Spis treści byliśmy tam- „ Spotkanie z historią”



Pobieranie 94.45 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar94.45 Kb.


SPIS TREŚCI
1. Byliśmy tam- „ Spotkanie z historią”

2. Koniecznie przeczytaj- recenzja.

3. Legendy światowej muzyki rozrywkowej.

4. „ Niezapomniana podróż z pewnością jest jeszcze przede mną”-

wywiad z panią Ewa Sobulą.

5. Pamiętnik Cathy.

6. Nasza twórczość.

7. Wydarzyło się w sporcie.

8. Dookoła świata.

9. Warto przesłuchać

10. Poczytajmy latem
BYLIŚMY TAM- „SPOTKANIE Z HISTORIĄ”
Dnia 3 kwietnia br. siedmioosobowa delegacja naszej szkoły, pod opieką p. Marty Gibas, wzięła udział w IX Spotkaniu z historią, które odbyło się w Komendzie Głównej Policji w Katowicach. Nosiło ono tytuł „ Nie zabijaj- Zbrodnia zwana Katyńską”. Przedsięwzięciu przewodniczył pan Adam Szwedka- prawnuk jednego z zamordowanych policjantów.

Zebranych powitał Komendant Komendy Wojewódzkiej Policji- generał Dariusz Biel. Następnie głos zabrała prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939r.w Katowicach - pani Maria Nowak.

Po wystąpieniu pani prezes obejrzeliśmy prezentację, która przypomniała nam o najważniejszych wydarzeniach tamtych dni:

1.09.1939r.- wybuch II Wojny Światowej; Niemcy atakują Polskę.

17.09.1939r.- agresja sowiecka na naszą ojczyznę, bez wypowiedzenia wojny.

W czasie II Wojny Światowej poległo ok. 2,5-3 tyś. Policjantów II RP, około 12 tysięcy dostało się do niewoli sowieckiej.

Już we wrześniu 1939r. Rosjanie utworzyli obozy, do których kierowani byli, po wstępnej selekcji, policjanci i żołnierze.

SOWIECKIE OBOZY ZAGŁADY:

- Kozielsk- 4421 żołnierzy zamordowanych w Katyniu 3. kwietnia 1940r.

- Starobielsk- 3820 żołnierzy zamordowanych w Charkowie 5. kwietnia 1940r.

- Staszków- 6311 policjantów zamordowanych w Twerze i Miednoje 4. kwietnia 1940 roku.

Od 1989r. znamy losy i miejsca spoczynku 14552 jeńców.

Zabijanie trwało do połowy ( 12-19) maja 1940 roku. Każdy dzień przynosił 250 ofiar (tylko 1.maja zrezygnowano z wykonywania egzekucji).

Zabijano strzałem w potylicę. Wykorzystywano niemieckie pistolety Walther. Ciała zakopywano w masowych mogiłach. W Katyniu odnaleziono ich osiem, w Miednoje dwadzieścia pięć. Na grobach sadzono lasy i budowano domki letniskowe dla funkcjonariuszy NKWD.

W 2000 roku otwarto Cmentarze Wojenne w Charkowie, Katyniu i Miednoje. 7305 ciał spoczywa w nieodkrytych jeszcze mogiłach. Prawdopodobnie 3435 zwłok znajduje się w Bykowni koło Kijowa, gdzie obecnie trwają ekshumacje, a 3870 w Kuropatach niedaleko Mińska.

Nasuwa się tylko jedna odpowiedź na pytanie: dlaczego zginęli?- bo byli Polakami.

Z fragmentu filmu dokumentalnego, od samego Dimitra Tokaniewa, dowiedzieliśmy się, że zadawano więźniom tylko cztery pytania: imię?, rok urodzenia?, zawód?, miejsce zamieszkania?, a następnie prowadzono ich do ciemnej izby, gdzie byli rozstrzeliwani. Bywało, że oprawcy nie wytrzymywali presji psychicznej i popełniali samobójstwa.

Doktor Janusz Mitkin w prelekcji zatytułowanej „ Co się z nimi stało?” powiedział, że tylko jedna czwarta polskiego garnizonu, jakimś cudem, uszła z życiem. Po powrocie skierowano ich do milicji, jako nauczycieli. W 1949r. zaczęto zwalniać ich z pracy. Nie doczekali nawet emerytur.

Część pierwszą zakończyła prezentacja multimedialna „ Polski Cmentarz Wojenny w Miednoje”.

Druga część uroczystości odbył się na dziedzińcu Komendy Wojewódzkiej Policji w katowicach. Rozpoczęto ją zapaleniem znicza i odegraniem naszego hymnu narodowego.

Następnie wszyscy zebrani wspólnie modlili się za pomordowanych policjantów.

Kolejnym punktem programu była krótka inscenizacja przygotowana przez młodzież jednej z katowickich szkół.

Później głos zabrali przedstawiciele władz państwowych, samorządowych i policji.

Apel Poległych zwieńczony salwą honorową oraz złożenie wieńców i wpisy do Księgi Pamiątkowej zakończyły uroczystości.

W ten sposób uhonorowano śmierć wielu tysięcy NIEWINNYCH polskich policjantów i żołnierzy.

Sylwia Borowska kl.2b




Romans i doskonała sensacja w jednym.

Dan Brown to jeden z najlepszych autorów literatury sensacyjnej na świecie. Dziś biorę pod lupę jego najbardziej kontrowersyjne dzieło, a mianowicie „ Kod Leonarda da Vinci”.

Głównym bohaterem jest wykładowca na Harwardzie, historyk i badacz symboli- Robert Langdon. Kiedy kustosz muzeum w Luwrze, Jaques Sauniere, pada ofiara morderstwa, francuska policja wzywa na miejsce zbrodni Langdona. Szereg zakonspirowanych wskazówek wskazówek slajdów pomaga nie tylko znaleźć zabójcę, ale też prowadzi do odkrycia tajemnicy początków chrześcijaństwa. Zamordowany był bowiem członkiem Zakonu Syjonu- tajnego stowarzyszenia, które strzegło miejsza ukrycia świętego Graala. Wskazówki kryją się w najsłynniejszych dziełach Leonarda da Vinci, (byłego członka zakonu) „ Mona Lizie” i „ Ostatniej Wieczerzy”.

W muzeum, wraz z policją, pojawia się młoda agentka- Sophie Neveu. Jest wnuczką Saunierea specjalizującą się w kodach i szyfrach. Od czasu zabójstwa Sophie i Langdon mają jedynie dwadzieścia cztery godziny na rozwiązanie łamigłówki. Jeśli tego nie zrobią, historia zaginionej przed wiekami relikwii Kościoła, już na zawsze pozostanie tajemnicą.

Czy zdołają uciec policji i bezlitosnemu zabójcy? Czy poznają prawdę? Tego ne mogę zdradzic. Zapewniam jednak,że

‘ Kod Leonarda da Vinci” z pewnością zainteresuje a nawet zachwyci wszystkich amatorów literatury sensacyjnej i dostarczy wielu wrażeń.

Lektura w sam raz do poczytania na plaży.

Martyna Póda kl 3a





James Morrison

James Morrison Catchpole, znany bardziej jako James Morrison (urodzony 13 sierpnia 1984 w Rugby, w Anglii) – soulowy wokalista. Jego najbardziej znane utwory to: „You give me something” oraz „Broken Strings”.

Naukę gry na gitarze rozpoczął w wieku 13 lat po tym, jak wujek Will pokazał mu kilka bluesowych riffów. Morrison przez wiele lat ćwiczył i wykonywał utworzy innych artystów. W końcu zaczął tworzyć własną muzykę. Kontrakt podpisała z nim wytwórnia płytowa – Polydor. Pierwszą płytą (wydaną w 2006 roku) była „Undiscovered”. Krążek ten zdobył status platynowej płyty na rynku Brytyjskim.

Najmocniejszą stroną Jamesa jest zdecydowanie niepowtarzalny głos, który jest efektem choroby przebytej w dzieciństwie – krztuśca. Choroba ta o mało go nie zabiła, pozostawiła jednak po sobie przyjemny ślad.

Style muzyczne, które charakteryzują Morrisona to: soul, pop, soft rock oraz blue-eyed soul.

Obecnie utwór „Broken Strings” nagrany wraz z Nelly Furtado (wydany 8 grudnia 2008 roku) wciąż zajmuje wysokie miejsca na polskich listach przebojów.

W 2008 ukazała się też jego druga płyta – „Songs for You, Truths for Me”.
James Blunt

James Blunt (właściwie James Hillier Blount, urodzony 22 lutego 1974 roku w Tidworth w Wielkiej Brytanii) – soft rockowy wokalista. Jego najbardziej znane utwory to: „You’re beautiful”, „High”, „Goodbye my lover”, „1973”, „Same Mistake”, „Carry you Home” oraz “I really want you”.

Jego pierwszą płytą była „Back to Bedlam”. Blunt gra na takich instrumentach jak: gitara, pianino, organy, marimba oraz melotron.

James jest jednym z nielicznych brytyjskich wokalistów, których piosenki znajdują się na szczycie Billboard Hot 100. To wielki sukces.

Jego wytwórnią jest Atlantic Records, a muzyka, którą gra to: soul, rock, soft rock oraz folk rock.

Blunt wydał jeszcze dwa albumy: „Chasing Time: Bedlam Sessions” [2006] i „All The Lost Souls” [2007].

James Blunt jest zdobywcą wielu prestiżowych nagród takich jak: MTV Europe Music Awards – Best New Act [2005], Q Awards – Best New Act [2005], Digital Music Awards – Best Pop Act [2005], NRJ Music Awards (France) – Best International Newcomer [2006], Brit Awards – Best Pop Act and Best Male [2006], ECHO Awards (Germany) – Best International Newcomer [2006], MTV Australia Video Music Awards – Song of the Year for “You’re Beautiful” [2006], MTV Video Music Awards – Best Male Video “You’re Beautiful” [2006], MTV Video Music Awards – Best Cinematography “You’re Beautiful”.
Serdecznie polecam twórczość tych dwóch artystów. Myślę, że każdy z nas odnajdzie siebie w ich utworach. Śpiewają oni o sprawach niezmiernie ważnych dla ludzi, a zarazem tak przyziemnych… Naprawdę warto znaleźć chwilę, by wsłuchać się w wartość, które ze sobą niosą.
Sylwia Borowska kl.2 b
Niezapomniana podróż z pewnością jest jeszcze przede mną - wywiad z panią Ewą Sobulą.

1. Ile lat pracuje Pani w naszej szkole?

Od 1995 roku. Zaczynałam jako fizyk, później uczyłam chemii.
2. Kim chciała być Pani w dzieciństwie?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam i nie precyzowałam wymarzonego zawodu.
3. Gdzie spędzi Pani tegoroczne wakacje?

Na pewno pojadę na wieś i w góry.
4. Zakątek świata, który odwiedziłaby Pani najchętniej?

Włoskie Dolomity w porze zimowej…
5. Ulubiona muzyka?

Nie mam konkretnych wymagań. Słucham muzyki „ wpadającej” w ucho.
6. Niezapomniana podróż?

Z pewnością jest jeszcze przede mną.
7. Dlaczego została Pani chemikiem?

Mówiąc bardzo prozaicznie: lubiłam ten przedmiot i łatwo przychodziło mi się go uczyć.
8. Jak spędza Pani czas wolny?

Bardzo różnorodnie: często czytam, latem jeżdżę na rowerze, a zimą na nartach, dużo spaceruję i zawsze coś tam „dłubię” w pracach domowych.

Dziękujemy bardzo za wywiad i poświęcony nam czas.



Rozmawiały:

Magda Marcinkowska i

Marta kroplewska z kl.3a

Kochany Pamiętniczku!!!

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!! Nareszcie, nareszcie....

Już niedługo.... Nadejdą tak długooooo wyczekiwane i upragnione przeze mnie wakacje....!!!

Po prostu już nie mogę się doczekać!!!! Marzę o nich.... Słyszę je w zapowiadanych w stacjach radiowych, letnich audycjach.... Czuję w podmuchach wiatru.... No, tak krótko mówiąc, już nie mogę się ich doczekać!!! Czujesz to samo co ja...? Pewnie nie, bo jesteś tylko zeszytem. Ale jestem pewna, że gdyby zmienić cię w człowieka miałbyś na ten temat takie same poglądy co ja....

Ale wiesz jak jest... Wakacje wakacjami, ale muszę jeszcze pochodzić troszkę do szkoły i popoprawiać niektóre oceny...Jednak z drugiej strony, jak można się skupić na obliczaniu objętości graniastosłupów, kiedy za oknem taka piękna pogoda....? Mówię ci to jest wprost niewykonalne.

A! Tak przy okazji wspomniałam już, że odkryłam swoje nowe hobby...? Nie...?

A więc ostatnio zafascynowała mnie fotografia... Nie sądziłam, iż bieganie z aparatem i fotografowanie może być taką świetną zabawą... No nic w każdym razie na tym muszę skończyć, bo mama mnie woła, żebym jej pomogła... Do usłyszenia...;)

DLA CIEBIE


Okrutny los

znów ze mnie zadrwił

zabrał to,

co już prawie moje było...

Dał mi

Zdradzieckie skrzydła Ikara,



które nie wytrzymały

i moich marzeń.

A ja naiwna

Wciąż wierzyłam,

że kiedyś wzbiję się

i polecę tam, gdzie chcę.

Tam- gdzie znajdę Cię.
Sylwia Borowska kl.2b

SKAZANA
Jestem skazana

Na miłosną tułaczkę po bezbrzeżach zajętych serc,

których obce imiona

drwią ze mnie donośnie.

Bo nawet, kiedy zechcesz mnie przyjąć-

-ja już nie będę miała sił na to,

by trafić w Twoje ramiona

lub oślepnę ze zmęczenia

i nawet Cię nie zauważę.


Sylwia Borowska kl.2b
BEZ ŚLADU

Jak smuga dymu

zdmuchniętej świeczki

melancholijnie rozpływa się

nie zostawiając śladu.

Tak i ja rozpłynęłam się

W Twym sercu.

Już mnie tam nie ma.

Teraz inna

jest dla Ciebie

światłem i ciepłem płomienia.
Sylwia Borowska kl. 2b

WYDARZYŁO SIĘ W SPORCIE




Zespół BMW Sauber po raz pierwszy od Grand Prix Malezji Formuły 1, która odbyła się 5 kwietnia, wywalczył punkty do klasyfikacji generalnej MŚ. Dwa "oczka" w GP Hiszpanii na torze Catalunya wywalczył Niemiec Nick Heidfeld, zajmując siódme miejsce. My liczyliśmy na pierwsze punkty w tym sezonie Roberta Kubicy. Niestety i tym razem ta sztuka się nie udała. Zwyciężył niesamowity Brytyjczyk Jenson Button z Brawn GP, dla którego to czwarta wygrana w tym sezonie i piąta w karierze.

- To był strasznie nieudany wyścig. Na początku mieliśmy problemy ze sprzęgłem. Potem doszły jeszcze do tego problemy z przyczepnością. Skończyło się jak się skończyło - powiedział Kubica. - Naprawdę nie rozumiem, co się stało. Do wczorajszej, trzeciej fazy kwalifikacji wszystko było w najlepszym porządku. Samochód naprawdę prezentował się bardzo dobrze. Dzisiaj nie mogłem nic zrobić. Musimy dokonać gruntownej analizy tego,co się stało. Już w zeszłym roku zwróciłem uwagę, że wszyscy podczas projektowania bolidu za punkt odniesienia brali Ferrari i McLarena. Raz powiedziałem, że może ich wyprzedzimy, ale co będzie, jeśli trzy inne ekipy będą jeszcze szybsze od nas? Wszyscy wtedy patrzyli na mnie jak na głupka, ale na początku sezonu taka właśnie była sytuacja - podkreśla Kubica.


W Barcelonie już się poprawiliśmy, jednak nie tak, jak chcieliśmy - zakończył polski kierowca BMW Sauber.
Klasyfikacja generalna po pięciu Grand Prix:

lp.

kierowca

kraj

zespół

pkt.

1.

Jenson Button



Brawn GP

41

2.

Rubens Barrichello



Brawn GP

27

3.

Sebastian Vettel



Red Bull

23

4.

Mark Webber



Red Bull

15,5

5.

Jarno Trulli



Toyota

14,5

6.

Timo Glock



Toyota

12

7.

Lewis Hamilton



McLaren

9

8.

Fernando Alonso



Renault

9

9.

Nick Heidfeld



BMW Sauber

6

10.

Nico Rosberg



Williams

4,5

11.

Heikki Kovalainen



McLaren

4

12.

Felipe Massa



Ferrari

3

13.

Kimi Raikkonen



Ferrari

3

14.

Sebastien Buemi



Toro Rosso

3

15.

Sebastien Bourdais



Toro Rosso

1

16.

Adrian Sutil



Force India

0

17.

Nelson Piquet Jr



Renault

0

18.

Robert Kubica



BMW Sauber

0



Komitet Wykonawczy Europejskiej Unii Federacji Piłkarskiej dokonał wyboru miast-organizatorów, w których odbędą się mecze mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Pojedynki Euro 2012 odbędą się w Gdańsku, Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu spośród polskich miast. UEFA nie podjęła ostatecznej decyzji ws. miast ukraińskich. Wiadomo tylko, że Euro 2012 na pewno odbędzie się w Kijowie, a odrzucone zostały Odessa i Dniepropietrowsk.

Komitet Wykonawczy UEFA odrzucił definitywnie dwa miasta ukraińskie - Odessę i Dniepropietrowsk. Michel Platini stwierdził, że pewny organizacji może być jedynie Kijów. Pozostałe trzy miasta - Lwów, Donieck i Charków mają czas do jesieni 2009 na sporą poprawę. W przeciwnym razie, Euro 2012 odbędzie się w czterech polskich i dwóch ukraińskich miastach. W Chorzowie, niestety, nie będziemy oglądać EURO 2012.



Radek Grzybek kl.3a


Witam Was ponownie w nowym numerze naszej gazetki szkolnej, w dziale dookoła świata. Jednak w tym numerze nie tyle będziemy podróżować ile słuchać. A kogo.... ? O tym się zaraz przekonacie.

W dżungli czuję się najlepiej


Chodzi na bosaka, ale tylko latem. Pstrokate koszule kupuje na wagę w ciucholandzie. Wstaje o 6.00 rano, czyta Stary Testament i pije yerba mate. Nie lubi, gdy się zdrabnia jego imię. Ma dwa koty, które z łóżka wygania, ale jak mu się położą obok klawiatury komputera, to ich nie przepędza. Słynie z niewyparzonego języka i słabości do dzikich plemion.

Z Wojciechem Cejrowskim rozmawia Agnieszka Franus


Kim chciałeś zostać, gdy byłeś małym chłopcem?
Wojciech Cejrowski:
Papieżem, by udowodnić światu, że Polak potrafi. Potem milionerem (udało się). Pisarzem (również). Teraz bardzo chciałbym wykładać na uniwersytetach jako profesor antropologii. Taki wiek – człowiek zebrał pewną porcję wiedzy i nadszedł czas, aby się nią dzielić.

Od ponad 20 lat niemal co roku poszukujesz dzikich plemion w Ameryce Południowej. Czy one jeszcze tam żyją?
Mam nadzieję, że tak. W przeciwnym razie zaprzestałbym organizowania wypraw. Ale moja nadzieja słabnie. Jeszcze dziesięć lat temu właściwie każdy wyjazd kończył się sukcesem. Dzisiaj najczęściej wracam z niczym. Zamiast szamana znajduję gościa z paczką przeterminowanej aspiryny. A zamiast przepasek biodrowych – nylonowe gatki.

Przeszkadzają Ci majtki u Indian? Sam je chyba nosisz.
Nieprawda. Przed wejściem na terytorium dzikich ubieram się tak jak oni. Niedawno pojechałem do nich w przepasce, którą kupiłem specjalnie na tę okazję. Wysiadłem z czółna w wiosce, o której mój przewodnik opowiadał, że to już ostatnia w pełni tradycyjna osada. Świeciłem gołym tyłkiem, myśląc, że robię na nich dobre wrażenie, a wódz przywitał mnie w spodenkach Adidasa. Niby wszyscy tam mówili po indiańsku, mieli szamana, ale... tylko ja miałem przepaskę. Biali wyprawiają się na koniec świata, żeby doświadczyć prawdziwej dzikości, a okazuje się, że „straszny” wódz ma kino domowe i pasjami ogląda amerykańskie seriale. Sami mieszkamy w wygodnych, ciepłych domach, a od innych oczekujemy, że będą ganiać nago po dżungli i polować na małpy? O co nam chodzi? Tęsknimy do czasów, w których żyliśmy w szałasach? Nie jeżdżę w poszukiwaniu dzikości. Dzikość gryzie, kłuje i zabija, moczy nocną ulewą i uwiera w tyłek przy siedzeniu. Wyjeżdżam, bo żal mi, że ten świat ginie. Życie Indianina w dżungli jest bardzo trudne, ale on jest tam u siebie. Pozostaje wolnym człowiekiem. Niby nic nie ma, ale jednocześnie niczego mu nie brakuje. Po ucywilizowaniu ląduje zaś na samym dole drabiny społecznej, bez szans na poprawę swego losu. Nie umie czytać, nie ma dokumentów, nie ma pieniędzy, nie ma prawa własności do ziemi, na której mieszka.

Jaka przyszłość czeka dzikich mieszkańców Amazonii?
Myślę, że w ciągu dziesięciu lat ostatnie plemię pierwotne się ucywilizuje i będzie to proces dobrowolny. Indian nie trzeba przymuszać do wychodzenia z lasu – oni sami tego chcą. Nie zatrzymam ich, ale wiem, co będzie dalej. W Ameryce Północnej ten proces zaowocował utratą kultury, korzeni i tożsamości. W latach 70. XX w. młodzi Apacze pragnący nauczyć się języka swoich przodków korzystali ze słowników napisanych przez białych. Amazońscy Indianie po wyjściu z lasu chcą jak najszybciej zapomnieć o swojej indiańskości. A kiedy ich kultura plemienna zniknie, może ktoś zapragnie się dowiedzieć, jak żyli jego przodkowie. I wtedy sięgnie po moje książki i zdjęcia. Chcę ocalić te resztki kultur skazanych na zagładę dlatego, że one mnie FASCYNUJĄ.

Opowiedz coś więcej o tych fascynacjach.
Zachwyca mnie indiańska umiejętność dostrajania się do przyrody. Biały człowiek stara się ją ujarzmiać, a dla Indianina „środowisko naturalne” jest domem i nie wymaga zmiany. Harmonia kontra hegemonia – pasjonujące starcie różnych filozofii życia. Podobny konflikt obserwuję w Meksyku, gdzie nasz pośpiech i chęć pomnażania dóbr stają oniemiałe wobec latynoskiej maniany i minimalizmu. Podróżuję – by obserwować, jak się ludzie fundamentalnie różnią.

I to było powodem pierwszego wyjazdu?
Zmotywowała mnie gorąca nienawiść do śniegu. Gdy tylko nadarzyła się okazja, uciekłem w tropiki. Było to w lutym roku 1985. Wówczas w jaskiniach na Jukatanie szukałem przezroczystych rybek, które całe życie mieszkają pod ziemią w kompletnych ciemnościach.

Dlaczego wybrałeś Amazonię, a nie Azję lub Afrykę?
Kocham Amazonię, choć to trudna kochanka i męczące współżycie. Afryka i Azja to kontynenty, ludy i kultury, które nie do końca pojmuję. Zbrodnie Japończyków za czasów II wojny światowej, Chińczyków, Pol Pota w Kambodży, ludobójstwo w Rwandzie. Fizyczne pastwienie się nad drugim człowiekiem, upodlenie jednostki przekraczające wyobrażenia – żaden reżim nie musiał posuwać się tak daleko. Aby utrzymać władzę, wystarczyłoby o wiele mniej przemocy.

Czy poza podróżowaniem masz jakieś hobby?
Bardzo lubię oglądać amerykańskich stend-aperów. Stand up comedy to forma rozrywki/sztuki nieznana w Europie. Polega ona na tym, że na pustej scenie staje facet z mikrofonem i gada, gada przez półtorej godziny, a widownia w tym czasie wyje ze śmiechu. Takie występy (nagrane na DVD) są moją ulubioną formą rozrywki i można powiedzieć hobby, choć to nie kolekcjonerstwo.

Czy Ty też jesteś takim facetem z mikrofonem?
Owszem. Stoję na scenie zupełnie sam. Przed publicznością, która nie bardzo wie, czego się spodziewać i przez pierwsze pół godziny jest ogólnie zaskoczona, że „spotkanie z pisarzem” wygląda jakoś inaczej niż zwykle. A ja kocham te czary, jakie powodują odpowiednio dobrane słowa. Mówię coś i wywołuję śmiech. Śmiech, który nie milknie przez 90 minut. Wywoływanie radości to ogromna frajda.

Jaką podróż poleciłbyś osobie, która pracuje za biurkiem i ma dwa, trzy tygodnie urlopu w roku?
Meksyk! Przez wiele lat mówiłem: Polska moja matka, Meksyk moja żona. Jako dorosły człowiek zakochałem się w nowym kraju. Gdyby Polska zniknęła, to miałbym swoje miejsce na ziemi. Meksykanie mają – tak jak Polacy – ułańską fantazję i wszystko robią z uśmiechem od ucha do ucha! A ja lubię śmiech, podobnie jak meksykańską architekturę, kolory (trochę zbyt pstrokate), kuchnię (trochę zbyt pikantną), roślinność, zapach, kolor wody... Kocham ten kraj, tak jak się powinno kochać ojczyznę, ojcowiznę. Poszedłbym bronić Meksyku, gdyby zaszła potrzeba. Przeżywam bardzo każdą tamtejszą katastrofę. Meksyk jest jedną z moich rzeczy osobistych

Jaki naprawdę jest Wojciech Cejrowski, nie wie nikt. Ojciec mówi o nim komediant, zaś mama – birbant i leser, który nawet minuty nie przepracował na etacie. Ma wiernych fanów oglądających każdy jego program i kupujących kubki z WC Kwadransa, ale też zagorzałych wrogów. On sam uważa się za inteligentnego lenia. Więc aby się lenić i trawić życie na przyjemnościach, zaczął pracować w wieku 16 lat. Dziś ma 43 lata, a na koncie ponad 30 wypraw, które sam sfinansował. Zawsze jest gotowy do wyjazdu. Dlaczego? Po prostu tam, gdzie się wybiera, wszystko jest tańsze i tak naprawdę oprócz karty kredytowej i aparatu fotograficznego niczego nie potrzebuje (ubrania w puszczy są przecież zbędne). Ale potrafi też planować swoje wyprawy latami. Pomysł przejścia piechotą puszczy Darien (bieguna dżungli) czekał 6 lat. Z kolei wyprawa do Hibarosów (dawni łowcy głów) nie doszła do skutku od dekady. W podróży przydaje mu się znajomość kilku języków obcych i umiejętność imitowania lokalnych akcentów – w Kolumbii uchodzi np. za Meksykanina, a w Nowym Jorku za przedstawiciela mniejszości włoskiej. Gdy nie podróżuje, pisze książki (nim się urodzą – trwa u niego słoniowa ciąża literacka, która zaowocowała już 7 dziełami), robi audycje radiowe i programy telewizyjne (zachęca w nich do chodzenia na bosaka – taniej i nie pleśnieją stopy). Nie ma telefonu komórkowego ani zegarka. Ten ostatni wyrzucił po tym, jak pewien Indianin powiedział mu: „Wiesz, gringo, wy macie zegarki, a my mamy czas”. Nie robi planów, bo tylko wtedy życie jest wieczną niespodzianką. I ma całe stosy marzeń (m.in. wyprawa na Borneo, Księżyc i zaproszenie na obiad do królowej brytyjskiej), gdyż jak się ich ma tysiące, to co chwila spełnia się jedno z nich.

Kasia Domańska kl.2a





Na fali popularności zarówno płyty "Working on a Dream", jak i trasy koncertowej Bruce'a Springsteena & The E Street Band, wytwórnia Sony wydaje album z największymi przebojami, jakie artyści ci wspólnie nagrali przez ponad 20 lat.Do płyty dodane zostały dwa bonus tracki: są to koncertowe wersje utworów "Because the Night" i "Fire", wcześniej dostępny jedynie w boxie "1975 Live".




Sandra powraca, a jej latynoski numer w duecie z Thomasem Andersem z Modern Talking "The Night Is Still Young" ma zaskoczyć wszystkich.

Nagrany w technologii HD dokument "Flight 666" został wyreżyserowany przez Sama Dunna i Scota McFadyena we współpracy z wielokrotnie nagradzaną ekipą filmową z Banger Productions ("Metal, A Headbanger's Story" i "Global Metal").


Drugi album fińskiej rockowej grupy Sunrise Avenue. Ich debiutancki album "On The Way To Wonderland" znalazł się na szczytach list przebojów w całej Europie sprzedając się w ponad 500 tysiącach egzemplarzy i zapewniając zespołowi złotą płytę w Niemczech.

Agnieszka Banaś kl.2a



POCZYTAJMY LATEM

Zbliżają sie wakacje, dlatego na wyjazd warto zaopatrzyc się w odpowiednią lekturę. Oto kilka propozycji, z których możesz skorzystać podczas wizyty w bibliotece lub księgarni. Życzę miłej lektury :)


Judyta, obwołana najbardziej wpływową bohaterką literacką wolnej Polski, ma godną następczynię. Na niemal sześciuset stronach nowej, znakomitej powieści Kryształowy Anioł, Katarzyna Grochola powołuje do istnienia Sarę. Ta inteligentna i wrażliwa trzydziestolatka, podobnie jak wielu przedstawicieli jej pokolenia, wyjeżdża z rodzinnego miasta, aby szukać szczęścia w Warszawie. Niestety – to, co jest szczęściem dla męża Sary, jej przynosi osamotnienie i rozpacz. Ogromny sukces przychodzi w najmniej spodziewanym momencie i łączy się z goryczą porażki. Takiej powieści jeszcze nie było. W Kryształowym Aniele czytelnicy odnajdą niezwykłą syntezę tego, co znamy z Nigdy w życiu! i Trzepotu skrzydeł: błyskotliwe dialogi, zabawne qui pro quo, ale też duszną atmosferę dramatu psychologicznego. Sugestywny styl Grocholi sprawia, że czytając Kryształowego Anioła, będziemy na przemian zaśmiewać się i wzruszać razem z główną bohaterką.


Czwarty tom sagi Zmierzch. Czym zakończy się rok oczekiwania, marzeń, rozterek, lęków Belli? Czy rozdarta między uczuciami do wampira i wilkołaka nastolatka zdoła któregoś z nich wybrać? Czy zdecyduje się na mroczną, ale pociągająca egzystencję nieśmiertelnego wampira, czy też zwalczy miłość do Edwarda i zdecyduje się pozostać zwykłym człowiekiem? Czy ten romans skończy się ślubem? I jakie będą jego konsekwencje?



Książka, na którą czekają miliony czytelniczek bestsellera! Nowa powieść Weisberger opowiada o trzech dobiegających trzydziestki przyjaciółkach, które zawierają nieformalny pakt - w ciągu najbliższego roku każda z nich ma dokonać jednej znaczącej zmiany w swoim życiu. Związana od pięciu lat z jednym facetem i marząca o małżeństwie i dziecku Emmy właśnie zakończyła związek - nie z własnego wyboru. Duncan porzuca ją dla dwudziestotrzyletniej dziewczyny. Choć dotąd była zdeklarowaną monogamistką, teraz zrozumiała, że bardziej odpowiadają jej przelotne romanse, którym sprzyjają częste podróże służbowe. Leigh pozornie ma wszystko - i idealną pracę w wydawnictwie, i wymarzone mieszkanie, i świetnego mężczyznę, zakochanego w niej do szaleństwa, ale nie jest przekonana, że spotkała Tego Jedynego, z którym chciałaby spędzić resztę życia. Czy jej stan ma coś wspólnego z słynnym pisarzem Jessem Chapmanem, którego nową powieść ma właśnie zacząć redagować?




Piętnastolatek nawiązuje romans ze starszą od siebie kobietą, konduktorką tramwajową - Hanną. Chłopak zaczyna bywać w jej domu i częścią ich miłosnego rytuału staje się wspólne czytanie książek - on zostaje jej lektorem, ona dzięki niemu mniej dotkliwie znosi samotność. Niespodziewanie rozstają się na kilka lat, by ponownie spotkać się na sali sądowej. W trakcie procesu poznajemy mroczną przeszłość Hanny.



Ram Mohammad Thomas został aresztowany za to, że poprawnie odpowiedział na dwanaście pytań w teleturnieju „Kto wygra miliard?”. Nikt nie wierzy, że biedny sierota, który nigdy nie przeczytał gazety i nie chodził do szkoły, potrafił podać nazwę najmniejszej planety Układu Słonecznego albo tytuł dramatu Szekspira. Po prostu musi oszukiwać! Oglądając telewizyjny zapis programu, Ram opowiada nam zdumiewającą historię swego życia, przez które prowadzi go niezawodny instynkt. Za każdym z pytań teleturnieju kryje się jakaś opowieść - o dzieciństwie pod opieką księdza, o spotkaniu z australijskim pułkownikiem mającym obsesję na punkcie bezpieczeństwa, o nielegalnej pracy przewodnika w Tadż Mahal.

Powieść składa się z kalejdoskopowych obrazów współczesnych Indii połączonych postacią kilkunastoletniego bohatera, który mimo codziennej walki o przetrwanie nie rezygnuje ze swoich marzeń i odnajduje odpowiedzi nie tylko na pytania teleturniejowe, ale i na najważniejsze ze stawianych przez życie.

Powieść obyczajowa, pełna zwariowanego humoru i błyskotliwych obserwacji codziennego życia. Tytułowa zakupoholiczka to Rebeka Bloomwood, trzydziestoletnia dziennikarka o umiarkowanych dochodach, nałogowo robiąca zakupy, najchętniej w markowych sklepach. To powoduje, że ma na koncie nieustanny debet, mimo że zawodowo radzi, jak dobrze lokować pieniądze! Pomiędzy kolejnymi zakupami i upomnieniami z banku, Rebeka znajduje jeszcze czasem czas na mężczyzn. Pewnego dnia, przedziwnym zrządzeniem losu, staje się nieomal gwiazdą telewizji...





III część bestsellerowego cyklu, będąca kontynuacją Domu nad rozlewiskiem. Dwie narratorki: Gosia, która uważała, że zaczyna swoją nową małą stabilizację i Paula, która nieoczekiwanie zamieszkała nad rozlewiskiem, komentują rzeczywistość z własnej perspektywy. Miłość nad rozlewiskiem uświadamia, iż życie ciągle nas zaskakuje i dostarcza wielu powodów do tego, by nie bać się śmiałych decyzji, bądź do tego by trwać przy tych raz podjętych. Najważniejsze to czuć, myśleć, być kowalem własnego losu...

Agnieszka Banaś kl.2a
REDAKTORZY WYDANIA

Sylwia Borowska kl. 2b

Magdalena Marcinkowska kl.3a

Marta Kroplewska kl.3a

Radek Grzybek kl.3a

Martyna Póda kl.3a

Agnieszka Banaś kl.2a

Kasia Domańska kl. 2a


Skład techniczny: Jakub Szóstak kl.3a




Pobieranie 94.45 Kb.





©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna