Sprawozdanie Debatę rozpoczął gen insp. Andrzej Matejuk – Komendant Główny Policji


podinsp. Paweł Rybicki - Dyrektor CLK



Pobieranie 110.14 Kb.
Strona2/2
Data08.05.2016
Rozmiar110.14 Kb.
1   2

podinsp. Paweł Rybicki - Dyrektor CLK

Dyrektor CLK KGP podinsp. Paweł Rybicki, przysłuchując się dyskusji z perspektywy osoby, która nie jest bezpośrednio związana ze statystyką prewencyjną czy kryminalną, miernikami ocennymi, itp. postanowił na bazie własnych doświadczeń zwrócić uwagę uczestnikom na pewne aspekty, które nie były wprost wyartykułowane ani we wstępnych referatach, ani w dotychczasowej dyskusji.

Wg zabierającego głos, statystyka ma charakter potrójny, są to informacje o charakterze:


  • poznawczym, co powinno być jej sensem istnienia;

  • ocennym, czyli to jak ocenić komendy czy funkcjonariuszy;

  • dyscyplinującym,

Z powyższego rodzą się dwie praktyczne kwestie:



  • nie zapytasz, nie będziesz wiedział,

  • nie zapytasz, to się nic nie będzie działo w tej sprawie,

stąd pytanie, bo część statystyki dyscyplinującej, ma za zadanie odpowiedzieć dlaczego źle się dzieje, a to rodzi od razu pytanie co zrobić, żeby się działo lepiej.

Nie można oczywiście popaść w absurdy statystyki, by pytać się miesiąc w miesiąc i zakładając, że poprzez te pytania będzie się działo lepiej. W jednostkach są oczywiście inne metody wpływu na funkcjonariuszy by ich zdyscyplinować do lepszej pracy. Powiem z doświadczenia, że to w CLK działa. Z doświadczenia wiem, znam okresy kiedy nie pytaliśmy o nic i znam okresy z porównania kiedy się pytało i praca szła lepiej. Stąd też kolejne pytanie wydaje się równie istotne, jak pogodzić jedno z drugim i czy jest możliwe zejście ze statystyki, bez poruszania technicznych aspektów, że narzędzie ułatwiają realizację. Wprowadzono takie narzędzia, statystyka idzie dużą falą. Należy zwrócić uwagę, że korzystne jest posiadanie dużej bazy danych, to zaleta, ale i wadą zbierania danych. Dalszą dyskusję nad statystyką należałoby poprowadzić we wszystkich kierunkach: obowiązku sprawozdawczości i statystyki szczególnie tej ustawowej – czyli tego co od nas nie zależy (o co nas pytają), a tym co jest naszą chęcią zdyscyplinowania policjantów do lepszej pracy.



podinsp. Ryszard Garbarz – Naczelnik Wydziału do spraw Zabezpieczenia Prewencyjnego

W kwestii miernika nr 1 służby prewencyjnej (procentowego udziału w służbie patrolowej policjantów wykonujących zadania o charakterze patrolowo-interwencyjnym) wyraził się następująco:

Za nim się odniosę do tej kwestii, chciałbym postawić pytanie, czy ten wskaźnik ma być, czy problemem jest kwestia czy ma być miernikiem. W ocenie wypowiadającego się ten wskaźnik musi być. On ma służyć przełożonym żeby monitorować i jak wygląda sytuacja w poszczególnych komórkach organizacyjnych. I tu nie zgodzę się, i uważam, ze ten wskaźnik musi być monitorowany i jest monitorowany od lat, pozwala on na rozpoznanie jak wygląda sytuacja w poszczególnych komórkach organizacyjnych, ilu mamy policjantów którzy wychodzą na co dzień do służby, ilu mamy tych którzy chorują, ilu mamy tych którzy są delegowani do innych czynności. I ten wskaźnik musi być monitorowany. Czy on musi być miernikiem? Nad tym zastanawialiśmy się, tak na dobra sprawę patrząc na te trendy które zmierzały do tego że następowało ograniczanie etatów, w prewencji w tych podstawowych komórkach, dzielnicowych, patrolowo-interwencyjnych. I ten miernik, a w zasadzie miernik nr 2, który mówi o liczbie bezwzględnej policjantów skierowanych do służby, który został dodany w ubiegłym roku, ma zmierzać do tego, byśmy nie doprowadzili do takiej sytuacji, że w dalszym ciągu będą ograniczenia w kierowaniu do służby.”

Z-ca Komendanta Głównego Policji – nadinsp. Arkadiusz Pawełczyk

Skracając przedmówcy tok wypowiedzi na temat mierników, skierował dyskusję ponownie na temat danych statystycznych. Przypomniał uczestnikom, po co zebrano się na tej sali, że pierwsze spotkanie jest zawsze trudne. Ważnym jest aby nie dublować tego co jest już gdzieś wytworzone, aby dane się nie powielały danych. To jest pierwsza rzecz, należy zastanowić się gdzie się one dublują, bo padły sygnały że tak jest, ale tak do końca nikt tego jeszcze nie sprecyzował. Druga sprawa: żebyśmy nie gromadzili danych które nie są potrzebne, ale przy okazji takiej dyskusji trzeba zadać sobie pytanie kto nam odpowie, które dane są potrzebne, a które nie są potrzebne i na jakim poziomie (KP/KPP/KMP/KWP/KGP). Proszę pamiętać o tym, że my informujemy czy mamy obowiązek informowania różnych podmiotów zewnętrznych łącznie z Ministerstwem, które też nas nadzoruje, na temat różnych zjawisk, które monitorujemy. Jeżeli coś jest nie do końca potrzebne lub w ogóle nie potrzebne komendantowi miejskiemu i powiatowemu, niewiele pożytku daje komendantowi wojewódzkiemu, to jeszcze wcale nie oznacza, że Komendant Główny nie robi z tego użytku, bo musi udzielić jakiejś informacji, więc też należy o tym pamiętać.

Następnie, rozmówca odniósł się do jednej z powyższych wypowiedzi Komendanta Powiatowego, który wskazał na ogólne problemy i uciążliwość rozliczania statystyki na poziomie swojej komendy (m.in. generowania ok. 1500 stron różnych sprawozdań rocznie, powielania się tych danych w różnych systemach policyjnych), stwierdzając fakt, że z tej informacji – jak stwierdził – nie dowiedział się, o jakie dublujące się dane chodzi. Nie wskazano jednoznacznie, które dane już teraz, w tej chwili, można wyeliminować z tej uciążliwej statystyki, który to zakres można w KGP uzyskać bezpośrednio z systemów informatycznych. Poprosił również o wskazanie konkretów, a nie ogólnych stwierdzeń, ponieważ na chwilę obecną nie ma takiej wiedzy, a są wręcz przeciwne stwierdzenia, że danych tych nie można uzyskać z systemów informatycznych.

Ad vocem – w zakresie konkretnych danych powielających się, odpowiedział autor jednej z pierwszych wypowiedzi (dyskusji), do której to odwoływano w dalszej części debaty (tuż po wypowiedzi Pani Dyrektor Biura Finansów). Komendant powiatowy wskazał zatem na wskazane niżej konkrety, o które zapytał K-t Pawełczyk?):

Sprawozdawczość jaką sporządza zespół Operacyjno-Rozpoznawczy i Zespół dw. Z PG:

- dopłaty unijne (co miesiąc w formie opisowej), jest w stp-3 jest odpowiednia rubryka,

- ujawnianie i ściganie przestępstw ubezpieczeniowych (co kwartał), to samo w stp jest,

- przestępczość akcyzowa, podatkowa – to samo również jest w stp.

- sprawozdanie z zabezpieczonych wyrobów spirytusowych i tytoniowych (miesięczne),

- oszustwa i wyłudzenia przy pomocy elektronicznych wyrobów płatniczych, itd.

- zwalczanie przestępczości narkotykowej, co 6 miesięcy;

- zestawienie kradzieży metali, co 6 miesięcy;

- analiza kradzieży pojazdów (ilość pojazdów z podziałem na I, II, III zmiana),

Ponadto ww. stwierdził, że oprócz ww. każde zdarzenie przestępcze powoduje, że dyżurny powiatowy wysyła informacje o zdarzeniu do komendy wojewódzkiej, że sporządzane jest sprawozdanie, o tym, co już kiedyś przełożonych wyższego szczebla informowano. W tej sprawie padł zarzut, że ww. zestawienia nie są wymagane przez KGP, a jedynie przez jedną z Komend Wojewódzkich, jednak na spotkaniu nie rozstrzygnięto ostatecznie tego, na jakim poziomie jest to faktycznie wymagane KGP czy KWP?

W dalszej części debaty podniesiono kwestię uciążliwości sporządzania karty pracy policjanta pionu prewencji, policjanta pionu ruchu drogowego. Stwierdzono, że jest to „straszna płachta”. Wspomniano, że jest to duży arkusz, ogromny ok. 70 pozycji, ale których policjant nie wypisuje wszystkich, tylko kilka. Wg wiedzy prowadzącego wywód, kartę tą tworzono przy udziale komend miejskich, powiatowych, komisariatów i także policjantów, którzy z tego mają korzystać. To miało być bardzo szeroko konsultowane. Rozpisanie tej karty to jest dosłownie tylko kilka minut, ale może jest inaczej. Wniosek, zatem jest taki, że jeżeli KGP zwraca się do jednostek podległych by coś ocenić, wyrazili jakieś zdanie, to jeżeli nie zostanie to zrobione w sposób rzetelny, nie powiecie tych krytycznych uwag, które powinniście przesłać na etapie tworzenia, to następstwem są takie spotkania i bawienie się w recenzowanie czegoś w czym, z punktu widzenia KGP dużo policjantów uczestniczyło (w tworzeniu).

Poruszono również – ponownie - temat wyliczania miernika nr 1 i jego pogorszenia ze względu na zwiększenie się absencji w jednostce rozliczeniowej, spowodowanej wysłaniem nowoprzyjętych policjantów na przeszkolenie podstawowe (w kontekście wcześniejszej wypowiedzi jednego z uczestników debaty). Z tej wypowiedzi wynikało, że bardzo istotnym jest dla Komendy Głównej Policji, by na każdym etapie przekazywać informacje o niedogodnościach związanych z obliczaniem lub funkcjonowaniem mierników, nawet na etapie ich realizacji. Wniosek jaki się nasuwał, był jeden - nie jest ważne czy z odmiennym zdaniem zgadza się wstępnie KGP czy nie, ale należy być aktywnym, w czasie, kiedy jeszcze wszystko jest dynamicznie, kiedy nie jest jeszcze mierzony dany zakres działań Policji, kiedy nie ma żadnych przeciwwskazań do zmiany pewnych pomiarów. Natomiast same mierniki, są po to by z poziomu KGP można było zauważyć, czy coś się dzieje prawidłowego czy nie w jednostkach podległych.

Z sali padła również (ponownie) propozycja, wykorzystania na obecnym etapie intranetu i serwerów komend wojewódzkich – stworzenia minihurtowni - bazy lokalnej (wojewódzkiej), do bieżących rozliczeń statystyk prewencyjnych. Funkcjonowałoby to do czasu uruchomienia docelowych rozwiązań, ponieważ tak naprawdę nie wiadomo kiedy te gotowe rozwiązania powstaną i czy powstaną w ogóle. Jak wspomniano, szczególnie prewencja jest uboga w narzędzia ułatwiające zbieranie i wykorzystywanie zebranych danych, a jest ich dość sporo. Brak jest do chwili obecnej m.in. Elektronicznego Rejestru Spraw o Wykroczenia, które można by zintegrować w bazę obejmującą wszystkie wykroczenia (mandaty), wiązałyby się z tym pewne korzyści procesu wykroczeniowego dla policjantów prowadzących czynności wyjaśniające – czego nie trzeba nawet tłumaczyć. Oczywiście eRSOW umożliwiłoby automatyczne generowanie danych statystycznych do stp-ów wniosków i mandatów.

Rozwiązania wykorzystania intranetu do poziomu KWP, nie obciążającego sieci PSTD, przy pomocy prostych narzędzi np. PHP, MySQL, umożliwiłoby systematyczne zbieranie i szybkie przekazywanie danych do KWP, a co za tym idzie na szczeblu podstawowym byłoby więcej czasu na ich rzetelne zebranie, zweryfikowanie i terminowe przesłanie. Można byłoby stworzyć narzędzia, by poprzestać na jednokrotnym wpisywaniu danych i nieprzetwarzaniu ich na poziomie KPP czy KWP.

Przy wskazywaniu Intranetu jako najszybszego i najtańszego środka, powołano się na istniejący system OMEGA w woj. dolnośląskim, który co prawda działa wyłącznie na szczeblu KPP/KWP/KMP (+KP specjalistyczne), bez komisariatów, ale za to umożliwia dyżurnemu SK KWP we Wrocławiu na bieżąco monitorować stan sił kierowanych do służby na każdej ze zmian – dane wprowadzają dyżurni lub ich zastępcy w KPP/KMP i KP Specj. Ponadto system ten służby do natychmiastowych powiadomień o kradzieżach pojazdów na terenie woj. dolnośląskiego i weryfikacji ich odczytywania – jednak nie ma pieniędzy na dalsze rozbudowanie możliwości np. eKsiążki Dyżurnego (te ostatnie informacje – ostatnie zdanie, celem wyjaśnienia i przybliżenia czytelnikom, uzyskano już poza debatą).



Niejako w imieniu Dyrektora Biura łączności i Informatyki KGP, w sprawie stanu zaawansowania prac nad systemem SESPol (System Elektronicznej Sprawozdawczości w Policji) wypowiedział się podkom. Bartosz Furgała – Naczelnik Wydziału Opracowań Systemowych i Analiz Gabinetu KGP:

Cały czas wywoływany jest Dyrektor Biura Łączności (nieobecny), postaram się w pewnym skrócie telegraficznym powiedzieć, jak wygląda kwestia zaawansowania prac nad systemem SESPol, żebyście Państwo mieli kompletną wiedzę. Chciałbym zacząć od tego, że w ramach Zarządzenia 159/07 KGP gromadzonych jest 76 formularzy. Tu od razu pierwsze pytanie, jak zrobić, żeby z tego zejść. Pierwsza sprawa, to trzeba sprawdzić, co możemy wygenerować z policyjnych baz danych – to jest jedno – po drugie, w ogóle, po co my te informacje gromadzimy, do czego one są nam potrzebne? W tym zakresie był audyt, Biuro Kontroli prowadziło audyt, w wybranych biurach, które nam są potrzebne i do czego (dane), co można wygenerować z baz danych. Rezultat jest taki - ja nie wnikam generalnie w to – nie możemy z wielu danych zrezygnować, także jest problem z wygenerowaniem tych danych z policyjnych baz danych, to powoduje, że ta liczba formularzy zmniejszy się zaledwie o 3 lub 4 i kilka pozycji w poszczególnych formularzach wypadnie. I tak to wygląda na poziomie Komendy Głównej [...]. To co jest w województwach, gdzie komendanci wojewódzcy prowadzą sprawozdawczość, to jest że tak powiem, poza wszelką kontrolą, wszelkim zasięgiem, to nie jest problematyka zbadana. Do czego te dane są wykorzystywane, czy da się ich uzyskiwać z policyjnych baz danych, tego nie wiemy. Jeżeli chodzi o samo wykorzystanie danych gromadzonych w Zarządzeniu 159/07 KGP, to należy powiedzieć, ze mierników jest 15. Do ustanowienia mierników z tego zarządzenia 159/07, wykorzystano tylko i wyłączenie 5 danych. Większość mierników jest ustanawianych z źródeł zewnętrznych: 5 na opinii społecznych, 5 z policyjnych z baz danych, a tylko 5 tylko gromadzonych w formie papierowej wynikającej z Zarz. 159/07, więc to nie jest tak, że Zarządzenie 159/07 służy do zbierania danych tylko i włączenie na potrzeby ustanowienia mierników. Kolejna zasadnicza kwestia, czyli SESPol, pokrótce; decyzja była taka, że SESPol jest budowany w oparciu o własne siły Biura Łączności i Informatyki. Powstała elektroniczna karta pracy policjanta ruchu drogowego i elektroniczna karta pracy policjanta prewencji. Żadne z załączniki z Zarządzenia 159/07 nie zostały zdigitalizowane i tam wprowadzone. Następnie, w związku z tym, że odeszli programiści, którzy się tym zajmowali w Biurze Łączności i Informatyki, zaistniała potrzeba żeby zobaczyć, kto na rynku, ewentualnie jakie firmy mogłyby takie narzędzie zrobić. Próbowaliśmy zobaczyć jak takie narzędzie wygląda, rozmawialiśmy z jedną tylko firmą, z jedną tylko firmą zdążyliśmy, ponieważ wtedy Dyrektor Machnacz, powiedział, że jednak wracamy do tej koncepcji budowania własnymi siłami SESPolu. Tak było do momentu, kiedy był Pan Dyrektor Machnacz. W momencie kiedy pan Machnacz odszedł, mieliśmy kwestię związaną z tym, że wracamy do koncepcji zlecenia tego firmie zewnętrznej. Na dzień dzisiejszy, sytuacja wygląda tak, że Biuro Łączności ma zabezpieczone w swoim budżecie 2 mln zł (dwa miliony złotych), na utworzenie tego systemu. Rozesłane zostały teraz takie spec.[...] warunków zamówienia do wszystkich Panów Dyrektorów Biur KGP, gdzie są określone te założenia funkcjonowania SESPol. Przy nowelizacji Zarządzenia 159/07, planowany termin wdrożenia końcowego tego systemu, to jest koniec roku 2009, czyli koniec przyszłego roku. Tak to wygląda na papierze, aczkolwiek jest jeden zasadniczy problem, który się tutaj pojawia - to jest przepustowość policyjnych łączy i może się zdarzyć, że przy wprowadzaniu tych informacji, w trybie częstszym niż raz na tydzień, raz na miesiąc, czyli coś bardziej a’la online, okaże się, że my kupimy system, postawimy go i okaże się, że my tą drogą danych nie popchniemy. (Głos z sali: „na poziomie niektórych komisariatów to już dzisiaj wiadomo, że tego się nie popchnie), bo założenie jest właśnie takie, że to będzie chodziło w Policyjnej Sieci Transmisji danych. Oczywiście założenie jest jakby słuszne, ono umożliwi agregowanie danych, ominięcie tej agregacji danych na poszczególnych poziomach, serwer centralny przy Komendzie Głównej Policji będzie te dane generował, a poszczególni użytkownicy będą mieć określone zestawy dostępów. W tej chwili, wszystkie te załączniki formularze do Zarządzenia nr 159/07, powodują, że gdyby na dzień dzisiejszy, raz w roku, do Komendanta Głównego Policji, od Komisariatów Policji, po Komendy Wojewódzkie miały spłynąć pisma informujące o tych danych, to byłoby 52 000 takich pism (pięćdziesiąt dwa tysiące). W kraju agregacją tych danych na różnych poziomach, od komisariatów do komend wojewódzkich, tak szacunkowo, bo nie pytaliśmy Państwa ile to jest, ale na podstawie tego, kto to robi i na jakich poziomach – my wiemy że to jest ok. 6 000-7 000 policjantów (sześć-siedem tysięcy policjantów), to nie są ich główne obowiązki, ale oni to robią.”

W trakcie debaty, przekazano jej uczestnikom informację, że budowany Ogólnokrajowy System Wspomagania Dowodzenia, w pierwszym etapie zakłada możliwość zbierania danych i dokonywania modyfikacji, jeżeli chodzi o wykorzystanie sił, kierowanych do służby. I jak gdyby, zgodnie z etapami które, są zaplanowane, pilotaż ma się odbyć gdzieś w okolicach marca, jeżeli nie będzie opóźnień w tym zakresie, i tutaj mielibyśmy, kwestie wyliczania i jak gdyby monitorowania sytuacji wykorzystania policjantów załatwioną. Na co dzień, byłyby te dane wprowadzane. Jeżeli chodzi o stany ewidencyjne i liczby kierowanych funkcjonariuszy do służby zewnętrznej i problem, ten spór jak gdyby nam zniknął. Co do sposobu wyliczania (sił,), to wyliczamy ją jako wielokrotność czyli na każdy dzień, w związku z tym zwróciliśmy się do Biura Kadr, z prośbą, czy są nam w stanie podawać na bieżąco te dane i... nie ma takiej możliwości. Myślę, że ta kwestia SWD, w tym zakresie przynajmniej usprawni funkcjonowanie i ograniczy zbieranie danych, jeżeli chodzi o sprawozdawczość.



Eliza Wójcik – Dyrektor Biura Finansów

Ze strony Dyrektora Biura padły słowa stwierdzające, że bez względu na to jak będą przesyłane dane statystyczne, czy to będzie droga elektroniczna czy forma papierowa, to dane te, muszą być zbierane i od tego nie uciekniemy. Wielokrotnie uczestnicząc w komisjach sejmowych, gdzie przedstawiciele otrzymują bardzo szczegółowe pytania od posłów, że Policja jest zmuszona te dane zbierać, bez względu na to kiedy i w jakim stopniu będą one wykorzystane. Jeżeli nie będzie się tych danych generować, gdzieś zbierać, to będziemy po prostu, od początku, wyszukiwać (liczyć) je ręcznie, co jest bardzo pracochłonne. Należy zatem pomyśleć nad budową systemów, zbierania danych.

Jednocześnie przekazano uczestnikom informację, że po raz pierwszy opracowano budżet zadaniowy w Policji, także w całej Polsce i z tym budżetem zadaniowym związane są właśnie cele, związane są mierniki, więc w tej chwili Policja nie tylko będzie zbierała dane statystyczne, wg wymogów sformułowanych wcześniej, ale także będą musiały być one powiązane z wynikami i środkami finansowymi przekazywanymi do poszczególnych komend.

Po tej wypowiedzi, na Sali podniosły się głosy uczestników jednostek terenowych, że taką motywację, do zbierania maksymalnej ilości danych „na wszelki wypadek” należy ukrócić lub zminimalizować do minimum, że należy ograniczyć te zapytania ze strony posłów do wcześniej uzgodnionych i zaplanowanych danych, z możliwymi obustronnymi konsultacjami.



podinsp. Mariusz Sokołowski – Rzecznik Prasowy KGP

Drodzy Państwo,[...] słuchając tej dyskusji, wydaje mi się, że odbiegliśmy w dużej mierze od tematu, ponieważ spotkanie zostało podyktowane tym, że policjanci różnych szczebli skarżą się na to, że jest zbyt wiele statystyki i zbyt wiele oczekiwań statystycznych. Analizując chociażby to co było na IFP, mogę powiedzieć, o dwóch kierunkach działań – jeden kierunek to jest taki, że policjanci narzekają na to, że muszą nakręcać statystykę, albo inaczej skręcać ją poprzez: „stosowanie pewnej presji ze strony przełożonych, czasami presji z przymrużeniem oka, na to żeby była mniejsza liczba przestępstw”. I to jest jedna rzecz. Myślę, że to jest kwestia do dyskusji z przełożonymi: co zrobić żeby tej kwestii nie było i żeby uświadomić wszystkim nam, wspólnie, że jeżeli cokolwiek robi się z przestępstwem (złego), to jest to również łamanie prawa. Natomiast druga rzecz, to są narzekania policjantów, począwszy od szczebla podstawowego, poprzez poszczególne szczeble, że zbyt wiele informacji oczekujemy i że zbyt wiele informacji zbieramy. Tutaj, tak jak rozmawiamy, na razie nie padła żadna informacja na ten temat, czego chcą policjanci: konkretnie policjant prewencji, policjant ruchu drogowego i policjant kryminalny. Co można zbierać mniej, co można zrobić łatwiej i jaką [...] kontrolę przełożeni ewentualnie mogą sprawować, chociażby przy wprowadzania elektronicznym tych danych, żeby się nie okazało, że potem ktoś wprowadzi takie dane drogą systemu elektronicznego nikt tego nie będzie kontrolował od początku do końca i potem będziemy mieli jedną wielką fikcję, znowu z czego będziemy musieli się tłumaczyć. [...] Trzeba byłoby zastanowić się nad tym, czy tylko i wyłącznie nie pozostać na tych sprawozdaniach, które są wymienione w tym zarządzeniu [...](159/07). Co do komend wojewódzkich, skoro są komendy wojewódzkie, które mają bardzo mało tych dodatkowych (sprawozdań) i one bardzo dobrze funkcjonują, a inne mają ich bardzo wiele, to należałoby się zastanowić czy one są potrzebne (statystyki). Jeszcze jedna rzecz, takie pytanie postawię sobie na zakończenie: czy to narzekanie przypadkiem [...] czy ono wynika ze zbyt dużego obłożenia policjantów oczekiwaniami względem statystyki i tym, że musza rzeczywiście coś wypełniać, czy też z lenistwa funkcjonariuszy, że im się nie chce tego robić – to też bym chciał poddać pod dyskusję.



Ad vocem - w nawiązaniu do wcześniejszej wypowiedzi Pani Dyrektor Biura Finansów KGP, w sprawie udzielania informacji na żądania różnych podmiotów, interpolacji poselskich, inni uczestnicy z sali zaoponowali przeciwko zbyt częstym i nadmiernym zbieraniem danych, ponieważ one również powodują znaczne obciążenie, są czasochłonne.

W dalszej dyskusji podniesiono również kwestię spraw ocennych policjantów prewencji, w zakresie liczenia absencji w istniejących lub planowanych miernikach. Zauważono, że skoro tak istotnym jest liczenie tego zakresu dla prewencji, to należałoby to równolegle sprawdzać m.in. w pionach kryminalno-dochodzeniowych, ma to o tyle istotne znaczenie, że w tych służbach nie zwraca się specjalnie takiej uwagi na inną absencję (np. delegacje), nikt nie wyciąga tego, że na dochodzeniowca przypada 30 czy 50 spraw. Zatem liczenie absencji w prewencji i jej eliminowanie odbywa się częściowo kosztem służb innych pionów. Pomimo tego, że relacji tych pomiędzy różnymi służbami (związanych z absencjami) nie da się na bezpośrednio przenieść i nie są aż tak widoczne, to jednak mają niemałe znaczenie. Nic nie jest za darmo.



Adam Rapacki – Podsekretarz Stanu MSWiA

Rzeczywiście nie róbmy niczego, co nie służy poprawie bezpieczeństwa, a więc nie zbierajmy i nie piszmy żadnych dokumentów, które nie doprowadzą nas do celu, a celem jest poprawa bezpieczeństwa. Po to ta debata i wszelką głupotę, która jest gdzieś uprawiana niepotrzebnie, trzeba wyeliminować tylko patrzeć konstruktywnie w jaki sposób i jak się tego pozbyć. I to idzie głupota od góry, począwszy schodząc na dół. Bo, rzeczywiście pojawiają się zapytania w ramach interpolacji poselskich, komisjach, itp. Później liczymy „na pieszo” na niektóre rzeczy czy zestawienia.



Pan minister zobowiązał się, że jest gotów podpisać pod odpowiedzią na takie zapytanie, interpelacje, że takich danych Policja nie zbiera i Panie Pośle jeżeli Pan sobie życzy żeby to zbierała, to żeby Pan miał świadomość, że to będzie kosztowało pracy tylu i tylu set czy tysięcy policjantów, tylu i tylu będzie mniej na ulicach. Jeżeli jest to tak strategiczna informacja (odpowiedź), to my możemy zebrać takie dane, ale to będzie trwało i trzeba o tym wiedzieć, żeby to było zbierane rzeczywiście tylko wtedy kiedy będzie to sensowne. Tego będziemy pilnować w ministerstwie, żeby takie rzeczy nie schodziły do Policji.

Dalej jak patrzymy, to okazuje się, że samych sprawozdań, które są w zarządzeniu KGP nie ma tak dużo i jak popatrzymy jak to się rozwija gdzieś tam na jednostki, to nie jest to jakaś straszna rzecz, można jeszcze ograniczyć pewną ilość, można zredukować częstotliwość tych sprawozdań. Natomiast chyba większy problem jest z tymi, które pozostały „prawem kaduka”, bo kiedyś ktoś zbierał lub wymyślił, że takie dane są mu potrzebne. Myślę, że w grudniu będzie spotkanie z komendantami wojewódzkimi, tam bardzo precyzyjnie popytamy jakie te sprawozdania są potrzebne, i myślę, że generalnie te wszystkie sprawozdania które nie wynikają z zarządzenia KGP, żeby sobie komendanci wojewódzcy odpuścili, powiatowi również nie egzekwowali tego od komendantów komisariatów, itd. Żeby nic więcej nie wymyślać niż to co jest niezbędne i potrzebne.

Dwie kwestie: z jednej strony mówimy o statystyce i z drugiej o ocenie pracy Policji. To dwie kwestie które nie powinny być mylone, bo one nie są tożsame. Statystyka, szczególnie statystyka przestępczości, czy w ogóle statystyka jakaś, ma służyć do diagnozowania określonych zjawisk. Po to żebyśmy mogli podejmować odpowiednie kierunki działań, żebyśmy planować jakieś działania w różnych perspektywach czasowych. Ta statystyka nie powinna być kryterium ocennym, albo nie jedynym kryterium, nie wiodącym albo nie wiążącym kryterium. Na jej podstawie jakoś będzie oczywiście kształtował się obraz działania jednostek, ale nie może to być podstawowe kryterium ocenne, ponieważ będzie ona (statystyka) zafałszowana, bo tą statystykę tworzymy sami i ona będzie tworzona w taki sposób, żebyśmy lepiej wyglądali przed przełożonymi. Dlatego z założenia uciekamy od tego żeby ta statystyka była podstawowym kryterium cennym. Po to są wprowadzane inne mierniki, inne priorytety, chociażby badania opinii publicznej i ocena pracy Policji, chociażby ocena i badania wewnętrznych nastrojów, wewnętrznego postrzegania atmosfery w firmie. Oczywiście te inne niektóre parametry, jak najbardziej tak. Są zaplanowane priorytety Komendanta Głównego i są mierniki. I powiem szczerze, że jak popatrzyłem na te mierniki, nawet teraz, to też mam wiele wątpliwości, bo te mierniki są mówiąc delikatnie niektóre, to są bez sensu. Więc te mierniki trzeba zmienić i to jest do zmiany i to do szybkiej zmiany. Bo priorytetów działania Komendanta Głównego nie ma już co zmieniać, bo to jest jeszcze na 2009 rok i te priorytety generalnie są mniej więcej takie same: poprawa, zapobieganie przestępstw – to jest oczywiste tego typu priorytety. Trzeba tylko zmodyfikować te mierniki, tak żeby te mierniki nie prowadziły do fikcji statystycznej, nie pchały policjantów ślepy zaułek, gdzie byśmy sobie przetrzymywali stp’ami gdzieś tam przed końcem roku rozliczeniowego albo reperowali tą statystykę. Tylko żeby to się odbywało w sposób naturalny, nikt nikomu głowy nie urwie i to wymaga zmiany, ja myślę, ze ten zespół, który jest w KGP, przy wsparciu jeszcze ekspertów, którzy popatrzą na temat tych mierników, bo to... ja sam mam wątpliwości: „Procentowy udział w służbie patrolowej policjantów wykonujących zadania o charakterze Patrolowo-Prewencyjnym”. Tu już widzę jaką fikcję ustawiają wszyscy żeby ten procentowy miernik był dobry i będziemy wymyślać, że pomocnik dyżurnego, bo akurat mało było osób w izbie zatrzymań, to pomocnik ten pełnił służbę na mieście, po to by go wykazać. Prowadzi to do jednej fikcji, tak idę o zakład, że tak jest wszędzie robione. Bo ten miernik jest kiepskim miernikiem. Ten miernik jest... bo są jeszcze śmieszniejsze mierniki, jak np. „stosunek ćwiczeń wykonanych do ćwiczeń zaplanowanych” – zawsze musi być 100%. Rzeczywiście niektóre mierniki są do skorygowania i to szybkiego i myślę, że te mierniki jesteśmy jeszcze w tym roku dopracować, tak żeby już w przyszłym roku one były racjonalniejsze, żeby nie pchały Policji w jakiś ślepy zaułek i nie napędzały nam dodatkowych różnic.

Natomiast cały czas zastanawiam się, bo tu mówimy o miernikach i priorytety i mierniki, zmienione mierniki ale pozostaną, takie które są racjonalne, które powstaną po uzgodnieniach w zespołach roboczych, żeby rzeczywiście nie robić nic głupiego. Natomiast w kwestii statystyki, cały czas mam wątpliwość, czy ona nam jest potrzebna w takich rozmiarach i takie dane. Jak kierowałem różnymi ogniwami, to wiedziałem jak rozliczyć swoich podwładnych [...] Wtedy było jasne, przejrzyste że nie opłaca się sztucznie chorować, nie opłaca się pozorować jakiejś roboty, nie potrzebowałem precyzyjnie rozliczać [...], jak jest bezpośredni przełożony, to on wie co jego ludzie robią i tu jest ogromna rezerwa która powinna być uruchomiona. Oczywiście w skali większej (jednostki) jest większa ilość danych, ale nie wiem czy one są nam naprawdę wszystkie potrzebne, zaczniemy przeliczać znowu ilość psów na głowę policjanta, ilość dni kiedy ten pies był chory, albo nie chodził w służbie, albo chodził w służbie. Co to mnie tak naprawdę obchodzi. Mnie interesuje w powiecie, ile było zdarzeń za dobę, jaka jest skuteczność, czy rzeczywiście złapaliśmy sprawców, co Policja zrobiła, gdzie byli policjanci służby prewencyjnej wtedy kiedy było to włamanie w danym rejonie. To są kryteria z których powinno się jednostki na bieżąco rozliczać. A nie później przeliczać i wypełniać różne słupki.

Podobnie jest w Ruchu drogowym, gdzie rzeczywiście karty pracy tak są rozbudowane, że bez systemu elektronicznego, który błyskawicznie pozwoli to w jakiś sposób zebrać, to „na pieszo” jest to rzeczywiście sporo czasu i nie wiadomo czy do końca potrzebne. Tutaj słusznie zauważono, że wiele z tych danych statystyczny można było zbierać, gdyby ruszyły i funkcjonowały systemy. Tylko teraz mamy taką sytuację, że w budżecie, brakuje nam pieniędzy na serwisowanie systemów komputerowych już istniejących i marne szanse, ze zbudujemy system wspomagania dowodzenia w całym kraju, w najbliższej perspektywie przyszłego lub nawet 2010 roku – też mam wątpliwości.[...].

Kluczowym elementem są sieci transmisyjne, bo tutaj bez wzmocnienia sieci i możliwości przesyłowych, to dzisiaj system zapycha się, to dzisiaj czekamy na sprawdzenia. Bez tego nie da się ruszyć, bez tego nie da się zbudować. Oczywiście można wykorzystywać intranet i aż się prosi, żeby wiele rzeczy które są, były wykorzystywane w intranecie [...] Można budować rzeczywiście do niektórych danych (bazy, narzędzia). Po co w KGP takie wyliczenia procentowe. Takie podstawowe dane mogły być na poziomie powiatu i wystarczy. I wystarczy, nie ma potrzeby by je przetwarzać dalej w KGP. Komendanta Głównego ma interesować strategia i generalnie to co się dzieje w całym systemie, jakie są trendy w przestępczości, jak ocenia Policję i pracę w Policji społeczeństwo, a nie czy ten wskaźnik w olsztyńskim, to w warmińsko-mazurskim jest większy czy mniejszy. To są te elementy wtórne i tutaj trzeba popatrzeć by ograniczyć tą ilość biurokracji. Myślę, że mimo wszystko w tych trzech grupach roboczych, a więc prewencji, pionie kryminalnym i logistyce – służbie wspomagającej, warto byłoby popatrzeć, tak naprawdę co jest nam potrzebne, na jakich poziomach ale to popatrzeć w zespołach mieszanych, bo ja rozumie, że jak występuje przedstawiciel Komendy Głównej, to jemu jest potrzebne wszystko [...]. Z drugiej strony trzeba mieć świadomość czym się to wszystko kończy, na końcu spada to do poziomu w powiecie i tam tych ilość sprawozdań płynących z innych kierunków, spada na dół do jednej, dwóch czy trzech osób i tamci ludzie nic nie robią tylko rzeczywiście odpisują. [...] Tu trzeba mieć świadomość jak to funkcjonuje i wtedy jeżeli w tych segmentach myślimy rzeczywiście o przejrzeniu tych danych które są niezbędne, to żeby to byli przedstawiciele ogniw, ale ze wszystkich poziomów, a nie tylko z Komendy Głównej, żeby nie dominowała Komenda Główna bo w KGP będzie wszystko potrzebne. Pytanie czy z tego wszystkiego co jest, wszystko jest analizowane, podejrzewam że nie, albo bardzo niewiele, a ktoś te dane zbiera pisze, traci czas. Więc warto by w takim systemie popatrzeć na to”.

gen. insp. Andrzej Matejuk – Komendant Główny Policji

Szanowni Państwo, wydaje mi się, że jest to pierwsze nasze spotkanie, na pewno takie spotkania będą dalej trwały. My postaramy się przygotować już w tej chwili na 9-10 grudnia dla komendantów wojewódzkich, taki projekt jakby nowego naliczania mierników, bo praktycznie cały czas o tym mówimy wszyscy. Kto i co powinien, na odpowiednim poziomie monitorować. [...] Być może Komendanta Głównego wiele rzeczy nie powinno interesować, może Komendanta Wojewódzkiego również, może Komendanta Powiatowego również. Może faktycznie jesteśmy w stanie podjąć, takie dość radykalne rozwiązania. Zrezygnujmy, zrezygnujmy z wielu rzeczy ale zabezpieczmy się, żeby realizacja zadań była właściwa, czyli tu przerzucimy ciężar na bezpośrednich przełożonych. Bo oczywiście można wprowadzić proste rozwiązania: mamy pełne zaufanie do Komendanta Komisariatu, bo go wybieramy, mamy pełne zaufanie do Komendanta Powiatowego, Wojewódzkiego i Głównego ale jeżeli w pewnym momencie, widzimy że coś źle idzie, wprowadzamy audyt i wiemy czym się to kończy. Bo jeżeli bezpośredni przełożony na tym najniższym poziomie, nie będzie monitorował w różny sposób pracy swoich podwładnych i my w górę też nie będziemy tego monitorować, może się załamać praca w Policji. A do tego nie dopuścimy, więc jeżeli ustawimy, że interesuje nas rozliczanie przestępczości, ja bym tylko monitorował ograniczanie przestępczości na podstawie zdarzeń. Interesuje nas skuteczność, bo zawsze będzie nas interesować, bo znamy kraje w Europie, które powiedziały, że skuteczność jest nieważna, to w tej chwili szybko do tego wracają, bo przestępcy stali się bezkarni. To są te kraje o bardzo wysokiej kulturze demokratycznej, więc jeżeli dojdziemy do wniosku, że coś radykalnie spada, wtedy ograniczamy sprawozdawczość [...]. Zaproponujemy Komendantom Wojewódzkim na odprawę, by się do tego przygotowali, wyślemy pisma jak najszybciej, na pewno na tym drugim etapie dyskusji – komendantów wojewódzkich – tego nie zakończymy, jeszcze się spotkamy w tym gronie lub troszeczkę innym, zaprosimy inne osoby, to przedyskutujemy. Naprawdę chcielibyśmy, aby te mierniki które zostaną w inny sposób naliczone – już nasz zespół nad tym pracuje – były takimi miernikami, gdzie faktycznie do minimum ograniczono możliwości patologii i manipulacji.”



W końcowej części debaty padła propozycja jednego z uczestników, by przed spotkaniem grudniowym stworzyć wewnętrzne forum intranetowe, by móc omawiać istotne sprawy, ważne dla służby, ponieważ Internet nie jest w każdym przypadku najlepszym miejscem do dyskusji wewnątrz-służbowych. Komendant Główny przychylił się do tej propozycji, ale zastrzegł również, że nie będzie się ograniczał do komunikacji wewnętrznej, że równoważnym i wartościowym dla niego będzie kontynuowanie dyskusji na Internetowym Forum Policyjnym w formie otwartej. Pan generał zachęcił również wszystkich zgromadzonych na sali do aktywnego uczestniczenia w dyskusjach na Internetowym Forum Policyjnym oraz aktywności w sprawach, które były poruszane w trakcie debaty.

W trakcie spotkania okazało się, że uczestnicy nie mają tak naprawdę przygotowanych konkretnych propozycji zmian, nie omawiano też poszczególnych STP-ów, debata przyjęła charakter omówienia ogólnych problemów lub rozwiązań, zresztą w tak krótkim czasie, bez stosownego wstępu trudno było podać i omówić wszystkie konkretne rozwiązania lub nieprawidłowości.

Pobieranie 110.14 Kb.

1   2




©absta.pl 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna