Spis Treści



Pobieranie 1.12 Mb.
Strona20/60
Data28.04.2016
Rozmiar1.12 Mb.
1   ...   16   17   18   19   20   21   22   23   ...   60

Dlatego zaraz

Może jest gdzieś tam za siedmioma z rzek, C


Takie miejsce na ziemi gdzieś. d
Świat zielonych łąk, pozłacanych pól, G
Szeptających na wietrze drzew. C G
Może jest gdzieś tam, za siedmioma z gór,
Kryształ rzek, ptaków śpiew, słońca blask.
Może jest kto wie, nad jeziorem gdzieś
Czarodziejski siódmy las.

Dlatego zaraz jeszcze dziś C


Płomyk nadziei mocno chwyć. d
Podtrzymuj go, dorzucaj drew, G
Bo przyjdzie kiedyś taki dzień, F G
Że rzucisz wszystko, to co masz. C
Zdziwiony czas zatrzyma bieg. d
Drogę ci wskaże nadziei blask G
Drogę przez siedem gór i rzek. F G C

Może jest coś takiego w nas


Drzemiącego ukrytego na dnie,
Co pozwoli nam przetrwać burzy czas,
Co zwycięży pychę i gniew.
Może kiedyś obudzi się
Pośród krzyku zranionych serc,
Poda wszystkim swą pomocną dłoń,
W krąg rozgłosi radości dzień.

Dlatego zaraz jeszcze dziś


Płomyk nadziei mocno chwyć.
Podtrzymuj go, dorzucaj drew,
Bo przyjdzie kiedyś taki dzień,
Że człowiek przezwycięży zło.
Pokój ogarnie cały świat.
Egoizm, terror, wojna, strach.
Po wszystkim tym zaginie ślad.

Może jest coś takiego, jak

Wielka miłość bez granic, bez dna,

Wielkie szczęście, które mieści się

W cieple rąk, w słowach dwóch, w biciu serc.
Może zdarzy się w jakiś zwykły dzień,
Że zakochasz po prostu się
W czyichś wadach dwóch i zaletach trzech,

Ponoć kochać to nie grzech.


Dlatego zaraz jeszcze dziś


Płomyk nadziei mocno chwyć.
Podtrzymuj go, dorzucaj drew,
Bo przyjdzie kiedyś taki dzień,
Że zawiruje w głowie świat.
Będziesz chciał śpiewać, krzyczeć, biec.
Do stóp jej rzucisz uczuć kwiat.
Dasz wszystko, czego będzie chcieć.

Aniołek

Narysuję dla Ciebie aniołka C a


Choć nie mnie o to prosisz w swych wierszach C a
Nie mnie d
Nie mnie C
I usiądę przy twoim stole
Choć nie dla mnie było to miejsce
Nie dla mnie (2x)
Będę biegać po twoich sadach
Zrywać wszystkie jabłka czerwone
Choć nie ja miałam je rwać.
Nie ja.

Wyśpiewam dla Ciebie cały świat C E a G


Wyśpiewam dla ciebie moje wiersze C G a
I miłość wyśpiewam najpiękniejszy dar C E a
I uśmiech wyśpiewam dla Ciebie. e G C

Strącę z nieba dla ciebie aniołka


Aby zaniósł dla ciebie mój uśmiech
Choć nie ja miałam się śmiać
Na przystanku pod twą jabłonią
Będę czekać na Ciebie codziennie
Choć nie ja miałam, tam stać
Wszystkie jabłka, wszystkie czerwone
Porozdaję twym przyjaciołom
Choć nie ja miałam je dać.


Ballada o świętym Mikołaju

W rozstrzelanej chacie a G E


Rozpaliłem ogień. a G a
Z rozwalonych pieców a G E
Pieśni wyniosłem węgle. d E
Naciągnąłem na drzazgi gontów a C
Błękitną płachtę nieba. G E
Będę malować od nowa a d a E a
Wioskę w dolinie. d E a

Święty Mikołaju C G


Opowiedz, jak tu było, C E
Jakie pieśni śpiewano, a d a E a
Gdzie się pasły konie. d E a

A on nie chce gadać


Ze mną po polsku.
Z wypalonych źrenic
Tylko deszcze płyną.
Hej, ślepcze nauczże swoje
Dziecko po łemkowsku,
Będziecie razem żebrać
W malowanych wioskach.


Bez słów

Chodzą ulicami ludzie, G D


Maj przechodzą, lipiec, grudzień, e h
Zagubieni wśród ulic bram. C G D
Przemarznięte grzeją dłonie,
Dokądś pędzą, za czymś gonią
I budują wciąż domki z kart.

A tam w mech odziany kamień, C G


Tam zaduma w wiatru graniu, C G
Tam powietrze ma inny smak. C G D
Porzuć kroków rytm na bruku, C G
Spróbuj - znajdziesz, jeśli szukać C G
Zechcesz - nowy świat, własny świat. C G D

Płyną ludzie miastem szarzy


Pozbawieni złudzeń, marzeń,
Omijając wciąż główny nurt.
Kryją się w swych norach krecich
I śnić nawet o karecie
Co lśni złotem nie potrafią już.

Chodzą ludzie asfalt depczą,


Nikt nie krzyknie, każdy szepce,
Drzwi zamknięte, zaklepany krąg.
Tylko czasem kropla z oczu
Po policzku w dół się stoczy
I to dziwne drżenie rąk.


Dom w górach

W jesienną głogów czerwień, a C


W złotawą młodość brzozy. d d7 E
Wiatr z głowy czapkę zerwie,
Pod stopy gór położy.

I zbudujemy dom d G


Bez strychów i bez piwnic. C a
Zapłonie lampką klon d G
W zapachu lasów grzybnych. d a
Nie trzeba stawiać pieców, d a
Nie musisz okien szklić, d C
Więc zbudujemy dom, d C
Bo taki dom musi być. E a

I niebu się pokłonisz


I wyżej wciąż bez słowa,
Na wyciągnięcie dłoni
Będziemy dom budować.

Od lat już po kryjomu


Nawiedza nas nocami
Natrętny sen o domu
I rośnie razem z nami.

I zwrócisz krok ku szczytom


I każdym tchem bez słowa
Na ścieżkach mgłą wyrytych
Będziemy dom budować.


Hawiarska koliba

Już księżyc na niebo wychodzi, C G C


Zapłoną dokoła ogniska. F G C C7
I wkrótce popłynie z Hawiarskiej koliby, F G C a
Melodia nam wszystkim tak bliska. d G C C7

Usiądzie brać rozśpiewana


Dookoła złotego ogniska.
Wiatr niesie melodię z hawiarskiej koliby,
Nad pola, nad lasy nad urwiska.

Zaniesie wiatr naszą melodię,


Do domów Wołochów i Łemków.
Piosenkę rajdową z hawiarskiej koliby,
Piosenkę krakowskich włóczęgów.

Już księżyc blednie na niebie,


I promień słońca już błyska.
Pogasły ogniska w hawiarskiej kolibie,
Do snu kładzie się cała izba.



Pobieranie 1.12 Mb.

1   ...   16   17   18   19   20   21   22   23   ...   60




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna