociaż w klasztorze i na terenie szkoły był szpital wojskowy, kontynuowano zajęcia szkolne.

Mimo dwóch fundacji, jakie podjęły zakonnice zgromadzenia krakowskiego (Czemiowce, Petersburg ) liczba Urszulanek w 1918 r. 64 profeski i 14 nowicjuszek (I chór - 32 + 10 nowicjuszek, II chór - 32 + 4 nowicjuszki).


2/. FUNDACJA W CZERNIOWCACH NA BUKOWINIE (1883-1889)

Dnia 12 stycznia 1883 r., w ciągu roku szkolnego 18 zakonnic domu krakowskiego (8 - I chóru i 10 - II chóru) na czele z M. Bernardą Morawską wyjechało na fundację do Czerniowiec na Bukowinie (po I wojnie światowej Bukowina znalazła się w granicach Rumunii). Pozwolenia na wyjazd udzielił bp Albin Dunajewski. Fundusz na przyszły zakład wychowawczy pochodził z darowizny Józefy z Dulińskich Stęszewskiej, rezydentki klasztoru krakowskiego, która nie określiła dokładnie swej intencji. Projekt fundacji w Czerniowcach powstał w skomplikowanych okolicznościach ścierania się różnych orientacji w zgromadzeniu krakowskim, m. innymi chodziło także o zbyt długie lata przełożeństwa M. Bernardy Morawskiej.15

Po wyrażeniu zgody Rządu Bukowińskiego na założenie klasztoru w Czerniowcach zezwolenia udzielił także bp Seweryn Morawski w zastępstwie abpa lwowskiego Wierzchlewskiego. Tak powstał autonomiczny klasztor Urszulanek z własnym nowicjatem. Rok 1883/84 był pierwszym rokiem działalności naukowego zakładu dla polskich dziewcząt w Czerniowcach. Przełożoną domu i kierowniczką zakładu była M. Bernarda Morawska.

Pozwolenie Rządu Bukowińskiego okazało się jedynie prowizoryczne. Warunkiem uznania nowej placówki przez Ministerstwo Oświaty we Wiedniu było wykazanie się określonym majątkiem, którego Urszulanki nie posiadały, ani nie mogły go zdobyć mimo usilnych starań. W takiej sytuacji, na prośbę M. Morawskiej, placówka w Czerniowcach

została rozwiązana w 1886 r. i przestała istnieć jako klasztor w kanonicznym znaczeniu. Przez 3 lata Urszulanki mieszkały jeszcze w Czerniowcach, w wielkim ubóstwie prowadząc pertraktacje o przyjęcie poszczególnych sióstr do polskich i austriackich klasztorów urszulańskich. M. Bernarda Morawska wyjechała stamtąd dopiero 29 kwietnia 1889 r. do klasztoru Sióstr Boromeuszek w Trzebnicy na Śląsku, gdzie zmarła 10 listopada 1889 r. w wieku 59 lat. Miała przedtem nadzieję na założenie ponownie klasztoru w Poznaniu, a potem na powrót do klasztoru wrocławskiego. Nie doszło do tego ostatniego, ponieważ Urszulanki wrocławskie przeżyły wiele ciężkich chwil w czasie Kulturkampfu (wyjazd do Marsylii) i nie mogły spełnić jej pragnienia.
3/. PETERSBURG

Matka Urszula Ledóchowska, przełożona Urszulanek w Krakowie w latach 1904 - 1907, powodowana względami apostolskimi, pragnęła założyć placówkę urszulańską w Rosji, co znalazło uznanie papieża Piusa X.

Pragnienie to skonkretyzowało się, gdy ks. Konstanty Budkiewicz, proboszcz kościoła św. Katarzyny w Petersburgu poprosił w 1907 r. Urszulanki w Krakowie o objęcie internatu dla polskich dziewcząt przy tamtejszym gimnazjum św. Katarzyny. Na otwarcie filialnej placówki w Petersburgu i wyjazd tam M. Ledóchowskiej z 3 zakonnicami zgodziły się nowe władze klasztoru krakowskiego (M. Stanisława Sułkowska) oraz bp krakowski kard. Jan Puzyna. Wyjazd nastąpił 31 lipca 1907 r. Po pożegnaniu wyjeżdżających M. Stanisława Sułkowska wezwała siostry do modlitwy znamiennym zdaniem:

„Chodźmy teraz mówić: „Magnificat”, że mogłyśmy ofiarować Panu Jezusowi to, co miałyśmy najdroższego”.


Urszulanki pracujące w Petersburgu mogły działać jedynie w ukryciu: siostry nie nosiły habitów i występowały wobec władz jako osoby świeckie. Nowo wstępujące kandydatki mogły składać tylko śluby prywatne (które mogły kiedyś być zalegalizowane jako śluby zakonne). Kontakt z domem macierzystym w Krakowie był trudny i nawet niebezpieczny. M. Ledóchowska była zdania, że autonomia nowej placówki umożliwi jej swobodne funkcjonowanie. Na wniosek M. Ledóchowskiej w tej sprawie M. Sułkowska zredagowała 30 grudnia 1907 r. podanie do Stolicy Świętej dołączając dwa listy popierające tę prośbę:


  1. wikariusza apostolskiego z Mohylewa - ks. Stefana Denisewicza,

  2. ordynariusza krakowskiego - kard. Puzyny.

Już 25 stycznia 1908 r. nadszedł do Krakowa dokument erekcyjny dla klasztoru w Petersburgu, który stawał się domem autonomicznym z własnym nowicjatem. W wyniku 12 - letnich przeobrażeń w warunkach I wojny światowej, klasztor w Petersburgu dał początek nowemu zgromadzeniu zakonnemu, którego pełna nazwa brzmi:

„Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego".

Zgromadzenie to uzyskało dekret pochwalny w 1923 r. Uważa M. Urszulę Ledóchowską za swą założycielkę. Sprawa jej beatyfikacji jest w toku.


4/. TARNÓW

Gdy Urszulanki poznańskie zabiegały w 1875 r. o przyjęcie ich do Krakowa, Urszulanki gnieźnieńskie przewidując możliwość wysiedlenia zwróciły się do abp. F. Ksawerego Wierzchlewskiego z prośbą o przyjęcie ich do archidiecezji lwowskiej. Arcybiskup wyraził gotowość otoczenia wygnanek opieką, ale nie zachęcał do przesiedlenia. Gdy jednak zaistniała taka konieczność uważał Stanisławów za najodpowiedniejsze miasto. Okazało się, że są tam już 4 zakłady żeńskie różnego stopnia. Inni radzili m.in. Brody, Stryj lub Tarnopol. Dopiero starania o osiedlenie się w Tarnowie przyniosły sukces, gdyż Rada Miejska 19 lutego 1877 r. wyraziła zgodę na przyjęcie Urszulanek z Gniezna i otwarcie przez nie zakładu wychowawczego dla dziewcząt. Na przyjęcie do diecezji zgodził się życzliwie bp J. A. Pukalski. Nabyto dom przy dzisiejszej ul. Bema. W lipcu 1877 r. przybyło do Tarnowa 15 zakonnic i 2 nowicjuszki (9 - I chóru + l nowicjuszka, 6 - II chóru + l nowicjuszka). Przełożoną domu była M. Walentyna Lisiecka, a delegatem biskupa został mianowany ks. kan. Walczyński. Zaczęto naukę już 3 września otwierając 6-klasową szkołę dla pensjonarek i dochodzących (10 pensjonarek dojechało z Gniezna).


Dzięki poparciu rodziny księcia Eustachego Sanguszki z Gumnisk Urszulanki uzyskały już w listopadzie (18 listopada 1877 r.) rządowe zezwolenie na osiedlenie się w Tarnowie, a w grudniu (16 grudnia) Rada Krajowa zezwoliła na prowadzenie szkoły. Szkoła rozrastała się z biegiem lat. Otwarto także bezpłatną szkołę elementarną, która uzyskała prawa publiczne w 1897 r. Podobnie jak w Krakowie, szkoła przekształcała się: w 1904 r. otwarto liceum, a w 1911 r. - żeńskie gimnazjum realne. Wśród pensjonarek 1/3 uczennic pochodziła z Królestwa Polskiego.
Kaplica pod wezwaniem Nąjśw. Serca Jezusa z wejściem od ulicy, otwarta w czasie nabożeństw dla miejscowej ludności, związała jeszcze mocniej tarnowskie Urszulanki ze społeczeństwem. Opinię o Urszulankach, potrzebną do uzyskania w Rzymie erekcji domu, napisał administrator diecezji ks. infułat Wawrzyniec Gwiazdoń i na jego ręce nadszedł dekret Kongregacji Biskupów i Zakonników z dn. 20 maja 1885 r., zatwierdzający klasztor Urszulanek i przyznający mu prawa i przywileje nadane klasztorom Instytutu Burdygalskiego, a wśród nich prawo zakładania nowych domów.

Po 20 latach pracy Urszulanek w Tarnowie zwrócono się do nich z prośbą o rozszerzenie działalności.


5/. KOŁOMYJA (w Galicji wschodniej)

Inicjatywa zorganizowania wyższej szkoły żeńskiej w Kołomyi16 wyszła od tamtejszych obywateli. W 1896 r. Dyrekcja Kasy Oszczędności w Kołomyi przeznaczyła znaczną kwotę dla uczczenia 50-lecia jubileuszu panowania cesarza Franciszka Józefa. Fundusz ten miał umożliwić zorganizowanie ochronki oraz wyższego zakładu naukowego dla dziewcząt bez względu na wyznanie.


Zarząd fundacji zwracał się dwukrotnie do Urszulanek w Tarnowie z propozycją współpracy. Po długich pertraktacjach Urszulanki tarnowskie podjęły się prowadzenia w Kołomyi szkoły pospolitej (elementarnej), szkoły średniej i seminarium nauczycielskiego dla młodzieży żeńskiej różnych wyznań (a więc i dla dziewcząt wyznania mojżeszowego, których wiele uczyło się w Kołomyi).
Fundatorzy przekazali siostrom nowy, niewielki budynek szkolny wraz z kaplicą i ogrodem przy ul. Kraszewskiego 23. Dnia 1 sierpnia 1899 r. przyjechało z Tamowa 9 sióstr: 5 - I chóru, 4 - II chóru. Na czele grupy stała M. Stanisława Devechy z prawem przełożonej, ale bez nominacji, gdyż przełożona tarnowska miała sprawować władzę zwierzchnią. Życzliwie ustosunkował się do nowej fundacji lwowski biskup sufragan Józef Weber. Kuratorem klasztoru został mianowany ks. kanonik Zygmunt Pawłowski, proboszcz kołomyjski.
Rok szkolny 1899/1900 był pierwszym rokiem funkcjonowania urszulańskiej szkoły w Kołomyi. Otwarcie szkoły nastąpiło więc znacznie wcześniej, nim została uregulowana sytuacja nowej placówki wobec miasta, państwa i Kościoła.

Akt fundacyjny został sporządzony 18 czerwca 1902 r. i oddawał zarząd fundacji tarnowskiemu klasztorowi Urszulanek, gdyż klasztor kołomyjski nie mógł jeszcze występować jako osoba prawna.


Ze względu na brak majątku, który był warunkiem uzyskania erekcji, klasztor kołomyjski otrzymał erekcję rządową dopiero w 1905 r. i wtedy przejął zarząd fundacji. Dopiero po latach, w 1910 r., gdy dobudowano nowy dom i stworzono warunki do prowadzenia życia zakonnego, klasztor uzyskał erekcję kościelną. Wtedy dopiero odbyły się pierwsze wybory przełożonej.
W Kołomyi, niewielkim kresowym mieście, proces przekształcenia się tradycyjnej szkoły żeńskiej odbył się najprędzej. Gimnazjum realne otwarto w 1909 r. Trzy tamtejsze Urszulanki - nauczycielki zapisały się w 1904/1905 w drugim semestrze na uniwersytet we Lwowie. Wśród nich była M. Cecylia Łubieńska, która w 1909 r. uzyskała doktorat na wydziale filozoficznym (historia).

Dynamizm zespołu Urszulanek w Kołomyi ujawnił się także w zakładaniu domów filialnych.


6/. FILIE W STANISŁAWOWIE I WE LWOWIE

Zachęcone być może fundacją klasztoru krakowskiego w Petersburgu, Urszulanki tarnowskie zwróciły się jesienią 1907 r. do sióstr w Kołomyi z propozycją utworzenia fundacji w Królestwie Polskim, gdzie po roku 1905 sytuacja polityczna zmieniła się na korzyść. Propozycja spotkała się jednak z odmową ze względu na brak zakonnic i funduszów. Łatwiej było myśleć o stworzeniu bliższej placówki. Właśnie w tymże 1907 r. spotkały się Urszulanki kołomyjskie z propozycją otwarcia zakładu wychowawczo - naukowego dla dziewcząt w Stanisławowie. W kwietniu 1908 r. Jezuici ze Stanisławowa zaproponowali Urszulankom prowadzenie bursy dla dziewcząt, pozostającej dotąd pod protektoratem Sodalicji Mariańskiej Pań. Druga propozycja dotyczyła objęcia istniejącej już szkoły średniej, którą zarządzał komitet obywateli stanisławowskich. Urszulanki nie przyjęły ani jednej ani drugiej propozycji, gdyż uważały, że obejmując je staną się raczej siłami administracyjnymi a nie nauczycielkami i wychowawczyniami. Propozycje były jednak okazją do zapoznania się z warunkami w Stanisławowie. W końcu Urszulanki zdecydowały się na założenie tu filialnej placówki, co bardzo popierał abp Józef Bilczewski. 20 stycznia 1908 r. kilka sióstr przyjechało do Stanisławowa osiedlając się w domu przy ul. Kamińskiego 18, który to dom stopniowo nabywały. Na czele sióstr stała M. Alojza Bissacchini w charakterze wikarii podlegającej przełożonej kołomyjskiej. Otwarto szkołę pospolitą i liceum we wszystkich klasach, z których wyższe były prowadzone jako kursa prywatne. Początkowo uczennice stanisławowskie były prywatystkami szkoły kołomyjskiej (aż do 1913 r.).

W 1912/1913 r. liceum Urszulanek w Stanisławowie zostało przekształcone w gimnazjum realne i uzyskało prawa publiczności 30 marca 1912 r. Kontakty z domem kołomyjskim były bardzo bliskie.
Równocześnie z filią stanisławowską powstała filia lwowska. Inicjatywa wyszła od Urszulanek kołomyjskich studiujących we Lwowie. Przedstawiły one abp Bilczewskiemu potrzebę zorganizowania internatu dla słuchaczek uniwersytetu. Arcybiskupowi ta inicjatywa odpowiadała bardzo, ale życzył sobie także fundacji w Stanisławowie. Wymagało to wielu sióstr i znacznych funduszów. Sprawę przesądziło stanowisko Urszulanek tarnowskich, a zwłaszcza krakowskich, które obiecały pomoc w przysłaniu sióstr.
19 stycznia 1908 r. otworzono nową placówkę przy ul. Wincentego Pola 7, gdzie przyjechały 4 Urszulanki (2 - I chóru, 2 - II chóru) z M. Teresą Łubieńską jako delegowaną przełożoną, podlegającą przełożonej kołomyjskiej. Początkowo siostry prowadziły niewielki internat dla studentek, ale już w 1910 r. otworzyły pierwszą klasę rozwojowego gimnazjum realnego, które wkrótce uzyskało prawa publiczności i zaczęło się tak rozrastać, że w 1911 r. nabyto nową posiadłość przy ul. Jabłonowskiej 9.

Nowopowstałe domy były filiami klasztoru kołomyjskiego. Dodatkowy rozdział ustaw klasztornych określał stosunek domów filialnych do klasztoru macierzystego. Ustawy te zatwierdził abp Bilczewski 14 stycznia 1918 r. Punkt 4 stwierdza:


„Przełożona filialna będzie wraz z podwładnymi uznawać zwierzchność domu macierzystego (...). Nie będzie bez pozwolenia przełożonej głównej sprzedawała ani kupowała dóbr nieruchomych, ani nie będzie przedsiębrała budowy, nie będzie postanawiała żadnych zmian zasadniczych, co do typu pensjonatu, szkoły, programu, nauk, itp.”
7/. LUBLIN

Fundacja w Lublinie była pierwszą placówką Urszulanek na terenie Królestwa Polskiego. Założenie tej placówki związane jest bezpośrednio z klasztorem lwowskim, a pośrednio z wszystkimi klasztorami urszulańskimi, jakie istniały na terenie Galicji. Grupa osób z Lublina, tzw. Rada Szkolna Ziemi Lubelskiej utworzona w 1915 r. zainteresowana sprawą założenia w tym mieście szkoły katolickiej, zwróciła się w tym celu do przełożonej domu lwowskiego - M. Cecylii Łubieńskiej. Pertraktacje prowadzono do marca 1916 r., a sfinalizowano w 1917 r. za namową abp Bilczewskiego oraz krakowskich i tarnowskich Urszulanek. Chociaż klasztory urszulańskie były autonomiczne, to jednak utworzenie fundacji lubelskiej, zwłaszcza pod względem personalnym było już dziełem wspólnym.


Pierwsze Urszulanki przybyły do Lublina w lipcu 1917 r. i otrzymały od Kurii Biskupiej pozwolenie na osiedlenie się w klasztorze pobrygidkowskim (przy ul. Namiestnikowskiej 8 - dziś Narutowicza 8/10), który był jeszcze w znacznej części zajęty przez kwaterunek wojskowy. Komisja wyznaczona rozkazem generała Gubernatora Szeptyckiego, dokonała rozgraniczenia lokalu i dopiero stopniowo zwalniano pokoje na potrzeby szkoły, która zaczęła funkcjonować już 1 października 1917 r. Przełożoną domu została M. Cecylia Łubieńska.
Wprawdzie Lublin był pierwszą placówką Urszulanek na terenie Królestwa Polskiego, ale nie należy zapomnieć, że w pensjonatach krakowskim i tarnowskim kształciło się wiele dziewcząt z Królestwa i z krajów zabranych. Na przykład w roku szkolnym 1899/1900 na 99 pensjonarek krakowskich 76 pochodziło z Królestwa i krajów zabranych. W roku 1912/1913 w gimnazjum i liceum w Tarnowie na 150 uczennic 57 pochodziło spoza Galicji.

Racją bytu szkół urszulańskich było pragnienie chrześcijańskiego wychowania dziewcząt. Aby ten cel osiągnąć i utrzymać wpływ na młodzież mimo zmieniających się warunków na przełomie XIX i XX wieku Urszulanki starały się dorównać postępowi w dziedzinie wykształcenia dziewcząt, dostosować się do ducha czasu i środowiska stosować najlepsze metody pedagogiczne. Wytyczne odnośnie wychowania, ustalone na spotkaniu przełożonych urszulańskich w Tarnowie w 1910 r., świadczą, że pracę wychowawczą pojmowały w duchu Ewangelii, zważając, że mają oddziaływać na dziewczęta przede wszystkim przykładem życia i modlitwą za wychowanki. Rysem charakterystycznym zakładów urszulańskich była tolerancja z jaką odnoszono się do uczennic innych wyznań. Dodać trzeba, że patriotyzm Urszulanek polskich był autentyczny i głęboki a jednym z jego wyrazów był fakt, że w dyskusji na temat przyłączenia się do Unii Rzymskiej siostry wypowiedziały się negatywnie, obawiając się, że ustrój centralistyczny pociągnie za sobą kosmopolityczne tendencje w wychowaniu z zaniedbaniem odrębności narodowych:

„... o unii w tych warunkach, jakie nam podają nowe, francuskie konstytucje, myśleć nie możemy, bo przez to zniszczyłybyśmy nasz polski charakter, a tym samym możność wpływania na nasze galicyjskie społeczeństwo...”17
Koniec I wojny światowej zapowiadał Polakom wielkie zmiany -- odrodzenie Ojczyzny.




  1   2   3   4


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna