Scenariusz jasełek Siostra Barbara Zegar, aranżacja muzyczna Pan Bogusław Malinowski



Pobieranie 89.84 Kb.
Data04.05.2016
Rozmiar89.84 Kb.
Scenariusz jasełek - Siostra Barbara Zegar, aranżacja muzyczna - Pan Bogusław Malinowski
Narodziłem się, aby twoje rany zmienić w perły miłości
Odsłona I

Pokój redakcji ” Radia Plus –słychać muzykę „lingle bel”
Dziennikarz II – Dobrze, że cię widzę. Szef prosił, żebyś nagrał jakiś materiał o Bożym Narodzeniu. Na przykład, czy ludzie pamiętają, co przyniósł Jezus, rodząc się dwadzieścia wieków temu w Betlejem.

Dziennikarz 1- Dobra, biorę magnetofon i biegnę nagrywać.


Przechodzi na drugą stronę sceny - „na ulicę". Staje przed publicznością; mówi do mikrofonu
Dziennikarz I- 2000 lat temu w małym miasteczku judzkim- Betlejem narodził się Jezus, Bóg-Człowiek. Ustanowił On głównym prawem królestwa Bożego miłość do Boga i bliźnich i nakazał ją spełniać swoim wyznawcom. My uważamy się za wyznawców Jezusa, ale patrząc na współczesny świat należy się głęboko zastanowić, co zrobiliśmy z Jezusowym przykazaniem miłości?

O to zapytam moich rozmówców.

Dziennikarz I- /do przechodnia/ - Dlaczego ludzie zapomnieli o tym, że Jezus rodząc się w Betlejem przyniósł na świat miłość, którą mamy wcielać w życie poprzez dobre uczynki?

Przechodzień - Panie, daj pan spokój. Nie mam czasu, muszę iść do supermarketu kupić prezenty na święta, a tam pewnie są ogromne kolejki (odchodzi).

Dziennikarz I- (do następnej osoby) Dlaczego ludzie zapomnieli o miłości, którą przyniósł Jezus?

Urzędnik - (niosący jakieś papiery) Proszę nie przeszkadzać! Muszę sprawdzić te akta - i nanieść poprawki w sprawie, którą mi zlecono.

Dziennikarz I - (do kobiety rozmawiającej przez telefon komórkowy) Czy miłość nie jest najważniejsza?

Kobieta - przechodzi nie zwracając uwagi

Bismesman - (rozmawia przez telefon) Przepraszam, (do dziennikarza) Niech pan da mi spokój. Załatwiam ważną sprawę z klientem, jeżeli to zaniedbam, stracę olbrzymi kontrakt. Miłość jest ważna, ale sprawy biznesu, no wie pan, też są ważne, a może nawet ważniejsze.

Dziennikarz I - (do następnego przechodnia) Czy już nikt nie pa­mięta o tym, że miłość jest najważniejsza?

Mężczyzna - Ale pan opowiada głupoty. Najważniejsza jest władza i pieniądze. Tylko to się liczy,

Dziennikarz I - (do mężczyzny ubranego w dresy) No..., a miłość i dobroć, do których wzywał Jezus.

Dresiarz - Gościu, spływaj bo cię potraktuję „kosą",

Dziennikarz I- (do publiczności) Sami państwo słyszeli, że współ­cześni ludzie zapomnieli o tym, co najważniej­sze, a szukają władzy, pieniędzy i przyjemności za wszelką cenę. W przeddzień świąt Bożego Narodzenia - czyli objawienia się miłości Boga do człowieka - warto pomyśleć, dokąd taki świat zmierza. Dla radia (PLUS, ) mówił……..


Wraca do pokoju w redakcji

Dziennikarz II – I co? Nagrałeś dla nas coś ciekawego?

Dziennikarz II - Sam przesłuchaj materiał. Cieszę się, że skończyłem dyżur, bo już dłużej bym tego nie zniósł. Przecież ci wszyscy ludzie zapomnieli o sensie Bożego Narodzenia. Chcą się najeść, popić, obejrzeć telewizję, dać kilka prezentów na odczepne - to dla nich są święta. Dobra, zajmij się tym. Cześć. Idę odpocząć, (sam do siebie), muszę odreagować przy łagodnej muzyce.

Kolęda: Lulaj Go Matko lulaj.
Odsłona II

Pokój urzędnika z napisem - zarządzenie - Spis ludności.
Narrator - / czyta z Pisma św.) „W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna".

Muzyka „Cicha noc”

Przy stoliku siada mężczyzna w todze, przed nim kilka osób w kolejce.
Urzędnik - Następny proszę. Jak masz na imię?

Ktoś - Szymon.

Urzędnik - W jakim mieście żyjesz?

Ktoś - W Jerozolimie.

Urzędnik - Zawód?

Ktoś - Pasterz.

Człowiek z kolejki:- Pospieszcie się. Ja nie mam czasu tak tu stać. Zbliża się koniec dnia, a ja muszę wrócić do domu, a po drodze dokupić żywności dla dzieci.

Urzędnik - Proszę nie przeszkadzać! Muszę w te akta nanieść poprawki, wpisać nowych obywateli. Czy to moja wina, że taką sprawę mi zlecono. Gdy przyjdzie Mesjasz, on to wszystko zmieni. On przyniesie na świat miłość.

Urzędnik –/kobieta ubrana elegancko z walizką /Kim pani jest?.

Kobieta –Maria Nowak. Przyjechałam z Polski. Może pan słyszał o mnie? Ja piszę głównie poezję.

Urzędnik - Dlaczego pani przyjechała do Betlejem?( Na twarzy kobiety maluje się przestrach) Bardzo przepraszam. U nas załatwiamy wszystkie sprawy szybko i od razu?

Poetka -Jak tu cudownie! (Rozgląda się wokoło z podziwem). Czy to jest naprawdę Betlejem?

Urzędnik - Tak proszę pani. Dlaczego pani tu przyjechała?

Poetka - Myśli pan, że jestem niemądra, będąc tak podekscytowana, ale... dla mnie to prawdziwa przygoda. Widzi pan - od lat marzyłam, aby przyjechać tu na Boże Narodzenie. To jest naprawdę Betlejem?

Urzędnik - z całą pewnością, pani....

Poetka - Otóż kiedyś, gdy byłam małą dziewczynką, zobaczyłam na mapie nazwę Betlejem i już wtedy pomyślałam sobie, ze gdybym mogła pojechać tam na Boże Narodzenie - dopiero wtedy zrozumiałabym ten dzień naprawdę. Pan wie, co mam na myśli?

Urzędnik - Myśli pani, że zestawienie nazwy Betlejem z Bożym Narodzeniem może.... może, dać pani szczególne natchnienie.

Poetka - Tak, właśnie tak. Marzę o tym, żeby napisać poemat o Bożym Narodzeniu, bo nikt -jak mi się wydaje, nie dotarł jeszcze do serca tej sprawy. Wszyscy gonią za sławą i bogactwem. Ale ja właśnie tutaj, w małym miasteczku, zwanym Betlejem, chcę opisać tajemnicę narodzin Zbawiciela, aby wszyscy mogli Go poznać i zrozumieć Jadąc tutaj już napisałam kilka strof, chce pan posłuchać? (Otwiera zeszyt i czyta)

W Betlejem w małej stajence

Nocą, gdy spał świat cały.

Najświętszej Maryi Pannie

Narodził się Jezus mały.

W Betlejem, w małej stajence,

Na miękkim leżąc sianeczku,

Wyciągał do wszystkich ręce

Jezus w małym żłobeczku.

Urzędnik - Tak i co dalej?....

Poetka - Dalej...dalej opiszę, ale najpierw muszę dotrzeć do tego miejsca, gdzie Bóg objawi tę radosną nowinę. Muszę dotknąć tego miejsca....

Człowiek z kolejki:- Pospieszcie się. Ja nie mam czasu tak tu stać. Zbliża się koniec dnia
Śpiew: „Marana tha"..
Wchodzi Józef z Maryją.

'Ktoś: - Przepuście ich. Ona oczekuje dziecka.

Człowiek z kolejki:- Tak, a potem nie będę mógł znaleźć miejsca w gospodzie. Chociaż oni nie wyglądają na takich, których stać na izbę w gospodzie. Niech idą.

Urzędnik - Imię?

Józef - Józef

Urzędnik - wiek

Józef - 26 lat

Urzędnik – Miejsce zamieszkania?

Józef - Nazaret

Urzędnik – Zawód?

Józef - Cieśla

Urzędnik – Jak ma na imię Twoja żona?

Józef - Maryja z Nazaretu

Urzędnik – Dzień już się skończył . Koniec na dziś.



Józef z Maryj wychodzą Urzędnik wychodzi.
Kolęda – „szła kolęda przez miasto”

Odsłona III



Gospoda, a w niej Kaczmarka ze swoją córką

Maryja – Poszukajmy miejsca na nocleg. Czuję, że dziś urodzę.

Józef –Spróbujmy w tej gospodzie. /puka/. Czy nie znalazłoby się miejsce dla mojej żony? Ona spodziewa się dziecka. Może to nastąpić. tej nocy. Proszę na nas spojrzeć z miłością.

Karczmarka – Miłość jest ważna, ale interes też jest ważny, a może nawet ważniejszy. Mam gospodę pełną gości, a wy wyglądacie na ubogich, to mogłoby zaniepokoić moich klientów i straciłabym mnóstwo denarów.



Kaczmarka się odwraca, Józef z Maryja odchodzą.

Kaczmarka – (wybiega) Poczekajcie. Tora każe ugościć podróżnych. Mam taką lichą stajnię. W Betlejem nie znajdziecie miejsca w gospodzie. Jeżeli chcecie, możecie spędzić tę noc w stajence (wskazuje miejsce z boku). Tam wam będzie cieplej niż na dworze.



Józef i Maryja idą w kierunku stajni.
Narrator -/czyta z Pisma św.) „A kiedy tam przebywali nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego Syna, owinęła w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie".
Odsłona IV

Muzyka - „Cicha noc” Wchodzą i śpią pasterze

Poetka przygląda się scenie z boku. Poetka recytuje)
Poetka - Na bliskich halach spali pasterze.

Dostrzegli jasność

I nic wiedzieli, co, to się dzieje.

Czy są na jawie, czy może we śnie.



(Poetka usuwa się w cień i obserwuje to, co dzieje się na scenie).

aniołki śpiewają cichutko kolędę: „ Gdy się Chrystus rodzi ".
Pasterz I- A kto to? Co to? Cóż to się dzieje?

Pasterz II – Kto do nas w gości w nocy przychodzi?

Pasterz III – Jakaż jasność przy nim jaśnieje!

Pasterz IV – Patrzcie Anioł zawitał w nasze progi!

Anioł – witajcie, przychodzę do was moi mili, bo słyszałem jak pytaniami o Boga wzajemnie żeście się męczyli. Zabieram was tam na wzgórze, abyście sami zobaczyli: Maryję Józefa i Dziecię Boże.

Aniołowie - Chodźcie prędko, chodźcie wreszcie i owieczki z sobą bierzcie.


Kolęda „Tyle dobrych nowini"
Poetka - To wielkie wydarzenie rozpoczęło nową erę w dziejach świata, a dokonało się w nocy na uboczu. To cud! Nie pomyliłam się. Bóg nie tylko stal się człowiekiem, ale na dodatek przyszedł na świat w ubogiej i zdawałoby się – nic nie znaczącej w świecie rodzinie? . , Trudno uwierzyć, tak...Łatwo jest człowiekowi zapomnieć o tym, co najważniejsze.
Łatwo myśleć, że ważny jest tylko ten, kto ładnie mieszka, pięknie się ubiera, z kim się ludzie liczą, bo jest zdolny, bo ma władzę. … A Bóg pokazał, że kocha ludzi, nie dlatego, że są zdolni, bogaci, urodziwi, że mają władzę. Bóg kocha to, co małe co się w świecie nie liczy; dzieci, ubogich, chorych, nędzarzy. Tak bardzo ich kocha, że sam przyszedł na świat jako jeden z nich....To jest cud, a kimże my jesteśmy, by twierdzić, że cuda są niemożliwe.

Schodzi i przygląda się dalszej akcji
Odsłona V
(Na scenę wchodzi Herod, dumny, pewny siebie. Siada na tronie. Nagle zrywa się, i wybiega na środek sceny, poetka wskazuje na Heroda i wycofuje się w głąb sceny).
Herod- Jestem potężnym królem, świat leży u moich stóp. Jestem niezwyciężony i wielki - jak Bóg. (Przystaje, chwyta się za głowę)

..................... Ale dlaczego koszmary dręczą mnie dniem i nocą... Sen spędzają z powiek... Czegóż się lękam? .................

I cóż, że zabiłem! Stali na mojej drodze. Cóż warte jest ich życie wobec faktu, że Herod Wielki niepodzielnie panować musi! Igrzyska, zabawy, tylko to się w życiu liczy!
(Pojawia się dworzanin, który nisko schylony podchodzi do Heroda)

Żołnierz - Najjaśniejszy królu mój i panie! Goniec nadjechał ze strażnicy. Niesie wieść, iż królów widział nadciągających ze Wschodu!

Herod - Co? Królowie ze Wschodu? Już na krańce ziemi dotarła wieść o moim imieniu! Sława mnie otacza! I słusznie. Hołd mi jadą złożyć! Chyba wśród nich nie znajdzie się wspanialszy ode mnie. Biada im, jeśli sięgnie po moją sławę!

Któż oni są? Skąd idą?

Wprowadź ich tutaj!

Mędrzec I:- Królu Herodzie. Przybyliśmy do twego królestwa, bo szukamy nowonarodzonego króla, który ma przynieść na świat miłość.

Mędrzec II:- On uczyni miłość najważniejszym prawem i nakazem.

Herod: - I wy nazywacie się mędrcami, a opowiadacie takie głupoty. Najważniejsza jest władza i złoto. Tylko to się liczy

Mędrzec III: - Królu. Władza i złoto bez miłości są niczym. Ona może nadać im sens. Władza wtedy będzie służbą, a złoto środkiem do czynienia innym dobra.

Żołnierz I: - Królu, jeżeli tylko powiesz słowo, możemy wyszczerbić na nich miecze.

Mędrzec II: - Ty królu, nie masz w sobie miłości, lecz zazdrość i nienawiść.

Herod : - Nienawiść powiadasz... chodzi zdenerwowany

.... Ja! Ja tu jestem królem i nie ma innego!... (klaszcze w dłonie i zwraca się do dworzanina)

Wprowadź tu arcykapłana żydowskiego! Zaraz się dowiemy, co mówią uczeni żydowscy? Co głoszą pisma? W jakim mieście ma się narodzić Mesjasz?



(Wchodzi żydowski Arcykapłan)

Arcykapłan - Najjaśniejszy panie .

Herod -Czytaj, co księgi mówią o narodzeniu Króla żydowskiego!

Arcykapłan - Najjaśniejszy panie prorok Micheasz w swej księdze pisze: „ A ty Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie panował w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności."

Herod - W Betlejem? Nędznej mieścinie?...Lichy to Król!...Ha...ha... Możesz odejść!..

/chodzi zdenerwowany/ Idźcie dalej, zacni Mędrcy, a gdy znajdziecie tego „króla miłości", dajcie mi znać, abym i ja mógł wziąć jej trochę dla siebie.

Mędrcy odchodzą

Żołnierz I: Co planujesz królu?

Herod: Mam pomysł. Niech tylko wrócą, a będziecie mogli wyszczerbić wasze miecze.

Fatum mnie ściga. Więc naprawdę, mnie wszechwladcy, Herodowi Wielkiemu zagraża to małe, ledwie narodzone dziecię?

Ten pachołek?

Nie! Zaraz się prawdy dowiem! (Klaszcze w dłonie, wchodzi żołnierz, kłania się).

Zawołać wróżbitę (Wchodzi wróżbita, kłania się z godnością i czeka).

Herod- Sny męcząc, rozpraszają dumne myśli królewskie i spędzają sen z powiek. Spójrz w swą czarodziejską kulę i przepowiedz przyszłość królewską!



(Herod staje, za jego plecami, obserwując rzuca niespokojne pytania)......Co widzisz?

Wróżbita -Widzę....ciemność nocy....

Herod -Co jeszcze?!

Wróżbita -Duchy ciemności, co dają mi odpowiedzieć na zagadki życia...krążą... krążą nad moją i twoją głową wszechwładny królu!

Herod - Mów dalej!
Muzyka relaksacyjna odległa przestrzeń

Wróżbita - Widzę! Widzę, jak uciekają, pierzchają w popłochu, bo tam w dali gwiazda jasna jak brylantów tysiące. Blask jej przysłania wszystko dookoła. Oślepia... Błyszczy na niebie, rzuca płomienie na pustynię. O! Stanęła W jej blasku widzę wielbłądy odziane w purpurę i złoto. Trzy serca czerwone, gorejące, krążą w przestworzu na smudze tej gwiazdy...Królu!

Poniżej serce twoje skurczone i drgające...

Herod - Milcz!. Jak śmiesz tak mówić?! Moje serce włada wszystkimi!

Wróżbita - (Spokojnie, ale z wielką mocą) Królu Herodzie! Wstrzymaj swe słowa, jeśli chcesz prawdę usłyszeć!

Herod - Milczę! Ja, - król -milczę!.. Mów dalej!

Wróżbita - Śpiew cudowny. Ktoś się modli... To Ona! W białej szacie, niebieskim płaszczem okryta. Na ręku trzyma Dziecię. Królu! To Dziecię do ciebie wyciąga rączkę, Tyś zgiął przed nim kolana, hołd złożył...

Herod -Przenigdy! Waż słowa! Wiesz, do kogo mówisz! Oto za chwilę twa głowa może spaść pod ciosem miecza!

Wróżbita - Cicho... Jeszcze jeden opór, a czar pryśnie bezpowrotnie... Nie twoja, nie moja działa teraz siła. To Dziecię trzyma teraz świat cały w swej maleńkiej dłoni. Nie zwyciężysz Go, nie możesz!

Herod - Gdzie jest Ono! Mam pretorianów, dosięgnę Go!

Wróżbita - Za słaba siła twego miecza, jako tych, którzy dziś są, a jutro ich nie ma!...

Herod - Gdzie jest to Dziecię? Mów! Wskaż drogę!

Wróżbita - Pole... Ciemne pole.... Stajenka..... Nad nią gwiazda. Ta, co błyszczała na pustyni... Przez skalne szczeliny widać Dzieci i Matkę jego... wyciąga rączkę..

Herod - Gdzie Ono? Mów, gdzie Ono?

Wróżbita - Nie widać, nie...widać czar prysnął...

Herod - Precz stąd!........



Wróżbita szybkim krokiem wychodzi, Herod biega po scenie)

Niech wracają królowie ze Wschodu!.. Tron drży pode mną! Fatum mnie ściga! Nie... Nie! ..... Zniszczę Cię, królu w lichej stajence! Zwyciężę! (klaszcze, wydaje rozkaz, wchodzą żołnierze) Dziś oddział żołnierzy wyruszy do Betlejem i nie zostanie tam ni jedno dziecko poniżej dwóch lat przy życiu.

Herod - Pokonałem Go. Jestem wielki! Potężny! I nic ma mi równego!

(Siada na tronie dumny i zadowolony. Na scenie pojawia się śmierć. Okrąża Heroda)

Śmierć - Czy słyszysz mnie?

Herod (Wystraszony) - Sam już odchodzę od rozumu swego.

Śmierć - Śmierć stoi przed tobą... Panowanie twoje na ziemi skończone. Tu, u stóp moich masz, złożyć koronę. (Herod wystraszony próbuje uciekać).

Stój! Ani kroku dalej! Czara twojej nieprawości wypełniona po brzegi. Twe królestwo zbrodni i występku runęło w gruzy! (Śmierć otula Heroda swoim białym płaszczem).

Herod - Ciemność... Lecę w przepaść... Serce wali jak młotem. Brak mi tchu...Umieram!...Nowo...na...rodzony Królu Żydowski ..Królu., z lichej stajenki.... zwyciężyłeś!


Muzyka odległa przestrzeń

Poetka - Już wiem, czemu dzisiaj wśród ludzi tyle leź, jęków, katuszy.

Bo nie ma miejsca dla Jezusa w niejednej człowieczej duszy.

Cuda zdarzają się codziennie, tylko ludzie nie potrafią ich pojąć.


Odsłona VI

Na środku sceny przygotowana stajenka z patyków. Wchodzą do niej Maryja z Jozefem i Dzieciątkiem.

-Chór Aniołów śpiewa kolędę: Jakaś światłość 1 i 2 zw.
Pasterz I - To oni. Ich spotkałem dzisiaj przy spisie. Czułem wtedy taką wielką miłość. Gdy Aniołowie powiedzieli nam o tym, że narodził się Syn Boży, Mesjasz, byłem pewien, że to ma coś wspólnego z tymi ludźmi

Pasterz II- Szymonie, dobrze, że tu przyszliśmy. Złóżmy na­sze dary temu, który przyniósł na świat miłość.

Pasterz III –Witamy Cię Jezu, Zbawco nasz i Panie

Któryś się narodził na tym ostrym sianie.

Przyjmij od nas pasterzy, te ubogie dary

Dajemy Ci bardzo szczerze – naszych serc ofiarę. (składa serce)

Pasterz IV- Przyjmij także od nas, Boże skromne dziękczynienie

Za tajemnic twych największych święte objawienie.

Za to, że Królestwa Twego otwierasz już bramy

Przed Twym Boskim Majestatem w pokorze klękamy (składa parę gołąbków)

Pasterz V- Chcemy także prosić Ciebie, nasz maleńki Jezu,

Aby w Twoje przyjście cały świat uwierzył.

Aby już od dzisiaj wszyscy ludzie

Chcieli trochę więcej dla nieba się trudzić. (składa chleb)



Pasterze ustawiają się przy szopce

Kolęda: Jakaś światłość 3 zw.
Maryja: - Witamy was mądrzy i dobrzy ludzie, którzy przychodzicie do mojego Syna z miłością i po miłość. On napełni miłością każdego, kto otworzy swe serce i będzie chciał ją przyjąć.

Mędrzec I: - Królu, który rodzisz się w lichej szopie, przyjmij mój dar - złoto, które może być źródłem do spra­wiania innym radości.

Mędrzec II: - Królu, przyjmij mój dar - kadzidło, wonne zioła. Dar dla Boga, który jest miłością.

Mędrzec III: - Królu, przyjmij także mój dar - mirrę, balsam dla zmarłych. Obudź w Sercach wszystkich ludzi szczerą chęć życia świętego. Niech twoja Ewangelia , będzie wyrazem miłości i drogą do każdego.

Mędrzec I:- Ty, Panie, obdarz nas miłością, którą chcemy za­nieść do innych, aby świat stawał się lepszy.

Mędrcy ustawiają się przy szopce i śpiewają kolędę „Dzisiaj w Betlejem"
Odsłona VII
Przed szopkę wychodzą poszczególne postaci i towarzyszący diabeł oraz anioł.

Muzyka odzwierciedlająca taką postawę
Osoba z rodziny nadopiekuńczej: /ubrana bardzo fikuśnie/-

Co ja tutaj robię? Nie wiem. Znudziła mi się codzienność! „Wypiłaś mleko?"; „Kochanie, nie męcz się"; „Dobrze dziś było w szkole?"; „Skarbie, gdzie idziesz....?" Znudziła mi się ta nadopiekuńczość! Nie mam, czym oddychać. Czuję się osaczona! Ciasno mi!

A teraz jestem ... Nieważne... Niech gada do lalki! Ja chcę być wolna!

Muzyka relaksacyjna obrazu i słowa

Duch zły - Poradzisz sobie! Zresztą nie musisz być sama ze swoim buntem! Przyłącz się do innych. Są wolni, zawsze na luzie! Wprowadzą cię w tajniki wolności. Rzuć wszystko. Posłuchaj..., chodź! Nie bądź maminą córusią. Nie daj się z siebie śmiać!



Muzyka (melodia kolędy ”Cicha noc”)

Duch dobry I: Pójdziesz? Tak w emocjach najłatwiej. i najgłupiej. Potem trudno wrócić. To fakt, głaskali cię jak kota. Ale..., czy naprawdę nie masz innego sposobu, by pokazać im, że jest ci z tym źle, że tego nie akceptujesz, że chcesz odrobinę przestrzeni?

Wyraź bunt, ale tak, by nie zburzyć szczęścia i nie spalić mostów! Porozmawiaj! Wykrzycz przed nimi to, co cię męczy. Ale pamiętaj, że oni - pomimo błędu, jaki popełnili - naprawdę cię kochają. Nie zniszcz tego. Nie rań, gdy zraniono ciebie niechcący, nieświadomie, z nadmiaru miłości i nieumiejętnego jej okazywania.

Jeśli chcesz, podejdź tam (wskazuje na żłóbek). Jezus może Ci pomóc, nauczy, jak rozmawiać i wyrażać w odpowiedni sposób słuszny bunt i agresję. On wszystko rozumie. Niczemu się nie dziwi. Wykrzycz przed Nim swoje rozdarcie i ranę, jaka powstała w twoim sercu i umyśle. On ciebie kocha, nie skrzywdzi ciebie. Nie idź za wrogiem twojego szczęścia...



Muzyka odzwierciedlająca taką postawę
Osoba za wszystko karana: (ubrana w kolorze czerwonym)-

Zbiłem szybę w drzwiach łazienki. Za karę nie otrzymałem kolacji... Dostałem dwóję, pierwszą dwóję, nie rozumiałem zadania... Za karę przez tydzień nie mogłem w chodzić na dwór... Niechcący zbiłem talerz..., niechcący rozdarłem bluzkę..., niechcący potrąciłeś młodszego brata... Nikt nie wierzył, nie chciał słuchać, nie chciał mnie zrozumieć!!!

Teraz mi wszystko jedno! Robię na przekór, specjalnie - teraz ja karzę tych, co mnie karali! Niech się martwią, niech płaczą, niech krzyczą! Wszystko mi jedno!!!

Muzyka relaksacyjna obrazu i słowa

Duch zły: Tak trzymaj! Ukarz ich! Pamiętasz, jak musiałeś klęczeć w kącie, chociaż byłeś niewinny…..nie słuchali cię!!! Teraz jest twój czas! Pokaż im, że jesteś sobą, że się ich nie boisz. Ze nie dasz sobą manipulować i się zastraszyć!

Duch dobry: - To nie jest tak. Właściwie karzesz samego siebie. To prawda, że nie zawsze zasłużyłeś na karę. To prawda, że oni źle postępowali. Ale zemsta nie jest rozwiązaniem. Zemsta niszczy ciebie. Drogą jest przebaczenie.

Muzyka relaksacyjna obrazu i słowa

Duch zły: - Przebaczenie!? Nie ma czegoś takiego! To bez sensu!



Muzyka (melodia kolędy ”Cicha noc”)

Duch dobry: Nie! To jest możliwe. Zobacz! Bóg zawsze przebacza. Jest samym miłosierdziem. Przy­jął człowieczeństwo, aby dać nam przykład, że to jest możliwe. Można przebaczyć największą krzyw­dą, przebaczenie wyzwala. Sam tego nie potrafisz... Ale z NIM -tak! (Wskazuje na żtóbek). Idź. Zaufaj. Nie lękaj się!


Muzyka odzwierciedlająca taką postawę

Osoba, na którą krzyczano od dziecka: ( ubrana bardzo skromnie i niemodnie)

Dosyć! Dosyć mam krzyku! Nie zniosę tego dłużej! Zostańcie sami! Mam was dość!

Znalazłem przyjaciół. Tam nie krzyczą! Akceptują mnie takiego, jakim jestem. Wczoraj słuchali mnie tak, jakbym był jedyną osobą na świecie... Powiedzieli, że nic nie muszę robić, aby zasłużyć na przyjaźń. Krzyczcie sobie, na kogo chcecie. Nie będę piłeczką do odbierania waszego gniewu i frustracji... i nie wiem czego jeszcze!



Muzyka relaksacyjna obrazu i słowa

Duch zły:... i tego, że nigdy cię nie chcieli!



Muzyka (melodia kolędy Mizerna cicha)

Duch dobry: - Nieprawda! Czekali na ciebie z utęsknieniem! Jak byłeś mały dniem i nocą czuwali; byłeś wcześniakiem. Martwili się. Bali się. Chronili cię przed wszystkim. Zabraniali wiele, nie słuchałeś... Potem zwątpili, załamali się. Bezsilność zawsze krzyczy. Gdy zacząłeś dorastać, bali się o ciebie jeszcze bardziej, widząc tyle zagrożeń i twoją nieufność. Więc krzyczeli.

To prawda. Popełnili błąd. Ale ty nie krzywdź siebie jeszcze bardziej! Oni nie potrafili, ale ty bądź dla siebie dobry. Ci przyjaciele to ułuda. Teraz cię wabią, a potem odrzucą.

Idź do Jezusa (wskazuje na żłóbek). On jeden może nadać sens temu, co przeżywasz i pomóc ci wyjść z trudności. Zaufaj Mu. Powierz Mu swój ból i rozdarcie. Opowiedz Mu o rodzicach, nowych przyjaciołach. Nie zostawaj z tym sam. Zaufaj. Nie lękaj się...


Muzyka odzwierciedlająca taką postawę
Osoba wyśmiewana przez najbliższych( ubrana w stylu dzisiejszej młodzieży)

Nigdy im nie dogodzę! Cokolwiek zrobię, jest nie tak. Strój, uczesanie, zainteresowania - wszystko dla nich jest głupie. Zapisałam się do zespołu muzycznego! Wyśmiali mnie, że z takim głosem mogę koty przeganiać. Wypisałam się, chociaż ktoś powiedział, że ładnie śpiewam... Nieważne. Płakałam, oglądając kataklizm... Słyszę: mazgaj.

Denerwuje mnie fałsz dorosłych, kłamstwa polityczne. Chcę wyrazić swoje zdanie, ale słyszę: dzieci i ryby nie mają głosu, siedź cicho, nic nie rozumiesz!

Rozumiem! Czuję! Jestem człowiekiem i myślę!!! Mam swoje zdanie! Mam wizję świata i przyszłości! Chcę być! Chcę mieć wpływ na bieg czasu i historii!

Ale dla niech jestem głupia, niedojrzała... Blokersi mają rację! Świat dorosłych to zakłamanie i podłość. Nie chcę być taka!!! Jestem bezsilna i wściekła!
Muzyka relaksacyjna obrazu i słowa

Duch zły - (zacierając ręce): l o to właśnie chodzi! Masz (daje płytkę z hip-hopem), tu znajdziesz ukojenie i wyrażenie swego buntu! Idź. Dla kumpli nie będziesz głupia. Życie nie ma sensu. To oni są głupi. Ty rapuj na przekór tym, co z ciebie się śmieją.



Muzyka (melodia kolędy ”Gdy śliczna Panna”)

Duch dobry: Jak chcesz, twoje jest życie. Jesteś wolna i wszystko ci wolno, ale czy wszystko przyniesie Ci korzyść? Mało ci krzywdy? Już masz poranione życie. Chcesz więcej ran - zawiedzionej i nadziei, zmarnowanej: młodości, szkoły, przyjaźni? Otwórz oczy! Widzisz tylko jedną stronę medalu. Zaślepiło cię i nie widzisz dobra, które pragną tobie ofiarować ci, którzy cię kochają, którym zależy na Tobie!

Słuchaj rozumu, nie emocji! Masz rozum! Ten dar zawdzięczasz Chrystusowi. On ciebie szanuje i nigdy się z ciebie nie śmieje! Czeka, aby przemienić twoją ranę w perłę - wrażliwość, dzięki której dostrzeżesz podobne zranienia u innych.

Myślisz, że będziesz odważna, jeśli odpuścisz sobie wszystko? Nie! Pamiętaj, słaby jest ten, godzi się z klęską! Twoje zranienie jest do uzdrowienia! On może to uczynić. Idź (wskazuje na żłóbek/ nie zwlekaj!


Muzyka odzwierciedlająca taką postawę
Osoba niezauważona w szkole:

Jestem cieniem, nikim. Nikt mnie nie zauważa. Nikt ze mną się nie spotyka. Nikogo nie obchodzę. Wczoraj Kaśka obchodziła 15 urodziny. Czekałem na zaproszenie - na próżno. Dla nauczycieli też nie istnieję. Jestem nieśmiały, Czego mi brak!?

Mam żal do rodziców. To ich wina. Chowali mnie pod kloszem. Na nic nie pozwalali. Wszędzie chodziłem z nimi. Nie chcę być nikim! Chcę mieć kolegów, przyjaciół!

Dlatego tu jestem. Będę miał przyjaciół. Wałęsamy się po środowisku. Wczoraj zapomniałem na moment o swoim odrzuceniu i niezauważeniu przez wszystkich. Chcę być kimś!!! Wszystko


zrobię, aby coś znaczyć, aby zwrócić na siebie uwagę innych!

Muzyka relaksacyjna obrazu i słowa

Duch zły: - Tak! Być kimś to najważniejsze! Nie cofaj się! Teraz jesteś ważny! A jak wykręcisz jakiś numer, to tym bardziej będziesz ważny! Będziesz twardy gość! Tak trzymaj!



Muzyka (melodia kolędy ”Gdy śliczna Panna”)

Duch dobry: To pułapka! Nie idź za tą myślą. To pokusa. Zobacz ile masz w sobie dobra, którym możesz zwrócić na siebie uwagę innych! Być może wina leży po stronie rodziców. Ale teraz już sam siebie możesz kształtować. Nie jesteś zdeterminowany przeszłością. Możesz wziąć teraźniejszość w swoje ręce.

Nie burz do końca swego szczęścia. Nie dołuj się obwinianiem rodziców i własną niemocą. W Bogu jesteś silny! Dla niego jesteś najważniejszy!

Idź do Niego (wskazuje na żłóbek) On napełni cię mądrością i wewnętrzną siłą, abyś przy pomocy zdolności, których ci nie brakuje, zdobył uznanie innych. Co wybierzesz?


Muzyka odzwierciedlająca taką postawę
Osoba skrzywdzona przez rówieśników, bita w szkole:

Wzbudzać lęk..., to będzie moja siła. Dosyć mam przemocy w szkole. Słuchałem, starałem się spełnić oczekiwania rodziców. Wydawało mi się to możliwe. Ale nie. Siła rządzi światem. Teraz czuje się pewniej. Nie muszę się bać zaczepek, drwin i bicia za to, że nie pożyczyłem czy nie dałem pieniędzy. Dosyć!!! Mam kumli! Oni ratują mi poczucie bezpieczeństwa.

Dobro jest bezsilne. Tyle razy byłem upokorzony, sponiewierany. Teraz na mnie kolej!

Muzyka relaksacyjna obrazu i słowa

Duch zły: Brawo! Masz rację. Wychowali cię na mięczaka. To bezsens być dobrym, ustępliwym, cho­dzić po ścianach, by nikomu się nie narazić! Teraz będziesz macho! Teraz będą się ciebie bali. Ko­niec z upokorzeniami. Teraz będziesz upokarzał innych.



Muzyka (melodia kolędy „Cicha noc”)

Duch dobry: - Pomyśl, co inni są winni? Tak czy inaczej nie masz odwagi zaatakować tych, którzy krzywdzili ciebie. Owszem, jak jesteś w grupie, to tak. Ale czy to daje ci satysfakcję? To nie świadczy o twojej sile. To siła grupy nie twoja.

A pamiętasz jak ostatnio wystawili cię do wiatru. Walczyliście razem, a potem na widok radiowozu zwiali, zostawiając ciebie samego. Jak się czułeś? Spisali ciebie, nie twoich kolegów, a inicjatywa należała do nich. Nie daj sobą manipulować. Bądź panem siebie i używaj rozumu. To naprawdę nie boli.

Popatrz tam (wskazuje na żłóbek). Maleńka Miłość w żłobie śpi. Ale to właśnie ta Maleńka Miłość zwycięża. Masz prawo czuć się pokrzywdzony i upokorzony. Doświadczasz siły zła. Z Bogiem je po­konasz - nie nienawiścią tylko dobrem. Czasem trzeba za to zapłacić słono, jak ks. Popiełuszko czy inni. Ale warto! Tylko dobro ma sens! Zło dobrem zwyciężaj!

Wypłacz przed Nim swoją krzywdę (wskazuje na żłóbek). Nie wstydź się. Jeśli potrafisz płakać, doj­rzewasz, bo nie spychasz w podświadomość trudnych doświadczeń, które potem mogą źle wpłynąć na twoje dorosłe życie.
Muzyka odzwierciedlająca taką postawę
Osoba z domu, w którym rodzice zajęci są sukcesami: (ubrana w modne eleganckie ubranie)

Miłość!? Nikt nigdy mnie nie kochał! Mam wszystko! Zazdroszczą mi wszyscy! Szczycę się tym, ale wcale nie jestem szczęśliwa! W domu nie obchodzę już nikogo! Jestem sama!!!! Zawsze słyszę: „Ufamy, że wszystko w porządku. Ufamy ci, że nie zawiedziesz naszego zaufania. Mamy dużo pracy, karierę. Nie zepsuj tego".

A ja? A moje sukcesy? Nie mają czasu mnie słuchać! Mam gdzieś ich forsę, dobre imię i sukcesy!

Zwrócili na mnie uwagę, kiedy zadarłam z wychowawcą, Kiedy wróciłam późno z imprezki - kiedy dzwonili ze szkoły, że wulgarnie się zachowuję. Udało się. Pokażę im! Może to jedyny sposób na zainteresowanie!



Muzyka relaksacyjna obrazu i słowa

Duch zły: Z pewnością tak! To jedyny sposób! Nie rezygnuj! Niech mają za swoje! Niech się trochę pomartwią! Ale wreszcie będziesz dla nich ważna!



Muzyka (melodia kolędy”Gdy śliczna Panna)

Duch dobry: Zawsze byłaś ważna. Popełnili błąd. Nie dali ci miłości, na jaką zasłużyłaś. Jest inny sposób na otwarcie im oczu. To szczerość. Porozmawiaj. Powiedz: „Nie, to nie jest w porządku. Opowiedz, co cię trapi. Zaniepokoją się, ale wtedy nie będzie za późno, l nie uciekaj od modlitwy, od dobra. Nie odrzucaj Jego (wskazuje na żłóbek). W Nim jest cały sens twojego życia. Porozmawiaj z Nim o tym, co przeżywasz. On czeka. Kocha cię. Zależy Mu na tobie.

Poetka - Tak trudno zrozumieć, dlaczego Bóg-Człowiek nie narodził się w pałacu, wśród bogaczy, ale przyszedł na świat w zwykłej stajence. Przyszedł do wszystkich ludzi..... Tak, przedziwne jest Twe narodzenie, Panie, ale wierzę mocno, że niesiesz zbawienie, że Ty jesteś Bogiem. Panie oddaję Ci pokłon, bo uwierzyłem, że Ty jesteś Zbawicielem.
Kolęda – „Nad doliną zieloną”
Podkład muzyczny kolędy „Lulajże Jezuniu”
Józef: To wielki dzień! Tak niewiele rozumiem. Bóg - człowiekiem. Ja Jego opiekunem. Bóg nieogarniony ludzkim rozumem, czasem i przestrzenią - znajduje się w moich ramionach. Czy ciebie to czasem zadziwiało? Wiara... Tak, tu jest miejsce na wiarę... Tylko oczyma wiary możesz odkryć sen go wydarzenia, że Bóg stał się człowiekiem, aby każdy człowiek w Nim mógł stać się taki jak On. Każdy... - nie ma przeznaczonych i odrzuconych. Każdy jest wybrany. Każdy jest powołany. Ty też! Nawet jeżeli teraz nie dopuszczasz tej prawdy do swego serca. Człowiek zawieszony jest między Bogiem a nicością... i musi wybierać... Pamiętasz, powiedział to Karol Wojtyła. Wybieraj...
Maryja: Wybierz uzdrowienie. Ono dokonuje się w Jezusie Chrystusie. On Ciebie zna i kocha -takiego, jakim jesteś. Cokolwiek uczynisz, wybierzesz - On nigdy Ciebie nie odrzuci. Zawsze czeka. Nie musisz w to wierzyć,.. Ale wiara nie boli..., nic nie ryzykujesz, wierząc... Wiele natomiast zyskujesz. Wiara nadaje sens twojemu życiu, a nawet śmierci, która Cię otacza we współczesnym świecie, nadaje sens wszystkim wydarzeniom pod słońcem.

Uzdrowienie w Jezusie Chrystusie dokonało się podczas twojego chrztu. Należysz do Niego. I to jest twoje szczęście, chociaż może tego tak dzisiaj nie przyjmujesz. Sakrament pokuty leczy w tobie to, co osłabło, co po chrzcie utraciłeś, twoją niewinność, niepokalaność, przywraca godność. Eucharystia... A wszystkiego dokonuje On w Miłości Ojca i Ducha Świętego. Niech ta kolęda stanie się naszym wspólnym uwielbieniem Jego niepojętej, miłosiernej, nieskoń­czonej MIŁOŚCI - tajemnicy Jego Wcielenia, Odkupienia i Zbawienia.


Kolęda „Narodziłeś się w stajence”
Narrator: Jezus zwyciężył! To wykonało się! On stał się Człowiekiem, aby umocnić w nas dobro, a po­konać zło. Nie czyni nic na siłę. Do niczego cię nie przymusza! On jest Bogiem, który szanuje twoją wolność, nawet za cenę swego odrzucenia i twojego cierpienia. Nie może zmusić cię do dobra i miłości, ale też nie może przymusić cię, byś zaufał, że On jest w stanie ciebie uzdrowić i nadać sens twojemu życiu.

Na modlitwie możesz otworzyć Mu drzwi. On stoi i kołacze. Wejdzie dopiero wtedy, gdy Mu otwo­rzysz. A wtedy zobaczysz owoce Jego miłosierdzia.

Modlitwa - codzienna szczera rozmowa z Bogiem - jest źródłem twojego szczęścia, a celem-, wewnętrzny pokój, poczucie spełnienia, nadzieja i wiara w sens życia, które nigdy się nie kończy, a które znajduje swe wypełnienie w Bogu. W nim, bowiem poruszamy się i jesteśmy. Czy wierzysz w to? ……….
kolęda. „Nie zapomnij dobry Jezu”
Anioł I-Zawsze, ilekroć się uśmiechasz do swojego brata i wyciągniesz do niego rękę – Bóg się w tobie rodzi!

Zawsze, ilekroć milkniesz, by innych wysłuchać,

Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad, które jak żelazna obręcz uciskają ludzi w samotności,

Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei źle czyniącym,


Tym, którzy przytłoczeni ciężarem fizycznego, moralnego i duchowego ubóstwa,

Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze, jak bardzo znikome są twoje możliwości i jak wielka jest twoja słabość

Zawsze, ilekroć pozwolisz, by Bóg pokochał innych przez ciebie,

Zawsze wtedy Bóg się w Tobie rodzi.


Anioł II - Codziennie jesteś świadkiem Bożego Narodzenia. Na ołtarzu przychodzi i staje wśród nas to samo Dziecię - Jezus. Wyjdźmy Mu na spotkanie. Niechaj dokona się Boże Narodzenie. Kiedy rodzi się Bóg, niech w tej szkole, niech w tobie, nie będzie zimniej niż w tamtej stajni?
Kolęda – „Zaśpiewajmy kolędę Jezusowi dziś”
W przygotowanych jasełkach wykorzystano scenariusze:

Dariusz Krupiński- „Król, który napełnia miłością”- w Scenariusze jasełek i misteriów i akademii bożonarodzeniowych – Jedność 2004

Lidia Mergalska – „Bóg się gdzieś rodzi, czemu nie we mnie?” w Scenariusze jasełek i misteriów i akademii bożonarodzeniowych – Jedność 2004

S. Ewa Orzechowska – „Przyszedłem, aby Twoje rany zmienić w perły” w Katecheta nr. 12/ 2006

Halina Groberska -scenariusz jasełek www.edukator.org.pl

Muzyka relaksacyjna obrazu i słowa

Muzyka relaksacyjna odległa przestrzeń

Podkłady muzyczne kolęd

Pobieranie 89.84 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna